Ilośc księgarń w Szczecinie nie ma znaczenia bo wszystkie jakie są, nawet dawna
ossolineum, są bardzo żle zaopatrzone. A zaoptrzenie takie jaka klientela.
Rzeczywiscie studenci nic nie czytają. I malo kto jeszcze. Ci ktorzy poszukuja
rzadszych pozycji korzytstają z internetu, gdzie ksiązki zjawaija sie duzo
szybciej niz w szczecinskich ksiegarniach. A ten chłam z ktorego ksiagarnie
zyją, to nie ma znaczenia w ilu miejscach jest sprzedawany.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.