Dodaj do ulubionych

Czy zaburzeni

09.06.09, 12:44
zdrowieją tak, jak się zdrowieje z grypy, czy raczej jak bezręcy, co to się
uczą jeść stopami, a obrazy malują ustami? (zaburzonu to równie ładne
określenie jak waryjat). Ja bym stawiał na tę drugą możliwość, ale to może od
nadmiaru czytania Maska.
--
"Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
Najlepsza depresja pod szczurem
Edytor zaawansowany
  • imbol 09.06.09, 12:48
    a czy zaburzeni sa chorzy?
  • dolor 09.06.09, 12:49
    A czy zaburzeni są zdrowi?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 12:51
    a analfabeta jest chory?
  • dolor 09.06.09, 12:56
    Jeśli chodził do szkoły, to tak. Określenia "zaburzony" użyłem w tym rozumieniu:
    "Tradycyjnie dzielono zaburzenia psychiczne na choroby psychiczne (psychozy) i
    zaburzenia niepsychotyczne."
    online.synapsis.pl/Slowniczek/Choroby-psychiczne-psychozy.html
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 13:00
    e. Do zaburzeń niepsychotycznych zalicza się natomiast nerwice, zaburzenia
    adaptacyjne, upośledzenia umysłowe, zaburzenia psychosomatyczne, uzależnienia


    no to co to za choroba, ze ktos ma iq za male zeby sie odnalezsc w
    spoleczenstwie albo pali papierosy. a nerwice , zaburzenia adaptacyjne wszystko
    dotyczy przystosowania. skutki palenia i zlego przystosowania sa kiepskie dla
    zdrowia, stres zabija, rak takze. ale co to za choroba ze schizoid unika ludzi i
    woli czytac ksiazki.
  • dolor 09.06.09, 13:07
    imbol napisał:
    >
    > no to co to za choroba, ze ktos ma iq za male zeby sie odnalezsc w
    > spoleczenstwie albo pali papierosy. a nerwice , zaburzenia adaptacyjne wszystko
    > dotyczy przystosowania. skutki palenia i zlego przystosowania sa kiepskie dla
    > zdrowia, stres zabija, rak takze. ale co to za choroba ze schizoid unika ludzi
    > i
    > woli czytac ksiazki.

    A co to za choroba, że ktoś ma zbyt kruche kości i woli leżeć w łóżku i czytać
    książki? Albo ma uszkodzony układ odpornościowy i każde kichnięcie może go
    zabić? Albo ma zbyt slaby słuch żeby radzić sobie w społeczeństwie? Pewnie
    różnica tkwi w tym, czy tylko woli, czy nie może inaczej. Ale możesz
    zaproponować precyzyjniejsze określenie (chory psychicznie by się nie nadawał,
    powtarzać wariata mi się nie chciało).

    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 13:12
    chorobami zajmuje sie lekarz. co medycyna ma do tego ze ktos ma problemy
    emocjonalne, bo rodzic go wychowywal tak a tak?

    ? Pewnie
    > różnica tkwi w tym, czy tylko woli, czy nie może inacze

    wlasnie dlatego to jest zaburzenie, choc szerzej je tez okreslaja jak wtedy gdy
    za zaburzonych uznaja tez tych co norm spolecznych nie spelniaja. ale dlaczego
    nazywac to choroba
  • dolor 09.06.09, 13:20
    imbol napisał:

    > chorobami zajmuje sie lekarz. co medycyna ma do tego ze ktos ma problemy
    > emocjonalne, bo rodzic go wychowywal tak a tak?

    Lekarz zajmuje się np. cukrzycą, uszkodzeniem serca, nerek czy stawów, które
    rodzice zafundowali dziecku przekarmiając je. Są choroby powstające w
    następstwie urazu czy przeciążenia, nie tylko choroby zakaźne. Ale skąd to
    automatyczne założenie: choroba = konieczność interwencji lekarza?
    >
    > ? Pewnie
    > > różnica tkwi w tym, czy tylko woli, czy nie może inacze
    >
    > wlasnie dlatego to jest zaburzenie, choc szerzej je tez okreslaja jak wtedy gdy
    > za zaburzonych uznaja tez tych co norm spolecznych nie spelniaja. ale dlaczego
    > nazywac to choroba

    Bo ciężko nazywać to zdrowiem. Można upośledzeniem.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 13:27
    no nie wiem, mozemy tez mowic o chorym czlowieku europy, albo chorej sytuacji, i
    kazda wade ludzka tak nazwac jesli chcemy, takze bycie zydem jak nam sie podoba.


  • imbol 09.06.09, 13:35
    > Lekarz zajmuje się np. cukrzycą, uszkodzeniem serca, nerek czy stawów, które
    > rodzice zafundowali dziecku przekarmiając je. Są choroby powstające w
    > następstwie urazu czy przeciążenia, nie tylko choroby zakaźne. Ale skąd to
    > automatyczne założenie: choroba = konieczność interwencji lekarza?

    cos mi ucielo odpowiedz. no i zaburzenia moga prowadzic do chorob, do marskosci
    watroby, do depresji ktore sie uzna za chorobliwe.
  • dolor 09.06.09, 14:03
    Nie chodzi mi o metafory ani określenia typu "uciekający czas". Raczej o
    niektóre zaburzenia, które niekoniecznie są już uznawane za choroby w ICD-10.

    > no i zaburzenia moga prowadzic do chorob, do marskosci
    > watroby, do depresji ktore sie uzna za chorobliwe.

    Ewentualnie zaburzenie psychiczne jest przejawem choroby psychicznej.
    www.bryk.pl/teksty/studia/pozosta%C5%82e/medycyna/15266-zaburzenia_psychiczne.html
    Problemu definicji nie rozwiążemy, za dużo sprzecznych ujęć tego samego. Może
    być "niezdrowy" psychicznie zamiast zaburzonego?

    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • ichnia 09.06.09, 12:51
    imbol napisał:
    > a czy zaburzeni sa chorzy?

    A czym się różnią zaburzenia?
  • imbol 09.06.09, 12:55
    glodny zapadl na chorobe?
  • ichnia 09.06.09, 12:57
    imbol napisał:
    > glodny zapadl na chorobe?

    A o tym nie pomyślał...
  • lucyna_n 09.06.09, 13:13
    ja jestem wlaściwie pewna że tylko ta druga możliwość. w zasadzie samo
    zaburzenie jest chyba porównywalne do neimanie rąk czy nóg , lub mania ich
    niesprawnych.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • imbol 09.06.09, 13:44
    a w przypadku kwesti dotyczacych osobowosci zaburzonej i "zdrowej osobowosci",
    jak okreslisz ktore zachowanie jest malowaniem rekami a ktore ustami?
  • dolor 09.06.09, 14:08
    No dobra, w przypadku malowania obrazów byłoby ciężko, ale już nie w przypadku
    malowania ścian.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 14:24
    a jesli zaburzenie wynika wlasnie z wadliwej nauki? wiec wtedy przyrownanie do
    kaleki ktory sie nauczyl zyc z kalectwem jest nie na miejscu.
  • dolor 09.06.09, 14:30
    W sensie: że chciał rękami, a kazali mu ustami? Nie wiem, ale wydaje mi się, że
    nauka czegoś nienaturalnego jest dużo trudniejsza, więc też dużo łatwiej jest
    potem wyrównać. Najwyżej obie umiejętności pozostają, jak u oburęcznych.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 14:33
    chodzi o ksztaltowanie sie osobowosci
  • dolor 09.06.09, 14:55
    Czy zaburzenie osobowości to synonim zaburzenia psychicznego?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 14:58
    nie wiem, zaliczyl pan wedle definicji do nich uposledzonych umyslowo, choc
    pierwszy raz to widze. ale nerwice i zaburzenia osobosci, nalogi dotycza kwesti
    nauczonego funkcjonowania w swiecie.
  • paradoxus 09.06.09, 15:13
    imbol napisał:

    > ale nerwice i zaburzenia osobosci, nalogi dotycza kwesti
    > nauczonego funkcjonowania w swiecie.

    zaaplikowania sobie takich mechanizmów obronnych
    które są bardziej opresyjne niż zagrożenie z zewnątrz

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • imbol 09.06.09, 15:18
    po czasie, wczesniej niekoniecznie
  • paradoxus 09.06.09, 15:22
    pytanie dlaczego w podobnych okolicznościach
    jedni ludzie zaczynają sobie radzić
    a inni szukają zamienników

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • imbol 09.06.09, 15:22
    bo nie te same okolicznosci, zewnetrzne i ludzi
  • paradoxus 09.06.09, 15:27
    właśnie. ja żyłam jak w bajce
    a ponoć zachowuję się dziwnie
    (przesada)

    są ludzie, którzy mieli pełne prawo się zwichrować
    w obliczu przeżyć dziecinno - młodzieńczych
    a oni najwyżej mają uczciwą depresję

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • imbol 09.06.09, 15:29
    no jak sie w bajce zyje to trudno byc przystosowanym
  • dolor 09.06.09, 15:42
    "angielskie pojęcie, behayioural disorders"ma w klasyfikacji szerszy zakres niż,
    zaburzenia zachowania"w dotychczasowym rozumieniu tego pojęcia.
    W języku polskim nie ma właściwego odpowiednika "zaburzeń
    behawioralnych"Studenci medycyny zadają często pytanie, dlaczego psychiatrzy tak
    dużą wagę przykładają do klasyfikacji zaburzeń psychicznych i do kryteriów
    diagnostycznych.
    Nie spotykali się z tym w innych specjalnościach lekarskich.
    Otóż wiele wątpliwości i nie rozwiązanych zagadek łączy się z etiologią i
    patogenezą zaburzeń psychicznych.
    Daje to asumpt do tworzenia licznych teorii, wprowadzania nowych pojęć, a nawet
    tworzenia nowych jednostek chorobowych.
    Światowa Organizacja Zdrowia od ponad 20 lat czyni wysiłki w celu ujednolicenia
    nazewnictwa, kryteriów diagnostycznych i klasyfikacyjnych w skali całego świata.
    Twórcy międzynarodowej klasyfikacji musieli zatem pokonać liczne trudności.
    Musieli się przede wszystkim wznieść ponad spory różnych szkół i orientacji
    teoretycznych dotyczących granic jednostek chorobowych i ich etiologii.
    Głównym celem przyświecającym autorom klasyfikacji było opracowanie wykazu
    (katalogu) rozpoznań psychiatrycznych i ich definicji, który umożliwiałby
    obliczenia statystyczne i epidemiologiczne w skali świata.
    Istotną trudność stanowiła sprawa terminologii.
    Podział zaburzeń psychicznych według Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji
    Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD-10, od nazwy angielskojęzycznej
    International Classification of Diseases and Related HealthProblems) obejmuje
    następujące (główne) kategorie diagnostyczne: Organiczne zaburzenia psychiczne
    włącznie z zespołami objawowymi.
    Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania (behawioralne) spowodowane
    używaniem substancji psychoaktywnych.
    Schizofrenia, zaburzenia typu schizofrenii (schizoidalne, w oryginale
    schizotypowe) i urqjeniowe.
    Zaburzenia nastroju (afektywne) .
    Zaburzenia nerwicowe, związane ze stresem i pod postacią somatyczną (somatoform) .
    Zespoły behawioralne związane z zaburzeniami fizjologicznymi i czynnikami
    fizycznymi.
    Zaburzenia osobowości i zachowania dorosłych.
    Upośledzenie umysłowe.
    Zaburzenia rozwoju psychicznego (psychologicznego) .
    Zaburzenia zachowania i emocji rozpoczynające się zwykle w dzieciństwie i w
    wieku młodzieńczym.
    Nieokreślone zaburzenia psychiczne."
    (Psychiatria pod red. Bilikiewicza)
    No to możemy sobie osobno to pytanie zadać dla każdej grupy zaburzeń.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 15:44
    Panie Dolor.
    pisz Pan jak człowiek. nie wklejaj.

    Pańskie akademickie standardy
    dla przeciętnej zaburzonej
    są zbyt wygórowane

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 15:49
    Nie chce mi się.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 15:48
    a jeszcze lepiej do kazdego przypadku osobno
  • dolor 09.06.09, 15:51
    No to zmieniam: w jakich przypadkach jest uzdrowienie, a w jakich nauka
    posługiwania się sztućcami przy pomocy stóp?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 15:56
    jak sie nie ma objawu to nie ma objawu. jesli nie definuja choroby to jak ma byc
    wyzdrowienie?
  • dolor 09.06.09, 15:59
    A czy posługiwanie się przy jedzeniu stopami oznacza brak objawu upośledzenia
    czynności rąk?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 16:03
    no jak z zalozenia sobie pan przyjmie ze jest choroba w srodku i wyzdrowiec nie
    mozna to z zalozenia wyzdrowiec nie mozna. nie wiem szczerze mowiac o co panu
    chodzi.
  • dolor 09.06.09, 16:06
    A na zewnątrz jest?
    Chodzi mi o to, czy uzdrowiony zaczyna zachowywać się tak, jak normalsi, czy
    jedynie uczy się jakiś technik, które pozwalają mu dzięki ekwilibrystycznym
    wysiłkom z trudem robić to samo, co normalsom przychodzi w sposób naturalny.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • dolor 09.06.09, 16:08
    Np. zamiast się wystraszyć i szybko ochłonąć, musi się nauczyć ignorować myśli,
    zaprzeczać emocjom, zrytualizować życie.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 16:08
    czyzby pan na strone psychoanalizy przeszedl, bo tylko ona mowi o
    autentycznosci, inne stanowiska nic o tym nie wspominaja.
  • dolor 09.06.09, 16:12
    Przecież wspomniałem, że w autentyczność nie wierzę. Ale jednak nie tylko
    psychoanalitycy o niej wspominają.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • dolor 09.06.09, 16:14
    Właściwie każdy, kto mówi o wyleczeniu.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 16:15
    nie wierzy pan w autentycznosc jako taka? to skad wogole ten watek, czy nie
    wierzy pan w autentyczne wyzdrowienie. tekst ktory pan wkleil pokazuje ze
    etiologia chorob jest slaba i mamy tylko do czynienia z leczeniem objawowym.
    tylko u psychoanalitykow wprzypadku nerwic i zaburzen osobowosci jest
    akcentowanie roli zrodel zaburzen i ich gruntownego rozwiazania.

    a kto jeszcze, psychiatra czy psycholog bechawioralny?
  • dolor 09.06.09, 16:31
    Wątek stąd, że nie wiem, po co mi zadawać pytania, jeśli jestem pewny odpowiedzi
    na nie?

    > a kto jeszcze, psychiatra czy psycholog bechawioralny?
    Psychiatra i niemal każdy psychoterapeuta, nie tylko psychoanalityk.
    Albo Fisher, na którego właśnie natrafiłem.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 16:44
    dolor napisał:

    > Wątek stąd, że nie wiem, po co mi zadawać pytania, jeśli jestem pewny odpowiedz
    > i
    > na nie?

    że - aa?

    > Psychiatra i niemal każdy psychoterapeuta, nie tylko psychoanalityk.

    to Pan jakiegoś terapeutę widział?
    w trakcie pracy, znaczy?

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 16:45
    A Pani jakiegoś egzorcystę?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 16:52
    sugestia sympatyczna
    ale nietrafiona

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 16:55
    Wyjaśnienie: nie trzeba wszystkiego testować na sobie, by mieć o tym opinię.
    Wystarczy zetknąć się z teorią i efektami u innych.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 16:56
    o tak. jest Pan wielkim teoretykiem.

    a niedawno miałam okazję obserwować efekty wizyty u egzorcysty
    i wie Pan? niezłe.

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 16:59
    Lepiej być wielkim teoretykiem, niż wielką ofiarą. A te efekty wizyty u
    egzorcysty - były zachęcające?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 17:07
    czy Pan sugeruje, że jestem ofiarą
    czy przyznaje, że ma lęki?

    egzorcysta -
    człowiek, który do egzorcysty trafił
    rozmawiał z nim i modlił się
    następnego dnia pojawił się z oczami jaśniejszymi
    i wiarą w możliwość rozplątania pętli

    taka ciekawostka

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 17:11
    A innych opcji to już nie ma? Np. takiej, że teoretyzowanie uchroniło niejednego
    od przykrych efektów pewnych praktyk?

    Wiara w możliwość rozplątania, sprzedawców złudzeń nigdy nie zabraknie.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 17:19
    dolor napisał:

    > A innych opcji to już nie ma? Np. takiej, że teoretyzowanie uchroniło niejednego
    > od przykrych efektów pewnych praktyk?

    fakt. lepiej być przygotowanym
    i zawsze mieć spakowany sweter i szczoteczkę do zębów


    > Wiara w możliwość rozplątania, sprzedawców złudzeń nigdy nie zabraknie.

    proszę Pana. niektórzy mają szczęście
    i angażują się w takie sprawy
    których rozplątanie wydaje im się nadrzędne.

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 17:31
    > fakt. lepiej być przygotowanym
    > i zawsze mieć spakowany sweter i szczoteczkę do zębów

    Zależy, co się praktykuje. Lub czego unika.

    > proszę Pana. niektórzy mają szczęście
    > i angażują się w takie sprawy
    > których rozplątanie wydaje im się nadrzędne.

    Znaczy w opętania?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 17:38
    dolor napisał:

    > Znaczy w opętania?

    znaczy: w dziecko?

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 17:41
    Z demonem, czy egzorcystą?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 17:43
    zawsze może być gorzej
    - z weterynarzem.

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • imbol 09.06.09, 17:57
    > A innych opcji to już nie ma? Np. takiej, że teoretyzowanie
    uchroniło niejedneg
    > o
    > od przykrych efektów pewnych praktyk

    to tak, teoretyzowanie uchrania pana przed przykrymi efektami,
    sadzac po gorliwosci
  • dolor 09.06.09, 18:16
    imbol napisał:

    > to tak, teoretyzowanie uchrania pana przed przykrymi efektami,
    > sadzac po gorliwosci

    Przynajmniej mam stabilniejsze kolana.

    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 18:21
    nawet za bardzo
  • paradoxus 09.06.09, 18:33
    imbol napisał:

    > nawet za bardzo

    Panowie mają jakieś pozaprotokolarne kontakty?
    też??

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • imbol 09.06.09, 17:55
    dolor napisał:

    > Wyjaśnienie: nie trzeba wszystkiego testować na sobie, by mieć o
    tym opinię.
    > Wystarczy zetknąć się z teorią i efektami u innych.


    pyanie czy wogole sie pan zarowno z tym i tym zetknal
  • dolor 09.06.09, 18:05
    Odpowiedź: owszem.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 17:53
    > > a kto jeszcze, psychiatra czy psycholog bechawioralny?
    > Psychiatra i niemal każdy psychoterapeuta, nie tylko
    psychoanalityk.


    czy pan kpi? sam pan tekst wkleil. psychiatra leczy objawowo.
  • dolor 09.06.09, 18:04

    Ale o którym wklejonym tekście pan mówi?
    A niby np. SSRI to nie mają działać na przyczynę choroby? A elektrowstrząsy
    pobudzają jedynie katatoników? Psychiatria stosuje i objawowe, i przyczynowe
    leczenie.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 18:07
    jak maja przyczynowo jak wogole tych przyczyn nie znaja. stad
    wlasnie napiserdalanie o zaburzeniach, zeby uniknac odwolan do
    etiologi ktora kazdy inna podaje.
  • dolor 09.06.09, 18:15
    A kto zna przyczyny? Po to właśnie te teoryjki są wymyślane, jak serotoninowa
    albo katecholaminowa. Albo się mówi, że nie wiadomo jak, ale leczy, jak z
    elektrowstrząsami. Przecież to nie jest objawowe.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 18:17
    a jakie jesli przyczyny sa nieznane, cel jest usunac objawy.
  • dolor 09.06.09, 18:38
    Leczenie objawowe nie prowadzi do wyleczenia. A tu mówi się o usunięciu
    przyczyny zaburzenia, nawet jeśli nie całkiem jasna jest etiologia choroby, albo
    wtórnie tworzy się hipotezę, jak z SSRI. (choć że się mówi, nie musi oznaczać,
    że to prawda).
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 18:45
    dolor napisał:

    > Leczenie objawowe nie prowadzi do wyleczenia

    a kto wyleczyl? ciagle branie insuliny leczy cukrzyce?
  • dolor 09.06.09, 18:52
    Nie wiem kto. Ale plotka głosi, ze można się wyleczyć i przestać brać np.
    antydepresanty. A insuliny nie. Elektrowstrząsy też się rzadko powtarza. Ja nie
    mówię, że koniecznie w to leczenie przyczynowe wierzę, tylko że tak jest
    sprzedawane.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 19:11
    ludzie rzeczywiscie chorzy borykaja sie z lekami do konca zycia, a
    ze ktos wezmie na depresje i mu przejdzie to pewnie by mu przeszlo
    bez. rozne hormony sobie mozna brac na rozchwiane hormony, ale to
    jest jak najbardziej objawowe. to nie jest leczenie jakiejs choroby.
  • dolor 09.06.09, 19:16
    Tego nie wiem, nie wiem nawet, czy w ogóle jest skuteczne (po aferze z
    metanalizą antydepresantów). Ale oprócz kilku chorób takich jak schizofrenia,
    nie mówi się o konieczności dożywotniego leczenia.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • imbol 09.06.09, 19:32
    w jakim sensie skuteczne? czy wogole odzialuje? a niby czemu nie.
    psychotropy istnieja. ta metaanaliza ma dokladnie taki sens jak te
    badanie o skutrtecznosci terapi. wrzucanie wszystko do jednego wora.

    sa rozne przypadki, stany psychotyczne tez moga minac i nie wrocic
    bez lekow.

  • paradoxus 09.06.09, 15:57
    wreszcie Pana zdiagnozowali
    że się tak zainteresował?

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 16:00
    A skąd ten pomysł?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 16:17
    że dałoby się Pana zdiagnozować?

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 16:44
    Że oficjalna diagnoza zwiększyłaby ciekawość.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 16:48
    nie jest to jedyna opcja
    jednak moje doświadczenia z ludźmi mówią
    że zainteresowanie wzmaga się, gdy problem wkracza do ramówki

    więc albo Pana zdiagnozowali (Pan jest bliski autodiagnozy)
    albo znowu napatoczył się na popaprańca
    albo ma ambicje zostać terapeutą
    albo znowu przeczytał jakiś artykulik rodem z kopalni wiedzy

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 16:51
    Albo byłem ciekaw dyskusji na forum, które lubię.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 16:53
    cóż, do wszystkiego trzeba dojrzeć.

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 16:57
    Na szczęście nie do wszystkiego trzeba dojrzewać.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 17:09
    jasne. można też poczekać
    aż samo znajdzie
    i ujmie za szyję.

    ale właściwie, to zdrowia życzę
    w końcu ktoś tu musi być prawidłowo ukształtowany
    prawidłowo myślący i żyjący po bożemu

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 17:14
    > w końcu ktoś tu musi być prawidłowo ukształtowany
    > prawidłowo myślący i żyjący po bożemu

    Nikt tu nic nie musi, a czy ktoś może i kto może, i jak może, o tym właśnie
    pytanie w wątku.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 17:16
    kto to jest KTOŚ?

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 17:28
    Dowolna osoba, do której odnosi się przedstawiona charakterystyka.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • paradoxus 09.06.09, 14:35
    zaburzenie to nie choroba
    tylko skostniały wzorzec zachowań

    nie leczy się.
    uczy się malować cudzymi rękami.

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • dolor 09.06.09, 14:48
    To by uprościlo definicję: choroba to takie zaburzenie, przy którym uznano, że
    nie jest skostniałym wzorcem, tylko że je leczy lekarz.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • lucyna_n 09.06.09, 15:38
    ja nie wiem czy to faktycznie wzorzec czy nie, jak tak patrzę na ludzi to wielu
    miało gorzej niż ja a nie maą takiego pierdolaca, i dlaczego?
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • paradoxus 09.06.09, 15:42
    no właśnie tego też nie rozumiem
    i tłumaczę sobie słabością wrodzoną

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • lucyna_n 09.06.09, 15:54
    czyli czym?
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • paradoxus 09.06.09, 16:16
    rzadką substancją szarą?

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • paradoxus 09.06.09, 16:19
    mówię o swoim przypadku
    że jakiś wybrakowany materiał genetyczny?
    w końcu patrogeneza..

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • lucyna_n 09.06.09, 17:29
    czyli bertradyzm czy wychowanie?
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • paradoxus 09.06.09, 17:39
    znaczy wychowanie żeruje na predyspozycjach genetycznych
    albo właściwościach mikroklimatu

    a Pani ma zaburzenia osobowości?
    tam u Was jakaś bomba spadła?

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • lucyna_n 09.06.09, 19:00
    ja nie wiem co mam, diagnozy jakoś przestały do mnie przemawiać, to znaczy nei
    wierzę w prawdziwość.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • paradoxus 09.06.09, 19:07
    diagnoza "zaburzenie osobowości"
    jest przydatna tylko dla tych
    którym potrzebne usprawiedliwienie

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • lucyna_n 09.06.09, 19:14
    ja mam inną
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • paradoxus 09.06.09, 19:18
    a ja mam właśnie taką. też.
    nie poważyłabym się ferować wyroków
    w sprawie której nie znam z autopsji

    --
    Zazwyczaj bowiem walczy się najgoręcej o to, o czym się nie ma całkowitego
    przekonania.- Antoni Kępiński
  • ichnia 09.06.09, 20:19
    O rany, nie dałam rady przeczytać całej dyskusji...
    ;)
  • aurelia_aurita 09.06.09, 20:24
    ja niby przeczytałam ale nic nie zrozumiałam :)
    jeszcze tu dala.taty brakuje i neuroleptyka.

    --
    fatamorgana po europejsku: ujrzeć pub pośród betonu
  • ichnia 09.06.09, 20:30
    aurelia_aurita napisała:

    > ja niby przeczytałam ale nic nie zrozumiałam :)
    > jeszcze tu dala.taty brakuje i neuroleptyka.
    >
  • imbol 09.06.09, 23:43
    chodzilo o to co to jest zaburzenie. na czym ma polegac zdrowienie. i czym
    rozni sie od nauki zycia z choroba.

    jedna sprawa to kwestia takich zaburzen jak osobowosci lub nerwic, ktore dotycza
    wzorcow zachowan. tutaj "zdrowienie" musi dotyczyc nauki. teraz pytanie czy
    bedzie to nauka zycia z tym, nauka maskowania tego czy rzeczywiste rozwiazanie
    prblemu, czy tez wogole nie ma czegos takiego jak sens mowienia o autentycznym
    wyzdrowieniu, nie ma drugiego dna, jesli mask mowi ze jest zdrowy to jest i juz.
    branie uspokajaczy i maskowanie to raczej uczenie sie zycia z zaburzeniem, sadze
    ze sa tez inne drogi.

    druga sprawa to kwestia zaburzen psychicznych jako calosci. psychiatria leczy
    objawowo ma na celu pozbyc sie pewnych symtomow. nie ma metod leczenia
    przyczynowego, wiec trudno mowic o autentycznym wyzdrowieniu. albo tez jaki sens
    jest mowic o chorobie w przypadku takim, ze komus padl nastroj, leki podzialaly
    poprawily go. pozniej juz sie nie skarzy na depresje nigdy po odstawieniu. sadze
    ze to analogicznie jest jak, komus spadnie libido bo byl w stresie, lekarz da
    jakis srodki na przelamanie, a pozniej juz nie musi brac. pewnie tez by wrocilo.
    czy to choroba, czy po prostu chwilowe dysfunkcja.
  • m.patka 09.06.09, 23:48
    a jak sie to ma do egzorcysty?
  • imbol 09.06.09, 23:50
    chodzi o donioslosc efektu placebo. mechanizmy psychiczne poza placebo nie istnieja.
  • aurelia_aurita 09.06.09, 23:53
    o, dzięki za streszczenie.

    --
    fatamorgana po europejsku: ujrzeć pub pośród betonu
  • 60_secund 17.06.09, 22:13
    nie wiem o czym dokładnie jest ta 100 postów powyżej
    ale było coś o zaburzeniu, leczeniu i czy da się doprowadzić siebie
    do tzw stanu normalnego, normlnego normalnego czy też normalnego
    inaczej
    moim zadaniem można nauczyć się być niezaburzonym tylko trzeba dużo
    ćwiczyć i powtarzać do uzyskania porządanego wzorcowego efektu,
    najpierw wypadałoby określić wzorzec a z tym może być problem
  • dolor 18.06.09, 13:23
    60_secund napisał:

    > ćwiczyć i powtarzać do uzyskania porządanego wzorcowego efektu,
    > najpierw wypadałoby określić wzorzec a z tym może być problem

    No to może plebiscyt: kto jest wzorcowo normalnym i wartym naśladowania?

    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • m.patka 09.06.09, 21:09
    dolor napisał:
    zdrowieje sie, bo w koncu czlowiek sobie uswiadamia, ze malowac nie trzeba
    koniecznie rekami
    a w malowaniu ustami nie ma nic zlego
    i innych, ktorym to nie pasuje, mozna spokojnie olewac



    oczywiscie to wszystko jest mozliwe dopiero po wlasnorecznym(?!) przekonaniu
    sie, ze cudzymi rekami malowac sie nie da, bo same mazaje wychodza, a osobnik
    uzyczajacy swoich rak zaczyna sie rzucac i farbki co chwile rozlewa
  • paradoxus 16.06.09, 15:27
    kurewsko boję się, że jednak się nie leczy
    trzeba by sobie wygarbować mózg

    złe wszystko - ale niereformowalne
  • paradoxus 16.06.09, 17:06
    oczywiście wystarczy zreformować przekonanie, że niereformowalne
    bo to przekonanie zaburzone

    ale to tylko przy zaburzeniach osobowości
    bo na całej reszcie, to ja się nie znam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka