Dodaj do ulubionych

dwubiegunowa (mania?)

13.09.17, 16:43
Witam, oto moja historia...
Kilka tygodni temu bylam hospitalizowana na oddziale psychiatrycznym z wlasnej inicjatywy. Mial to byc odpoczynek od problemow. Przyznam ze mi sie tam podobalo, poznalam wielu ciekawych ludzi, ich historie i problemy, nauczylam sie pokory. Pewnego ranka obudzilam sie i zobaczylam podejrzane tabletki na podlodze, jedna z nich zanioslam pielegniarce, ktora zbagatelizowala sprawe wiec druga zanioslam ordynatorowi oddzialu. Tam rowniez spotkalam sie z tym samym zachowaniem, tabletki zostaly mi zabrane. Podkresle ze takie rzeczy nie powinny zdazac sie na takim oddziale, nie wolno tam bylo trzymac niczego co moglo zagrazac naszemu zyciu, nie ma tam nawet pradu w gniazdkach. Bylam (jestem?) pewna ze ktos probowal podrzucic mi je do napoju, jednak z jakis powodow mu sie to nie udalo. Widzialam ze ordynator zwolal zebranie personelu, jednak nikt nie probowal mi wytlumaczyc ani uspokoic co to bylo . No i wtedy sie zaczelo... Chodzilam po korytarzu a wszyscy ktorzy mnie mijali byli podejrzani, probowali podsluchac moje rozmowy zeby potem wykorzystac to przeciwko mnie. Zadzwonilam do corki i bylego meza, corce nakazalam szybko po mnie przyjechac. Moja wspollokatorka przekonywala mnie ze to byl slodzik i to wydalo mi sie bardzo podejrzane, bylam pewna ze to ona z czyjegos polecenia prowala mnie poddtrowac. Udalo mie sie z tamtad uciec za pomoca mojej corki i brata. Lekarka ktora mnie wypisywala z wielka laska wypisala mi zwolnienie na czas pobytu w szpitalu co powiedzialam ordynatorowi u ktorego bylam na prywatnej wizycie w zeszly poniedzialek. Wydaje mi sie ze zwolnienie w takim satnie powinnam dostac na o wiele dluzszy okres. Zainteresowal sie cala sprawa i poprosil mnie wrecz blagal zebym odstawila chlorprothexin a zaczela brac olzapin. Siedzialam tam dlugo a on robil notatki. Po wyjsciu wszystko stalo sie dla mnie jasne.. to byla jedna wielka schiza. Moje pytanie brzmi..czy ktos wie czy to sie stalo z powodu manii czy schizofrenii ktora zaatakowala mnie z dnia na dzien? nigdy tak sie nie czulam, nigdy nikogo nie podejrzewalam o atak na moje zdrowie czy zycie. Odstawilam chlorprothexin (nie wiem dlaczego dawali mi tam neuroleptyki?!) biore wenlaflaxyne 75 rano lamotrygine 100 rano i wieczorem i pregabalgin 2 razy dziennie. Czy ktos wie co moglo mi sie stac? Poprosilam ordynatora o ponowna hospitalizacje bo przerazilam sie tym wszystkim jednak nie doczekalam sie odpowiedzi, chyba nie chce takiego przypadku na swoim oddziale... Jesli komus przychodzi do glowy co to moze byc prosze o komentarze, zalezy mi na waszym zdaniu.
Edytor zaawansowany
  • 13.09.17, 16:55
    Jesli masz atak nagly schizy to niewielki problem. Moze skutek lekow? Kiepska jest schizofrenia przewlekla a nie takie jednorazowe ataki.
  • 13.09.17, 17:03
    Sama napisalas ze to przez leki.

    Bardziej niepokojaca jest sklonnosc twoja odpoczynku od problemow w psychiatryku. Naprawde bylas az tak zdesperowana? Moze to borderline.
  • 13.09.17, 17:17
    Sinead O Connor widziala na terenie posiadlosci psychiatrycznej dla samobojcow grzyby trujace, grzyby psychodeliczne, weze, zmije,a nawet niekontrolowane jezioro. Czy to byla mania? Raczej chec bycia w centrum uwagi. Zwykly border moze miec lepsze paranoje niz tylko banalna mysl ze psychiatryk chcce cie zabic. W zasadzie potraktowalbym to jako glos rozsadku. Instynkt kazal ci spieprzac. Ogladalas zycie pi? Tam byla wyspa. Za dnia dawala spokoj noca zabijala. Pi instynkty kazaly muod uciec. Potraktuj psychiatryk jako ta wyspe na burzy swojego zycia
  • 13.09.17, 17:42
    Dziekuje, najprawdopodobniej tak jest. Najgorsze jednak jest to ze do tej pory nie wiem czy to schiza czy nie :( ide ogladac zycie Pi
  • 13.09.17, 17:39
    Watpie ze to border,kilkanascie lat temu zdiagnozowano mi dwubiegunowke


  • 13.09.17, 17:49
    Sinead tez zdiagnozowano a ma bordera jak w pysk strzelil
  • 13.09.17, 19:51
    Nie lubie zamieszania wokol mnie ani potrzeby bycia w centrum uwagi... ale przeanalizuje sie pod tym katem. Zastanawia mnie tylko to co sie stalo, dlaczego ta schiza, podobalo mi sie tam przeciez
  • 13.09.17, 20:11
    Zartowalem z borderlajnem.

    Moim zdaniem jesli masz to pierwszy raz nagle , a leczysz sie od dawna , to to jest po prostu dzialanie lekow nieoczekiwane.Szybko sobie zeswiadomilas ze mialas schize.


    Jak bierzesz narkotyki tez mozesz miec i co ?czy to schizofrenia mania?
  • 13.09.17, 23:06
    Jesli to przez leki (chlorprothixen) to czy ja mam brac olzapin teraz czy w ogole odstawic te neuroleptyki?
  • 14.09.17, 07:40
    Na forum pytasz co masz robic? Oszalalas?

    Lekarz ci powiedzial odstawic jeden i brac drugi. Skoro cie blagal zebys jeden odstawila uznal ze to przez ten lek i dal ci inny. Proste nie?
  • 14.09.17, 07:50
    W sumie to nawet ladna historia.

    Pacjentka dostala lek ktory wywolal u niej podejrzenia o spisku przeciwko niej i podtruwaniu i okazalo sie ze lek ja od srodka podgyzal. Moze to dzialanie intuicji? Organizm wyczul swoje. Leki manipulujac neuroprzekaznikami wywolaly lęk, ale tresc lęku nadala intuicja i kazala brac nogi za pas. W tym szalenstwie moze byc metoda.
  • 14.09.17, 07:55
    Wariat ma powiekszone lęki, klopoty z rozeznaniem rzeczywistosci, ale swoje moze wiedziec. Czy to glupie miec paranoje w swiecie kamer na kazdgym kroku?


    ROMANTYCZNOŚĆ

    Methinks, I see... Where?
    - In my mind's eyes.
    Shakespeare
    Zdaje mi się, że widzę... gdzie?
    Przed oczyma duszy mojej.

    Słuchaj, dzieweczko!

    - Ona nie słucha -

    To dzień biały! to miasteczko!

    Przy tobie nie ma żywego ducha.

    Co tam wkoło siebie chwytasz?

    Kogo wołasz, z kim się witasz?

    - Ona nie słucha. -



    To jak martwa opoka
    Nie zwróci w stronę oka,

    To strzela wkoło oczyma,

    To się łzami zaleje;

    Coś niby chwyta, coś niby trzyma;

    Rozpłacze się i zaśmieje.



    "Tyżeś to w nocy? to ty, Jasieńku!

    Ach! i po śmierci kocha!

    Tutaj, tutaj, pomaleńku,

    Czasem usłyszy macocha!



    Niech sobie słyszy, już nie ma ciebie!

    Już po twoim pogrzebie!

    Ty już umarłeś? Ach! ja się boję!

    Czego się boję mego Jasieńka?

    Ach, to on! lica twoje, oczki twoje!
    Twoja biała sukienka!



    I sam ty biały jak chusta,

    Zimny, jakie zimne dłonie!

    Tutaj połóż, tu na łonie,

    Przyciśnij mnie, do ust usta!



    Ach, jak tam zimno musi być w grobie!
    Umarłeś! tak, dwa lata!

    Weź mię, ja umrę przy tobie,
    Nie lubię świata.


    Źle mnie w złych ludzi tłumie,

    Płaczę, a oni szydzą;

    Mówię, nikt nie rozumie;

    Widzę, oni nie widzą!


    Śród dnia przyjdź kiedy... To może we śnie?

    Nie, nie... trzymam ciebie w ręku.

    Gdzie znikasz, gdzie, mój Jasieńku!

    Jeszcze wcześnie, jeszcze wcześnie!



    Mój Boże! kur się odzywa,

    Zorza błyska w okienku.

    Gdzie znikłeś? ach! stój, Jasieńku!

    Ja nieszczęśliwa".



    Tak się dziewczyna z kochankiem pieści,

    Bieży za nim, krzyczy, pada;

    Na ten upadek, na głos boleści

    Skupia się ludzi gromada.

    "Mówcie pacierze! - krzyczy prostota -
    Tu jego dusza być musi.
    Jasio być musi przy swej Karusi,
    On ją kochał za żywota!"



    I ja to słyszę, i ja tak wierzę,

    Płaczę i mówię pacierze.

    "Słuchaj, dzieweczko!" - krzyknie śród zgiełku

    Starzec, i na lud zawoła:

    "Ufajcie memu oku i szkiełku,

    Nic tu nie widzę dokoła.



    Duchy karczemnej tworem gawiedzi,
    W głupstwa wywarzone kuźni.

    Dziewczyna duby smalone bredzi,
    A gmin rozumowi bluźni".



    "Dziewczyna czuje, - odpowiadam skromnie -
    A gawiedź wierzy głęboko;

    Czucie i wiara silniej mówi do mnie
    Niż mędrca szkiełko i oko.



    Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
    Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.

    Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!

    Miej serce i patrzaj w serce!"
  • 14.09.17, 11:52
    chcialabym cie poznac 136ty ;)
  • 14.09.17, 11:50
    nie pytam co robic tylko co o tym myslicie... nie wzielam jeszcze tego drugiego bo sie boje :(
  • 14.09.17, 12:39
    Mysle ze nie podalas powodu dla ktorego znalazlas sie w psychiatryku. Jakies byly, a nie tylko chec relaksu.

    Wyobrazmy sobie taki scenariusz.

    Skarzysz sie na bezsennosc, ale ta bezzsennosc wynika z pobudzenia . Masz podwyzszony nastroj w zwiazku z choroba ci zdiagnozowana. Lekarz ci daje jednak lek ktory bardziej nadaje sie dla neurotyka do zasniecia niz osoby dwuniegunowej. Lek podbija twoje pobudzenie zamiastast obnizac i mamy manie przesladowcza. Lekarz nakazuje wiec zmienic lek bo widzi ze zle dobrany.


    Jesli masz obecnie problemy zwiazane ze swoja choroba i dlatego bylas w psychiatryku to trzeba konsekwentnie brac. Bedzie co bedzie. Ale konsekwencja nie zaszkodzi. Przestac zawsze tez mozna.

    Diagnoze masz od kilkunastu lat, wiec swoje juz z choroba doswiadczylas i masz swoja intuicje co robic.
  • 14.09.17, 16:43
    Nie ma za co

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.