Dodaj do ulubionych

Pewność siebie

04.10.19, 09:08
Sadhguru powiedział krótko i jasno : Pewność siebie to jasność tego co się robi.

To ważne słowa.

Bo czy wyobrażenie potoczne i psychologia nie uczy nas całkowicie czegoś odmiennego?

Są dwa takie punkty :

Pewność siebie kojarzymy z agresją i dominacją. Psychologia mówi o asertywnośc ( z której już agresywni wyciągają wniosen ze mam być bardziej agresywny, a nie agresywni wyciagaja wniosek ze musza bardziej respektowac innych) , mowi zawsze o relacji z innymi ludzmi. PSychoanalitycy mówią o kontakcie z self fałyszywm ja. Tak więc połóż się na kozetce i otwórz. Czy ta pozycja kojarzy się z pewnością siebie? Chyba czymś przeciwnym.

A fałszywe JA? Fałszywby obraz narcyza?

Moim zdaniem problem z fałszywym obrazem nie jest taki ze go masz. Problem polega na tym ze przed nim klęczysz. Gdyby tylko człowiek go miał jako marzenie i pracował zeby go osiągnąć nazywamy to spełnieniem marzeń, rozwojem. Problem w tym ze z definicji uważany jest za nierealny i się przed nim klęczy. A czy pewność siebie nie wymaga pracy? Pracy nad jasnym zrozumieniem co się robi właśnie. To nie jest udawanie kogoś kimś się nie jest, tylko rozwój, który pozwala zdobyć pewność. Coś robisz niepewni, i gdy rozumiesz co robisz i robisz wiele razy robisz to już pewnie.

Czlowiek niepewny siebie nie rozumie co robi, dlatego się nie rozwija.
Edytor zaawansowany
  • dotera 04.10.19, 09:15
    Nie ma żadnego self. Owszem jest spontaniczność, ale to są uczucia ktore się po prostu pojawią w odpowiednich okolicznościach, a nie coś co masz z siebie wykopać zakopanego pod mechanizmami obronnymi.
  • dotera 04.10.19, 09:43
    Traktowanie problemu pewności siebie jako relacji z innymi jest absurdalne.

    Człowiek ma problem z pewnością siebie bo fetyszyzuje relacje z innymi. Ok, nie jest grzechem uważać je za ważne i naturalne jest chcieć je mieć. ALe najpierw zrozumieć warto coś przeciwnego . Nie są ważne. Ważne co samemu się zrobi ze swoim życiem. Cwiczenie pewności siebie jest calkowicie indywidualne. Po prostu nauka w robieniu czegoś celowego, osiaganiu celu, jasnym zrozumieniu co się robi.

    Cwiczenie relacji z innymi? To sado maso. STawianie siebie w pozycji petenta w stosunku do innych. Te kursy randkowania...przecież jedyne co cię uczą to być wiecznym petentem w stosunku do swojej mamy.

    Naucz się sam być lepszym człowiekiem lepiej osiągającym cele. Proste, bo ma być jasno i przejrzyście. Jasno wiedzieć co się robi.
  • dotera 04.10.19, 09:47
    DUża część usług zresztą sprowadza się do sprzedawania iluzji, że ci lepsi sprzedadzą ci coś by byś był jak oni. Podczas gdy wszystko jest o czyms odwrotnym. O zerwaniu się ze smyczy innych. Jesteś niepewny bo chcesz po smyczy jak po sznureczku stać się tacy jak oni. jeszcze zebyś chciał i to robił, nie w gruncie rzecz przecież w to się nie wierzy.
  • dotera 04.10.19, 09:56
    Gdy byłem na terapii miałem moment haju tylko i wylacznie wynikajacy z doswiadczenia innych ludzi i też rodzaju uwiedzenia przez panie psycholog. ALe z czasem długim zrozumiałem ze była to manipulacja. Niczym sie nie rozniaca od lotu nad kukulczym.

    Ale gdyby jasno terapia powiedziała w jakim jestem punkcje i co trzeba robić zeby być w innym. Jasno dając mi do zrozumienia ze jeśli myślę inaczej wynika to z błędu, miałbym wiecej szansy coś z niej wynieść. Tak naprawdę niewiele rozumiałem o co chodzi oprocz dalszego oszukiwania się. I myślę ze specjaliści też nic nie rozumieli. Nie ze rozumieli i zle robili. Nie rozumieli co robili. Zresztą jest taki idiotyzm profesjonalisty, ktory mysli ze ma warsztat i ma dzieło. Nie ma. Albo walisz otwartym tekstem co wiesz i jak to działa, albo manipulujesz myslac ze masz technikę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka