Dodaj do ulubionych

Karuzele kręcą się przy operze. To złe towarzys...

12.04.13, 22:28
Przecież ten cholerny namiot opery jest przez większość czasu dla mieszkańców całkowicie bezużyteczny. Jak więc on niby służy tym mieszkańcom? Że raz czy 2 razy na tydzień przez 1 godzinę czy 2 odstawia się tam jakieś fochy, bo przejechała karetka lub straż pożarna? I ile ludzi, których stać na dotowane przez państwo a i tak drogie występy i może tam faktycznie wejść?

Wesołe miasteczko natomiast może służyć mieszkańcom miasta 24h na dobę, a nie tkwić bezużytecznie jak ta cała opera przez kilkaset dni w roku!!!! Skorzystać z niego może też o wiele więcej osób niż z tej całej opery.

I szczytem wszystkiego jest wypisywanie tych pretensji, skoro jak sama aktorka (może jednak współautorka) artykułu zauważyła, że Firma prowadząca lunapark zapewnia, że na czas spektakli wyłączy muzykę.

--
Jeżeli dany artykuł lub komentarz jest wyjątkowo subiektywny, nierzetelny i jednostronny, to sam również mam prawo do własnej jednostronnej opinii, dla wyważenia stanowisk. Podobnie jak w sądzie ma do tego prawo powód, pozwany lub adwokat. Autor artykułu w gazecie powinien być natomiast jak obiektywny sędzia. W Szczecińskiej GW prawie nigdy tak nie jest i stąd bierze się tyle skrajnych opinii.
Edytor zaawansowany
  • pool711 12.04.13, 22:29
    oj tam, oj tam, przcież za chwilke będzie piękny gmach opery... a teraz i tak więcej ludzi przyjdzie na karuzelę niż do opery. Przecież nie można zakazać ruchu, bo w operze grają.... cokolwiek to znaczy.
  • Gość: . IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 22:53
    1. Operze, jak słusznie zauważyła pani redaktor, bardziej przeszkadzają karetki niż karuzele - ale jakoś nikt nie zamyka ruchu na Energetyków podczas czterech spektakli w miesiącu (na więcej nie stać szczecińskich "artystów" z Bożej łaski).
    2. Opera jest w namiocie i będzie w namiocie, bo o miejscu na zamku nie ma nawet co marzyć. Właśnie rozpoczęto przymiarki do dalszego rozwalania tynków w skrzydle operowym i pod wieżą więzienną, więc można zapomnieć o powrocie do zamku na najbliższe 10 lat (przypominam historię Opery Wrocławskiej, z o wiele większym prestiżem i dotacjami, która tułała się prawie dekadę po całym mieście), a może i dłużej (osobiście uważam, że dłużej).
    3. W namiocie nie dzieją się jakieś wstrząsająco wspaniałe i częste rzeczy, więc "temu czemuś", co jest tam rąbane od sztancy (konkurencja dla "Pleciugi" w postaci dwóch sztuczek dla dzieci - w zestawieniu z jedną, rachityczną produkcją operową to kpina w żywe oczy! - oraz podnajmowanie powierzchni na cudze imprezy w rodzaju koncercików o Mandelsztamie), to NAPRAWDĘ nie może zaszkodzić.
    4. Z jednego można być zadowolonym: zarówno dyrekcja, akustyka, repertuar, jak i wykonanie znalazły się WRESZCIE na jednym, równym poziomie...
  • dobrasekta 13.04.13, 08:54
    "Chciałabym żyć w Szczecinie, w którym urzędy, miejskie spółki, instytucje samorządowe utrzymywane z naszych podatków, nie mają przede wszystkim zarabiać, tylko nam, mieszkańcom pomagać żyć. "

    A ja chciałbym, by urzędy, miejskie spółki i instytucje samorządowe wydawały racjonalnie pieniądze z naszych podatków. Tworząc namiot opery musi być on rentowny.

    Czy te kilka milionów wydane na ten straszący magazyn już się zwróciło? i czy wogóle się zwróci w jakikolwiek sposób?
    Proszę nie mówić o prestiżu posiadania opery bo jeśli jest to prestiż posiadania hangaru operowego to ja dziękuję.
    ---------------
    Wole coś zjeść i tyle
  • cool_turalny 13.04.13, 16:05
    Dla Opery Wrocławskiej działanie poza główną siedzibą okazało się doskonałą szansą. Szansą, którą Michnikowa świetnie wykorzystała. Pojawiło się dużo przedstawień w plenerze i w Hali Ludowej, a przede wszystkim - OW jeździła po całej Europie grając w najlepszych salach koncertowych, często nawet tam, gdzie NOSPR i Filharmonia Narodowa nie potrafiły dotrzeć. Gdy wrócili do swojej siedziby, to była to już zupełnie inna instytucja. Czy OnZ ma na takie wojaże szansę? Z nowym kierownictwem muzycznym (bułgarski nauczyciel umuzykalnienia* i jednocześnie specjalista od orkiestr salonowych z Wiednia) patrzę na to z umiarkowanym pesymizmem.

    *Ktoś zwrócił uwagę na to, że Kiradjiev chętnie pisze, że uczy na dyrygenturze w Wiedniu, ale skrzętnie przemilcza fakt CZEGO tam uczy? Taki tam mały duperel.
  • diabelek771 12.04.13, 22:51
    Nie jestem specjalistą ale wydaje mi się że to dość mała stawka.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 12.04.13, 23:19
    diabelek771 napisał:

    > Nie jestem specjalistą ale wydaje mi się że to dość mała stawka.

    Może się tak wydawać. Ale z drugiej strony - ten plac nie jest cały czas oblegany czy w szczególny sposób zajęty. Wbrew pozorom nie ma szczególnej wartości.

    Btw. Namiot kosztuje 7 milionów złotych, z tego co się orientuję.
    Czy ktoś jest w stanie policzyć ile przedstawień w nim wykonano...
    I ilu widzów goszczono? Wiecie co chcę policzyć?
    --
    Zdejmij tę suknię mała...
  • euglenna 12.04.13, 22:58
    "Podczas premiery przedstawienia "Eugeniusz Oniegin" karetka na sygnale przemknęła podczas jednej z najpiękniejszych arii i nieco skonsternowała wykonującego ją Rodiona Pogossova, solistę, który śpiewał na najsłynniejszych scenach świata."
    No to k***a straszne zaiste.
  • Gość: Piazolla Oblivion IP: *.adsl.hansenet.de 13.04.13, 07:57
    Rodion Pogossov nie powinien przyjac propozycji spiewania w namiocie,ale dla pieniedzy robi sie "wszystko"! Mnie ciekawi problem akustyki w takim namiocie. Moze spiewacy spiewaja z naglosnieniem? Na dodatek taki ambitny program!!! Wg mnie opera na czas remontu powinna zamienic sie w "opere objazdowa" i docierac do miejscowosci, ktore maja choc w przyblizeniu odpowiednie pomieszczenie do "wystepow"!
  • Gość: redaktorka IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.13, 00:33
    Przepraszam was, że przez 2 lata nie zauważyłam wielkiego korka, 3 pasmówki oraz tramwaju przy Operze, które generują olbrzymi hałas.

    Dostrzegłam wesołe miasteczko, które nie spełnia moich niespełnionych aspiracji do wysokiego C i teraz wam o tym dupę truje.

    Następnym razem zacznę myśleć szybciej.
  • tslmkdc 13.04.13, 01:32
    a może dziennikarzyno korzystający z lunaparku to nie mieszkancy placący podatki czym oni gorsi? może im przeszkadza opera którą muszą utrzymywać a nie korzystają z niej bo im niepotrzebna. Spolki miejskie wogole nie są potrzebne bo żyją jakpasozyt na mieszkańcach i ich doją , a jeśli już są t omuszą być rentowne a nie dotowane i deficytowe. Oczywiście pismaku chcialbys dotacji ale nie ze swojej kieszonki tylko biednych mieszkancow
  • ktos210 13.04.13, 07:33
    Biorąc pod uwagę ilość klientów w operze i lunaparku , śmiem twierdzić że liwidując ten koszmarny namiot i robiąc tam parking więcej klientów mogłoby przyjechać do lunaparku. Nie czarujmy się koszty tej opery są ponoszone dla, może 300 osób w tym mieście i po co? Żeby kilku melomanów się podniecało? Dziś można to w lepszych warunkach i zdecydowanie lepszym wykonaniu odsłuchać w domu! PO co wywalać tyle kasy na coś co prawie wszyscy olewają?
  • Gość: asta IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.13, 09:06
    lunapark też możesz sobie ze starą zrobić w domu...a mając na uwadze "mądrość" twojego tekstu to pewnie już masz w domu niezły lupanar
  • Gość: tslmkdc IP: *.szczecin.mm.pl 13.04.13, 16:06
    ale lunapark zarabia na siebie a nie żyje jak opera na koszt osób go utrzymujących ,niech te osoby które gopotrzebują same go utrzymują a nie każą biednym babulinkom z lokali komunalnych na niego łożyć za tocobiurwy im kradną wpodatkach na operę ktorąwypełnia powietrze babulinki wolałyby zabrać wnuki do lunaparku i opłacić im wiele a tak kradną im kasę na operę a one odmawiają wnukom dodatkowej karuzeli czy kogucika na patyku a te pijawki z urzędu i opery za odebrana im kase kupuja swoim wnukom extra towary
  • arkonka2008 13.04.13, 08:28
    Już od pewnego czasu jestem zmuszona jeździć do opery berlińskiej i w jakiś sposób to nawet jestem trochę wdzięczna za przedłużający się remont siedziby opery. Pierwszy wyjazd do Berlina był trochę uciążliwy ale poziom wykonawców rekompensował niewygody. Nie mogę się przekonać do odbioru wielkich dzieł operowych w namiocie harcerskim to zaprzeczenie fundamentalnych podstaw dzieła operowego - atmosfery i nic mnie nie przekona do odbioru Toski, Madame Butterfly, Carmen w namiocie. A co do karuzeli czy Diabelskiego Młynka a niech się kręci pasuje do namiotu. Moim skromnym zdaniem trzeba było trochę wcześniej pomyśleć o godnej siedzibie Opery na czas remontu choćby sale Teatru Współczesnego na Wałach Chrobrego. Pozdrawiam.
  • Gość: Piazzolla Oblivion IP: *.adsl.hansenet.de 13.04.13, 15:34
    Zgadzam sie calkowicie z przedmowca! Na okres remontu gmachu opery moglyby byc wykonywane "concertante" na scenie w filharmonii, lub w innym teatrze.
  • Gość: Tomek IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.13, 08:45
    - Tramwaje fe, więc na potrzeby opery ograniczono ich prędkość na tym odcinku do 20km/h
    - Karetka fe bo skonsernowała biednego Rodiona Pogossova który nie wiedział co robić
    - Lunapark fe, bo kiczowe melodyjki z karuzeli

    Tylko Opera nie jest fe.
  • Gość: Sz. IP: *.play-internet.pl 13.04.13, 08:53
    A mnie nurtuje coś innego-dlaczego ludzie nie chodzą do opery w Szczecinie?Ubogi repertuar czy może jakość materiału ludzkiego?No i ta wstawka o tym,by miasto nie działało jak firma!Pyszne!
  • dandre52 13.04.13, 09:12
    Włodarze miasta powinni jednak zadbać o miłośników tak jednej jak i drugiej formy rozrywki. Uważam za nieprzemyślaną decyzję postawienia lunaparku obok tymczasowej siedziby Opery na Zamku. To jest po prostu wstyd.Czytałam w kurierze wypowiedź rzecznika ZBiLK i rzeczywiście przedstawiciele tej instytucji z pewnością nie bywają w operze skoro nie potrafili przewidzieć konsekwencji tej decyzji.W Szczecinie jest wiele miejsc,gdzie lunapark mógłby stać. Gratuluję dobrego samopoczucia decydentom naszego miasta.
  • Gość: szczecinianka IP: *.play-internet.pl 13.04.13, 14:19
    Może przy okazji ZBiLK poda kwotę kosztów, jakie zostały poniesione na przygotowanie placu pod owe "wesołe miasteczko". Wliczając naturalnie koszty wycinki drzew, które przy okazji bezlitośnie potraktowano ... Co tam drzewa ...
  • Gość: tslmkdc IP: *.szczecin.mm.pl 13.04.13, 16:13
    człowiek wymyslil po to piłę by coś wycinała a nie istaniala dla samej siebie i była dotowana jak opera. Drzewo jest po to by je wyciąć jest dla piły. Gdyby przez stulecia nie wycinano nic nie byłoby rozwoju miasta byłoby dalej w granicach bramy portowej i królewskiej a dookoła drzewa
  • Gość: tslmkdc IP: *.szczecin.mm.pl 13.04.13, 16:11
    biurwy włodarze nie są od dbania o nas o mnie i o ciebie tylko o sluzenie ja sam zadbam o siebie i wiem co mam robic gdzie chodzic co odwiedzac i co sluchac atymaszmentalnoscniewolnika sowieticusa musisz mieć pana który o ciebie dba i mowi co masz robic i co wg niego dobre. Wole lunapark sam się utrzymuje widocznie jest potrzebny maklientowanieoperektorazyje na mój koszt iinnych co wskazuje ze nie mana nią popytu jest sztucznie kreowany przez dotowanie dlatego to opera musi się podporzadkowywac lunaparkowi a nie naodwrot
  • teodor_jeske_choinski_1 13.04.13, 20:07
    a Polacy patrzą na płonące getto..




    --
    "Polacy są gotowi w każdej chwili krzywdzić Polskę z obawy, aby nie skrzywdzić kogoś innego"
    prof Feliks Koneczny
  • puz.on 13.04.13, 20:20
    Consensusem byłoby odtwarzanie uwertur przez wesołomiasteczkowy radiowęzeł
  • a.malin 15.04.13, 15:16
    karuzelę, w szacowniejszym otoczeniu. U nas to w końcu tylko tymczasowy barak operowy.
  • Gość: . IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 15:54
    U nas to w końcu tylko tymczasowy barak o
    > perowy.

    Chyba raczej opera barakowa...
  • Gość: z IP: *.play-internet.pl 17.04.13, 07:56


    Przeca opera juz sie dostosowała do pozioma za płotę - wystarczy zoczyć te słitfocie

    www.facebook.com/media/set/?set=a.10152775241585492.1073741829.308691960491&type=1
    nie regulujcie monitorów -one maja takie kiczowate kolorki, z przewagą świnskiego różu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka