Dodaj do ulubionych

przystanki na Gdańskiej...

21.07.05, 11:59
Czy ktoś pracuje na Gdańskiej, lub w pobliżu? (przystanek Parnica lub
Kotwiczna)czasami jeżdzę do pracy autem - nie ma wtedy problemu.. ale nie daj
Boże- muszę z pracy iść na przystanek - to krew mnie zalewa!!! po naciśnięciu
na guzik wywołujący zielone - trzeba czekać na żółte (w godzinach szczytu
oczywiście) no kto zgadnie ile? ponad minutę!!!! wczoraj zwiały mi dwa - w
efekcie piętnaście minut w plecy:( Pisałam do UM - ale nikt nie raczył
odpowiedzieć ... Jest na to jakaś rada? (żeby ten czujnik inaczej ustawić)czy
po prostu pogodzić się z bezsensowną stratą czasu i bezbrzeżną głupotą co
niektórych... a może przewrażliwiona jestem ? ;/
Edytor zaawansowany
  • Gość: fan_jfk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 20:55
    anutk_a napisała:

    > Czy ktoś pracuje na Gdańskiej, lub w pobliżu? (przystanek Parnica lub
    > Kotwiczna)czasami jeżdzę do pracy autem - nie ma wtedy problemu.. ale nie daj
    > Boże- muszę z pracy iść na przystanek - to krew mnie zalewa!!! po naciśnięciu
    > na guzik wywołujący zielone - trzeba czekać na żółte (w godzinach szczytu
    > oczywiście) no kto zgadnie ile? ponad minutę!!!! wczoraj zwiały mi dwa - w
    > efekcie piętnaście minut w plecy:( Pisałam do UM - ale nikt nie raczył
    > odpowiedzieć ... Jest na to jakaś rada? (żeby ten czujnik inaczej ustawić)czy
    > po prostu pogodzić się z bezsensowną stratą czasu i bezbrzeżną głupotą co
    > niektórych... a może przewrażliwiona jestem ? ;/

    Nic nie zdziałasz, pieszy jest niepożądanym uczestnikiem ruchu, zwłaszcza na
    Gdańskiej. A w ogóle to przez Gdańską chodzą tylko wędkarze, często zawiani
    (autentyczna wypowiedź dyrektora Wydziału Inwestycji Miejskich).

    Szkoda tylko, że jakoś nie próbuje się tych świateł zsynchronizować, bo na
    razie jest tak, że człowiek czeka, czeka, przechodzi na czerwonym (bo pusto), a
    za jakiś czas światło zatrzymuje całe stado samochodów.
  • shp80 21.07.05, 22:58
    Prawda, jak bolesna robi się rzeczywistość, gdy człowiekowi zaczyna brakować
    czterech kółek? :-)

    PS. Przy Parnicy jest pętla indukcyjna, która w ogóle nie reaguje na rowery.
    Stoję sobie raz przed czerwonym - widzę, jak dla pojazdów jadących od strony
    Energetyków zapala się czerwone. Przygotowuję się do startu, wpinam się w
    pedały, a tu zonk - czerwone światło nie chce się zmienić. Mija kilkanaście
    sekund - dla pojazdów od strony Energetyków znowu zapala się zielone. Myślę
    sobie - sorry, ale w ten sposób to ja się bawić nie będę. Gdy robi się
    wystarczajaco pusto przemykam, niezależnie od koloru światła...

    Podobnie jest na Pszennej, koło Selgrosa. Gdy jadę samochodem czujniki reagują
    natychmiast, choćbym i sam jechał - za chwilę pojawia się zielone. Gdy jadę
    rowerem - zapomnij.. dlatego, gdy jadę rowerem, kolorem światła zbytnio się nie
    interesuję - oceniam tylko sytuację na drodze i decyduję, co dalej..


    --
    Pozdro
    Tomek
    szczecin.rowery.org.pl
  • Gość: andreas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 23:15
    moze musisz dociążyc rower?
    Widziałem w sklepie rowerowym taki rower co waży 20 kg,
    to taka nowinka do szalonej jazdy, ale tylko z górki!
  • shp80 22.07.05, 00:47
    Gość portalu: andreas napisał(a):

    > moze musisz dociążyc rower?
    > Widziałem w sklepie rowerowym taki rower co waży 20 kg,
    > to taka nowinka do szalonej jazdy, ale tylko z górki!

    Nic nie da. Na motory sporo pętli też nie działa. Rozwiązaniem mogłyby być
    jakieś czujniki podczerwieni, czy bardziej czulsze pętle indukcyjne, chociaż
    nie wiem, czy ich wrażliwość da się lepiej ustawić..


    --
    Pozdro
    Tomek
    szczecin.rowery.org.pl
  • anutk_a 22.07.05, 08:46
    "rawda, jak bolesna robi się rzeczywistość, gdy człowiekowi zaczyna brakować
    czterech kółek? :-)"
    Nieprawda - mogę i na piechotkę :) Sęk tym, że znam sprawę z dugiej strony -
    dla kierowcy stanąć -żaden problem, natomiast dla pieszego 15 min czekania na
    kolejny tramwaj to jest masa straconego czasu (zwłaszcza,gdy ten się spieszy)
    Jako pieszego strrrrasznie mnie w....wia fakt, że każe mi się szukać luki w
    pędzących autach i przebieganie na czerwonym (Boże strzeż), a jako kierwcę
    irytuje fakt, że czekam jak kołek na czerwonym podczas gdy taki pieszy dawno
    jest w tramwaju - te śwaitła za przeproszeniem nikomu nie służą (chyba że są po
    to by denerwować ludzi) czy ktos czeka na wypadeK ?? za każdym razem mam
    wrażenie, że ten co zadecydował/ustawił czujnik zrobił to z perfidną
    złośliwością - za każdym raze mźle mu życzę. Hough
  • anutk_a 23.07.05, 10:29
    Naprawę nikomu więcej to nie przeszkadza??? no to może jednak jestem
    przewrażliwiona :/?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka