Dodaj do ulubionych

Zmartwychwstanie

22.04.19, 00:26
Zaszła dziś pewna zbieżność czasowa.

Puściły mi dziś wszelkie blokady mięśniowe. Od kilku dni bolał mnie kręgosłup. Wieczorem nic nie zapowiadało tego, i znów zaczeły się bóle brzucha. Na szczescie nie tak silne jk kiedyś. Wyprostowały mi się plecy do końca. Zrozumiałem czemu rzygałem na baczność kiedyś. To blokady u góry. Dziwnie się czuje. Teraz właśnie przeszły mi już bóle do końca.

Musze zadbać do perfekcji o swoj rozwoj, bo mam juz dość tych bóli. Chce bez bóli się naprawiać.
Edytor zaawansowany
  • 136ty 22.04.19, 00:29
    Dziś też przypadkiem zauważyłem ze zmieściłem się w ładne spodnie, do których nie aspirowałem przez pol roku przynajmniej. CHudnę.
  • 136ty 22.04.19, 00:31
    I jeszcze jedna ciekawa sprawka. Wczoraj i dziś uciekł przedemną w panice czarny kot. Przeciąłem mu drogę , ale nijak mu nie zagrażałem, mógł robić swoje. Może los się odwraca.
  • 136ty 22.04.19, 04:14
    Dzis tez przywrocilem sobie naturalne chodzenie. Cialo samo idzie a nie ja ide.
  • 136ty 22.04.19, 14:24
    Naruszyłem strukturę organizmu. Teraz już nie ma wyboru , albo walka o zdrowie albo śmierć.

    Blokady puściły ale jestem bardzo słaby, za słaby na przychodzącą energię.
  • 136ty 22.04.19, 15:07
    To znaczy słaby fizycznie, bo na swój sposób, psychcznie czuje się silny. Ale słabe ogniwa łańcuchu organizmu dały znać i trzeba je naprawić. WIęcej cwiczeń wzmacniających tkankę łączną.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka