Barwy i zapachy tworzące nastrój świątecznych dni często pozostają w naszej pamięci przez cały rok, układając się w pełen ciepła obraz rodzinnego domu. Drogi sercu, bo niepowtarzalny.
Tylko od nas zależy, jakie te święta będą. Nawet jeśli jest się
niewierzącym, święta przeżywać można prawdziwie i głęboko.
Niewierzący nie znaczy przecież pozbawiony uczuć, nie mający zasad
moralnych i ideałów. I tak na przykład dla mnie są to święta
Miłości. Jestem wtedy z tymi, których bardzo kocham, tu i teraz,
nigdzie nam się nie spieszy, nie myślimy o pracy czy nawet
przyszłości. A to wsystko wśród tradycyjnych smaków i zapachów:
kapusty z grzybami, pomarańczy, świerku i cynamonu, przy lśnieniu
choinkowych bombek i lampek. Te "głupoty", cała ta świąteczna
konfekcja, współtworzą nastrój.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.