Tak byłem. Zapisałem się nawet do filii przy 5go Lipca. Na półkach są tam śmieci
rozlatujące się czasem w rękach, posklejane kilkanaście lat temu taśmą klejącą.
Ta "biblioteka" służy pewnie kilku dzieciom, którzy odrabiają tam lekcje - co
jest korzystne. Przeglądająć zasoby trudno wypatrzeć tam jakąś nowszą okładkę.
Czasami pożyczam też parę tytułów w KP. Kiedkykolwiek szukałem konkretnej
książki zawsze była dostępna na miejscu. Wybór w części, gdzie można chodzić
między regałami jest też żałosny chociaż oczywiście bez porównania z ofertą na
5go lipca. Do KP chodzą prawie wyłącznie studenci chyba. Taka biblioteka powinna
mieć chyba jakiś bardziej "miejski" charakter. Ja tam poza studentami nikogo nie
widuję. Poza tym - serio! - kilka razy mnie tam chamsko potraktowano (szatniarka
oraz pani przy kompie!)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.