Czy naprawdę trudno dostrzec w tej całej sprawie, co jest przyczyną
dzisiejszego problemu i skandalu?
To nie rodzina K. ani tym bardziej dom Grünebergów tylko bezmyślność i
nieodpowiedzialność projektantów i różnych urzędów miasta Szczecina. Jak
można projektować i zatwierdzać plany bez rozeznania w terenie. Popełniono
poważne błędy, zresztą nie pierwszy raz i trzeba ponieść za nie
odpowiedzialność, ale nie zrzucać jej na rodzinę K. i dom Grünebergów.
Chciwość to widać przede wszystkim u tych, którym dotacje przyćmiły zdrowy
rozsądek i obiektywizm w ocenie całej sprawy.
Dzięki rodzinie K. uda się ocalić europejskie dziedzictwo kulturowe na naszym
ternie. Nie tramwaj sciągnie do Szczecina europejską elitę kulturalną, tylko
jak to mądrze rozegramy właśnie Europejskie Centrum Organowe Grüneberg, przez
reaktywowanie w tym miejscu działalności na rzecz kultury organowej.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – dzięki obecnemu skandalowi
wokół willi zyskaliśmy zaintersowanie Europy trzeba teraz tym rozsądnie
pokierować a będą większe owoce dla Szczecina niż dotacje europejskie.
Obawiam się jednak, że nie wykorzystamy tej szansy jaką daje nam spuścizna po
Grünebergach, to tak jak by wygrać miliony w toto lotka i ... zgubić kupon!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.