Dodaj do ulubionych

cmentarne imprezowanie

01.11.08, 12:36
a na cmentarzu, to, co zwykle.
nie ma szans na oddanie szacunku Zmarłym.
świeczki można zapalić, ale już by chwilę pomyśleć, pomodlić się -
mowy nie ma. hałas, śmiechy, rozmowy towarzyskie.
musiałam zmykać taka hałaśliwa czereda ludzi była przy grobie obok.
gadali o wszystkim, ale słówko jedno nie padło o Tych, którzy w leżą
grobie przy którym się gościli.
wiem, wiem. zadumać się można w inne dni. a nawet należy.
niemniej, co roku od lat, mierzi mnie to targowisko próżności, rewia
mody i rodzinno-towarzyskie spotkania.
ale Ś.P. Babcia Marka i tak na pewno się cieszyła, że do Niej
przyszłam. zawsze mnie lubiła bardzo. pójdę do Niej niedługo
jakiegoś innego dnia, to sobie spokojnie pogadamy.
--
Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
potem zawsze tłumaczy, że było to jego
obowiązkiem." -G.B. Shaw
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
Edytor zaawansowany
  • aidka 01.11.08, 12:47
    aaa.
    i jeszcze coś.
    że sprzedają słodycze /słynna warszawska pańska skórka - egzotyka -
    w innych miastach tego nie widywałam/, balony, jakieś zabawki
    plastikowe - to już znam. dziś też od groma tego sprzedawali.
    ale po raz pierwszy zobaczyłam, że włączono w obchody tego dnia
    zmarłym poświęconego, także elementy piknikowe - tuż pod cmentarzem
    rozlokowano plastikowe stoliki, krzesła, uruchomiono rożen i dawaj -
    pieczone kiełbaski oferować, napoje i inne takie. krótko mówiąc
    konsumpcja kiełbachy z nieboszczykami w tle.

    pójdę sobie jeszcze dziś na ewangelicki. tam na pewno takich
    atrakcji nie będzie. Jeremiego Przyborę odwiedzę, to może mnie
    Wielka Poezja odkadzi z tego dymu pieczonych kiełbas.

    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • skinny.bitch 01.11.08, 13:08
    fakt odejscia minionych czlonkow organizacji przestepczej wywoluje u niektorych
    pozytywne emocje.
  • aidka 01.11.08, 13:19
    skinny.bitch napisał:

    > fakt odejscia minionych czlonkow organizacji przestepczej wywoluje
    u niektorych
    > pozytywne emocje

    no tak.
    to wiele tłumaczy.
    dlatego im przynoszą lampiony i wielkie wieńce ze sztucznych
    kwiaciorów ?
    małemu smarkowi flaszkę ze smoczkiem tam też dawali.
    ale, jako żywo, była to taka ekipa, że to im ewidentnie flaszki w
    rękach brakowało.

    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • skinny.bitch 01.11.08, 13:24
    przynosza tak jak kaczuszki nie odplywaly od drucianej matki kaczki.

    małemu smarkowi flaszkę ze smoczkiem tam też dawali.
    > ale, jako żywo, była to taka ekipa, że to im ewidentnie flaszki w
    > rękach brakowało.

    a to dziady!
  • beatrix-kiddo 01.11.08, 12:59
    dlatego ja jeżdżę tydzień później.
    A jeszcze dzisiaj awantura z Matką - mówię, że jak przyjadę (mieszkają 250 km
    ode mnie, albo raczej, ja się wyniosłam), to pójdę na cmentarz do brata. Matka -
    to pójdę z tobą (chociaż była dzisiaj). Ja - wolałabym sama, bo jak ty pójdziesz
    ze mną to 4 godziny w plecy, odwiedzania różnych pociotków (psiapsiółki matki i
    pociotki 17 woda po kisielu, nie znam ludzi). Matka się obraziła. A ja naprawdę
    chcę tylko do brata iść.
    Cholera, w ogóle od wczoraj żrę się z rodzicami i mam złe dni.
    --
    Leki są dobre tylko ludzie do dupy - copyright by Euforyk
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • skinny.bitch 01.11.08, 12:59
    cyganie to dopiero robia imprezke, rozstawiaja sie z wałówka i wodka i siedza
    pol dnia. ja na cmentarzu jestem tak samo zadumany jak w centrum sztuki
    wspolczesnej nad dzielmi andy warhola napawajac sie duchem tasmowego kiczu.
    cwicze wczesniej sciaganie ust w ryjek zeby morda byla odpowiednio zadumana.
  • aidka 01.11.08, 13:15
    inny obrazek mniam, mniam.
    chłopaczkowie w harcerskich mundurkach, czapkach z daszkiem
    sprzedają lampki ze stolika na którym wielki napis na tekturze :
    "Każdy, kto w Boga wierzy kupuje znicze u harcery".
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • dolor 01.11.08, 13:36
    Doskonałe. Aż się zastanowię, czy samemu nie pójść popatrzeć. Ale odstrasz mnie
    smog, ilość dymu, jaka jest produkowana przez miliony świeczek + podpalane przy
    okazji śmietniki i spaliny dowożących na cmentarze samochodów, jest ogromna.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
  • aidka 01.11.08, 13:44
    trzeba iść w miarę wcześnie, jak ja dziś, wtedy jeszcze tego smogu
    cholernego nie ma. /mnie on się zawsze kojarzy, pewno z racji
    miejsca, z paleniem...zwłok./
    to lecę na ewangelicki, póki tych dymów nie ma.
    tylko, że tam aktorzy kwestują, a ja mam tylko 5 zlotych.
    no trudno.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • lucyna_n 01.11.08, 13:42
    bo święta tak naprawdę są dla żywych nie dla umarłych. No i dobrze, nienawidzę
    tego smutasowatego polskiego zadumania nad grobami, bardziej podoba mi się
    imprezowanie tak jak w krajach ameryki łacinskiej, i jedzonko i popita, ludzie
    się spotykają, rozmawiają, śpiewają i nikomu to nei przeszkadza czcić pamięć
    zmarłych którzy za życia przecież też lubili się pośmiać, pośpiewać, dobrze zjeść.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • dolor 01.11.08, 15:01
    Niby się z Tobą zgadzam. Ale jakby mi dołożyli jeszcze jedno święto, gdzie
    ustawowo mam się cieszyć, to by mi się pewnie nie chciało. Tak jest nawet
    nieźle, każdy sobie może wersję pasującą do nastroju wybrać.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
  • skinny.bitch 01.11.08, 15:10
    powielanie podziurowanego trupa wiszacego na krzyzu nie sprzyja radosci zycia i
    zgodzie na smierc. falowe czczenie starszych nie sprzyja podspewywaniu i smianiu.
  • aidka 01.11.08, 16:42
    na ewangelickim całkiem inaczej, niż na Wolskim.
    nie było straganów, a tym bardziej kiełbas.
    i nie było tłumów.
    fajna, leniwa atmosfera jesienno-słoneczna.
    wrzuciłam moje 5 zł jedyne do puszki Ewy Wiśniewskiej i
    powiedziałam jej, że ślicznie wygląda, a ona na to, że w jej wieku,
    to się już nie wygląda. zaprotestowałam, bo naprawdę - bez makijażu
    była prawie, a bardzo fajnie wyglądała.
    no to się dziwiła, że ja tak mówię.
    i Krysia Janda była z całą wielką rodziną jeszcze przy grobie, gdy
    tam poszłam świeczkę palić.
    powiedziałam kiedyś Krysi, żeby ona się nie martwiła o ten grób, bo
    ja pilnuję, mieszkam tuż, tuż. bo kiedyś się skarżyła, że ktoś grób
    obsikał. ale to chyba było jeszcze przez śmiercią Pana Edwarda.
    tylko jej Tata wtedy tam leżał sam. w każdym razie mi podziękowała,
    że mam baczenie na to miejsce.
    chciałabym mieć taką ciepłą, wielką rodzinę, jak ona ma.
    ale tylko kota mam.
    w ogóle inni tam ludzie na tym ewangelickim. jakiś tata przy grobie
    wyjaśniał małemu, kim była babcia Władzia i nie skarmiał go pańską
    skórką. zresztą tam i tak tych skórek nie było.
    a ja, sobie na ławeczce u Przybory jesień kontemplowałam.
    gdym wracała koło komendy jakieś masowe ruszenie policji było. na
    kogo oni się taką kupą wielką zasadzali ? ciekawe.


    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • aidka 01.11.08, 16:56
    a w ogóle co to jest z tą pańską skórką?
    tylko w W-wie i tylko w czasie tego święta szczególnego to sprzedają.
    kiedyś Marek kupił mi, bo się tak dziwiłam co też to jest - ale
    tylko liza jednego wzięłam.
    i sobie tak myślę - nad morzem, gdy brachol na sezon smażalnię
    otwiera, to jednym z gorszych punktów programu jest akceptacja
    sanepidu. no i w sezonie też się najścia tego sanepidu nalezy
    bać /Jachu to akurat się nie boi, ale on jest szczególnym facetem/.
    a tymczasem tutaj, robią w domach pańską skórkę i jakoś nikt ich nie
    sprawdza w jakich warunkach i z czego toto.
    oni to chyba niezłą kasę natrzaskają w te dwa dni - jedna skórka
    złotówkę kosztuje. tylko o ten papier specjalny muszą się postarać.
    też bym w zasadzie mogła zostać wytwórcą pańskiej skórki.
    tylko, że jakbym już jej całe kopy nawytwarzała, to co potem ?
    ja tam przed cmentarz bym nie poszła tych skórek sprzedawać.
    prędzej pod kościół, ale stamtąd to zaraz by mnie proboszcz przegnał.
    już lepiej by mi było rzeźbić w glinie te moje kafle, tyle, że
    glinki ostatnio nie ma.
    chyba ja nie dorobię nijak do tej renty.

    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • lucyna_n 01.11.08, 17:07
    co to właściwie takiego jest?
    nie mam pojęcia jak to wygląda?
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • skinny.bitch 01.11.08, 17:14
    nie wiem, to tutejszy wynalazek uliczny. od dziecka mnie to przesladuje jako
    synonim jakiegos obrzydlistwa, wyobrazalem sobie ze to jakas skorka zdzierana z
    pana, moze luszczyce ma i sprzedaja.
  • lucyna_n 01.11.08, 17:20
    ale jak to wygląda?
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • skinny.bitch 01.11.08, 17:22
    chyba jak krowka ze sklepu, taki cukierek. w zasadzie to teraz sie dowiedzialem
    ze to cukierek, nigdy nie wiedzialem co to wiedzialem ze to sprzedaja ludzie na
    chodniku, panska skorka obok pumeks a dalej rozance. ale wiedzialem ze to musi
    byc cos obrzydliwego
  • aidka 01.11.08, 17:23
    wiesz, to są takie jakby duże cukierki wysmażane w domu - kiedyś mi
    Marek dokladnie mówił jak i z czego oni to robią, ale zapomniałam.
    coś tam ze smażeniem cukru jest, ale te cukierki nie są
    brązowe,tylko biało-różowe, bardzo twarde. ważny jest ten papier -
    jakby pergamin taki, bo oni je pakują w papier, gdy ta masa jeszcze
    gorąca i jakby był inny papier, to by się przylepiło na amen, a tak
    odchodzi z, gdy wystygnie, jak krówka. to się nazywa pańska skórka
    właśnie przez ten papier - że niby skórka. przynajmniej Marek tak
    mówił.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • aidka 01.11.08, 17:41
    skinny.bitch napisał:

    > pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84ska_sk%C3%B3rka
    > tu inne pochodzenie nazwy wskazuja

    być może.
    nie wiem.
    ja jestem człowiek morza, ale Marek rodowity warszawiak - on mówił,
    że to od papieru. ale nie musiał mieć racji.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • loserka 01.11.08, 21:30
    U nas w krakówku nazywa się to miodek turecki. Nigdy nie próbowałam, chociaż
    jako dziecko miewałam ogromną ochotę (spróbować)

    --
    Pod Szczurem
  • aidka 01.11.08, 21:44
    miodek ?
    ale to kompletnie miodu nie przypomina tutaj - ani z wyglądu, ani
    smaku.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • loserka 01.11.08, 21:46
    a pańską skórkę przypomina - z wyglądu i smaku?;D
    ot, fanaberie językowe

    --
    Pod Szczurem
  • aidka 01.11.08, 21:54
    chle,chle, chle.
    no właśnie.

    chociaż...smakowałaś kiedy skóry jakiegoś pana ? może taka skóra
    smakuje tak samo jak skórka pańska. kto wie.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • loserka 01.11.08, 22:07
    > chociaż...smakowałaś kiedy skóry jakiegoś pana ? może taka skóra
    > smakuje tak samo jak skórka pańska. kto wie.

    Smakowałaś. Kto wie. Podejrzewam, że to jednak zupelnie odmienne organoleptyczne
    doznania.

    --
    Pod Szczurem
  • skinny.bitch 01.11.08, 17:08
    wez sie za pisanie literatury pociagowej, jakis romans polgodzinny, zeby pani w
    kolejce zdazyla przeczytac w WKD.

    ja zamierzam porobic troche w aluminium bo kiepsko stoje finansowo. za kilogram
    3 zlote to jest 51 puszek.
  • aidka 01.11.08, 17:31
    skinny.bitch napisał:

    > wez sie za pisanie literatury pociagowej, jakis romans
    polgodzinny, zeby pani w
    > kolejce zdazyla przeczytac w WKD.
    >
    > ja zamierzam porobic troche w aluminium bo kiepsko stoje
    finansowo. za kilogram
    > 3 zlote to jest 51 puszek.

    sam se pisz dla tych z WKD.
    ja wolę coś poważniejszego napisać - dla tych z jakiegoś
    dalekobieżnego ekspresu, a może nawet intercity. a jak się
    podszkolę, to kto wie, gdzie zajdę. może nawet lecąc LOTem ktoś kupi
    moje opowiadania o miłości wielkiej, czystej i prawdziwej.

    3 zł za 51 puszek ?
    to oni się nieźle muszą natrudzić, by uzbierać na jedno piwo.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • skinny.bitch 01.11.08, 17:34
    ciezka ekologiczna harowa, jakze niedoceniana, bez ubezpieczenia lat pracy do
    emerytury, obrazana przez spoleczenstwo, ze to nieroby ktorym sie pracowac nie
    chce. ale zgodna z natura, kiedys ludzie byli zbieraczami.
  • skinny.bitch 01.11.08, 17:36
    jakbym umial to jakos bym umilil zycie tym zmeczonym ludziom w wkd. dla tych z
    intercity mam kamienie i butelki z bezyna yo yo y yo
  • aidka 01.11.08, 17:44
    skinny.bitch napisał:

    > jakbym umial to jakos bym umilil zycie tym zmeczonym ludziom w
    wkd. dla tych z
    > intercity mam kamienie i butelki z bezyna yo yo y yo

    Ty to bardziej taki prorobotniczo-chłopski...?
    no to im umil
    napisz
    umiesz

    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • skinny.bitch 01.11.08, 17:48
    depresyjny, robotnikow nie znosze bo ich ciagle widze, chlopw podobnie, ale
    smutni ludzie sa swoi. a w reklamie pokazywali ze ci z intercity sa
    usmiechnieci i towarzyscy
  • aidka 01.11.08, 18:00
    skinny.bitch napisał:

    > depresyjny, robotnikow nie znosze bo ich ciagle widze, chlopw
    podobnie, ale
    > smutni ludzie sa swoi. a w reklamie pokazywali ze ci z intercity sa
    > usmiechnieci i towarzyscy

    nie pomyślałam o tym.
    ja wszak też nie znoszę ludzi z reklam.
    i tych różnych Ibiszów i Cichopków - och, och - jakże im się pięknie
    układa zawsze i wszędzie, a nawet, jakby inaczej było, szczerzyć się
    słodko do zajechania, nie przestaną.
    nieee.
    to ja o miłości wielkiej, czystej i prawdziwej nie chcę dla nich
    pisać.

    mnie się dlatego pewno tak dziś ta Ewa Wiśniewska podobała - stała
    sobie skromnie ubrana, nieumalowana, zwyczajna.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • skinny.bitch 01.11.08, 18:09
    ja to moge napsac o milosc malej brudnej i nierealnej do sasiadki z klatki obok
  • aidka 01.11.08, 17:37
    to naprawdę jest ekologiczna harówa.
    jak najbardziej.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • skinny.bitch 01.11.08, 17:02
    wrzucic 5 zlotych to gorzj niz 1 grosz, bo jeden grosz jest lekki a 5 zlotych
    ciezkie, a pani wisniewska to pewnie lasa na lekkie a jakze wartosciowe papierki
    i cie przeklela w duchu za dorzucanie zlomu. trzeba bylo dac na flache menelowi,
    to bys zmniejszyla ilosc cierpienia we wszechswiecie zamiast je powiekszac.

  • lucyna_n 01.11.08, 17:06
    aktorzy wrócili do domu i mowili że nie szło się nad rodzinnym nagrobkiem skupić
    bo jakaś wariatka latała po cmentarzu i wszystkich zaczepiała:)
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • aidka 01.11.08, 17:15
    wcale nie.
    jej było miło.
    stała samiutka, nudziła się, a tu nie dość, że kupę kasy ode mnie
    zebrała na renowację pomników, to jeszcze owocną pogawędkę o urodzie
    dojrzałych kobiet ze mną uskuteczniła. na pewno była zachwycona.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • lucyna_n 01.11.08, 17:19
    ee tam, każdemu wariatowi wydaaje się że rozmowa z nim jest ciekawa i ważna:))

    Tak czy tak bardzo dobrze że wyszlaś z domu i znalazłaś satysfakcjonujące
    miejsce odpowiadające Twojemu nastrojowi i oczekiwaniom związanym z dniem
    wszystkich świętych.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • aidka 01.11.08, 17:25
    było miło, póki coś świeciło.
    teraz już nie jest miło.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • skinny.bitch 01.11.08, 17:25
    czyli jak aktor, to trzeba miec dobre samopoczucie zeby uznac ze ogladanie go
    jest ciekawe i wazne.
  • skinny.bitch 01.11.08, 17:31
    aktora zachwyca gdy ktos sie nim zachwyca, gorzej gdy nikt go juz nie rozpoznaje.
  • aidka 01.11.08, 17:35
    ja nie mam znajomych tu prawie.
    taki aktor jest dla mnie znajomy - mnie nie zna, ale ja jego/ją
    trochę tak. z widzenia, ról, wywiadów.
    no to sobie choć z aktorem pogadam.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • skinny.bitch 01.11.08, 17:46
    mialem znajomego kolege ktory u wajdy gral, ale niestety jako statysta, plotka
    glosi ze robil za przyrodzenie u konia.kiedys wajda przyjechal do jego miejsca
    pracy, a on krzyczal panie andrzju panie andrzeju , jak dobrze sie spotkac po
    latach. a pan andrzej nie bardzo wiedzial co zrobic i powiedzial ochronie :
    niech ktos wezmie tego czlowieka stad. koles byl niezly, ubieral sie w garnitur
    i ladowal na wszystkie targi objady eleganckie w stolicy, lubil otrzec sie o
    wielki swiat, samemu bedac biedakiem kompletnym, nazeral sie na krzywy ryj i
    suweniry dostawal. na kazda imprezke w warszawie umial sie dostac.
  • aidka 01.11.08, 18:04
    skinny.bitch napisał:

    > mialem znajomego kolege ktory u wajdy gral, ale niestety jako
    statysta, plotka
    > glosi ze robil za przyrodzenie u konia.kiedys wajda przyjechal do
    jego miejsca
    > pracy, a on krzyczal panie andrzju panie andrzeju , jak dobrze sie
    spotkac po
    > latach. a pan andrzej nie bardzo wiedzial co zrobic i powiedzial
    ochronie :
    > niech ktos wezmie tego czlowieka stad. koles byl niezly, ubieral
    sie w garnitur
    > i ladowal na wszystkie targi objady eleganckie w stolicy, lubil
    otrzec sie o
    > wielki swiat, samemu bedac biedakiem kompletnym, nazeral sie na
    krzywy ryj i
    > suweniry dostawal. na kazda imprezke w warszawie umial sie dostac.

    opowieść powyższa sprawiła, że sama się na chwilę stałam koniem tj.
    parskającą klaczą. przez to parskanie aż mi się oczy rozmazały
    umalowane przemyślnie specjalnie na moje cmentarne występy.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • emony 01.11.08, 18:09
    a ja bym chętnie na cmentarz poszła
    o tej porze jest spokojnie
    ale trzeba by się ubrać
    i poradzić sobie z głową
    coś się w środku zalęgło; bawi się młotkiem

    dodając, że mi niedobrze
    zastanawiam się:
    czy ja przypadkiem nie mam grypy?
    czy tylko przedawkowałam ze snem..
  • skinny.bitch 01.11.08, 18:11
    to moze byc od milosci te mdlosci i kopanie od srodka
  • emony 01.11.08, 18:15
    tak, niepokalane poczęcia już się zdarzały w rodzinie
  • emony 01.11.08, 18:47
    dobra, jeszcze jeden przeciwbólowy, kawa
    i idziem odprawiać rytuały

    pokłonić się babci
    i dziadziusiem obalić flaszeczkę

    świat się może wypierdolić
    ale tradycja, to tradycja
  • loserka 01.11.08, 21:28
    Dla mnie to najgorszy dzień w roku. Koszmarny. I bardzo źle się czuję, bardzo.
    Jak co roku. I mam nadzieję, że ktoś z rodziny, kto mnie przeżyje zapamięta i
    uszanuje i nie pochowa mnie w żadnym grobowcu. Najbardziej odpowiadało by mi to,
    co praktykują na życzenie na Węgrzech (nie wiem gdzie jeszcze), czyli
    rozsypanie, a raczej rozpylenie prochów zmarłego z pyłem wodnym po cmentarnej
    glebie. Może zanim umrę, u nas też będzie to możliwe, może.

    --
    Pod Szczurem
  • crysstiano 01.11.08, 21:59
    a ja wcale nie bylem na cmenarzu.nie mam nikogo umarlego w warszawie
    --
    jestem mily i ma krutkie paznokcie
  • aidka 01.11.08, 22:18
    przecież ja też nie mam nikogo tu umarłego.
    skorzystałam z tego, że pewna Ś.P. Babcia bardziej lubiła za życia
    mnie, niż swego wnuka. no i sobie do Niej chodzę.
    a na inne cmentarze, to do różnych Ludzi, których osobiście nie
    znałam. albo świeczki palę tam, gdzie nikt inny już nie zapala.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • lucyna_n 01.11.08, 22:21
    pole urnowe też nei jest takie złe, wygląda jak park gdzie na święta ktoś
    powtykal pelno wazonow z kwiatami. Dość przyjemne miejsce.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • aidka 01.11.08, 22:24
    nie widziałam nigdy pola urnowego, tylko ściany.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • loserka 01.11.08, 22:26
    ja u nas tez widziałam tylko ściany i mam nadzieję na takę tabliczkę w ścianie -
    i cześć, nic więcej

    --
    Pod Szczurem
  • lucyna_n 01.11.08, 22:28
    bylam dzisiaj na moim wsiowym cmentarzu i tak się zastanawialam gdzie w kóncu
    mnei zakopią, i jakieś to banalne mi się wydało że cokolwiek nei zrobię
    ostatecznie gdzieś tutaj mnie zakopią na tym skrawku terenu i finito. Aż się nie
    chce palcem kiwnąć bo po co , i tak widaomo gdzie się to wszystko skończy, jakoś
    i się wszystko neiważne wydało, cokolwiek bym w tym życiu miała zrobić, ani to
    ważne nie będzie, ani nikt nie zapamięta, i tam sobie będzie tylko kawałek trawy
    i może jakaś tabliczka. Niby trochę to abstrakcyjne ale i jakieś żalośnie małe
    jak na to co się człowiek sam ze sobą naszarpie tyle lat.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • lucyna_n 01.11.08, 22:26
    wpoznaniu jest na jednym cmentarzu właśnei pole, czyli trawnik , dookola drzewa,
    i takie male płaskie tabliczki żeby kosiarka przejechała. Ściana też jest. Pole
    urnowe jest chyba droższą kwaterą niż komórka w ścianie.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • nienill 01.11.08, 23:18
    ostatnia spowiedz.. to juz w latach licze
    msze... tak ze dwie roczne
    jak odmawiam cos sama to zaczynam sie zacinac w myslach

    zmarlych brak w okolicy
    imprez rodzinnych raczej nie lubie

    zmylam sie po 20 minutach


    oby wszyscy zdrowi byli jak najdluzej
    bo slub i chrzciny mi nie groza


    siedzi kurcze we lbie i ciezko bedzie cos z tym zrobic
    odciac sie od grupy, to nie moja bajka

    --
    i'm sticking with you
    'cos i'm made out of glue
  • aidka 02.11.08, 12:12
    to z tą nazwą Marek miał rację chyba.
    takie coś mi właśnie w oczy się rzuciło :

    "Lepszy jest zawżdy żywy głos, niż zdechła skóra, co ją na pargamin
    wyprawują" - Mikołaj Rej "Zywot człowieka poćciwego".

    no właśnie !
    ze skóry pergamin wyprawiano, a przecie te cukiery muszą być, jak
    pisałam, w pergaminowy papier owinięty. więc chyba nazwa jednak od
    tego papieru, a nie gładkości cukierów.
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • aidka 02.11.08, 14:49
    dogrzebawszy się w jakiejś z torebek 2 zł 61 gr,
    zakryłam, dla bezpieczeństwa, pół twarzy ciemnymi okularami
    bez paltocika, a spowita aby w cienki, czarny szal
    stuk, stuk obcasikami wstukałam się na zaduszny cmentarz i znów było
    pięknie, choć nostalicznie bardziej, niż wczoraj
    do puszki Wojciecha Wysockiego wrzuciłam te drobne, co je ściskałam
    w ręce w czasie drogi
    nie patrzał, gdy wrzucałam złotówki
    spojrzał, co wrzucam, gdy akurat jeden grosz wkładałam w dziurę
    puszki
    jak zwykle zatem się ośmieszyłam
    więc już cicho siedziałam, gdy mi za te 2.61 zł wylewnie dziękował
    może sobie jaja ze mnie robił
    ale chyba nie

    dowędrowałam do grobu Mecenasa Wende
    wczoraj nie mogłam go znaleźć, choć to łatwe, bo zawsze
    powiewa tam biało-czerwona flaga
    na ławeczce przysiadłam i zapaliłam papierosa
    jednego z tych, co to je zawsze noszę dla ewentualnych palaczy
    będących w potrzebie
    trzy sztachy i ten miły szmer w głowie i miękkość kolan
    po chwili przyszła wdowa z córką
    wdowa łypnęła na mnie
    szybko się z ławki zerwałam, przed grobem skłoniwszy przeżegnałam i
    odstukałam stamtąd zastanawiając się
    czy one czasem nie pomyślały, że ja jakaś tajemna przyjaciółka
    Mecenasa albo co
    na chwilę więc pożałowałam, że nie zagaiłam do nich
    np. na temat opcji politycznej
    że ja nic z Mecenasem tylko po prostu z tej samej bandy
    że Mecenas latem na Krakowskim Przedmieściu w skórze i z coolowym
    motorem i wtedy....
    ...ale strofnęłam się : na miłość Boga Ojca, skończ wreszcie kobieto
    z tą ciagłą chęcią do tłumaczenia się wszystkim ze wszystkiego
    także z tego, że jeszcze żyjesz

    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • skinny.bitch 02.11.08, 16:20
    dobre, jestes tak samo walnieta jak ja siostro.
  • aidka 02.11.08, 16:45
    no
    ja to wiem
    że Ty - też wiem
    --
    Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
    potem zawsze tłumaczy, że było to jego
    obowiązkiem." -G.B. Shaw
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
  • lucyna_n 02.11.08, 18:50
    i kto by pomyślał że znajdziesz w Aidce tak pokrewną sobie duszę!
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • aidka 26.12.08, 23:59
    lucyna_n napisała:

    > i kto by pomyślał że znajdziesz w Aidce tak pokrewną sobie duszę!

    pytałaś kiedyś czy się kontaktujemy z Eufo w realu.
    nie mogłam odpowiedzieć wtedy.
    myślalam, że nie mogę.

    tak.
    kontaktujemy się.
    i nic nie jest takie, jak przez lata, z pozoru, wyglądało.
    okazało się dziś, iż nie było niezgody na odpowiedź Tobie i zgody,
    by udawać, że nie ma Twego pytania i by nie odpowiadać.
    to się napisało.

    nauczka jest taka : pisemne gadki, oceny, wzburzenia, wkurwienia,
    przeświadczenie o własnej wiedzy i intuicji mogą się nie mieć nijak
    do rzeczywistości.
    i jeszcze dobrze, gdy w wirtualu ktoś wydaje się być ostatnim
    chamem, sadystą oraz łajzą, a w realu okazuje się, że nic z tych
    rzeczy.
    gorzej, gdy odwrotnie się okaże.


    --
    DEPRESJA - cafe "pod szczurem" /bez cenzury/
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=69731
  • lucyna_n 27.12.08, 10:22
    piszesz tak pokrętnie że ni cholery nie rozumiem o co Ci chodzi.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • aidka 27.12.08, 10:41
    ok.
    teraz to never mind.
    krótko - tak. widuję się z Eufo.
    pytałaś o to onegdaj - odpowiedziałam po czasie.
    bez znaczenia chyba.
    teraz to Ty mi lepiej powiedz, co zrobić, by pojechać do
    przyjaciółki do szpitala - kawał drogi - autobus - może być pelno
    ludzi- a jak dopadnie panika ?
    --
    DEPRESJA - cafe "pod szczurem" /bez cenzury/
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=69731

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka