Dodaj do ulubionych

Jaki jest problem z Guru?

19.06.19, 11:10
CHrześcijaństwo często krytykuje new age ze względu na sekciarstwo.

Zgoda. Tylko mam wrażenie właśnie ze to jest istota CHrześijaństwa.

Czym się różni OSHO który w USA miał sektę i wyznawcy w uwielbieniu patrzyli jak jedzie swoim Rolce Roycem, od księdza w Maybachu, czy w papamobile?

Problem jest w tym, podobnie jak w psychologii w trakcie terapii, że idą tam ludzie którym brakuje miłości i projektują tą potrzebę na swojego wybawcę. Tyle tylko, że to istota chrześcijaństwa.

A właśnie w filozofii wschodu chodzi o coś dokładnie odwrotnego. O uwolnienie się od komuplsywnych niewolniczych czynności i zostanie wolnym szczesliwym człowiekiem.
Edytor zaawansowany
  • dotera 19.06.19, 11:18
    Zgadzam się, że ta sfera uwielbienia dla guru, przepływu kasy jest dwuznaczna. Ale taka jest przecież sformalizowana chrześcijańska religia.

    Pełno tych guru to banda cfaniaków którzy chcą pomacać zachodnie kobiety i zarobić na tym kasę.

    W przypadku Sadhguru myślę, że dlatego zdobył popularność bo po prostu otwarcie robi za szefa nowoczesnej fundacji. COś jak Owsiak. WYpowiada się w sposób charakterystyczny dla osoby wykształconej, dużo wchodzi w kwestie gospodarcze, występuje głównie na konferencjach więc inna jest optyka. Ludzie nie szukają u niego religii. Raczej to w wersji well beeing. Promowania pozytywnych wartości.

    Wcześniejszy guru beibibumersów stworzył sektę z obsesją seksualną. Osho nawet nie mówił złych rzeczy, ale tworzył sektę.
  • dotera 19.06.19, 11:39
    Myślę, że w przypadku Sadhguru uczciwe jest to , że przedefiniowuje bhakti jogę. Czyli drogę miłości dewocji. On ma bardziej intelektualny charakter. I zamiast wkręcać ludzi w te niebezpieczne tematy kończące się kultem i sektą wyprowadza to na drogę bardziej "wiem, że nic nie wiem"

    Można mu oczywiście zarzucać ze sam tworzy kult. Olbrzymie popiersie shivy na tle którego przemawia do tłumów. ALe czym to się różni w gruncie rzeczy od koncertu rockowego. Jak się posłucha tych opowieści jego o shivie to jakby posłuchać mitów o charyzmatycznym Jimie Morrisonie.

    Z tych wszystkich Guru on wydaje mi się robi najwięcej zeby świadomie kultu uniknąć. Ma bardzo zachodnią mentalność.
  • dotera 19.06.19, 11:53
    Cechą podstawową sekty , którą po angielsku brzmi cult jest właśnie kult miłosny. Manipulowanie uczuciem miłości. Jak gdzieś zbyt dużo mówi się o miłości to lepiej trzymać jedną rękę na porfelu a drugą na pistolecie.

    O miłości lepiej myśleć jako coś co należy nauczyć się dawać indywidualnie jako wyzwanie dla swojego resentymentu egoizmu narcyzmu. Wtedy to rozwija. Jak zaczyna się o bogu który jest miłością, wspólnocie która bombarduje miłością o tym jak dostaniesz miłość to jesteś właśnie w hajłeju do dupy
  • dotera 19.06.19, 12:05
    Jeśli się posłucha Sadhguru to on z dystansem zawsze podchodzi do kwestii miłości, co nie znaczy ze ją krytykuje, obsesji seksualnej. Broni bycia samotnym jako wolności, naturalnego stanu człowieka a nie jako patologii. Całkiem odwrotnie niż wszelkie religie, wspólnotowe ideologie.

    Myślę, że to była pierwsza kwestia która znalazła moją sympatię gdy kiedyś czytałem de Mello.

    To co bowiem zrozumiałem podstawowego to fakt ze piekłem człowieka jest współuzależnienie. NIenawiść społeczna jest efektem współuzależnienia. Resentyment jest owocem współuzależnienia ludzi.

    Zdrowie jest o zrozumieniu ze bycie samym o pełnej indywidualizacji.

    I co paradoskalne w filozofi wschodu wtedy dopiero pojawia się słynne "wszystko jest połączone" jesteśmy jednym, pełna empatia.
  • dotera 19.06.19, 12:43
    Jeśli się weźmie wywiady tych wszystkich którzy zrozumieli diabelskość new age to zawsze widać, że to umysły skrajnie podatne na religijną demagogię. Szukające autorytetu, wspólnoty.

    Kurwa. Medytacja jest o tym , żeby się zamknąć i siedzieć cicho , a nie szukać autorytetów na drugim końcu świata. To jest jak fizjoterapia, terapia a nie żadna religia.

    Jeśli przyjmuje pewne elementy na wiarę od Sadhguru to na zasadzie : przetestuje i jeśli będzie bulshit nie działający to odstawię.

    Jeśłi szukasz miłości wspólnoty to tak samą tworzą je sekty chrześcijańskie jak i hinduskie. Nie ma to nic wspólnego z światopoglądem, tylko z prostą manipulacją emocjonalną.
  • dotera 19.06.19, 14:27
    W tej branży jest tak że im bardziej szukasz tym bardziej masz szansę zostać paranoikiem. Im bardziej jesteś przekonany ze czegoś ci brakuje tym bardziej tak będzie. Trzeba robić swoje i nie patrzeć na cel. Wtedy byś może się pojawi w końcu, jak już o nim zapomnisz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.