Dodaj do ulubionych

Czy "Wyborcza" to wiarygodne źródło informacji?

IP: *.chello.pl 16.02.07, 21:14
Jakie jest Wasze zdanie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: jerry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:02
    nie
  • mamoniowa303 16.02.07, 23:09
    zalezy jakiej informacji hehehe.
    Jesli chodzi o wyniki meczow, to sa wiarygodne
    --
    Błogoslawiony ten, co nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego faktu w
    słowa. /J.TUWIM/
  • Gość: jerry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:12
  • babsztylfikol 16.02.07, 23:16
    wiarygodna
    jak radio erewań :))))

    ----
    hmmm - "kopyrajt baj" absztyfikant
  • Gość: gfgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 14:54
    to najbardziej zaklamana gazeta w Polsce
  • Gość: czytelnik IP: *.sysnet.pl 17.02.07, 15:04
    A ja bardziej wierzę Wyborczej jak Kurierowi.
  • Gość: andreas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 15:20
    uwazam, ze jest wiarygodne, ale trzeba umiec skorzystac,
    a najwazniejsze nie ograniczac sie do jednego źródła!
    Moze nie skłamie, ale nie powie wszystkiego!

    Poza tym w poszczególnych konkretnych tematach szczególnie lokalnych
    pisze jakis dziennikarz, który moze sie mylic po prostu
    lub nie dokońca zasiegnac informacji!

  • mamoniowa303 17.02.07, 15:24
    ze co moze ten dziennikarz ??? Pomylic sie lub nie do konca zasiegnac
    informacji ??? hahahaha dobre
    rzeczywiscie taki dziennikarz moze byc tylko wizytowka wiarygodnosci danego
    medium.
    he he he
    --
    Błogoslawiony ten, co nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego faktu w
    słowa. /J.TUWIM/
  • Gość: andreas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 15:34
    dokładnie tak, ale w lokalnych wydaniach bywa skład zmieniany czesto,
    przenoszą sie do innych dzienników, czesto trafiaja młodzi...

    Masz racje redakcja odpowiada, ale jak dziennikarz przynosi tekst,
    to niestety sekretarz nie wysle drugiego dla sprawdzenia...
    Watpliwe informacje powinien zweryfikować i tylko tyle,
    ale pamietaj - czas odgrywa bardzo wazna role...

    Wiem, ze czesto masz watpliwosci do tego co ja wypisuja na forum.
    a pamietaj ze mógłbym byc dziennikarzem lub wolnym strzelcem
    i byś moje teskty czytała,
    a wtedy co byłyby bardziej wiarygodne?
  • mamoniowa303 17.02.07, 15:39
    jestes bardzo dobrze zorientowany, calkiem prawdopodobne, ze byles badz masz
    nadal do czynienia z tym fachem. Nie zgadzam sie z wieloma osobami i vice
    versa.
    Nie zwracam uwagi na autora, czytam tekst i mam nadzieje, ze jest wiarygodny, w
    koncu gazety sa bardzo waznymi nosnikami informacji. Licze jednak na to, ze
    zatrudniaja rzetelnych fachowcow. Jednakze czas i przede wszystkim fakty
    weryfikuja te artykuly.
    Zawsze staram sie zachowac dystans do przekazywanych informacji.
    --
    Błogoslawiony ten, co nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego faktu w
    słowa. /J.TUWIM/
  • andreas.007 17.02.07, 15:45
    oo to bardzo wazne - kazdy czytelnik powinien zachowac ten dystans!!
    Oczywiscie sa dziennikarze wiarygodni, ale przeciez ograniczeni
    po prostu ludzkimi błedami czy pomyłkami,
    bo nie ma nieomylnych i zawsze prawilnych, a na pewno nie ma obiektywnych!



    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J. Kleyff)
  • mamoniowa303 17.02.07, 15:48
    Nie ma obiektywnych gazet czy stacji telewizyjnych, od tego zacznijmy.I
    dzienniakrze , albo graja do danego rytmu, albo szukaja szczescia w innych.
    Ale pomylek dziennikarzy nie mozna tlumaczyc zasada braku nieomylnych ludzi, bo
    to juz im otwiera furtke do wpadek. To niezwykle odpowiedzialne zajecie, skoro
    ktos sie tego podejmuje, to ze wszystkimi konsekwencjami.
    --
    Błogoslawiony ten, co nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego faktu w
    słowa. /J.TUWIM/
  • andreas.007 17.02.07, 15:54
    masz racje pojecia pomyłki uzyłem nie w kontekscie usprawiedliwiania,
    ale raczej swiadomosci czytelnika..

    Kazda gazeta realizuje w jakis sposób linie wydawcy,
    tu nie ma dyskusji!
    Nawet dobór dziennikarzy jest dowodem na to!

    Odpowiedzialnośc za słowo - tak,
    a niestety czesto dziennikarze gonia za wierszówkami,
    staraja sie - poganiani przez naczelnych - przegonic innych,
    stad wpadaja gazety same w swoje sidła!


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J. Kleyff)
  • mamoniowa303 17.02.07, 15:56
    andreas.007 napisał:
    Odpowiedzialnośc za słowo - tak,
    > a niestety czesto dziennikarze gonia za wierszówkami,
    > staraja sie - poganiani przez naczelnych - przegonic innych,
    > stad wpadaja gazety same w swoje sidła!

    to pierwszy i w zasadzie ostateczny krok do utraty wiarygodnosci. W
    dzisiejszych czasach czytelnik jest bardzo wymagajacy i nie zadowoli sie byle
    jak podana informacja
    --
    Błogoslawiony ten, co nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego faktu w
    słowa. /J.TUWIM/
  • andreas.007 17.02.07, 16:19
    pamietaj jednak, ze "liczacej sie" gazecie - czyli majacej duzo reklamodawców,
    to zalezy tylko na masie czytelniczej objawianej w nakładzie i zwrotach!
    Oczywiscie zawsze przychodzi taki moment,
    ze siega po tych inteligentniejszych, ale pogodzic sie nie uda idealnie!
    Poza tym koszt dziennikarza piszacego tekst kilka dni jest wyzszy,
    niz pistoleta strzelajacego co 10 minut...



    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J. Kleyff)
  • beatrix13 17.02.07, 16:27
    korzystam z wiarygodniejszego



    --
    "Nie goń zewnętrznej matni,nie toń w wewnętrznej pustce
    Bądź spokojny w jedności rzeczy,a dwoistość zniknie sama." Seng Can
  • fistoffury 17.02.07, 16:30
    beatrix13 napisała:

    > korzystam z wiarygodniejszego
    >
    >
    >


    hy hy hy!!!
    hy hy...
    ales ty zabawna i bystra... jak woda w studni.
    --
    "zmiany są konieczne, ale jednocześnie budzić będą pewnie w przyszłości silny
    opór". "Będziecie musieli go przełamywać, niejednokrotnie będzie to dotkliwe i
    bolesne. Ale musi zostać zrealizowane"
    Lech Kaczynski
  • mamoniowa303 17.02.07, 16:27
    czyli ilosc, nie jakosc...a skoro tak, to wiarygodnosc pod duzym znakiem
    zapytania
    --
    Błogoslawiony ten, co nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego faktu w
    słowa. /J.TUWIM/
  • andreas.007 17.02.07, 16:34
    kazda gazeta codzienna stara sie godzic szybkosc i rzetelnośc!
    Ale jak wiesz szybko podana informacja jest skazona stygmatem błedu!
    Nie ma innej mozliwosci!

    I tylko swiadomy czytelnik, majacy ten dystans, o którym wspomniałaś,
    moze odnajdowac w gazetach odbicie rzeczywistosci!
    jakiejs tylko jakiejs....
    Musimy o tym pamietac,
    a wtedy wiecej zrozumiemy czy sie chocby dowiemy!

    Moje zdanie jest takie, ze nie ma obiektywnosci,
    mozna sie na nia silic, ale nie wolno mówic,
    jak nie ma, to ja bede subiektwyny,
    bo wtedy koniec!
    Nie ma, ale musimy dążyc do tego....

    Tak jak nie ma dobra, ale musimy próbowac sie zblizyc...



    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J. Kleyff)
  • kotegaeshi1 17.02.07, 16:37
    Generalnie w mediach obecnie panuje pewna bylejakość. Oczywiście 95 procent "młodziaków" jest reporterami. Dla niektórych np. prezydent miasta jest urzędnikiem państwowym (autentyczneę!). Cała rzecz w tym, iż w kierownictwie redakcji i jej sekretariacie powinni siedzieć doświadczeni ludzie, którzy zęby pojedli na tym zawodzie. I uwaga... Doświadczeni ale PISZĄCY. Wierzcie mi, że taki ktoś doskonale wyczuje na kilometr - który młody dziennikarz się pomylił, czy pracuje po łebkach. A piszący dlatego, iż za dużo mamy tzw. "pierdzistołków" w kierownictwach redakcji - dla których napisanie dyżurnego felietonu raz na tydzień to już męka... I skąd młodzi reporterzy mają uczyć się zawodu?
  • kotegaeshi1 17.02.07, 16:41
    Aha i jeszcze krótki wtręt do Andreasa 007 :). To nieprawda, że każda szybka informacja ma stygmat błędu. Ona może być niekompletna (na daną godzinę), ale błędu nie może zawierać. Bo jest to zwykłe niechlujstwo zawodowe. Zgadzam się, iż jest taka praktyka w szczecińskich redakcjach. Ale wynika to właśnie z przyzwolenia wydawcy, a także - jak widać - czytelników, na ową bylejakość.
  • mamoniowa303 17.02.07, 16:45
    Dokladnie. Czesc odbiorcow na zasadzie przywiazania do danego medium, przyjmuje
    nierzadko tez papke, ktora ono przekazuje. Informacja nie moze zawierac bledu,
    na tym polega praca dziennikrza, aby przekazywac rzetelne dane.
    --
    Błogoslawiony ten, co nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego faktu w
    słowa. /J.TUWIM/
  • andreas.007 17.02.07, 16:49
    zauwaz, ze pierwszea info o napadzie w okolicy Panoramy,
    mówiła o przechodzacych dwóch kobietach i przypadkowym przechodniu!
    I nie mogła byc inna..
    Oczywiscie zarówno dziennikarz,
    jak sekretarz musiał miec swiadomośc,
    ale tylko tak mozna było napisac!

    To jest ten stygmat błedu - o którym mysle!
    Bo sam pospiech w pisaniu, jako taki,
    to jest zwykłe niechlujstwo - tu sie zgdazam!


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J. Kleyff)
  • andreas.007 17.02.07, 16:46
    przesadziłes z tymi REPORTERAMI!
    Pamietam, kiedys pan Raczek pisujacy wówczas do Polityki,
    a była to wielka płachta metr na pół!!!
    Otóz pan Tomasz Raczek powiedział,
    ze forma reportaż zaczyna sie od 12 stron maszynopisu!

    Masz racje sekretarz redakcji powinien miec praktyke,
    by wyłapac własnie te cienkie elementy...
    bo dziennikarz w ferworze walki mógł nie zwrócic uwagi
    lub najnormalniej źle sformułować zdanie...

    Niestety media obecnie sa bardzo rozpolitykowane
    i ulokowane bardzo konkretnie w naszej polityce!
    Odgrywaja istotna role i maja wpływy i wpływ!


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J. Kleyff)
  • Gość: pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 16:54
    wyborcza to raczej komentarzowe kółko różańcowe
  • kotegaeshi1 17.02.07, 20:28
    Nie utożsamiaj reportera jedynie z autorem reportażu... Nie wiem co powiedział T.Raczek, ale ku rozbudowaniu ogólnej wiedzy daję definicję reportera:
    "Reporter to dziennikarz zbierający i opracowujący aktualne wiadomości dla prasy, telewizji lub radia, czasem również do Internetu. W zależności od tego, gdzie pracuje oraz od zakresu obowiązków, może być tylko sprawozdawcą, dostarczycielem bieżących informacji albo autorem reportażu (prasowego, telewizyjnego, radiowego). To drugie zajęcie jest uznawane za szlachetniejszą odmianę dziennikarstwa". Pozdrawiam :)
  • Gość: andreas IP: *.orange.pl 17.02.07, 21:16
    a to przepraszam...
    wszystko sie sprofanuje,
    ja na ten przykład whisky dolewajac coli!

    Dla mnie jednak to jest ta szlachetniejsza odmiana!
    Bo nie nazwe tak samo pana Kapuscinskiego i dziennikarza
    z lokalnej gazety codziennej...
    reporterami!

    Ale mam oczywiscie szacunek do pracy jednych i drugich!
  • Gość: DamaKier IP: *.tpnet.pl 17.02.07, 21:05
    mamoniowa303 napisała:

    > Nie ma obiektywnych gazet czy stacji telewizyjnych, od tego zacznijmy.I
    I bardzo dobrze. Brak obiektywizmu nie wyklucza wiarygodności. Chodzi o to,
    żeby informacje były prawdziwe, komentarz może być subiektywny. NIe oczekuję,
    że np. w GW i Rzeczpospolitej znajdę tę samą ocenę raportu Macierewicza, ale
    obie gazety powinny podać prawdziwie, co on zawierał.
    A jeśli chodzi o główne pytanie tego wątku, to uważam, że na tle ogólnym, GW
    wypada całkiem przyzwoicie
  • fe77 17.02.07, 21:19
    Ja tam wolę manipulację, nie faktami, ale tzw. gra na uczuciach jest ok.
    No przecież nikt mi nie powie, że fakty mozna "zapodać" tak samo...
    Osobiście kupuje to co wygodnie mi czytać, fakt pomijam, to żerowanie na
    najniższych instynktach.
    Jak mi nie zagraja jak chcę to sama sobie dośpiewam:)
    Każdy ma swój rozum, szkoda z niego rezygnowac na rzecz jakiegokolwiek
    redaktora:)
  • Gość: misia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 20:39
    Od jeden przykład, który był opisywany na tym forum- próba samobójcza dwóch 16-
    stolatek.. Pan A. napisał tyle bzdur, że aż głowa od tego boli. MIał pecha, bo
    napisał tez o tym szmatławy FAKT, który nawet zdobył list samobójczyni. A Pan
    A. zamiast uderzyć się w pierś, poleciał do prokuratury ze skargą, że FAKT list
    ma a ON nie... Typowe- piszą bzdury zza biurka... Baznadzijni i tyle..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka