Dodaj do ulubionych

Kim jest bezdomny? O ukrytej agresji?

12.06.18, 20:51
Zaciekawil mnie ten filmik rosjanina o amerykanskich bezdomnych, a wlasciwie nie sam film tylko rosyjskie komentarze o tym ze bezdomny "zarabia lepiej" niz rozni pracujacy w Rosji.


To jest chyba dobre pytanie, kogo widzimy w bezdomnym. Kogos w przykrym stanie czy kogos kto budzi agresje nie wiadomo z jakiego wlasciwie powodu racjonalnego wiec oczywiste ze z powodu swojej slabej pozycji kozla ofiarnego. A nawet czasem zazdrosc budzi.


Jesli zazdroscimy bezdomnemu no to chyba priorytety sa dosc marne. Chcemy rzekomej opieki ktora dostaje, a jednoczesnie sami widzimi w bezdomnym tylko przedmiot tej opieki. Przeciez on jest bezdomny, ma najwatlejsze zaczepienie ze spoleczenstwem jakie istnieje i jesli nie widzimy tej samotnosci to czemu niby ktokolwiek ma zobaczyc nasza.


A na czym polega pojebanie w priorytetach? Na resentymencie i wyrastajacej z niej zazdrosci i agresji.


Czlowiek nie ma ukrytej agresji.. Agresje wydobyc to latwa sprawka. Z dojebaniem slabszemu nie ma problemu. Agresja jest dokladnie odwrotnie przyczepiona na zewnatrz wtornie a to co przykrywa to milosc. Cdn.
Edytor zaawansowany
  • 136ty 12.06.18, 21:07
    Przy okazji slowa resentyment. Dlaczego Nietzsche nie mial do konca racji? Rozpoznawal slusznie resentyment w pewnych elementach chrzescijanstwa, ale nie rozpoznal swojego resentymentu widzac w milosci, sile milosci moralnosc slabych.

    Mowi sie ze agresja jest ukryta bo ktos nie jest asertywny. Nie umie sie bronic. Nie to milosc jest wyparta. Nie chodzi tu o odwrocenie wartosci w stylu chrzescijanina ktory nie chce walczyc tylko unosic sie sila milosci wyniosle.

    Sadze ze jesli dziecko nie dostanie milosci i zbuduje na tym mechanizm obronny agresji w pelni tej agresji nie umie dokonac.

    Zeby umiec odepchnac napastnika szczerze trzeba umiec wczesnij kogos przytulic. Musi byc ten sam ogien spontaniczny w rekach.
  • 136ty 12.06.18, 21:14
    A pierwszym ogniem jest milosc u dziecka.

    W tym miejscu czas na kolejne przeprosiny. Przepraszam pastora ktory przemawial na slubie ksiecia Harrego. Mowil bardzo zywiolowo wlasnie o sile milosci i wynalazku ognia. To nie byl glupi sposob na przemowienie.
  • 136ty 12.06.18, 21:21
    Nietzsche zyl w czasach pruskiego drylu i byl zreszta w armii. Wojownik nie ma plakac i byc slaby. A dlaczego? Bo tak wymyslila pruska armia. Taki model wojskowosci ktora tworzy psychopatyczne znieczulone automaty do zabijania poddane tresurze. Ale konkurowal wtedy takze inny model braterstwa zolnierzy. Walki opartej na bardziej ludzkich instynktach. Mysle o takiej sile jaka ma matka podnoszaca samochod ratujac dziecko.
  • 136ty 12.06.18, 21:38
    Rosjanie duzo pisali ze mniej zarabiaja niz dostal na ulicy bezdomny. Zarabiaja tez mniej niz dostaje niepracujaca zona milionera. Czy z tym nie maja problemu?


    Czujemy gniew na swiat ze za malo nam dal za nasz trud. Jesli bezdomny ma lepiej to po co sie trudzisz? Zostan nim jesli ma lepiej.

    W czym jest wiec problem? W ciaglym Ja, Ja, Ja. Ja robie łaske swiatu ze sie urodzilem. I moze jeszcze pobije bezdomnego bo nie che on robic tej samej laski co ja, tylko sukinsyn jest swiatem ktoremu ja dajek laske. Skonczmy z tym teatrem absurdu. Dzikie naziolskie krzyki niekochanych dzieci .
  • 136ty 12.06.18, 21:48
    I ta agresja zzera. Nie dosc ze w srodku pusto to agresja dalej ryje dalsza pustke.


    A moze nalezy skonczyc z wykanczajaca nas projekcja. Robie cos bo po prostu robie sobie dobrze. Ale jesli widze ten trud zrobienia sobie dobrze zauwaze ze sa tacy ktorzy przegrywaja ta walke bo sa slabi. Sa za slabi by zrobic sobie dobrze.

    I moze jest tez tak ze tak jak nasza wlasna agresja nas zzera bo nie umocowana w sile milosci, to tak samo nasza empatia i milosc slabszym nas wewnetrznie wzmocni zamiast nas oslabic gdyz tak jej skapimy gdyz tak jej malo mamy?
  • 136ty 12.06.18, 22:55
    Co ma oczyscic nasze serca i uwolnic napiecie?


    Sa tacy ktorzy widza w tym kozla ofiarnego. Spoleczenstwo wyladowuje na nim swoja agresje. Tyle tylko jest maly problem. Spoleczenstwo robi to notorycznie i celu nie widac.


    A moze samemu trzeba jak Jezus w imie milosci do ludzkosci poswiecic sie na krzyzu? Albo chociaz adorowac meke panska w nadzieji na wzruszenie? Nadal jest problem. Tyle cierpienia na swiecie wiec czemu akurat ten jeden by mial nas pobudzic do wzruszen. A ten kto sam zglasza sie na ofiare? Wraca chlopiec z wojny bez rak i nog..jak dlugo bedzie przy nim dziewczyna i kumple? Smierc jest raczej tabu niz czyms co oczyszcza nasze serca. Ten nekrofilizm religijny wcale nie jest do adoracji Chrystusa. Tylko do traumatyzowania, przestraszenia, trzymania w stanie zaloby w ktorym chwytac sie mozemy ratunku i kosciol po kiju podsuwa swoja marchewke.
  • 136ty 12.06.18, 23:12
    Wyrwac sie trzeba z tego sado maso. Kata i ofiary. Przestac zadreczac swoje cialo. Robic sobie dobrze i znajac wlasne koszty tego miec tez milosc do innych ktorzy ponosza koszty swojej slabosci. Wspolczucie nic nam nie zabiera. Robi to tylko agresja.
  • 136ty 12.06.18, 23:21
    Wszystkie filmy motywacyjne chca ciagle przedstawiac swiat jako walke. Jakbsmy nie wiedzieli ze przez walke sie poddalismy. A malo jest o tym ze zycie moze byc po prostu przyjemne bez winy. Choc kto nakreci taki ktory przekona? Przyjemnosc to tylko inni nie ja, albo zemszcze sie za brak przyjemnosci.
  • 136ty 12.06.18, 23:30
    Mowi sie o potrzebie akceptacji siebie. Mi sie zdaje ze wazne jest to jak swiat umiemy akceptowac by znaleźć w nim dobro. Strach, pogniewanie sie na swiat to jest problem. Dostrzeganie dobra to poczatek.
  • 136ty 13.06.18, 03:20
    Spoleczenstwo w ktorym zyjemy jest o brakach. To jest zameczanie niemilosierne ciala. Jak gesi tucznikowe. Zycie w ciaglym stanie molestowania i nauki autoagresji na wlasnym ciele. Budda to zrozumial. Nietzsche nie zrozumial Buddy. Nie zrozumial ze pustka nie jest o nihilizmie, tylko o braku obsesji o czyms podobnym do jego moralnosci postulowanej.
  • 136ty 13.06.18, 08:42
    Jest roznica miedzy nihilistycznym zaprzeczeniu zlemu swiatu, obrazie na swiat, a twierdzeniemnie ze np."nie jestem cialem".

    Problem z racjonalizmem jest taki ze ci mowi kim jestes, ma postawe opisujaca. Np. Dietetyk mowi ci cow jesc. Ktos czyta co jesc , dba o diete i dziwnym trafem laduje z zaburzeniami odzywiania. Bo ciagle pielegnuje swoj stosunek do siebie jako przedmiotu.


    Problem moj z lowenem jest taki ze on tez uznal ze czyms jestesmy czyli cialem i pielegnowal ta przedmiotowa relacje. Jest to czyste molestowanie i autoagresja jak cala psychoanaliza.

    Asany w jodze sa po prostu gimnastyka, jednym chyba z osmiu zalecen jak zyc. Rozbudowane wspolczesne assany powstaly pod wplywem zachodniej gimnastyki. Wczesniej to byla tylko przerwa od pozycji medytacyjnej kwiatu lotosu.


    Nauka moralna jest o wiele istotniejsza. Gimnastyka tylko ma nam pomoc wytrzymac wieksza energie w ciele od ktorej odwyklo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.