felerynka napisała:
> nie musze dotykać by to mieć.Najpierw zdobywam potem dotykam.A kieruje sie
> najczęściej recenzjami czytelników a taką szanse dają mi księgarnie internetowe
> ,
> nie klasyczne" .
A ja w trakcie zakupu potrafie przerzucic z polowe ksiazki, wychwytujac aktualny styl autora oraz rodzaj fabuly. Czesto autor, ktory byl niezly w dajmy na to jakims cyklu, w mastepnym rozczarowuje.
Zwlaszcza, jesli trzeba dokonac wyboru pomiedzy kilkoma pozycjami (finanse) wazne jest z zapoznanie sie z ksiazka.
Acha - raczej staram sie polegac na wlasnych sadach a cudze traktuje pomocniczo.
Internetowo kupuje raczej pewniaki - kontynuacje cykli, ksiazki na ktore dlugo czekalem czekajac az ukarze sie tlumaczenie itp. Ksiazki, ktore kilkakrotnie czytalem porzyczone z biblioteki i w koncu zdecydowalem sie zakupic na wlasnosc itp.
>Andreasik! jakiś sentymentalizm wyczuwam podskórą, no chyba że
> to chip.
> Wpadł mi art.o książkach multimedialnych, ciepły głos lektora..obrazy fantazji
> na ekranie w podkładzie piękna muza a wszystko na płytce malusiej.Odlot.Nie
> próbowałam zaznacze, ale ciekawość mnie gna do nowego
--
Eurokonstytucja dla dociekliwych
Polecam Linuxeducd - uruchamiasz z plyty bez szkody dla ukochanego Windowsa