Dodaj do ulubionych

Co to znaczy ze problem jest wewnatrz czlowieka?

24.10.17, 08:08
m.youtube.com/watch?v=Z3ZfaN54DOQ

Pan psycholog na poczatku mowi ze odrzucenie jest naszym losem, a w drugiej czesci odwoluje sie ze psychoanaliza nie zawsze ma racje choc ja kocha.

Moim zdaniem jest dokladnie odwrotnie.

1. Problemy pochodzą z zewnatrz z reguly.

2. Psychoanaliza z wnetrzem niewiele ma wspolnego


Nie powiem ze wnetrze nie istnieje. Kiedys bym tak powiedzial. Ale mam watpliwosci czy psychoanalityk go chwyta. Rozumiem ze kocha pan psychoanalize bo bez niej tak naprawde pana nie ma na rynku zbytnio. I dobrze robi na glowe zajmowanie sie jak Bog czyjas moralnoscia. Ale sadze ze jedyne co robi psychoanalityk to trzyma w miejscu. Podtrzymuje autorytet z powodu ktorego cierpi pacjent. Drepcze w kolko symbolicznie za pomoca slow probujac poruszyc pacjenta jak poeta sluchaczy, jednoczesnie nakazujac mu byc w biernej pozycji. To po prostu nie dziala i nie rozni sie od innego zewnetrza .


Nie powiem ze nie ma wnetrza. Bo jest paradoksalne ze pojawia sie ono jak sadze gdy probuje sie je usunac w akcie medytacji.
Edytor zaawansowany
  • 24.10.17, 08:13
    Medytacja chce zreszta usunac te rozdwojenie wnetrza zewnetrza . Ale powiedzmy ze uzywajac tych pojec medytacja przywraca prawdziwa nature czego nie mozna przywrocic w inny sposob i dlatego nazwalbym to wnetrzem.


    Moim zdaniem to co leczy psychoanaliza wyleczylby prosty medrzec spotkany na drodze zycia ktory nakazalby zmiane radykalna otoczenia.
  • 24.10.17, 08:19
    Psycholog mowi o nawarstwiajacych sie klamstwach. Zgoda. Ale psychoanalityk niewiele tu zmienia. Cos poskrobie po warstwie wierzchniej cos sam nalozy.

    Te klamstwa musza po prostu odpasc jak etykietka z butelki ktora sie namacza . Po to jest zmiana.

    Caly problem polega na tym czy jakis medrzec umie przekonac do skoku w nieznane, ktory umozliwi zmiane przeznaczenia.
  • 24.10.17, 08:25
    Nie dziwi mnie ze ten osobnik kocha psychoanalize.

    Podobnie jak Freud ma prawicowe poglady i byl takim mieszczanskim autorytetem od podgladania do cudzego mieszkania. W zyciu zauwazylem ze najbardziej ja utrzymuja typy prawicowe. Lewa strona z nia romansujac jesli rzeczywiscie jest lewa nic tam nie widzi czego nie powiedzialby juz np. Hegel itd.
  • 24.10.17, 08:29
    Psychoanaliza to bicie pompatyczne piany w sytuacji gdy korzysta sie z bardzo prostych narzedzi. Psychoanalitycy tworza hermetyczny jezyk. Probujac go rozgryźć zauwazasz ze prostymi slowami rozumiejacymi co sie mowi to madrosc na dwie kartki.
  • 24.10.17, 09:03
    Celem ogolnym czy to psychoanaliza, psychiatria, czy inne formy "leczenia" jest podtrzymanie wladzy obowiazujacej moralnosci, ktorej nieraz efektem jest choroba.

    Mowienie o leczeniu jest oszustwem. Cos takiego sami terapeuci nie biora pod uwage. Celem jest produkcja chronikow.

    Wariaci sa nieobliczalni. I psychiatria mowi masz grac jak ci zagramy. Jesli cos leczy w tej branzy to tylko wyrwanie sie z niej i romantyzm. Spoleczne normy bowiem ktore stworzyly wariata musza byc oczywiscie uznane za wbrew jego interesowi. Psychiatria mowi tylko ofiarom ze sa winne i to wszystko.
  • 24.10.17, 09:10
    Obserwujac ludzi z problemami zauwazylem u nich z reguly zmiane na lepsze tylko i wylacznie z powodu przychylnego ulozenia im sie spraw realnych. Zadne leczenie, chemiczne badz moralne tego nie sprawilo. Nie znam tez spektakularnego odbudowania sie jak feniks z popiolow. Zawsze na zewnatrz cos drgnelo.
  • 24.10.17, 09:12
    W tym sensie nawet rozumiem idee boga. Wcale nie chodzi o to ze jak trwoga to do boga. Tylko o jakiejolwiek zewnetrze ktore moze cie wzmocnic i dac sens gdy wszystkie zewnetrza realne zawiodly.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.