Nie! To "jakosc" intelektualna mieszkancow danego miasta determinuje potrzeby
zakupu przez nich ksiazek, a przez to, i potrzebe posiadania ksiegarn w
miescie! To jakosc intelektualna ludzi determinuje ich dochody oraz spedzanie
czasu w towarzystwie ksiazek. Determinuje tez r o z w o j samego miasta. Gdyby
bylo inaczej, najwiecej ksiazek kupowaliby bezrobotni, ktorzy maja przeciez
najwiecej wolnego czasu. A czego, jak czego, ale bezrobotnych w naszym miescie
nie brakuje!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.