Dodaj do ulubionych

Mansplaining. O wytlumaczeniu

05.12.19, 08:50
Zostaje bezpodstawnie oskarzany. Wiec sie tlumacze jak idiota. Slysze ze jestem skupiony na sobie i mowie o sobie ciagle. No tak, jak to oskarżony na swoim procesie.


Z dobrej woli chce wyjasnic manie sprawek zycia. Dostaje agresywne teksty o bezutycznosci mężczyzny bujajacego w oblokach.

Chcac byc zrozumiany tlumacze wiec na pszczolkach i ptaszkach....czyli repertuarze zachowan pani prokurator. W dobrej intencji...i tak przejrzyscie ze obraza majestatu wladzy sadowniczej na calego .


Obserwuj wątek
    • dotera Re: Mansplaining. O wytlumaczeniu 05.12.19, 09:04
      A teraz do rzeczy.

      Co feministce przeszkadza w manspleiningu. Czy postawa wyzszosciowa mezczyzny? Nie. Ona to projektuje bo wlasnie tego oczekuje. Panow raczej wiekszego niz mniejszgo formatu. Mamy tu do czynienia z odwroceniem wartosci. Mowi ze chce komunikacji...a tak naprawde ninawidzi komunikacji z facetami. Chce czegos innego. POLITYKI FAKTOW DOKONANYCH. To sformulowanie z polskiej historii czasow oddzyskania niepodleglosci. Czesto to sformulowanie padalo...trzeba sie rozepchac a nie dyskutowac .


      W filmie krytykujacym Sanacje postawa ta byla osmieszana. Nikodem Dyzma dostaje kariere za danie w morde. Panie z salonow szukaja ubermenscha i wybieraja Nikidema.


      Panie oczekuja trzech postaw. Albo mezczyzni maja trzymac sie z daleka. Albo ci wlasciwi wyciagac lapska do molestowania. Albo jak w pradawnych czasach mezczyzna powinien podchodzic jedynie z jasno sformulowanymi deklaracjami uczuciowymi i finansowymi w obcnosci swiadkow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka