12.09.17, 21:45
m.youtube.com/watch?v=kJsZrOGpfjw
Podoba mi sie ta piosenka .


Ciekawi mnie ten facet. Nawet psa mial czarnego. Zyl naprawde Paint it black. I skoczyl w calkowitym spokoju.

Wielu tych skoczkow skoczylo w strachu i desperacji. Ale nie on. Smierc przyniosla mu spokoj.

Zauwazylem ze mnie uspakaja wizja smierci. Nigdy nie miałem klimatow Paint it Black, choc lubilem czarne ubrania . Ale zawsze chyba wolalem zycie i frustrowaly mnie jego braki. Ale w pewnym momencie zauwazylem ze smierc uspokaja. Gleboki smutek jakby mnie stabilizowal. Jak jest pustka to toba miota. Jak czujesz przygniatajacy smutek w pewnym sensie jakbys odpoczywal od tego.
Edytor zaawansowany
  • 12.09.17, 22:02
    Nie przezylem zaloby po wlasnej smierci. Dusza moja choc martwa trzyma sie iluzji zycia. Czemu? Czy po to zeby sie zemscic? A moze by udowodnic ze jestem o wiele wiekszy niz mi sie wydaje jak indianowi Bromdenowi. Lecz jesli bede sie trzymal iluzji zywszy od tego sie nie stane. Wiem ze umarlem. Wiem ze zaprzeczylem zalobe. Podobno przed drzwiami piekla jest napisane Porzuccie wszelka nadzieje wy ktorzy tu wchodzicie. A nie tym wlasnie ma byc naprawa jak nie porzuceniem zludzen?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.