Dodaj do ulubionych

Dwulicowy urzędnik kontra dyrygent. Mówił "tak"...

22.04.11, 09:18
Przemysław Wraga fajnym przewodniczącym samorządu był.
Fajnym kierownikiem biura kultury był.
Fajnym. Był...

szkoda że dołączy do grona POpowych aniołków: do Michała i Cezarego Trawki, Sławka Szofera...
Ech, kończy się pewna ciekawa epoka...
Edytor zaawansowany
  • Gość: Franczesko IP: *.szczecin.mm.pl 22.04.11, 09:33
    Był, był. Wiecznym studentem i specem od akademików, pupilem kilku rektorów, działaczem samorządu studenckiego (po skończeniu jednego kierunku łapał się na drugi), właścicielem knajpy-meliny, dla którego zamknięto pół piętra w Belferku... Kariera typowa dla młodego działacza średniego szczebla aparatu partyjnego :)
    Westchnę sobie: wreszcie...
  • cool_turalny 22.04.11, 14:53
    Chętnie dowiem się, gdzie w powyższych krytycznych wypowiedziach moich i innych osób, które podzielały moje opinie znalazły się jakieś pomówienia:

    - ciągle brak odpowiedzi i publicznej dyskusji w związku ze stawianymi przeze mnie pytaniami dotyczącymi braku dokonań artystycznych Pana Boguszewskiego na międzynarodowym poziomie. Występ w Carnegie Hall czy Lincoln Centre to nie może być czyjaś zachcianka sponsorowana przez publiczne pieniądze. Takie wydarzenie powinno być finansowane z publicznych pieniędzy tylko jeśli rzeczywiście jest skuteczną promocją miasta lub regionu (stąd moje pytania o umowy o współpracy z instytucjami Nowego Jorku, zwiększony napływ turystów i inwestycji z tego miasta po koncercie Orkiestry Academia) i swoim poziomem i jakością wysyłanych artystów może przyciągnąć dużą publiczność. Na pierwsze nie ma jak dotąd żadnych dowodów, na drugie - cóż, w Lincoln Centre jak widać Orkiestra Academia i jej dyrygent ponieśli klęskę. Do sali na 1095 miejsc przyszła znikoma ilość słuchaczy. W tym miejscu zadam pytanie, czy nowojorska publiczność zagłosowała nogami z powodu postów na forum szczecińskiej GW czy raczej z powodu jakości oferty artystycznej zespołu ze Szczecina? Czy do odpowiedzialności za tę porażkę powinno się pociągać forumowiczów czy Pana Boguszewskiego jako organizatora projektu i urzędników, którzy na jego wyjazd wydali pokaźne środki publiczne?

    - "skandynawska pipidówa" - co mogę powiedzieć? Czekam z pokorą na pozew od mieszkańców tegoż miejsca (którego jednak nigdy nie wymieniłem z nazwy) mając jednak niejasne przeczucie, że nie będą zajmować się tego typu duperelami, nawet jeśli w Szczecinie trafiają one do gazet i do urzędów prokuratorskich.

    Warto natomiast jeszcze odnieść się obszernie do sprawy WOLNOŚCI SŁOWA:

    - jak to już ktoś wspomniał, projekt wyjazdu do Nowego Jorku był projektem finansowanym z pieniędzy podatników (w większości anonimowych, w których imieniu ktoś podjął tę kontrowersyjną decyzję o dofinansowaniu) i Pan Boguszewski sam też wystąpił w tym projekcie jako osoba publiczna, więc nie wiem czemu ma pretensję o to, że krytyka jego i jego projektu jest też publiczna i anonimowa.

    - GW ma na swoim forum moderatorów, obraźliwe posty można zgłaszać do wykasowania lub z nimi polemizować. Jak widać ani redakcja GW, ani moderatorzy, ani inni uczesticy forum nie uznali, że posty te były obraźliwe, skoro dalej na internecie one figurują. To nie były prywatne blogi, na które nikt poza autorami nie może mieć wpływu. Co więcej - w przeciwieństwie do wielu innych tego typu forów autor postu nie ma możliwości wykasować swojego postu po tym jak jego emocje opadną lub zmieni swoją opinię!!! GW nie kasuje postu nawet wtedy, gdy do skasowania zgłosi go jego autor!!! To nie jest też tak jak w przypadku dziennikarzy, którzy muszą ponosić większą odpowiedzialność za swoje wypowiedzi, bo nakładu gazety lub czasopisma z obraźliwym artykułem nie można "wykasować".

    - jak słusznie ktoś zauważył jeśli za powyższe posty należałoby ścigać sądownie, to także sądownie należałoby ścigać autorów negatywnych recenzji z wydarzeń kulturalnych, redaktora Jachima za wypowiedź "Przyczyną katastrofy Tu-154 była mieszanka chorej ambicji, megalomanii, brawury, głupoty i braku profesjonalizmu." i każdego dziennikarza, który użył określenia "Lech Kaczyński był kiepskim/słabym/niekompetentnym prezydentem". Zastanawiam się ile spraw by wtedy spłynęło na nasze i tak już przeciążone sądy.

    - o tym, że brakuje podstaw do tego, żeby sprawę skierować do sądu zdecydowała sama prokuratura!!! Dziwi więc, że ochrona danych osobowych, która przysługuje nie tylko przeciętnemu obywatelowi, ale także informatorom dziennikarskim i sądzonym gwałcicielom, mordercom i złodziejom nagle nie przysługuje forumowiczom, którzy nawet jeśli emocjonalnie to jednak rzeczowo wypowiadają swoje opinie na temat sposobów w jaki wydawane są pieniądze pochodzące z ich ciężko wypracowanych podatków.

    - urzędnicy , których w tej chwili straszy się prokuraturą lub postępowaniem dyscyplinarnym to przecież osoby, które powinny mieć bezpośredni wpływ na to jak przyznawane są społeczne pieniądze na wydarzenia kulturalne. Albo jako decydenci, albo jako kompetentni doradcy urzędników wyższego szczebla. Dlaczego nikt nie zada prostego pytania - jakie mechanizmy, jaka presja służbowa lub środowiskowa powodują, że swoje negatywne opinie
    mogą wygłaszać tylko anonimowo na forum gazety, a nie oficjalnie w urzędzie? Czy mamy tu do czynienia z nową wersją bajki o "nowych szatach cesarza", gdzie jakieś bliżej nieokreślone presje powodują, że decyzje o wydaniu dziesiątek tysięcy złotych z publicznej kasy nie mogą być rzetelnie podejmować w oparciu o ich merytoryczną wiedzę i wynikającą z niej opinię?

    Widać jedno - dwadzieścia lat po upadku komunizmu żyjemy w kraju, w którym świadomość wolności słowa ciągle raczkuje. Dyrygent, który poprowadził słabo przygotowany i drogi projekt może używać sądów i prokuratury do tego, żeby zakneblować usta tym, którzy kwestionują publicznie jego kompetencje do skutecznego poprowadzenia drogiego projektu finansowanego z płaconych przez nas wszystkich podatków.

    Czy ktoś się dziwi, że przeciętny obywatel nie chce wypowiadać się pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem? W całej tej sprawie jest skupienie na tym kto i o kim coś powiedział. JEST SKONCENTROWANIE NA ATAKACH PERSONALNYCH A NIE DYSKUTUJE SIĘ NAD MERYTOTYCZNĄ ZAWARTOŚCIĄ WYPOWIEDZI. Pan Boguszewski NIGDZIE nie ustosunkował się do wysuwanych przez forumowiczów zastrzeżeń. Dlatego nikt przy zdrowych zmysłach nie wystąpi z otwartą przyłbicą, żeby wygłosić rzetelną i publiczną krytykę. Przypominam wszystkim słynną reakcję Jarosława Kaczyńskiego na niedawną wypowiedź Adama Małysza nt. pochowania Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. Nawet tak znanej postaci jak Małysz odmówiono prawa do wyrażania opinii, do których prawo powinien mieć każdy przeciętny obywatel.

    I tu jest pies pogrzebany. Tu jest to z czym 20 lat po upadku komunizmu i 50-letniej sowietyzacji nie potrafimy sobie poradzić. Debata publiczna jest zdominowana przez atakowanie autorów wypowiedzi, a nie dyskusję nad ich merytoryczną zawartością. Dopóki się to nie zmieni uczciwy człowiek, wypowiadający publicznie uzasadnione opinie będzie się zawsze bał zrobić to pod swoim nazwiskiem. Będzie ciągany po sądach tak jak profesor ekonomii z Poznania Jan Winiecki, który ośmielił się publicznie i pod swoim nazwiskiem powiedzieć to, o czym wielu Polaków było przekonanych od chwili pierwszego przesłuchania przed komisją sejmową Sławomira Skrzypka - że nie był on osobą na tyle kompetentną, żeby zostać prezesem NBP.

    Widać, że niedługo jedynym sposobem dla przeciętnego szczecinianina na to, żeby mógł się swobodnie wypowiadać na temat tego jak wydawane są płacone przez niego podatki będzie przeprowadzka do Pasewalku lub Locknitz. Tyle, że wtedy te podatki nie będzie już płacił do naszej polskiej kasy.
  • andreas.007 22.04.11, 15:09
    Zgadzam sie z Twoimi uwagami.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • cool_turalny 01.05.11, 02:04
    Widzę, że wreszcie zaczyna się wiele osób zastanawiać nad tym, czy nad radosnym wydawaniem przez Pana Boguszewskiego pieniędzy polskich podatników nie powinna pochylić się prokuratura. Niby sprawa trudna (bo przecież jest pewna swoboda w wydawaniu dotacji na różnorakie cele), ale jeśli się temu przyjrzeć bliżej to okazuje się, że jest sposób, żeby Pana Boguszewskiego z wydawania publicznych pieniędzy rozliczyć w sposób prosty i rzetelny i przy okazji znięchęcić inne osoby do tego typu "pseudo-promocyjnych" działań za nasze wspólne pieniądze.

    Myślę, że prokuratorów, którzy tak dzielnie ścigali ciężarne Polki, które chciały polskim dzieciom zapewnić godziwy poród w Schwedt nie przerośnie zadanie sprawdzenia następujących rzeczy:

    - Jak pamiętamy Pan Boguszewski starając się o 500 tys. zł z pieniędzy polskich podatników twierdził, że dzięki The Chopin Society of New York, którego dyrektorem jest Pan Jerzy Stryjniak ma już drugą połowę budżetu, czyli pozostałe 500 tys. zł od strony amerykańskiej. Jednym słowem to te amerykańskie pół miliona zł posłużyło za pretekst do wyciągnięcia z Polski reszty pieniędzy na projekt. Ciekawe, że Pan Stryjniak osobiście grał na koncercie w Carnegie Hall. Wystarczy w takim razie dokładnie rozliczyć Pana Stryjniaka i Pana Boguszewskiego z tych 500 tys. zł, sprawdzić wszystkie rachunki, czy rzeczywiście Towarzystwo jest w stanie przedstawić dowody na wydanie na projekt kwoty 500 tys. zł ze środków własnych lub innych amerykańskich sponsorów. Niepokojące jest to, że Towarzystwo Chopinowskie podobno odpowiadało m.in. za koszty transportu na miejscu, a podobno z tym były poważne kłopoty (za mało miejsc, przez co muzycy musieli być przewożeni w nielegalny sposób). Czy możliwe jest, że obietnica zainwestowania przez Chopin Society w projekt kwoty prawie 200 tysięcy USD posłużyła tylko za pretekst do wyłudzenia przez Panów Stryjniaka i Boguszewskiego pieniędzy od polskich podatników na ich występ w Carnegie Hall? Mam nadzieję, że nie, bo jeśli tak się stało to dopiero mielibyśmy niezłą aferę.

    - czy legalne było wykorzystanie przez Pana Boguszewskiego do nowego oskarżenia i upublicznienie przez polityków SLD danych osobowych forumowiczów, których nazwiska zdobył Pan Boguszewski jako oskarżyciel posiłkowy w procesie, w którym zostali oni uwolnieni od winy?

    - czy Pan Boguszewski wywiązał się sumiennie ze swoich umów z polskimi instytucjami, które zapewne określały w jaki sposób projekt powinien być zorganizowany, jak pieniądze powinny być wydane i jaka promocja powinna była towarzyszyć całemu wydarzeniu? Warto też sprawdzić czy i jak polskie instytucje na papierze zobowiązały Pana Boguszewskiego do właściwiego wydania pieniędzy z dotacji i osiągnięcie właściwego celu tej inwestycji (promocja).

    I jeszcze jak ktoś już zauważył na forum Kuriera - jeżeli Pan Boguszewski potrafi się obrazić na przeciętnych słuchaczy za opinie na temat swego istniejącego lub nieisteniejącego talentu to powinien od razu zmienić zawód. Esencją zawodu artysty jest to, że jego praca, finansowana głównie z pieniędzy publicznych, powinna być cały czas krytycznie oceniana przez publiczność i krytykę. Jeśli ma z tym problem to znaczy, że do zawodu tego się nie nadaje. Nie może wymuszać pochwał swojej pracy strasząc ludzi prokuraturą.
  • Gość: $ IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.11, 22:34
    cool_turalny napisał:

    > Ogłupiania tłuszczy ciąg dalszy.
    > Zapraszam na stronę główną Kuriera, gdzie pojawia się artykuł o całej aferze.
    > Opatrzony jest zdjęciem sali koncertowej Carnegie Hall.
    > Szkoda, że Kurier pokazał zdjęcie Isaac Stern Auditorium na 2800 miejsc
    > A nie Zankel Hall na 600 miejsc
    > Czy też małą salkę Weill Hall na 280 miejsc (właściwie sala recitalowa),
    > w której tak naprawdę Orkiestra Academia zagrała tylko pół koncertu
    > z aranżacjami Makowicza:

    music.columbia.edu/mpp/sites/default/files/mpp%20chamber%20weill%20hall-1.jpg
    > Przecież nawet sala Filharmonii Szczecińskiej jest większa!
    >
    > To się nazywa rzetelność dziennikarska...

    Nie czepiaj się, autor tego artykułu dostał niedawno glejt, że należy do grona klasycznych dziennikarzy cieńskich a przecież to zobowiązuje!

    A tak na serio, to sala recitalowa Weill Hall w której gościł pan Bogdan Boguszewski ma zaledwie 196 miejsc plus 72 na balkonach.

    Oto fotografia tej sali.

    Oto plan tej sali (PDF)

    Nawet na scenie, zmieściło się tam zaledwie kilka osób :(
    www.carnegiehall.org/Event.aspx?id=4294972786

    PS.

    Jak to było ... z Kuriera wycięte?
    Nieroby dziennikarskie - postarajcie się choć trochę!


  • Gość: $ IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.11, 00:37
    Ponieważ po moim poprzednim wpisie, fotka z prawdziwym zdjęciem sali Weill Hall w której koncertował Boguszewski została wykasowana z oficjalnego serwisu magistratu, ponownie prezentuję tą kameralną przestrzeń.


    Oto fotografia Weill Hall.


    Czyżby z powodu afery Boguszewskiego, pan prezydent obawiał się czegoś?
    Czyżby wyjazd muzyków finansowo wspomógł prezydent Szczecina - przekazując 150 tys. zł odbył się bez rozliczenia przez Boguszewskiego poprzednich dotacji od miasta?

    A może wstydem jest fakt, że jednym z nielicznych beneficjentów tego koncertu, zorganizowanym w Nowym Jorku za szczecińskie pieniądze, był przewodniczący klubu radnych PO - Tomasz Grodzki?

    Czyżby Afera Boguszewskiego zataczała coraz szersze kręgi partyjne?

    c.d.n.
  • andreas.007 22.04.11, 09:49
    Sadzę, ze za ujawnienie danych forowiczów powinna byc kara!
    Natomiast wyrazane opinie, zreszta prokuratura umorzyła dochodzenie,
    absolutnie nie sa zadnym obrazaniem.

    Artysta, muzycy czy cały zespół sa osobami publicznymi i kazdy ma prawo,
    w mniej czy bardziej publiczny sposób wyrazic swoja opinie o nich,
    a takze o tym czy jego zdaniem powinni otrzymac dofinansowanie...

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • Gość: cwz IP: 62.69.212.* 22.04.11, 09:56
    polecam lekturę art 212 § 1 i § 2 kodeksu karnego: "kto pomawia grupę osób, instytucję, osobę prawną..." itd. oraz "jeśli sprawca dopuszcza się czynu za pomocą środków masowego komunikowania... " itd. No takie mamu kuź.. prawo że za wylewanie pomyj na ludzi trzeba płacić, nawet jeżli TY uważasz inaczej.
  • andreas.007 22.04.11, 10:02
    Jezeli o jakims artyscie, powiedzmy dyrygencie powiem, że prezentuje poziom knajpiany,
    to uważasz, że to moja opinia czy pomówienie...?
    W takim razie zadne recenzje na swiecie nie mogłyby prawa sie ukazac,
    bo czesto jest to wylewanie pomyj na artyste... za to co pokazał.

    Założe się, ze zaden sąd za opinie i pytania, które zadano nie uzna,
    że nastapiło obrazenie... wrócimy do tematu.

    Natomiast spokojnie do sadu mozna podać za ujawnienie danych forowicza!


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • andreas.007 22.04.11, 10:23
    Cool_turalny pisał "pomysł Boguszewskiego żeby miasto wydało 1.000.000 PLN na wysłanie jego i jego orkiestry do Carnegie Hall to buta i bezczelność. Wybujałe ego tego człowieka po prostu zwaliło mnie z nóg. Chciałbym się spytać Pana Boguszewskiego - skąd się w jego głowie narodził taki pomysł i na podstawie czego wydaje mu się, że wydawanie tylu pieniędzy na to, żeby mógł sobie wpisać do życiorysu jedną z najsłynniejszych sal koncertowych na świecie jest taką wspaniałą inwestycją dla miasta? Niech nam powie - jakim może się wykazać doświadczeniem? Ile razy dyrygował choćby w największych salach koncertowych Polski? Niech powie, kiedy ostatnio dyrygował (jeśli w ogóle) choćby Filharmonią Narodową, NOSPRem, czy przynajmniej Filharmonią Poznańską? Ile jego orkiestra ma na koncie międzynarodowych nagród płytowych? Ile recenzji z czołowych sal koncertowych Europy (a nie tylko od jakiegoś gościa ze skandynawskiej pipidówy, który akurat "przyłapał" orkiestrę na chałturze w lokalnym kościele)?

    Niejaki Rafała: "Zastanawia mnie bardzo, dlaczego nikt nie ma odwagi powiedzieć publicznie, że to nie jest promocja Szczecina czy też województwa w Nowym Jorku, jaką korzyść będziemy mieli z tego koncertu poza samozadowoleniem dyrygenta (...). Zapewne niedługo profesor otrzyma zaproszenie od Tokio, bo tam też znajdą się wielbiciele talentu maestro i jego zbieranej orkiestry".

    Trombonek: "A ja myślę, że chałturnicza zbieranina grających rzadko ze sobą studentów i muzyków, którzy nawet w swojej głównej pracy (Kakofonii Szczecińskiej) nawet po kilku tygodniach prób nie są w stanie zagrać oklepanej symfonii Beethovena tak, żeby dostać zaproszenie do jakiejkolwiek sali koncertowej większego niemieckiego miasta, odniesie na pewno ogromny sukces. Pod batutą naszego szczecińskiego tamburmajora dadzą koncert, który pokolenia będą pamiętały lepiej nawet niż koncert Pani Jenkins"

    ============

    Uważam, że te opinie na pewno nie sa miłe, ale spokojnie mogłyby ukazac
    choćby w Gazecie w felietonie Sysława... który nie raz dośc sugestywnie oceniał.
    A zreszta rednacz Jachim wyrazając sie na temat pomysłu nazwania gazoportu imieniem,
    takze uzywał opinii, które mógłby ktos uznać za obraźliwe... przyjmujac taka postawe.
    Prosze przeczytac:
    szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34937,9445016,Gazoport_im__Lecha_Kaczynskiego__Sondaz___glosuj.html

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • Gość: cwz IP: 62.69.212.* 22.04.11, 10:50
    No właśnie, bardzo wyważona opinia, przynajmniej w tym starannie wybranym fragmencie. W sieci nic nie ginie więc są tam również WSZYSTKIE wypowiedzi cool_turalnego o różnych osobach i iinstytucjach. To surowy krytyk i moralista więc na pewno mu nie będzie przeszkadzało ujawnienie jego cool-turalnego nazwiska.
  • Gość: cwz IP: 62.69.212.* 22.04.11, 11:41
    a trombonek będzie już po świętach miał okazję wytłumaczyć filharmonikom, której to"oklepanej symfonii Beethovena nie umieli ostatnio zagrać po kilku tygodniach prób", bo przecież chodzi tu o rzetelna krytykę a nie o opluwanie prawda?
  • andreas.007 22.04.11, 11:46
    Dobra, zgadzam sie uwaga ta nie była miła, a moze nawet nieprawdziwa.
    Ale czy jezeli napisze o Lady Gaga albo Dodzie, ze to niskiego lotu discopolo...
    którego nawet nie potrafia dobrze wykonać i musza sie przy tym rozbierac,
    to skieruja sprawe do sadu za obrażenie?

    PS.
    Żeby nie było utwory Lady Gaga i Dody lubiłem na dyskotekach...

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • Gość: kuba_opluwacz IP: 69.195.136.* 22.04.11, 16:39
    Zaraz, zaraz. Mówiłeś "pomówienie" i cytowałeś Kodeks. Teraz "pomówienie" zmieniło się w opluwanie.
    Opluwania nie ma w Kodeksie. Koniec, kropka.
  • trombonek 22.04.11, 17:40
    Proszę bardzo - rzetelna krytyka a nie opluwania. Zgodnie z życzeniem.

    Wypowiedź brzmiała: "nawet po kilku tygodniach prób nie są w stanie zagrać oklepanej symfonii Beethovena tak, żeby dostać zaproszenie do jakiejkolwiek sali koncertowej większego niemieckiego miasta"

    - III Symfonia Beethovena jest często grywana i "oklepana"? Jest.

    - Była grana na inauguracji Diadiury 2 lata temu? Była.

    - Przygotowanie jej zajęło orkiestrze więcej niż zwyczajowy tydzień? Zajęło.

    - W ciągu ostatnich dwóch lat FS dostała zaproszenie do "jakiejkolwiek sali koncertowej większego niemieckiego miasta"? Nie dostała. Dalej nie ma zaproszeń nawet na Festiwal na Uznam, który jednocześnie potrafi zaprosić polską orkiestrę aż z Sopotu (Polska Filharmonia Kameralna)

    Panie cwz. Zamiast marnować czas na forum i tracić potem czas na czytanie nut na próbach radzę iść i znaleźć sobie jakąś ćwiczeniówkę i popracować nad poziomem swoim i orkiestry. Jeśli Pan jeszcze pamięta gdzie ta ćwiczeniówka jest.
  • Gość: cwz IP: *.szczecin.mm.pl 23.04.11, 13:29
    Co tak krzyczysz! Odzwyczajaj sie powoli! Przychodzi pora na mówienie do rzeczy, na merytoryczne wyjaśnienia. Dowiesz się i o koncercie w Berlinie we wrześniu na początku tego sezonu i o zaproszeniu filharmoników na Wielkanocny Festiwal L v Beethovena (na piśmie !) i jeszcze o paru ciekawostkach. Aha, możesz przytoczyć jakąś recezję z tego skandalicznego koncertu z III Symfonią, bo my mamy ale same dobre (oczywiście na pewno przekupione). No nie przeszkadzamy, popylaj dalej po klawiaturze może i ktoś uwierzy, do zobaczenia po Świętach.
  • trombonek 26.04.11, 12:17
    Mam rozumieć, że koszty występu na Festiwalu Beethovenowskim pokrywa w całości Pani Penderecka, a nie będzie to kolejne zaproszenie na koszt szczecińskich podatników? Tak samo w Berlinie - mówimy o głównych salach koncertowych (Konzerthaus, Philharmonie), umieszczeniu koncertu orkiestry w jednej z głównych serii koncertowych i wystąpienie na koszt zapraszających, tak? Czy znowu będziemy mieli "promocję" Szczecina "a la Boguszewski" i niszową chałturę na jakich w Berlinie szczecińska filharmonia już bywała? A te recenzje z Beethovena, to od tych samych recenzentów, którzy od lat są skazani na słuchanie w mieście tych samych muzyków, bo orkiestry z zewnątrz tutaj się nie pojawiają?

    Z niecierpliwością czekam na jakiekolwiek zwiastuny poprawy na lepsze.
  • esk4016 27.04.11, 23:47
    Wszystkim szczecinianom, którzy choć trochę umieją czytać nuty i płacą podatki, z których utrzymywana jest Filharmonia Szczecińska polecam lekturę partii I trąbki z symfonii, której nasi filharmonicy pod kierownictwem maestro Diadiury uczyli się, no ile - dwa tygodnie czy więcej?:

    III Symfonia Beethovena

    Jak widać niektórzy panowie nieźle się "napocili" ucząc się za nasze pieniądze czytać partię składającą się z... DZIEWIĘCIU dźwięków na krzyż.


    Jak potrafią wyglądać partie I trąbki ze "standardowego" repertuaru mogą wszyscy zobaczyć dla porównania tutaj:

    V Symfonia Mahlera

    Program tego "szaleńczo wymagającego" koncertu oprócz III Symfonii Beethovena (47 minut) zawierał jeszcze "Małą Suitę" Lutosławskiego (11 minut) i III Koncert fortepianowy Prokofiewa (27 minut). Razem: 1 godzina i 25 minut muzyki.

    Dla porównania Europejska Orkiestra Młodzieżowa (dzieci i młodzież od 14 do 24 roku życia), która w zeszłym roku latem pracowała w Łodzi, w ciągu dwóch tygodni (23 lipca do 6 sierpnia) przygotowała oprócz III Symfonii Beethovena: Czajkowskiego - Uwerturę "Romeo i Julia" (19 minut), Janacka - "Taras Bulba" (23 minuty), Berlioza - "Harold w Italii" (43 minuty), Sibeliusa - Poemat "Tapiola" (18 minut), Tippeta - Tańce Rytualne ze "Snu Nocy Letniej" (24 minuty). Razem: 2 godziny i 56 minut muzyki. Przygotowali to na takim poziomie, że mogli grać w najlepszych salach Europy.

    Ile tygodni/miesięcy będzie potrzebowała Filharmonia Szczecińska na przygotowanie się do koncertu w Berlinie lub na Festiwal Beethovenowski? A przecież czas to pieniądz. Orkiestrze płaci się za koncerty a nie za próby.

    Może trzeba poprosić dzieci z orkiestry europejskiej, żeby przyjechały i pokazały naszym dumnym filharmonikom jak czytać szybciej nutki? Może się zdarzyć, że przyjdzie trudniejszy program i życia nie starczy na jego przygotowanie.
  • Gość: ) IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.11, 23:59
    A może Boguszewskiego tam wpuścić na nowo :)
    Niech on ich poprowadzi!

  • ds.1 30.04.11, 14:40
    esk4016, czy nie masz wrażenia, że po mimo tak przygnębiającej diagnozy stanu orkiestry jaką nam tutaj zarysowałeś, jej poziom, przynajmniej na koncertach maestro Diadiury, zwyżkuje?
  • Gość: taktoja IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 19:26
    ta młodzież przez dwa tygodnie zgrywała RAZEM program, który wcześniej przez pół roku ćwiczyła na lekcjach ze swoimi profesorami w szkołach! A orkiestra Filharmonii w Szczecinie wcale nie potrzebuje więcej niż tygodnia do opracowania każdego koncertu- kto twierdzi inaczej to zwyczajnie kłamie! .Diadura tylko męczy orkiestrę, PROFESJONALNYCH MUZYKÓW, a dowód to ostatni koncert- gdyby nie ta orkiestra to Jego córeczka dwa razy by wszystkich wywaliła, tragedia .
  • esk4016 02.05.11, 12:20
    Nie, proszę szanownego kolegi, to nie jest tak. Wystarczy tylko popytać Polaków, którzy teraz w Orkiestrze Europejskiej grają. Młodzież ma swoje studia, zajęcia z harmonii, kształcenia słuchu, program (z egzaminami) z gry solowej i kameralistyki i nawet na polskich uczelniach mało kogo obchodzi, że grają koncert z Orkiestrą Europejską. Nie jest tak, że mają czas pracować nad programem ze swoimi nauczycielami przez pół roku na studiach w swojej uczelni. Ale rzeczywiście - na pierwszą próbę orkiestry przyjeżdżają przygotowani, bo (w przeciwieństwie do niejednego naszego filharmonika) ćwiczą w domu przed przyjściem na nią. Proszę więc nie udawać, że jest inaczej tylko po to, żeby chronić obecne "status quo". Można pojeździć, popytać i sprawdzić a nie gdybać albo wyrażać głupie i nie podparte faktami opinie.

    Sama sesja prób też nie wygląda tak jak koledze się wydaje. Można było to w tym roku zobaczyć, gdy orkiestra ta była w Łodzi. Pierwszy tydzień to praca z nauczycielami, a dopiero w drugim tygodniu w ciągu JEDNEGO tygodnia przygotowuje się razem dwa programy w pełnym składzie orkiestry. I dlatego potem te najlepsze europejskie orkiestry, do których trafiają tacy muzycy, potrafią w ciągu jednej-dwóch prób przygotować koncert na światowym poziomie nie czekając aż im dyrygent albo solista powie, która nutka była nieczysto.

    A wracając do Filharmonii Szczecińskiej. Cóż, jest lepiej, ale popatrzmy jaki był kontekst. Poprzedni dyrektorzy (Radwan, Rychert, Salwarowski) byli tutaj, żeby "dobić do emerytury", albo przyjeżdżali tutaj niemal jak "na zesłanie", po różnorakich "przejściach życiowych", gdzie ich możliwości dalszego rozwoju kariery zawodowej były już nikłe, albo mocno zawężone (wystarczy zobaczyć co się dzieje teraz z Salwarowskim lub Rychertem). To odbijało się na właściwie bylejakim poziomie orkiestry. Kiedy w tym czasie Gdańsk, Wrocław, Poznań a nawet Białystok otwierały się na świat zainteresowanie Filharmonią Szczecińską malało chyba nawet w miastach i miasteczkach Zachodniopomorskiego, nie mówiąc już o niemieckim pograniczu. Diadiura na tym tle już przez swój wiek wygląda lepiej.

    Natomiast już zupełnie nie rozumiem tego "odcinania się" od Diadiury przez różnych muzyków orkiestrowych na forum. Przecież to oni sami sobie go wybrali, sami się nim zachwycali, a teraz nagle marudzą, że bez znajomości rosyjskiego to ciężko im idzie na próbach, że od pierwszego sezonu "maestro" zaczął lansować swoją rodzinę zarówno zapraszając na koncerty swoją córkę jak i zwiększając ilość solistów-pianistów w sezonie, żeby jej wyrobić "plecy" w środowisku pianistów (jak to już ktoś inny z orkiestry na tym forum zauważył). No i do tego ten nieustający festiwal muzyki rosyjskiej i radzieckiej, jakby od 100 lat na Zachodzie Europy nikt muzyki nie pisał ani nie grał. Chyba najbardziej zachowawczy plan sezonu wśród większych polskich filharmonii.

    Wystarczy spojrzeć na program w tym miesiącu: Koncerty fortepianowe Griega i Czajkowskiego, Symfonie "Włoska" i "Patetyczna" - najbardziej oklepane do nieprzytomności "szlagiery" muzyki poważnej nagrane już w setkach różnych możliwych wersji. Gdzie Strawiński, Bartok, Webern, poematy Straussa? Nie mówiąc już o Messiaenie, Adamsie, Coplandzie, Boulezie. Nawet starzejący się poprzednicy Diadiury nie mieli tak "nieświerzego" programu. No, ale według dyrektora Oryla koncerty orkiestry są tylko dla emerytów (pewnie ponad 100-letnich) więc nie ma ich co stresować muzyką inną niż utwory, które dominowały w filharmoniach ponad 100 lat temu. Otwarcie powiedział na łamach Wyborczej, że na młodych słuchaczach mu nie zależy. Jak otwarty zostanie nowy gmach nowej filharmonii i jeśli rzeczywiście wzbudzi zainteresowanie w Polsce i na świecie, to po pierwszej euforii będzie obciach jak ludzie zobaczą co się w tym Szczecinie gra. Że orkiestra przerabia ciągle ABC repertuaru orkiestrowego na poziomie Liceum Muzycznego.

    Ja do tego mogę dorzucić zaskoczenie, że niby Diadiura to doświadczony dyrygent, a jak widać nie wiedział, że jak kilka tygodni będzie próbował symfonię Beethovena ze smyczkami i dętymi drewnianymi, to mu się w tym samym czasie trąbki zanudzą na śmierć i że jeśli chciał popracować z całym zespołem to mógłby do tego wziąć coś późniejszego (przynajmniej Brahms).

    Tak więc nie ma co płakać, tylko "jeden za wszystkich wszyscy za jednego". "Jak se ktoś wziął to se tak ma". Nikt tu nikogo do niczego nie zmuszał.

    A tu zapraszam do posłuchania innej orkiestry dzieci (wyciągniętych muzyką ze slumsów Caracas!!!), grającej III Symfonię Beethovena. Jestem ciekaw czy będziesz w stanie porównać to obiektywnie z tym co niby wzbudziło taką sensację w FS dwa lata temu:

    Beethoven - Eroica, cz. III (Simon Bolivar Orchestra)

    Świat idzie do przodu i mały kroczek nie wystarczy, żeby dotrzymać mu kroku.
  • Gość: taktoja IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 21:50
    proszę się tylko nie gniewać i nie denerwować, ale prawda jak d..., każdy ma swoją. Jestem ostatnim człowiekiem na świecie, który chce Cię obrazić, ale moja prawda jest inna. Jak to się mówi - zęby zjadłem na uczeniu i graniu i WIEM, że nauczyciele pracują dużo z uczniami, którzy mają gdziekolwiek jechać, reprezentować jego nazwisko. Sam napisałeś wyżej , że to młodzieżowa orkiestra ( 14-24 lata), a więc osoby głównie ćwiczące, uczące się i balujące, w przeciwieństwie do zawodowych muzyków, którzy oprócz zachwycania się sztuką muszą utrzymać rodziny, płacić kredyty- bo mieszkają już nie u rodziców, muszą jeść dać dzieciom ( tym studiującym) , lekarstwa wykupić, buty, instrumenty swoje i dzieci kupić i utrzymać( a to nie są małe pieniądze) i jeszcze dużo mają " na głowie", więc nie da się moim zdaniem porównywać takich orkiestr. I dobrze, różnorodność musi być, wybór musi być. Tylko nie pisz tu nieprawdy, że dorosła orkiestra szczecińska to jakaś gorsza jest niż młodzieżowa. Za dyrekcji Salwarowskiego szczecińska orkiestra była o niebo lepsza niż dzisiaj, bo Diadura nie umie zarządzać ( nie mówię o dyrygowaniu), to zresztą skomplikowane jest i nie na forum. Ktoś, nie pamiętam, napisał na tym forum, że teraz co nie zagramy to i tak Czajkowski - i to prawda. To nie jest tajemnica, że filharmonią rządzi "grupa trzymająca władzę" i nikt nie pyta kogo chce orkiestra, wręcz podobno " zdanie orkiestry Go nie obchodzi" , więc nie pisz że "...jak se ktoś wziął..." bo ja nie brałem. Ubawiło mnie to zaproszenie do porównania nagrania z koncertem na żywo - to tak, jak byś porównywał piękne jabłko na obrazie, namalowane przez wielkiego mistrza, z jabłkiem leżącym przed Tobą, pachnącym, które możesz zjeść :-)), może będzie lekko kwaśne, ale smaczne i prawdziwe.
  • ds.1 03.05.11, 13:28
    esk4016 myślę, że w tym sezonie dało się w co drugim albo co trzecim koncercie znaleźć coś naprawdę interesującego i niebanalnego (jak na szczecińskie realia). Co do wymienionych kompozytorów, którzy są mało, albo wcale nieobecni to oczywiście zgoda. Powinno ich zresztą być o wiele więcej. Jako człowiek z zewnątrz, nie wiem jak to jest, ale wydaje mi się, że jest to pole do działania dla muzyków orkiestry, o ile oczywiście na dobrym repertuarze im zależy.
  • Gość: taktoja IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.11, 20:43
    wprawdzie Twoja wypowiedz nie była do mnie skierowana, ale chcę jeszcze raz podkreślić, że muzyków nikt nie pyta, pole działania muzyków to jest zagrać co im każą, chociaż na dobrym repertuarze im zależy, to nie mają na niego wpływu!!!
  • tojamilka 08.05.11, 19:26
    szanowny esk4016, właśnie w ostatni piątek mogłeś się przekonać jak " szybko czytają nutki" filharmonicy ( dumni) - trzy dni prób z profesorem Salwarowskim i koncert był na najwyższym poziomie europejskim, więc widać z tego, że to nie "szybkość czytania" a umiejętność poprowadzenia prób i koncertu decyduje. Widać że się na tym nie znasz, więc spieszę Ci wytłumaczyć, że muzycy na próby przychodzą z już przeczytanymi nutami, a jeżeli dyrygent nie przeszkadza, to można wspaniały koncert zrobić w trzy dni. Ważność i klasę muzyka nie liczy się po ilości zagranych nut, tylko po tym JAK je zagra :-))
  • Gość: jurisprudentia IP: 69.195.136.* 22.04.11, 16:27
    > polecam lekturę art 212 § 1 i § 2 kodeksu karnego: "kto pomawia grupę osób, ins
    > tytucję, osobę prawną..."

    O co "pomówił", człowieku?!
    Prawdziwą plagą są tacy ludzie jak ty, którzy czepili się jak pijani słowa "pomówienie",
    w ogóle go nie rozumiejąc.

    To po prostu spadek po komunie, która krytyczne opinie nazywała natychmiast pomówieniami
    i szkalowaniami i na dodatek upierała się przy tym, że nikogo nie prześladuje
    za poglądy. A własnie, prześladowała za poglądy, a na pewno za ich wygłaszanie.

    Jeszcze gorsze podejrzenie jakie się nasuwa to takie, że rózni pieniacze i zamordyści doskonale rozumieją co jest pomówieniem a co nie jest ale z braku innego środka
    prawnego naciągają na siłę znaczenie słowa "pomówienie".

    "Naciąganie" paragrafów i traktowanie kodeksu karnego jako podręcznej biblioteki
    przydatnych represji to kolejna zaraza odziedziczona po komuniźmie.

    Gdy się porówna Polskę z krajami bardziej demokratycznymi to widać charakterystyczny
    objaw:

    Polski urzędnik, sędzia czy prokurator, gdy powołuje się na jakiś przepis, sprawia wrażenie
    kogoś kto nie rozumie co czyta i pisze.

    Czyje się jakieś mętne nieudolne rozumowanie kogoś kto wie, że dzwonią, ale nie wie gdzie
    i z trudem póbuje zebrać myśli "do kupy".

    Jego myśli kręcą się głównie wokół metody podczepienia jakiegoś groźnego oskarżenia
    pod jakiś całkowity duperel, w ogóle niewspółmierny z wysuwanymi oskarżeniami.

    Cały wysiłek takich ludzi zmierza w kierunku zastosowanie metody "na stracha"
    by tym strachem zmrozić każdego kto coś powie władzy niemiłego.

    Gdy nie można czepić się o słowa to stosuje się metodę zastępczą i wynajduje jakieś
    inne błahe lub urojone przewinienie "nieznośnego krytykanta" i w ten sposób daje mu do wiwatu.
    Sowietczyzna w pełnym wymiarze.

    Wątpię czy ludzie tego aparatu (ale nie tylko jak widać po panu profesorze) w ogóle potrafią
    sobie wyobrazić inne podejście do prawa, takie, że nie wysuwa się przciw nikomu żadnych zmyślonych oskarżeń.

    Być może większość tego społeczeństwa jest taka narcyzowata i każdy z nich biegałby z kijem i tłukł po głowach każdego, kto powie coś niepochlebnego?
  • Gość: Franczesko IP: *.szczecin.mm.pl 22.04.11, 09:59
    Andreas - on jest urzędnikiem. Klikał w czasie pracy i wypowiadał się o materii, o której pośrednio decydował. Gdyby chciał tylko wyrazić opinię, nie logowałby się na trzech różnych nickach. Bez jaj.
  • andreas.007 22.04.11, 10:07
    A tu juz inna sprawa - pracodawca moze w tym momencie wyciągnąć konsekwencje,
    jezeli pracownik w czasie godzin pracy zajmował sie czyms czego mu nie zlecono.
    Mozna takze próbowac wyszukiwac w postach informacji, ktore byc moze ujawnił,
    a nie były jawne lub ujawniały jakąś prywatne informacje.

    Mozna także zarzucic pewna nielojalność wobec urzedu -
    wprawdzie pracownik moze miec odrebne zdanie wykonujac jakas prace,
    ale dziwne ze nie miał odwagi wyrazic tego oficjalnie...
    chyba ze to mowił, ale czuł ze musi powiedziec to publicznie.
    Pracodawca moze czuc sie "zdradzony", gdy pracownik nie utożsamia sie
    z decyzjami przełozonych...

    Ale to raczej droga słuzbowa, a nie karna... za obrazanie.


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • Gość: Franczesko IP: *.szczecin.mm.pl 22.04.11, 10:17
    A trzy różne nicki? Jak dla mnie to ni wyrażanie opinii ale przemyślane działanie mające komuś ubliżyć.
    Nie niepokoiłbym się łatwością, z jaką ujawniono personalia Wragi. To nie jest jakiś Lolek z Niebuszewa tylko osoba na odpowiedzialnym stanowisku publicznym. Dla takiego człowieka nie powinno być tam miejsca po zabawie, jaką sobie urządził.
    I tekst: "rodzina mi zabroniła". Biedny Miś, a chciał jeszcze...
  • andreas.007 22.04.11, 10:37
    Z wielonickowcami na forum była walka od zawsze...
    Zdaje sie jednak, ze jeden z panów uzywał jednego nicka, a drugi dwóch!
    Niemniej nie jest to karalne.

    Kazdy z nas wyrażajac jakąś opinie o decyzji czy o kims
    niestety uraza kogos... sam często krytykuje pana Krzystka i zdaje sobie sprawe,
    że moze chce dobrze, a moje uwagi moga nie byc mu miłe.
    Cenie jednak, ze nie podał mnie do prokuratora, bo raczej wobec niego nie uzywam słow,
    które mogłyby byc uznane powszechnie za obelzywe... lecz krytykuje.
    Kazdy ma prawo miec swoje zdanie - szczególnie wobec osób publicznych.

    Rozumiem, ze artysci sa bardziej wrażliwi od polityków...
    Rzeczywiscie słowa tych panów były dość ostre i na pewno niezbyt miłe.
    Nic jednak nie stało na przeszkodzie by zareagować na te posty
    rzeczowo odpowiadajac na konkretne pytania na forum.

    Przeciez ta opinia dotarła do czytelników forum i gdyby tu było wyjasnienie,
    to nie trzeba by sie od razu obrazać i ciagać po sądach za to.

    Wiele osób uważa mnie za głupka, ale przeciez nie bede z kazdym ciagał sie po sadach.
    :)


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • Gość: kuba_opluwacz IP: 69.195.136.* 22.04.11, 16:48
    Powołujesz się na swoje własne opinie.
    Prywatne opinie nie są podstawą prawną do karania kogokolwiek.
  • Gość: kuba_opluwacz IP: 69.195.136.* 22.04.11, 16:46
    >A tu juz inna sprawa - pracodawca moze w tym momencie wyciągnąć konsekwencje,
    > jezeli pracownik w czasie godzin pracy zajmował sie czyms czego mu nie zlecono.

    Tak, ale dowody zdobył w sposób nielegalny i nie zdobył ich jako pracodawca, w ramach normalnego nadzoru w miejscu pracy. Przywędrowały do niego z prokuratury, po oskarżeniu
    o pomówienie, a nie łamanie dyscypliny pracy. Na dodatek przywędrowały do niego droga jakby prywatną, przez ploty wybinie wrażliwego na krytykę człowieka, który rozpowszechnił dane
    ze śledztwa, nadodatek umorzonego, gdyż oskarżenie było na dodatek bezpirzedmiotowe.

    Ludzie nie powinni odnosić takich profitów ze zwykłego, szkodliwego pieniactwa!
    Jesli pieniactw będzie premiowane to będzie się tylko rozwijać.
  • Gość: wassup IP: 69.195.136.* 22.04.11, 16:34
    Nie chodzi o niego a Twoją świadomość prawną.
    Jaka była podstawa prawna ujawnienia jego danych osobowych?

    Rzekomo łamał przepisy i ma być ukarany. Ale jakie przepisy łamał i jaką
    procedurę zastosowano by za łamanie przepisów go ukarać?
    Oskarżono go o jedno a karze się za co innego.
    Tak nie można robić! To nie jest prawo tylko dzicz prawna!

    To jest zupełnie tak samo jak z uzyskaniem prawa do pods łuchu na X-a
    i podsłuchwanie nie jego a tych, którzy do niego dzwonią.
    Zwykłe cwaniactwo prawne.

    Na dodatek dzieje się to w tej kulturze, w której biznesmenów ciągnie się
    do aresztu za obchodzenie przepisów podatkowych. Czujesz hipokryzję?

    Jak wiarygodny może być ktoś kto chce innych karać za to co sam robi?
  • 1przeciwnik_glupoty 22.04.11, 10:04
    Nagłaśnienie przecieków prokuratorskich przez dziennikarzy z ich własnego forum jest chore! Autor artykułu powinien dożywotnio mieć wilczy bilet i nigdy więcej nie móc w GW opublikować żadnego tekstu. Bo jest zwykłe, paskudne organizowanie nagonki na człowieka.

    Co ciekawe dziennikarzyny z pod znaku Jachima jakoś nie potrafią NAZWISK osób wydających debilne decyzje w mieście umieścić w gazetach. Powszechnie brakuje w artykułach nazwisk umarzających sprawy prokuratorów, nazwisk dyrektorów odpowiedzialnych za przewożenie granitowych płyt na parafie i tym podobnych.

    Za to swoich własnych internautów ta gazetka z mentalnością gó...aterii publikuje i nagłaśnia, do tego na tym zarabiając!!!
  • 1przeciwnik_glupoty 22.04.11, 10:07
    Nikt normalny nie będzie pisał na Waszym forum miernoty etyczne, skoro zarabiacie na ujawnianiu danych personalnych i paleniu na stosie internautów. Zerowa etyka zawodowa! W artykłach nie potraficie podać nazwisk prokuratorów czy dyrektorów, żeby z Wami chcieli pogadać, ale internautów ujawniacie i nagłaśniacie bez żadnych zastrzeżeń, co?

    Udławcie się jajkiem miernoty etyczne!
  • Gość: kuba_opluwacz IP: 69.195.136.* 22.04.11, 16:56
    A nagłośnij któregoś z tych pajaców, to zobaczysz jak się wydrą w niebogłosy.
    Zostaniesz zdrajcą, kapusiem, degenaratem, wrogiem publicznym i być może i bluźniercą przeciw świętościom.
  • tikki 22.04.11, 20:46
    Zgadzam się z Tobą całkowicie.

    Pan Wraga powinien teraz podać autorów artykułu do prokuratury i oskarżyć o ujawnienie danych osobowych bez jego zgody. Moze wtedy hieny dziennikarskie czegoś by się nauczyły...

    Jedyny jego błąd to to, że pisał na tym forum w godzinach pracy - co w gruncie rzeczy sprowadza się do nieudolności pracodawcy który po pierwsze dopuszcza do tego, ze pracownik w ogóle ma czas na tego typu działalność zamiast pracować (no chyba że monitorowanie forum należało do jego obowiązków służbowych...) a po drugie nie kontroluje pracownika.
  • 1przeciwnik_glupoty 22.04.11, 20:50
    Zawsze mógł pisać w czasie przerwy na pączka czy śniadania ;-)

    Ale to, że nie ma za dużo roboty to inna sprawa. I jeszcze inna, że nie może otwarcie krytykować w urzędzie rozdawnictwa pieniędzy...
  • tikki 22.04.11, 21:00
    No, mógł, ale i tak korzystał wtedy ze sprzętu komputerowego nie należącego do niego... I w dodatku prószył na klawiaturę...;)

    " I jeszcze inna, że nie może otwarcie krytykować w urzędzie rozdawnictwa pieniędzy..."
    I to fakt - kto tak naprawdę mógłby oficjalnie kontrolować sposób rozdzielania i wydawania pieniędzy?
    Czy prokuratura nie powinna teraz wszcząć śledztwa z urzedu w sprawie nieprawidłowości w gospodarowaniu publicznymi funduszami?
  • cool_turalny 22.04.11, 23:05
    "Czy prokuratura nie powinna teraz wszcząć śledztwa z urzedu w sprawie nieprawidłowości w gospodarowaniu publicznymi funduszami?"

    Brawo! Cała dyskusja zatoczyła duże koło i doszła wreszcie do sedna.
  • andreas.007 30.04.11, 17:37
    Otoz taka dyskusja jest bezzasadna...
    Bo co to znaczy niegospodarność?
    Jak w przypadku dofinansowywania występów, koncertów, promocji...
    udowodnić jakaś gospodarnosc bądź niegospodarność?
    Nie ma takiej opcji?

    Bo co jest bardziej gospodarne... koncert w Katedrze za 400 tys.
    czy może na stadionie czy dziedzińcu Zamku lub w klubie XIII Muz?

    Jeżeli wystapiloby ewidentne złamanie prawa, łapówka, kumoterstwo...
    a teraz to mozna sobie, podkreśle, sobie porozmawiać
    o zasadach czy ich braku rozdziału środków miejskich czy marszałkowskich.
    Po czym zamknąć dyskusje i tyle.


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • Gość: < IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 18:44
    Moim zdaniem, dyskusja publiczna w takich sprawach jest zasadna.
    Wystarczy sprawdzić rozliczenia poprzednich dofinansowań (jeśli takie w ogóle istnieją).
    Bardzo łatwo można ustalić, czy np. taki pan Boguszewski, zasilający się systematycznie, rozliczył się ze wszystkiego, czym obdarowywali go szczecinianie za pośrednictwem "swoich przedstawicieli". A dofinansowanie promocji poprzez koncerty jest równie banalne. Wystarczy policzyć ilość nazwy własnej Miasta Szczecin, która została przy tej okazji odmieniona przez przypadki w zagranicznych mediach, przy okazji recenzji z występów orkiestry. Wystarczy zebrać dokumentację z eksponowania miejskiej flagi, herbu miasta. Kto chce, ten znajdzie sposoby. Jednak myślę, że problem jest w tym, że tutaj w jakiejkolwiek kwestii publicznej, nie ma osób ani instytucji, które skutecznie są w stanie powiedzieć w takich sytuacjach: SPRAWDZAM!

  • andreas.007 30.04.11, 22:05
    Kontrola rozliczenia dotacji - to jest chyba bezdyskusyjne...
    Natomiast trudno jest dyskutować czy lepiej zorganizować było
    drugi koncert w Katedrze... niż dać tej Orkiestrze?
    Jak o tym zadecydować - możemy mieć odczucie, ze w jednym i drugim
    jest to pewien wydatek raczej mało gospodarny...


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • Gość: Franczesko IP: *.szczecin.mm.pl 24.04.11, 22:20
    Kur.., nieudolność pracodawcy... Miejże litość!
  • Gość: XX4Ever IP: *.globalconnect.pl 22.04.11, 10:22
    I co? Do wszystkich teraz przyjdą nocą i kolbami w drzwi załomocą? Bo się komuś jakaś orkiestra nie podoba? Ciekawe, co teraz bęzie z tymi, ktorzy "Pasję" Soyki krytykowali...
    Bedziemy teraz płacic kryminałem za krytykę (...) wykonań? Nawet, jak uda się wszystkich krytykujacych wywlec z domów przed pluton egzekucyjny, to i tak nie będzie to stanowiło sukcesu artystycznego wykonawców.
    Wypadam z tego forum...
    Żegnam wszystkich serdecznie.
    4Ever już.
  • andreas.007 22.04.11, 10:45
    Właśnie dlatego powinnismy tu pisać...
    Nie boje sie swoich opinii i konsekwencji ich wyrazania.
    Moge sie mylić, a celem nie jest obrażenie, choć moze zdarza sie mi to w ferworze...
    za co moge teraz bardzo przeprosic, bo nie o obrażanie mi chodzi.


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • Gość: przeproszacz IP: 69.195.136.* 22.04.11, 17:02
    Widzę, że cię strach już zdjął.
    Nie dziwię się. Goście cytuja paragrafy z pomówieniami a potem ni stąd ni z owąd wsuwają się na ich miejsce "obrazy" i "opluwania".
    Nie wiadomo czego można się spodziewać po ludziach, którzy każdy paragraf potrafią w locie
    przerobić.

    A obrażania i opluwania w Kodeksie, jako żywo, nie ma.

    Ale Polska to taki kraj, że zatrzymuje się kierowcę za urojone przekroczenie prędkości
    a karze bo "miał nieprzyjemny wyraz twarzy".
  • andreas.007 22.04.11, 18:02
    Strach mnie nie zdjął, taka mam nature, że zawsze mówie co mysle,
    ale wiem, ze to moze nie byc miłe i zwykłem za to przepraszac.
    Akurat nie boje sie przyznac do błedu i przeprosic za przykrosci,
    choc swojego zdania nie zmieniam nawet wobec zony przyjaciela...

    Moje przeproszenie nie jest wycofaniem sie, ale raczej stwierdzenie,
    że nie chodziło mi o skrzywdzenie kogos lecz powiedzenie prawdy -
    byc moze przykrej...

    Wolnośc to prawo do prawdy.



    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • Gość: Franczesko IP: *.szczecin.mm.pl 22.04.11, 10:36
    A swoją drogą - ciekawe ilu jeszcze kolegów Wragi z rozmaitych urzędów będzie go tu brać w obronę? Mydlić oczy prawami człowieka? Urzędasy - jesteście w pracy! Do roboty! Bo powiem rodzinie i zabroni!

    Nie udawajcie, że chodzi o wywlekanie z łóżek biednych forumowiczów - nikt nikomu tu nie grozi. Jak urzędas złamie prawo, to ja chcę wiedzieć, który to zrobił. On decyduje o moich pieniądzach. Ch...j mnie obchodzi jego - i Wasze - samopoczucie. Za głupotę trzeba płacić.
  • Gość: Co zalatuje lisem IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.11, 10:54
    Dlaczego ty otaczasz się moralnymi degeneratami,
    To jest ten sam poziom, co u Przemysława Kowalewskiego i jego słynne wyczyny w Poznaniu , to jest ten sam gnój, który pozostał po kalendarzach , na takim szambie nie ma szans powstać porządny urząd . Jest to afirmacja degrengolady i bezkarności podmiejskich kmiotków .
    Jakiś wraga dzisiaj ślizga sie na naszych podatkach , ale jutro wszyscy o nim zapomną.
    Natomiast Boguszewski to będzie nazwisko i dorobek na lata i historię .
    To nie jakiś wraga, jabłonski, kowalewski są winni, to jest twój wizerunek osobisty
  • Gość: empe42 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 12:03
    NIGDY nie napisałabym negatywnie o kimkolwiek , nie ujawniając swojego nazwiska.
  • Gość: kuba_opluwacz IP: 69.195.136.* 22.04.11, 17:05
    > Nie udawajcie, że chodzi o wywlekanie z łóżek biednych forumowiczów - nikt niko
    > mu tu nie grozi. Jak urzędas złamie prawo, to ja chcę wiedzieć, który to zrobił

    Masz prawo chcieć wiedzieć ale nie masz prawa w celu zdobycia tej wiedzy
    n.p. włamać się nocą do urzędu. Czy masz problemy ze zrozumieniem tej prostej reguły?
  • Gość: Franczesko IP: *.szczecin.mm.pl 24.04.11, 22:25
    Rozumiem też "regułę" by odwrócić kota ogonem i z moralnej degrengolady zrobić ofiarę cenzury.
  • Gość: Madchomick IP: *.warcnet.pl 22.04.11, 14:44
    WSTYD!

    Tylko to jedno słowo przychodzi mi do głowy, kiedy słyszę kto pisał te komentarze. Panie Wraga, masz Pan honor? Podaj się Pan do dymisji, no chyba że ciepła posadka ważniejsza od honoru, bo go zabrudzić nie można.

    WSTYD po raz wtóry :(
  • organizacjapracy 22.04.11, 15:06
    Z dodatku szczecińskiego GW najciekawsze jest forum, może to powód dla którego tak łatwo administratorzy podają "na tacy" personalia forumowiczów (będzie aferka,honoraria wpadną!). A powinniście bronić anonimowości wpisujących z całą mocą , to jest demokracja-słowo pojemne, zawierające m.in. szacunek i zaufanie. Pisząc o podwójnej moralności urzędnika trzeba napisać,że u nas to nic nowego (mam na myśli Szczecin). Pan prezydent wie o tym najlepiej , a w urzędach siedzą(?!) jego rówieśnicy. I nadal uważam,że dopłacanie do koncertu było błędem!
  • cabernetsauvignon 22.04.11, 15:57
    Może by tak popatrzeć, zapytać jakie miał doświadczenie w momencie objęcia stanowiska? Może kumpluje się ze słynnym Michałem Łuczakiem? Może razem szczególnie zasłużeni są dla samorządu studenckiego i zapewnienia miejsc w akademikach biednym studentom? To człowiek z pewnością doświadczony o bardzo wysokich kompetencjach, zwłaszcza w kulturze. Podobnie jak kilku innych przyjaciół na wysokich stanowiskach w u Marszałka.
  • Gość: czytelnik IP: *.ha.zut.edu.pl 25.04.11, 23:59
    to tak gwoli przypomnienia:
    wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,2925315.html
  • cool_turalny 26.04.11, 01:31
    Nie wiem co ma d*** do wiatraka. Rozmawiamy o 300.000 PLN, które województwo na szczęście nie wydało na chałturę pt. "Orkiestra Academia", a nie o życiorysie Pana Wragi. Może się wreszcie nauczymy w naszym kraju rozmawiać na temat i merytorycznie. Jeśli Pan Wraga wygłaszał opinie, które podzielane są przez wielu forumowiczów i z którymi Pan Boguszewski jakoś nie odważył się polemizować merytorycznie to naprawdę jego dawne interesy w tej konkretnej sprawie mało kogo powinny obchodzić.

    A dla wszystkich, którzy dalej uważają, że miasto miało świetną promocję w USA polecam kliknąć na ten link:

    WIELKA PROMOCJA SZCZECINA W JUESOFEJ

    W wyszukiwarce wpisałem Boguszewskiego, Carnegie Hall i Szczecin, a jako parametry: strony internetowe w USA, po angielsku i w okresie ostatnich dwunastu miesięcy. Jaki wynik???

    1 (słownie: JEDEN!!!!) odnośnik.

    Do strony Uniwersity of South California, która specjalizuje się w informowaniu o polskich wydarzeniach. Jeśli zamiast "boguszewski" wpisze się "academia" jest tylko jeden odnośnik więcej - do artykułu ze strony polonijnej.

    Czy za taką "promocję" Szczecina za setki tysięcy złotych Panu Boguszewskiemu nie należy się zaproszenie od prokuratora bardziej niż krytykującym go forumowiczom?
  • Gość: echeche IP: 69.195.136.* 22.04.11, 15:58
    "Prokuratura umorzyła postępowanie. Ustaliła jednak dane osób krytykujących wyjazd. Prof. Boguszewski jako oskarżyciel posiłkowy uzyskał dostęp do tych danych. Sprawa przedostała się do mediów. Jako pierwszy napisał o tym "Kurier". Na jaw wyszła m.in. informacja, że za wpisami krytykującymi orkiestrę stoją m.in. marszałkowscy urzędnicy (a także firma z Łodzi i konkurencyjne orkiestry)."


    Śledztwo umorzono, ale zdobyte dzięki niemu dane zostały upublicznione.
    Innymi słowy odkazało się cenne "wydobywczo".
    Bardzo kreatywna metoda wyłapywania danych kogo się tylko chce:
    Wystarczy jakiegoś nielubianego forumowicza pomówić przdd prokuratorem
    o cokolwiek i - cabas jego dane.

    Z drugiej strony interesujące jest jak rózne obłudne urzędzniczyny walczą dzielnie o pełną jawność w internecie, sami kryjąc się i maskując jak tylko mogą.

    Jak Kali być anonimowy to dobry uczynek .... Cwaniaczkowie drobni jak zwykle, marzy im się
    kontrola populacji.
  • ds.1 22.04.11, 17:12
    Ech...a przez chwilę zaczęło się tu robić merytorycznie. Przez "merytorycznie" rozumiem oczywiście dyskusję na temat poziomu szczecińskich orkiestr i dyrygentów...ale kogo to tak na prawdę interesuje....
  • andreas.007 23.04.11, 15:11
    Obawiam sie, iz gdyby zszedł na ten "merytoryczny" temat,
    to mogłoby sie zakonczyć wieloma procesami sadowymi...
    nie mówiąc o żądaniach zwolnień z pracy, a nawet prześladowaniach...
    ;)

    Natomiast, co sugerowłem, gdyby Gazeta rozpoczęła sprzedaz danych forowiczów,
    to w pakietach reklamowych udostepniajac promocyjnie dane...
    mogłaby zarobic niezły szmal.
    ;)



    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • ds.1 24.04.11, 23:57
    andreas.007 napisał:

    > Obawiam sie, iz gdyby zszedł na ten "merytoryczny" temat,
    > to mogłoby sie zakonczyć wieloma procesami sadowymi...
    > nie mówiąc o żądaniach zwolnień z pracy, a nawet prześladowaniach...
    > ;)
    Wydaje mi się, że problem polega między innymi na jakości szczecińskiej krytyki muzycznej o ile w ogóle coś takiego istnieje ;) Gdyby każdy większy koncert miał rzetelną i kompetentną recenzję a nie coś w rodzaju "informacjo-opisu" jaki zazwyczaj czytamy (jeśli w ogóle) to taka rozmowa byłaby o wiele łatwiejsza.
  • andreas.007 26.04.11, 17:34
    Zgadzam sie, ze nie mamy rzetelnych recenzji...
    sa to raczej - jak okresliłeś - opisy czesto zaprzyjaznionych dziennikarzy
    lub po prostu relacje na zasadzie, ze miał miejsce...

    Dlaczego tak jest?

    Czy recenzentów nie ma czy nie ma takiej potrzeby?

    Prawdą jest, ze brak takich prawdziwych recenzji z działan róznych
    jest na korzyść urzednikom, którzy moga dawac dotacje wedle własnych rozeznań,
    bo przeciez nawet gdyby chcieli, to nie maja czym sie podeprzeć.

    Potem rzeczywiscie dochodzi do sytuacji, ze działania które zdobywaja serca widzów
    spotykaja sie z mniejszym gestem urzedników, którzy maja swoje typy.
    Potem dochodzi do tego, ze inni urzednicy majacy wątpliwosci czy zastrzeżenia
    na dobra sprawe nie maja innych argumentów, jak pisanie pod nickiem na forum...

    W zasadzie to w interesie tych, którzy robia naprawde dobre koncerty
    jest istnienie rzetelnych recenzji... bo oprócz widowni, to tak naprawde
    jest najlepsza ocena ich pracy - potrzebna chocby przy rozdawaniu dofinansowań!


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • Gość: @ IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.11, 14:07
    Oto słynny wpis jednego z uczestników dyskusji w wątku, pt. "Szczecińscy muzycy wystąpią w Carnegie Hall". Nic dziwnego, że towarzysz Dariusz Wieczorek obraził się jako pierwszy ;)

    11.11.2010*, godz. 11:02
    Gość portalu: Księgowy napisał:

    > Jak można obdarowywać wciąż pieniędzmi szczecińskich podatników kogoś,
    > kto w sposób jednoznaczny traktuje szczecinian i ich pieniądze.
    > Przecież tu nie mieszkają wyłącznie politycy-debile i nieodpowiedzialni urzędnicy.
    > Tu mieszkają też ludzie, którzy widza i wiedzą!
    >
    > A bezczelność tego pana jest moim zdaniem podręcznikowa.
    >

    ---
    * - Święto Niepodległości Polski jest dniem wolnym od pracy.
    ---

    Znowu ujawniono dane forowiczów!








  • Gość: dziki IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 09:33
    Prokuratura oprócz tej kreatury Wragi ujawniła jeszcze jedno nazwisko , które czas spędza za moje pieniądze na zabawie forumowej Krzysztof Kozakowski , to informatyk z urzędu miejskiego
    Co ty na to Krzystek?
  • Gość: . IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 09:36
    Gość portalu: dziki napisał(a):

    > Prokuratura oprócz tej kreatury Wragi ujawniła jeszcze jedno nazwisko , które c
    > zas spędza za moje pieniądze na zabawie forumowej Krzysztof Kozakowski , to inf
    > ormatyk z urzędu miejskiego
    > Co ty na to Krzystek?

    Oj mieszasz fakty i piszesz bzdury. Tobie by się pozew przydał, bo wyzywasz tu ludzi na forum bezkarnie od dawna.
  • Gość: . IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 11:19
    > Krzysztof Kozakowski ,
    > informatyk z urzędu miejskiego

    ZED, to ty?
  • Gość: dziki IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 00:01
    Co ja mieszam, tak wyczytałem z tekstu pracownik UM , może z miejskiego przeniósł sie do marszałkowskiego, to co za różnica . Ma prace za moje podatki, to niech w godzinach pracy robi to co do niego należy. Że Wraga to kreatura? A jak go można inaczej nazwać Trzebiatowski plejboj , kto go tam przyjął , kto go rekomendował, może ktoś napisze ile zarabia miesięcznie za szkalowanie porządnych ludzi z tytułami w godzinach pracy, to nie jest mój problem,
    To jest problem Marszałka z PO, to jest jego wizytówka idealnie pasuje pod wybory.
  • Gość: . IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 00:09
    Urzędników, którzy odważyli się bronić publicznych środków przed marnotrawstwem i głupotą, należy wyróżnić i odznaczyć.

  • Gość: ( IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 18:12
    cool_turalny napisał:

    "Czy prokuratura nie powinna teraz wszcząć śledztwa z urzedu w sprawie nieprawidłowości w gospodarowaniu publicznymi funduszami?"

    > A dla wszystkich, którzy dalej uważają, że miasto miało świetną promocję w USA
    > polecam kliknąć na ten link:
    >
    > WIELKA PROMOCJA SZCZECINA W JUESOFEJ
    > tinyurl.com/promocjaszczecina1
    >
    > W wyszukiwarce wpisałem Boguszewskiego, Carnegie Hall i Szczecin, a jako parametry:
    > strony internetowe w USA, po angielsku i w okresie ostatnich dwunastu miesięcy.
    > Jaki wynik???
    >
    > 1 (słownie: JEDEN!!!!) odnośnik.
    >
    > Do strony Uniwersity of South California, która specjalizuje się w informowaniu
    > o polskich wydarzeniach. Jeśli zamiast "boguszewski" wpisze się "academia"
    > jest tylko jeden odnośnik więcej - do artykułu ze strony polonijnej.
    >
    > Czy za taką "promocję" Szczecina za setki tysięcy złotych Panu Boguszewskiemu n
    > ie należy się zaproszenie od prokuratora bardziej niż krytykującym go forumowiczom?


    INT’L CHOPIN FESTIVAL NY

    From December 14 - 18, 2010.
    The International Chopin Festival is presented by the Chopin Society of New York and is supported by the Ministry of Culture and National Heritage of the

    Republic of Poland, Adam Mickiewicz Institute, Marshal's Office of the West Region (Poland), The Mayor of Szczecin (Poland), and Yamaha. Additional support

    is provided by the Polish Cultural Institute in New York.


    Wednesday, December 15, 2010, 7:30 pm
    1941 Broadway, , New York City (on 65th St between Broadway & Amsterdam)
    Tickets: $95, $75, $45
    Tel. 212.671.4050
    All-Chopin Program: Andante Spianato and Grande Polonaise Brillante E-flat major, Op. 22; Piano concerto No. 1 in E minor, Op. 11; and Piano concerto No. 2

    in F minor, Op. 21
    Performers: Orchestra Academia of Szczecin University, Maestro Bohdan Boguszewski


    Friday, December 17, 2010, 7:30 pm
    Selection of Chopin's Chamber Music and Jazz Arrangements
    Weil Recital Hall at Carnegie Hall (57th Street & Seventh Avenue, New York City)
    Tickets: $45, $25
    Tel. 212.247.7800
    Performers: Anna Organiszczak, Jerzy Stryjniak, Slawomir Wilk - piano; Patrycja Piekutowska, violin; Tomasz Szczesny, cello; Hanna Hozer, mezzo-soprano, Adam

    Makowicz, jazz piano & composition; Orchestra Academia with Maestro Bohdan Boguszewski


    A może chociaż wpływy z biletów pozwolą Boguszewskiemu na rozliczenie pracy muzyków "Orkiestry Academia" oraz miejskich dotacji, które poprzedziły kolejny przelew z miasta w wysokości 150.000 zł.

    Warto przypomnieć, że aktualny dług publiczny w przeliczeniu na mieszkańca wynosi: 20.043 PLN i wciąż rośnie!

    Czy prawda jest, że słynna szczecińska prokuratura wszczęła już postępowanie z urzędu w sprawie próby wyłudzenia przez Boguszewskiego poważnych kwot z budżetu samorządu gminy Szczecin i samorządu regionalnego?

    Czy prawdą jest, że przewodniczący klubu radnych PO w Radzie Miasta, Piotr Grodzki wyjechał do Nowego Jorku na koncert z Boguszewskim?

    Czy prawdą jest, że muzycy biorący udział w tym zdarzeniu pod dyrekcją Boguszewskiego, podali go do sądu?

    Czy prawdą jest, że szczecińska prokuratura nie wszczęła jeszcze śledztwa z urzędu w sprawie marnotrawienia publicznych środków w Urzędzie Miejskim poprzez nierozliczone przez Boguszewskiego kwoty, jakimi obdarowywali go w ostatnich latach szczecinianie za pośrednictwem ekipy Piotra Krzystka?

    Czy słynna szczecińska prokuratura wszczęła już postępowanie z urzędu w sprawie złamania prawa przez lokalnego eseldowskiego aparatczyka Dariusza Wieczorka?

    Po raz kolejny nasuwa się pytanie, gdzie jest prokuratura i czy jedynie internauci w tym chorym mieście mają pilnować publicznej kasy?!

    Gdzie jest państwo?!

  • Gość: bazyl IP: *.szczecin.mm.pl 02.05.11, 12:58
    Przedtem Pan Wraga pracował zdaje się dla Związku Ukraińców w Polsce.
  • Gość: ) IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 20:50
    A Dariusz Wieczorek nigdy nie należał do PZPR, podobnie jak tow. Bernard Napieralski.



  • Gość: mgr IP: *.szczecin.mm.pl 03.05.11, 16:06
    Co ma do tego obywatel Mikołajewski, tu o urzędnika Wargę idzie.
  • Gość: : IP: *.dynamic.chello.pl 10.05.11, 23:56
    G.W. napisla ...

    Trzy tygodnie temu gazety opisały skandal, do którego doszło w związku z wyjazdem Orkiestry Kameralnej Academia do Nowego Jorku. Część internautów ostro skrytykowała pomysł dofinansowania wyjazdu z publicznych pieniędzy. Padły epitety. Szef orkiestry prof. Bohdan Boguszewski poczuł się urażony i złożył doniesienie do prokuratury. Ta umorzyła sprawę, ale ustaliła dane osób krytykujących wyjazd. Pod trzema nickami (Kulturowiec, Rafała, Szczecinianin) robił to m.in. kierownik biura kultury wydziału kultury, edukacji i sportu Urzędu Marszałkowskiego Przemysław Wraga, który oficjalnie zapewniał prof. Boguszewskiego, że dołoży wszelkich starań, by pomóc w wyjeździe muzyków.

    - Urzędnik został poproszony o dodatkowe wyjaśnienie, czy pisał komentarze w godzinach pracy - mówi Gabriela Wiatr, rzeczniczka marszałka. Rzeczniczka spodziewa się, że Wraga dostanie upomnienie od marszałka.

    W grudniu ub.r. Orkiestra Academia zagrała w Nowym Jorku kilka koncertów (m.in. w Carnegie Hall). Szczecińskich muzyków zaprosiło nowojorskie Towarzystwo Chopinowskie. Koszty wyjazdu i pobytu orkiestry (ok. 1 mln zł) miały zostać podzielone po połowie, między stronę polską i amerykańską. Carnegie Hall to dla muzyków "święte miejsce". Prof. Bohdan Boguszewski, szef Orkiestry, zwrócił się o pomoc do samorządowców. Wyjazd wsparły gmina Szczecina i minister kultury.

    Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin

    Więcej... szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34938,9567374,Dwulicowy_urzednik_upomniany__Marszalek_sie_zastanawia.html#ixzz1M4albp88

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka