Dodaj do ulubionych

ograniczenie pomocy dla dzikich kotów przez TOZ

03.10.09, 11:22
Witam,

znowu się zwracam do Was Wszystkich z prośbą o poparcie petycji:

www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4478

sprawa dotyczy drastycznego ograniczenia godzin przyjmowania
wolnożyjących kotów przez TOZ.
Sama jestem osobą pracującą i na dodatek wiem, że nie zawsze udaje
się złapać zwierzaka potrzebującego pomocy w godzinach, w których
powinnam go dostarczyć do TOZ-u. Mam szczęście, że akurat mogę sobie
pozwolić na leczenie takich zwierząt odplatnie. Jednak gro ludzi nie
ma takich możliwości, a TOZ w końcu powstał po to, żeby pomagać
właśnie wolnożyjącym zwierzakom. Rozumiem potrzebę zarabiania, ale
nie może to się odbywać kosztem zwierząt.
Dlatego proszę, podpiszcie się pod petycja, prześlijcie dalej swoim
znajomym.
Pani Wanda potrzebuje jak najwięcej podpisów, by na zarządzie TOZ-u
to zmienić.

pozdrawiam serdecznie
--
zwierzolub.blogspot.com/
Edytor zaawansowany
  • Gość: KoT IP: *.szczecin.mm.pl 03.10.09, 13:59
    Podpisane. Podnoszę temat.
  • Gość: -.- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 21:46
    Witam.

    Zapomniałam wcześniej napisać- podpisane.

    -.-
  • ziege77 04.10.09, 13:34
    podpisane
  • e.zwierzolub 04.10.09, 16:59
    Dzięki za pomoc. Napisałam nawet do v-ce prezesa TOZ-u. Mam
    nadzieję, że nie odbiorą tego znowu jako ataku na siebie ;) i
    zmienią ową uchwałę. Nikt na tym nie traci jak tylko zwierzaki.
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: ja_aska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 22:55
    podpisaam.
    co to znaczy ograniczenie godzin wolnozyjacych koto? jakie
    ograniczanie? czy misto dajac pieniadze na sterylki zaznacza, ze
    mozna je wydac tylko w danych godz<inach? kokote wali ?
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 05.10.09, 09:49
    Zrób swoją przychodnię zatrudnij swoich lekarzy ,zapłać im kasę i
    ZUS.Zdobądź dotacje z miasta- przecierz to bardzo prostę no
    nie .Każy może nikt nikomu nie broni- ale łatwiej szczekać niż
    cokolwiek zrobić.
    A jak człowiek wpieprza się w funkcjonującą biologię to jest zawsze
    źle.
    A jak się wpieprzył bo ma taką potrzebę to nie na prawdę myśli o
    tych zwierzakach a nie o własnym wygodnictwi i potrzebach
  • e.zwierzolub 05.10.09, 11:19
    to w takim razie żałosny jest TOZ, skoro w statucie ma właśnie
    pomaganie wolnożyjącym zwierzakom
    jak chcecie się wymądrzać, to wpierw użyjcie mózgów, bo tylko
    ośmieszacie w tym momeńcie TOZ
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: Do e.zwierzoluba IP: *.chello.pl 05.10.09, 09:45
    Mam nadzieję że wszyscy którzy tą petycję podpisali będą finansować
    te wizyty- nic nie ma za darmo ktoś musi za to zapłacić.A koszty
    obsługi lekarskiej( ludzi i leków) są kosmiczne- proszę nie pisać o
    jakimś tam obowiązkach tylko na pisać z czego to sfinansowaćNie
    piszcze o jakiś tam pieniądzach z miasta bo to dowcip nie
    dotacja.Obserwuje Kokotową od kilku ładnych lat i wszystkich różnych
    ludzi którzy się tam kręcą( stoję sobie delikatnie i patrzę)- nikomu
    i nigdzie w tym pięknym kraju nie udało się stworzyć tak prężnie
    dzialającej instytucji- a że nie pozwalają przetrwonić ciężko
    zdobytej gotówki- i bardzo dobrze- zdobądźcie fundusze a potem
    krytykujcie jeśli zrobicie lepiej.Jeśli macie szczekać to schowajcie
    się do budy.\
    A z TOZ nie mam dokumentnie nic wspólnego
  • e.zwierzolub 05.10.09, 11:17
    żałosna wypowiedź, skoro nie masz nic wspólnego z TOZ, skąd taka
    pewność, że to co dostają z miasta to dowcip?
    widzę,że tu o kasę juz tylko chodzi
    poczytaj statut to dowiesz się co to jest TOZ! nikt nie zabrania
    zarabiania pieniędzy, tu chodzi o olanie ludzi, którzy poświęcają
    swój czas i swoje pieniądze na ratowanie dzikusów oraz ograniczenie
    pomocy tym zwierzakom
    ale cóż - klakierzy samodzielnie nie myślą
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 05.10.09, 12:28
    Jeśli zajełaś się dokarmianiem bezdomnych kotów to ponosisz za nie
    pełną odpowiedzialność- tak wpiep..... w naturalny mechanizm
    biologiczny( już 10.000 lat temu były koty i jakoś nie stały się
    gatunkiem zagrożonym)- no to trzeba za to odpowiedzieć a nie zwalać
    ten obowiązek na kogoś innego.
    Jeszcze raz napiszę załuż swoją lecznice,zatrudnij lekarzy,opłać ich
    i leki,zarób na to i i wtedy zobaczymy,i wtedy masz świete prawo
    krytykować innych- a jak wiemy to próbowalaś i coś szybko odpuściłaś.
    A TOZ nie ma obowiązku pomagać całemu światu- chcesz pomocy- bardzo
    proszę- ale to TOZ pomaga i czy komuś się to podoba czy nie to na
    jego warunkach bo on opłaca i utrzymuje i lekarzy i ludzi
  • e.zwierzolub 05.10.09, 12:49
    gość (a może powinnam napisać Andrzeju) bredzisz, to, że czytasz bez
    zrozumienia to mały pikuś
    nikt nie mówi, że TOZ nie ma prawa zarabiać, ani że nie pomaga
    TOZ powstał po to, by pomagać zwierzakom, dostaje pieniądze od
    miasta oraz 1% z pożytku publicznego
    jakoś lecznicom weterynaryjnym 1% się nie płaci
    widzę, że wystarczyło napisać do v-ce prezesa, by odpowiednie teksty
    padły na tym forum
    proponuję się jednak zapoznać ze statutem TOZ-u, bo coś ta obrona z
    Waszej strony jest kiepska
    a co do odpuszczenia - skoro się miało do czynienia z kimś kto jest
    nielojalny i działa za twoimi plecami, to szkoda czasu na taką
    współpracę!
    dla mnie TOZ może nie istnieć, bo ja akurat sterylizuje dzikusy u
    swego weta i płacę za to, ale są ludzie których nie stać, a którzy
    jednak starają się pomóc zwierzakom
    skoro macie dość to przestańcie funkcjonować jako towarzystwo i
    prowadźcie normalną działalność gospodarczą, nie ma problemu
    nikt nie będzie wypominał wtedy kasy z miasta i 1% i tego, że
    ograniczacie pomoc zwierzakom i jeszcze święte oburzenie udajecie
    a na marginesie, problem poruszyła Pani Wanda, która jest w TOZ-ie,
    ja jej tylko pomagam
    bo jakos nie ma problemu współpracować z ludźmi, którzy kieruja się
    dobrem zwierzat, a nie własnym ego
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • ziege77 05.10.09, 13:16
    mialam sie nie wypowiadac w tym temacie .... ale porazily mnie
    slowa ,, goscia" ,,A TOZ nie ma obowiązku pomagać całemu światu-
    chcesz pomocy- bardzo
    proszę- ale to TOZ pomaga i czy komuś się to podoba czy nie to na
    jego warunkach bo on opłaca i utrzymuje i lekarzy i ludzi " coz z
    statutu TOZ WYCZYTALAM ZE:
    Jesteśmy organizacją pozarządową, posiadającą status organizacji
    pożytku publicznego. Prowadzimy działalność gospodarczą świadcząc
    usługi lekarsko-weterynaryjne w Przychodni dla Zwierząt TOZ.
    Zatrudniamy na pełnych etatach dwoje lekarzy i jednego technika
    weterynarii. Bieżące przychody z działalności Przychodni, pozwalają
    nam na utrzymanie siedziby i personelu. Przychodnia stanowi bardzo
    istotne zaplecze naszej działalności nieodpłatnej tj. bezpłatne
    usługi lekarsko-weterynaryjne dla zwierząt
    WIEC CHCYBA NIE DO KONCA SYTUACJA tak WYGLADA- MILY GOSCIUponadto
    rozumiem ze wazna dla lecznicy jest mozliwosc zarbiania pieniedzy
    czyli dzialalność komercyjna - ale wyznaczanie godzin dostarczania
    kotow do bezplatnej sterylizacji wydaje mnie sie absurdalna!jesli
    lecznica TOZ cieszy sie tak wielkim powodzeniem wsrod milosnikow
    zwierzat i chca tam leczyc swych pupili niech TOZ ZREZYGNUJE zczesci
    platnych sterylek finansowanych z budzetu miasta- wtedy miasto
    podpisze z weterynarzami z roznych czesci miast umowy- co spowoduje
    łątwosc dowozu przez ,, spoleczne opiekunki" tych kotów- i
    nieograniczonego czasowo dostepu
    pzdr serdecznie
  • Gość: czytam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 15:52
    MPOR też ma pomagać LUDZIOM i pomaga na warunkach ustalonych
    przez MOPR i albo się dostosowujesz albo nie.
    To tak na marginesie- ale z przyjemnością poczytam dalszą dyskusję
  • esmeralda_2 05.10.09, 16:00
    Gość portalu: czytam napisał(a):

