Gość portalu: Andrzej napisał(a):
> Nie! To "jakosc" intelektualna mieszkancow danego miasta determinuje potrzeby
> zakupu przez nich ksiazek, a przez to, i potrzebe posiadania ksiegarn w
> miescie! To jakosc intelektualna ludzi determinuje ich dochody oraz spedzanie
> czasu w towarzystwie ksiazek. Determinuje tez r o z w o j samego miasta. Gdyby
> bylo inaczej, najwiecej ksiazek kupowaliby bezrobotni, ktorzy maja przeciez
> najwiecej wolnego czasu. A czego, jak czego, ale bezrobotnych w naszym miescie
> nie brakuje!
Bezrobotni, to maja nawet problem, zeby zapisac sie do biblioteki (tylko pracujacy i dzieci szkolne), a ty mowisz o zakupie ksiazek po kilkadziesiat zl jedna..
I nie pisz, ze sa "tansze ksiazki" bo ksiazke idzie sie kupowac kierujac sie autorem, trescia , a nie "prosze cos za 28 zlotych"
Niestety w pierwszyn rzedzie oszczedza sie na kulturze - ksiazki, czasopisma.
--
Eurokonstytucja dla dociekliwych
Polecam Linuxeducd - uruchamiasz z plyty bez szkody dla ukochanego Windowsa