Dodaj do ulubionych

Czy dzisiaj prowadzenie kiosku to dobry biznes?

30.06.12, 12:37
Ja co prawda jestem z Krakowa ale sam byłem kiedyś zainteresowany tematem - kiosk w bramie mojego bloku, niestety nieco na uboczu, choć w pobliżu są inne sklepy, to jednak nie jest to miejsce bardzo ruchliwe. Znajome małżeństwo prowadzące ten kiosk przechodziło na emeryturę i likwidowało biznes, ja się zastanawiałem nad przejęciem. Udzielili mi wszelkich informacji, włącznie z tym, ile przeciętnie zarabiali - mieli otwarte 6 dni w tygodniu od 6.00 do 18.00 + w niedzielę mniej więcej do południa (nie w każdą). Na czysto po podatkach, ZUS-ach, zatowarowaniu, itd. mieli ok. 2000-2500zł do ręki miesięcznie. Więc nie jest to rewelacja. Natomiast koleżanka, prowadząca firmę księgową, wspominała mi, że ma jedną firmę, która ma 4 kioski w Krakowie, w bardzo ruchliwych miejscach - w okolicach większych przystanków i dobrych "ciągów sklepowo-komunikacyjnych" - ci, po podatkach, ZUS-ach, zatowarowaniu i opłaceniu pracowników, wychodzili średnio 20000zł miesięcznie na czysto, czyli średnio po 5000zł od kiosku. To już jest całkiem przyzwoity pieniądz. Aha, w obu przypadkach były to kioski "bezbrandowe".
Edytor zaawansowany
  • Gość: aha IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.12, 20:27
    I o to właśnie chodzi. Bycie ajentem takiego kiosku to nie dość że ciężka robota to i często mało opłacalna. Dobry kiosk to taki który ma dobrą lokalizację i możliwość zawarcia umowy z kilkoma podmiotami (np oprócz prasy i fajek można puścić lotka) tak jak np saloniki medialne w marketach. Ruch natomiast z tego co się orientuje wyklucza prowadzenie w swoich punktach innej działalności.
    Do tego pracując w kiosku osobiście i przeliczając zysk netto na liczbę roboczogodzin wychodzi że lepiej zarabiają studenci rozkładający towar w marketach czy roznoszący ulotki. A gdy chcemy kogoś zatrudnić to okazuje się że do interesu trzeba by nawet dopłacić.
    A czy lokalizacja dobra? Powiedział bym że średnia zwłaszcza że kiosk na skrzyżowaniu Śląskiej/Jagielońskiej musi konkurować z Placem Grunwaldzkim to w dodatku w tej okolicy nie ma przystanków.
    Jednym słowem gdyby lokalizacja była dobra to poprzedni ajent z tego punktu by nie zrezygnował.
  • Gość: gość IP: 83.168.91.* 02.07.12, 09:57
    problem tych nowych kiosków Ruchu tkwi w czymś innym. One są za małe do tego, aby wprowadzać w nich nowy asortyment. Sprzedajacy w kiosku nie ma nawet miejsca na to, żeby dobrze sie ruszyć, nie ma też nawet mini zaplecza. Tam nie wsadzi Lotto. Stąd też nie ma chętnych na prowadzenie
  • Zamknięte kioski Ruchu
    - Jagiellońska róg Śmiałego
    - Kopernika
    - na przystanku na pl.Rodła
    -Starzyńskiego
    -Kopernika
    -Wernyhory
    -pętla Krzekowo
    Dziury w ziemi po kioskach
    -Sikorskiego róg Pułaskiego
    -plac Odrodzenia
    - pl Kościuszki, pl. Zwycięstwa
    - Brama Portowa - tam 3 zniknęły
    2 dziury i 2 nieczynne na Powstańców wlkp.
    -Okulickiego
    -Jagiellońska ( 2 dalsze)

    Jeszcze z kilkanaście bym dopisał
    Jak tu kupować bilety MZK ?
  • Gość: Vlad.H. IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 02.07.12, 00:04
    > Jak tu kupować bilety MZK ?

    U "kanara"... tak po floatingowemu...
  • 02.07.12, 05:55
    to nie była księgowa ale ....to była ...polska księgowa. w polsce nie ma tajemnicy adwokackiej, księgowej itp to naprawdę "dziki kraj", tylko z innego powodu niż sądził to głośny propagator tego określenia.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.