• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Restauracje Golemy, strategia Szczecina - dziś ...

  • 24.10.11, 06:20
    dlugotrwala dzierzawa?
    alez prosze bardzo, na rynkowych warunkach czyli min. 40-50zl za mkw + ew. waloryzacja o wartosc inflacji.
    Edytor zaawansowany
    • 24.10.11, 06:21
      Bez tych restauracji też było ładnie, ale trzeba przyznać że nudno. Może 15 lat to za dużo , ale można podpisać jakąś umowę warunkową z dzierżawcą i wymóc jakiś standard? Bo może dobrze że jest gdzie usiąść , ale mogłoby to trochę lepiej wyglądać.
    • Gość: as IP: 80.50.142.* 24.10.11, 07:01
    • 24.10.11, 07:37
      darek ma rację. ozywili ten marwty zakątek szczecina. wielu tyrystów zdziwiło by się gdyby podczas kolejnej wizyty w naszym mieście nie było tu tych tak pieknie połozonych restauracji. jednak to nie jest powód aby miasto miało obniżać jakiekolwiek kryteria.
      należy ogłosic przetarg np na wieloletnią dzierżawę np 25 lat pod pewnymi warunkami urbanistycznoarchitektonicznymi i innymi ale ....przetarg otwarty dla wszystkich . wygra darek ok. wygra ktoś inny też ok.
      • Gość: Jan IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.11, 08:31
        jaki przetarg z tego co zrozumialem golema jest dzierzawca od 11 lat chodzi o przedluzenie umowy to powinno byc obligatoryjne czy dotyczy to tego czy innego dzierzawce a miastu powinno zalezec na solidnej firmie ma wowczas gwarancje pobierania czynszow miasto powinno dzialac rynkowo
        • 26.10.11, 06:26
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > chodzi o przedluzenie umowy to powinno byc obligatoryjne
          dlaczego miało by to być obligatoryjne ? czynność gdzie wymagana jest decyzja nigdy nie jest obligatoryjna.
      • Gość: Rich IP: *.szczecin.mm.pl 24.10.11, 11:00
        Zdecydowanie przetarg na wieloletnią dzierżawę z prezyzyjnymi warunkami zabudowy takimi aby te bacówki przestały tam straszyć.
        Brak przetargu i kolejne przedłużanie tej umowy to działanie podejrzane bo wyjątkowo korzystne dla właścicieli tych budek.
        Sam wystartuję w tym przetargu aby zobaczyć głupią minę Pawełka i Dariuszka :-)
    • 24.10.11, 08:22
      No dobrze,ale tego plastikowego Indianina i równie tandetnego rekina prosto z Odry mogliby sobie darować.
      Knajpki nawet ładne ale ta odpustowa tandeta przed wejściami strasznie razi. Może w warunkach dzierżawy zapisać zakaz ustawiania krasnali, indian i innego chłamu? Jakiś nadzór architekta miasta wpisać?
    • 24.10.11, 08:30
      Wyżej wymienione grunty nigdy nie były administrowane przez Miejski Zakład Obsługi Gospodarczej (MZOG), ani przez MJOG, ani też nie są obecnie administrowane choćby przez NiOL (spis nieruchomości NiOL dostępny na stronie www.niol.szczecin.pl).
      • 24.10.11, 09:26
        Moja wypowiedź nic konstruktywnego pewnie nie wniesie, trącąc nuta sarkazmu, lecz nie potrafiłem się oprzeć pokusie by zabrać głos w w/w temacie.
        Proponuję więc rozebrać owe restauracje, czy jak je tam nazywać, a w ich miejsce wybudować kolejne centrum handlowe. Będzie pięknie, nowocześnie i jakże w duchu czasu. Jest to jedyna koncepcja jaką mają zarządzający miastem włodarze. Miasto jest na tzw. dobiciu. Kolejne centra handlowe doprowadzają do agonii miasta. Nie ma już uroczych-malutkich sklepików na Jagiellońskiej. Podobnie na Krzywoustego. Folderowa (na planach)miało by się zdawać inwestycja - deptak Bogusłąwa - straszy menelami, bezdomnymi i oknami zabitymi dyktami.
        Na ulicach miasta nie ma życia. Koncentruje się ono wokół Galaxy, Turzyna, tudzież ostatnio Kaskady. Przechadzając się miastem w godzinach szczytu popołudniowego można odnieść wrażenie, że miasto opanowała jakowaś epidemia. Brak ludzi.
        Zatem może kolejne centrum handlowe? Powiedzmy w kształcie łodzi, albo reeeekiiinaaaa. Będzie się świetnie tam komponować.

        • Gość: do reyer_92 i inny IP: 212.14.21.* 24.10.11, 12:07
          REYER_92, czy ty dobrze sie czujesz? Miasto w rozbudowie, całe rozkopane co cieszy wielu szczecinian, a dla ciebie jest w agonii??!! Ale musisz być sfrustrowany cxzłowieku, i pełen porażek życiowych żeby takie pierdoły wypisywać.
          A odnośnie samych restauracji to nie ulega wątpliwości, że ożywisły one Wały Chrobrego. Nie widzę tam żadnej tandety. Rekin, koniki, komu przeszkadzają? Przecież dzeici też muszą mieć rozrywkę, a turystom także nie przeszkadzają.Tacy estetycy naraz się znaleźli? Pewnie osiedlili się niedawno w Szczecinie i nie pamiętają, jak martwy był ten piękny zakątek Szczecina zanim nie wybudowano tam tych restauracji. Należy przedłużyć umowę, pod warunkiem przedstawienia planów przebudowy(budowy nowych?) narożnych restauracyjek i oczywiście pod warunkiem, że miasto ten projekt zaakceptuje.
          • 24.10.11, 14:11
            Cieszy mnie, że choć jedna osoba zapoznała się z moim poglądem. Martwić może natomiast styl odpowiedzi, agresja i ilość jadu w niej zawarta.
            Odniosę się więc na wstępie do wycieczek osobistych poczynionych w reakcji na moją wypowiedź. Otóż swoje życie, zarówno prywatne, jak i zawodowe oceniam jako niezwykle udane. W życiu zawodowym - w nieskromnej, ale chyba uczciwej ocenie - osiągnąłem pozycje, dostępną dla wąskiego grona. W życiu prywatnym uważam się za szczęśliwego, czego w obu przypadkach i Tobie serdecznie życzę. Frustratem nastającym na swe życie również nie jestem i czuję się znakomicie. Tę część zatem uważam za zakończoną, a teraz do tematu.

            Ze Szczecina wyjechałem przed piętnastu laty. Obecnie mieszkam i pracuję za granicą. Zajmuję wysokie stanowisko, w dużej międzykontynentalnej firmie. Na tyle wysokie, że pozwala mi ono zabierać głos w jej decyzyjności. Od kilkunastu miesięcy staramy się pozyskać kontrakty w Polsce oraz utworzyć oddział. Kierowany (chyba) nieświadomie sentymentem, wskazałem Szczecin jako miasto, które pomogło by ograniczyć w znacznym stopniu koszty i chęć lokalnych władz na jakiekolwiek inwestycje w regionie. W celu rozpoznania, zatrudniona została firma konsultingowa, która to nie pozostawiła suchej nitki na pomyśle wyboru Szczecina jako potencjalnej lokalizacji.

            Jestem osobą z zewnątrz. Odwiedzam jednak miasto często i w miarę regularnie. Na sercu leży mi jego rozwój. Dlatego nie wiem jak bardzo byś głośno krzyczał, chcąc mnie zagłuszyć, ubliżał, uprawiał propagandę sukcesu, moje spojrzenie osoby przyjezdnej, z zewnątrz, ze świeżym spojrzeniem jest stosunkowo obiektywne i nie możesz mi zabronić posiadania własnej opinii. Jest to wyraz osoby odwiedzającej Szczecin, która opisuje to co widzi.
            Patrząc z perspektywy, jak to ująłeś rozkopanego Szczecina, niewiele to wyjaśnia. Pola uprawne w obecnym czasie, również są rozkopane, bo mamy (zaraz się znajdzie dowcipniś, który powie, że już po) czas wykopów ziemniaczanych. Ale co za tym rozkopanym Szczecinem idzie? Niewiele. Miasto nie ma własnej tożsamości. Brak jakiejkolwiek czytelnej wizji jego rozwoju. Jedyne oddawane ostatnim czasie inwestycje, to centra handlowe. Stały się one w szybkim czasie centrami rozrywki, kultury wszelakiej masowej, wypoczynku. To tam koncentruje się życie miasta. To tam podążają tłumnie jego mieszkańcy. Nie chcę się wdawać w polemikę, że przecież jest nowy budynek tzw. officowy OXYGEN (w dużej mierze ziejący pustką), buduje się zaś kolejne. Tylko po co? Czy Szczecin jest prężnym miastem biznesu? Z tego co wiem, nie. Duża część ulicy Piłsudskiego i wspominanego deptaku Bogusława, stoi niewykorzystanymi kamienicami z możliwością adaptowania ich na powierzchnie biurowe. Nikt tego jednak nie czyni. Czemu. Brak takiego zapotrzebowania.

            Moja (prywatna) wizja Szczecina, to pomysł na Szczecin jako niewielkie, ale miłe i sympatyczne miasto weekendowych, kilkudniowych wypadów Skandynawów, Niemców, innych, także tych dalszych narodowości. Z dużą ilością małych butików, sklepów, knajpek, klubów, z niekoniecznie spektakularnymi zabytkami, ale po którym miło się spaceruje, odpoczywa, i do którego chętnie się wraca. W dzień robi się zakupy, wieczorem idzie na drinka, nocą potańczyć, na drugi dzień wyjeżdża, opowiadając znajomym jak było fajnie. Należałoby w tym celu wyczyścić piękne elewacje, starych poniemieckich kamienic w centrum. Dobrze by było zwrócić się mocniej ku Berlinowi. Warszawa jest dużo dalej, wręcz za daleko. Przybliżyć (komunikacyjnie) do miasta lotnisko w Goleniowie. Popracować nad promocją i rozpoznawalnością. To tylko niewielka część pomysłów. Mam świadomość, to wszystko finansowania. Nadaje to jednak jakiś kierunek działania, którego obecnie wydaje mi się brak.


            • 24.10.11, 14:40
              15 lat to szmat czasu... Teoja wizja Szczecina jest akuratna
              dla Świnoujścia, które jednak już powoli ma chęci stania sie miastem,
              w którym jest także przemysł, bo wiedza ze z kafejk i butikow wyżyć sie nie da.
              Moze jeszcze ta wizja pasuje do Miedzydrojow.

              Szczecin nie moze byc w wizji plasowany gdzie miedzy
              Swinoujsciem a Miedzyzdrojami, a reszta mieszkańców niech stad wyjedzie.



              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

              Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
              a nie konsekwencje wobec krytykujących.
              • Gość: grzegorz IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.11, 15:24
                masz rację, z drobnego handlu, oglądania kaczuszek na międzyodrzu czy knajpek, miasto wielkości Szczecina nie ma szans na przeżycie.
            • Gość: ajpitoajpi12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 05:48
              reyer - " zatrudniona została firma konsultingowa, która to nie pozostawiła suchej nitki na pomyśle wyboru Szczecina jako potencjalnej lokalizacj" - a nie pomyślałeś, że firma konsultingowa poleciała utartą ścieżką nie analizując od nowa sytuacji. Oni też mogli być zainteresowani wystawieniem laurki innemu miastu. Niekoniecznie za miły uśmiech.Piszesz miasto jest na dobiciu, a ja twierdzę, że MIASTO JEST NA ODBICIU. I będzie coraz lepiej. Wasza/Twoja firma też nie musi zawsze przynosić dochodów i też ktoś może być zainteresowany"spuszczeniem jej" na dno.
        • Gość: asd IP: *.zone12.bethere.co.uk 24.10.11, 15:18
          ale te ciemne nory w podziemiach wcalenie bylu uroczymi sklepikami tylko skansenami
          • 24.10.11, 17:20
            Czarne dziury czy skanseny jak je nazywasz jakimś dziwnym sposobem mają racje bytu w aglomeracjach o dużo głośniejszych nazwach. Berlin, Amsterdam, Madryt, Barcelona, Paryż, Mediolan, Tuluza, Praga … wystarczy nieco się przespacerować.
            Nie wiem czemu, ale Szczecin wciąż goni za byciem na czasie. Niestety nie jest. Nasza, w sensie polskim, kultura bardzo mocno się zamerykanizowała (prof. Miodek dałby mi po głowie za tą nowomowę). Buduje się centra handlowe w środku miast. Stają się one w dalszej kolejności centralną częścią jego życia.

            Szczecin przegrał swoją walkę z innymi miastami Polski jakieś mniej-więcej 10-12-cie lat temu. Przez bodajże 8-em lat, następowały zmiany kolejnych siedmiu prezydentów! Bez logistycznej kontynuacji poprzednika. Z radykalnymi zmianami kierunku uprawianej polityki miasta.
            Szczecin nie będzie centrum biznesowo-finansowym, tę rolę pełni stolyca, ani też prężnym ośrodkiem akademickim, tu karty rozdają Kraków, stolyca, Wrocław, Poznań i może ktoś jeszcze. Nie będzie też miejscem osiedlania firm branż nowych technologii, IT itp. Tu również karty rozdają inni. W Szczecinie potrafiono wybudować jedynie basen o dziwnie brzmiącej nazwie, aby było pro-europejsko. Przemysł jaki istniał w regionie, w zasadzie padł. Przestarzała Huta, źle zarządzana stocznia, dogorywające zakłady chemiczne. Trzeba przejść nad tym do porządku dziennego, że Szczecin nie będzie dużą i prężną aglomeracją. Nie. Ma szansę być miastem niewielkim, powiedzmy średnim aby nikt nie poczuł się urażony, ale z klimatem, którego obecnie nie ma. Zachęcam abyście się przeszli ulicami miasta o godzinie 16.00, w odpowiednim oddaleniu od centrów handlowych. Krajobraz westernowy. Sporadyczni przechodnie, hulający wiatr i latające gazety. Mało zachęcający widok.

            Moja sugestia zaś, dotyczyła jedynie pewnego zakresu działalności miasta. Daleki jestem od twierdzenia, że tzw. sektor usługowy typu małe sklepiki, bary, itp. są w stanie w 100% utrzymać miasto i dać zatrudnienie jego mieszkańcom. Chcę jedynie zwrócić uwagę, że Szczecin nie potrafi przyciągnąć do siebie ludzi, którzy zastanawiają się gdzie się udać na weekend. Było, nie było, istnieje grom miast, bez jakiegokolwiek przemysłu, dla których wpływy z turystyki weekendowej, zakupowej są istotną częścią miejskiego budżetu.

            I zupełnie na koniec. Szczecin, w całej jego zawartości (zarówno rajcy jak i mieszkańcy), powinni porzucić protekcjonalny ton oraz poczucie wyższości, biorąc za przykład rzeczone Świnoujście. A Szczecin wcale nie jest tak wielkim miastem, jak niektórym by się mogło wydawać.
            • 24.10.11, 19:53
              Zgadzamy sie wiec, ale w miejscu w którym okreslimy,
              że ten sektor działalnosci turystyczno-weekendowej byłby dodatkiem do pensji.
              Nie wyzyja z tego wszyscy mieszkancy.
              Natomiast mogłaby byc to zacheta do inwestowania w Szczecinie.
              Tak.


              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

              Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
              a nie konsekwencje wobec krytykujących.
            • Gość: grzegorz IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.11, 15:42
              twoja ocena dorobku ostatnich prezydentów miasta, i strategii rozwoju miasta jest, moim zdaniem, bardzo adekwatna do tego co się dzieje.
              Brakuje mi tylko jakichś konkretnych wniosków co do rozwoju miasta. Pomimo wszystko Szczecin jest zbyt dużym miastem (mieszkańców ubywa, ale nadal jest to ponad 300 tyś.), aby mógł zyć z bycia rekreacyjnym zapleczem Berlina, Kopenhagi czy Sztokholmu.
        • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:26
          REYER, napisałeś co ja myślę... ale ja juz nie mówię głośno, bo kraczą na mnie fani galaxy i kaskady, oxygena i roznego rodzaju biedronek i lidlów..... mamy tak blisko do wszystkich miast europejskich i nie potrafimy zauważyć co jest potrzebne, aby miasto było naszą chlubą, a nie sklepem spożywczym przy centrum "biznesowym".....
    • Gość: press IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 09:12
      Panie Krzystek, Wszyscy uciekną z Ciecina jeśli będzie takli marazm urzędniczy. Wszyscy płaczą a on /Golema/ inwestuje. I tyle w temacie.
      • Gość: Marek IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.11, 09:29
        Miasto powinno bardziej wspierac lokalnych przedsiebiorcow co to za laska ze cos wydzierzawia przeciez nie za darmo
        • Gość: ajpitoajpi12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 10:06
          Bacówki pana Golemy dodawałyby uroku laskom podszczecińskim, a w Śródmieściu powinniśmy mieć coś więcej niż architekturę końca lat 40 minionego wieku.Architekt miasta powinien zauważyć, ze owych bacówek już nie otaczaja zwałowiska gruzów. Chociaż niedługo np. kino KOSMOS zamieni się w ruinę i przysypie zapominaną już bacówkę w tej części miasta!!!!!
          • Gość: grzegorz IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.11, 12:50
            moim zdaniem, te "bacówki" są OK, nie psuja zabudowy całych Wałów. W miarę bezboleśnie wrosły w krajobraz. Jakieś "masywniejsze" budowle, łatwo mogą oszpecić ten bardzo reprezentacyjny fragment naszego miasta.
            • 24.10.11, 17:42
              Gość portalu: grzegorz napisał(a):

              > moim zdaniem, te "bacówki" są OK, nie psuja zabudowy całych Wałów. W miarę bez
              > boleśnie wrosły w krajobraz. Jakieś "masywniejsze" budowle, łatwo mogą oszpecić
              > ten bardzo reprezentacyjny fragment naszego miasta.
              Się przyzwyczaiłeś do ich widoku, mnie one nie impnują, a przy Kosmosie, to już kosmos niedorzeczności.
              • Gość: grzegorz IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.11, 15:44
                nie piszę, że mi imponują, po prostu "wrosły w krajobraz". Co do tych przy "Kosmosie" zgadzam sie z toba w 100%
    • 24.10.11, 10:06
      siedzenia, muzyka jest odtwarzana za głośno no i te plastikowe "skulptury" przed Colorado jadą kiczem. Jedynym ich atutem jest lokalizacja.
    • 24.10.11, 12:25
      Dzierżawa ... śmieszne, korupcjogenne rozwiązanie ...
      Jeżeli jest popyt na to miejsce - wystawić na sprzedaż ( licytację ) - przy czym ustanowić na to miejsce dobry plan zagospodarowania przestrzennego, by w przyszłości nie powstała tam np jakaś huta, czy spalarnia śmieci ... ;) Dać rozsądną cenę wywoławczą i niech zainteresowani licytują, a potem inwestują jak im się podoba.
    • 24.10.11, 14:16
      jak dla mnie jest ok, nie obchodzi mnie kto, co i za ile. Czy to Golema czy inny Franek, ważne, że to miejsce wreszcie ŻYJE!!! I to z kazdej strony!! Tez tam zaglądam od czasu do czasu. Ludzie nie narzekajcie!
      • 25.10.11, 18:59
        pomysł na Szczecin jako niewielkie, ale miłe i sympatyczne miasto weekendowych, kilkudniowych wypadów Skandynawów, Niemców, innych, także tych dalszych narodowości.

        Ale już kurtyzan nie ma w takiej jakości i ilości jak dawniej ........
        • Gość: ajpitoajpi12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:36
          reyer i inni lecą tekstami z objawień o NWO masowo publikowanych na YouTubie - Polska ma być weekendowym zaułkiem Europy - tak też wieści tow.Rydzyk i inni. Ostatnio coś na ten temat Vatykan mówił, że dobrze jest jak jest 1 ośrodek decyzyjny - już nie 4. Czyli o marzeniach swych uszczknął nieco prawd.
    • Gość: Wezyrka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.07.16, 13:05
      A ja jestem ogromną fanką kuchni chińskiej. Niestety dość długo szukałem dobrego chińczyka, najlepiej takiego, który ma swojej ofercie dowóz do domu. W końcu mój nowy chłopak zamówił nam jedzenie z ChinaMing Chinszczyzna Szczecin, który mieści się na ul. Św. Barbary 1a. Dawno nie jadałam tak smacznej kuchni azjatyckiej. Od tamtej pory jestem ich stałą klientką.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.