Dodaj do ulubionych

TBSowskie Osiedle Nad Rudzianką - refleksja

IP: *.szczecin.mm.pl 28.11.04, 18:07
Mieszkam sobie od paru miesięcy w tym rejonie. Wszystko zapowiadało się
pięknie: ładne widoki na wschód i zachód słońca, drzewa za oknem zamiast
widoku szarych murów, śmietników, śmierdzących kotów, lumpów chlających i
szczających w bramie, "somsiadów" puszczających w kółko prymitywne łup, łup,
co przy podwórku typu studnia sprawiało podwójną załamkę...
Miało tu być cicho i przytulnie... Do czasu...
Na osiedle zjechała się ekipa podobna do poprzedniej. Dresy szaleją
samochodami po uliczkach osiedlowych paląc gumy i wypadając zza zakrętów,
dresy łupią tym samym rodzajem "muzyki" (dobrze, że chociaż efektu studni nie
ma), pieski rodzin dresowatych srają na starannie posadzonym całorocznym
trawniku, mimo iż kilkanaście metrów obok stoi wielkie puste pole; dzieci
dresów tarzają się na trawnikach, gdzie przed chwilą srały czworonożne
pociechy dresów. (chociaż tyle dobrego ;-). Somsiedzi smrodzą na klatce
papierochami, mimo iż mają balkony od tego (jeśli już nie chcą kopcić w swoim
mieszkaniu). Pety walają się na trawniczkach. Za oknem coraz więcej śmieci,
reklamówek, worków...
Dlaczego Polacy są takimi świniami (bez obrazy dla tych miluśkich stworzeń)
Dlaczego nie umieją uszanować, że gdzieś jest czysto, przytulnie. Nie
potrafią uszanować innych ludzi. Nic dziwnego, że mamy opinie brudasów i
pijaków. Bo to jest PRAWDA. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Opinie tworzy
większość.

Dla zainteresowanych: chodzi o rejony przy ul. Gwarna, Nastrojowa itp...

--
Pozdro
Tomek
szczecin.rowery.org.pl
Edytor zaawansowany
  • Gość: syla IP: 80.72.196.* 03.12.04, 20:48
    hm, mieszkam przy ul. nastrojowej, a tak naprawdę wprowadze sie tam po nowym
    roku i tak jak Ty myslałam (w sumie to dalej jestem przekonana, gdy za każdym
    razem tam przyjeżdzam :)), że jest cicho, spokojnie, nastrojowo (nawet koń obok
    sie pasie..) a Ty mi tutaj z takimi rzeczami...oczywiście już współczuje i
    Tobie i sobie. zastanawiam sie tylko czy to nie jest dopiero początek..
  • Gość: SHP IP: *.szczecin.mm.pl 04.12.04, 00:04
    > hm, mieszkam przy ul. nastrojowej, a tak naprawdę wprowadze sie tam po nowym
    > roku i tak jak Ty myslałam (w sumie to dalej jestem przekonana, gdy za każdym
    > razem tam przyjeżdzam :)), że jest cicho, spokojnie, nastrojowo (nawet koń
    > obok sie pasie..)

    Ano pasie się. Też go za oknem widuję :-)
    A co do spokoju: faktycznie, ostatnio tak jakby przycichło. Mam nadzieję, że
    były to tylko przejawy radochy związane z nowym mieszkaniem :-)
    Jeśli chodzi o pieski, to ich właściciele dalej pozwalają im niszczyć ten
    zielony trawniczek przy domkach. A przecież pole tak blisko... :-/

    > a Ty mi tutaj z takimi rzeczami...oczywiście już współczuje i
    > Tobie i sobie.

    Bądźmy dobrej myśli. Może to tylko zły zbieg okoliczności. ?? :-)

    > zastanawiam sie tylko czy to nie jest dopiero początek..

    Niech się ludziska zaklimatyzują. Może będzie dobrze?

    PS. Swoją drogą mogliby coś zrobić z chodnikami przy Dąbskiej (a właściwie ich
    brakiem). W czasie deszczu tworzy się paskudne błoto. Wiem, że w planach jest
    remont Dąbskiej, ale to dopiero za dwa, trzy lata.

    Pozdrawiam sąsiadkę :-)

    --
    Tomek
    szczecin.rowery.org.pl
  • Gość: syla666 IP: *.dop.szczecin.pl 07.12.04, 19:08
    Dziękuję za pozdrowienia sąsiedzie :)
    Jeśli Twoja refleksja jest spowodowana po prostu zmaganiami parapetowymi (co
    jeszcze i mi się przytrafi ;)) , to możemy mieć nadzieję, że będzie ok..
    obiecuję, że po mojej imprezie też ktoś pomyśli (ojej co tam się dzieje? jacyś
    mało wychowani czy co?) bo tylko wtedy jest mozliwa udana parapetówa! ale
    obiecuję również , że jak szybko tak pomyśleli, to równie szybko o mnie
    zapomną, bo będe już cichutko, cichuteńko..czasami tylko mi się zdarzy..

    Pozdrówka!
  • Gość: Karo IP: *.espol.com.pl 03.12.04, 23:39
    Jak ja się wprowadzałam na osiedle na Warszewie to też myśłałam że będzie
    lepiej. Niestety zawsze się zdarza baran parkujący idiotycznie, ktoś z łupiacą
    muzyka w aucie pod oknem, albo co gorsze nad głową, piętro wyżej dziecko
    rąbiace na pianinie. Sąsiedzi zachowujący się jakby mieszkali w wolno stojącym
    jednorodzinnym domku czyli głośno kino domowe, garaż z piszczącym alarmem więc
    wiesz kiedy wraca sąsiad, trzaskanie drzwiami i wiesz kiedy wraca paru innych.
    Pranie z wirowaniem o północy i dostawa chleba do sklepu obok przed 6-ta rano z
    bluzgami...
    A ja nie jestem głucha.
  • Gość: desert IP: 213.155.167.* 07.12.04, 07:38
    A czy ktoś może powiedzieć, że w jego dzielnicy nie ma chamstwa, prostactwa,
    wulgarności i mętów?
    Pocieszcie koleżankę, dajcie nadzieję!!
  • Gość: Antyknajak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 07:42
    i na paru innych tego typu osiedlach
  • Gość: desert IP: 213.155.167.* 07.12.04, 10:26
    >i na paru innych tego typu osiedlach

    Antyknajak - gdzie jeszcze? gdzie?
  • Gość: blon IP: *.chello.pl 07.12.04, 09:19
    Coś od sasiadów zza miedzy.

    gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/426805.html

    Od siebie dodam tylko ,że Orunia Dolna to dzielnica bezprawia , a Moje
    marzenie to na pierwszy rzut oka ładne , nowoczesne i kolorowe osiedle .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka