Mowiąc wprost zwyczajnie ci nie wierzę, albo moze siostra szukac nie umie. Bo
ja znam ksiegaranie wrocławskie, i przywiozlem stamtęd nie jedną rzecz, ktorej
tutaj nie było. Ze o antykwariatach nie wspomnę. I o ksiegarni taniej ksiązki,
która w Szczecinie tez trzeba bylo zlikwidować.
Roznica między klientelą wrocławską a szczecińską jest taka jak między
uniwersytetem wrocławskim a szczecińskim. Jest jeszcze mozliowość ze niektore
ksiazki szybko znikają z wrocławskich ksiegarń, a w szczecinie nawet ten jeden
egzemplarz, ktory sprowadzą czeka kilka miesiecy, aż ktoś się zlituje i go
kupi. Np przyjezdny w Wrocławia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.