    > MPOR też ma pomagać LUDZIOM i pomaga na warunkach ustalonych
    > przez MOPR i albo się dostosowujesz albo nie.
    .............
    MOPR to jednostka publiczna, a nie towarzystwo. Jakieś bzdury piszesz. To są
    inne statuty i przepisy działania i finansowania.
    --
    " Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia."
  • Gość: czytam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 17:07
    pewnie masz rację- tak tylko mi się nasuneło po przeczytaniu
  • ja_aska 05.10.09, 17:15
    mopr nie działa z dobrowolnych składek. ten cholerny toz i kokota
    dostają kasę od społeczeństwa z konkretnych powodów: na pomoc dla
    zwierząt. dosyć mam działań na szkodę. a przecież zapominają, że
    wystarczy wprowadzić do organizacji kilku członków i pozamiatać.
    --
    KOTY rządzą
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 06.10.09, 09:31
    Jeszcze raz napiszę- otwórz wlasną lecznicę,zatrudnij własnych
    lekarzy,zapłać z leki,prąd,pracę ludzi(przecież to groszę) jeśli
    zrobisz to tak samo dobrze i będzie tą lecznicę stać na to co stać
    tą tozowską- to wtedy masz prawo krytykować pracę Kokotowej.
    No właśnie ale otwórz i utrzymaj-przecież to ty możesz zdobyć
    kontrakt z miasta jeśli będziesz lepsza,to ty morzesz wystąpić o
    fundusze unijne i je zdobyć jeśli zrobisz to lepiej......
    Bardzo proste- zrób a potem krytykuj kogokolwiek i cokolwiek- bo
    tylko to da Ci prawo do krytyki.
    A mopr działa z obowiązkowych składek a ty nie musisz dawać na nic.
    A i pozamiataj oczywiście jak jesteś wstanie
  • Gość: mary IP: *.chello.pl 06.10.09, 10:03
    > Bardzo proste- zrób a potem krytykuj kogokolwiek i cokolwiek- bo
    > tylko to da Ci prawo do krytyki.

    Chcąc krytykować polityków powinnam zostać prezydentem?
    Argument idiotyczny, wszystkie instytucje utrzymujące się z publicznych
    pieniędzy powinny być szczegółowo i publicznie rozliczane oraz oceniane bardzo
    wnikliwie.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 18:29
    Nie chodzić na wybory- gdyby poszł 90% to nie wybierali by idiotów i
    populistów.A tak chodzi beton partyjny i idioci
  • e.zwierzolub 05.10.09, 18:40
    po pierwsze, ..... naruszasz netykietę
    po drugie, ja_aska to nie Ania, wiem bo znam obie
    po trzecie, troche odwagi do logowania i podpisywania się
    po czwarte, po IP można do Was dotrzeć
    po piąte, sami zajmijcie się sobą i tym co powinniście robić, nie
    jesteście nieomylni, za to jesteście aroganccy i szczerze mówiąc
    coraz więcej ludzi to zauważa i coraz więcej ludzi ma tego dość!
    troche pokory w życiu jeszcze nikomu nie zaszkodziło
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: renche IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.09, 22:43
    informuję, że nikt z TOZ nie uczestniczy w dyskusjach z Tobą na Forum
    tak postanowiliśmy i nie licz na to proszę - więc z kim była ta wymiana zdań ?
    z własnym sumieniem ???
    Renata Chełmowska inspektor TOZ
    bez odbioru.
  • esmeralda_2 06.10.09, 08:17
    Gość portalu: renche napisał(a):

    > informuję, że nikt z TOZ nie uczestniczy w dyskusjach z Tobą na Forum
    > tak postanowiliśmy i nie licz na to proszę - więc z kim była ta wymiana zdań ?
    .......
    Ale jednak czytacie z uwagą, bo ten wpis o tym świadczy, że na ten temat
    dyskutujecie.
    --
    " Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia."
  • e.zwierzolub 06.10.09, 08:37
    renche, jeden problem, z Wami dyskusji nie ma, Wy nie potraficie
    dyskutować,
    tylko Wy i jeszcze raz Wy macie rację, zdanie innych macie w
    głębokim poważaniu
    a o moje sumienie się nie martw, ma się bardzo dobrze
    jakoś nie kieruję się animozjami i potrafię pomóc zarówno Telefonowi
    Zaufania dla Zwierząt jak i Pani Wandzie z TOZ
    przypomnę Ci, że Pani Wanda to chciała załatwić między Wami, ale Wy
    w swojej nieomylności i aroganckim podejściu doprowadziliście do
    tego, że zaczęła szukać pomocy wśród ludzi
    po Twoim wpisie nic nie wnoszącym w temacie godzin przyjmowania
    kotów wcale się jej nie dziwię
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • e.zwierzolub 05.10.09, 19:21
    za usunięcie wpisu "...."

    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: e.beata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.09, 16:15
    Cóż, nie rozumiem tego wszystkiego. Co TOZ ma z ograniczenia godzin?
    Poza tym nie idąc na rękę mieszkańcom wystawia sobie bardzo złą
    opinię. a jz. z jakiś kompletmnnie niezrozumiałych przyczyn, moga
    być 3 godz. dziennie dlaczego np. nie zrobiono 3 dni 9-12 i dwóch 16-
    19?
  • ja_aska 06.10.09, 17:10
    gdzie na stronie tej dziwnej organizacji mozna znaleźć bilans?
    --
    KOTY rządzą
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 18:28
    Nie mogę sobie tego odmówić- nawet poszukać w interku Ci się nie
    chce czy nie potrafisz.
  • Gość: ciekawe IP: *.chello.pl 06.10.09, 18:49
    na stronie ich nie ma, jest tylko pisanina, ale bilansu za 2008 nie
    ma
    więc chyba nie potrafimy :(
  • Gość: -.- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 18:55
    Witam SzP gość.

    Przepraszam ale co daje takie gadanie i docinanie,
    bo zwierzakom niewątpliwie nic dobrego,
    a fakt faktem godziny w których można podjechać do TOZ
    są kłopotliwie niewygodny dla osób czynnych zawodowo
    i nie wszyscy mają auta.
    Jeżeli TOZ powstał by pomagać to ludzie tam
    pracujący powinni rozważyć różne godziny by z ich
    fachowej pomocy mogły skorztystać bezdomne zwierzaki
    dostarczone przez osoby którym ich los nie jest obojętny.

    Dodam tylko iż takie podejście i takie "wojenki"
    podjazdowe ludzi skupionych w organizacjach powołanych
    do pomocy zwierzakom zniechęcają.

    Licytacje są dobre i owszem jeżeli mamy do czynienia z
    np.,dziełami sztuki,ale nie tam gdzie idzie sprawa
    o istoty żywe.

    Życzę udanego wieczoru.
    Pozdrawiam
    -.-
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 21:12

    ja sie pytam o bilans. wojenka z tozem mnie nie interesuje.
    kretynstwa wymyslane przez *prezeske* juz tak. a bilans musi byc
    dostepny bo sa finansowani jako pozytek. skoro gosciu jestes taki
    bystry to znjadz ten bilans.
  • Gość: renche IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.09, 22:54
    toz.szczecin.pl/index.php?id=art&id_txt=120
    co jeszcze może zrobić dwóch lekarzy weterynarii i jeden technik w ciągu dnia
    dla całego miasta Szczecina zatrudnieni przez TOZ ?
    zapraszamy do nas osobiście z pomysłami
    więcej na stronie www.tozszczecin.pl

  • e.zwierzolub 07.10.09, 08:55
    właśnie, dla całego miasta
    wczoraj ZTZ dowiedział się od miasta, że nie dostanie budek dla
    kotów stoczniowych, gdyż budki zostały ufundowane i przekazane Wam
    macie więc wsparcie miasta i ludzi, którzy wpłacają Wam 1%
    powinniście więc umożliwić ludziom pracującym, którzy chcą pomagać,
    odwiedziny w Waszej przychodni w godzinach też popołudniowych
    a co do pomysłów, to zapomniałaś dodać, żeby były to osoby z
    pomysłamy i ze słusznymi poglądami
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 07.10.09, 09:35
    Bo miasto zna doskonale ZTZ i już kolejny raz nie da się przerobić
    i wciągnąć w durne gierki dla durnych gierek.
    Jak na razie nikt nie chce otworzyć wlasnej przychodni i sam
    dobrowolnie jej utrzymywać- zrób to pokryj wszystkie koszty,zaplać
    ludzi,POKRYJ ZUS I US i wtedy będziecie mogli leczyć i wszystkich
    przez cała dobę.A że nie pozwalają roz..... ciężko zarobionych i
    wywalczonych pieniędzy- bardzo dobrze.
    Wszyscy szczekają ale na razie nikt nie napisał z czego to
    finansować-proszę bardzo o konkrety a nie czcze gatki że ktoś coś
    musi albo powinien.Nikt nic nie musi a każdy prowadzi wałasną
    inicjatywę jak uważa.A poroszę założyć i stworzyć konkurencje ( jest
    najlepsza na świecie) a nie wiecznie wracać do pożytku
    publicznego,zbierania pieniędzy i tych dyrdymałów.Sam zbieraj i
    rób - to przecież takie proste jak Pan Pikuś
  • e.zwierzolub 07.10.09, 09:51
    jak stara płyta i to nawet mocno znajoma
    TOZ JEST ORGANIZACJĄ POZYTKU PUBLICZNEGO !

    termin wprowadzony w Polsce 1 stycznia 2004 przepisami ustawy o
    działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.

    Status OPP może uzyskać organizacja pozarządowa (z wyjątkiem partii
    politycznych, związków zawodowych, organizacji pracodawców oraz
    samorządów zawodowych), jak również spółka kapitałowa powołana w
    celu nie związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej, jeżeli
    prowadzi działalność w obszarach tzw. pożytku publicznego, które
    zostały określone ustawą o działalności pożytku publicznego i
    wolontariacie. Ponadto organizacja musi spełniać dodatkowe kryteria
    dotyczące m.in. jawności działania, kontroli w organizacji.

    Posiadanie przez organizację statusu organizacji pożytku publicznego
    nakłada na nią obowiązki sprawozdawczości, aby wszyscy
    zainteresowani mogli uzyskać informacje, na co wydane zostały
    pieniądze przekazywane przez darczyńców. Status ten umożliwia
    przekazanie na rzecz organizacji pożytku publicznego 1% podatku
    dochodowego przez osoby fizyczne.

    podstawowe dane z Wikipedii

    jak na razie gierkę prowadzisz Ty, opluwając ZTZ i piszać coś co ma
    zastosowanie do działalnosci gospodarczej, a nie do organizacji
    pożytku publicznego

    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 10:06
    szczeciński TOZ jest jednostka terenową organizacji krajowej, nie posiadająca
    osobowości prawnej. Obowiązek sprawozdawczości spoczywa na Zarządzie głównym.
    Sprawozdania zamieszczone są tu:
    www.toz.pl/?menu=sprawozdania&zwierzaki=zwierz%EAta
    na stronach szczecińskiego Tozu jest cały numer Ekozoo poświęcony działalności i
    sprawozdawczości i merytorycznej i finansowej
    i znajduje się tu:
    www.toz.szczecin.pl/source/strony/download/Nr48.pdf
  • e.zwierzolub 07.10.09, 11:34
    ja dziekuję za tą informację
    w skrócie analizujac dane finansowe TOZ w Szczecinie:
    zgodnie z rachunkiem zysków i strat na koniec 2008 roku w porównaniu
    z 2007 wzrosły przychody określone statutem o 23%
    już sam zysk w porównaniu z 2007, na koniec 2008 wzrósł o 43%
    niepokojący jest wzrost kosztów administracyjnych bo aż o 77% jednak
    nie znajduje to akurat pokrycia w wynagrodzeniach, które wynoszą w
    sumie 8400 (w porównaniu z 2007 rokiem to wzrost o 40%) - myślę, że
    jednak weci powinni zarabiać więcej, bo tu chyba mamy do czynienia z
    umowami na ileś tam etatu
    nie równoważą się zobowiązania z należnościami, choć równie dobrze w
    pozycji dot zobowiązań krótkoterminowych i funduszy specjalnych cała
    kwota może być nie zobowiązaniem a funduszem
    podsumowując -weci zarabiają mało, zysk w porównaniu z rokiem 2007
    wzrósł
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: e.beata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 15:49
    To już wszystko wiem.
    Ograniczenie godzin jest po to aby ograniczyć ilość przyjmowanych
    bezpłatnie zwierzaków. Każdy sposób dobry. Mogli zrobić 1 godzinę
    dziennie. Ale są łaskawi ;-)
    Szkoda, że ToZ nadal nie rozumie, że NIE jest prywatną przychodnią,
    nastawioną na zysk.
    Poza tym nie kumam.
    Gabinety weterynaryjne nie narzekają na brak klientów, myślę ze
    przychodnia TOZ nie odbiega od średniej. Z zasady w gabinetach też
    pracują dwie, trzy osoby. Gabinety weterynaryjne UTRZYMUJĄ SIĘ SAME.
    Mają na czynsz, pensje itp. Więc myślę, że TOZ też jest w stanie się
    utrzymac z zarobionych na wizytach pieniędzy. Tym bardziej, że jak
    mniemam chyba miastu płacą jakiś mniejszy czynsz...
    Czyli dodacje od miasta plus to co wpłynie od ludzi plus 1% podatku
    powinno starczyć na zabiegi bezpłatne.
    Lekarze mają placone za godziny, nie ilość przyjętych zwierzat. Tak
    czy owak siedzą do 19. Czyli o co tutaj naprawdę chodzi?? Moze ktoś
    wyjasni...
  • Gość: renche IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 17:58
    e.beata napisała: "...szkoda, że ToZ nadal nie rozumie, że NIE jest prywatną
    przychodnią, nastawioną na zysk..."
    TOZ nie jest przychodnią, TOZ Oddział Szczecin jako jedyny w kraju utworzył w
    siedzibie przychodnię dla zwierząt aby pomagać zwierzętom wolnożyjącym i innym
    potrzebującym pomocy medycznej.
    e.beata pisze "...Gabinety weterynaryjne nie narzekają na brak klientów, myślę
    ze przychodnia TOZ nie odbiega od średniej..." odbiega od średniej - znacznie
    większą ilością przyjmowanych tam zwierząt. Do października np. wykonano ponad
    1000 bezpłatnych sterylizacji wolożyjących kotów. A to tylko koty. Oprócz tego
    wykonywane są sterylizacje suk, kastracje psów i inne zabiegi operacyjne. W
    jakim innym gabinecie odbywają się podobne ilości zabiegów ? zapewniam, że w
    żadnym nie ma tak wielkiej skali.
    e.beata pisze "...Z zasady w gabinetach też pracują dwie, trzy osoby. Gabinety
    weterynaryjne UTRZYMUJĄ SIĘ SAME. Mają na czynsz, pensje itp. Więc myślę, że TOZ
    też jest w stanie się utrzymac z zarobionych na wizytach pieniędzy..."
    Ale się nie utrzymuje - bo przychody z działalności komercyjnej idą na usługi
    bezpłatne - taka m.in. jest misja lecznicy TOZ.
    e.beata pisze:"...Tym bardziej, że jak mniemam chyba miastu płacą jakiś mniejszy
    czynsz..." - nie mamy siedziby w lokalu od miasta - dzierżawimy pomieszczenia od
    osoby prywatnej
    e.beata pisze:...Czyli dodacje od miasta plus to co wpłynie od ludzi plus 1%
    podatku powinno starczyć na zabiegi bezpłatne..." - jakoś sobie radzimy i z
    każdym rokiem ilość zwierząt korzystających z zabiegów bezpłatnych rośnie co
    widać jak ktoś interesuje się naszą działalnością
    e.beta pisze "...Lekarze mają placone za godziny, nie ilość przyjętych zwierzat.
    Tak czy owak siedzą do 19..."
    nie siedzą uwierz nie mają na to czasu aby siedzieć. Ilość zwierząt która
    przewija się codziennie przez lecznicę TOZ nie pozwala na siedzenie i czekanie
    na klientów. Czy zauważyliście, że w lecznicach weterynaryjnych zazwyczaj jest
    przerwa w godzinach popołudniowych ? godziny pracy to najczęściej od 9 czy 10
    do 12 i później od 16 do 19 ? W tych godzinach lecznice są nieczynne a lekarze
    mają czas na zabiegi i wizyty domowe. Lecznica w TOZ pracuje bez przerwy ( mimo,
    że od 12 do 16 odbywają się zabiegi operacyjne w dwóch salach ) aby nikt kto
    zgłosi się w tych godzinach po pomoc - nie odszedł bez tej pomocy.
    Proszę raz jeszcze przeczytać co lekarze robią w czasie godzin pracy i
    zastanowić się czy TOZ ogranicza lub nie pomaga zwierzętom wprowadzając godziny
    przyjęć i godziny zabiegowe. Godziny te zostały ustalone na wniosek pracujących
    tam lekarzy, ludzi z misją a nie niezniszczalnych robotów - wykonujących swoje
    obowiązki sumiennie i z sercem.
    "...w dni powszednie w godz. 9-12 udzielana jest pomoc lekarsko-weterynaryjna
    wszystkim potrzebującym zwierzętom oraz przyjmowane są zwierzęta do zabiegów,
    głównie sterylizacji (bez potrzeby wcześniejszego umawiania);
    w dni powszednie w godz. 12-14 wykonywane są nieodpłatne zabiegi sterylizacji
    wolno żyjących kotów i równocześnie prowadzone są usługi lekarsko-wetrynaryjne
    odpłatne w pełnym zakresie oraz nieodpłatne w zakresie ratowania życia (dziennie
    średnio 8 zabiegów starylizacji).
    w dni powszednie w godz. 14-16 wykonywane są nieodpłatne zabiegi
    lekarsko-weterynaryjne zwierząt przebywających pod opieką TOZ na pobycie
    stacjonarnym, w domach tymczasowych, hotelu dla zwierząt, ośrodku szkoleniowym,
    adoptowanych ze schroniska, objętych interwencjami, należących do osób ubogich i
    równocześnie prowadzone są usługi lekarsko-wetrynaryjne odpłatne w pełnym
    zakresie oraz nieodpłatne w zakresie ratowania życia.
    w dni powszednie w godz. 16-19 prowadzone jest nieodpłatne leczenie zwierząt
    przebywających pod opieką TOZ, na pobycie stacjonarnym, w domach tymczasowych,
    hotelu dla zwierząt, ośrodku szkoleniowym, adoptowanych ze schroniska, objętych
    interwencjami, należących do osób ubogich i równocześnie prowadzone są usługi
    lekarsko-wetrynaryjne odpłatne w pełnym zakresie oraz pozostałe usługi
    nieodpłatne w zakresie ratowania życia.
    w soboty w godz. 10-16 (dyżur jednego lekarza, dzień bez zabiegowy, zabiegi
    tylko w zakresie ratowania życia) prowadzone jest nieodpłatne leczenie zwierząt
    przebywających pod opieką TOZ na pobycie stacjonarnym, w domach tymczasowych,
    hotelu dla zwierząt, ośrodku szkoleniowym, adoptowanych ze schroniska, objętych
    interwencjami, należących do osób ubogich i równocześnie prowadzone są usługi
    lekarsko-weterynaryjne odpłatne w pełnym zakresie oraz pozostałe usługi
    nieodpłatne w zakresie ratowania życia..."


  • e.zwierzolub 07.10.09, 18:14
    oj renche, łamiesz postanowienia wewnętrzne o nie pisaniu w wątkach
    przeze mnie zakładanych

    odpowiadając beacie sama napisałaś, że TOZ nie jest przychodnią, ale
    utworzyliście ja by pomagać zwierzętom wolnożyjacym

    TOZ jako jedyne ma dofinansowanie na sterylki z miasta, przez to, że
    macie na to "monopol" innym weterynarzom się nie należy, bo to
    właśnie Wy spełniacie te założenie - ograniczenie ilosci kotów
    wolnożyjących

    w związku z tym, że zaczęliscie współpracować z Panią Agnieszką
    Draabe, wyciągacie ze schroniska psy i je sterylizujecie
    gro z nich, tak samo jak kotów wyjechało do Niemiec, o czym sami
    informujecie
    przez to zwiększyła się ilość sterylizacji suk w porównaniu z kotami
    inne gabinety pewnie nie mogą się porównywać z Wami jeśli chodzi o
    sterylizacje (ze wgzlędu tego co wcześniej napisałam), jednak co do
    leczenia i innych zabiegów - tu bym polemizowała
    macie konkurencyjne ceny, ale nie tylko ceny świadczą o ilosci
    klientów

    gdybyście się nie utrzymywali, nie mielibyście wypracowanego zysku,
    tak się składa, że z rachunku zysków i strat jak i z bilansu można
    wyczytać sytuację finansową firmy, co innego piękne pisanie a co
    innego realny bilans i rachunek

    rozumiem, że będziecie szli w zaparte bo to jedyna właściwa droga u
    Was (system macie prawie jak w Korei, jeśli chodzi o wolność słowa i
    posiadanie odmiennego zdania), ale na chłopski rozum ustalenie
    godzin przyjmowania wolnożyjących zwierząt od godziny 9-12 ogranicza
    dostęp ludziom, którzy pracują, a jednak pomagają tym zwierzakom

    chcecie pomysłu, proszę bardzo - podzielcie te godziny, tak,
    żeby i rano i popołudniu osoby pomagające takim zwierzakom mogły do
    was przyjechać
    czy to takie trudne??
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 18:41

    Zwierzolub:"TOZ jako jedyne ma dofinansowanie na sterylki z miasta, przez to, że
    macie na to "monopol" innym weterynarzom się nie należy, bo to właśnie Wy
    spełniacie te założenie - ograniczenie ilosci kotów wolnożyjących"

    ja: wcale nie chcemy monopolu, prosze podaj nam listę lekarzy weterynarii którzy
    chcą się z nami tą pracą podzielić. Otrzymujemy od Miasta 53 zł za każdą
    sterylizację, gwarantując przyjmowanie bez konieczności wcześniejszego umawiania
    na zabiegi i 24 godzinną opiekę pozabiegową, oraz prowadzenie rejestru populacji
    . Czekam na listę lekarzy i monopol się może skończyć. Przed nami nikt tego nie
    robił bo nie chciał.

    Zwierzolub: "w związku z tym, że zaczęliscie współpracować z Panią Agnieszką
    Draabe, wyciągacie ze schroniska psy i je sterylizujecie
    gro z nich, tak samo jak kotów wyjechało do Niemiec, o czym sami
    informujecie przez to zwiększyła się ilość sterylizacji suk w porównaniu z
    kotami inne gabinety pewnie nie mogą się porównywać z Wami jeśli chodzi o
    sterylizacje (ze wgzlędu tego co wcześniej napisałam), jednak co do leczenia i
    innych zabiegów - tu bym polemizowała macie konkurencyjne ceny, ale nie tylko
    ceny świadczą o ilosci klientów"
    ja: ze schroniska wychodzą wysterylizowane suki i to nie te zwierzęta
    sterylizujemy nieodpłatnie, tylko te które zabieramy z interwencji i które w
    ogromnej liczbie wydajemy do adopcji z gwarancją nieodpłatnej sterylizacji

    zwierzolub: "gdybyście się nie utrzymywali, nie mielibyście wypracowanego
    zysku,tak się składa, że z rachunku zysków i strat jak i z bilansu możnawyczytać
    sytuację finansową firmy, co innego piękne pisanie a co innego realny bilans i
    rachunek"
    ja: trzeba jeszcze uwzględnić przypływy zmienne w czasie. Np. 1% podatek jeszcze
    do nas w ogóle nie dotarł, bo siedzi w Warszawie.

    zwierzolub: "rozumiem, że będziecie szli w zaparte bo to jedyna właściwa droga u
    Was (system macie prawie jak w Korei, jeśli chodzi o wolność słowa i posiadanie
    odmiennego zdania), ale na chłopski rozum ustalenie godzin przyjmowania
    wolnożyjących zwierząt od godziny 9-12 ogranicza dostęp ludziom, którzy pracują,
    a jednak pomagają tym zwierzakom"
    ja: jesteśmy tylko konsekwentni w tym co robimy i nie dajemy sobie wejść na głowę

    zwierzolub: "chcecie pomysłu, proszę bardzo - podzielcie te godziny, tak,żeby i
    rano i popołudniu osoby pomagające takim zwierzakom mogły do was przyjechać czy
    to takie trudne??"
    ja: niemożliwe, uzasadnienie we wcześniejszym poście
    --
  • e.zwierzolub 07.10.09, 19:22
    widzę jednak, że nie tylko renche tu pisuje,a ponoc to miałam
    problemy z własnym sumieniem

    już Ci ja odpowiadam

    co do wetów, którzy by się tego podjęli to nie jestem w stanie Ci
    teraz udzielć takiej informacji, ponieważ to w ramach gminy leży
    problem zwierzat, a Wy jako organizacja pozytku publicznego tego się
    podjeliście, temat przez miasto został "zamnkięty"
    jednak myślę, że sami macie większe rozeznanie i skoro nie chcecie
    tylko Wy tego robić, możecie to skonsultować z wetami i z miastem,
    może dzięki temu na prawobrzeżu udałoby się znaleźć gabinet i część
    ludzi nie musiałaby do Was się fatygować
    a co do tego, że nikt tego nie robił to akurat, skorzystałam dwa
    razy z usług weta, który nie wziął ode mnie kasy za sterylkę dzikusa
    i wcale nie był z Waszej lecznicy

    ale zwiększyliście liczbę sterylizacji suk w porównaniu z
    poprzednimi latami, za to jestem ciekawa jak wygląda liczba sterylek
    kotek

    co do 1%, piszesz, że do Was nie dotarł, ale ja nie analizuję
    miedzyokresowych przychodów, z Waszego rachunku zysków i strat
    wychodzi zysk i to większy niż w 2007 roku, to są dane od Was
    więc nie pisz o czymś o czym nie masz pojęcia, po to się robi bilans
    i rachunek by móc zobaczyć czy firma jest rentowna czy nie

    swietne wytłumaczenie - nie pozwolimy sobie na głowę wejść, tłumaczy
    wszystko i dziękuję bynajmniej za taką szczerość

    czyli prywatny folwark i w du..pie w sumie macie opinie publiczną,
    myślę, ze w związku z tym należałoby sie zastanowić nad dalszym
    byciem przez Was organizacją pożytku publicznego

    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: renche IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 20:35
    zwierzolub pisze:"...oj renche, łamiesz postanowienia wewnętrzne o nie pisaniu w
    wątkach przeze mnie zakładanych..."
    tak łamię - bo to było także moje postanowienie wewnętrzne. Nie mogę jednak
    znieść jako członek TOZ tego szkalowania naszej organizacji społecznej. Bodajże
    każdy post pojawiający się na forum G.W. jest zakładany przez Ciebie i zawsze
    prowadzi do tego samego - wyraźnego dyskredytowania naszych działań. Im więcej
    robimy i jesteśmy silniejsi - tym większą pałasz niechęcią do naszych pomysłów i
    działań. Czy zdarzyło się kiedykolwiek aby ktoś z członków TOZ wyrażał się źle o
    innych organizacjach ? podważał sens działań przez nie podjęty, umniejszał ich
    pracę ? Kiedy przez krótki czas miałaś swoje Stowarzyszenie Zwierzęta Wokół Nas
    doświadczyłaś z naszej strony złego traktowania albo złej opinii ? Skąd ta
    prywatna niechęć do TOZ ?
    do całego Towarzystwa, czy do Zarządu który wg Ciebie nie myśli, nie działa
    tylko szkodzi zwierzętom ? czy to nie jest osobista złość do Prezesa Twojego
    byłego Stowarzyszenia, który nie chciał dłużej z Tobą współpracować i
    przyszedł do TOZ - gdzie prężnie działa i pomaga w Zarządzie ?

    zwierzolub pisze;"...czyli prywatny folwark i w du..pie w sumie macie opinie
    publiczną, myślę, ze w związku z tym należałoby sie zastanowić nad dalszym
    byciem przez Was organizacją pożytku publicznego..." - nieładnie się
    zachowujesz, myślę, że to nieprzemyślane słowa ...
    nie jesteśmy jedyną OPP na rzecz zwierząt w Szczecinie, nie jedyni dostajemy 1%
    podatku - każda z organizacji może założyć lecznicę i pomagać tak jak chce i
    potrafi, nie mamy monopolu na pomoc.

    Ty kiedyś próbowałaś ale nie wyszło prawda? Zostało Ci tylko prowadzenie bloga i
    szkalowanie TOZ.



  • Gość: mary IP: *.chello.pl 07.10.09, 21:04
    Renche, na personalne wycieczki i wynurzenia jest miejsce w prywatnej
    korespondencji, problemem są ostatnie niefortunne decyzje TOZu i to powinno
    podlegać publicznej dyskusji na forum, nie osobiste animozje.
  • Gość: renche IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 21:45
    mary pisze:"...problemem są ostatnie niefortunne decyzje TOZu i to powinno
    podlegać publicznej dyskusji na forum..."
    decyzje o których piszesz nie są ani ostanie tzn. nie powstały w ostatnim czasie
    , ani niefortunne - powstały na wniosek lekarzy aby usprawnić pracę lecznicy i
    pomagać większej ilości zwierząt - proszę dokładnie przeczytać plan pracy
    lecznicy który wcześniej załączyłam.

    Nie rozumiem też dlaczego publicznej dyskusji na Forum G.W. powinna podlegać
    praca lecznicy TOZ
    ? czy nie powinny wypowiadać się na ten temat tylko i
    wyłącznie osoby korzystające z usług lecznicy ? a nie te które czytają Forum ?
    może okazałoby się, że problem ma tylko jedna osoba ?

    piszę tutaj także w imieniu pracowników lecznicy, ludzi - nie super robotów,
    którzy bacznie obserwują ten wątek i obawiają się, że nie sprostają wymaganiom
    jakie stawia przed nimi Forum Szczecin...
    co wtedy ? czy właśnie o to chodzi aby lata pracy lecznicy i pomocy zwierzętom
    zaprzepaścić z powodu animozji ?
  • e.zwierzolub 07.10.09, 22:00
    renche, Wasza prezes na zebraniu komisji działającej przy schronisku
    (nie pamiętam dobrze jak ten twór się zwał) jakoś się forum gazety
    nie przejmowała, sama mi zwróciła uwagę, że bardzo dobrze wiem kto
    tu pisuje, więc chyba nie masz się co martwić

    chociaż jak na to, że nikt ze mną nie bedzie dyskutować, a tu
    okazuje sie, że jest gro ludzi, którzy bacznie to obserwują

    zrozum jedno renche - tu nie chodzi o to, żeby Wam przyłozyć,
    chociaż tego nie roumiesz i nie zrozumiesz
    jesteście jedyną organizacją w Szczecinie z takim zapleczem i
    potencjałem, ale Wasze posunięcia zamiast pomagać ludziom, zaczynaja
    to utrudniać

    wpierw doprowadziliście, ze schronisko nie przyjmuje zwierzat od
    ludzi, któzy chcą sie zrzec - jak wiem konczy to sie różnie, łącznie
    z przywiązywaniem zwierzat do płotu (lepsze to niz w lesie)
    potem była sprawa giełdy i przedstawienie jej w taki sposób, że
    tylko zamkniecie jej wchodziło w rachubę, jak sie jednak okazało
    radni po wysłuchaniu drugiej strony zmienili zdanie
    teraz te godziny

    Waszym problemem jest to, ze nie chcecie wysłuchać drugiej strony,
    uważacie, ze nie zna sie, ze jest głupia, i ze jej celem jest tylko
    pogrążenie Was
    trudno Wam zrozumieć, że inne osoby też zajmują się zwierzakami i o
    nie właśnie im chodzi
    Wasze ego mnie nie interesuje
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • mary.austin 07.10.09, 22:08
    Dokończę cytat - ...i to powinno
    podlegać publicznej dyskusji na forum, nie osobiste animozje.
    O czym _nie należy_ pisać na forum reguluje netykieta.
    Personalne przepychanki raczej nikogo tu nie zainteresują, natomiast działalność szczecińskiej organizacji zajmującej się szczecińskimi zwierzakami w dodatku utrzymującej się z miejskich pieniędzy oraz darowizn z pewnością tak.
    Nie ma potrzeby obracania kota (sic!)ogonem - to nie Forum Szczecin stawia TOZowi wymagania, lecz statut, umowa z miastem i zwykła przyzwoitość.
    Wyznaczenie takich a nie innych godzin dla kotów wolnożyjących zaprzepaści efekty wcześniejszych lat pracy bardziej, niż forumowe awanturki. Ale najwyraźniej to drugie skupia uwagę pracowników. Niestety.
  • e.zwierzolub 07.10.09, 21:23
    renche za dużą rolę przypisujesz byłemy prezesowi naszego
    stowarzyszenia, piszę naszego gdyż ja w przeciwieństwie do Waszej
    prezes nie uważam, ze Zwierzęta wokół Nas to tylko JA byłam

    stowarzyszenie tworzą ludzie, wszyscy razem i każdy ma prawo do
    odmiennego zdania
    przypominam Ci, że zanim założyliśmy własne stowarzyszenie
    przyszliśmy do Was, do TOZ-u - jak to się skończyło, wiemy oboje,
    ale akurat nie ja samodzielnie podejmowałam decyzję, że więcej z
    Wami nie chcę mieć nic wspólnego, taką decyzję podjęły osoby, które
    zawuażyły jak do nas podchodzicie i co robicie

    zbyt mnie demonizujesz, ale do tego się przyzwyczaiłam
    to, że pisałam, że robicie też duzo dobrego jakoś Wam cały czas
    ucieka, a to, że nie jestem klakierem i nie zamierzam ślepo bić Wam
    brawo - moje prawo
    łatwiej się bronić atakując niż dyskutując, gdyż do tej pory w
    żadnym wątku polemiki nie uprawialiście, tylko od razu pisaliscie,
    że jestem ta zła, atakująca Was, nawet teraz wyciagasz argument
    personalny, że to prezes nie chciał ze mną współpracować i poszedł
    do Was - żałosne, brak Ci innych argumentów?
    szkoda tylko, że "nasz" były prezes chyba też rozumie problem
    godzin, gdyż gdy Wanda go poprosiła o pomoc, starał sie porozmawiać
    z wetkami od Was, a że siły przebicia nie ma - cóż

    zapomniałaś, że sprawę godzin poruszyła Pani Wanda, która jest w
    komisji rewizyjnej TOZ-u (zebrała też podpisy członków TOZ-u, żeby
    nie było), ja zostałam tylko poproszona o pomoc
    a, że za każdym razem cokolwiek napiszę, czy w swoim imieniu czy
    kogoś, wszystko jest odbierane jako atak, to juz Wasz problem

    co do wyrażania się źle o innych organizacjach, to wybacz, ale się
    setnie uśmiałam
    nagonka na Telefon Zaufania, o przepraszam, dyskredytowanie
    Piątkiewicz to co to niby jest?

    przestań więc renche odwracać kota ogonem i odnieś się merytorycznie
    do danych, a nie ciągle robisz za uciśnioną bo ta forma obrony jakoś
    nic nie wnosi, a tylko wystawia Wam opinię

    i uwierz, że to nie tylko mi nie wyszło ze stowarzyszeniem, aż tak
    zadufana nie jestem, że ZwN to ja i tylko ja, nie wyszło nam
    Wszystkim, którzy je załozyli, łącznie z naszym byłym prezesem,
    który nawet nie miał odwagi powiedzieć własnym członkom, że działa
    za ich plecami
    zwróć tylko uwagę na to, że myśmy nie prowadzili żadnej działalności
    gospodarczej, ani nie byliśmy organizacją pozytku publicznego, o
    dotacjach już nie wspominając, więc to co robiliśmy z własnym i
    składkami to była nasza sprawa

    i proponuję zapoznać się ze znaczeniem słowa szkalowanie :)

    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: mary IP: *.chello.pl 07.10.09, 20:56
    "jesteśmy tylko konsekwentni w tym co robimy i nie dajemy sobie wejść na głowę"

    Taka arogancja, choć typowa dla monopolisty, nie przystoi organizacji która obrała szlachetny cel... najwyraźniej nie zamierza go osiągnąć.
  • Gość: ja_aska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 22:04
    pracowniczko tozu wez pod uwage, ze bierzesz za to pomaganie kase.
    weci tez biora kase. skoro nie chce im sie pracowac w
    stowarzyszeniu, ktore ma w statucie pomoc dla zwierzakow to spadac
    do prywatnych lecznic. nigdy nie korzystalam z waszej pomocy gdyz
    uwazalam, ze skoro mnie stac to moge placic za wizyty w prywatnych
    gabinetach. myslalam, ze wiecej *pomocy* zostanie dla starszych pan
    pomagajacych bezdomnym zwierzaskom. zwierzolub jest zbyt kulturalna
    w komentowaniu waszych dzialan. dla mnie zbieranie kasy pod szyldem
    pomocy a potem jej ograniczanie to zwykla chuliganka. i to jest
    wersja kulturalna.
  • Gość: renche IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 22:59
    ty_aśka
    dobrze wiesz, że nie jestem pracownikiem TOZ
    wiesz, że nie biorę żadnych wynagrodzeń - podobnie jak wszyscy inni członkowie i
    cały Zarząd bo działamy społecznie - więc dlaczego to piszesz ?
    ot tak aby ugryźć ?

  • e.zwierzolub 08.10.09, 08:02
    renche, aska nie pisała do Ciebie tylko do pracowników, których
    łaskawie tu wymieniłaś, ze bacznie przyglądają się temu wątkowi
    ale gdybyś chciała skupić sie na tym co piszemy, a nie na tym, żeby
    przedstawić nas jako osoby, który za cel życiowy mają przyłozyć TOZ-
    owi, to byś to zrozumiała
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 08.10.09, 09:41
    I wszystkich TOZ-owców- dajcie sobie spokój z tą szczekaniną.Czy wy
    w nie widzicie o co chodzi.Nie mogą przeżyć że wy działacie,coś się
    dzieje,że potraficie znaleźć na to fundusze- to jest najzwyklejsza w
    świecie zazdrość nic więcej.Róbcie swoje i olewajcie te dyskusje.

    A i chciałbym wiedzieć ile to kotów ze stoczni wysterylizowano poza
    TOZ.......Myślę że wszyscy znają odpowiedź...
  • Gość: do goscia IP: *.chello.pl 08.10.09, 10:01
    to ich zakichany obowiazek a nie laska, o to wlasnie chodzi
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 08.10.09, 11:32
    Obowiązek to ma instytucja państwowa bo z/g z ustawą dostaje
    pieniądze podatnika bezpośrednio.Cała reszta to dobra wola ludzi- że
    wygrywają unijne kontrakty-znaczy się są dobrzy- napisz i wygraj ty-
    nie ma problemu nikt nie broni
  • e.zwierzolub 08.10.09, 10:05
    o co niby mamy być zazdrośni?

    kotów ze stoczni nie będzie nikt sterylizwoał poza TOZ, bo to TOZ
    dostaje kasę na sterylki takich kotów, więc wybacz, ale pieniądze,
    które ZTZ dostał przeznaczy na karmę, środki na odrobaczenie i inne
    leki, bo w przeciwnym razi byłoby to marnowanie pieniędzy
    przekaanych przez ludzi
    --
    zwierzolub.blogspot.com/
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 08.10.09, 11:36
    No natychmiast mi się przypomina artykuł z GW z przed kilku dni na
    ten temat.
    Ale dość- od teraz tylko czytam.
    Osłabłem
  • mary.austin 08.10.09, 12:50
    Gościu, od "Zrób to sam" był Adam Słodowy, od opieki nad bezdomnymi zwierzętami
    jest TOZ. To tak dla przypomnienia.
    --
    czary mary ஜ۩۩ஜ
  • Gość: siostra IP: *.chello.pl 10.10.09, 14:37
    podpisane :)
  • esmeralda_2 11.10.09, 07:52
    ja też podpisałam, bo gdyby nie monopol TOZ-u i gadki - szmatki prezes w UM - to
    można by było inaczej to zorganizować.
    --
    " Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka