Komentarze do artykułu

Śmierć zabiera saperów. Tajemnica 5. Pułku Inżynieryjnego

Liczba samobójstw w 5. Pułku Inżynieryjnym w szczecińskich Podjuchach jest największa w polskiej armii. Dlaczego?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Śmierć zabiera saperów. Tajemnica 5. Pułku Inży... Dodaj do ulubionych

  • 16.03.13, 15:34
    a może to wyrzuty sumienia...
    Zaawansowany formularz
    • 16.03.13, 18:25
      Materiał biologiczny do dópy.




      --
      "Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie." (Na plebanię)
      • 16.03.13, 18:56
        9 mies. - 3 samobóstwa saperów. Tajemnica 5. Pułku Inżynieryjnego - link z pierwszej strony

        co to są te samobóstwa
        --
        Jestem Morfi i jestem z Polski
        Hosti Pectus Cor Amico!
        • Gość: padraig6 IP: 86.47.65.* 16.03.13, 19:46
          samo ubstwo pewnie chodzi o POparancow ze do ubustwa doprowadzili oczywiscie winna kaczynskiego
          • Gość: adek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.13, 20:33
            Oczywiscie za kaczynskiego byl wszechobecny dobrobyt a wszystki m zylo sie swietnie
    • 16.03.13, 18:56
      To jak z sierż. Zielonką. Jeśli zaczynają w niewytłumaczalny sposób ginąć wojskowi znaczy że w przygotowaniu jest jakieś łubudubu.
    • 16.03.13, 19:02
      A może warto sprawdzić ilu socjopatów jest tam na stanowiskach dowódczych.
      • 16.03.13, 19:15
        Dokładnie o tym pomyślałem. Może faktycznie większy od stresu pourazowego jest stres wywołany przez despotyczne dowództwo?
        --
        - Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! -
        raz Polak skandował
        i popatrzył nań Kościuszko,
        i się zwymiotował
    • 16.03.13, 19:05
      Przez lata socjalizmu prestiż naszego kraju budowali żołnierze na misjach, zaprowadzający tam porządek i pokój i niosący stabilizację w rejonie. Innymi równie dobrymi "ambasadorami" byli księża i mnisi na misjach, potrafiący np w Peru pomagać chłopom w Peru w orce i ucząc ich co mozna poprawić aby polepszyć byt.
      W tamtym czasie byliśmy gołąbkiem pokoju światowego.
      Nasi żołnierze jechali do Afganistanu też z misją pokojową, dopiero na miejscu okazało się że sojusznicy robią co innego i zaczęła się regularna brutalna wojna. Tam chronił ich stres, a po powrocie mają mnóstwo czasu do namysłu i czasem żadnych innych zajęć.
      --
      Linux 5% źródło w3schools.com
    • 16.03.13, 19:07
      „Na nich zginęła większość polskich ofiar tej wojny.”

      Kiedy?



      --
      Trzeźwy
      Naprawdę trzeźwy...
    • Gość: . IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.13, 19:13
      idioto.
    • 16.03.13, 19:29
      To są skutki tej wojny w Iraku i Afganistanie. Te ofiary należy również doliczyć do kosztów tych awantur, w których Polska liże siedzenie USA. Sojusz z Rosją był o tyle lepszy, że Rosjanie nie byli tak agresywni jak obecnie USA. Polacy muszą mieć jednak wielkiego brata, który będzie ich kopał. Tyle, że tym razem z tego kopania nic nie mamy.
    • Gość: czesarna IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.13, 19:49
      Bywają różne przyczyny. Najczęściej stres bojowy, ale tylko najczęściej. Dysproporcja między odpornością na trudy i niepowodzenia a świadomością ewentualnych konsekwencji niesprostania oczekiwanym wymogom - też się liczą .
      U nas częstokroć potrzebę udzielenia pomocy określa się po skutkach, niestety, najczęściej po fakcie, kiedy jest za późno.
      Są takie armie (lub inne systemy społeczne, bo nie tylko o wojsku tu należy myśleć), w których potrzebę udzielenia pomocy kwalifikowanej po ekstremalnych doświadczeniach określają okoliczności. Nie ma potrzeby zabiegania o to. My jeszcze nie posiedliśmy tej oczywistej mądrości. To kosztuje najwyższą cenę, choć psychologowie bywają, ale tylko w pogotowiu, na wezwanie. Bierny, obojętny psycholog - to marionetka, pacynka.
      Liczą się ci, co przetrwają i basta.
      • 16.03.13, 20:11
        Przestańmy klepać głupoty, typu zła armia, brak psychologów, czy zły dobór kadry.
        Istota ludzka nie jest regulaminem, czy kodeksem.
        Nic nie jest do końca przewidywalne.
        Kiedyś coś zawsze pęknie i wyleje się albo eksploduje.
        Każdy narażony jest na stres. Policjanci, żołnierze czy nawet nauczyciele.
        Ludzie mający kłopoty rodzinne. Zdradzeni, zdradzone, opuszczeni, smutni, chorzy itd. Itd.
        Samobójcy byli są i będą, jest to pewna forma oczyszczania środowiska z słabych osobników.
        Może to brzmi okrutnie, ale takie jest życie
        • Gość: Dzicz w zachpomie IP: *.ias.bredband.telia.com 16.03.13, 20:20
          To wasze społeczeństwo nie stanowi oparcia dla osób w kryzysie. Polak, tak de facto, jest samotny i porzucony ze swoimi problemami. Widać to najlepiej w statystykach samobójstw, a te rosną w zastraszającym tempie..
          www.poczytaj.pl/189111
    • 16.03.13, 20:19
      z innymi niż ze swoimi sztabolami z jednostki.
      Brakuje u nich szacunku do żołnierzy wykonujących całą robotę, a sami są od byle papierków.
      • Gość: jaja IP: *.centertel.pl 17.03.13, 05:47
        a ja słyszałem że lepiej jechać na Teneryfę niż do Afganistanu, stres mniejszy podobno
    • 16.03.13, 20:30
      Powołać ekspertów z ekipy Pana Macierewicza i wszystko będzie jasne.
    • 16.03.13, 20:31
      Cóż, chłopcy najęli się do brudnej roboty, bo nie mieli innego pomysłu na siebie. Źle wykształceni, bez szans na stabilizację zawodową i społeczny prestiż. Zarobili trochę "dularów",a po powrocie do kraju nadal czekało ich życie na marginesie i społeczny ostracyzm, oraz pytanie- co naprawdę robili w tym Iraku i Afganistanie i w czyim imieniu? Media i niezależne organizacje donoszą już o przestęczych działaniach naszych dzielnych najemników. Zatem, dochodzi do tego i próba refleksji. Nawet nasz dzielny sierżant Żebryk nie pomaga na zagłuszenie sumienia, bo popełnia szkolne błędy i sądy coraz częściej oddalają jego skargi-nieskargi. Ba, nawet sam komorowski, prezydent RP jednoznacznie wypowiedział się w ubiegłym tygodniu, że powołanie armii ekspedycyjnej było błędem. Teraz będzie armia obronna. Nie wspominajac już, że wojna w Iraku była nielegalna-wbrew rezolucji ONZ, a i na wojnę w Afganistanie też polscy chłopcy nie mają zgody polskiego społeczeństwa- ponad 70% jest przeciw!
      --
      "Są jeszcze brzegi na których nie byłam,
      są jeszcze śniegi, których nie wyśniłam.
      Są pocałunki na które czekam,
      listy z daleka, drogi pod wiatr."- Agnieszka Osiecka
      • Gość: jaja IP: *.centertel.pl 17.03.13, 06:00
        co to znaczy że: "nawet sam komorowski, prezydent RP jednoznacznie wypowiedział się w ubiegłym tygodniu, że powołanie armii ekspedycyjnej było błędem" ?
        a co mówił wcześniej zanim został prezydentem ? widać po prostu amerykanie nie sa tak wdzięczni za otrzymane wsparcie jak przypuszczali nasi światli przywódcy

        myślę że problem z wojskiem warto rozpatrzyć w aspekcie: kogo kusi wykonywanie zawodu żołnierza, i dlaczego ?
        pozdrawiam
        • 17.03.13, 08:07
          Odkąd pamiętam, było z tym tak, jak powiedział mi pewien pułkownik w latach 90-tych: "ten, który ma w domu dobrze nie idzie na żołnierza zawodowego". I, odnoszę wrażenie, obserwując w mediach i specjalistycznych periodykach zachowania naszych dzielnych wojaków w Iraku i Afganistanie, nadal trwa negatywny nabór do wojska.

          Gość portalu: jaja napisał(a):

          > co to znaczy że: "nawet sam komorowski, prezydent RP jednoznacznie wypowiedział
          > się w ubiegłym tygodniu, że powołanie armii ekspedycyjnej było błędem" ?
          > a co mówił wcześniej zanim został prezydentem ? widać po prostu amerykanie nie
          > sa tak wdzięczni za otrzymane wsparcie jak przypuszczali nasi światli przywódcy
          >
          > myślę że problem z wojskiem warto rozpatrzyć w aspekcie: kogo kusi wykonywanie
          > zawodu żołnierza, i dlaczego ?
          > pozdrawiam


          --
          "Są jeszcze brzegi na których nie byłam,
          są jeszcze śniegi, których nie wyśniłam.
          Są pocałunki na które czekam,
          listy z daleka, drogi pod wiatr."- Agnieszka Osiecka
          • Gość: jaja IP: *.centertel.pl 17.03.13, 10:02
            nie chciałem ni sugerować, ale zgadzam się z taką opinią
            pozostaje jeszcze kwestia motywacji wyboru zawodu, czy tylko zarobki i przywileje ?
            pozdr
      • Gość: lukasz IP: *.ttcomm.net 28.03.13, 19:59
        Zartujesz? Spoleczny margines? Jezdze po weselach i czasem jestem wieksza gwazda niz Pan mlody. Wystarczy ze pojawie sie w mundurze galowym. A tez nie sadze zebysmy byli zle wyksztalceni. Wiekszosc kolegow ma wyzsze wyksztalcenie. Mam dwa miesziania w Szczecinie i jedno w Burgas w Bulgarii. I wiem co mie czeka po misji. Wycieczka dwutygodniowa do jednego z egzotycznych krajow. Pozdrawiam.
      • Gość: w.skruszewicz IP: *.satfilm.net.pl 26.06.13, 13:50
        Opinia tyleż, wysublimowana, co nieprawdziwa.Nigdy nie oceniaj patrząc z odległości tysięcy kilometrów."Dulary" Cię drażnią? A może warto zobaczyć, co tam w Afganistanie się dzieje. Ilu ludzi ginie z rąk talibów,którzy nie są i nigdy nie byli "aniołami". Mordują w myśl swoich, im tylko znanych zasad. To oni są przybyszami w Afganistanie. A teraz do sedna. 70% społeczeństwa polskiego jest przeciw wojnie, tak piszesz. A może zadać pytanie, czy polskie społeczeństwo popiera mordy, zamachy na kobiety dzieci , starców dokonywane przez talibów. Czy polskie społeczeństwo popiera obojętność wobec okropności jakich dokonują talibowie i Al kaida. Czy polskie społeczeństwo uważa za słuszne nie udzielanie pomocy bezbronnym?
        Trzeba znać realia, prawdę o tym co tam się dzieje, aby w półsłówkach i podtekstach nie bredzić.Bo Twój wywód to brednie i kierowanie odpowiedzialności na naszych żołnierzy.Nie warto zabierać głosu jeśli nie ma się pojęcia o czym się pisze, a Irak i Afganistan zna się z telewizji.
    • 16.03.13, 21:26
      toż to proste jak drut. Misja odpękana, nastepny kontrakt wysoce niepewny, "Jezu nic nie umiem" i gotowe.
    • 16.03.13, 21:30
      Nie wiemy, nie wiążemy, z paragrafu, trwa dochodzenie itd.
      Chłopaki z prokuratury, wy jesteście jak d... od sr.... żeby wiedzieć. I nie chodzi o to by mieć święty spokój, ludzie umierają a następni wyjeżdżają i powiększają liczbę kandydatów na samobójców. Jeśli nic nie wiecie to nie jesteście usprawiedliwieni, trzeba złożyć dymisję a nie chować się za urzędniczy bełkot. Odwagi i rozumu.
    • 16.03.13, 21:58
      Co było powodem tych tragedii? Tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Armia woli nie łączyć samobójstw z przeżyciami z misji.

      Dlatego USA po Wietnamie nauczyło się, że trzeba lepiej indoktrynować społeczeństwo i świat, że dziennikarze i media muszą być po naszej stronie, że nie można powtórzyć błędów i następne wojny/konflikty muszą mieć inny obraz, inny odbiór, najlepiej taki, że ktoś podważający sens wydatków, ofiar, interesów różnych koncernów będzie wrogiem narodu, szaleńcem, zagrożeniem.

      Przypadki samobójstw w polskiej armii w latach 1978-2010 badał prof. Antoni Florkowski, psychiatra suicydolog z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Przed kilkoma dniami w "Dzienniku Polskim" stwierdził, że przyczyną coraz częstszych samobójstw mogą być przeżycia z misji.


      Na szczęście nie jest chyba zbyt gorąca w tej kwestii, ale zrobiłbym przegląd w warsztacie, wydał oświadczenie, że nie mam problemu z alkoholem, ani myśli samobójczych i sprawdził dysk twardy ;)
    • Gość: jh IP: *.w90-60.abo.wanadoo.fr 17.03.13, 10:06
      tnij.com/jVyKu WOW
      tnij.com/jVyKu WOW
      tnij.com/jVyKu WOW
    • 17.03.13, 10:17
      przeżyć misję bojową i po powrocie do domu odebrać sobie życie? ironia?
      jak dla mnie coś tu śmierdzi... i to mocno... kto z radości że udało mu się przetrwać na misji i wrócić do domu/rodziny odbiera sobie życie?
      • 17.03.13, 12:06
        www.rp.pl/artykul/61991,990262-Armii-nie-wolno-zlekcewazyc.html?p=1




        --
        "Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie." (Na plebanię)
        • 17.03.13, 13:01

          cóż, dla mnie dobre:" ekspedycyjna armia okupacyjna", a mam problemy z sierżantem Żebrykiem.
          rozkoszny_bobasek napisał:

          > www.rp.pl/artykul/61991,990262-Armii-nie-wolno-zlekcewazyc.html?p=1
          >
          >
          >
          >


          --
          "Są jeszcze brzegi na których nie byłam,
          są jeszcze śniegi, których nie wyśniłam.
          Są pocałunki na które czekam,
          listy z daleka, drogi pod wiatr."- Agnieszka Osiecka
    • Gość: lukasz IP: *.ttcomm.net 28.03.13, 20:02
      Jakie wyrzuty sumienia, :) Co oty myslisz? Ze na czym ta misja polega? 99 % nie mialo okazji strzelac do czlowieka. Gamon jestes, nic nei wiesz.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.