Dodaj do ulubionych

PGNiG: Nie będziemy odcinali gazu

06.01.10, 21:08
wychodzi na to, że to PGNiG nie dopełniło obowiązku nowelizacji umów
z odbiorcami.

UMOWA WIĄŻE OBIE STRONY

mając dane swoich odbiorców PGNiG powinno sporządzić druki nowych
umów wpisując stosowne dane i rozesłać do odbiorców do podpisu i
odesłania.

I byłoby po sprawie.

a tak - zamieszanie i bałagan


--
hasło do krzyżówki: "łże jak pies", na 9 liter...?
BULTERIER
Edytor zaawansowany
  • red.kazik 06.01.10, 21:31
    nic dodac nic ując....
    a tak własciwie to kto jest dla kogo? łaskawcy z gazowni...
  • mocten 06.01.10, 22:29
    Umowa jest taka że ja płacę, a gazownia mi dostarcza gaz.
    Ale zawsze znajdzie się jakaś menda która potrafi najprostsze rzeczy skomplikować.

  • Gość: Jacek IP: *.chello.pl 06.01.10, 22:55
    Myśmy ze dwa razy próbowali uaktualnić umowę - i zawsze była ta sama śpiewka - najpierw musi być zapłacone na bieżąco. Było to parę lat temu, zanim człowiek się zebrał w sobie i pojechał odstać swoje w kolejce (i to jeszcze w tych godzinach, kiedy oni pracowali, co naprawdę nie jest łatwe, do dziś zresztą...), to już była wystawiona następna faktura. Efekt był taki, że nie było już potem sensu jechać. I tak w kółko. Skutek: mimo, że rachunki płacone są zawsze w terminie, już od jakichś pięciu lat odbiorcą gazu jest nieżyjąca teściowa - po prostu nie chce nam się z nimi ścigać... A teraz jeszcze okazuje się, że trzeba podpisać jakiś nowy druk umowy, bo co, nagle przestała obowiązywać? Szkoda, że dowiaduję się o tym przypadkiem z Gazety. Profesjonaliści, w każdym calu przekroju.
  • Gość: mako IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 00:17
    u mnie jest dziadek ktory zmarl 20 lat temu, po co to zmieniac? wpadniesz kiedys
    w klopoty fin. po zimie bedziesz miec 2000zl za gaz nie zaplacisz to wpiszą
    dziadka do biku a nie Ciebie. do tej pory jakos daje rade placic ale jest ch....
    drogo! ostatnio jak przyszedl facet z gazwoni liczniki spisac to juz chcialem
    bluzgac na niego i jego firme. jak wpadnie mi extra kasa to inwestuje w kominek
    z plaszczem wodnym.
  • jolunia55 07.01.10, 08:52
    Łaskawcy psia ich mać!
    Tylko dlaczego spisują liczniki co dwa miesiące i nas odbiorców
    stawiają pod ścianą?
    Dlaczego nie robią tego jak telekomunikacja czy inne instytucje co
    miesiąc?Jak dzwoniłam do gazowni i chciałam podać stan licznika to
    żadna franca nie chce odczytu przyjąć i przysłać aktualnego
    rachunku.To samo z Enea i Zakładem wodociągów i kanalizacji Nas
    odbiorców ma się głęboko w d....
  • second-beata 08.01.10, 11:51
    Jak odetną to nie skasują klientów
  • Gość: feniks IP: 195.116.25.* 07.01.10, 09:12
    TO JEST NIELEGALNY POBÓR GAZU !!!!!!!
  • Gość: Wojtekos IP: *.globalconnect.pl 07.01.10, 09:20
    Jak to nielegalny - zeby byl nielegalny to trzeba najpierw prwaomocnei
    wypowiedziec poprzednia umowe. Mi nikt nie wypowiedzial - to nie ja zmieniam
    warunku tylko PGNiG , wiec niech PGNiG sie pofatyguje do mnie.

    Ja tez moge na forum powiedziec swojemu bankowi ze zmieniam umowe i maja do mnie
    przyjechac - i co - i nic .... nie kazdy musi czytac GW, nawet jesli jest to
    rogan partii rzadzacej.
  • Gość: feniks IP: 195.116.25.* 07.01.10, 09:36
    przy zgonie to niestety nie jest jak myślisz. Jak umarlak może
    pobierać gaz???
  • Gość: FENIKS IP: 195.116.25.* 07.01.10, 09:15
    GUZIK PRAWDA, ZNAJDĄ CIĘ JEŚLI JESTEŚ TAM ZAMELDOWANY I TO TY
    PONIESIESZ CAŁĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ
  • Gość: sierp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 10:59
    Nie tylko w Szczecinie gazownia leci w kulki (słabe to dla Was pocieszenie:)

    Próbowałem w Łodzi rozwiązać umowę z gazownią. Złożyłem odpowiednie pismo i...
    dostałem pocztą trzy faktury. Na każdej były różne liczby określające kwoty
    płatności, opisane w taki sposób, że nie było jasne która liczba jest tą do
    zapłaty. Terminy obejmowane przez faktury zazębiały się.

    Przerosło mnie (choć miałem szóstkę z matematyki:) Poszedłem do gazowni i
    poprosiłem: "Proszę mi podać liczbę określającą moje zadłużenie względem
    gazowni, ile mam zapłacić, żebyśmy byli kwita!".

    Pani w gazowni najpierw powiedziała, że to wszystko jest na tych trefnych
    fakturach, a potem... że tego nie można ustalić, bo tego nie ma w jej komputerze.

    Nie zapłaciłem. Po kilku tygodniach przyszło wezwanie do zapłaty. Jedna liczba!
    Jedna, jedyna!... oraz tekst, że w następnej fakturze będzie informacja o kwocie
    zaległych odsetek.

    Zapłaciłem zaległą kwotę jeszcze tego samego dnia... i wysłałem pismo, żeby się
    w sprawie odsetek od rozwiązanej umowy się ode mnie odp...li. I szczęśliwie
    zrozumieli.

    W tym samym czasie rozwiązywałem umowę z TPSA. W porównaniu z gazownią poszło
    szybko i miło.

    Pozdrawiam tych, którzy dotąd doczytali:)
  • Gość: Gość IP: *.szczecin.mm.pl 07.01.10, 09:51
    Swiete słowa mocten, startuj na prezydenta, bede na ciebie glosowal.
  • kuroch_od 07.01.10, 09:00
    PGNiG odbiorców gazu robi sobie jaja. Żeby podpisać umowę to trzeba oczywiście
    przyjechać do GAZOWNI z żoną czyli z tego wynika,że musimy wziąć obje urlop i
    swoje odczekać. W umowie ja i PGNiG jesteśmy równouprawnionymi stronami więc
    również oni mogą do mnie przyjechać do domu i wspólnie podpisać umowę bo tak
    naprawdę oprócz gazu za który płacę żadna umowa nie jest mi potrzebna.
    Codziennie kupuję chleb w piekarni i żadnej umowy nie podpisuję, a jako klient
    ma swoje prawa zawarte w KC.
  • Gość: FENIKS IP: 195.116.25.* 07.01.10, 09:17
    jak parę lat temu energrtyka wymieniała wszystkim umowy to jakoś
    nikt nie robił z tego wielkiego halo, ale oczywiście znajdzie się
    paru narwańców, którym się nic nie podoba.
  • Gość: Wojtekos IP: *.globalconnect.pl 07.01.10, 14:38
    Kolega Feniks to chyba z Gazowni. A swoja droga to niech PGNiG uwaza bo szantaz
    jest karalny i niech nie probuje szantazowac spoleczenstwa bo panowie i panie
    dyrektorzy spotkaja sie z nim na Malopolskiej.
    Nieistnieje cos takiego jak wirtualne wypowiedzenie umowy - wypowiedzenie nalezy
    wreczyc, otrzymac pokwitowanie i wowczas jest ono prawnie skuteczne.
    To tak jak z chrzczonym gazem zeszlej zimy - nie bylo laboratorium z
    certyfikatem to i Gazownia nie uwzgledniala reklamacji - Teraz jest odwrotnie ,
    prawo jest po naszej stronie. Pan z gazowni moze przyniesc nowa umowe jak
    przyjdzie z odczytem lub z rachnunkiem. Proste, bez nadgodzin i dodatkowych ludzi.
  • Gość: gazik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 09:32
    O ile dobrze pamiętam to obowiązek nowelizacji umów jest przerzucony
    (przez ustawę ) na PGNiG. Ale cwaniaki aby obniżyć koszty własne
    tłoczą ludziom do głowy (pisma, ogłoszenia, bzdurne artkuły i
    informacje w mediach) że to my szaraczki musimy deptać ścieżki do
    PNGiG. A sprawa jest prosta. Rozesłać gotowe poprawione umowy lub
    pracowników po domach. Ale wtedy będą nadgodziny, przyjmowanie
    pracowników itp. A to kosztuje.
  • serenita123 07.01.10, 11:04
    ci z PGNiG nie dość, że nie wypełniają obowiązków, które sami na
    siebie nałożyli, to jeszcze strasząc nas, odbiorców, że łaskawie nie
    będą odcinać gazu usiłują ukryć możliwość żądania otrzymania
    BONIFIKATY!


    no bo cóż można wyczytać w Umowie Kompleksowej Dostarczania Paliwa
    Gazowego zawartej pomiędzy Sprzedawcą i Odbiorcą?

    Ogólne Warunki Umowy Kompleksowej PGNiG


    otóż w rozdz. VII pkt 2 stoi jak byk:
    Zmiana Umowy (...), nastąpi poprzez
    niezwłoczne doręczenie Odbiorcy projektu zmiany
    Umowy kompleksowej
    , (...) W takim przypadku Odbiorca może
    wypowiedzieć Umowę kompleksową w terminie 14 dni
    od dnia doręczenia mu projektu zmiany umowy, „Ogólnych
    warunków umowy kompleksowej” lub zmienionej
    Taryfy, z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.


    pytanie: czy ktoś z Państwa otrzymał taki projekt???

    NIE?
    no to może cie Państwo skorzystać z innych zapisów tegoż regulaminu:
    rozdz. V pkt 4:
    W razie niedotrzymania przez Sprzedawcę standardów
    jakościowych obsługi
    , Odbiorcy przysługują bonifikaty
    przewidziane w Taryfie


    ponadto jeszcze jedna ISTOTNA sprawa:
    STRASZENIE "NIELEGALNYM POBOREM GAZU"

    Używanie tego straszaka (przy własnej niekompetencji) nie dość, że
    jest bezprawne, to w ocenie moralnej, po ludzku, jest po prostu
    świństwem, gdyż i Ustawa Prawo energetyczne i regulaminy PGNiG
    wskazują jednoznacznie:
    "nielegalne pobieranie paliw lub energii - pobieranie paliw
    lub energii bez zawarcia umowy, z całkowitym albo
    częściowym pominięciem układu pomiarowo-rozliczeniowego
    lub
    poprzez ingerencję w ten układ"

    tutaj owo "Z" ma najistotniejsze znaczenie, gdyż
    właśnie ingerencja odbiorcy w te układy pomiarowe decyduje
    o "nielegalności" poboru.
    I dopiero wtedy można stosować sankcje.

    czytanie ze zrozumieniem polecam też dziennikarzom GW,
    może wtedy nie dawaliby się tak łatwo wpuszczać w rurę

    --
    hasło do krzyżówki: "łże jak pies", na 9 liter...?
    BULTERIER
  • ambl 07.01.10, 11:57
    To tylko się cieszyć bo mogli by np. odcinać łby za brak aktualizacji
  • Gość: as IP: *.globalconnect.pl 07.01.10, 14:43
  • Gość: as IP: *.globalconnect.pl 08.01.10, 12:19
    Popatrzcie na rachunki. Na gazowym zawsze info o poprzedniej opłacie
    i podziękowania za nią a na rachunku enei tylko info o bieżacej
    opłacie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka