Dodaj do ulubionych

W obronie godności

15.09.05, 02:45
„Polityka nie jest czymś, czemu warto poświecić życie” stwierdził w 1990 r.
Włodzimierz Cimoszewicz. 15-lat późnej pokazał, że nie rzuca słów na wiatr.
------------------------
Trudno posądzać mnie o prowadzenia jakiejkolwiek kampanii na rzecz
Cimoszewicza. Jako konkurent do pałacu prezydenckiego – już nie występuje.
Podjął taką decyzję w proteście przeciwko brutalnej i negatywnej kampanii,
jaką rozpętano przeciwko niemu.
Kampanii z chwytami poniżej pasa, opartymi na metodach rodem z
najczarniejszych czasów w historii PRL, włączając w to nawet agenturę.
Zastosowano wobec Cimoszewicza metody iście bolszewickie.
Cynizm sytuacji polega na tym, że uczynili to ludzie, którzy korzenie mają
w „Solidarności” walczącej o Polskę demokratyczną i wolną od wszelkich
objawów owego bolszewizmu.
Wobec wiader pomyj wylewanych na głowę marszałka Cimoszewicza i w poczuciu
zwykłego,ludzkiego obowiązku - obrony godność człowieka, którego próbuje się
zmieszać z błotem - postanowiłem dać temu wyraz.
***
Bardzo cenię Włodzimierza Cimoszewicza i podziwiam.
Jest on przede wszystkim człowiekiem o wykształconej osobowości i świadom
tego. Szalenie inteligentny, konsekwentny i uporządkowany.
Być może jest w nim dużo chłodu, który wielu bierze za butę, a być może jest
z niego typ samotnika. Chyba jedno i drugie.
Jego zaangażowanie i poczucie odpowiedzialności za to, co robi, wyzwala duże
napięcia, mocno stresujące najbliższe otoczenie. Ale, jeśli ktoś go zna,
takich napięć uniknie.
Na pewno jest skłonny do kompromisów, ale nie za wszelką cenę i nie do
takich, które naruszałyby jego zasady.
Ci, co go znają bliżej wiedzą, że jest człowiekiem o bardzo dużej wrażliwości
moralnej, co cenię w nim szczególnie.
Cechy te wywołują w niektórych ludziach, zwłaszcza o przerostach ambicji czy
narcyzowatych - często poczucie niższości, co w efekcie buduje w nich niechęć
wobec Cimoszewicza, czasem nawet nastawienia agresywne.
Prof. Janusz Cepliński, psycholog społeczny uważa, a ja podzielam jego
opinię, że Cimoszewicz jest dużej klasy nowoczesnym, w wymiarze europejskim
politykiem. Ale jego prostolinijność i brak skłonności do gier zakulisowych,
niechęć do tego, co określają ludzie z jego bezpośredniego otoczenia –
okraszania ciepełkiem swoich działań – nie sprzyjają w nawiązywaniu kontaktów
typu „brat lata”.
Cimoszewicz należy do ludzi, którzy nie zabiegają o aplauz tanimi chwytami.
Nic nie robi pod publiczkę, nie kokietuje, choć niektórzy adwersarze, jak
tutaj na forum, nazywają go właśnie …”Kokietem”.
Ale Ci znają go najmniej. I sądzą po pozorach lub kierują się zwykłą
złośliwością.
Pamiętam jego słowa, bodajże wypowiedziane w 1991 roku „Gazecie Poznańskiej”:
Nie podporządkuję swego myślenia i programu żadnej partii, ani koncepcji
politycznej narzuconej czy zasugerowanej. Związanie się z lewicą wynika z
moich najbardziej osobistych przekonań.”
Słowa te niech będą mottem jego krytycznego nastawienia wobec niektórych
działań i postaw kolegów z SLD.
Bowiem Cimoszewicz miał odwagę, jak mało, kto - zło w lewicy nazywać złem i
to stojąc twarzą w twarz a nie za plecami czy pokątnie. A to nie nastawiało
ku niemu przychylnie wielu ludzi Sojuszu.
Żeby zrozumieć Cimoszewicza trzeba mieć też na uwadze, że prawie przez 8 lat
usiłowano go zniesławić w oczach opinii publicznej zrzutami o kłamstwo
lustracyjne, które zostały ostatecznie obalone pod koniec października 2000
r.
Ma Cimoszewicz też próby skaptowania go w 1980 r. przez służby specjalne
podczas pobytu na stypendium Fullbrighta w USA, jak dowiódł sąd lustracyjny –
zupełnie bezskutecznie.
Opisał to w swojej książce „Czas odwetu”(1993 r.)
Charakterystyczne dla Cimoszewicza jest motto tej książki:
„Kto przekreśla PRL, ten przekreśla cały swój życiorys. Anna Uchlig, 43
lata, psycholog na UW. Z PZPR wystąpiła po tragedii w „Wujku”. Zmarła we
wrześniu 1991 r. Nie wytrzymała nowych czasów. Jej i wszystkim, którzy mają
jeszcze odwagę pamiętać, ze zyli kiedyś w PRL i byli przekonani, ze żyją w
Polsce. W. Cimoszewicz”.
Na pytanie jednego z dziennikarzy:
- Gdzie jest granica, za którą walka o władzę zaczyna być bijem na śmierć i
życie, walką o władzę za wszelką cenę?
Cimoszewicz odpowiedział:
- Tę granicę wyznacza ludzka przywoitość.
---------------------
Pisząc ten tekst - piszę o przywoitości.
Obserwuj wątek
      • Gość: zona pijaka Re: W obronie godności IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.09.05, 07:50
        Ale... Nie wiem czy wiesz ze polityka na CAŁYM SWIECIE (od USA po Sudan), ma
        swój jednoznaczny wymiar - jest brudna. Jakbyś, gdziekolwiek ubierał ją w pawie
        piórka, puzdrował, spryskiwał wonnościami perfum kanału5 - i tak smód się
        niesie. Wiedzą o tym wszyscy babrający się w tym szambie. Idealisci, ludzie
        mający honor NIGDY nie pchają sie na salony. Polityka to WALKA o władze i
        pieniądze. A myslisz że i na naszym podwórku szczecińskim jest inaczej?
        Polityka szczecinska to też gó..., spójrz np na takiego Litwińskiego, cały jest
        w brązowych piegach.
        • Gość: K.F. Re: W obronie godności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 14:30
          Doskonale o tym wiem. Nie mam żądnych złudzeń co do polityki. Nie jestem aż
          takim idealistą.
          O Cimoszeiwczu napisałem to, co wiem na pewno. A nie domniemania.
          Wydaje mi się że znam jego wrażliwość. To trudna bardzo osobowość dla wielu.
          Mnie nie razi.
          Napisałem o bagażu doświadczeń Cimoszewicza i o tym, że w pewnym momencie każdy
          ma prawo powiedzenia - dość, nie chce być w tym bagnie.
          Dokonał pewnego wyboru.
          Jest mi przykto - że tak niewielu ludzi jest w stanie zrozumieć, że każdy
          człowiek, nawet druga osoba w państwie - ma suwerenne prawo decydowania o
          swoim życiu.
          Wielu oczekiwało od niego innyh zachowań, nie wyszedł im na przeciw. Ani
          zwolennikom, ani pzreciwnikom.
          Ma po prostu inny system wartośći. Być możę wierzył, a włąściwie na pewno tak -
          że w polityce można inaczej.
          Nie udało się. I to wszystko.
          To nie laurka, jak mniemają tutaj co niektórzy.
          Po prostu znam człowiek.
          Tyle - że ja ten system właśnie u niego cenię.
          Nie muszę dbać na forum o swoje dobre samopoczucie. Mam dobre.
          Ani też nie muszę się tłumaczyć się dlaczego lubię Cimoszewicza.
          Bo to jest zupełne niezależne od tego co tu się pod jego adresem wypisuje.
          Dla stwierdzających, że naruszył prawo polecałabym po prostu poczekanie na
          werdykty sędziów czy prokuratorów.
          Nawet jeśli ma to trwać latami.
          Bo latami udawadniał już, że agentem nie był.
          I udowodnił.
    • felix_edmundowicz Re: W obronie godności 15.09.05, 08:31
      laurka która zupełnie pomija udowodnione fakty z rzekomo profesjonalnego
      kierowania MSZ.
      Przykłady?
      Brak polityki wschodniej
      Ochłodzenie z Francją i Niemcami
      Bezkrytyczne poparcie USA
      Wprowadzenie wojsk do Iraku
      Skradzione dyski
      Skradzione pieniądze zarówno kurierom dyplomatycznym jak i z torebek
      Skradzione pieczątki
      Zatrudnianie albo zaburzonych osób,albo czlonków rodzin prominentów i znajomych
      Co do rzekomej próby zwerbowania przez FBI to ja bym się nie zastanowił czy to
      nie prowokacja sprawdzająca rodzimych służb.
      Co do wrażliwości moralnej .którą szczególnie cenisz -to jak się to ma do jego
      deklaracji że "nie widzę nikogo godnego tego urzędu",to myślę że się mylił ,tak
      jak mylił się -do czego przyznał się i on i Jaruzelski- w 1980 że to warchoły
      rozwalają Polskę.
      Jeśli ktoś nie należał do PZPR ,nie ekscytuje się PRL, nie wywyższa się - ten
      wedle tego rozumowania nie jest godny ubiegać się o mandat wyborców do
      sprawowania prezydentury.I to mimo że ma poparcie wielu wyborców.Czyż to nie
      pycha bądź niezrozumienie demokracji?Dziwnie brzmią te słowa.......
      Niemniej przyznaję z pełną świadomością że to człowiek nietuzinkowy i jak na
      standardy lewicowe człowiek przewyższający o klasę swoich współtowarzyszy.
      Uważam że popełnił błąd wycofując się z wyborów.
      Społeczeństwo składa się z ludzi o różnych poglądach politycznych, i w ramach
      demokracji ma prawo oddać głos na tych których akceptuje ,popiera bo uważają że
      wyraża najpełniej ich poglądy i aspiracje.Są to ludzie różnych poglądów.
      Nie uznanie ich prawa do oddania na siebie głosu,a jednocześnie zdawanie sobie
      sprawy że oni cię popierają ,a tak jest przecież w przypadku Cimoszewicza to w
      sumie sprawa bardzo nieprzyzwoita.Celnie zresztą powiedział to Jerzy Urban.
      Tak więc osamotnieni wyborcy jak mają się czuć ? porzuceni?
      Tak nie wygląda demokracja którą chciałoby się widzieć w naszym kraju.
      Ale nikt nie jest doskonały,nawet Cimoszewicz choć zadziwiająca jest w ludziach
      skłonność do bezkrytycznej idealizacji zwykłych ludzi z kręgu polityki.


    • Gość: Jazzek Re: W obronie godności IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 15.09.05, 09:47
      „Polityka nie jest czymś, czemu warto poświecić życie” stwierdził w 1990 r.
      Włodzimierz Cimoszewicz. 15-lat późnej pokazał, że nie rzuca słów na wiatr.

      No proszę, taki mądry był już wtedy, a aż 15 lat trwało, zanim ze swojej
      mądrości wyciągnął wnioski. 15 zmarnowanych lat! To nauka dla was, ludkowie
      mili - jeśli coś was brzydzi, do czegoś czujecie niechęć, trzymajcie się od
      tego z daleka. Nawet jeśli wam mówią, jacy to jesteście fajni i ile dobrego dla
      ludzi możecie zdziałać.

      Co do rzucania słów na wiatr... To wiosenne niby-odejście z polityki było
      właśnie takim rzucaniem. Zaangażowanie się w kampanię prezydencką było jeszcze
      gorsze, bo postapił wbrew swoim przekonaniom. Ostateczna rezygnacja pozostawiła
      na lodzie wielu ludzi, którzy mu zawierzyli. A słowa o rzekomo bolszewickich
      metodach są tu niewłaściwe. Taka jest polska polityka już od roku 1990 ("wojna
      na górze", pamiętacie?), a więc od roku, kiedy W.C. wypowiedział cytowane
      słowa. Wiedział, w jakim bagnie przebywa...
    • Gość: andreas a kto w obronie zawiedzionych wyborców??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 11:10
      Kurde pomysl, jak zostałby prezydentem!
      I przypomniałby sobie co mówił 15 lat temu...
      i spojrzał tak i powiedział, że ludzie są źli, naród nie dorósł,
      politycy obrzydliwi, dziennikarze napastliwi, a Putin (czy inny)
      go nie lubi...
      wziąłby swoje rzeczy i powiedział, ze on juz nie chce...
      bo on woli puszczyć sobie w Puszczy,
      a nie szarpać sie z złymi i niedobrymi ludźmi...
      i by sobie pojechał, bo by se zycia nie chciał marnować!!!!

        • Gość: andreas kurde IP: *.idea.pl 15.09.05, 14:51
          wiesz przeciez, że on wie wszystko o polityce i politykach!
          gdyby nie wiedział i nie zgadzał sie z tymi regułami gry,
          to odpadłby juz dawno jako młodzieniaszek
          na etapie Podstawowej Organizacji Partyjnej...!

          To nie wrazliwość, na pewno nie to było powowdem ucieczki!

          Jak by został, to bys ie dogadywał i robił to co robił przez ostatnie 15 lat!
          Czyli byłby politykiem i urzednikiem!
          Bo umie to robić, wie jak to sie robi i w czym sie babrze, dobrze wie!
    • Gość: suwak Re: W obronie o twarz.. IP: 217.153.6.* 15.09.05, 11:40
      .. tekst kurdefelka nie jest tekstem o 'godności' Cimoszewicza;- to tekst dla
      zachowania twarzy na forum - ale kurdefelka..
      ..napisane ładnie - kurdefelek to jednak dobry dziennikarz, potrafi pisać...
      "uczonym możesz nie być - przyzwoitym powinieneś"
      ...otóż kurdefelek przechodził daleko granice przyzwoitości w każdym tekście na
      forum w temacie Cimoszewicz. słowa,słowa - puste słowa które mozna bezmyslnie
      przyjąć, lub choć trochę się zastanowić...dziś to jego ból,jego kurdefelka
      problem. ..nie wciskaj zatem 'kitu', wierz sobie w kogo chcesz i jak chcesz bo
      dla mnie Cimoszewicz jest w całej tej sprawie 'pajacem',politycznym narcyzem'
      który uwierzył /jak wielu z pałacowo-sldowskiej 'elyty'/ w swoją wielkość i
      niezniszczalność, który stawia się poza prawem, egocentrykiem, przedstawiającym
      swoje prawdy jako obowiązujące wszystkich maluczkich.
      .. dla mnie nieważne jest że się wycofał;- kretyństwem jest tylko robienie z
      siebie ofiary. Dobrze wiedział że nie ma szans na wygraną i dobrze wie dlaczego.
      ...Kurde felek przecież nie jesteś 'pacynką napieralskim' przecież nie
      korzystasz z tekstów aktywu ZMP!!!
      ..powracając do faktów nie do bajek;- Cimoszewicz zataił swoje dochody mataczył
      w oświadczeniach i mataczył w zeznaniach. Jest poza wszelką watpliwością osobą
      którą należy poddać represjom skarbowym. ...zgodnie z ordynacją i kk..
      ..wykorzystywał wiedzę z zajmowanego stanowiska do osiągania korzyści
      majątkowych./wznowiono umorzone śledztwo,są nowe dokumenty których miał a nie
      ujawnił/
      .. już tylko to nie daje szans na wygraną.. jednym słowem ucieczka i czas na
      jakieś ruchy zabezpieczające własny tyłek i tylko to... można mówić o godności
      ale tylko mówić... krzywdę, a nawet wściekłość każdego z nas jest wielka jeśli
      na własnej skórze czujemy wybiórczość stosowania prawa lub nie, przez
      egzekutorów prawa, uzależnioną od osoby wg zasady: im mniejszy tym forma
      skuteczniejsza;- wybrańcom wszystko wolno - bezkarnie!...
      ..bredzę?? - własny przykład: miałem udziały w niewielkiej eksperckiej spółce z
      o.o. Po paru latach wycofałem się sprzedając za symboliczne 100 zł /wartość
      początkowa kilkadziesiąt razy większa/ z prozaicznych powodów - nieuczciwi
      wspólnicy, ryzyko, generowała straty... póżniej upadła...Wykazywałem w swoich
      pitach fakt posiadania udziałów i ew.dochody. tranzakcja sprzedaży udziałów
      miała miejsce w połowie roku 2002, zmieniono pit i wprowadzono odrębny pit13.
      Straciłem na tej spółce, nie miałem świadomości że ten pit13 wprowadzono.
      przypadkowa kontrola, ja głupi zapytałem wyjasniając inne kwestie, co się stało
      z rubryką o udziałach. I zaczęło się. Chcąc zamknąć sprawę poprosiłem o
      dobrowolną karę, zapłaciłem kikasdziesiąt razy więcej od należnej i myślałem że
      to koniec. .. skądże!! dostałem po miesiącu wezwanie sprawa karna.. nie będę
      opisywał zawiłości czasu poświęconego itp...summa summarum kosztował mnie ten
      niewątpliwy "błąd" ponad 20 tys zł!!!!
      Sam sobie strzeliłem gola bo wystarczyło mieć gębę na kłódkę i by się
      prawdopodobnie przedawniło...
      ... nie pcham się na urząd, Prezydentem RP nie będę..
      ..ile powinien zapłacić Cimoszewicz??? i gdzie tu godność kurdefelku???
      ..nie mierz miarką - równi i równiejsi!
      ...w końcu powinni 'oni' wszyscy zapłacić, nawet symbolicznie..
      Kurdefelku to takie wzorce moralne jak Cimoszewicz kreujesz?? Toż to czysta
      hipokryzja!!!
      " błądzenie i błąd jest przypisany nam wszystkim, bo jest rzeczą ludzką jego
      popełnienie, niewybaczlne jest utrwalone głupotą bładzenie i trwanie w błędzie"
      pozdr.
      • Gość: andreas Re: W obronie o twarz.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 11:50
        tak w pełni zgadzam sie z wywodem Suwaka!

        Ja w tym wątku nie poruszałem prawdziwej, moim zdaniem przyczyny ucieczki,
        bo Kurde odszedł troche w sfere wrazliwosci i tam chciałem operować.
        Tak nie jego wrazliwość, w która nie wątpię, ale która zahartowana latami
        latami politykowania i sektowania, a tam nie ma wrazliwych,
        bo Ci odpdadaja w etapie wstepnym Podstawowych Organizacji Partyjnych!
        To nie wrazliwość, a strach w obronie rodziny - sam to powiedział.
        Strach byc moze problemami córki i ziecia w Stanach
        spowodowanymi jego wypowiedziami o pozyczce!
        Ze Stanów nie mozna tak sobie wywieźć torby z dolarami!
      • kay36 Re: W obronie o twarz.. 15.09.05, 11:57
        wytłumaczyłeś mu jak dziecku, a ja no i tak mam wątpliwości, czy to zrozumie,
        że sam siebie oszukuje - indentyfikując się z nim.
        ....
        A tak z innej beczki, przyjrzyjcie sie bilborgom Cimoszewicza, czy jego
        portret nie jest podobny do portretu Kaczyńskiego, tak jadąc z daleka i
        przybliżając sie do bilbordu, z perspektywy zbliżenia.
      • xyz-xyz Re: W obronie o twarz.. 17.10.05, 16:44
        Drogi suwaku. Wyjasnij mi jedną rzecz. Skoro Cimoszewicz, tak jak piszesz,
        popelnił te straszne czyny, po co u licha ten cyrk z Jarucką???? Po co
        fałszowanie kwitów? Po co fałszywe zenania?? Po co to? Przecież wystarczyło, to
        wszystko co piszesz udowodnić... Drogi suwaku. Wyjaśnij mi jedną rzecz. Skoro
        Cimoszewicz, tak jak piszesz, popełnił te straszne czyny, po co u licha ten cyrk
        z Jarucką???? Po co fałszowanie kwitów? Po co fałszywe zeznania?? Nie ma
        najmniejszych wątpliwości, że Miodowicz z Brochwicz uknuli intrygę. Po co to?
        Przecież wystarczyło, to wszystko co piszesz udowodnić. Przecież, popełnił
        przestępstwa ponad wszelka wątpliwość. Skoro brak jest najmniejszej wątpliwości
        co do przestępstw Cimoszewicza, dlaczego posłużono się fałszerstwie? Nie rozumiem.
    • Gość: andreas to nie jest brutalna kampania IP: *.idea.pl 15.09.05, 16:32
      brutalna kampania jest na "zachodzie" dokad zmierzamy szybciutko...
      tam wyciaga sie gacie ze sperma na prezydenta!
      Do tej pory my i nasi wybrańcy przyzwyczajeni byli/są do spokojnej
      kampanii na układy i wejscia!
      Byli zawsze grzeczni i mili i nie wyciagało sie na nich ich grzeszków!

      Co nazywa sie brudna kampania - pokazanie ze facet nie umie wypełnic PITa,
      choc jest z wykształcenia politykiem i ma sztab doradców!
      Pokazanie, ze pozycza szmal od córki i robi biznesa i nie czuje,
      że powinien to zrobic zgodnie z prawem i opłacic podatki,
      bo kto mu podskoczy?
      To jest brudna kampania?
      Powtarzam, jak mu wyciagna stosunki pozamałżeńskie i sperme na majtkach
      przyjaciela, to wtedy bedzie brudna kampania!!!!
      • Gość: andreas Re: to nie jest brutalna kampania IP: *.idea.pl 15.09.05, 16:46
        o czyja godnośc tu chodzi?
        O godność prawnika, polityka, urzednika państwowego, które nie umie
        czy źle wypełnia PITy, nie robi legalnego transferu gotówki...
        Czy o godność nas, nas malutkich na których czai sie Izba Skarbowa
        i masa urzeników skarbowych i karze jak może!
        Nie wpisanie to kara i sprawa karna!
        O czyja godność chodzi?
        Gdyby ten człowiek pan Cimoszewicz sie nie wygadał przed komisja,
        to nikt by mu nic nie zrobił, choć zwracano mu uwage i wiedziano o błędzie!
        Moje dokumenty firmy sa wnikliwuie kontrolowane i sumiennie karane!
        O CZYJA GODNOŚĆ CHODZI?
        Naszą? czy jego?
        Moze to o jego bezkarność raczej chodzi, o jego ponadnormalność,
        o jego nietykalnośc i wszechwiedzę....
          • Gość: andreas Re: to nie jest brutalna kampania IP: *.idea.pl 15.09.05, 18:57
            nazwałem to pitami bo nie wiem jak to oświadczenie sie nazywa
            może SOM - sejmowe oswiadczenie majatkowe,
            takie samo składa w ministerstwie, gdzie pracował.
            Urząd Skarbowy - pisze wyraźnie - to czai sie na mnie i nas maluczkich!
            O tym pisze.
            Jeżeli ja składam oswiadczenie do urzedu (!) skarbowego i pomyle, to kara.
            A jezeli on składa oswidczenie do urzędu (!) - ministerstwo, sejm -
            i sie "pomyli" lub błędnie, to wszystko w porządku????
            To po co to pisza, jak moga se tam pisać co chca,
            a i tak zadnych konsekwencji z "pomyłki" nie ma i niczemu to nie słuzy???

            O tym pisze, że on w oswiadczeniach do urzedu to se moze pisać co chce,
            bo taki mądry i wie, że to obojetne co napisze!
            A ja w oswiadczeniach - składam tylko do urzedu podatkowego - to kara!!!

            Jak ja powiem w przypadku kontroli, że 100 tys przewiozłem
            jako pozyczka czy zapłatę od Niemca, to jak myslisz, jak zareaguje urzednik?

    • kay36 Re: oswiadczenie Borowskiego 15.09.05, 16:47
      Od początku uważałem, że start Włodzimierza Cimoszewicza był błędem
      politycznym. Nie gwarantował sukcesu - odbudowy uczciwej, wiarygodnej lewicy w
      Polsce. Wręcz utrudniał ten proces.

      Czas pokazał, że moja decyzja, by kontynuować kampanię była słuszna. Lewica ma
      swego kandydata. Kandydata zdeterminowanego w walce o polską rację stanu, o
      miejsce lewicy na polskiej scenie politycznej.

      Apeluję do wszystkich ludzi, którym drogie są takie wartości jak: uczciwość,
      równe szanse dla wszystkich, walka z patologiami życia publicznego, solidarność
      obywateli o poparcie!

      Jeszcze nie wszystko stracone!

      Zapraszam Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego do debaty. Wyborcy muszą zobaczyć
      prawdziwe różnice między kandydatami prawicy a kandydatem lewicy. Dotychczas
      nikt tych różnic wyborcom nie pokazał.

      Marek Borowski

    • hotcat01 Re: W obronie godności 15.09.05, 17:07
      W obronie godności - dobry tytuł choć niefortunnie wybrany. W obronie godności
      ludzi którzy przez lata cierpieli od systemu komunistycznego, w obronie godności
      tych którzy nie ośmielali się przynależeć do PZPR, w obronie godności tych
      którzy nie byli w stanie dostać mieszkania dlatego, ze nie należeli do partii, w
      obronie godności tych którym odmawiano prawa do pobierania nauk za granicą, w
      obronie godności tych którym odmawiano prawa do wyjazdu poza granice PRL-u,w
      obronie godności tych którzy nie wypoczywali na Kubie i Bułgarii, w obronie
      godności tych którzy chcieli godziwie żyć, w obronie godności tych którzy przez
      lata pozostali patriotami, w obronie godności tych którzy stracili dorobek
      swoich przodków, w obronie godności tych którzy wywalczyli dla nas wolność,w
      obronie Grzegorz Przemyka, Jerzego Popiełuszki, stoczniowców z trójmiasta,
      górników z Wujka, w obronie ich godności i wielu innych nie godzi się żeby
      Prezydentem został człowiek który uniemożliwi zakończenie związków postkomuchów
      z życiem gospodarczym RP, człowiek wywodzący się z PRL-owskiej ekipy, człowiek
      nieprzejrzysty, człowiek którego popierają skompromitowane dzisiejsze elity
      rządzące, arogant, cynik i "omyłkowiec".
      Ok, koniec "strumienia świadomości". Z innej beczki:
      wybory prezydenckie to nie wybory Miss piękności. To wybory przywódcy! Czy
      przywódca ma się zachowywać jak nadąsana baba ? Ma być liderem, gospodarzem,
      twardym lecz wrażliwym na ludzką krzywdę, autorytetem moralnym! Przywódca nie
      chowa głowy w piasek, jest konsekwentny, prawdomówny a przede wszystkim
      odpowiedzialny, przywódca nie może mieć słabej psychiki, przywódca musi wiedzieć
      jaki ma cel. Cimoszewicz nie pokazał, że dysponuje jakąkolwiek z tych cech,
      sorry, "brutalność" ( o ile o takowej można mówić ) tej kampanii to pesteczka w
      porównaniu z kampanią w USA, porównanie miej więcej takie jak pomiedzy Bushem a
      Kwasniewskim tak kolosalna róznica w formacie polityka jak i "brutalności"
      kampanii. W efekcie tych naprawdę brutalnych kampanii mają męża stanu a my ? :)
      "księcia Olka". Na szczęście nie będzie "barona von Cimoszewicza". Pozdrawiam
    • antyknajak-13 Re: W obronie realności i obiektywności 15.09.05, 17:18
      Nie przesądza to w niczym ale przypomnijmy sobie "etyczne" sztaby
      Mazowieckiego, Wałęsy i SDRP gdy w początku naszej demokracji startował
      Tymiński i wygrał z Mazowieckim. Podawano iż jest wariatem , bije zonę, ma dwie
      żony, jest masonem itd itd. Podawały wszystkie media , prasa , sztaby dziś
      etycznych polityków.
      Przypomnijmy sobie audycję-serial emitowaną za etycznych Prezesa Kwiatkowskiego
      i Premiera Millera (SLD) w telewizji publicznej o szpiegowstwie, korupcji braci
      Kaczyńskich.
      Pewnie, że przyzwoitość jest ważna ale stosujmy tę opinię albo wobec wszystkich
      albo uznajmy, że polityka to ring gdzie wyborca ma interes obejrzeć bardzo
      atrakcyjne i brutalne pojedynki aby zdecydować.
      Cimoszewicz zostawił swój sztab i zapewne nie opłacone rachunki
      sztabu.Przedłożył wlasne ego nad interes ludzi, którzy mu zaufali i partii ,
      która go poparła. To nie jest przywoca i dobrze, że się zdemaskował.
      A gdyby tak obraził się na Sejm i społeczeństwo podczas prezydentury i też
      sobie ot tak zrezygnował.
      Nie jest jak twierdzi SLD (cytuje dosłownie tych demagogów), że "jest to
      tragedia dla Polski i demokracji". Wielka bzdura . Czy to zrezygnuje
      Cimoszewicz, czy Kaczyński czy Tusk to żadna kategoria tragedii dla kraju.
      • Gość: K.F. Re: W obronie realności i obiektywności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 18:35
        Antyknajak - dlaczego publicznie sugerujesz, że Cimoszewicz pozostawił
        niezapłacone rachunki za kampanię wyborczą i z góry zakładasz, że Cimoszewicz
        to oszust albo złodziej?
        Co Cię upoważnia do szkalowania tego człowieka?! Do naruszania jego czci i
        dobrego imienia, nie wiesz, że jest to czyn objęty restrykcjami Kodeksu Karnego
        (art.24).
        Takimi sugestiami naruszasz jego godność i przekraczasz granice przyzwoitości
        unzwane przynajmniej na noiwie etyki chrześcijańskiej.
        Czyżbyś tego nie rozumiał?
        • antyknajak-13 Re: W obronie realności i obiektywności 15.09.05, 18:46
          Gość portalu: K.F. napisał(a):

          > Antyknajak - dlaczego publicznie sugerujesz, że Cimoszewicz pozostawił
          > niezapłacone rachunki za kampanię wyborczą i z góry zakładasz, że Cimoszewicz
          > to oszust albo złodziej?
          Mylisz pojęcia albo wyjątkowo ukrycie żartujesz czy ironizujesz, KFie. Nigdzie
          tego nie napisałem. Nie używam raczej takich okresleń. Mowa jest o czymś
          zupełnie innym.
          Weżmy to w ten sposób, że jest rozkręcony biznes , wykreowany przez menadżera
          Jana Kowalskiego-Nowaka oparty na jego pomysle i idzie on (ten biznes) nieżle i
          raptownie w trakcie projektu inwestycyjnego inicjator, bohater, moderator
          przedsięwzięcia z powodu słabej wytrzymałości psychicznej porzuca
          przedsięwzięcie. To nie oszustwo tylko w takiej sytuacji inwestorzy, banki
          wstrzymują finansowanie i rachunki pozostają w części niezapłacone. To normalne
          w takiej sytuacji
        • sid15 Cimoszko,bohaterem romantycznym K.F. 15.09.05, 18:49
          Kurde F. jeżeli kreujesz się na prawdziwego obrońcę ludzkiej godności,to
          doprawdy nie rozumiem dlaczego uparłeś sie bronić człowieka,który z godnością
          ma niewiele wspólnego i którego bronić wcale nie trzeba.Jesteś typowym
          demagogiem,który najwyższe wartości ludzkie miesza do brudnego świata polityki
          i uważam,że jest to co najmniej nieetyczne.Przestań już odstawiać te gorzkie
          żale nad swoim mentalnym guru i nie ośmieszaj się,bo tylko wzruszasz naiwne
          panienki tego forum.Tem bajer jest dobry w zaciszu kawiarni,już ci
          pisałem.Egzaltowana tyrada jest w tym przypadku nie na miejscu,a dlaczego,to
          już ci wcześniej moi przedmówcy napisali,ale do ciebie i tak nie docierają
          rzeczowe argumenty.Taka rozmowa to i tak sikanie po szkle.
          • e.beata Re: Cimoszko,bohaterem romantycznym K.F. 15.09.05, 21:39
            >bo tylko wzruszasz naiwne panienki tego forum.

            Mnie nie wzrusza.
            Ale zaczął już porządnie wkurzać.
            Zachowuje się jak roztrzęsiona baba, a nie facet.
            U mnie w każdym razie stracił wcześniej nabytą sympatię.
            Nie lubię miękkich.
            • sid15 e.beata 15.09.05, 22:33
              Nie ciebie Beato miałem na myśli.Ale niektóre dziewczątka piejące po wywodach
              K.F. są naprawdę żałosne.W każdym razie przepraszam,jeśli mnie opacznie
              zrozumiałaś.
              • e.beata Re: e.beata 15.09.05, 22:45
                W porządku.
                Przecież się nie gniewam ;-)))))))
                Choć często się wzruszam, to aż się wzruszam, że mnie nijak wzruszające teksty
                felka nie wzruszają, a wręcz przeciwnie ku agresji kierują.
                Aż się wystraszyłam, że mnię wrażliwość człowiecza zanikła.
                • Gość: K.F. Re: e.beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 01:03
                  Przykro mi, że moje teksty wyzwralają w Tobie agresję Beatko. Naprawdę.
                  Ale ta agresja tkwi ... w Tobie, a nie we mnie.
                  Ta agresja jest częścią Twojej psychiki i to niejako Twój problem co z nią
                  zrobisz i jak ukierujesz.
                  Zastanów się - dlaczego tak się dzieje.
                  Dlaczego ta agresja niszczy Ci psychikę, co jest jej powodem?
                  Jesteś niezadowolona, że lubię i cenię Cimoszewicza?
                  Wkurza Cię to, ze mam inne na niego spojrzenie niż Ty, że nie podzielam na jego
                  temat Twoich opinii?
                  Ale dlaczego? Dlaczego to Cię aż tak denerwuje?...
                  • e.beata Re: e.beata 16.09.05, 12:54
                    Wiesz co KF, podejrzewam, że alboś jeszcze nie wytrzeźwiał, albo twoje
                    poprzednie teksty kto inny pisał.
                    No jakby ci normalnie inteligencja odpłynęła.

                    Czy ja Tobie zarzucam, skarżę sie, że twoje posty ostatnio mi się nie podobają.
                    Naprawdę mnie to wielce nie obchodzi i nie padam z rozpaczy. Po prostu mówię co
                    czuję. Czasem kobieta tak ma ;-)

                    Doskonale wiem, że moje uczucia tkwią we mnie. Tak na ogół jest na tym
                    świecie ;-) od nas zależy jak odbieramy sygnały otoczenia.
                    Z tą agresją nie muszę nic robić ani jej ukierunkowywać, jest szczątkowa.
                    Na pewno nie szkodzi mi ani otoczeniu, a więc spoko ;-)
                    Na pewno nie niszczy mi psychiki ;-))))))) Ale dzięki za troskę.

                    > Jesteś niezadowolona, że lubię i cenię Cimoszewicza?
                    > Wkurza Cię to, ze mam inne na niego spojrzenie niż Ty, że nie podzielam na
                    jego temat Twoich opinii? Ale dlaczego? Dlaczego to Cię aż tak denerwuje?...

                    Po pierwsze nie "aż tak denerwuje". Nie pochlebiaj sobie.
                    Jakbyś był uważniejszy i spostrzegawczy i właściwe wnioski wyciągał, to byś
                    takich bzdur nie pisał.
                    Nie obchodzi mnie kogo lubisz, kochasz i jakie masz poglądy polityczne.
                    Odnosiłam się do twojego zachowania. Które mężczyźnie nie przystoi.
                    A jak nie rozumiesz nadal o co chodzi, to jeszcze raz poczytaj powolutku wątki
                    które się do tych tematów odnoszą. Nie ma ich dużo. Jak odrzucisz od siebie
                    mysl, że cię atakują, to rozwiązanie w wypowiedziach moich i forumowiczów
                    znajdziesz.



                    • hotcat01 Re: e.beata 16.09.05, 13:53
                      Felek jak sądze jest kobietą co może tłumaczyć takie zachowania :). Dodam, że
                      jest też ekspertem w wielu dziedzinach i niezłym dziennikarzem, niestety z
                      wypaczonymi przez PRL poglądami na życie. Pewnie występuje pod meskim
                      pseudonimem z uwagi na wyobrazenie, że kobiety w naszym kraju są lekceważone i z
                      ich zdaniem nie należy sie liczyć.Po części ma rację, w wielu środowiskach
                      kobieta jest traktowana prawie jak w krajach muzułmańskich. Prawda Fela ? :)
                      Pozdrawiam. Mimo wszystko z wyrazami uznania dla wiedzy jaką posiada. Czasami
                      lepiej wiedzieć mniej niż więcej dla swojego komfortu psychicznego :)
                      Ciekawe czy się mylę? Ojciec pływał?
                      • Gość: K.F. Re: e.beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:22
                        Sorry, że moje wypaczone przez PRL poglądy niesą zbieżne z Twomi. Ale nie muszą
                        być dzięki Bogu.
                        Ale wolę moje niż innych z mego pokolenia, także wychowanych w PRL. To kilka
                        milionów ludzi w Polsce w wieku 40 lat i wiecej.
                        ***&
                        Tu jest forum, świat wirtualny - zatem nie mam zamiaru zastanawiać się nad
                        płcią i zawodem kurde Felka.
                        Fakt - wiedza jest czasem trudna, ale gdybym miał wybór wiedza czy niewiedza -
                        wybrałbym nadal - wiedzę, mimo,że czasem pozbawia komfortu psychicznego.
                        ***
                        Czyj ojciec miałby pływać - kurde Felka?
                        Ojcem "kurde Felka" ...jest kurde Felek i pewien szef portu w Trójmieście,
                        który z "kurde.Felka" zrobił sobie przekleństwo i przerywnik. Zamiast q..y!
                        • hotcat01 Re: e.beata 16.09.05, 16:29
                          Akurat tak się skłąda, że to wiele tłumaczy, skąd ta zaciekła obrona WC, jak tez
                          to skąd taka rozpacz po wycofaniu się Cimocha.
                          A tak na marginesie to wydaje mi się, że przez całe twoje peerelowskie życie
                          byłaś pod parasolem ochronnym i nie poznałaś smaku biedy i poniżenia, dlatego
                          ośmielasz sie jeszcze bronić ten system, który ja akurat i moi bliscy oglądałem
                          z innej perspektywy.Oczywiście nie namawiam do zmiany poglądów bo i po co.
                          Stracone pokolenie. Ciesze się, że ja w dorosłość wkraczałem już w miarę wolnym
                          kraju i w końcu po latach mogłem sobie kupić czekoladę i coca - colę :) którą w
                          tym cudownym systemie oglądałem jedynie przez szybę Pewexu czy Baltony. Banalne,
                          prawda ? Moi koledzy, synowie prominentów peerelowskich, też sobie chwalą ten
                          system. Wtedy było łatwiej ale tylko im.
                          -forum, świat wirtualny, nie przeszkadza być sobą
                          • Gość: K.F. Re: e.beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 17:18
                            Mało wiesz.
                            ***
                            Nie miałem żadnego parasola ochronnego.
                            Rodzice się rozeszli, jak mama wyszła ze stalinowskiego więzienia, alimenty nie
                            były wysokie, matka pracowała, jadłem w stołówkach. Czekolady z Baltony nie
                            miałem.
                            Znam smak głodu, poniżenia, wyczekiwania na widzenie z matką pod ciężkimi
                            kobiecymi więzieniami w Polsce.
                            Po studium pomaturalnym musiałem iść do pracy by pomagać w utrzymaniu domu i
                            rodzinie. Dalej studiowałem zaocznie.
                            Dzięki Bogu, że wtedy - za darmo, choć i tak trzeba było na te studia nieco
                            zarobić.
                            Potem, by się utrzymać po śmierci matki pracowałem na 1 1/2 etatu.
                            Nie uważam siebie za stracone pokolenie.
                            Pracowałem uczciwie, miałem szczęśliwy, choć wcale nie bogaty dom, studia
                            wspominam bardzo miło.
                            Mam dorobek, nazwisko i niepodważalne umiejętności w swojej dziedzinie, kilka
                            prestiżowych nagród.
                            W niczym nie żałuję tego co przeżylem, choć były w moim życiu dramaty. W życiu
                            nikt mi nic nie dał za darmo. Na wszystko musiałem sam zapracować. I to bardzo
                            cięzko.
                            ***
                            Dlaczego sądzisz, że "rozpaczam" po wycofaniu się Cimoszewicza.
                            Przecież wyraźnie napisałem, że jest mi przykro, ale rozumiem jego decyzją.
                            Zrozumieć, to znaczy się z nią zgodzić, tolerować wybór Cimoszewicza.
                            Gdzie tu więc miejsce - na rozpacz?

                            • hotcat01 Re: e.beata 16.09.05, 20:29
                              tym bardziej mnie to dziwi i zupełnie nie rozumiem, skoro doznałaś takich
                              upokorzeń od tego systemu, to znaczy, że ten system później Ci je
                              zrekompensował, korzyści przewyższyły koszty, inaczej nie mogę sobie tego
                              tłumaczyć. Skoro większość życia uczyłaś się, tworzyłaś i pracowałaś w
                              socjaliźmie to pewnie trudno Ci się było przestawić na normalność, czym
                              skorupka.... itd. I tak już pozostało. Nie chcesz zrozumieć, że kredyt
                              zaciągnięty na m.in. twoje "gratisowe" wykształcenie spłacamy do dzisiaj. O
                              rozpaczy wg mnie świadczy ton, styl, długość, ilość twoich wypowiedzi na ten
                              temat. Koniec, może w końcu mamy szansę po raz pierwszy zdecydowanie odciąć się
                              od przeszłości.
                              • Gość: K.F. Re: e.beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 00:33
                                Żle sobie tłumaczysz, typowo w stylu ...minionej epoki. Wg Ciebie nie mogę mieć
                                innego zdania, a jeśłi mam, to dlatego, ze zostałem "czymś tam kupiony".
                                Obawiam się,że tkwisz w socjaliźmie znacznie głębiej niż ja. Przede wszystkim -
                                mentalnie.
                                Bo ja z socjalizmu mam dwie rzeczy:
                                1. Swoją przeszłość do 1989 roku. I jej nie zmienię, nawet gdybym chodził na
                                zresach. Z prozaicznego powodu - czas się nie cofa a ja życiorysu nie mam
                                zamiaru fałszować.
                                2. Skłonność ku poglądom centrolewicowym.
                                Ale moje wybory są świadome, wiem dlaczego mnie te a nie inne kierunki
                                polityczne interesują.
                                O jednym zapominasz - że urodziłem się na Zachodzie, wychowywalem się w domu
                                klasycznego angielskiego konserwatysty, a tradycje rodzinne są wysoce
                                patriotycznie, polskie.
                                Styl i długość napisanego tesktu - świadczy o mej rozpaczy?
                                Człowieku, nie jestem z serii tabliodalnych inteligentów, serwująacych
                                półsłowko i wszystko wiadomo, a właściwie nic nie widomo, bo to gra słówek i
                                nic więcej. Nie żyję na poziomie komiksów.
                                Jestem klasycznym wyrobnikiem pióra i z pisania przede wszystkim żyję.
                                Z natury rzeczy analizy, zwlaszcza ekonomiczne nie są jednozdaniowe.
                                Sorry,
                                ale nie bardzo pasuję do tego nakreślonego przez Ciebie schematu.
                                PS.Nie łudź się, że kiedykolwiek odetniesz się od swojej przeszłości. Każdy
                                ludzki zarodek jest przekrojem całej historii ludzkości, od zarania dziejów.
                                Nic w naturze nie traci ze swej przeszłośći.
                                I ty nie będziesz żadnym wyjątkiem.
                                Możesz tylko starać się zapomnieć i nie powtarzać błędów. Możesz udawać, żeś
                                się narodził w 1989r, że nie masz żadnej rodziny. Możesz sobie sfałszowac cały
                                życiorys i cierpieć na chroniczną amnezję - ale sam od siebie - nie uciekniesz.
                    • kay36 Re: e.beata spoko, to tylko jakiś KF, a nie 16.09.05, 14:11
                      kurde.felek.
                      ....
                      A złość to nie wstyd czuc i jest to naturalne, a nie naganne.
                      ...
                      KF, czy jak jego zwą nie potrafi odróżnic intymności, wartości, polityki. Nie
                      tylko ja tak sądzę, ale wiele osób tutejszego forum, a jeszcze literaturka jest
                      przez niego źle dobierana. Bo od narcyzmu był Freud itd, Maler, itd,
                      Pospiszyl, a nie Dąbrowski. On inną miał teorie w czym innym się specjalizował.
                      a może Kozielecki by mu sie przydał do poduszki.
                      ..
                      KF jest podobny do ekshibicjonisty - tj.ujawnia przed ogółem sprawy intymne i
                      zbytnio się wywnętrznia. A później wrzeszy to są moje sprawy intymne i nic do
                      tego. Jeżeli to on. ja jestem od niedawna na tym forum i nie wiem czy te dwa
                      niki to rozdwojenie jaźni, bo nie są ze soba spójne. Trudno nie spostrzec, że
                      kłamie pisząc o sobie, o swym rodowodzie. Kiedyś tabliczka Jasia Papugi na
                      budynku nie wisiała, co ja zrobię, że mieszkam tam blisko. A i Cierszewo to
                      siedziba rodowa jakiegoś biskupa, a nie jego. Ach może ten KF jest moim
                      sąsiadem za ściany co ma "yorka z kokardką". W sumie biedny facet, bo ma tak
                      mało przyjaciół do wywnętrzniania się i znalazł sobie forum, choć nie pamięta
                      swoich deklarcji, bo forum dla niego jest jak narkotyk.
                      ... lub jest leniwy i brak mu odwagi, aby zalogować sie tak do końca i wziąść
                      na siebie odpowiedzialność za słowo..
                      .. sorki trochę zagalopowałem się, bo to forum i wszystkie chwyty dozwolone.
                      ..
                      ale po co w takim razie pisze o wartościach

                      A teraz z innej beczki, chłopcy z PO przesadzili uwalniając żubra od
                      Cimoszewicza
                    • Gość: K.F. Re: e.beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 22:39
                      Droga Beatko, to przecież nie mnie atakują w tym wątku, ale Cimoszewicza.
                      Mnie się przy okazji nieco obrywa bo ośmielam się wyłamywać z ogólnego
                      opluwania faceta i na dodatek go lubię.
                      Ale nie czuję sie w żadnej mierze atakowany.
                      Nie bardzo też rozumiem - gdzie te bzury, o których piszę.
                      Jeżeli cokolwiek mnie dziwi - to to, że tak wiele osób usiłuje wejść mi pod
                      czaszkę i wyrokować co ja myślę. Tak się składa, że poza mną - nikt tego nie
                      wie.
                      Inni dla odmiany - autorytatywnie wyrokują co ja czuję!
                      Przykro mi, ale są w błedzie.
                      Radziłabym nie oceniać mnie przez pryzat siebie i swoich doświadczeń, bo to
                      raczej zgubna metoda i wiedzie do nikąd. Ludzie się róznią w przeżywaniu i
                      akcentowaniu werbalnym swoich emocji.
                      Pozdrawiam
                      • e.beata Re: e.beata 17.09.05, 23:05
                        Cimoszewicza atakuja, bo temat im podchodzi.
                        Tobie się obrywa nie za to że go lubisz.
                        Tyle osób, tobie to stara się wytłumaczyć a ty ciągle swoje, jak nakręcony.
                        Nie wiem dlaczego nie potrafisz pojąć czegoś tak prostego - krytykujemy
                        (przynajmniej ja) Twoje zachowanie nie poglądy.

                        >> Jeżeli cokolwiek mnie dziwi - to to, że tak wiele osób usiłuje wejść mi pod
                        > czaszkę i wyrokować co ja myślę. Tak się składa, że poza mną - nikt tego nie
                        > wie.

                        Nie jesteś więc na forum szczery??
                        Grasz kogoś innego??
                        Po co? Jaki masz w tym cel?

                        >> Inni dla odmiany - autorytatywnie wyrokują co ja czuję!

                        To chyba ludzkie prawda?
                        Dzięki Bogu, że potrafimy odczytać uczucia innego człowieka.

                        >> Ludzie się róznią w przeżywaniu i akcentowaniu werbalnym swoich emocji.

                        OK. przeżywaj jak chcesz.
                        Ale pogódź się z tym, że forma twojego przeżywania nie musi wzniecać aplauzu,
                        że może się nie podobać. I jz. ktoś wyraża swoje zdanie na ten temat, to
                        przyjmij je do wiadomości. Nic więcej. Nie udowadniaj rozmówcy, że się myli, że
                        nie wie co czuje ;-)))stosuj jedną miarkę do wszystkich ;-)



                        • kurde.felek Re: e.beata 17.09.05, 23:33
                          Beato, nadal się nie rozumiemy.
                          Nie podoba się Wam moje zachowanie - czyli co? To, że manifestuje swoją
                          sympatięe do Cimoszewicza, tak?
                          Czy mam rozumieć, że na Forum akceptowane jest opluwanie Cimoszewicza, a a
                          każde inne odbieranie Cimoszewicza - już nie?
                          Wybacz - ale mam takie samo prawo do wyrażania swoich poglądów, jak wszyscy. A
                          że są one inne? Nie muszą być take same jak twoje Beato.
                          ***
                          Niestety - nadal twierdzę, że moich myśli, poza tym co wyartykuuję - nie znasz.
                          Nie masz takiej fizycznej możliwości.
                          A ja na pewno nie ejstem eshibicjonistą i nie obnażam się ze wszystkim.
                          Staram sie w swoich opiiach byc autentyczny, ale powiadam - możesz oceniać moje
                          wypowiedzi, coś tam wnioskować, wyrabiać sobie pogląd i tylko tyle.
                          Dopóki moja myśl nie zostanie ujawniona czy to werbalnie, czy to gestem czy też
                          np. jakąś artystyczna kreacją - nigdy jej nie poznasz.
                          ***
                          To samo odnosi się do uczuć.
                          Możesz je oceniać wyłącznie po tym co napiszę. Po niczym innym - a to obraz
                          nader skromny. Nie widzisz mego spojrzenia, uśmiechu, łzy. Nie jesteś w stanie
                          zaobserwować napięcia np. kolorem skóry, grymasem ust, tikiem nerwowym czy
                          gestami.
                          Jesteś zdana wyłącznie na to co sam uznam za stosowne Ci okazać, czy
                          komukolwiek innemu - swoim tekstem. I to wystukanym na kalwiaturze, nieco
                          ułomnej wiec nawet literówki nie swiadczą np. o zdenerwowaniu. Co najwyżej, że
                          szybciej myśle niż piszę.
                          ***
                          Sorry, nie wymagaj bym stosował jedną miarę do wszystkich. To byłaby zbrodnia.
                          Każdy człowiek jest inny i najuczciwiej jest mierzyć go wyłącznie jego wasną
                          miarą.
                          Pozdrawiam
                          :)))
                          PS. Nie wiem co Ty czujesz, ale na pewno wiem co ja czuję!
                          • kay36 Re: e.beata 17.09.05, 23:40
                            emocje sa w tym co piszesz, tylko niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy. To
                            nie są tylko puste słowa, oj felku felku. A dysonans poznawczy, czasami ludzie
                            boja się swoich uczuć, to też wolą sie oszukiwać, tak jak Ty czasami to czynisz.
                            • Gość: K.F. Re: e.beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 01:20
                              Zapominasz o jednym - że jestem wyrobnikiem pióra i budowanie emocji słowami
                              jest jedną z moich zawodowych umiejętności.
                              Nie zawsze ładunek napiecia zawartego w tekście musi odzwierciedlać moje własne
                              emocje.
                              Dla budowania odpowiedniego napięcia - wystarczy przestawić zaimki, użyć
                              stosownych imiesłowów czy przymiotnika.
                              Napięcie zaś buduje się w teksie tak, by treść którą chcę przekazać - dotarła
                              do czytelnika i wywowałą pożądany skutek.
                              Np. żeby na niego, tj na tekst zwrócono uwagę.
                              Przecież jak rozmawiasz - to rozkladasz akcenty, modulujesz głos, na coś
                              kładziesz nacisk, coś mówisz tylko półsłówkiem lub szeptem. Dodajesz jakis
                              gest, uśmiech czy grymas. A wszystko po to by Cię odbiorca dobrze zrozumiał.
                              • kay36 Re: e.beata 18.09.05, 01:24
                                wierz tak jak u Andersena, aby zrozumieć u wyrobnika pióra emocje zamierzone i
                                niezamierzone trzeba miec wiedzę, a tutaj wyszła Ci manipulacja czytelnikiem i
                                kontrola.
          • Gość: do Sida 15 Re: Cimoszko,bohaterem romantycznym K.F. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 00:37
            Nie myl egzaltacji z portretem psychologicznym człowieka.
            Dla mnie Cimoszewicz nie jest demagogiem i inaczej go oceniam niż Ty. Ale to
            jest jakby sprawa naszych ocen i tyle. Nie muszą byc zbieżne.
            Nie odsatwiam żadnych gorzkich żalów. Niby z jakiego powodu?
            Staram się pokazać, że człowiek ma prawo do decyzji i to wszystko. Decyzji,
            które nie muszą Ci się podobać. Czy to takie dziwne?
            W moich opiniach nie ma egzaltacji, przecież pisze o trudnej osobowości
            Cimoszewicza i nie zmuszam nikogo by go kochał i podziwiał.
            Raczej - by starał się zrozumieć.
            Czy mam nie lubić Cimoszewicza tylko dlatego ,że go Ty nie lubisz albo kilkoro
            innych ludzi?
            Nie możesz przyjać do wiadomości, że go lubie bez względu na to co Ty o nim
            myślisz czy parę innych osób z tego forum.
            Chyba nie masz zamiaru mi dyktowac kogo mam libić a kogo nie!
            Oczywiście, że nasza rozmowa na temat Cimoszewicza między nami to sikanie po
            scianie. Z tym się akurat zgadzam.
            • Gość: andreas Re: Cimoszko,bohaterem romantycznym K.F. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 00:50
              troche sie wpycham miedzy Wasze olewanie sciany, ale...
              ja tez lubie Cimoszewicza, co w ogóle nie utrudnia mi ani rozumienie
              na mój sposób - bo inaczej nie umie chyba nikt, zawsze na swój sposób -
              rozumienie jego postepowania i dlatego go lubie....
              Wiem, ze jest inteligentny, troche cwaniakuje...
              nawet czasami prawie sie z nim zgadzam!

              Lubienie tu nie ma nic do rzeczy!

              Złodziej któren ukradł komus radio z auta albo auto
              tez moze byc miły i lubiany!
              Ba moze go znamy i bardzo lubimy...
              szczególnie gdy od niego cos okazyjnie kypujemy, zawsze spusci z ceny!

              Ale lubienie nie może przesłaniać ujrzenia prawdziwych przesłanek działania
              czy tez raczej logicznego działania tu obrabianego aktualnie pana C.

              Powiem tak ze wszystkich kandydatów jego lubie najbardziej...
              i dlatego moze chyba jego postepowanie jest dla mnie najbardziej czytelne.

              Policjanci co wlepiali mi mandaty tez zawsze byli mili i chyba mnie lubili!
              Pan z PIPy jak mi wlepiał mandat tosmy nawet sie zaprzyjaźnili...

              Do decyzji człowiek kazdy ma prawo i do swojego zdania!
              Ale inni tez maja prawo go ocenic - szczególnie, że sam sie wystawiał do oceny!

              A oceny kazdy moze wystawiac inną ... nie każda modelka budzi nasz podziw!
    • 0rhplus Za przeproszeniem: beton jesteś Felek, beton! 16.09.05, 14:09
      Piękny, długi i niestety pozbawiny sensu post; zupełnie jak popisy oratorskie
      Fidela Castro.
      Zrozum chłopie, że stara komuna w Polsce, nazywająca siebie niewiedzieć czemu
      lewicą, dogorywa, dopala się.
      Jeśli faktycznie dobrze im życzysz, nie pisz pierdół i nie głosuj na lewicę.
      Tylko polityczny niebyt może pomóc tej formacji. Obecny beton partyjny się
      wykruszy i być może dzisiejsza młodzież (czytaj: nastolatkowie) o poglądach
      lewicujących, kidyś położą podawliny pod prawdziwą lewicę.
      Czego życzę Tobie i sobie.

      --
      Pozdrawiam:
      0RhPlus
      "Nie codziennie jest niedziela..."
      • Gość: K.F. Re: Za przeproszeniem: beton jesteś Felek, beton! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:28
        Mnie to w niczym nie przeszkadza. Tj Twoja opinia o mnie. Mogę być dla Ciebie
        betonem.
        Przy okazji.
        Muszę Cię cholernie rozczarować - bo mam zamiar głosować na pewną posłankę z
        SLD, którą nawet ludzie z prawicy cholernie szanują.
        Za wiedzę, kompetencje, uczciwość, zaangażowanie w sprawy regionu, aktywność
        poselską. itp.
        Dla orientacji - skończyła prawo na UJ.
        I ku Twojej rozpaczy - takze urodziła się w PRL-u, studiowała w PRL, wyszała za
        maż w PRL-u i nigdy nie wpadła na pomysł by ten czas nazywać straconym.
        Lubię ja i to bardzo. Nawet się z nią przyjaźnię.
        • blackexit SLD kurde znowu SLD 16.09.05, 17:44
          Gość portalu: K.F. napisał(a):


          > Muszę Cię cholernie rozczarować - bo mam zamiar głosować na pewną posłankę z
          > SLD, którą nawet ludzie z prawicy cholernie szanują.
          > Za wiedzę, kompetencje, uczciwość, zaangażowanie w sprawy regionu, aktywność
          > poselską. itp.

          myslisz ze kogos to zaskauje. bedziesz glosowac na sld nawet jak zostana tam 3 osoby oczywiscie niezwykle kompetnetne i uczyciwe jak miler i ciomoszka razem wzieci. caly ten ok 10 proc beton bedzie glosowal na sld. zawsze.
          pozdrawiam black

          --
          www.hospicjum.waw.pl/
          *********
          w pogoni za rozumem
            • blackexit Re: SLD kurde znowu SLD 16.09.05, 17:55
              Gość portalu: K.F. napisał(a):

              > Blacky
              > Wskaż mi bardziej kompetentną osobę od posłanki Elżbiety Pieli Mielczarek(SLD),
              >
              > prawniczki po Uniwersytecie Jagiellońskim, znającej się legislaturze dot.
              > gospodarki morskiej i transportu - to zagłosuję na nią.

              przeanzlizuj sobie jej glosowania dotyczczasowe. bycie w sitwie milera czarzastego jakubowskiej jarzembowskiego pastusiaka jaskierni peczaka itd to dyskwalifikacja zawsze szla sobie raczka w raczke. a co do transpotru itd zdaje sie ze to rzad pani mielczarek uwalil s-3. pozdrawiam black


              --
              www.hospicjum.waw.pl/
              *********
              w pogoni za rozumem
              • Gość: K.F. Re: SLD kurde znowu SLD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 18:04
                Jeśli chodzi o głosowania w Sejmie - znam je, interpelacje w sprawie S-3 -
                także i walkę pani poseł o tę drogę - również.
                ***
                Rząd pani Mielczarek? - mianowicie jaki, to ona była premierem wg Ciebie Blacky?
                Poza tym tak na marginesie - rzą nie uwalił drogi S-3. Jak na narazie Buzkowego
                rozporządzenia z 2001 r. o sieci dróg w Polsce nikt nie zmienił. We wszystkich
                planach istnieje, prace nad nowym odcinkiem tej drogi trwają, obwodnica
                Gorzeowa na jej przebiegu - jest w budowie. Gołym okiem widać co tam się robi.
                ***
                Nie odpowiedziałeś na moje pytanie - wskaż mi osobę równie kompetentną.
                Oczekuję na kandydatury.
                  • kurde.felek Re: SLD kurde znowu SLD 17.09.05, 10:52
                    Key - żarty sobie chyba stroisz!
                    Jak ja ogłosiłem że popieram Cimoszewicza - to wiadro pomyj poszło. Jak
                    napisałem, że cenię Pielę-Mielczarek - to zaraz, że jestem komuch,
                    niereformowalny facet, mam spaczony przez PRL ogląd Polski i świata itp.
                    I Ty masz mi po tym wszytkim czelność proponować - "nie licytuj się kto lepszy
                    według ciebie, uszanuj wybór innych, bez przemocy" ?
                    Człowieku - zacznij od siebie. Szanuj moje wybory. Nie obrzucaj mnie
                    wyzwiskami.
                    Dlaczego mam nie licytować kto jest lepszy?
                    Jeśli uważam, że Piela-Mielczarek jest lepsza od Litwińskiego - to chyba
                    powinieniem to jakoś udowodnić. Na tym polega m.in. kampania wyborcza.
                    Nie na opluwaniu - ale konkretnej dyskusji o przydatnosci kandydata w
                    parlamencie.
                    Poza tym ja nie stosuję - przemocy, ale argumenty.
                    Aż tak zwalają z nóg?...
                    Zaserwuj podobne do swoich wyborów.

                    • kay36 Re: SLD kurde znowu SLD 17.09.05, 12:31
                      o dzisiaj się nie lenisz przy sobocie, bez agresji proszę.
                      ..
                      biedny jest port jeżeli ma takich wyznawców, bo do tej pory tylko eksploatują
                      nabrzeża i budynki, zapominając o kanalizie.
                • blackexit Re: SLD kurde znowu SLD 16.09.05, 23:17
                  Gość portalu: K.F. napisał(a):

                  > Jeśli chodzi o głosowania w Sejmie - znam je, interpelacje w sprawie S-3 -
                  > także i walkę pani poseł o tę drogę - również.
                  > ***
                  > Rząd pani Mielczarek? - mianowicie jaki, to ona była premierem wg Ciebie Blacky
                  > ?

                  byla w parti tworzacej rzad i majacej swojego premiera wspierala go we wszystkim zlym czego dokonal przez te lata w polsce. to mi wystarczy do skreslenia gruba czerwona krecha.


                  > ***
                  > Nie odpowiedziałeś na moje pytanie - wskaż mi osobę równie kompetentną.
                  > Oczekuję na kandydatury.

                  jesli chodzi o mnie to bede glosowal na palna litwinskiego bo jak dla mnie ejst wystarczajaco kompetentny, uczciwy i co wazne nie nalezal nigdy do skorumpowanej sitwy kolesiow pod nazwa sld. pozdrawiam black


                  --
                  www.hospicjum.waw.pl/
                  *********
                  w pogoni za rozumem
                  • Gość: K.F. Re: SLD kurde znowu SLD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 00:14
                    Blacky
                    - nie zrozumiałeś - ja nie pytam o Twoje preferencje wyborcze i na kogo
                    będziesz głosował, ale wskazanie mi osoby bardziej kompetentnej od posłanki
                    E.Pieli Mielczarek w sprawach związanych z legislaturą dot. transportu i
                    gospodarki morskiej.
                    Sejm zajmuje się przede wszystkim stanowieniem prawa.
                    Jeśli ma to być p.Litwiński - proszę o rzeczową rekomendację.
                    A nie stwierdzenie, że jest wystarczająco uczciwy i kompetentny.
                    A zatem:
                    Czy p.Litwiński legitymuje się prawniczym wykształceniem?
                    Jaką uczelnię kończył. Gdzie znajdę jego c.v.?
                    Jakie są jego związki z gospodarką morską i transportem?
                    Co dla tych gałęzi gospodarki narodowej zrobił będac czonkiem PO?
                    Zwłaszcza w regionie lub euroregionie.
                    Jaki jest jego staż w gremiach samorządowych stanowiących prawo?
                    I jakie są jego dokonania (wniesienie projektów ustaw,rozporządzeń, decyzji itp
                    jeśli tak - to jakich?).
                    Jaki jest jego stosunek do projektów dyrektyw UE dot. transportu i polityki
                    morskiej, które będziemy musieli wdrażać w kraju a nasze prawo pod tym kątem
                    harmonizować?
                    Czy możesz mi odpowiedzieć na te pytania? Pytam na serio.
                    Wybieram posłów nader świadomie i chcę wiedzieć czy facet będzie przydatny w
                    Sejmie RP w sprawach gospodarki morskiej i transportu.
                    Muszę chyba wiedzieć, czy jest w stanie np. zastąpić w parlamencie posłankę
                    Pielę-Mielczarek.
                    • Gość: andreas Re: SLD kurde znowu SLD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 01:07
                      że sie wtrace KUrde czy uwazasz, że te całe tabuny ludzi,
                      którzy podejmowali złe decyzje byli jakos gorzej wykształceni?
                      Nie tylko w papierkach jest siła!
                      Jak dobierzemy samych specjalistów od czegos,
                      to kazdy będzie specjalista w dziedzinie,
                      ale razem niczego nie wymyśla, bo głosuja wszyscy...
                      i ten pediatra, i ten od dróg, i ta od morskich spraw,
                      i rolnik z papierem akademii...
                      wszyscy głosuja nad akcyza na auta czy papierosy
                      albo innym ważną ustawa podatkową!

                      To musza być raczej ludzie dobrzy we wszystkim a nie specjalisci.
                      Z usług specjalistów czy porad to raczej powinni korzystać.
                      Ta pani brdzie decydowac o sprawach morskich, słuzbie zdrowia, podatkach
                      i wielu innych na których sie nie zna!

                      Tak wiec... nie chodzi o specjalizacje, na pewno nie!
                      Prawnikiem tez jest pan Giertych za którym nie przepadasz i pan Cimoszewicz,
                      którego szanujesz!
                      Zwiazki z gospopdarka ma tez pan Piechota!
                      Staz tez ma duzy!

                      Rozumiem że wybierasz pod wzgklędem przydatnosci
                      dla gospodarki morskiej i transportu,
                      a nie dla Polski?
                      Wiem, powiesz że to toz same... slogany!

                      Każdy ma swój system wyborów i wartosci - przecież o to tu niby wojujesz.
                      Kazdy wiec wybiera tego, którego uwaza za najlepszego - to jest demokracja!
                      Dla jednego ojciec wielodzietnej rodziny, bo zrozumie ich sytuację,
                      dla innego rolnik, inny - prawnika, lekarza, robotnika...
                      OT DEMOKRACJA!

                      • Gość: ANDREAS acha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 01:10
                        i pani wybrana z rekomendacji SLD,
                        bedzie słuchała sie opinii swoich kolezanek i kolegów z SLD...
                        wiec będzie prezentowac w dziedzinach na których sie nie zna ich opinie!

                        Jak ma zamiar byc nie lojalna wobec towarzyszy,
                        to moze byc nie lojalna i wobec Ciebie....
                        • Gość: K.F. Re: acha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 08:36
                          Jak zresztą wszyscy inni posłowie. Z innych partii politycznych
                          Jeśli chodzi o sprawy dot. gospodarki morskiej czy transportu - nie marwtię się
                          ani o kompetencjie p. poseł Elżbiety Pieli Mielczarek ani o to jak będzie
                          głosować, bo klub SLD przychyla się w tych sprawach do jej opinii.
                          W relacji ja i pani poseł - mamy opinie nt. gospodarki morskiej z reguły
                          żbieżene.
                          • Gość: andreas Re: acha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 12:01
                            Klub sie przychyla, ale jak trzeba było zapisać,
                            że baza paliwowa dla kutrów rybackich jest pod Warszawa,
                            to jakos zaden klub i specjalista sie nie dziwował i nie protestował!!!

                            Tak wiec jak trzeba będzie zapisać, ze gospodarke morska rozwija sie
                            w Piasecznie, to tak bedzie!

                            To jest dyscyplina!
                            Partyjna!
                            • kurde.felek Re: acha 17.09.05, 12:27
                              Możesz szerzej, nie bardzo wiem o co chodzi.
                              Sejm ustanowił bazę paliwową dla kurów pod Warszawą, a nie producent paliw?
                              A na podstawie jakiej to że uchwały?
                              Pierwszy raz coś takiego słyszę...
                              Będę wdzięczny za szczegóły, zupełnie nie jestem zorientowany w sprawie.
                              • Gość: andreas Re: acha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 12:46
                                nie żartuj, ze nie wiesz!
                                Zrobiono tu dwie korzystne rzeczy!
                                Pierwsza było to zapisywane ustawą
                                kto ma prawo do rozprowadzania paliwa dla kutrów bez akcyzy,
                                ale zrzucono to uchwałą sejmu na ministra!
                                Drugie wśród baz uprawnionych do takiej sprzedazy znajdujacych sie nad morzem,
                                co zrozumiałe... wpisano bazę pod Warszawą!
                                Minister tłumaczył sie, ze przeciez mozna tam kupic, a przewieźć w beczce...
                                tylko kurde chyba rybaków pod Warszawą mało!

                                Nadto w komputerze BGM znaleziono czułe fragmenty ustawy własnie tej
                                dotyczacej paliw!
                                Był tam obrabiany fragment, który potem znalazł sie w odpowiednim dokumencie.
                                Jak pisali zamieszany w to był prawnik - przyjaciel naszego długoletniego
                                stazem sejmowicza!
                                • kurde.felek Re: acha 17.09.05, 12:54
                                  Naprawdę nie wiem, bo sprawami paliw się zbytnio nie zajmuję.
                                  Rozporządzenia do uchwał wydają ministrowie, czy to Sejm czy durny minister
                                  (ktory: gospodarki czy skarbu państwa)ustawnowi bazę paliw pod stolicą?
                                  O BGM i wpływem na projekty ustaw - akurat wiem, co gorsza znam inne przypadki
                                  takiego lobbowania pod stołem, jeden taki manewr "uwaliłem" osobiście, dzięki
                                  sygnałom zresztą ludzi ze Szczecina. Ale nie dotyczył paliw akurat.
                      • Gość: K.F. Re: SLD kurde znowu SLD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 08:32
                        Jędrek nie znasz chyba do końca "kuchni" sejmowej.
                        Poseł przede wszystkim pracuje w komisjach. Bo tam tworzy się prawo. I tam musi
                        być specjalistą. Im lepszym tym lepiej. Pracuje nie dla siebie, nie dla regionu
                        ale dla całego kraju. W sprawach morskich - dotyczy to z regułu części kraju -
                        pasa województw nadmorskich, w transportowych - całego.
                        To raz.
                        Natomiast z głosowaniem najczęściej bywa tak - poseł nalezy do określonego
                        klubu parlamentarnego adekwatnego do frakcji politycznej w Sejmie. I na
                        spotkaniach takiego klubu zapadają decyzje jak posłowie np. PO, SLD czy PiS -
                        głosują. Z reguły jest dyscyplina klubowa - czyli jak zapadnie decyzja na
                        tak - wszyscy głosują na tak. W sprawach "delikatnych" np. kontrowersyjnych
                        społecznie klub parlamentarny może zwolnić z dyscypliny głosowania.
                        Twoje wyobrazenie o pracy w Sejmie - jest, przykro mi, ale nieco naiwne.
                        • vicek113 Re: jak nie WC to E.Piela-M. 17.09.05, 11:22
                          rozumiem kurdeF; idol zwiał a przyjaciółka w potrzebie.
                          - przyjaźń zobowiązuje i ładnie to czynisz. przyjmuję to z szacunkiem.
                          - nie kwestionuję też twojej szerokiej wiedzy /czego nie raz dałeś dowód na
                          forum a ja je z ciekawością czytałem/ w zagadnieniach transportowych i ogólnie
                          gosp.morskiej.
                          - to prawda; nad ustawami pracuje się w komisjach, a komisje czesto w sprawach
                          szczególnych, posiłkują się podkomisjami;- w sprawach gosp.morskiej bardzo
                          często / no bo nie tyczy całego kraju a pasa regionów nadmorkich/.

                          przy wyborze na posła jednak trzeba być przyzwoitym - wybrać takiego który w
                          mojej wiedzy jest nalepszy. jeśli ktoś był zły, moralnie wątpliwy i się nie
                          sprawdził, nie powinno dać się mu głosu. Odrzucić łatwo tych którzy byli i nic
                          nie zrobili.

                          - pytanie do ciebie kurdeF jest proste;- czym zasłużyła sobie posłanka E.P-M że
                          mam na nią głosować - o ile możliwie konkretnie w "legislaturze transportowo-
                          morskiej"?? - bo wg mnie nic, kompletnie nic. /zważ tylko że bywałem na tych
                          posiedzeniach/
                          Osobami kompetentnymi i specjalistami w dziedzinie, można nazywać tych co
                          zawodowo siedzą w tych dziedzinach i zajmują się rozwiązywaniem ich problemów.
                          poseł-lekarz jeśli nie praktykuje przestaje być dobrym lekarzem, a kpt.żw po
                          przerwie musi odnowić uprawnienia.

                          Partyjne uzależnienia powodują wyjałowienie zawodowe, posłowanie je pogłębia.

                          Głosuj na E.P-M ja tego nie zrobię.

                          wolę takiego który potrafi pytać ,słuchać, kojarzyć i wyciągać wnioski - pro
                          publico bono. niech będzie młody, bo jest lotniejszy byle nie uwikłany.
                          niech wie jakie środowisko a nie partię reprezentuje - bardzej się przyda.
                          nadzieję na lepsze mam zawsze tylko dlaczego tak często tak bardzo zmieniają
                          twarz po wyborach!?
                          • kurde.felek Re: jak nie WC to E.Piela-M. 17.09.05, 12:21
                            Ależ Vicku - ani przyjacióka w potrzebie, ani mi idol zwiał.
                            Po prostu, w moim odczuciu - Piela Mielczarek spełniała dobzre swoją rolę w
                            Sejmie, choć nie zawsze było to po myśli wszystkich oczekujących na konkretne
                            rozstrzygnięcia. Bo tego nikt jeszcze nie dokonał.
                            Dlaczego zarzucasz mi, ze jestem ...nieprzyzwoity, bo stawiam na Pielę-
                            Mielczarek a nie jak Ty na kogoś młodego i dynamicznego?
                            Ja przecież Ciebie nie namawiam byś głosował na Pielę Mielczarek.
                            Ja podałem - dlaczego ja uważam ją za godną bycia w Sejmie.
                            Twój wybór należy wyłacznie do do Ciebie.
                            Ale spróbuję wyciągnąć z dokumentacji sejmowej (muszę przeglądnąć stenogramy
                            z prac komisji, a to zajmie mi czas) co Piela-Mielczarek zrobiła i jak
                            pracowała w komisji infastruktury.
                            Jakie inicjowałą akty prawne, za czym optowała i jakie to przyniosło efekty.
                            Wolałbym być w tej materii prezcyzyjny na tyle, by moje dane były sprawdzalne
                            dla każdego.
                            ***
                            Narazie w całej forumowej dyskusji, przy padajacym nazwisku p. Litwińskiego
                            nikt mi nie odpowiedział choć na jedno pytanie rzucone pod jego adresem nt.
                            kwalifikacji.
                            Jedynym walorem, jaki się pdkreśła to, że jest że młody i dynamiczny. Dla
                            mnie - zdecydowanie za mało.
                            • kay36 Re: jak nie WC to E.Piela-M. 17.09.05, 12:28
                              kwalifikacje sobie sama wystawiła pracując w komisji infastruktury. I to dla
                              mnie jest dziwne, bo szkoda portu, szkoda ludzi. W moim odczuciu wszystko
                              zostało zrobione aby port w Rostoku sie rozwijał, a nie port w Szczecinie.
                              ...
                              a teraz Tusk przejął elektorat Cimoszewicza, wiatr od morza wieje.
                              • kurde.felek Re: jak nie WC to E.Piela-M. 17.09.05, 12:48
                                Ty się lepiej spytaj dlaczego w portach Szczecin i Gdańsk nie oddzielono np.
                                zarzadzania infrastrukturą portową od funkcji eksploatacyjnych. Bo to miało być
                                zroibione na mocy ustaw sejmowych.
                                Termin mija akurat 31 grudnia tego roku. Sejm stanął na przeszkodzie?
                                I powiedz mi łaskawco jak Sejm miał zablokować ...rozwój portu w Rostocku!
                                Czy Ty aby wiesz co piszesz, jaką moc sprawczą ma nasz Sejm na obszarze RFN?
                                ***
                                Skąd pewność, że Tusk przejął elektorat Cimoszewicza? Ja bym się nie cieszył,
                                bo gdańszczanie są wybitnie antyszczecińscy w sprawach morskich i portowych.
                                • kay36 Re: jak nie WC to E.Piela-M. 17.09.05, 13:27
                                  Chodzi mi o worek turoszowski i wybudowanie odcinka autostrady łączącej drog z
                                  Czech do Niemiec i przejęcie transportu rzecznego przez Rostok, sam o jakimś
                                  kanale pisałeś.Czyżbyś nie znał koncepcji i planu działań Eugeniusza
                                  Kwiatkowskiego i jego transportowego szlaku, który by miał własnie tereny
                                  Polski wzbogacić. Cimoszewicz podpisał zgode na wybudowanie tej drogi jako
                                  minister sdpraw zagranicznych, nie znasz tego tematu?
                                  ...
                                  przyjrzyj sie sondażom, jak rezygnował Religa niby te 5% poparcia przekazał,
                                  tylko wtedy miodowicz rozpętał burze wokół Cimoszewicza i ludzie mieli
                                  wachania., a teraz sie znowu powtarza. Nie ma Cimoszewicza to Tusk ma 51%
                                  poparcia, a kaczora elektorat jest stały, a socjal-liberałowie boja sie
                                  rozliczeń, bo wiedzą, że kaczor to zrobi, a Tusk z synem Wałęsy nie - tzn,
                                  będzie to przeciągał.
                                  ....
                                  Ja znam uczciwych komunistów, i wiem, że wtedy każde słowo na mównicy było
                                  kontrolowane i dlatego mój znajomy mimo, że był posłem z dalszej kariery
                                  zrezygnował, choć poglądów nie zmienił
                                  ...
                                  Ja się nie cieszę, bo wiem jakie poglądy mają kaszubi z czarnym
                                  podniebieniem.
                                  ...
                                  Ja widziałem plany w Rostoku i wiem, że będą oni kompleksowo dążyć do tego
                                  rozwoju, aby przejąć transport na osi półnąc-południe. Unia europejska nic do
                                  tego nie ma. A my mamy być rejonem tylko turystycznym, dlatego taka trudność w
                                  budowaniu osi u nas półnąc-południe pomimo, że mamy dogodne położenie
                                  geograficzne
                                  ...
                                  • Gość: K.F. Re: jak nie WC to E.Piela-M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 13:55
                                    Jeśli chodzi o "worek turoszowski" to ...pisałem dla rządu pełną ekspertyzę na
                                    ten temat, została ona wykozrystana m.in. przez ministra Opawskiego do
                                    argumentacji w Sejmie.
                                    Resort i jego eksperci przyznali mi w pełni rację.
                                    I nie Cimoszewicz - ale premier wyraził zgodę razem z Radą Ministrów.
                                    ***
                                    Z ręką na sercu Cię zapewniam,że te 4,6 km drogi wojewódzkiej i nie wykonywanej
                                    w parametrach pod cieżkie titry, w niczym nie wpływa na rozwój portów u ujścia
                                    Odry.
                                    Ale już autostrada z Berlina przez Drezno do Pragi - w jakimś sensie, ale
                                    niezbyt mocno - tak.
                                    I to też wykazałem w tej analizie. Konkurencją jest w tej materii nie port w
                                    Rostoku, ale Hamburg, Rotterdam i inne hub porty (mega-porty) zwłaszcza, te z
                                    dużymi terminalami kontenerowymi, gdzie zawijają oceaniczne kontenerwce. Do
                                    Roztocku żaden oceaniczny kontenerowiec nie wchodzi.
                                    Większość ładunków z/do zaplecza do portu w Szczecinie z takich odległości (tj.
                                    z tzw. dalekiego) dociera koleją.
                                    Ruch samochodowy obsłuje ładunki z/do portu z tz.w średniego i bliskiego
                                    zaplecza.
                                    Węgla, blach, rudy - nie wozi się samochodami.
                                    Nim zrobisz awanturę o "worek turoszowski", najpierw zobacz jak wygląda
                                    transport do portu, kto co wozi i czym, z jakich państw (odległosci) itp.
                                    Robić draki łatwo - gorzej z tą wiedza na temat.
                                    Koncepcja E. Kwiatkowskiego ma się nijak do dzisiejszego transportu i jego
                                    oprzyrządowania. Wtedy nie było np. kontenerów, takiej jak teraz sieci
                                    transportowej w Europie (autostrady), logistyki i parę innych rzeczy.
                                    To prehistoria.
                                    Jeśli chodzi o rozwój portu w Rostocku - to się rozwija, plany jego rozwju mam,
                                    a jakze. Tyle, ze on jest geograficznie i geologicznie ograniczony. I będzie
                                    sie rozwijał tylko na tyle na ile będzie mógł. Oczywiscie Niemcy wspierają
                                    krociowymi kwotami poprawę dostępnosci do tego portu - głwonie drogami
                                    kolejowymi i drogowymi.
                                    Dla polskich portów przy tej konkurencji jest tylko jedno jedyne wyjście -
                                    kooperacja, bo to my, mamy możliwość połączeń wodnych z Berlinem a nie oni.
                                    Ale jak będziemy tak postępować jak postępujemy od kilkunastu lat - to sobie
                                    Niemcy sami wybudują kanały i wd..pie będą mieli Polskę i jej porty.
                                    Ja sie im w niczym nie dziwię, bo dogadać sie z anmi jest cholernie trudno.
                                    • kay36 Re: jak nie WC to E.Piela-M. 17.09.05, 18:24
                                      Ja nie mam wiedzy na ten temat dotyczacej schematu obecnych powiązań, ale
                                      patrząc na mapę jest to najkrótsza trasa na osi pn-płd do krajów
                                      skandynawskich. I wiem ilu było przeciwników tego pomysłu i to raczej ze strony
                                      sojusznikó z lewej strony tj.ZSSR.
                                      Ja nie mam zaufania do ludzi, którzy maja wpływ na rozwój portu, ze wględu na
                                      forsowanie pewnych decyzji i chowanie głowy w piasek tj. bagatelizowanie
                                      problemu ścieków i odpadów z portu. Pogłębianie mułu i wywalenie do w
                                      najprostrzy sposób do jeziora. Chociażby tyle jest terenów tam do
                                      zagospodarowania, a jest to firma, która widzi tylko czubek własnego nosa. I
                                      raczej jest zaangażowana politycznie niż patriotycznie. Dzięki portowi mamy
                                      trase zamkową.Kiedyś jak wychodziłem ze statków zawsze port wyglądał inaczej, a
                                      teraz przedstawia się w ruinie, to może wogóle go zlikwidować, jak sa lepsze
                                      trasy transportowe w niemczech. tutaj operuje śię środkami z Banku Światowego,
                                      którego należy spłacić. Z Twojej analizy wynika, że powinien się połączyć z
                                      bazą transportową z Gdańskiem. Byłem w porcie w Rostoku i nawet trochę
                                      zabłądziłem szukając statku. Logistycznie lepiej wygląda niż port szczeciński,
                                      patrząc na infrastrukturę. Tylko panowie dyrektorzy u nas są rozpieszczeni, ze
                                      względu na kasę i politykują zamiast brać sie do roboty. Cały czas myślę o
                                      refulacie, o próbach złamaniu przepisów, tak aby ten urobek zakwalifikować
                                      odpowiednio, aby go wsypać do jeziora, jest to żałosne.
                                      ,,
                                      • menel1 60 lat temu 17.09.05, 21:31
                                        juz za pare dni ojciec Cimoszewicza zacznie prace u nowego okupanta Polski.
                                        Z pewnoscia w obronie godnosci i przyzwoitosci.
                                            • kurde.felek Re: 60 lat temu 17.09.05, 22:55
                                              Dla pełnego obrazu powinieniem to skonfrontwać z Cimoszewiczem (przy okazji to
                                              zrobię) wtedy będę mogł wyrobić sobie zdanie.
                                              Nie wiem co w tym materiale jest faktem, co interpretacją a co zmyśleniem. Mam
                                              zwyczaj takie kontrowersyjne informacje sprawdzać w kilku żródłach. Nim wyraże
                                              jakąkolwiek opinię.
                                              Ale trafileć z tym nieco ułomnie, bowiem sam jestem dzieckiem partyjnego
                                              aparatczyka. I trudno jest mi odpowiadać za czyny ojca, tak jak Cimoszewicza za
                                              jego ojca. Albo Tobie za Twojego.
                                              Ja osobiście jako nastolatek,. a potem już dorosłu człowiek przeżywałem
                                              koszmar, gdy wielu ludzi twierdziło, że ojciec wsadził moja matkę do więzienia,
                                              stalinowskiego zresztą, by być ze swoją kochanką. Takie opinie znalazły sie też
                                              w ksiażkach i publiakcjach. Powoływano się na rzekomych świadków i tzw.
                                              powszechną opinię. Powoływali się wręcz na jego zeznania w sądzie. Choć matkę
                                              posądzono o szpiegostwo na rzecz Angli, gdzie mieszkaliśmy.
                                              Wszystko okazało się nieprawdą.
                                              Kiedy byłem dorosły dotarłem do sądowych zeznań ojca w czasie rozpraw
                                              rozwodowych, znalazłem też zeznania z przesłuchań w sprawie mamy, tych z czasów
                                              jej aresztowania, z lat 1953 - 1956, i pożniejszy z 1960 r. I nic tam nie
                                              było.
                                              Rozmawiałem z ojcem, jego nową, późniejsza żoną. Nawet moja matka nigdy nie
                                              potwierdziła takich faktów, choć dopuszczała takie motyw.
                                              To były dla mnie i są nadal - bardzo bolesne sprawy.
                                              Przez ludzkie gadanie - zmuszony zostałem jako dorosły człowiek do zgłębiania
                                              spraw o których chciałem raz na zawsze zapomnieć, przykryć kurzem niepamięci i
                                              nie wracać do nich.
                                              Nie udało się.
                                              Więc jestem nader ostrożny w takich przypadkach.
                                              Niestety, trafiłeś z tym ojcem Cimoszewicza pod fatalny adres. Bo ja akurat -
                                              może jak mało kto - rozumiem co on przeżywa i jak sie czuł, gdy grzebano w
                                              życiorysie rodziny, ojca itp.
                                              Bo ja to już przerabiałem.
                                              Latami. I po tym mam pewne urazy, które się nie zabliźniają.
                                              Dzisiejszy Twój wopis - znowu wzbudził we mnie tamtejsze, stare i zapomniane
                                              reakcje - wściekłość,obrzydzenie i ..bezradność.
                                              Jeśli chciałeś wzbudzić moją niechęć do Cimoszewicza - to skutek osiągnąłeś
                                              dokładnie odwrotny.
                            • vicek113 Re: jak nie WC to E.Piela-M. 17.09.05, 14:45
                              kurde.felek napisał:
                              /między innymi/
                              > Po prostu, w moim odczuciu - Piela Mielczarek spełniała dobzre swoją rolę w
                              > Sejmie, choć nie zawsze było to po myśli wszystkich oczekujących na konkretne
                              > rozstrzygnięcia. Bo tego nikt jeszcze nie dokonał.
                              ## - wiesz przecież kurdeF że od początku początku lat 90-tych Sejm - czyli
                              posłowie na chybcika popełnili parę bubli legislacyjnych w regulacjach prawnych
                              dot gosp.morskiej. nawet udało się uchwalić /w `96-tym/ustawę o portach
                              morskich. wielce ułomną.
                              od tego czasu odbyło się wiele projektów wiele posiedzeń.
                              zapytaj swoją przyjaciółkę dlaczego nic z tego nie wychodzi. przecież to
                              posłowie są za to odpowiedzielni.
                              Dla portu szczecińskiego regulacje jednorodnie prawnych dla wszyskich portów to
                              jak powietrze i woda.
                              też zapytaj o to co pytasz kay36 - lokalne partyjne interesiki??
                              Defincja zarządów morskich portów ostatnio przyjęta jest jasna - przykre że
                              niezrozumiała jak i inne definicje dla E.P-M.
                              Twierdzisz że jest godna ;-może jest godna by zasiadać,ale tylko godna i tylko
                              zasiadać.
                              - nie dziwi cię kurdeF ta kosmiczna ilość ustaw - z nagannymi błędami?
                              otóż uważam, że na poziomie podkomisji,jakość projektów jest jeszcze niezła;-
                              później każdy z przypadkowych w temacie posłów na komisjach dokłada swoje. no i
                              następuje paraliż legislacyjny.
                              wszystko zaczyna się od nowa, byle do zmiany ekipy.
                              - uwikłania partyjne, to nic innego tylko TKM i nomenklaturowe stanowiska.
                              /wywołam ze szczebla lokalnego radnego A.Mickiewicza/
                              kto mysli o przepisach które mogą przyblokować tę manierę??
                              > Dlaczego zarzucasz mi, ze jestem ...nieprzyzwoity, bo stawiam na Pielę-
                              > Mielczarek a nie jak Ty na kogoś młodego i dynamicznego?
                              > Ja przecież Ciebie nie namawiam byś głosował na Pielę Mielczarek.
                              ## to nie ten adres - nie piszę o Tobie a o zasadzie którą będę przestrzegał:
                              przy wyborze będę zachowywał się przyzwoicie wg.własnych przekonań czego i
                              Tobie życzę. Młodym ufam, a Ci którzy ze mną pracują są wspaniali - chodzi
                              tylko o to by dzięki ich naturalnej dynamice i inteligencji dobre i przyzwoite
                              wzorce przyjęli za swoje.
                              Nie widzisz jak na nowo indoktrynuje 'stara gwardia' wielu młodych??
                              Mnie to przeraża.

                              > Ja podałem - dlaczego ja uważam ją za godną bycia w Sejmie.
                              ## a ja napisałem, że nie bedę na nią głosował, bo różni mnie od tej pani i
                              pragmatyka i merytoryka w temacie morze.

                              > Ale spróbuję wyciągnąć z dokumentacji sejmowej (muszę przeglądnąć
                              stenogramy
                              ## nie wiem czy zainteresuje ta dokumentacja forumowiczów, bo to nudne.
                              mnie tak jeśli ujmiesz w punktach.

                              Mam jeszcze jedną prośbę kurdefelku:- rzadko piszę ad personam.
                              zawsze chodzi mi o pogląd opinię fakty. Pozwalam sobie czasem na zdanie
                              przeciwne,kiedy pogląd opinia nie zgadza się z moją wiedzą, a każdego
                              adwersarza traktuję z szacunkiem.

                              Tak w ogóle to gratuluję wątku. Nie sądzisz, że tu w tym wątku nasi przyjaciele
                              forumowicze pokazali wysokie IQ i jacy są wspaniali?? zresztą na całym forum.
                              pozdr.
                        • Gość: andreas Re: SLD kurde znowu SLD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 11:51
                          Wybacz KF ale toTwpoje wyobrazenie jest naiwne...
                          Właśnie to próbowałem wcześniej napisać, prawda ze byłem pod wpływem
                          jak wczoraj pisałem...
                          ale właśnie o to chodzi, ze i tak bedzie głosowała jak klub jej nakaże...
                          czyli głosujesz na SLD a nie na jakiegos specjaliste!
                          W Komisjach i owszem coś wypracuja, ale potem ustalaja jak głosować,
                          a jak znam zycie, a nie prace komisji, to i tak w pracy komisji
                          bedzie musoiała sie słuchac swojego klubu SLD - chocby miała inne zdanie!
                          Wniosek głosujesz na SLD!
                          Wybory partyjne niestety prowadza do tego, że kandydat - jak sam napisałeś -
                          ma dyscyplinę!!

                          Pewnie napiszesz mi tak jak kiedys mawiano - zapisz sie do partii,
                          to bedziesz mógł zmieniac jej kształt... wielu uwierzyło,
                          ale jakos nic nie zmieniło oprócz tego że sami sie zmienili,
                          ale niektórzy zrozumieli to - o tym pisałeś - dopiero po 15 latach!
                          • kurde.felek Re: SLD kurde znowu SLD 17.09.05, 12:24
                            Na pewno nie zaproponuję Ci byś sie zapisywał do SLD. Sam też nie jestem w
                            szeregach tej partii.
                            Nie jestem naiwny a nawet wiem jak takie narady w klubie parlamentarnym
                            wyglądają i kto kogo tam słucha.
                          • Gość: andreas Re: SLD kurde znowu SLD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 12:26
                            a najlepszym przykładem jest sprawa Rywina,gdzie w ogóle nie specjalisci
                            zmieniali ci chcieli w dokumentach specjalistów...
                            i sie zatwierdza jak leci!!!
                            Specjalisci robia tylko dokument, a potem zainteresowani
                            czy to jak w przypadku Rywina, czy jak w przypadku nazy paliwowej kutrów
                            znaczace fragmenty ustala kto inny, a specjalisci głosuja pokornie!
                            • kurde.felek Re: SLD kurde znowu SLD 17.09.05, 12:31
                              Komisje składają się z różnych członków. Z różnych partii, nie tylko SLD. SLD
                              nie zawsze w Sejmie miało przewagę. Tzreba zobaczyć kto i jak głosował .
                              Czasami przeróżne rzeczy wychodzą. Posłowie najczęściej nie czytają tego nad
                              czym ...głosują. Wiele było takich przypadków w minonej kadencji w pracach
                              komisjii na sali obrad plenarnych. Włos stawał mi czasem na głowie.
                              Na serio - polecam stenogramy prac posczzególnych komisji sejmowych. Wiszą w
                              Internecie.
                              Rywin - nie był posłem.
                    • blackexit Re: SLD kurde znowu SLD 18.09.05, 11:17
                      Gość portalu: K.F. napisał(a):

                      > Blacky
                      > - nie zrozumiałeś - ja nie pytam o Twoje preferencje wyborcze i na kogo
                      > będziesz głosował, ale wskazanie mi osoby bardziej kompetentnej od posłanki
                      > E.Pieli Mielczarek w sprawach związanych z legislaturą dot. transportu i
                      > gospodarki morskiej.

                      fajne ze akutrat to sobie znalazlas. posel nie musi byc uczciwy madry ale musi sie znac na statkach inaczej lipa. poiwedzialem juz ze pan litwinski wydaje mi sie wystarczajaco kompetnetny do zostania poslem a pani mielczarek udzialem w sitwie sld jest skompromitowana do cna.
                      cv i szczegoly kandyddata znajdziesz na stronei litwionski.com
                      pozdrawiam black


                      --
                      www.hospicjum.waw.pl/
                      *********
                      w pogoni za rozumem
    • Gość: andreas hej a co to jest kurde jego ... IP: *.idea.pl 16.09.05, 15:47
      no mialo byc w obronie godnosci pana Cimoszewicza...
      a tu - miał racje Suwak - robi sie obrona godności Kurde felka!
      dajta spokój kazden z nas forumowiczów, nie uwazam że wirtualnych,
      ale kazdy jest jaki jest...
      kazden ma jakies zdanie i ma prawo do tego!
      Ale po to kazden tu je prezentuje czy atakuje inne mysli,
      by własnie narazic sie na krytykę bądź aprobatę!

      I o to chodzi by sie troche poszarpać, poscierać,
      i dzieki temu byc trche madrzejszy o te mysli INNYCH ludzi,
      o te inne mysli!
      I o to chodzi i nie mozemy mieć ani zalu ani pretensji,
      ze sie ktos nie zgdza albo że inaczej myśli...
      I na zdrowie Panie i Panowie, na zdrowie...
    • korfi W obronie normalności (?) 16.09.05, 17:00
      Ja uważam, że kampania przeciwko Cimoszewiczowi to przykład jakiegoś
      wynaturzenia sensu kampanii wyborczej. I gdyby w ten sposób atakowano innych też
      napisałbym to samo. Naprawdę chcecie aby ludzie wybierali pod wpływem takiej
      "debaty"? Moim zdaniem jest to z lekka chore. Zaraz zapewne odezwą się głosy, że
      tak jest właśnie zgodnie ze wspóczesnymi trendami z rozwiniętych demokracji. Jak
      to jest normalne, to co normalnym nie jest?

      -------------------------------------------------------
      Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
      • Gość: andreas Re: W obronie normalności (?) IP: *.idea.pl 16.09.05, 20:26
        nie zgadzam sie - kampanie mamy dobra i bedzie jeszcze lepsza!
        Trudno by o kandydacie dowiadywac sie za nim stanie się kandydatem,
        a jak ktos kandyduje, to wtedy ja chce wiedziec czy umie wypisac oswiadczenia,
        czy wypisuje je poprawnie, czy nie oszukuje, czy jest uczciwy...
        wtedy jest mi to potrzebne, a wczesniej to mnie mało interesował
        i przedtem nie byłem zainteresowany czy jeździł po pijaku lub zatrudniał
        nawiedzone panienki, których mężowie pracuja w służbach...
        Wczesniej mnie to leżało odłogiem, teraz moze wazyć mojej decyzji!

        Tak wiec uwazam iz wyciaganie takie jest teraz na miejscu,
        bo byłoby mi przykro gdybym po sie dowiedział o tym!
    • blackexit Re: W obronie godności 16.09.05, 17:28
      kurde.felek napisał:

      > „Polityka nie jest czymś, czemu warto poświecić życie” stwierdził w
      > 1990 r.
      > Włodzimierz Cimoszewicz. 15-lat późnej pokazał, że nie rzuca słów na wiatr.

      a przez 15 lat sie nad nim zastabnawial? pozdrawiam black

      --
      www.hospicjum.waw.pl/
      *********
      w pogoni za rozumem
    • blackexit 15 min cimoszenki. 16.09.05, 17:38
      kurde.felek napisał:

      > „Polityka nie jest czymś, czemu warto poświecić życie” stwierdził w
      > 1990 r.
      > Włodzimierz Cimoszewicz. 15-lat późnej pokazał, że nie rzuca słów na wiatr.

      a przez te 15 lat co zastanwial sie nad tym? odszedl. trudnio jego sprawa. atak i naniego nie bylyy silniejsze niz np na kwasniewskiego. kampanie bywaja czasem bardzo brutalne ta nasza jest w syumie dosc slaba. przy okazji pokazal swoja bute chamstwo i ignorancje plus nieczyste interesy. przypomnijmy ze odszedl w dniu w ktorym zapowiedzial ujawnienie swoich operacji finansowych. mowa o jakims ataku na rodzine. polegal on jedynie na tym ze ktos zapytal czy czas4m nie ejst sprzeczne z prawem amerykanskim 500 tys zl.
      co to za prezydent, ktorego takie rzeczy wyprowadzaja z rownowagi? co by sie stalo gdyby ktos nam wypowiedzial wojne? powiedzialby o wy chamy jade do lasu pocalujcie mnie w d...?
      cimoszewicz okazal sie malym glupiutkim dzieciakiem co wypial sie nawet na swoich przydupasow z komitetu lasych na posadki jak nalecz no i na tych nieszczesnikow jak felek ktorzy chcieli na niego glosowac.
      jak dla mnie to zadna strata dla Polski rowniez. pozdrawiam black


      --
      www.hospicjum.waw.pl/
      *********
      w pogoni za rozumem
    • Gość: EA Re: W obronie godności IP: *.danmax.pl / 213.155.191.* 16.09.05, 18:05
      Tak na marginesie:

      Głównym [...] argumentem Quislinga było to, że biorąc władzę w Norwegii z rąk
      Hitlera i przy pomocy niemieckich sił zbrojnych, uratował istnienie państwa
      norweskiego, uratował niepodległy byt tego państwa. Bo gdyby tego nie uczynił,
      to Norwegia zostałaby wcielona do Niemiec i przestałaby istnieć jako samodzielne
      państwo... Komuniści w Polsce wyciągają co pewien czas identyczny argument na
      swoją obronę... Gdyby tego nie uczynili - jak podkreślają - to Polska stałaby
      się 17-tą republiką sowiecką... Jest to oczywista bzdura, serwowana Polakom
      przez inteligencję "polską" z biografią duchową ukształtowaną przez
      komunistyczną "Politykę"... Tę komunistyczną argumentację Quislinga sąd norweski
      uznał za dziecinnie naiwną. Wyrok był jednomyślny. Zapadło 29 wyroków śmierci.
      25 wykonano... Król ułaskawił tylko cztery osoby, zamieniając im karę na
      dożywocie...

      Komunistyczna stadnina zdrajców, łajdaków, gangsterów i pospolitych złodziei,
      nie była nigdy obozem politycznym. Była agenturą sowieckiego wywiadu ... W
      Polsce każde dziecko wie, że tzw. "PPR PZPR" była tworem obcego państwa w celu
      obalenia konstytucyjnego ustroju Polski i przejęcia władzy w interesie tegoż
      obcego państwa. Polacy którzy przystąpili do tej organizacji i podjęli się
      realizacji tego celu, poszli służyć obcym przeciw własnemu narodowi ...dokonali
      przez to przestępstwa zdrady, za co w normalnych, praworządnych społeczeństwach
      płaci się najczęściej głowa, albo wiezieniem...


      Zakładając, że jesteśmy Niemcami i mamy w najbliższych wyborach wybrać nowego
      kanclerza:
      czy głosowali byście na syna SS-mana, długoletniego członka NSDAP, jednego z
      głównych budowniczych partii neonazistowskiej i tajnego współpracownika Gestapo,
      niezależnie od jego walorów personalnych?

      Pytanie jest jak najbardziej poważne i ma na celu zwrócenie uwagi na fakt, iż
      wybór neonazisty, byłego członka NSDAP i tajnego współpracownika Gestapo w
      wyborach w Niemczech, czy gdziekolwiek indziej wzbudził by od razu gwałtowną
      reakcję całego świata, podczas gdy wybór człowieka dokładnie tego samego
      pokroju, z tą małą różnicą, że wywodzi się on z innej, równie okrutnej i
      morderczej ideologii nie wzbudza właściwie żadnych kontrowersji...

      Nic dziwnego zatem, że Cimoszewicz jest za „pojednaniem ponad historycznymi
      podziałami”, tylko co byś powiedział, gdyby takie pojednanie miało odbyć się w
      Niemczech, w Serbii, w Ruandzie itp.?

      Kropka.
      • kay36 Re: W obronie godności 17.09.05, 09:29
        Gość portalu: Maria napisał(a):

        > Zgadzam sie z ich"dobrymi" intencjami,ale dlaczego oni sa tak bardzo
        pazerni!!!

        i kłamią, i co zrobili do tej pory te tuzy uczciwości.
          • kurde.felek Re: W obronie godności 17.09.05, 10:31
            Żoneczko - w Sejmie mają pracować dla dobra narodu a nie ganiać za młodymi
            d..mi!
            Ale tak na marginesie - ta Kałamarz, nie powiem, wcale, wcale, smaczna
            panienka!
            Tajna broń SLD, bo samczyki-prawiczki będą ganiały za nią jak myszy za serem.
            Dekoncentracja w pracy - murowana!
        • kurde.felek Re: W obronie godności 17.09.05, 10:28
          No, nie przesadzaj coś tam te komuchy przez 4 lata zrobiły poza aferami.
          ***
          Finanse państwa: np. zaserwowały wzrost PKB.
          Było:
          (AWS+UW, dzisiejsze PO-PiS)
          w 1998 - 4,8%, 1999 - 4,1% 2000 - 4,0%, 2001 - 1,%, czyli zamiast wzrost u był
          spadek. Sprawdź sobie w statystykach GUS.
          Co zrobiły komuchy z PKB:
          2002 - 1,4%, 2003 - 3,8%, 2004 - 5,4% . Czyli nastąpił wzrost produktu
          krajowego brutto (PKB) i dalej rośnie.
          ***
          Podatki: z 27% znosły te wstrętne komuchy do 19% podatki dla przedsiębiorstw.
          W gospdarce - np. sprawiły, że Polska jest teraz 4-tym najszybciej
          rozwijającycm się krajem w UE.
          Było:
          w 2001 (rządy AWS+UW, czyli dzisiejszy PO-PiS) wzrost wartości eksportu
          wyniósł - 4,4 mld dolarów amerykańskich (USD).
          A co się działo za komuchowatych rządów:
          w 2002 - wzrost o 4,9 mld USD, w 2003 - o 12,6 mld USD a w 2004 o 20,2 mld USD.
          Transport:
          Autostrady - komuchy obiecały 500 km nowych autostrad. Wybudowały 190 km do
          końca roku oddanych zostanie kolejnych 122 km, a ponad 500 km jest w
          przygotowywaniu do budowy. No to się parwie zmieściły w swoich obiecywankach.
          O! bezrobocie, to taki drażliwy temat:
          Zobaczmy jak to wyglądało w latach mininych:
          * rządy komuchów w latach 1993 - 1997
          spadek z 2,889 mln bezrobotnuych do 1,826 mln.
          * rządy prawicy (AWS+UW, dzisiejsze PO-PiS) w latach 1997 - 2001
          zafundowały społęcześńtwu polskiemu niezły wzrost bezrobocia z 1,826 mln
          bezrobotnych do 3,115 mln. Ponad milion ludzi bez pracy!
          * rządy lewucy (SLD) w latach 2001 - 2005
          powalczył nieco i znowu spadek bezrobocia z 3,115 mln do 2,837 mln bezrobotnych.
          A teraz pańtswo:
          co te komuchy zrobiły dobrego, bo bilans złego wszyscy znają.
          Ano:
          * zmniejszyły ilość urzędów administracji centralnej z 16 do 4-rech,
          * w 2004 r. zwiększyły 0 70% wydatki na modernizację armii i z 45% do 56%
          zwieszyły "uzawodowienie" polskiej armii.
          * wprowadziły stypendia dla uczniów szkół wiejskich (dla 100 tys. dzieciaków)
          by wyrównać im szansę w edukacji, w 2002 r wprowadziły tzw. wyprawkę szkolną
          dla 1-klasistów, co roku dostaje ją ok. 130 tys. dzieci.
          Od 2005 roku rozpoczęły likwidację, te wstrętne komuchy - tzw. starego portfela
          emeryckiego, by wyrównać krzywdę ludziom w wieku po produkcyjnym, którą
          zafundował im rząd Hanny Suchockiej.
          ***
          To tak co niektóre wskaźniki. Może tego nie tak duzo, ale zawsze, chyba że w
          GUS-kłamią jak cholera i wszystkie te dane są fałszywe.
          • kay36 Re: A Szczecin to enklawa dobrobytu, wszystko 17.09.05, 11:52
            się rozwija, pracy w bród, tylko jak dzwonisz to pytają się z czyjego polecenia.
            Spóścizną most zamkowy i oczyszczalnia mechaniczna, którą pierwszą mielismy niż
            inne miasta. Rośnie też i szara strefa, wskaźniki rosną. Do wskaźnika biedy
            nikt sie nie przyznaje tylko jest gorącą kluska, a łapaj kurde.felku bo dzisiaj
            się chciało zalogować i dopiero uwierzyłem, żes to K.F. Tylko, ktoś zapomina,
            że państwo to jeden organizm połączony w różne systemy i coś wynika z czegoś, a
            i pewne elementy skaładają się na całość. System społeczny powstaje zawsze w
            relacji do określonych schematów organizacyjnych, ale jest względnie niezależny
            od struktur organizacyjnych. W okreslonych warunkach może nawet pozostawić w
            ostrych konfliktach z tymi strukturami, jesli one hamują czy utrudniają
            funkcjonowanie systemu społecznego. A wskaźniki nie uspokoją nikogo, bo brzuch
            burczy i nie ma do pierwszego.
            • kurde.felek Re: A Szczecin to enklawa dobrobytu, wszystko 17.09.05, 12:43
              Pieprzysz od rzeczy.
              Wczoraj akurat mijałem na jednym odcinku drogi dwa zupełnie inne miasta, choć
              nazywały się - Szczecinem.
              Wracałem z Polic.W Policach nowoczesne bardzo schludne i ładne osiadla, pełne
              kwiatów, zadbane aż przyjmennie było patrzeć. Ale wsiadłem do autobusu
              niemiłosiernie zdezelowanego, którym doarłem z tych Polic do Szczecina na
              końcowy przstanek 6-tki.
              Przejechałem przez XIX wieczne wręcz w swej wymowie slamsy od Skolwina do
              Gocław, widziałem domy popadające w ruinę i z zapadajacymi się dachmi, puste i
              rozkradane, widziałem niewyobrażalną biedę, koszmarne zaniedbanie tych
              zapomnianych przez władze dzielnic Szczecina i ludzi z beznadziejnym
              spojrzeniem.
              Wdziałem ongiś wielki przemysł Szczecina - w ruinie. Totalnej. Widziałem stację
              kolejową Skolwin - z której zostały już tylko mury i straszące oczodołu okien
              bez stolarki okiennej.
              To widoki jak z wojny.
              To też jest Szczecin, który ja znam.
              Dokładnie wiem jak burczy ludziom w brzuchach.
              Trudno ponad 3 mln rzeszę ludzi przywrocić w ciągu 4-rech lat do pracy!
              • kay36 Re: A Szczecin to enklawa dobrobytu, wszystko 17.09.05, 13:02
                to porównaj do statystyki, którą podałeś ja Skolwin znam i wiem, gdzie jest
                najwięcej przestępstw w Szczecinie - na pewno nie w dzielnicy Północ. Oj Kęsik
                się tam stara o elektorat sypiąc pieniążkami, taki lokalny patriota.
                ..
                Sorki kurde, ja sie tutaj urodziłem i nie widzę, aby władza komuny
                Zaremba,Stopyra,i innych horongiewek coś zrobiła porównująć rozwój wcześniejszy.
                ..
                a rzeka śmierdzi. Ja byłem w La Foss. Okręg przemysłowy i mozna było zobaczyc
                zajace, i ryby nie smierdziały i woda była czysta.
                ..
                Co ta komuna zrobiła z tego niepotrzebnego miasta.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka