matematyk ma kilka klas (np. 6), a jedną dodatkową godzinę, którą mógłby
poświęcić na pracę z uczniami uczonych przez siebie klas. ale tych dajmy na to
sześciu klas przecież nie wtłoczymy do jednej sali na zajęcia dodatkowe w
jednym czasie. czy w magistracie nikt nie umie liczyć? oni to by dopiero nie
zdali matematyki nawet na poziomie podstawowym...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.