Dodaj do ulubionych

Zachwyceni regatami. Pierwsze podsumowanie TSR ...

07.08.13, 07:22
Super impreza. Piękne żaglowce, jachty, statki i przede wszystkim marynarze, żeglarze, zwykli ludzie. Chciałbym takiej imprezy w 2017 roku. To czy miasto finansowo wyszło na swoje na organizacji Zlotu to inna sprawa, przyjdzie i na to czas , ale cel popularyzacji Szczecina jako morskiego miasta został uzyskany. Pan Prezydent powiedział po otwarciu bulwarów, Szczecin bliżej Odry, ja bym powiedział po TTSR 2013 Szczecin bliżej morza.

Pozdrawiam i zapraszam na facebook "Szczecin bez korupcji"
www.facebook.com/pages/Szczecin-bez-korupcji/459647790774706
Edytor zaawansowany
  • Gość: winischwarz IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.13, 08:37
    Przyłączam się do głosów zachwytu. Szczecin dał radę i można być z tego dumnym. Zastrzeżenia mam do programu kulturalnego. Voovoo i Hej - super, ale Eska - nie mój target. Można to zmienić, można nie zmieniać, ludzi bawiących się przy scenie Eski było sporo. Koniecznie natomiast trzeba lepiej wykorzystać lokalne zespoły muzyczne, które mogłyby grać na drugiej scenie (choć niektóre również na głównej) codziennie. Co stoi na przeszkodzie by, by zrobić dzień jazzu, rock i bluesa? Mamy super muzyków (choćby najbardziej oklepane: Big Fat Mama, Skambomambo, Free Blues, After Blues nie wspominając o Sylwku i licznych składach jazzowych). Co jest kurna chłopaki z miasta? Wstydzicie się? Gdzie były teatry uliczne, ludzie z Akademii Sztuki? Nie ma kultury w mieście?
  • macrac1068 07.08.13, 09:22
    tych jarmarkowo-odpustowych klimatów zdecydowqnie za dużo,a ciągle brakuje Szczecina. Otwarta z wielkim hukiem Akademia Sztuki i Trafostacja-nic. Chór Akademii Morskiej gdzie śpiewał szanty w tym czasie? Wszystkim lokalnym ,ulicznym , amatorskim , garaźowym grajkom dałbym3 scenę na całą dobę,aby sobie pograli (vide koncert na jachcie w poniedziałek pod Trasą). Miasto też dało ciała. Zamiast miliony na piłkę,w którą akurat grać nie umiemy lub inne wizje marketingowe,to powinno postawić 4 stoiska z koszulkami i czapeczkami z motywem Szczecina i sprzedawać je za 5zł,aby te 2 mln ludzi w nich chodziło przez 4 dni przed kamerami wielu TV. A dlaczego gar zupy rybnej nie był teraz gotowany,tylko w dziwnych okolicznościach przyrody? Co do muzyki,to wogóle nie rozumiem mieszania Eski z TSR. Koncerty gwiazg wieczorem ok, ale całe popołudnie powinny lecieć (nawet z przysłowiowej taśmy) szanty i klimatyczna muzyka. Dlaczego w ramach tańszej konkurencji oklepanej pajdy ze smalcem nie było pajdy z paprykarzem? To nic ,ze szczeciński tylko z nazwy,ale jednak bardziej szczeciński niź durne oscypki. Wciąż jakby za mało inwencji i fantazji,za dużo łatwizny.
  • alienacz 07.08.13, 10:03
    ".. postawić 4 stoiska z koszulkami i czapeczkami z motywem Szczecina i sprzedawać je za 5zł,aby te 2 mln ludzi w nich chodziło przez 4 dni przed kamerami wielu TV"

    Zgadza się, podczas imprezy miasto zupełnie olało promocję bo wciskanie czapek po 40 zł, to jedynie sprytny sposób na sporą kasę dla agencji reklamowych, a gdyby były po rozsądnych cenach, to jeszcze przez parę miesięcy biegali by w nich ludziska po całym kraju i nie tylko.
  • Gość: Szczecinianka IP: *.smevpn.tpnet.pl 07.08.13, 10:05
    Bardzo dobra wypowiedź.
  • tertium-non-datur 07.08.13, 10:20
    macrac1068 napisał:

    Wiele do życzenia pozostawała też komunikacja komunalna..

    Komunikacja - brawo!

    GW jest już oderwana od rzeczywistości tak samo jak UM...

    Bardzo pozytywnie zaskoczyła komunikacja miejska. Finał TSR 2013 był pierwszą imprezą masową, po której na uczestników nie czekały symboliczne - dwa, trzy dodatkowe autobusy.
    ...

    - Żadnych dewastacji, zdarzył się chyba tylko jeden urwany kasownik - podsumowuje Dariusz Wołoszczuk z ZDiTM.


    To tyle co go interesowało. To, że ludzie nie mogli wsiąść a reszta jechała w tłoku to już nieważne... trudno by w tłoku ktoś dokonywał dewastacji!!!

    Czy w GW dziennikarze nie mają już nic do powiedzenia, tylko powielają wypowiedzi zadowolonych z siebie urzędniczych biurw? Czemu w innej redakcji potrafią wyjśc na ulice i zobaczyć co naprawdę się dzieje?!

    Kolejki do sklepów w centrum, do autobusów, a nawet na przejściach dla pieszych na Wyszyńskiego, na Bramie Portowej, placu Hołdu Pruskiego. Tak wyglądały ulice Szczecina trzy godziny po otworzeniu przez prezydenta regat The Tall Ships Races.

    Kłopoty z dostaniem się do autobusów zaczynają się już właściwie na początkowych przystankach linii pośpiesznych. Osoby oczekujące na autobus linii A jadący z Bukowego mogą mieć problem z wejściem do pojazdu już na osiedlu Słonecznym, o Basenie Górniczym nie wspominając. Na szczęście autobusy kursują dość punktualnie i bez przeszkód, korzystając z buspasów dojeżdżają do centrum. W przeciwieństwie do samochodów - od Basenu Górniczego do Trasy Zamkowej tworzy się korek.

    W centrum pasażerowie mają też kłopoty z wydostaniem się z pojazdów, na przystankach tworzą się kolejki do pasów na pieszych. Podobnie jest przed sklepami spożywczymi przy ul. Wyszyńskiego. Im bliżej Wałów Chrobrego tym większy ruch pieszych, na pl Hołdu Pruskiego przejście przez pasy może zająć kilka minut.


    www.24kurier.pl/Aktualnosci/Szczecin/Tloczno-w-autobusach-i-na-ulicach
    Wyjdźcie do ludzi i zapytajcie ich, jak się naprawdę jeździło, a nie cytujecie dyrdymały z UM!

    --
    Jeżeli dany artykuł lub komentarz jest wyjątkowo subiektywny, nierzetelny i jednostronny, to sam również mam prawo do własnej jednostronnej opinii, dla wyważenia stanowisk. Podobnie jak w sądzie ma do tego prawo powód, pozwany lub adwokat. Autor artykułu w gazecie powinien być natomiast jak obiektywny sędzia. W Szczecińskiej GW prawie nigdy tak nie jest i stąd bierze się tyle skrajnych opinii.
  • alienacz 07.08.13, 10:52
    "Czy w GW dziennikarze nie mają już nic do powiedzenia, tylko powielają wypowiedzi zadowolonych z siebie urzędniczych biurw? ... Wyjdźcie do ludzi i zapytajcie ich, jak się naprawdę jeździło, a nie cytujecie dyrdymały z UM!"

    Tu się z tobą zgadzam, nie śledziłem przez jakiś czas niusów z lokalnej GW i ten dystans z perspektywy czasu pozwala mi stwierdzić, że dzieje się z nią coś bardzo niedobrego. Chociażby w tym tekście: Piotr Krzystek będzie.. dziennikarz napisał: "Wspinaczkę prezydenta miasta na maszt należy więc traktować jako sympatyczny, pomysłowy akcent"
    Sformułowanie w krótkiej informacji niusowej jak należy interpretować zachowanie przedstawiciela lokalnej władzy, to nie tylko wazelina godna niejednej powiatowej gazetki, ale i pogwałcenie dobrego, dziennikarskiego warsztatu, jakim jeszcze kilka lat temu odznaczała się gazeta.

  • Gość: Andrzej Kraśnicki IP: *.agora.pl 07.08.13, 11:08
    A cóż dziwnego i bulwersującego w tym, że w autobusach i tramwajach było tłoczno? Pojazdy jeździły regularnie i zgodnie z rozkładem. W sobotę po fajerwerkach co chwilę podjeżdżał podwójny skład przegubowych tatr.
    Tylko wyjątkowo naiwna i czepialska osoba będzie marudzić, że na tak dużą imprezę musiała dojechać zatłoczonym autobusem, a na dodatek na chodnikach też było mnóstwo ludzi. Faktycznie, skandal, że nie zbudowali szerszych chodników na czas.
  • tertium-non-datur 07.08.13, 22:03
    Gość portalu: Andrzej Kraśnicki napisał(a):

    > Tylko wyjątkowo naiwna i czepialska osoba będzie marudzić, że na tak dużą impre
    > zę musiała dojechać zatłoczonym autobusem, a na dodatek na chodnikach też było
    > mnóstwo ludzi. Faktycznie, skandal, że nie zbudowali szerszych chodników na cza
    > s.

    Obawiam się, że dyskusja z tobą obraża moją inteligencję. ale odpowiem.

    To co w tym artykule to co napisano o komunikacji to kłamstwo i manipulacja - przedstawianie tylko tendencyjnie wybranej części rzeczywistości wprowadza opinie publiczną w błąd. Ja widziałem co innego, inni ludzie widzieli co innego, słyszałem komentarze tych ludzi, twoje POJEDYNCZE spostrzeżenia nie są żadna wyrocznią.

    Faktem jest, że wielu ludzi nie mogło wsiąść do autobusów, czy to o północy czy to o 17 czy 20.

    Faktem jest, że ludziom kazano zostawić samochody w domach, bo komunikacja miejska rzekomo miała sprostać zadaniu. Nie sprostała, bo ludzie stali kilkadziesiąt minut na przystankach.

    Trudno by komunikacja jeździła niepunktualnie, skoro nikt nie mógł wsiąść do autobusu, więc po co się zatrzymywać, a po drugie były buspasy...

    Faktem jest, ze gw i ZDITM kłamie, nien informując że nie było żadnych problemów i wszystko było takie wspaniałe. Nie można napisać rzetelnego artykułu i powiedzieć, jak jest prawda? Po cholerę pomijacie niewygodne fakty i manipulujecie opinią publiczną, że było świetnie?

    Nie chodzi o to że się czepiam. Chodzi o to, ze tendencyjnie dopieracie fakty i nimi manipulujecie. Ja zniosłem jakoś ten tłok, nie było tak strasznie stać 30 minut na przystanku, ale manipulacji nie znoszę.


    --
    Jeżeli dany artykuł lub komentarz jest wyjątkowo subiektywny, nierzetelny i jednostronny, to sam również mam prawo do własnej jednostronnej opinii, dla wyważenia stanowisk. Podobnie jak w sądzie ma do tego prawo powód, pozwany lub adwokat. Autor artykułu w gazecie powinien być natomiast jak obiektywny sędzia. W Szczecińskiej GW prawie nigdy tak nie jest i stąd bierze się tyle skrajnych opinii.
  • evergreen111 07.08.13, 22:16
    Co twojego obraża??? HA HA HA!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.13, 22:23

    evergreen111 napisał:

    > Co twojego obraża??? HAU HAU HAU!!!!!!!!!!!!!!

    Czego wpie...sz się między wódkę a zakąskę gó...arzu? Do ciebie to było? A może to ty jesteś Kraśnicki? Dobrze ktoś tu napisał - przestań szczekać, nie zabieraj zajęcia psu bo on robi to lepiej!
  • macrac1068 07.08.13, 11:17
    Po pierwsze rzeczywiście pierwszy raz były to regularne kursy , a nie nocne dodatki. W sobotę o 0.55 nie zmieściłem się rzeczywiście do 6 (kierunek Pomorzany), ale za 20min. miałem nocne 528, a w ostateczności o 1.25 kolejna 6. W ciągu 20 min. pojechały w kierunku Basenu G. 3 podwójne składy w zasadzie puste. Na Prawobrzeże autobusy jechały co 10-12 min. A , że tłumy na węźle komunikacyjnym po fajerwerkach? to chyba normalne. Krytyka tak, ale nie krytykanctwo.
  • tertium-non-datur 07.08.13, 22:08
    macrac1068 napisał:

    > Po pierwsze rzeczywiście pierwszy raz były to regularne kursy , a nie nocne dod
    > atki.

    O 17 i 20 również był tłok i nie można było wejść do autobusów. Nie było wtedy fajerwerków.
    jasne, ze jak po fajerwerkach tłum rzuca się na przystanek, to od razu wszyscy nie wejdą. Ale poza tym po północy nie ma żadnego wytłumaczenia dla takich sytuacji w dzień.


    --
    Jeżeli dany artykuł lub komentarz jest wyjątkowo subiektywny, nierzetelny i jednostronny, to sam również mam prawo do własnej jednostronnej opinii, dla wyważenia stanowisk. Podobnie jak w sądzie ma do tego prawo powód, pozwany lub adwokat. Autor artykułu w gazecie powinien być natomiast jak obiektywny sędzia. W Szczecińskiej GW prawie nigdy tak nie jest i stąd bierze się tyle skrajnych opinii.
  • tajemnicapanstwowa 07.08.13, 19:02
    główne autobusy (np. 75 w stronę Krzekowa) jeździły od 23 do 1.30 regularnie co 10 minut. Mało?
    Inne pojazdy KM podobnie (8 na Gumieńce itd.).

    Ciężko jednak, by miasto zapewniło komunikację WSZYSTKIM chętnym, byłoby to fizycznie niemożliwe.

    Kolejki do sklepów? No bez przesady. Może jeszcze miasto miało każdemu zafundować talony na kiełbaski i piwko?
  • Gość: Koval IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.08.13, 12:51
    A co bys chcial, przy takiej ilosci ludzi? Przeciez trzeba sie z tym liczyc, ze jak jest tylu turystow, to nie wsiadziesz sobie spokojnie do autobusu i nie bedziesz mial wolnego swojego ulubionego miejsca. Moze jeszcze powiesz, ze impreza do kitu, bo za duzo bylo ludzi, za duze kolejki i trzeba bylo czekac. A moze jeszcze zarzuty, ze wlasciwie dlaczego tylko jeden Kruzernstern przyplynal, jakby ze dwa przyplynely to by latwiej mozna bylo wejsc!!!
  • Gość: Anna IP: *.tktelekom.pl 07.08.13, 09:37
    Chciałam zauważyć że lokalne zespoły i owszem grały w niedzielę na Łasztowni :)
  • Gość: winischwarz IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.13, 10:05
    Grały. Super wypadły Qftry. Ale uważam, że scena powinna działać przez wszystkie dni imprezy przez cały dzień. Prezentować się powinny wszystkie środowiska - plastyczne, teatralne czy i inne. Tymczasem pod pomnikiem Mickiewicza widziałem tylko Akademię Cyrkową. Jak ludzie, którzy przyjeżdżają do Szczecina po raz pierwszy przekonać, że tu jest fajnie? Najlepiej pokazać im czym miasto żyje. Mamy aktywne środowisko kultury, niestety problemem jest komunikacja tych grup z miastem, które zarządzało tą imprezą.
  • macrac1068 07.08.13, 10:53
    Qftry itp uważam za profesjonalistów, a przecież mamy rozbudowane w Szczecinie środowisko muzyczno-artystyczne. Mogła być dla nich scena "każdy orze jak może"
  • tajemnicapanstwowa 07.08.13, 19:04
    w poniedziałek grał na głównej scenie Ukeje, Hey - to przecież też zespoły ze Szczecina. Smolik też jest z regionu (Świnoujście).
    Na jachcie przy Trasie Zamkowej w poniedziałek grała też kapela Godbite ze Szczecina.
  • Gość: Szczecinianka IP: *.smevpn.tpnet.pl 07.08.13, 10:02
    Zadziwił mnie ten tłum (chyba średnia wieku była tu wskaźnikiem) na Esce. To również nie moja bajka. Byłam każdego dnia po kilka godzin, często dwukrotnie w ciągu jednego dnia. Obłędnie klimatycznie było na Łasztowni... zimne piwo, Qftry, fantastycznie!
    Rewelacyjne było piątkowe połączenie Voo Voo z Orkiestrą Filharmonii. Cudowna inauguracja z "Sailing". Gdzie relacja z tego? Czy to wypaliło? Stałam pod sceną, słyszałam tylko siebie :) i orkiestrę.
    Sądząc jednak po tym tłumie, to albo ludzie lubią taką nijaką łupankę muzyczną... albo tak wykreowano i nagłośniono te gwiazdy... Scena jednak robiła pozytywne wrażenie.
  • tertium-non-datur 07.08.13, 10:24
    Gość portalu: Szczecinianka napisał(a):

    > Zadziwił mnie ten tłum (chyba średnia wieku była tu wskaźnikiem) na Esce. To ró
    > wnież nie moja bajka. Byłam każdego dnia po kilka godzin, często dwukrotnie w c

    Najlepsze jest to, że ta cała Eska nie miała KOMPLETNIE NIC wspólnego z TTSR. Żeby jakieś morskie piosenki śpiewali, ale nie! Przyszli tam ludzie, których w ogóle nie obchodziło TTSR tylko jakieś niezwiązane z tym kiczowate telewizyjne widowisko. jak ktoś chciał wtedy zwiedzać, to musiał się poddać, bo w tym tłumie po prostu się nie dało! Eska była konkurencyjną imprezą. Takie jest moje zdanie.

    --
    Jeżeli dany artykuł lub komentarz jest wyjątkowo subiektywny, nierzetelny i jednostronny, to sam również mam prawo do własnej jednostronnej opinii, dla wyważenia stanowisk. Podobnie jak w sądzie ma do tego prawo powód, pozwany lub adwokat. Autor artykułu w gazecie powinien być natomiast jak obiektywny sędzia. W Szczecińskiej GW prawie nigdy tak nie jest i stąd bierze się tyle skrajnych opinii.
  • Gość: ( IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.13, 00:28
    W grudniu 2008 roku posel.z.adhd napisał:

    > Radio Eska dostanie miejskie pieniądze
    >
    >
    > W przyjętym projekcie budżetu miasta znalazł się zapis mówiący o przekazaniu
    > 1,6 mln złotych na wsparcie komercyjnej imprezy organizowanej przez Radio Eska.
    >
    > Sprawa dofinansowania festiwalu z miejskich pieniędzy budziła wiele
    > kontrowersji. Na znak protestu przeciwko takiemu rozwiązaniu,
    > jeszcze przed sesją do dymisji podał się szef klubu radnych PO Paweł Bartnik.
    > Jak on głosował w tej sprawie? - Wstrzymałem się od głosu.
    >
    > Opozycyjni radni skarżyli się, że nie znają żadnych szczegółów oferty
    > przedstawionej miastu, Tomasz Jarmoliński, zastępca prezydenta Szczecina
    > szczegółów nie ujawnia.
    >
    > Dla porównania - władze Gdyni na organizację największego polskiego
    > festiwalu Open'er dają niespełna 850 tys. złotych.
    >
    > www.radio.szczecin.pl


    PS.
    Grzegorz Schetyna - w 1993 twórca Radia Eska we Wrocławiu, 1994-2006 prezes Rady Nadzorczej "Eski".


  • maxikasek 08.08.13, 10:05
    > > Dla porównania - władze Gdyni na organizację największego polskiego
    > > festiwalu Open'er dają niespełna 850 tys. złotych.
    "dla porównania" wstęp na Open'er jest płatny (189 zł za jeden dzień). Eska "darmowa".
  • maxikasek 08.08.13, 10:06
    > PS.
    > Grzegorz Schetyna - w 1993 twórca Radia Eska we Wrocławiu, 1994-2006 prezes Rad
    > y Nadzorczej "Eski".
    Jak rozumiem dlatego nieformalna kolaicja PiS- SLD-Krzystek rządząca w Szczeicnie, płaci radiu powiązanemu z PO? ;-)
  • przemcios 07.08.13, 09:06
    niestety ale to o żeglarzach to kłamstwo, jak zwykli żeglarze mogą być zadowoleni z tego "święta żeglarstwa" skoro zabroniono nam cumować w przy nabrzeżu, setki jachtów pozostało na marinach i wiele płynących z całej europy musiało zawrócić przez ten głupi zakaz
  • evergreen111 07.08.13, 09:29
    Zbuduj gumowe, rozciągliwe keje, a zmieści się przy nich dodatkowych kilkaset jednostek. To był final Tall Ship Races a nie ogólnopolski zlot żaglówek, o czym łaskawie zapomniałeś.
  • przemcios 07.08.13, 11:36
    jakoś w 2007 nie było z tym problemu i dzięki temu w Szczecinie zjawiło się nawet o kilkaset pięknych jachtów więcej, tylko w naszym klubie mieliśmy informację że nie przypłynie 6 załóg ślicznych old timerów z Niemiec, Szwecji i Danii
  • evergreen111 07.08.13, 14:39
    Tiaaaa, a gdzie pomieściłbyś tych kilka setek dodatkowych jachtów?
  • przemcios 07.08.13, 16:38
    tam gdzie stały w 2007, teraz wiele miejsc było pustych np pod estakadą, która cała z niewiadomych przyczyn była odgrodzona
  • tajemnicapanstwowa 07.08.13, 19:08
    Zapominasz, że 6 lat temu jednostki mogły też cumować przy wyspie Grodzkiej. Teraz była ona niedostępna.
  • macrac1068 07.08.13, 09:29
    Pan redaktor pewnie miał na myśli żeglarzy z TSR,ale zakaz nie obejmował chyba odcinka przed Mostem Długim (od strony Dworca PKP)? Nowe nabrzeźe też tam było. Ale to niestety jest dowód właśnie na nieprzygotowanie pełne imprezy. 6 lat było na przygotowanie mariny przy wyspie,ale nie, po co-lepiej zająć się tym na rok przed i spartolić inwestycję. Nie pierwszy to raz , jak żeglarze szczecińscy są z Wałów przeganiani,a podobno miasto tworzy przyjazny klimat:-)
  • Gość: Andrzej Kraśnicki IP: *.agora.pl 07.08.13, 10:32
    Właśnie żeglarze powinni zauważyć, że miejsca brakowało nawet dla uczestników finału TSR (co nie jest tylko specyfiką Szczecina, podobnie było w innych portach na trasie). Jednostki stały zacumowane burta w burtę nawet po cztery. Przy tej ilości jednostek, które mamy w Szczecinie i tak by znalazły się dziesiątki jak nie setki tych, dla których miejsca by zabrakło (gdyby nawet wyczarować kawałek nabrzeża). Trudno mówić o przegonieniu rodzimych żeglarzy skoro mogli pływać po Odrze i Duńczycy poza godzinami, w których docierały i cumowały jednostki uczestniczące w TSR. I to akurat była słuszna decyzja, bo zanim zakaz został wprowadzony właśnie poza regatowe jednostki zaczęły robić spore zamieszanie. A załoga holownika ma naprawdę inne rzeczy na głowie niż wypatrywanie czy ktoś się przy burcie jeszcze nie plącze. Trafiła się nawet podpita ekipa. Natomiast na odcinku od południa do mostu pontonowego cumować można było bez problemu. Tyle moich obserwacji.
  • gshegosh81 07.08.13, 10:44
    Bardzo mnie zaciekawiło, jak się można dostać ze szczecińskich przystani, które są wzdłuż ulicy Przestrzennej na odcinek "od południa do mostu pontonowego". Zwłaszcza, jak się ma jednostkę z masztem. I nie ma się "turbodoładowania", żeby przeskoczyć mosty pontonowe.

    Między Trasę Zamkową, a most pontonowy słuchałem na VHFce, jak odsyłają ludzi z kei gościnnej tylko po to, żeby zostali stamtąd przepędzeni.

    Cumowanie longsajdem to żaden problem, na Pyromagicu staliśmy przy nabrzeżach "tratwami" nawet po 7-8 jednostek. Być może zabrakłoby miejsca dla wszystkich, ale kilkadziesiąt-sto lokalnych jachtów moim zdaniem spokojnie można było wpuścić, nakazując - jak mieszkańcom z samochodami - wcześniejsze "zdobycie" przepustek. Ja bym za taką przepustkę nawet zapłacił, np. w ramach aukcji przepustek, na jakiś szczytny cel.

    Gdybyśmy na Wyspie Grodzkiej mieli marinę zamiast największej plaży Europy, to też sytuacja byłaby inna, ale to by wymagało zorganizowania się z odpowiednim wyprzedzeniem, a o to u nas trudno.

    Z tego, co słyszałem na VHFce, najwięcej zadymy robiły statki białej floty, to oni podchodzili/odchodzili do nabrzeży bez zgłaszania się, kręcili kółka pośrodku Odry między jachtami, motorówkami i kajakami, to oni także próbowali pływać pod prąd. Jedną załogę jachtów faktycznie zawołano do kontroli trzeźwości, ale wydaje mi się że to miało na celu wystraszyć resztę załóg, żeby jednak zrezygnowali z piwkowania -- potem już nie było słychać takich kontroli.

    A nawet jeśli 1-2 załogi złapano po pijanemu, to nie jest powód żeby nikt nie mógł cumować na Wałach. Ba, nawet byłoby lepiej, bo by ludzie pili przy nabrzeżu, a nie na wodzie ;-)
  • Gość: żeglarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.13, 10:26
    w pełni się zgadzam
  • Gość: Andrzej Kraśnicki IP: *.agora.pl 07.08.13, 11:29
    OK. Płynie więc z tego wniosek na przyszłość, by w jakiś sposób umożliwić cumowanie rodzimych jachtów spoza grona TSR gdzieś w rejonie regat. Zawsze będzie to tylko pewna ekskluzywna grupa (w stosunku do zainteresowania). Pomysł przepustek (raczej losowanych, nie sprzedawanych) brzmi więc bardzo ciekawie. Można by to zorganizować pod hasłem ”nabrzeże gospodarzy”. Pewnie środowisko żeglarskie miałoby jakieś dodatkowe pomysły na jego funkcjonowanie, prezentację itp.
  • Gość: gshegosh IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.13, 14:47
    Na dobry początek, wystarczyłoby wyznaczyć ze 2-3 miejsca na nabrzeżu, gdzie lokalne jachty mogły by cumować na kilka minut celem wymiany załóg. Bez bycia ofukanymi przez Straż Miejską, Policję czy kapitanat portu ;-)

    Bo keja gościnna to była wielka ściema. Zapełniła się w kilkanaście minut do tego stopnia, że nie można tam było nawet na chwilę stanąć, a nawet jakby się dało, to był to chyba najbardziej oddalony punkt całej imprezy.
  • Gość: tomcio IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.13, 18:12
    Miejsca dla gości na żaglówkach były przygotowane po drugiej stronie Łasztowni i wiele jednostek tam stało. Jedynym utrudnieniem był zakaz NOCNEGO cumowania podyktowany względami bezpieczeństwa. Jakbyś nie zauważył, ładnych kilka łodzi przycumowało też nawet burta w burtę z jachtami klasy C i D uczestniczącymi w regatach. Niby miało nie być takiej możliwości ale wiele załóg chętnie pozwalało na taki układ. Władze też raczej przymykały oko.
  • Gość: Szczecinianka IP: *.smevpn.tpnet.pl 07.08.13, 09:55
    Panie Łukaszu, proszę udzielić chociaż podstawowych wskazówek C. Aszkiełowiczowi jak wykonywać ładne zdjęcia.
    W końcu piękna fotorelacja dotycząca tej imprezy. Naprawdę rewelacyjne ujęcia!
    Zapewniam, że jestem osobą zupełnie postronną - w razie wątpliwości mogę się skontaktować z zainteresowaną stroną.
    Bardzo bym chciała więcej zdjęć z tego obiektywu.

    Jeśli uda się jeszcze Gazecie.pl opublikować artykuł bez ortografów będę już w pełni usatysfakcjonowana.
  • Gość: żbik IP: *.szczecin.mm.pl 07.08.13, 12:36
    Co to za szczucie na siebie journalistów "bezstronna" Szczecinianko, bo kto w ogóle analizuje autorów zdjęć?
    Ale zaciekawiony Twoim postem obejrzałem te fotki i widzę, że część jest właśnie tego Aszkiełowicza :D
  • gshegosh81 07.08.13, 10:28
    Nie daję szóstki głównie dlatego, że impreza stała tyłem do lokalnej społeczności żeglarskiej. Keja gościnna była daleko i zbyt mała -- nie przyjmowała nawet ludzi, którzy jakimś cudem się dowiedzieli w ogóle, że ta keja będzie i zgłosili swoje jachty. Nie było żadnego miejsca, gdzie można by chociaż na minutę-dwie zacumować, żeby podmienić załogi, że o słuchaniu koncertów z wody nie wspomnę.

    Rozumiem, że to impreza masowa i te kilkadziesiąt lokalnych jednostek nie przyniosłoby odpowiedniego dochodu, ale jednak skoro nazywamy to wszystko "świętem żeglarzy"...

    Ogólnie jednak, jako impreza masowa, zorganizowane to wszystko było bardzo sprawnie i goście naszego miasta wywieźle piękne wspomnienia, a i Szczecinianie może patrzą na własne miasto trochę przychylniejszym okiem :-)
  • Gość: jonatan IP: *.szczecin.mm.pl 07.08.13, 13:26
    No, nie jesteś obiektywny. Miasto nie zdążyło z wybudowaniem mariny na na wyspie grodzkiej, po jej wybudowaniu sporo miejsc przybędzie. Trochę dystansu proszę i oceniać nie tylko z własnego punktu widzenia, co mi się zdarzyło. Przecież to była ogromna impreza, mnóstwo zdarzeń w jednym czasie. Zawsze można znaleźć jakieś niedociągnięcia, ale na litość, ludzie doceńcie to co zrobiono. Krytykanci swoim zwyczajem, szukają dziury w całym, i znajdą, bo na tak wielkich imprezach zawsze można znaleźć niedociągnięcia. Jak czytam niektórych niezadowolonych, to smutno mi się robi, bo widzę, że malkontentyzm niektórych szczecinian jest po prostu nie do wyplenienia. To już choroba na wieki, wieków, amen :(
  • Gość: gshegosh IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.13, 14:41
    Napisałem przecież, że ogólnie imprezę oceniam bardzo dobrze.

    Ty uważasz za drobne niedociągnięcie coś, co ja uważam za dość poważne niedopatrzenie -- Twoja opinia jest tak samo subiektywna, jak moja.

    Nie do wyplenienia jest słowo "malkontent", które ZAWSZE się znajdzie jako odpowiedź każdemu, kto choć odrobinę skrytykuje cokolwiek. A przecież gdyby nikt nie zauważał tych drobnych wad do poprawy, to przyszłe imprezy nigdy nie stawały się jeszcze lepsze.
  • arkonka2008 07.08.13, 11:46
    Impreza super, organizacja na bardzo dobrym poziomie, przygotowane promenady wzbudziły mój zachwyt - to jest ta beczka miodu. A łyżka dziegciu? Nie tak dawno byłem na francuskim lazurowym wybrzeżu i odwiedziłem między innymi Monaco i widok olbrzymich jachtów nie wzbudza aż tak wielkiego zainteresowania przyjezdnych bo one tam po prostu są codziennie, codziennie. Gdyby Szczecin miał marinę z prawdziwego zdarzenia to widok jachtów i żaglowców byłby codziennością. Wyspa Pucka jest idealnym miejscem to budowy mariny na światowym poziomie. Pan Prezydent zamiast robić z siebie głupka wspinając się po wantach niech się weźmie do pracy, takiej normalnej codziennej.
  • Gość: Andrzej Kraśnicki IP: *.agora.pl 07.08.13, 12:11
    To nie tak. The Tall Ships Races jest wielkim wydarzeniem także w miastach, które trudno posądzić o brak marin itp. Żadna marina nie przyciągnie na raz 20 jednostek klasy A. To trochę tak jakby uznać, że wystarczy zbudować efektowną scenę, na której codziennie będą grać lokalne zespoły i w związku z tym obędziemy się bez koncertu U2 (dajmy na to;) )raz na kilka lat.
  • Gość: mas IP: *.static.espol.com.pl 07.08.13, 12:14
    dokładnie. Szczecin miasto portowe zupełnie nie ma infrastruktruy aby przyjąć czy wycieczkowce czy nawet żaglowce.
    Dla mnie te regaty to nic innego jak kolejny dzień morza, które przez lata odbywały się w Szczecinie. Troszkę więcej żaglowców no i w związku z tym więcej ludzi ciekawskich.
    Te dni pokazały, że tak naprawdę to Szczecin nie ma nic do zaoferowania zwiedzającym prócz łubu dubu ze sceny Eski czy koła lub innych atrakcji wesołych miasteczek. Rzeczywiście brakowało akcentów kulturalnych z naszego miasta.
    Jedno mnie zadziwia, że miasto nie wzięło sobie do serca, że w tym mieście potrzebne są parkingi P&R nie tylko podczas takich zlotów ale w ogóle dla mieszkańców...
  • maxikasek 07.08.13, 12:30
    Impreza super, duży plus za krany z wodą, kurtyny i rozdawanie wody w butelkach. Szybko reagowały tez służby ratownicze. Żarcie jak zwykel do bani (tam gdzie jadłem) -ale to już wina sprzedawców (szaszłyki wysuszone, kiełbasa prosto z Wieliczki chyba). Fajny plac sportowy na Łasztowni i wystawa Eko dla dzieci- fakt że w słońcu, ale jedynie pod Trasą Zamkową jest cień.
    Duży minus za stan toi-tojek. O ile te przy Dworcu Morskim czyściutkie, to już pod Trasą i na Łasztwoni- syf i malaria. Byłem świadkiem jak jakaś kobieta dzwoniła do serwisu, aby sprzątnęli- odpowiedzieli jej że nie mogą wjechać tam ;-). Miasto powinno bardziej dopilnować tej sprawy przy kolejnych imprezach- jedna osoba z mopem (nie mówię już o parowym czyszczeniu) na grupę tojtojek- to chyba nie jest wielki koszt. A wizerunek miasta o wiele lepszy.
  • Gość: irena IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.13, 18:36
    Zgadzam się w stu procentach, chyba bym padła bez tej wody na koncercie Eski. Ogólnie mam jedną uwagę. Powinny być dostępne jakieś materiały pokazujące rodzaje i umundurowanie służb działających przy imprezie. Same stroje też powinny być odpowiednio zróżnicowane. Biegało mnóstwo ludzi w kolorowych kubraczkach i trudno było się zorientować kto jest kim. Zdarzało się mi i moim znajomym pomylić wolontariusza medycznego z oficerem łącznikowym albo nawet z osobami rozdającymi ulotki z Galaxy (czerwone czapeczki!). Nawet wodę rozdawały osoby ubrane do złudzenia tak samo jak łącznikowi, a przecież oni się tym nie mogli zajmować.
    Ciężko było też ze znalezieniem jakichkolwiek punktów informacyjnych. Powinno się chyba przywiązać tam jakieś niebieskie balony z odpowiednim napisem, tak żeby było widać to z daleka.
  • janbar22 07.08.13, 15:00
    Organizacja na "szóstkę", poza tym ta część miasta pokazała dzięki TSR, jaka potrafi być piękna. Jednak, gdy w sobotę próbowałem zbliżyć się do "Wałów" to zrezygnowałem w okolicy ul. Mściwoja ("nowe-stare miasto") widząc masy pijanych, agresywnych dresiarzy, którzy zaanektowali w pełni miasto. Rozumiem, że to nie jest problem organizatorów imprezy, i że nie jest to tylko problem tylko tej imprezy ale dużo szerszy....ale tym właśnie Szczecin różni się od miast typu Kraków, czy W-szawa, że wieczorem czy w nocy nie ma mowy o spacerach po centrum - nie ma po co, a i w ryj dostać można dostać...
  • Gość: Kot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.13, 15:11
    $ lata temu było dobrze teraz było bardzo dobrze. Wielkie plusy za wyciagnięcie wniosków z poprzedniego TSR. Słuzby porządkowe -widoczne i skuteczne, dwa mosty pontonowe oraz jakość ich połaczenia z wejściem i zejściem na ląd. Wogóle fakt, że "pojawiły" się bulwary dodały całej imprezie dodatkowego splendor. Same żaglowce....ech.... Połączenie z ESKą- średnio trafione w mojej ocenie, ale cóż. TRoszke rozczarował mnie "targ" na łasztowni-ni przypiął ni przyłatał- i ceny jedzenia- kosmos niewiarygodny. W tym roku nie kupiłam nawet waty cukrowej- w wyrazie buntu
  • keicaam 07.08.13, 16:01
    Fajna impreza - ale przede wszystkim dla gawiedzi, urzędników z magistratu, żeby mogli przybić sobie piątkę ale nie dla żeglarzy.
    W porównaniu do innych miast goszczących TTSR, Szczecin przypomina jeden wielki festyn i jarmark a uczestnicy są bez mała zadeptani i przygłuszeni decybelami. Czy ktoś pomyślał, że przez wszystkie dni finału na jachtach i żaglowcach zacumowanych przy Wałach spali ludzie ?
    A u nas od rana do rana łubudubu na niespotykanym poziomie, pajda i browarek.
    Można odnieść wrażenie, że żaglowce robią tylko za pretekst do zorganizowania wielkiej imprezy. A kto jest najważniejszy widać było po tym, jak przez megafony obwieszczano wspinaczkę p. prezydenta na maszt i po tym, jak potraktowano szczecińskich i nie tylko żeglarzy.
    Chciałem przypłynąć ze Świnoujścia jachtem, ale perspektywa postoju na kotwicy gdzieś na Dąbskim skutecznie zniechęciła.
  • Gość: jj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.13, 23:16
    Bardzo dobra uwaga. Jeden wielki festyn z często do tego lecącym disco polo z jakichś karuzeli i inną dziwną muzyką o niesamowitym poziomie głośności. Wesołe miasteczka ok, ale w odpowiednim do tego miejscu, gdzieś ładnie z boku. A tak to wyszła jedna wielka kakofonia z morskością oprócz statków niestety mająca niewiele wspólnego.
  • szczecin74 07.08.13, 18:13
    Porównanie z 2007 rokiem jest bez sensu i przypomina repetowanie klasy; jedna trója więcej nie czyni prymusa. Przez 6 lat magistrat miał niejedną okazję przenieść pomysły z innych edycji na nasze podwórko. Wszystkie pomysły zerżnięte żywcem z regat oglądaliśmy w tym roku u nas : podziwialiśmy m.in.ceny :6,-złotych ,po przecenie, za wydruk jachtu ?!,kto to wymyślił? Kiedyś nasz znajomy drukarz użył sformułowania: " ile klient wytrzyma",jak widać maksyma u szwagra obowiązuje. Niezadowoleni mieszkańcy mają prawo się czepiać i krytykować, wszak to nasze pieniądze poprawiały ego prezydenta miasta. Gdybym była dziennikarzem pytałabym o wszystko i każdego. Znałabym swoją wartość oraz oczekiwania ludzi myślących. Ze wszystkich tutaj wypowiedzi prawdziwą jest wypowiedz keicaam.
  • szczecin74 07.08.13, 18:38
    W tym galimatiasie zupełnie sprytnie odbył się(gdzie i po co) festiwal Inspiracje. Każdego roku oczekiwania finansowe Panów z 13 budziły powszechne zadziwienie (a to gwiazda od plastikowych sztućców ma niby zajechać,a to folderek się spodobał panu radnemu). Chciałabym wiedzieć ile kosztowało mieszkańców zamoczenie w Odrze fanaberii pana od szkiełek, a także dlaczego to, niewątpliwej urody,"dzieło" było odgrodzone od publiczności płotem pełnym.Bez włamu nie zobaczyłbyś esteto.Takie oto pytania przychodzą do głowy uczestnikowi,którego pozbawiono nawet wypicia lokalnego piwa Bosman. Gorszego marketingowego strzału w stopę nie znam. Gdybym była dziennikarzem...
  • Gość: czesław IP: *.szczecin.mm.pl 07.08.13, 23:45
    I to by było na tyle, już po zabawie.
    Morskość Szczecina objawi się znów być może w 2017 r.,
    a jak bardzo "morskie" jest nasze miasto na co dzień to każdy wie.
  • fabristyl 07.08.13, 23:55
    w tej całej beczce miodu wylanego na organizatorów imprezy mam łyżkę "dziekciu" po wizycie w Muzeum Narodowym na Wałach trafił mnie @#$%^ tzn. jak długo będą pracować tam "święte krowy" od pilnowania eksponatów złego słowa nie powiem o Panach tam zatrudnionych, podobnie jest na Zamku, ale panie to masakra!!! najpierw czekałem przy kasie po zakup biletu nie było nikogo jeden z tam zatrudnionych Panów najpierw szukał kasjerki potem mnie i innych turystów zabawiał rozmową jak pojawiła się matrona z bułką w ręku na dzień dobry usłyszałem " no co tak się spieszy nam przecież ona je" a bułkę położyła między książkami do sprzedaży za kasą!!! ale w godzinach pracy za które ma płacone potem nim wydusiłem z siebie po takim przywitaniu co chcę zakupić usłyszałem że tylko drobne bo nie ma czym wydawać ale po moim proteście że niedaleko jest "spożywczak" i może tam sobie rozmieni jakoś wydała resztę za bilety około 20zł paragon z 50zł banknotu!!! Jak długo supertajne związki zawodowe będą chroniły takich darmozjadów w dodatku niemiłych a pracujących w instytucji kulturalnej!!! Nie pierwszy raz byłem świadkiem lub uczestnikiem takiego zdarzenia (wchodząc na Zamek czy do muzeum większość zatrudnionych tam osób traktuje zwiedzających jak intruzów w ich prywatnych domach) to nie jest ochronka do emerytury na Zamku w Muzeum Narodowym znajdzie się masa chętnych młodych pomocnych a przede wszystkim uśmiechniętych osób do pracy w tych instytucjach Może ktoś się tym zajmie !!!!
    PS
    Podziękowania dla przemiłego Pana z tarasu widokowego w Muzeum na Wałach:)

    a dla pań, niestety, film instruktażowy;)
    www.youtube.com/watch?v=LxjxqgMG6GE
  • Gość: winischwarz IP: 92.250.253.* 08.08.13, 21:38
    Tych jednostek pływających nikt nie dostrzegł poza pismem specjalistycznym :) Tak też można zobaczcie:
    www.windsurfing.pl/post/2857,tall-ship-races-z-sup-ami
  • exman 08.08.13, 21:58
    Kto się zachwycił regatami ? Najbardziej cioty i słoiki z GW ... impra dwa razy większa niż obszczane Dni Morza ... wielki splendor dla magistra Krzystka.
    --
    Kiss me, Hardy.
  • Gość: rafiki IP: *.icpnet.pl 08.08.13, 23:46
    Won ze Szczecina, szmato.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.13, 00:01

    Gość portalu: rafiki napisał(a):

    > Won ze Szczecina, szmato.

    A bo co? Cudze poglądy ci się nie podobają? W imię wolności wypowiedzi o którą walczył Adam Michnik mówię tobie: S P I E R D A LA J !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Monika z Wrocka IP: *.bazapartner.pl 11.08.13, 21:54
    1- komunikacja dodatkowa z parkingów z Auchan bardzo dobra, tylko nie wiem dlaczego płatna jak to były autobusy specjalne :|

    2- dzwoniąc na inf. turystyczną z zapytaniem gdzie mogę postawić auto z przyczepą otrzymałam info, że właśnie na takich dużych parkingach przy Hipermarketach będzie można sobie postawić i komunikacją dodatkową dojechać na imprezę, no i tak właśnie zrobiłam tylko nikt nie powiedział że na tych parkingach NIE MA DOSTEPU DO WODY , WC, PRĄDU TAKICH PODSTAWOWOYCH RZECZY, po całym dniu łazikowania człowiek chciałby się umyć a tu nie ma gdzie - tutaj WIELKI MINUS ORGANIZACYJNY - :(

    3- firma FORT informacyjna , trochę panów poniosło, po kilku godzinach łazikowania z rodzicami w tym upale chcieliśmy sobie usiąść w cieniu na schodach trochę odetchnąć od słońca , napić się wody i dalej zwiedzać nagle pojawił się wielki mi pan PILNUJĄCY który nie chciał słyszeć dlaczego tam usiedliśmy tylko nas wygonił, zapytałam się to gdzie mogę na chwilkę odpocząć na to pan odp na ławeczce,na to ja zadałam mu pytanie ale gdzie są te ławeczka , na to pan trzeba sobie poszukać. Opuściliśmy w/w miejsce a po ok 20 min na schodach siedziało mnóstwo ludzi i nikt już nie zwracał uwagi bo pana już tam nie było - minus :(

    4- przy toaletach( które później nieźle pachniały ) brak kontenerów z woda do mycia rąk - minus :(

    5- za mało telebimów, powinno więcej stać w różnych miejscach na wałach - bo nie każdemu udało się dopchać na scenę na koncert - minus :(

    6- brak ławeczek do siedzenia - minus :(

    7- brak bezpłatnego internetu miejskiego , mnie się nie udało go zlokalizować , minus :(

    8- co do koncertu Neli w niedzielę , trochę porażka, po występie naszych gwiazd trzeba było czekać aż 30 min na występ zagranicznej gwiazdy, spiker dwa razy wychodził i ściemniał że już wychodzi długo oczekiwana gwiazda i na tym się kończyło , na scenie było ciemno i cisza , chociaż jakąś muzykę wtedy mogli puścić - kicha minus :(

    9- ceny to porażka , aż tak drogich rzeczy to chyba nigdzie jeszcze nie widziałam, żeby za małą wodę 0,5 l płacić 5 zł- minus :(

    10- człowiek całą Polskę jedzie żeby sobie statki pooglądać a tu bankieciki i brak możliwości zwiedzania, - minus :(

    11- ulotki z programem imprez do bani bardzo ogólnikowo napisany program, a jak się zapytałam skąd zaczyna się parada to dostałam 3 różne info, a jak się zapytałam jakimi ulicami idzie to mi nie potrafili odpowiedzieć, (powinno być napisane parada zaczyna się przy wałach godz ... będzie szła ulicami ..... do teatru Letniego ) koniec - minus :(

    12- dworzec PKP w ogóle nie przystosowany dla turystów, osób z rowerami oraz osób niepełnosprawnych , schody mostki itp. - minus :(
  • Gość: Danka IP: *.play-internet.pl 11.08.13, 22:10
    Łooo matka....że ta ziemia takich zrzędów nosi!!!!!!!!!!!
  • Gość: franek IP: *.xdsl.centertel.pl 11.08.13, 22:29
    " chleba i igrzysk" to stare zawołanie plebsu. igrzyska mieliśmy na medal z "chlebem" gorzej.
    przed sześciu laty mieliśmy podobną imprezę, znakomitą promocje miasta i co z tego wynikło ilu
    inwestorów pojawiło się ile nowych przedsiębiorstw, nowych miejsc pracy? kolejny raz wydano ,zapewne spore pieniądze na piękne widowiska i czy jedynym skutkiem tej imprezy ma być jeszcze większe zadłużenie miasta?
  • aysy.1 12.08.13, 04:51
    wad moniko było wiele. kilka bym jeszcze nawet dopisał ale zalet i pozytywnych efektów znacznie więcej.
    bilans stanowczo dodatni !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka