Dodaj do ulubionych

Epidemia w mojej głowie, bez przerwy trrrrrr.....

14.10.15, 14:18
Epidemia w mojej głowie, tylko brzęczy, brzęczy, brzęczy, brzę-czy!
Epidemia w mojej głowie - to tylko ja....

czyli:

paranoje pod czaszką prezesa pana

wyborcza.pl/1,75400,19018788,epidemie-w-glowie-prezesa.html
wiele komentarzy w sieci n/t tej wypowiedzi prezesa pana JK w tym stylu:

Ten człowiek przekroczył właśnie rubikon oddzielający brutalną walkę o władzę od bagna nikczemności i zwyczajnego rasizmu! Po 70 latach od Zagłady, po 47 latach od marcowej nagonki antysemickiej w Polsce, po 10 latach od ujawnienia tajemnic Jedwabnego i okolic, gdzie palono żywcem swoich sąsiadów, sparafrazowanie nazistowskiego hasła: "Żydzi to wszy i tyfus plamisty!" - na polskojęzyczne: "Arabowie to pasożyty i cholera!" - jest objawem aberracji i braku jakichkolwiek hamulców moralnych. Mąż stanu? No, chyba, że na tej liście "mężów " umieszczacie sobie Hitlera, Franco, Stalina, czy Mussoliniego... Mnie z takim mężem nic nie łączy! Nawet język...
Edytor zaawansowany
  • zlocistoki 14.10.15, 14:52
    A ten komentarz to z ambasady Izraela czy z Czerskiej? Mowa jest o arabach i europie oraz kwestiach sanitarnych oczywistych a tu kwestia żydowska 70 lat wstecz.

    Ja rozumiem, że bardziej by łączyło go gdyby było w hebrajskim
  • olga_w_ogrodzie 14.10.15, 15:03
    Magdalena Środa, etyczka, filozofka:

    "Prawdę trzeba mówić" - wokół tego banału zorganizował jedno ze swoich objazdowych przemówień Jarosław Kaczyński. Ciężki to obowiązek, taka "prawda, którą trzeba mówić", jednak prezes ciężaru obowiązków się nie boi.
    O jaką prawdę chodzi? O pasożyty wśród uchodźców. Prezes uchodźców nie dyskryminuje, bynajmniej. Prezes jest przecież chrześcijaninem, zna zasadę miłości bliźniego, nakaz miłowania nawet wrogów swoich oraz Augustyńskie "kochaj i rób, co chcesz".

    Ale miłować nie można przecież wbrew prawdzie! Bo tylko "prawda was wyzwoli". Prezes więc wyzwala emocje przedwyborcze w imię prawdy. A jest nią to, że uchodźcy, choć mile i przyjaźnie witani w naszym kraju, wloką za sobą Co? "Dur plamisty, wszy i cholerę"? Nie - to przywlekli do Europy Inni. Ale z całą pewnością jakieś straszne (egzotyczne) bakterie, a przede wszystkim pasożyty.

    Jak ich ugościmy, to ugościmy bakterie i pasożyty. Pomyśl, wyborco/wyborczyni, co się stanie z twoim bezpiecznym domem i twoimi dziećmi, gdy do zrujnowanej przez PO Polski zjadą dodatkowo miliony bakterii i pasożytów. Jakie choroby, epidemie, nieszczęścia i cierpienie z nimi przyjdą! Prezes nie chce nikogo dyskryminować. Prezes tylko wie, że "prawdę trzeba mówić".

    Zastanawiam się, w którym momencie to się stało. To, że język nienawiści i insynuacji wyzwolił się z ograniczeń, jakie nakładały na niego reguły przyzwoitości i humanizmu. Kiedy pamięć o przeszłości przestała mieć znaczenie.

    Dlaczego tak wielu ludzi powiedziało sobie i mówi co dzień (w internecie) "wszystko mogę": jestem wolny, nikt nie będzie ograniczał tego, co mam do powiedzenia. Mogę wymyślać, co chcę, mogę obrażać, kogo chcę, mogę piętnować, stereotypizować, odbierać godność, komu chcę. W imię "prawdy".

    Nie sądzę, że chodzi tylko o chwilowe przedwyborcze szaleństwo. W języku, nie tylko politycznym - choć tu mamy prawdziwe giganty awangardy, wzory, które chętnie się naśladuje - ale też języku prywatnym wracają dawna mentalność plemienna i pospolite barbarzyństwo. Zdawać by się mogło, że taki regres można uzasadnić jakimiś nadzwyczajnymi okolicznościami. Ale nie ma ich. Ludzie żyjący w dobrostanie i bezpieczeństwie zaczynają mówić, myśleć (?) i pisać, jakby kilka tysięcy lat kultury polegającej na cyzelowaniu form grzeczności i wzajemnego szacunku nigdy nie wykonało swej roboty, którą Erazm z Rotterdamu nazywał ucywilizowaniem. Przede wszystkim zaś - jakby nie było Holocaustu i wiedzy o tym, jaką siłę ma język, który nie tylko dyskryminuje, ale wręcz unicestwia. Bo za językiem idzie władza, a za władzą - dające się mobilizować w rozbudzonej nienawiści tłumy.

    Zaczynam chyba rozumieć, co miał na myśli Jan Paweł II, pisząc o "trzecim totalitaryzmie" i "cywilizacji śmierci". Kryją się one w wypaczonym poczuciu wolności, że mogę powiedzieć wszystko o wszystkich. Kryją się one w wypaczonym rozumieniu "prawdy", która wcale nie "wyzwala", tylko zniewala, niszczy, odbiera człowieczeństwo.

    Ale "prawdę trzeba mówić": "Głosujcie na PiS, ochroni was przed bakteriami i pasożytami! Będzie sterylnie i czysto!".

    wyborcza.pl/1,75968,19019323,prezes-i-pasozyty.html#ixzz3oXyZig1X
  • zlocistoki 14.10.15, 15:05
    Oglądałem film o obcych, którzy przybyli z kosmosu. Na końcu zginęli bo zabiły ich bakterie nieznane dla nich, a do których ewolucja ludzi przystosowała.

    Może być tak, że ci Arabowie też wyginą na jakieś zarazki z naszej części świata. Mogą się wyziębić śniegiem. Ale może być też tak, że mogą mieć w sobie zarazki na które są uodpornieni a są jedynie nosicielami, a tutejsi ludzie nie są na nie uodpornieni. Jakieś pustynne bakterie.
  • olga_w_ogrodzie 14.10.15, 19:56
    no i przez te swoje cholery i dezynterie prezes pan coraz sławniejszy na świecie tym bożym: www.usnews.com/news/world/articles/2015/10/14/right-wing-polish-leader-migrants-carry-diseases-to-europe
  • zlocistoki 14.10.15, 20:04
    Ich polityk prawicowy Trumph ( chyba kandydat na prezydenta, ale zupełnie nie śledzę i nie wiem) opowiada, że wywali wszystkich uchodźców z USA syryjskich. Takie rewelacje jak prezes ma wielu do powiedzenia, w tym sami lekarze z ośrodków. Oni robią taki brud w ośrodkach, że jest zagrożenie mnóstwem chorób. Pełno z nich jest chorych.
  • zlocistoki 14.10.15, 20:07
    W szpitalach w niemczech zmarło kilku żołnierzy z armii, którą kocha gazeta wyborcza "Wolna armia syrii". Zmarli na chorobę wywołaną jedzeniem ludzi. Takie zwyczaje mają ci syryjcy demokraci zbrojeni przez czarnucha. Panowie walczyli w całkowicie różnych miejscach, to nie są jakieś szczególne zwyczaje tylko prawidłowość.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka