Dodaj do ulubionych

CO jest niespojnego w stosunku do nierówności?

09.09.19, 07:28
krytykapolityczna.pl/kraj/co-myslimy-o-bogactwie-fejfer/

Dokładnie tak jest : do bogactwa dochodzi się pracowitością i nikt nie ma równych szans. Nie ma w tym żadnej niespójności. Jaka jest niespójność w tym, że mistrz olimpijski trenuje i ma też dobrą genetykę? Bez trenowania jednak mistrzem nie zostanie.

Niespójność jest w przekonaniu ze wszyscy mogą być jednakowo bogaci. To już niespójność logiczna, bo wszyscy nie mogą być najlepsi. I po prostu życiowa.
Edytor zaawansowany
  • dotera 09.09.19, 07:33
    Pracowitość w kontekście bogactwa nie oznacza nakładu włożonej pracy. Biedni najwięcej męczą się fizycznie. Tylko jej efektywność. Bogaci myślą w kategoriach efektywności pracy. Biedni w kategorii ciężkiej pracy.

    Ma też to znaczenie, bo biedny myśli jak iść do pracy. Bogaty myśli jaką założyć firmę.

    Żeby iść do pracy, ktoś musi dawać pracę.
  • dotera 09.09.19, 07:40
    "Skoro to nie pracowitość doprowadza nas do dużych pieniędzy, to co? Moim zdaniem tym „czynnikiem x” jest losowość. Traf, fuks, wyrok fundamentalnej niepewności. I pracowitość, i determinacja, i talent z pewnością pomagają, ale nie grają głównej roli. Czasami nam po prostu coś „pyknie”. Ale, żeby pyknęło, to musi się na to złożyć po pierwsze ileś przeplatających się ze sobą kapitałów, czy zasobów początkowych, a po drugie popyt i gotowość rynku do wchłonięcia pomysłu, na który pracowaliśmy. Nie mamy wpływu na popyt, a jego rozpoznanie jest naprawdę trudne, jeżeli nie niemożliwe. "


    Jeśli ktoś wierzy w fuksa to niech gra na loterii. CI ktorzy wygrywają są po prostu skuteczni. Czasem przegrywają i dalej chcą być skuteczni. Nie można fuksem odnieść sukcesu.

    Nie piszę tego z pozycji mądrali który poucza ciemny lud. Tylko wkurza mnie ta mantra lewicy " nie można, nie da się' my ci damy zasiłek po dwóch dekadach dochodzeia do władzy w wysokości 124 złotych i będziesz wtedy równy i bogaty.
  • dotera 09.09.19, 07:44
    ." Przecież i duże firmy z potężnym kapitałem i dostępem do najlepszych analityków niejednokrotnie wtapiają ogromne pieniądze w projekty-niewypały. Właśnie dlatego coraz częściej decydują się na odkupienie czegoś, co już działa. Nad początkowymi zasobami nie mamy kontroli w ogóle."


    hehehehe. Najlepsi analitycy. Napisała pani z korporacji najlepszych analityków z prestiżowych studiów humanistycznych.

    Analityk w życiu nie odniesie sukcesu, jak krytyk filmowy nigdy nie nakręci dobrego filmu. Analiza zawsze jest wtórna, bierna, jest w gruncie rzeczy istotą niemożności. Zeby coś stworzyć trzeba myslenia syntetycznego a nie analitycznie dzielącego na kawałki, żeby z nich powróżyć jak z fusów.
  • dotera 09.09.19, 07:46
    Najlepsi analitycy.........oglądała pani Skazanych na Shawshank? Powstali, żeby tacy jak Pani miała gdzie założyć garsonkę do pracy.
  • dotera 09.09.19, 07:53
    "Zjawisko z tego samego obszaru w klasycznym badaniu opisywała antropolożka Shirley Brice Heath. Pod koniec lat 70. spędziła wiele miesięcy przyglądając się temu, w jaki sposób rodzice z klasy średniej oraz rodzice z klasy pracującej socjalizują swoje dzieci. Ci pierwsi znacznie częściej czytają dzieciom i uczą je kategoryzowania przedmiotów oraz doszukiwania się między nimi związków. Nakłaniają również dzieci do formułowania ocen. To wczesne otoczenie przygotowuje dzieciaki do wymogów szkoły – szukania związków, poszukiwania informacji w książkach i rozumienia związków zachodzących między procesami. Dzieci z klasy pracującej są uczone raczej posłuszeństwa, a zadawane przez nie pytania traktowane są jako przeszkadzanie i karane."


    Ale jaki do diaska ma być z tego wniosek? Ze rodzice mają przeprosić ze zarabiają pieniądze i lepiej wychowują swoje dzieci? Bo inni mają źle?

    Właśnie to badanie pokazuje idiotyzm lewicy. Lewica chce wychować posłusznego pracownika któremu da. A trzeba wychowywać wolną liberalną jednostkę. Lewica myśli ze szkołą która uczy tylko i wylacznie autorytarnie posłuszenstwa wychowa lepszą jednostkę? Problem jest w samym waszym myśleniu osoby nauczonej posłuszeństwa i wierzącej ze za posłuszeństwo pojdzie do raju. NIe ma raju i nagrody za działanie przeciwko swojemu ciału. Za to jest piekło i depresja.
  • dotera 09.09.19, 07:57
    "Zasoby w postaci kapitału społecznego (jak mawia mój dobry znajomy – kolesiostwo i nepotyzm) działają czasem również w bardziej bezpośredni sposób. Po prostu członek rodziny albo znajoma osoba możne nam pomóc wskoczyć na wysokie stanowisko. To nie zawsze musi oznaczać, że ten, kto otrzymał taką przysługę, jest niekompetentny. Znaczy to jednak, że jeśli mamy dwóch kandydatów o "


    Owszem, ale to tylko argument za tym, że trzeba dbać o relacje społeczne a nie uczyć ludzi wobec nich resentymentu terminami nepotyzm kolesiostwo. Owszem w niektorych rodzinach jest łatwiej niż w innych. ALe to znaczy ze trzeba brać z nich przykład. Zresztą to nie jest do końca dobry przykład, bo taka osoba nic więcej nie osiągnie niż utrzymanie się w jakimś środowisku. Ktoś kto umiał całkowicie sam na początku znaleźć pracę zdobył właśnie większy kapitał społeczny na przyszłość. Mama i Tata wiecznie pracy nie znajdą.
  • dotera 09.09.19, 07:59
    problem nie jest tu w tym ze ktoś nie miał mamy i taty. Problem jest w tym ze mysli ze musi miec tate i mame, czyli miał mame i tate ktora wtłoczyła go w to myślenie, tylko nieskutecznych.

    ROzwiązanie : zrozumienie ze trzeba umieć życ bez mamy i taty.
  • dotera 09.09.19, 08:01
    Jedynie 11 procent respondentów CBOS-u stwierdziło, że „pomoc rodziny” jest decydującym czynnikiem powodującym, że niektórzy ludzie w krótkim czasie dochodzą do wielkich pieniędzy. Tylko 22 proc. badanych stwierdziło, że jest to szczęście i ślepy traf. W moim przekonaniu to właśnie te, znajdujące się na dole tabeli czynniki powinny trafić na sam jej szczyt i zastąpić tam „pracowitość i poświecenie”.


    Pani jest naprawdę nienaprawialna. Owszem , Tato może załatwić jakąś pracę. Ale w jakieś pracy najwyżej zarobisz srednią krajową jak jesteś dobry. Zeby zarobić duże pieniądze zadna mama i tata nie pomogą, chyba ze je dadzą
  • dotera 09.09.19, 08:06
    "jako ludzie mamy tendencję do przeceniania własnego wpływu na nasz los. Mamy też tendencję do niedostrzegania losowości oraz czynników, które są poza naszą kontrolą. Chcemy wierzyć, że świat jest sprawiedliwy – nagradza dobre uczynki i pracę, a za gnuśność karze. "

    jest to całkowicie patologiczne myślenie. Jeśli chce pani wdrukować myślenie ze nie mamy wpływu na swoj los produkuje pani psychiatryk. Jeśli chce pani sprawiedliwości w ten sposob pojetej uczy pani posłusznych nieudaczników.

    Lewica ustawia etykietki "naukowe" światu i tworzy tym samym zetykietowanych niewolników. Ludzie bogaci mają flow. Oni nie zajmują się etykietkami innymi niż na swoich produktach.
  • dotera 09.09.19, 08:09
    Głównym powodem nie osiągania sukcesu jest postawienie sobie tych wszystich barier mentalnych. Na końcu tego procesu jest choroba psychiczna w murach psychiatryka. Ci ktorzy osiagają sukces nie mają tych barier w glowie. Nawet nie musza być inteligentni. Nie mają tylko tych barier. Może ktoś być tępy i mieć dobre relacje miedzy ludzkie i osiągnie sukces handlowy. Mając całkowicie "miękkie kompetencje" ale za to bez barier.
  • dotera 09.09.19, 08:13
    "W gruncie rzeczy mit self-made mana jest szkodliwy"

    W tym zdaniu jest pułapka. Szkodliwy jest egocentryzm kojarzący się z self made. SIlne swoje poczucie odrebnosci od innych z pewnością nie pomoże, bo ta odrebność to te bariery w głowie.

    Natomiast jeśłi nie człowiek jest tworczy to kto ma być za niego? Prosze mi wytlumaczyć kto ma stworzyć gospodarkę jak nie tworczy dorosli ludzie samodzielni. Posłuszna klasa robotnicza wywalczająca 124 zlote zasiłku?
  • dotera 09.09.19, 08:17
    Wy sami odsłaniacie swoje patologiczne psychologicznie podłoże.

    Żebyście analizowali : jest rozłam kapitału i świata pracy i ten kapitał działa nieefektywnie bo mamy tu pełno twórczych ludzi bez dostępu do niego.

    Nie, wy analizujecie : ludzie są nietwórczy, sukces ich zależy od przypadku, trzeba zrobić społeczeństwo w którym każdy osiągnie sukces. Czyli przedszkole w którym mama pochwali za wszystko. Tylko pozniej zdziwienie ze ludzie w krajach postsocjalistycznych chleją najwięcej. Jak niemowlak który tez chleje najwięcej z piersi mamy
  • dotera 09.09.19, 08:32
    Ludzie bogaci skapowali się ze potrzebują siły roboczej pod sobą. I żeby wychować posłuszną siłę roboczą muszą jej wbudować lewicowe myślenie. DLatego was wspiera Soros, główny kapitalista świata. Zeby ludzie mysleli jak posłuszne zombi.

    Lewica ciągle mówi STabilność, Stabilność, STabilność. Putin mówi ciagle : STabilność, STabilność Stabilność. STabilność jest tam gdzie jest silna władza autorytarna i posłuszni ludzie. To lęk przed życiem. Życie samo w sobie jest ciągłą zmianą. Prawdziwa stabilność to stanie na własnych nogach a nie
  • dotera 09.09.19, 08:35
    a nie szukanie stabilności własnego istnienia w podporządkowaniu władzy. Władza w końcu runie, każda władza. I wtedy lud socjalistyczny obudzi się w reformach Balcerowicza.

    Za lewicę najwięcej zapłaci lud wierzący w lewicę. Lud europy zachodniej wychowany w kapitalizmie płaci najmniej.
  • dotera 09.09.19, 08:46
    CHciałbym na koniec wrócić do tego lęku przed życiem na którym żeruje lewica.

    Pani cały czas mówi , ze sukces polega na przypadku, a klęska na konieczności. To jest właśnie myślenie podporządkowanego : nie mogę popełnić błędu, nie mogę stłuc porcelany mojego pana bo nie moja. Ludzie bogaci nie boją się ze popełnią błąd, bo po prostu się nauczą na tym błedzie.
  • dotera 09.09.19, 08:53
    I tu dochodzimy do kwesti self made.

    Człowiek jest twórcą i zawsze sam się tworzy.

    Problem jest w tym, ze zamienił to na wszechogarniające poczucie winy i niemożość zrobienia błędu. To też self made. A raczej zrobiony przez innych. Czyli to czego chce lewica.

    To lewica wbija w poczucie winy self madena. Ludzie sucesu nie mają poczucia winy self madena.

    Owszem zyjemy w przypadkowym świecie, ale wniosek z tego jest taki, że mamy się uczyć, a nie ze ktoś nas ma przeprosić za to ze sami wpakowalismy się w poczucie winy za te swiat przypadku patologiczne.

    Zrozumienie przypadkowości świata jest wyzwalające. To doswiadczenie wolności od winy. Pani wtłacza odwrotne myslenie. Niby przeczytała pani dużo książek ale myslenie ma podprzadkowanego robotnika. SOcjalizm widać pokazał, że ilość książek na scianach nie uwalnia od bycia robotnikiem. W socjalizmie m 3 było jak biblioteka.
  • dotera 09.09.19, 10:12
    W USA jedna feministka wskazała inną przyczynę nierówności. Jest to atomowa rodzina. Dzieci w nich mają lepszą edukację, dziedziczą majątek.

    Ludzie zapewne będą równi jak wszyscy będą mieć 18 letnie samotne mamy i wychowywać się w slumsach.

    Lewica dziś już nawet nie jest prblemem psychologicznym jak u pani z KP. W przypadku argumentów jak tej feministki widać jasno ze stoją za nią złe intencje. To jest działanie elit mające na celu demoralizacje społeczeństwa by łatwiej narzucić mu swoją władzę.
  • dotera 09.09.19, 10:28
    Marksizm argumentował właśnie w duchu , jest silna prężna twórcza klasa robotnicza i będąca nad nią pasożytnicza klasa kapitalistów w końcu zostanie przez pokonana. Wskazywał na różnego rodzaju monopole kapitalistyczne, które wbrew idei równości deklarowanej przez kapitalizm utrzymują władzę kapitalistów. BYla to nieprawda, bo klasa robotnicza wcale taka twórcza nie jest i burżuazja ma więcej bo po prostu więcej tworzy. Ale ok mogę się zgodzić, ze też prawnie tworzy pewne monopole mechanizmy chroniące własny tyłek.

    Jaki zaś dziś ma program lewica? Ano taki, ze wszyscy mają być burżuazją, nawet jeśli są niezdolni do tworzenia tego co ona tworzy. To jest myślenie magiczne życzeniowe.

    Proponowałbym jednak najpierw pracę nad swoją zdolnością do tworzenia. Jednym z jej warunków jest zrezygnowanie z narcystycznej ideologii porównywania się ciągle z innymi by zrobić z siebie ofiarę bierną.

    Czy energię jaką pani poświęciła na krytykę systemu i proszenie o wsparcie finansowo KP, poświęciła pani choć w ułamku na stworzenie czegoś co ma wartość rynkową w tym systemie? Mógłoby się okazać ze byłaby już pan dawno bogata. Tylko to wymaga wyjścia z świata intelektualnej analizy do przypadkowej realności, którą trzeba kształtować wyobraźnią.
  • dotera 09.09.19, 10:33
    I jednym z mechanizmów monopolowych ktory zabija wyobraźnię i wolność jest właśnie szkoła. Uczą jakże cennego myślenia analitycznego , jakby wszyscy mieli być naukowcami. Uczy posłuszeństwa. Uczy kompleksów wobec kolegów z lepszym kapitałem społeczno ekonomicznym. Uczy historii królów zebys wiedział za kogo masz iść na wojnę.Uczy wszystkiego tylko nie tego jak być wolnym twórczym człowiekiem. Równość polegająca na tym, że wszyscy mają się uczyć tego samego do jednego miejsca pracy, kończy się tym ze uprzywilejowany dostanie i tak miejsce pracy to jedno, a reszta będzie wyałtowana.
  • dotera 09.09.19, 10:49
    Tu też chodzi o nepotyzm czyli problem mamy i taty ktora załatwi pracę. Problem polega w tym, że marne szkoły nie dają zadnych kompetencji ucząc teorii niczego. Dopiero masz iść do pracy zeby je zdobyć. W niej się uczyć zawodu. Owszem, funkcją mamy i taty jest nauka życia. Tylko wniosek z tego jest taki, że trzeba dobrze uczyć życia, a nie go oduczać w szkołach. Jeśli uczeń po szkole nie wie jak płacić podatki, jak porszać się elementarnie w spoleczenstwie bo tego ma nauczyć mama i tata to po jasną kurwę ta szkoła , skoro wszystkiego praktycznego ma nauczyć rodzina. Zeby prać ci mózg.
  • dotera 09.09.19, 10:56
    Pani autorka po szkole analizuje system. Ideologię self made.

    A czy jest coś konkretnego o losie człowieka który praktycznie coś chce zrobić na rynku?

    DOświadczenie KP nie bierze się z doświadczenia praktycznego. Bierze się z zajmowania się abstrakcjami, ideologiami.

    Na wstępie dostali dotację na kawiarnię w centrum warszawy. Na wstępie mieli jakieś poglądy nijak nie związane z doswiadczeniem życiowym. I dlatego prawica wygrywa. Bo wynika choćby z prostych doswiadczeń na rynku : Rynek jest.

  • dotera 09.09.19, 14:01
    MIgbeło mi zdjęcie kobiety w tym artykule i myślałem ze ona jest autorem. A to napisał facet.

    Niezłe ma tytuły twórcze . Pismo Porażka, książka Zawód. Panie, ktoś to kupuje chyba zeby się powiesić. Lewica KP w pełnej krasie. I jaka funkcja społeczena : analityk rynku pracy. Proszę powiedzieć co ma wynikać z tych analiz? Optymistyczne tytuły zachęcające do kształcenia?


    Wpisał się kolejny mędrek : "Rynek nie jest faktem, rynek jest ideologią, która ma upewnić biednych, że bogaci są słusznie bogaci. Bogatych w tym upewniać nie trzeba."

    Co to znaczy ze rynek jest ideologią? Rynek jest prostym faktem : ludzie się wymieniają.. Jeśłi dla pana rynek jest ideologią, to skoro już pan ją odrzucił to opłaci pan wszelkich biednych w imię faktu solidarności poza ideologicznej? CHciałbym wiedzieć czy będzie pan opłacał dzieci swojej żony która na pana oczach będzie kopulować z innym meżczyzną, skoro rynek jest ideologią?
  • dotera 09.09.19, 14:10
    I właśnie z tego powodu, że nie da się być 24 godziny na dobę w stanie nirvany jedności z całym wszechświatem, tylko zawsze ma się swoją jednostkową perspektywę rynek jest faktem. Tam gdzie jest ten dualizm będzie gra rynkowa. Rynek rywalizacji jest bardziej podstawowym faktem przyrodniczym niż więź rodzinna. Bo koniec końców istnieje śmierć.

    Czy rywalizacja ma być celem życia? W żadnym razie, człowiek może o wiele więcej. Tylko błąd lewicy polega na tym, ze nie chce więcej, tylko chce jeszcze mniej niż rywalizacja. CHce lęku przed życiem jako takim.
  • dotera 09.09.19, 14:40
    Lewica jest zreszta w tym sprzeczna.

    Analityk powołał się na niechęć do nepotyzmu a jednocześnie chce społeczeństwa jak rodzina poza rynkiem. Panie, przecież największy nepotyzm jest na majątku publicznym. Coż złego jest w tym ze rodzina ma knajpę i zatrudnia dziecko swoje w niej a ono przejmuje interes? Z reguły zresztą nie chce, chce czegoś innego. Na rynku właśnie jest outsourcing czyli jeśli dzieciak marny to zatrudnia się obcego dzieciaka bo biznes musi trwać. Na pieniądzach publicznych kasa płynie z budzetu i tak długo będzie nepotyzm az wszystko pierdolnie. To w polityce dobre stanowiska są oparte na znajomościach tylko i wyłącznie. W biznesie na znajomościach popartych kompetencjami.
  • dotera 09.09.19, 14:50
    Z lewicą jest jak oduczaniem dziecka jazdy na rowerze.

    Jak ktoś uczy dziecko jazdy na rowerze to ono po jakimś czasie uczy się samo łapać równowagę i wie ze musi śmigać zeby się nie wywrócić. Lewica zaś zastanawia się jakie przymocować kółka boczne, blokady prędkości bo się dziecko wywróci. I się wywraca, bo to jak z matką która pisała do lotnika : tylko pamietaj synku lataj nisko i powoli.

    Bezpieczeństwo można tylko osiągnąć idąc przed siebie. Nie można pielęgnując lęk przed życiem. Pielęgnowanie tego lęku skończy się byciem ofiarą.
  • dotera 09.09.19, 14:59
    Można pielęgnować lęk przed przypadkowością życia. Mój projekt przegra. Nie mogę sobie pozwolić na porażkę.

    I można też znaleźć bezpieczeństwo w poradzeniu sobie z przypadkowością życia, odnaleźć przypadkowość życia jako wyzwolenie.

    W pierwszym przypadku to nie przypadkowość życia tak naprawdę przeraża. Przerażenie jest skutkiem współuzależnienia ludzi jako koniecznej relacji kata i ofiary. Nadmiar socjalizacji przeraża. Myślenie o karach społecznych, myślenie o godności społecznej, myślenie o zależności fizycznej społecznej.

    Bezpieczeństwo zaś się pojawia gdy znajdzie się je w panowaniu nad przypadkowością życia. Gdy zrozumie się porażkę jako element życia i zrozumie się ze inni są tylko przypadkiem a nie koniecznością. to co pierdolą nie ma znaczenia, znaczenie ma tylko własne życie, które też nie ma znaczenia. Odetchnij od znaczenia i poczuj życie samo. Wtedy się zacznie kreatywność.
  • dotera 09.09.19, 15:23
    Lewica chciala wierzyc ze liberalizm wyzwala z feudalizmu i analogicznie socjalizm wyzwala z liberalizmu. Nie, socjalizm odtwarza feudalizm, odtwarza wspoluzaleznienie spoleczne. Dlatego społeczeństwa postsocjalistyczne sa zakompleksione. Nie z powodow porownywania sie z zachodem. Z powodow wewnetrznych. Autorytarnie wychowane robotniczo do posluszenstwa. Robotnicy narzucili swoj niewolniczy styl myslenia a, nie wyzwolili sie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka