Dodaj do ulubionych

Hamlet-Cimoszewicz zdecydował się kandydować !!!!

16.06.05, 06:36
Brawo !
W związku z tą rzeką listów i próśb skierowanych do tow.Marszałka,w obliczu
przejęcia władzy w RP przez faszystów i złamania demokracji.W obliczu
zagrożenia naszych żywotnych interesów państwowych i sojuszniczych,
rozpasania i swawoli życia politycznego,w obliczu zagrożenia wywołanego
paradą równośći tow.Cimoszewicz wyrzucił swoją poprzednią decyzję o wycofaniu
się z życia politycznego wyszucił do kosza !
Prosili ,prosili,prosili aż uprosili.
Gratuluje stanowczości i zdeydowania w podejmowaniu życiowych deczycji.
Panie Włodku pan się nie boi - całe SLD za panem stoi,a tyle posad do
stracenia.
Tow.Jaskiernia,Janik,Oleksy,Zdrojewski,Dyduch,Rakowski,Jaruzelski,Kania,CIosek
,Ungier,Kwiatkowski,Jalubowska,Pęczak,Firak,Urban
Jerzy,tow,Jaruzelski,Oeljniczak,Piechota, a za nimi kolejne dziesiątki
tysięcy których okiem nie ogarniesz i nie zliczysz choćbyś niczym atleta
zjadł z tysiąc kotletów.
No i na końcu maleńka partia demokratyczna ,żabka podkuć się daje, krzyczy :
ja też za wami tow.marszałku.
Panie marszałku , dzięki panu mamy możliwość zaobserwowania poprawę lewicowej
klasy politycznej na którą pan we wtorek narzekałeś , na poprawę w ciągu
środy !
Edytor zaawansowany
  • felix_edmundowicz 16.06.05, 06:37

    "Rz": Cimoszewicz jednak będzie kandydował
    "Rzeczpospolita": Włodzimierz Cimoszewicz jednak wystartuje w wyścigu do Pałacu
    Prezydenckiego. Dziennik dowiedział się nieoficjalnie, że swoją decyzję
    marszałek Sejmu ogłosi najpóźniej 1 lipca.

    Dwa dni później odbędzie się konwencja prezydencka SLD połączona z rozpoczęciem
    kampanii parlamentarnej Sojuszu - czytamy.

    "Rzeczpospolita" przypomina, że przed miesiącem Cimoszewicz ogłosił, iż
    wycofuje się z życia publicznego. Zasadniczy wpływ na zmianę decyzji miał mieć
    prezydent Aleksander Kwaśniewski, który wielokrotnie rozmawiał z marszałkiem na
    ten temat. "Swoje zrobiły też listy, często od zwykłych ludzi, a także apele
    ugrupowań politycznych oraz postaci ze świata nauki i kultury" - czytamy w
    gazecie.

    "Rzeczpospolita" przytacza kuluarowe informacje, z których wynika, że Wojciech
    Olejniczak zdecydował się na kandydowanie na szefa SLD po zawarciu umowy z
    Cimoszewiczem, że będzie on kandydował na prezydenta.

    W SLD nie ma nikogo, kto kwestionowałby jego kandydaturę - pisze dziennik.
    Dodaje, że marszałek mógłby liczyć także na poparcie innych partii lewicowych,
    w tym części SdPl. Niewykluczone też, że gdyby Cimoszewicz przeszedł do drugiej
    tury, poparłaby go również Partia Demokratyczna.
    powrót »

  • felix_edmundowicz 16.06.05, 06:39
    Włodzimierz Cimoszewicz:
    jeżeli lewica zniknie, to będzie wina polityków 2005-06-15 (10:05)
    (Polskie Radio)

    Mamy ludzi o różnych poglądach, mamy ludzi o różnych interesach i normalny,
    zdrowy system polityczny powinien to odzwierciedlać. Oczywiście, jeżeli
    lewica zniknie lub będzie zmarginalizowana, to nie będzie wina obywateli,
    tylko polityków lewicy. Mam tego świadomość - powiedział marszałek Sejmu
    Włodzimierz Cimoszewicz w "Sygnałach Dnia"

    Sygnały Dnia: Wybory wrześniowe, jeśli okaże się na przykład, że nie pójdzie
    głosować ponad 50%, to jakie to daje świadectwo demokracji w naszym kraju?
    Czy będziemy mówili wtedy o państwie demokratycznym, czy… O czym?

    Włodzimierz Cimoszewicz: Wie pan, to jest pewien problem, z którym mamy do
    czynienia od kilkunastu lat, dlatego że poza wyborami prezydenckimi i
    referendum europejskim my nigdy nie mieliśmy frekwencji przekraczającej 50%.
    Jesteśmy tym krajem w Europie, który ma jeden z najniższych wskaźników
    udziału obywateli w głosowaniu. To dowodzi słabości naszej demokracji. Nie
    wiem, czy to jest dowód choroby demokracji, ale słabości niewątpliwie. I
    problem polega na tym, że tak jak można było jakiś czas temu mówić o tym, że
    ludzie reagują rozczarowaniem na to, co się w tej polskiej rzeczywistości
    politycznej dzieje, tak trudno jest mi przyjąć, że przez szesnaście lat jest
    to prawidłowe wyjaśnienie, wytłumaczenie. Zmienia się społeczeństwo,
    kilkanaście nowych roczników stało się ludźmi dorosłymi w tym czasie wolnej,
    demokratycznej Polski, a zachowują się tak jak rodzice czy dziadkowie, czyli
    w połowie nie wykazują zainteresowania własnym krajem. To jest bardzo
    niedobre, to jest bardzo niedobre. To, nawiasem mówiąc, jest jedna z
    głębszych przyczyn niestabilności politycznej na naszej scenie politycznej.

    Sygnały Dnia: Panie marszałku, dziś w Rzeczpospolitej publicysta tego
    dziennika Bogumił Luft pisze o możliwych scenariuszach wyborów prezydenckich,
    właściwie drugiej tury, o starciu poszczególnych kandydatów. Pisze coś
    takiego: „Nie da się ukryć, że polska scena polityczna cierpi wskutek braku
    wiarygodnej propozycji socjaldemokratycznej. Bez takiej oferty prawica zawisa
    w próżni i jest skazana na pokusę pychy, poczucia, że jej wizja świata jest
    oczywista i nie wymaga uzasadnienia. Krótko mówiąc, na lewicy nie ma nikogo,
    kto mógłby zmierzyć się z Lechem Kaczyńskim”.

    Włodzimierz Cimoszewicz: Proszę pana, to nie jest może problem dotyczący
    jakiejś osoby, to jest szerszy problem. Ja się zgadzam z tą tezą. Oczywiście,
    polska lewica współczesna zasługuje na wiele słów krytyki, ale mylą się
    bardzo ci, którzy cieszą się, że ona nieomal zniknęła ze sceny politycznej,
    bo to nie jest normalna sytuacja. Tak jak nienormalną sytuacją w 1993 roku
    było to, że z Sejmu zniknęła polska prawica, tak nienormalną sytuacją będzie
    wtedy, kiedy lewica, polityczna reprezentacja lewicy nie będzie
    odzwierciedlała pewnego układu istniejącego społeczeństwie. Mamy ludzi o
    różnych poglądach, mamy ludzi o różnych interesach i normalny, zdrowy system
    polityczny powinien to odzwierciedlać. Oczywiście, jeżeli lewica zniknie lub
    będzie zmarginalizowana, to nie będzie wina obywateli, tylko polityków
    lewicy. Mam tego świadomość. Niewiele można na to w tej chwili poradzić, ale
    Luft ma rację. Zdrowa sytuacja polityczna w demokratycznym państwie, w
    demokratycznym systemie polega na tym, że ścierają się we w miarę
    zrównoważonym układzie rozmaite orientacje, wzajemnie się wtedy skuteczniej
    kontrolują i stanowią bardziej wiarygodną alternatywną ofertę dla obywateli.

    Sygnały Dnia: A to pana ludzie wciąż listy piszą, żeby pan zmienił swoje
    zdanie?

    Włodzimierz Cimoszewicz: Tak, bardzo wiele takich listów otrzymuję każdego
    dnia, to prawda.

    Sygnały Dnia: I jak to wygląda z dzisiejszej perspektywy w pana przypadku?

    Włodzimierz Cimoszewicz: Co pan ma na myśli, panie redaktorze?

    Sygnały Dnia: Panie marszałku…

    Włodzimierz Cimoszewicz: [śmiech]. Proszę pana, jestem coraz bardziej
    zakłopotany, to przyznaję.

    Sygnały Dnia: Dziękuję bardzo. Włodzimierz Cimoszewicz, Marszałek Sejmu
    Rzeczypospolitej Polskiej, w Sygnałach Dnia.

    Włodzimierz Cimoszewicz: Dziękuję bardzo.

  • Gość: zona pijaka IP: 63.218.109.* 16.06.05, 08:14
    Juz z miesiac temu, w poscie pisalem ze nasz baron, "łaskawie" da sie uprosic
    do kandydowania. Przewiduje ponadto, ze nie ma szans nikt, kto zamiast spraw
    najwazniejszych dla Polski, gospodarki - bedzie machał jakimiś teczkami. A do
    nich zalicze Pisuary i Gieruary. Nie wykluczam nawet... Lepperiady, bo nawet
    andrieje nie mąca tyle z tematem zastępczym (tekami). A najsmieszniejsze jest
    to, ze przecietnego Kowalskiego, typowe mieso wyborcze - tak naprawde g...
    obchodzi, czy Nałecz był na paradzie nierownosci czy pod pomnikiem Grota.
  • felix_edmundowicz 16.06.05, 20:47
    "Cimoszewicz jeszcze nie jest namówiony" 2005-06-16 (16:15)
    (PAP)

    Prezydent Aleksander Kwaśniewski potwierdził, że namawia marszałka Sejmu
    Włodzimierza Cimoszewicza do startu w wyborach prezydenckich. Chciałbym, żeby
    był namówiony, ale niestety jeszcze nie jest. Stąd informacje dzisiejsze
    prasowe są zbyt optymistyczne - powiedział prezydent polskim dziennikarzom w
    Kijowie, gdzie przebywa z jednodniową wizytą.

    Ale ja podkreślam, że z punktu widzenia wyborów, polskiej demokracji, pewnej
    alternatywy - programowej i personalnej - byłoby dobrze, aby Cimoszewicz
    zdecydował się wziąć udział w wyborach prezydenckich - dodał Aleksander
    Kwaśniewski.

    Marszałek się waha

    Marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz waha się, czy jednak wystartować w
    wyborach prezydenckich. Zapowiedział, że w ciągu kilku dni podejmie decyzję.

    18 maja Cimoszewicz poinformował, że nie będzie kandydował na prezydenta i
    później wielokrotnie mówił, że podtrzymuje tę decyzję. Jednak, jak napisała
    czwartkowa "Rzeczpospolita", marszałek zmienił zdanie i będzie kandydował na
    prezydenta.

    Ta publikacja wyraża, jak sądzę, przypuszczenia, może powtarza pogłoski, ale
    nie jest informacją opartą na faktach - tak Cimoszewicz skomentował doniesienia
    gazety. Powtórzył, że nie zmienił decyzji. Nie wykluczam zmiany, ale nie
    dokonałem jej - oświadczył.

    Unia Lewicy i SLD za kandydowaniem Cimoszewicza

    Współpracę na rzecz wskazania wspólnego, wyraziście proeuropejskiego kandydata
    na prezydenta, zadeklarowały SLD i Unia Lewicy. UL chce, aby to był
    Cimoszewicz.

    Szef SLD Wojciech Olejniczak powiedział, że jeśli marszałek Sejmu zgodzi się
    jednak kandydować, to Sojusz poprze go bez żadnych warunków. Włodzimierz
    Cimoszewicz ma szansę walczyć z Lechem Kaczyńskim i wygrać tę walkę. A nam
    zależy, żeby Polska miała dobrego prezydenta - zaznaczył Olejniczak.

    Jak oświadczył p.o. przewodniczący Unii Lewicy Bartłomiej Morzycki, UL nie
    poprze każdego, wskazanego przez SLD kandydata. My w Unii Lewicy mówimy wprost,
    że możemy poprzeć Włodzimierza Cimoszewicza - zaznaczył.

    SLD po odmowie Cimoszewicza startu w wyborach prezydenckich poddał
    wewnątrzpartyjnym konsultacjom kandydaturę szefa MON Jerzego Szmajdzińskiego.
    Dziennikarze pytali, czy jest tak, że kandydatura Szmajdzińskiego jest dobra,
    ale Cimoszewicza lepsza. Włodzimierz Cimoszewicz jest dobry, Jerzy Szmajdziński
    też jest dobry - odparł Olejniczak.

    Szef Sojuszu zaprzeczył też doniesieniom czwartkowej "Rzeczpospolitej", jakoby
    zawarł umowę z Cimoszewiczem, iż zgodzi się odejść z resortu rolnictwa i
    kandydować na szefa Sojuszu, pod warunkiem, że marszałek Sejmu będzie walczył o
    prezydencki fotel.

    Nieprawdą jest, że ja stawiałem jakiekolwiek warunki, czy prowadziłem
    jakiekolwiek rozmowy z Włodzimierzem Cimoszewiczem przed wyborem mnie na
    przewodniczącego Sojuszu - powiedział Olejniczak. Jak dodał, to jest bardzo
    niesprawiedliwe stawianie sprawy w stosunku zarówno do niego, jak i do
    Cimoszewicza.

    Cimoszewicz nie może liczyć na poparcie SdPl

    3 lipca odbędzie się konwencja wyborcza SLD, która ma poprzeć kandydata tej
    partii na prezydenta.

    Cimoszewicz, nawet jeśli zgodziłby się na start w wyborach, nie będzie mógł
    liczyć na poparcie innej lewicowej partii - Socjaldemokracji Polskiej. Politycy
    SdPl oświadczyli, że lider tej partii Marek Borowski niezmiennie pozostaje jej
    kandydatem.

    Będziemy walczyć do końca - zapowiedziała Izabella Sierakowska. Zaznaczyła, że
    SdPl nie zmieniła w tej sprawie zdania. Wszelkie przypuszczenia sugerujące, że
    w SdPl pojawiła się na ten temat różnica zdań, są nieuzasadnione - dodała. (sm)




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka