• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Czy Szczecin jest prowincjonalny ? Dodaj do ulubionych

  • 29.10.04, 12:04
    Ja nie udziele odpowiedzi na to pytanie. Wykrece sie cytatem z najnowszej
    ksiazki Glowackiego "Z glowy".

    Oto on:

    "Meczy mnie ten prowincjonalizm, wiec moze jeszcze troszke o nim. Bo od czego
    to w koncu zalezy? Czy sie prowincje, na przyklad, nosi w sobie, czy zalezy od
    poziomu umyslowego, geograficznego, ideologii czy od gustu ? A znowu kto o tym
    guscie decyduje ?

    (...) Florencja jest przepieknym miastem. Jest tam i 'Dawid' Michala Aniola, i
    'Maria Magdalena' Donatella. Ale bylem tam w paru mieszkaniach i wszyscy,
    jedzac spaghetti, ogladali w telewizji najtandetniejsze amerykanskie seriale.
    No to jak jest z ta Florencja ?"

    --
    Szczecin kocham miłością prawdziwą - bez złudzeń.

    <a
    href="http://www.plakatauktion.de/auctions/jwa/auction_53/gif_l/53_283.gif">Sedina
    albo śmierć!</a>
    Zaawansowany formularz
    • 29.10.04, 12:11
      widzisz, gdyby wszyscy we Florencji tylko ogladali seriale amyerykanskie to
      mozna byloby powiedziec ze to zadupie.
      tam jednak niektorych seriale nudzily wiec woleli sobie podlubac dlutem, Ku
      radosci reszcie swiata...
      --
      W Polsce bedzie normalniej kiedy dorobimy sie antyklerykalnej i areligijnej
      prawicy.
    • 29.10.04, 12:16
      absztyfikant napisał:

      > Ja nie udziele odpowiedzi na to pytanie.

      zdecydowanie jest. ale prowincje sa rozne. zalezy w odniesieniu do czego sie je
      oglada. w porownaniu do czolowki polskiej europejskiej i swiatowej to zapadla
      prowincja. w porownaniu do drugiej ligi polskiej i malych miasteczek to juz
      nie. nie chodzi nawet o to ze to prowincja ale o to ze nic nie robi zeby to
      zmienic. wladze w tym radni sa tak glupi ze nie widza zadnego problemu to jest
      wlasnie ta prowincjonalnosc siedzaca w glwoie. siedzie to to na dzialce z
      genowefa i oglada przyrode. panie buyiurwny z armi krajowej cieszasie z epojada
      do rodziny w kieleckie na wszystkich swietych i mysla ze tak wyglada swiat. no
      dworzec troszke brudny ale to sprawa pkp. zerszta tam raz na rok sie zajdzie.
      do emeryturki niedaleko. marazm to jest glowny symptom prowincjonalnosci.
      pozdrawiam black

      --
      patyna.blox.pl/html
      *********
      gryf:Bo dobrem najwyzszym jest sekcja pilki noznej Pogon Szczecim.
      • 29.10.04, 12:19
        blackexit napisał:

        >jeszce jedno. odwiedzenie kilku mieszkan we florencji nic nam nie mowi.
        nie ma to nic wspolnego z badaniami nad poziomem zycia rodzi. te badania tez
        nam malo powiedza bo gdybysmy zbadali przecietna nowoj\orska rodzine to zajmuje
        sie ona chopdzeniem na sniadadanie lunch i kolacje filmami dla idiotow i
        kupowaniem 164 pary spodni, ale nie jest to prowincja jednak. nie mozmey mylic
        problemu prowincjonalnosci z problemem elit i kondycja spoleczenstwa. jest mase
        malych prowincjopnalnych urokliwych miasteczek i mase duuzych miast w ktorych
        zyja prowincjusze. pozdrawiam black


        --
        patyna.blox.pl/html
        *********
        gryf:Bo dobrem najwyzszym jest sekcja pilki noznej Pogon Szczecim.
    • Gość: H56 IP: *.comnet.krakow.pl 29.10.04, 12:17
      Wydaje mi się ,że prowincja zależy od wszystkich tych czynników które wymienił
      Głowacki, może na to określenie miejsca, mieć wpływ jednak jego kolejność,
      pierwsze to położenie geograficzne, następnie potecjał gospodarczy, naukowy,
      walory turystyczne. W chwili obecnej Szczecin nie jest krezusem gospodarczym
      więc tak troszkę trąca prowincją.Tym bardziej ,że miastem rządzi nieudacznik.
    • Gość: wujek ziutek IP: 83.168.75.* 29.10.04, 12:19
      autorowi chyba chodzilo o to, ze jacy mieszkancy takie miasto. co odkryciem
      ameryki nie jest, ale generalnie bez zmiany mentalnosci naszych szczecinskich
      karguli i pawlakow zmiany nie bedzie
    • 29.10.04, 13:20
      Szczecin jest traktowany po macoszemu przez Warszawe i to jest bezsporne.
    • Gość: Pismak IP: 83.144.120.* 29.10.04, 19:23
      Z tą prowincjonalnością Szczecina to jest tak, jak w tym powiedzeniu o
      kobietach ze wsi (przepraszam wszystkie kobiety ze wsi), które często powtarza
      mój brat: "kobietę można wyrwać z wiochy, ale wiochy z kobiety się nie
      da" :)))).

      Szczecin może się stać mocno europejską metropolią z powodów od siebie
      niezależnych. Ktoś po prostu zrozumie, że Szczecin ma potencjał (gepolityczny,
      morski, inny) i przybędzie, by na tym potencjale oprzeć swój sukces. W końcu są
      w Europie łebscy ludzie, którzy widzą. Dla mnie to kwestia czasu - dłuższego
      lub krótszego. W Warszawie widzą ledwie za rogatki swojej warszawskiej
      cywylyzacji, więc spodziewam się, że impulsy przyjdą z Unii. Rzecz w tym, że to
      może się zdarzyć bez nas, obok nas. A cały dowcip w tym, by impuls wyszedł od
      nas i spowodował pożądaną reakcję z zewnątrz. Nie możemy dać biernie wyrwać się
      z marazmu, poprzez zmianę warunków zewnętrznych. Wyrwanie się z marazmu musi
      nastąpić w Szczecinianach.

      Tak mi się ten szczeciński prowincjonalizm jawi, po latach dyskusji i
      zastanawiania się nad nim. Siedzi w środku. Jest czarnym nalotem na
      szczecińskich duszach. Siedzi tam, mimo tego, że świat w miejscu nie stoi.
      Powoduje zasiedziałość, bez wzgledu na to, czy dobrze jest, czy źle. Można
      zmienić oblicze tego miasta. Sztuką jest tchnąć ducha nowoczesnego miasta w
      serca jego mieszkańców.

      pismak_logowany@gazeta.pl
      • 29.10.04, 19:35
        opisywacz rzeczywisosci.
        To za malo.
        ja o tym pisze od 3. lat ale glupole myla ze ja jestem oszolomem...
        --
        W Polsce bedzie normalniej kiedy dorobimy sie antyklerykalnej i areligijnej
        prawicy.
        • Gość: Rampage IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:59
          To wiocha z tramwajami, w której wybudowano starówkę - bo nie było - sic!
          Spieprzyli tym samym widok z zamku. Co za debil na to zezwolił?
          • 29.10.04, 21:44
            Szczecin to kochane miasto
            nigdy stąd nie wyjadę na stałe
            nawet jeżeli moja przyszłą praca rzuci mnie w świat co jest bardzo prawdopodobne
            to i tak tutaj wrócę
            kocham Szczecin
            a wszystkim malkontentom i smutasom życzę lepszej samooceny
            bo Szczecin jest taki jak każy z nas
            wkoło mnie jest mnóstwo
            wspaniałych mądrych
            przyzwoitych ludzi
            i taki jest mój Szczecin
            w wam wypada tylko współczuć
            i poradzić zmiany środowiska
            • 29.10.04, 23:06
              Noo, Ludzie jest pozytywnie z zamkowego tarasu już niedługo będzie można
              całkiem za darmo ludziom do sypialni zaglądać... będzie atrakcja turystyczna,
              że aż palce lizać.
              • Gość: The wkurzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 23:12
                Racja qrwa RACJA!
            • Gość: mamoniowa IP: *.ksiazat.v.pl 29.10.04, 23:10
              A najmadrzejszego to mamy prezydenta !!
          • 30.10.04, 09:57
            Gość portalu: Rampage napisał(a):

            > To wiocha z tramwajami, w której wybudowano starówkę - bo nie było - sic!
            > Spieprzyli tym samym widok z zamku. Co za debil na to zezwolił?

            niestety zbudowano to po szcecinsku czyli nie zbudowano. wikeszosc stroi w
            stanie surowym niedkonczonym ilica panienska nie ma chodnika jest ciemna i
            jesli nie rozjedzie cie tam pedzacy samochod to mozesz zawsze dostac w morde.
            wiec wiocha z tramwajami ma starowke ale w stanie po nalocie dywanowym.
            pozdrawiam black


            --
            patyna.blox.pl/html
            *********
            gryf:Bo dobrem najwyzszym jest sekcja pilki noznej Pogon Szczecim.
      • Gość: TEDDY IP: *.tvp.pl 02.11.04, 14:11
        Ja zawsze powtarzam, że prowincjonalizm to jest kwestia psychiczna a nie geograficzna. Trudno ją przywiązać do konkretnego miejsca a raczej do stanu umysłu ludzi zamieszkujących dany teren. Znam na przykład prowincjonalnych mieszkańców "stolycy".
    • Gość: Przypdakowy IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.10.04, 06:24
      Z Wygladu nawet za moich czasow, Szczecin zasciankiem nigdy nie byl. Pozniej
      opuscilem Szczecin z Walow Chrobrego 20 scia lat temu i obawiam sie, ze
      zmnienil sie architektonicznie i chyba gospodarczo na lepsze jednak tez. Ale o
      czym swiadczy prowincjonalnosc? Zupelnie nierozumiem tego pojecia, bo jak
      czlowiek posiada wartosc samego siebie, staje sie ekonomicznie wartosciowym
      indyvidum i zaklada jakas dzialalnosc businessowo, czy tez sie w nia do kogos
      wlacza, to co to za roznica czy mieszka w Szczecinie, Rypinie, Gryfinie czy w
      Nowym Jorku??? Samo pojecie prowincjonalnosci, ktore tu autor tak uwypukla i
      osmiesza, wiaze sie z jego wlasna teoria ciasnych pojec. Bez wzgledu,
      pozdrawiam przyjaznie. Przypadkowy
      • Gość: H56 IP: *.comnet.krakow.pl 30.10.04, 09:08
        nie znasz dnia ani godziny, ja też tak kiedyś myślałem.
        • Gość: MYCHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 09:40
          Wbrew pozorom Szczecin i jego mieszkańcy są mniej prowincjonalni niż Wwarszawa i
          warszawiacy.
          Dla mnie prowincja to - rodzaj myślenia i zespół postaw ludzkich. Miasto jest
          prowincjonalne, jeśli rządzą nimi prowincjonalni włodarze.
          Pojęcia - prowincja mnie nie mierzi. Oznacza tyle - co z dala od centrum.
          Szczecin do centrum (w Europie) ma niewiele ponad 100 km.
          Na tle społeczeństw obywatelskich w państwach o starszej demokracji - cała
          Polska jest jedną wielką prowincją.
          Natomiast dokucza mi jedno - brak umiejętności spojrzenia na mieszkańców i
          miasto, czy nawet całą Polskę z szerszego, poza regionalnego położenia
          (geograficznego). Ogląd siebie, miasta, regionu, kraju i Europy z pozycji
          własnego pępka.
          Nasz "prowincjonalizm" wynika z tego, że nie chcemy czy też nie potrafimy wyjść
          z naszej skorupki i stać się bardziej otwartymi. Że tkwimy w odwiecznych
          układach rodzinno-towarzysko-współzależnych - przenoszonych na system władzy,
          politykę i biznes. Że ta "skorupka" jest naszą tarczą - przed światem, którego
          się boimy, bo go nie chcemy poznać, rynkiem, technologiami, nauką itp.
          Podzielam zdanie moich Poprzedników, że są wsie i miasteczka o niebo mniej
          prowincjonalne niz stolica kraju. To prawda, ale to zasługa tamtejszych ludzi -
          otwartych, o postawach obywatelskich a nie zaściankowych.
          • 30.10.04, 10:02
            Gość portalu: MYCHA napisał(a):

            > Miasto jest
            > prowincjonalne, jeśli rządzą nimi prowincjonalni włodarze.

            chyba to teza dosc falszywa. pyrzyce nie stana sie metropoloia tylko dlatego ze
            bedzie nimi rzadzil rektor ziejka. podbinie szczecin.

            > Pojęcia - prowincja mnie nie mierzi. Oznacza tyle - co z dala od centrum.

            zdala od centrum ale od wszelkiego centrum rowniez biznesu kultury polityki
            kazdego centrum. to marazm w gruncie rzeczy.

            > Szczecin do centrum (w Europie) ma niewiele ponad 100 km.

            mentalnie ma dalej niz kielce.

            > Na tle społeczeństw obywatelskich w państwach o starszej demokracji - cała
            > Polska jest jedną wielką prowincją.

            no wlansi emowilem o tym ze to zalezy do czego sie porownujemy i do czego
            odnosimy. jest jedno takie miejsce ktore nie ejst jednak prowincja europejska
            czy swiatowa i nazywa sie krakow.
            pozdrawiam black


            --
            patyna.blox.pl/html
            *********
            gryf:Bo dobrem najwyzszym jest sekcja pilki noznej Pogon Szczecim.
            • 30.10.04, 14:41
              blackexit napisał:

              > > Szczecin do centrum (w Europie) ma niewiele ponad 100 km.
              >
              > mentalnie ma dalej niz kielce.

              No ale ta mentalność zależy tylko od miaszkańców. Zapewne prowicjonalny człowiek
              będzie sądził, że jego miasto jest prowincjonalne - to normalne, otaczasz się
              burakami, sam się stajesz burakiem, wydaje Ci się, że wszyscy dookoła są
              burakami. Więc i miasto buraczane.


              --
              Forum Dla Szczecina
            • Gość: znajomy IP: 213.199.196.* 30.10.04, 17:20
              > no wlansi emowilem o tym ze to zalezy do czego sie porownujemy i do czego
              > odnosimy. jest jedno takie miejsce ktore nie ejst jednak prowincja europejska
              > czy swiatowa i nazywa sie krakow.
              > pozdrawiam black


              akurat Kraków to synonim polskiej prowincji, szczególnie mentalnej.
              • 30.10.04, 20:23
                Gość portalu: znajomy napisał(a):

                >
                > akurat Kraków to synonim polskiej prowincji, szczególnie mentalnej.

                rozwin mysl prosze. jest i konserwatyzm ale jest tez i cala polska awangarda.
                pozdrawiam black

                --
                patyna.blox.pl/html
                *********
                gryf:Bo dobrem najwyzszym jest sekcja pilki noznej Pogon Szczecim.
                • 31.10.04, 03:26
                  Krakow to jest tak naprade Polska w pigulce. To miasto wymyka sie wszelkim
                  zaszeregowaniom. I to jest... truizm:)

                  --
                  Szczecin kocham miłością prawdziwą - bez złudzeń.

                  <a
                  href="http://www.plakatauktion.de/auctions/jwa/auction_53/gif_l/53_283.gif">Sedina
                  albo śmierć!</a>
    • 30.10.04, 13:38
      Wiocha? Niby wielkie miasto, lotnisko, tramwaje, port, granica, bliskość
      Berlina, Skandynawii, za rokiem sieć nowoczesnych niemieckich Autobahnów, ale
      tak naprawdę wieś. Z aptekarzem, wójtem i nauczycielem. Z targiem, z wiejską
      gadaniną w niedzielę pod kościołem i wiejskim skandalem. Nie chcę obrażać
      nikogo, zwłaszcza zasłużonej i drażliwej ludności wiejskiej, bo słowo „wiocha”
      służy mi wyłącznie jako symbol podprowincji – takie ma przecież znaczenie w
      naszym języku. Wiocha to symbol umysłowego zabicia deskami i krajobrazu
      zamkniętego szosą wiodącą do miasta, strumykiem, łąką i księżycem, pod którym
      wyprawiają się rzeczy nieprzyzwoite.
      Wszystko jedno, czy wiochą nazwiemy posiedzenie zacnego ciała, towarzystwo ludzi
      z wyższym wykształceniem czy obrady rady miejskiej, która w naszym przypadku
      jest galerią postaci rodem z horrorów lub hollywoodzkich komediowych tasiemców.

      Znajomy Amerykanin powiedział mi niedawno, że Polska jest krajem dwustu osób. Ze
      Szczecinem jest identycznie. Kto tu mieszka? Prawie nikt. Zważywszy, że w
      Szczecinie żyje blisko pół miliona ludzi, to w „szczecinku” mieszka na oko jakiś
      tysiąc, podobnie jak w sporej wsi. Tej reszty moje rozważania nie dotyczą. Brak
      zameldowania w „szczecinku” oznacza, że ci spoza mogliby żyć tak naprawdę
      gdziekolwiek. Mówiąc inaczej, ta reszta to ludność miejska bierna. Jedząca,
      śpiąca, bawiąca się, pracująca, łamiąca prawo i narzekająca stereotypowo na to
      samo, na co narzeka ludność dajmy na to Żyrardowa. Dla „szczecinka” ta reszta
      nie istnieje, podobnie jak dla tej reszty nie istnieje „szczecinek”. Nawet na
      tym forum wśród forumowiczów można wskazać przykłady… Jednak ten „szczecinek”
      przy „warszawce” czy „krakówku” wypada dość blado… Ale przy "koszalinku" całkiem
      szykownie.
      • Gość: mieszczanin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 09:17
    • Gość: gariabaldi IP: *.iscnet.pl 30.10.04, 14:34
      nawet czesi i rumuni leją na polaczków tak samo ciepłym moczem bez względu czy
      z krakowa czy ze szczecina.
    • Gość: Mariner IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.04, 19:47
      Szczecinianinem zostałem z wyboru. Smutno mi, ale to jest prowincjonalne miasto.
      M.
      • Gość: Gregor IP: *.utp.pl 01.11.04, 14:27
        Wszyscy mówią o Szczecinie jako prowincji a nikt nie potrafi podać przykładów
        jego prowincjonalności, no może poza tym, że prezydentem jest Marian. Ględzenie
        o mentalności można włożyć między bajki, bo Polacy w każdym regionie są tacy
        sami, paradoksem jest to, że niestety największym dowodem na prowincjonalność
        są ci wszyscy malkontenci mieszający z błotem nasze miasto, ale cóż mam
        nadzieję, że z czasem będzie ich coraz mniej a dzięki temu i nasz Szczecin
        będzie mógł szybciej się rozwijać.
        • Gość: Mariner IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.04, 17:00
          Ani jedna impreza kulturalna na skalę kraju, nie mówiąc już o większej skali.
          Sport leży. Szczecinscy sportowcy nie liczą się prawie wcale. Pogoń jest taka,
          jak każdy widzi. Uczelnie szczecińskie to II liga krajowa. I tak dalej. A
          potencjał jest ogromny.
          Szczecin to jest największa na świecie wieś, w której sa tramwaje.
          I jest mi bardzo przykro z tego powodu.
          • 02.11.04, 14:42
            Gość portalu: Mariner napisał(a):

            > Ani jedna impreza kulturalna na skalę kraju, nie mówiąc już o większej skali.
            > Sport leży. Szczecinscy sportowcy nie liczą się prawie wcale. Pogoń jest
            taka,
            > jak każdy widzi. Uczelnie szczecińskie to II liga krajowa. I tak dalej. A
            > potencjał jest ogromny.
            > Szczecin to jest największa na świecie wieś, w której sa tramwaje.
            > I jest mi bardzo przykro z tego powodu.

            Nie wdając się -na razie - w polemikę co do ww. tez powiem nieco żartując: A
            chemikaliowce? A paszteciki ? A jedno z najbardziej uczęszczanych w kraju
            forum ? :)

            Tu nie pomogą zaklęcia.Pokornie rozumiejąc naszą pozycję, powinniśmy się
            wstydzić jednego, ciesząc drugim.Bo jest i jedno i drugie. Prowincjonalizm -
            obojętnie czy geograficzny, czy zwłaszcza mentalny jest "trofeum" przechodnim.
            Pracujmy by się go pozbyć. Nie od razu Kraków zbudowano...Swoją drogą on też
            bywał nie tak dawno prowincją wobec nie tylko Wiednia ale i
            Lwowa.Powiedzino "Idzicie i czyńcie sbie ziemię poddaną.." Są tacy również w
            Szczecinie, którym to się udaje.W róznej skali, w różnych dziedzinach, Sam
            Znasz przykłady.Chodzi o to by je naśladować, upowszechniać, ucziwie z nimi
            konkurować, nie pozwalć podkaładać im "nogi" ewentualnie "Świni".
            • 02.11.04, 15:00
              szczerze mowiac zastanawiam sie dni kilku jak podejsc do tego tematu, bo
              sprawia mi on nieskrywana trudnosc...no bo jak okreslic
              prowincjonalnosc...wzgledem czego ja mierzyc czy tez nie mierzyc wzgledem...no
              ale to jakbysmy racjonalnie i 'naukowo' do tematu podchodzili...bo czynniki
              obiektywne zdaja sie potwierdzac to ze na pewno prowizncja nie jetsesmy...

              ...no ale czynniki sobie a zycie sobie...ze juz nie wspomne o naszych
              deycdentach...ale to 'przechodnie' - jak ladnie ujal to Arek...

              ...tak wiec mam problem, z ktorym nie bardzo wiem jak sie zmierzyc...ja
              oosbiscie nie czuje sie prownicjuszem, ba jestem dumny z tego gdzie przyszlo mi
              zyc...jezeli wiec prowincjonalizm to pojecie wlasnego jestestwa to nie jestesmy
              prowincja w moim mniemaniu, natomiast w poczuciu sporej ilosci introlokutorow
              zarowno z matrixa jak i z reala to jetsesmy i tu jest problem zasadniczy a
              mianowice problem wyboru...wyboru szeroko pojetego bo zaczynajcego sie od tego
              kogo wybieramy do zarzadzania naszym miastem, a skonczywszy na wyborze tego
              jakimi chcemy byc obywatelami tego miasta...czy aktywnymi czy biernymi, czy
              chcemy przylozyc reke do zmian w miescie czy tez nie...ja osobiscie wybralem
              jakis czas temu ta aktywna droge...raz jest lepiej raz gorzej...ale mam
              przynajmniej ten komfort ze nie czuje sie dzieki temu prowincjuszem czego zycze
              nam wszytskim!
              • 02.11.04, 17:57
                Smętni, zakompleksieni faceci z marzeniami o "karierze" w Warszawce.
                Politykierzy na miarę Szczecina. Na szczęście są tutaj też normalni ludzie -
                Prof. Lubiński, Sławek Wilk, Krzysiek Bizio, Paulinka Fiuk, Marek Kolbowicz,
                Anna Augustynowicz, Prof.Ziemianin i inni. A wy nieudaczniki dalej dzielcie
                włos na czworo i rozgrywajcie miejsca na listach do parlamentu. Zawsze ci sami -
                zawsze byle jacy.
                • Gość: Kazimierz Karbowy IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 02.11.04, 20:50
                  Mieszkam daleko od Szczecina, ale to miasto mi się podoba. Dyskutujący na
                  temat "prowincjonalności" Szczecina sami powinni spojrzec po sobie i zapytac
                  dlaczego są takimi "wieśniakami".
                  • 09.11.04, 13:11
                    Pan Kazio Karbowy z Rzeszowa ma racje. Trzeba zaczac chocby od nie smiecenia.

                    --
                    Juliusz Slowacki, najblizszy wspolpracownik M. Jurczyka, radny Szczecina - "W
                    Szczecinie teatrow, podobnie jak hipermarketow, jest za duzo"
                • Gość: play IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 22:15
                  ...skąd ten jesienny nastrój? ... życie nie kończy się na Wraszawce, a Kraków,
                  a Wrocek , a 3miasto ? jest po co żyć, choćby dla jednego wieczoru w tym
                  magicznym miejscu
            • Gość: Mariner IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 23:49
              Oczywiście są w Szczecinie wspaniali ludzie. Problem jest jednak w tym, że
              Szczecin znaczy na mapie Polski znacznie mniej niż powinien. Moim zdaniem
              przyczyna leży w nas samych. Tu nie chodzi tylko o leaderów. To brak potrzeb
              mieszkanców Szczenina. Porównajmy to na przykłąd z Wrocławiem. Tam się zawsze
              coś dzieje. Wrocławianie mając podobne warunki po wojnie stworzyli lokalną
              społeczność. Szczecinianie, nie. Może dlatego, że do Wrocka zjechało po wojnie
              środowisko lwowskie, czyli inteligencja.
              Chodząc po centrum Szczecina nie widać, że to port morski. To nie jest miasto
              portowe, hanzeatyckie. To zurbanizowana wiocha.
              M.
              • Gość: Nikodem IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 09.11.04, 06:52
                Szczecin najpiekniejszym miastem swiata i wiem,ze zalezy to od emocjonalnych i
                niezbyt praktycznych konkluzji. Ale ktos tutaj wspomnial Wroclaw, ktory sie
                potrafil zebrac w lokalna spolecznosc (ladnie brzmi) a ja mysle, ze Wroclaw
                podatny bardziej niz Szczecin na rozne kumoterstwa, uklady i klany
                kolektywow.Ze niby zjechala sie do Wroclawia z Lwowa Inteligencja?>?? Ale jaka
                definicja Inteligencji i wedlug jakich przeslanek? Ta lwowska inteligencja, nie
                daje zadnych praktycznych kierunkow polityczno-gospodarczych, ta rzekoma
                inteligencja to stagnacja polskiej mysli postepu i rozwoju gospodarczego, ktora
                nigdy nie wymienia wolnorynkowych koncepcji,.. ze "zysk jednego nie jest strata
                drugiego" - Marxisci mysla inaczej. Pozdrawiam Nikodem
            • Gość: Janusz_Gawronski IP: 195.205.248.* 09.11.04, 09:25
              Panie Arku Czytam, czytam...... i oczy przecieram. Nie, to niemożliwe. To
              napewno nie ten Arkadiusz Litwiński. Jakiś inny. Przecież ja z Pańskich (i
              Pańskich kolegów) ust słyszę, że Szczecin to miasto, którym rządzi zdrajca,
              złodziej i głupek. To miasto straconych szans (nota bene jakich?), miasto, bez
              przyszłości i tak dalej i tak dalej.

              Kto tu rządzi? Ja mam taką jedną tezę. Otóż rządzi Jego Wysokość Frazes. Ja bym
              potęgi tego władcy nie umniejszał. To naprawdę potężny władca. Władca, który
              (jak Chyży z "Folwarku Zwierzęcego") może raz przekonywać, że cztery nogi dobre
              innym razem dwie.
              Wartym przypomnienia jest w tym miejscu cytat ś.p. Jacka Kaczmarskiego: "Sąd
              się jawny zaczął na Ratuszu/ Pokrzywdzonym i wykorzystanym/Spawiedliwość doda
              animuszu/ Zadowoli wszystkie wolne Stany...."
              Przecież te "pokrzywdzone, wolne Stany" to nikt inny jak Wy. Brak Waszej (Pan
              et consortes) obecności "na Ratuszu" rekompensujecie sobie epitetami,
              sloganami, komunałami a często obłudą i hipokryzją (przykładami służę).
              Waszą taktyka jest taktyka "spalonej ziemii". Równiez Pan sam prowincjonalizuje
              Szczecin. Fantastycznie i skutecznie.
              Ciąg dalszy utworu Kaczmarskiego ".... rewolucja/ Będzie wyrok, egzekucja/
              Pysznie uczestniczyć w epopejach/ Jest nadzieja dla nas/ Jest nadzeja".
              • 12.11.04, 10:19
                Gość portalu: Janusz_Gawronski napisał(a):

                > Panie Arku Czytam, czytam...... i oczy przecieram. Nie, to niemożliwe. To
                > napewno nie ten Arkadiusz Litwiński. Jakiś inny. Przecież ja z Pańskich (i
                > Pańskich kolegów) ust słyszę, że Szczecin to miasto, którym rządzi zdrajca,
                > złodziej i głupek.


                Jest Pan Pewien, że z moich? Jestem wobec p.Jurczyka i wielu jego
                współpracowników bardzo sceptyczny, ale określeń które Pan raczył podać nie
                używałem.



                To miasto straconych szans (nota bene jakich?), miasto, bez
                > przyszłości i tak dalej i tak dalej.

                Uważa Pan, że wykorzystaliśmy szanse które wynikały i wynikają z położenia,
                formalnie silnej reprezentacji w strukturach rządowych, która czasem się
                przytrafiała szczecińskim politykom itp.?



                >
                > Kto tu rządzi? Ja mam taką jedną tezę. Otóż rządzi Jego Wysokość Frazes. Ja
                bym
                >
                > potęgi tego władcy nie umniejszał. To naprawdę potężny władca. Władca, który
                > (jak Chyży z "Folwarku Zwierzęcego") może raz przekonywać, że cztery nogi
                dobre
                >
                > innym razem dwie.
                > Wartym przypomnienia jest w tym miejscu cytat ś.p. Jacka Kaczmarskiego: "Sąd
                > się jawny zaczął na Ratuszu/ Pokrzywdzonym i wykorzystanym/Spawiedliwość doda
                > animuszu/ Zadowoli wszystkie wolne Stany...."
                > Przecież te "pokrzywdzone, wolne Stany" to nikt inny jak Wy. Brak Waszej (Pan
                > et consortes) obecności "na Ratuszu" rekompensujecie sobie epitetami,
                > sloganami, komunałami a często obłudą i hipokryzją (przykładami służę).
                > Waszą taktyka jest taktyka "spalonej ziemii". Równiez Pan sam
                prowincjonalizuje
                >
                > Szczecin. Fantastycznie i skutecznie.


                Z całym szacunkiem, ale jeśli nie Pada Pan przykładów to trochę tak jakby Pisał
                Pan o swoim postępowaniu...
                > Ciąg dalszy utworu Kaczmarskiego ".... rewolucja/ Będzie wyrok, egzekucja/
                > Pysznie uczestniczyć w epopejach/ Jest nadzieja dla nas/ Jest nadzeja".
                • 12.11.04, 11:07
                  arkadiusz_litwinski napisał:

                  > Gość portalu: Janusz_Gawronski napisał(a):
                  >
                  > > Panie Arku Czytam, czytam...... i oczy przecieram. Nie, to niemożliwe. To
                  >
                  > > napewno nie ten Arkadiusz Litwiński. Jakiś inny. Przecież ja z Pańskich (
                  > i
                  > > Pańskich kolegów) ust słyszę, że Szczecin to miasto, którym rządzi zdrajc
                  > a,
                  > > złodziej i głupek.
                  >
                  >
                  > Jest Pan Pewien, że z moich? Jestem wobec p.Jurczyka i wielu jego
                  > współpracowników bardzo sceptyczny, ale określeń które Pan raczył podać nie
                  > używałem.


                  oczywiście panie Arku że nie użyłby pan tych określeń
                  miałby pan zbyt wiele do stracenia
                  w końcu pana koledzy współrządzą miastem a konkretnie spółkami miejskimi
                  uważam że bardzo rozsądne z pana strony byłoby [ponownie uzyć określenia że
                  Szczecinem rządzi mąż stanu pokroju Piłsudskiego
                  tak jak określił pan Mariana swego czasu

                  • 12.11.04, 11:13
                    Studendcie przypomnij mi kto ostatnio w kazdym waznym glosowaniu popiera
                    pomyslu maryjana...czyzby to byla odnowa?

                    ...i moze tak bys sie bardziej tematu trzymal, a nie osobistych podjazdow
                    studencie...

                    ...no i jak tam z ta pieta robotnicza...mimo iz jurczyk juz tego ppmyslu nie
                    popiera to czy Ty nadal wraz z odnowa upeiracie soe przy szkardzcwie
                    walknowksiego?...taki pomnik(?) swiadczyl by tylko o tym ze sa ludzie w
                    Szczecinie ktorzy chca ze Szczecina czynic prowincjonalne miasto...zupelnie bez
                    wizji czynienia czegos pieknego...
                    • 12.11.04, 17:06
                      albert_c napisał:

                      > Studendcie przypomnij mi kto ostatnio w kazdym waznym glosowaniu popiera
                      > pomyslu maryjana...czyzby to byla odnowa?

                      a w jakim to KAŻDYM ważnym głosowaniu Od Nowa popiera Mariana
                      bo np w sprawie założeń do LPR nie popierała
                      co dla ciebie oznacza KAŻDE WAŻNE głosowanie

                      > ...no i jak tam z ta pieta robotnicza...mimo iz jurczyk juz tego ppmyslu nie
                      > popiera to czy Ty nadal wraz z odnowa upeiracie soe przy szkardzcwie
                      > walknowksiego?...taki pomnik(?) swiadczyl by tylko o tym ze sa ludzie w
                      > Szczecinie ktorzy chca ze Szczecina czynic prowincjonalne miasto...zupelnie
                      bez
                      >

                      nic nie słyszałem żebym popierał pietę robotniczą
                      ale może ty wiesz lepiej co ja popieram
                      ja popieram budowę pomnika JAK NAJSZYBCIEJ
                      a nie gierki esbeków aby utrącić pomnik i żeby on w ogóle nie powstał

                      a co do piękna to dla mnie rzecz wtórna
                      owszem lubię piękno
                      szczególnie piękne dziewczyny
                      ale jeżeli chodzi o miasto to wolałbym żeby było bogato
                      bo jak będzie bogato to i pomyśli się o pięknie
                      a nie można przecież nazwać wizją miasta pudrowaną biedę popieraną przez
                      lokalnych pseudopolityków zebranych wkoło Jacusia


                  • 12.11.04, 14:20
                    student1 napisał:

                    > arkadiusz_litwinski napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: Janusz_Gawronski napisał(a):
                    > >
                    > > > Panie Arku Czytam, czytam...... i oczy przecieram. Nie, to niemożli
                    > we. To
                    > >
                    > > > napewno nie ten Arkadiusz Litwiński. Jakiś inny. Przecież ja z Pańs
                    > kich (
                    > > i
                    > > > Pańskich kolegów) ust słyszę, że Szczecin to miasto, którym rządzi
                    > zdrajc
                    > > a,
                    > > > złodziej i głupek.
                    > >
                    > >
                    > > Jest Pan Pewien, że z moich? Jestem wobec p.Jurczyka i wielu jego
                    > > współpracowników bardzo sceptyczny, ale określeń które Pan raczył podać n
                    > ie
                    > > używałem.
                    >
                    >
                    > oczywiście panie Arku że nie użyłby pan tych określeń
                    > miałby pan zbyt wiele do stracenia
                    > w końcu pana koledzy współrządzą miastem a konkretnie spółkami miejskimi
                    > uważam że bardzo rozsądne z pana strony byłoby [ponownie uzyć określenia że
                    > Szczecinem rządzi mąż stanu pokroju Piłsudskiego
                    > tak jak określił pan Mariana swego czasu
                    >


                    Czyżbyś Tracił pamięć? Kilka miesięcy temu - bodaj z Tobą, a w każdym razie na
                    tym forum, które Analizujesz dniem i nocą - prostowałem co najmniej dwa razy
                    świadomie wypisywane kłamstwa na temat mojej rzekomej wypowiedzi. Była całkiem
                    inna, kiedy dyskutowano o wynagrodzeniu p.Jurczyka powiedziałem, że prawdziwy
                    mąż stanu jak np.Piłsudski nie byłby tak pazerny na publiczne pieniądze jak
                    czyni to p.Jurczyk. Odsyłam do TV Gryf , mają nagrania. Zagłoba byłby w tej
                    sytuacji mniej dobroduszny, powiedziawszy o Twoim zachowaniu "łże jak pies".Ale
                    gdzie mi tam do Zagłoby...
                    • 12.11.04, 14:44
                      Dla mnie mozecie sie klocic, to tylko przybliza sukces Ligi Polskich Rodzin.
                      Atakuj student Litwinskiego o pierdoly, atakuj:))
                      • 12.11.04, 17:12
                        a ty go broń
                        niedawno na forum nazwałeś go uczciwym człowiekiem
                        rozumiem że jak wygra PO to przypomnisz to panu posłowi gdy będziesz się starał
                        o pracę z nadania politycznego
                    • 12.11.04, 17:11
                      szczerze mówiąc pamiętam inny tekst

                      różnie sprawuje się władze w mieście
                      można miastem zarządzać jak menadżer
                      można też sprawować władzę jak mąż stanu tak jak Józef Piłsudski
                      pan prezydent jest przykładem tego drugiego sposobu

                      to było mniej więcej tak jak powyżej
                      ja mam dobrą pamięć
                      młodszą znacznie od pana radnego
                      może już pora skończyć z etykietą młodego polityka
                      a w każdym razie lecytyna się przyda
    • Gość: przyjaciel IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.11.04, 21:44
      Jurczyk mowi, ze to wiocha z tramwajami.
      • Gość: play IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 22:11
        a od kiedy Jurczyk mówi sam ?
        • Gość: nikodem IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 09.11.04, 06:57
          Badz konkretny,streszczaj sie i nie gadaj glupstw
    • 12.11.04, 16:07
      Pytanie nalezy odniesc w odniesieniu do czego jest prowincjonalny?
      Po pierwsze Szczecin znajduje sie w kraju, ktory generalnie jest niestety
      bardzo prowincjonalny. Trudno dopatrzyc sie jakichkolwiek trendow
      intelektualnych, technologicznych czy artystycznych, ktore by wyplywaly z
      Polski juz nawet nie na swiat, czy Europe, ale przynajmniej na region. Zaden
      polski uniwersytet nie miesci sie w pierwszej 100 na liscie najlepszych uczelni
      (zdaje sie ze najwyzej jest sklasyfikowany UW na ok. 290 miejscu).
      Zaden Polak nie zrobil na swiecie jakiejkolwiek znaczacej kariery (Golota czy
      Iza Scorupko to niestety nie ta liga).
      Wiec czy Szczecin jest prowincjonalny? Tak. Wobec wszystkich produjacych miast
      na swiecie jest bardzo prowincjonalny. Ale badzmy realistami, przy Hamburgu,
      Amsterdamie czy Madiolanie (czyli przy europejskich sredniakach) nawet Warszawa
      jest gleboka prowincja.

      Wiec do czego porownywac? Najuczciwiej do kogos wlasnych gabarytow. Jest
      bezsensownym porownywanie Szczecina, ktorego obszar metropolitalny ma jakies
      max 600.000 mieszkancow do Poznania, Wroclawia, czy Trojmiasta bo to ponad
      milionowe aglomeracje. Najblizej nas jest Bydgoszcz (ostatnio podaja ze miasto
      ok. 405.000 mieszkancow), ktorej aglomeracja jest zblizona do naszej. No i
      jakie konkluzje? Ano bijemy Bydzie na glowe praktycznie w kazdej kategorii.

      A co do Florencji, to wlasciciel hoteliku powiedzial mi kiedys:
      -Wiesz, Florencja to wlasciwie same muzea i koscioly...

      --
      Forum dla Szczecina
    • Gość: Eunika IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 13.11.04, 21:40
      Nie jest. Mieszkałam w: Gliwicach, Edmonton (Kanada), Krakowie, Kołobrzegu,
      Świnoujściu i teraz będzie Szczecin. Oczywiście do Krakowa mu daleko, ale ma
      swój urok. Obiło mi się już parę razy o uszy, że prowincja, że nic się nie
      dzieje...a przecież tak naprawdę na to czy się coś dzieje mają wpływ sami
      mieszkańcu. Go to it people! ;)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.