Lizak człowiek z kompleksami Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • jakiś czas temu zapowiedział, że wraca do Ostrowa Wielkopolskiego, bo tam go
    docenią. Nie docenili? Po co wrócił do "knajackiego" (jak twierdzi) miasta.
    To typowy przykład grafomana obrażonego na ludzi za to ,że nie dostrzegają
    jego "geniuszu". Czy poza kompilacją różnych cytatów jest w stanie coś
    zaproponować na przyszłość. Chyba nie, ale rozpaczliwie próbuje zaistnieć.
    Może kiedyś nauczy się, że nie trzeba opluwać wszystkich naokoło by ich
    zmieniać.
    • Gość: Buazen IP: 217.153.7.* 25.04.03, 10:12
      Któż to taki ten Lizak. Można przybliżyć? Znałem jednego Lizaka i nie wiem czy
      to "ten" Lizak z "tych" Lizaków.

      • i mógłby zgolić tego wlkp gnoja spod nosa

        cyt: Trzeba było być awanturnikiem, człowiekiem bez wyobraźni, niemającym
        możliwości powrotu do utraconych na rzecz ZSRR wschodnich ziem lub pochodzącym
        z przeludnionych ziem centralnej Polski młodym chłopem, który spragniony awansu
        uciekał przed wielowiekową nędzą na "Dziki Zachód". Krótko mówiąc - na przyjazd
        do Szczecina szybciej decydował się element z tzw. nizin społecznych niźli
        ludzie z elity przedwojennej Polski - pisze Lizak

        a podział przybyłych do szczecina na tych z polski a, b i c rewelacja
        on oczywiście z polski a
        • Gość: kokos IP: 195.117.149.* 25.04.03, 14:13

          Nie rozumiem niegrzecznego tonu Twojego (i nie tylko Twojego) listu.
          Felieton, z którym faktycznie nie trzeba sie do konca zgadzac
          bo jest z zalozenia subiektywny przedstawia dosyc interesujacy
          punkt widzenia. Pamietam wyklady P. Lizaka - wspominam go
          z sympatia. Nie byl to czlowiek wyrazajacy poglady ostrozne,
          nijakie, konformistyczne.
          Wiem, że dla szczecinian felieton ten ma przykry wydzwiek, sprowadzajacy
          miasto do roli umierajacej prowincji. Ja jestem z urodzenia i sercem
          w Szczecinie ale niedawno z niego wyjechalem i teraz gdy tu wracam
          to mi sie serce kraje. Faktycznie panujacy tu dekadentyzm i "oczekiwanie
          Godota" - jak to ujał pan Lizak -
          odczuwa sie. Nie jest to widoczne dla mieszkancow miasta ale
          dla przyjezdnych - zwłaszcza takich którzy tu sie urodzilii mieszkali -tak.
          Pan Lizak próbuje wyjasnic to w kontekscie historycznym siegajacym duzo dalej
          niz 1989 rok bo do 1945 roku.

          Warto byloby zastanowic sie w czym tkwi szansa miasta. Miasto nie wykorzystuje
          atutu połozenia ani nadmorskiego, ani bliskosci granicy czy Berlina.
          Czas Szczecina jeszcze nadejdzie. Wierze w to. Byc moze potrzeba
          menedzera z koncepcją? Faceta wiekszego pokroju niz panujacy do tej pory
          - nie chce wymieniac z nazwisk - magistraccy kombinatorzy.
          Wszyscy w Szczecinie wiemy o kogo chodzi.

          Z podrowieniem dla szczecinian.

          kokos
          • Gość portalu: kokos napisał(a):

            >
            > Nie rozumiem niegrzecznego tonu Twojego (i nie tylko Twojego) listu.

            przeczytaj pracę pana doktora to zrozumiesz
            szczegółowo odpowiem po weekendzie sory - czas
            zwróć tylko uwagę że właściwie argumentów co by było lepiej żadnych
            rzeczywiście jakby przepisywał jakieś tam opracowanie historyczne
            w dodatku i to jest najgorsze z poziomu nadczłowieka
            w dodatku po raz kolejny na przestrzeni ost roku
    • Mysle ze pan Lizak po prostu teski za mlodoscia za rodzinnymi stronami i czuje
      sie uwieziony w Szczecinie. Ciekawe bo w tym zachowaniu przypomina mi bardzo
      studentow z Koszalina, ktorzy po studiach zostali w Grodzie Gryfa. Maja tu
      prace, kupili mieszkania i pluja na miasto ile wlezie.

      A ogolnie artykul jest b. optymistyczny. Przeciez opis biednych ale
      przedsiebiorczych i zdeterminowanych ludzi uciekajacych na zachod w
      poszukiwaniu lepszego zycia toc to jako zywcem opis narodzin Ameryki! :-)))
    • jak się nazywa plagiat z samego siebie ? ? ?

      pan lizak już kiedyś coś takiego napisał.
      a teraz może tylko trochę rozwinął temat.

      najpierw pisał o 'mieście przeznaczenia'
      w którym nic się nie udaje i z którego
      wszyscy uciekają, a potem był kolejny
      tekst o mieszkańcach 'z narzutami',
      podobny do obecnego tekstu.
    • "Potwierdzają to statystyki, które mówią, że w ciągu ostatnich lat ok. 40 tys.
      ludzi wyjechało ze Szczecina." (ostatnio chyba pisal ze 20.000)

      Poniewaz taka bzdure slyszalem juz wielokrotnie sprawdzilem statystyki i
      wychodzi ze, ze szczecina ubylo moze 1500 osob. ale ok. zalozmy ze sie nie
      wymeldowali.

      znaczyloby to ze co 10 osoba wyjechala z miasta (lacznie ze starcami i dziecmi)
      ale wiadomo ze emigruja mlodzi zyli gdzies co 3-4 z moich znajomych powinien
      juz tu nie mieszkac. hmmmm, nawet gdziebiac wsrod dalekich znajomych z
      podstawowki z trudem dolicze sie 5 osob na powiedzmy 200.

      rownoczesnie znam bdb z 15-20 osob, ktore po studiach zostaly w szczecinie.
      poczawszy od wlasnej kuzynki, przez sasiadow, a konczac na dentystce.
      • wg statystyk, ktorych zrodla nie pamietam:) do szczecina wiecej osob przyjezdza
        niz wyjezdza i mimo ujemnego przyrostu naturalnego zdaje sie, ze ciagle rosnie
        liczba mieszkancow

        a co do wyjazdu ludzi z wyzszym wyk. to stawiam na to, ze nikt tego nie badal

        zreszta bardzo trudno byloby to zjawisko zbadac:)
        • www.szczecin.pl

          szczecin w liczbach i raport o stanie miasta

          liczba ludnosci ogolem spada ale rosnie liczba ludnosciw wieku produkcyjnym
          (1995-2001)

          saldo migracji na 2000 rok jest dodatnie
        • Gość: rado IP: 111.111.51.* 25.04.03, 15:20
          skuter70 napisał:

          >
          > a co do wyjazdu ludzi z wyzszym wyk. to stawiam na to, ze nikt tego nie badal
          >
          > zreszta bardzo trudno byloby to zjawisko zbadac:)

          lizak zbadal i wyszlo mu ze wyjechalo 30 tys mlodych ludzi. pozdrawiam rado
          • Gość portalu: rado napisał(a):

            > skuter70 napisał:
            >
            > >
            > > a co do wyjazdu ludzi z wyzszym wyk. to stawiam na to, ze nikt tego nie ba
            > dal
            > >
            > > zreszta bardzo trudno byloby to zjawisko zbadac:)
            >
            > lizak zbadal i wyszlo mu ze wyjechalo 30 tys mlodych ludzi. pozdrawiam rado

            klamstwa. to by znaczylo ze nie ma wogole mlodych ludzi w miescie a sa tam
            nadal wszyscy moi znajomi oraz wielu przybyszow.
            a tobie sie rado na delirce zera pomylily
            • Gość: rado IP: 111.111.51.* 25.04.03, 21:32
              mike102 napisał:

              > klamstwa. to by znaczylo ze nie ma wogole mlodych ludzi w miescie a sa tam
              > nadal wszyscy moi znajomi oraz wielu przybyszow.
              > a tobie sie rado na delirce zera pomylily

              a dlaczego mnie obrazasz? moze masz delirke muzgu?
              tak twierdzi pan lizak nie ja. nie ma linku poszukaj gdzies. i misu pomysl ze z
              faktu ze nie wyjechali twoi znajomi nie wynika ze mlodiz ludzie nie opuszczaja
              tego beznadzijnego miasta. pozdrawiam rado
              • Gość portalu: rado napisał(a):

                > mike102 napisał:
                >
                > > klamstwa. to by znaczylo ze nie ma wogole mlodych ludzi w miescie a sa tam
                >
                > > nadal wszyscy moi znajomi oraz wielu przybyszow.
                > > a tobie sie rado na delirce zera pomylily
                >
                > a dlaczego mnie obrazasz?

                sam sie obrazasz czlowieku. szczecin tworza jego mieszkancy.
                jesli wg ciebie szczecin = wielki syf, rado(miszkaniec) = maly syfek

                > faktu ze nie wyjechali twoi znajomi nie wynika ze mlodiz ludzie nie
                opuszczaja
                > tego beznadzijnego miasta. pozdrawiam rado

                mala kto wyjezdza, mnostwo przyjezdza na studia i zostaje
                ty tez nie wyjechales... a szkoda.
                ale jako cykor i nieudacznik spadlbys jeszcze nizej, tak przynajmniej siedzisz
                na utrzymaniu rodzicow i opieki spolecznej...
          • fajnie.
            a JAK on to zbadal???????????????????????
    • Gość: Gradus IP: *.kobylanka.sdi.tpnet.pl / *.gazeta.pl 25.04.03, 16:02
      ... ale ktos mnie ubiegl. Czemu on takie dlugie te teksty pisze?? Nawet nie
      chce mi sie tego czytac ale jak tak przelecialem po lepkach to widze, ze to
      jest rzeczywiscie "autoplagiat" :). Zastanawiam sie czemu gazeta drukuje takie
      dyrdymaly jakiegos frustrata... ?????
      Ale teraz tak chwile sie zastanowilem i przyszlo mi na mysl, ze moze Lizak
      pojawial sie na naszym forum jako np. "lupin". Identyczne poglady... Teraz rado
      przejal paleczke po lupinie ale jakos tak rado mi na lizaka nie pasuje :D

      Pozdro.
    • Gość: lili IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 20:27
      Prawda boli? Rodzinki kielecko-białostockiej się wstydzimy? A jak tatuś z
      mamusią po słoninę i jajka posuwali na wieś, to było dobrze? Wszyscy się wielce
      oburzają, a co - Szczecin kwitnie, rozwija się, atakuje, ma fantazję i pomysły?!
      G...o ma i Jurczyka.
    • Zdumiewa mnie fakt, że GW po raz wtóry publikuje ten sam tekst. Intencją
      dr Lizaka nie jest chęć sprowokowania do dyskusji nad kondycją szczecińskich
      elit lecz zwykłe wyartykułowanie obelg pod jej adresem. Jedyną nowością
      dla mnie było stwierdzenie, że Łódź ratuje się bliskością Warszawy. Panie
      doktorze, dobra rada dla pana - nie mów pan tego w Łodzi bo na Bałutach
      oberwą panu te sumiaste wąsy. Ciekawi mnie w jaki sposób osoba o tak
      jednoznacznych poglądach aż w takim stopniu zaznacza swoją obecność
      w mediach szczecińskich. Kilka miesięcy temu z zainteresowaniem oglądałem
      debatę nad przyszłością miasta w TV Szczecin. W większości licealna młódź
      dowiedziała się wówczas od pana doktora, że są potomkami wioskowej chołoty
      a najlepszym dla niej rozwiązaniem będzie opuszczenie Szczecina.
      Jako czytelnik GW informuję redakcję, że poglądy pana Lizaka są znane
      większości czytelników i uprasza się o zaprzestanie ich ciągłego publikowania.
      Dziękuję.
      • spik napisał:

        > Zdumiewa mnie fakt, że GW po raz wtóry publikuje ten sam tekst. Intencją
        > dr Lizaka nie jest chęć sprowokowania do dyskusji nad kondycją szczecińskich
        > elit lecz zwykłe wyartykułowanie obelg pod jej adresem. Jedyną nowością
        > dla mnie było stwierdzenie, że Łódź ratuje się bliskością Warszawy. Panie
        > doktorze, dobra rada dla pana - nie mów pan tego w Łodzi bo na Bałutach
        > oberwą panu te sumiaste wąsy. Ciekawi mnie w jaki sposób osoba o tak
        > jednoznacznych poglądach aż w takim stopniu zaznacza swoją obecność
        > w mediach szczecińskich. Kilka miesięcy temu z zainteresowaniem oglądałem
        > debatę nad przyszłością miasta w TV Szczecin. W większości licealna młódź
        > dowiedziała się wówczas od pana doktora, że są potomkami wioskowej chołoty
        > a najlepszym dla niej rozwiązaniem będzie opuszczenie Szczecina.
        > Jako czytelnik GW informuję redakcję, że poglądy pana Lizaka są znane
        > większości czytelników i uprasza się o zaprzestanie ich ciągłego
        publikowania.
        > Dziękuję.
        Idę za ciosem.
        Prośba również do Redakcji aby była konsekwentna o ile chciałaby spełnić
        prośbę p.spika związaną z sumiastym p. Lizakiem.
        Otóz proszę nie publikować wyjątkowo idiotycznych wypowiedzi i analiz Marka
        Koćmiela, który już kilka razy miał władzę i kilka razy odchodził z
        atmosferze ..... takiej jakiej odchodził.

        • Gość: zibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.03, 02:41
          jurek.orwell napisał:

          > spik napisał:
          >
          > > Zdumiewa mnie fakt, że GW po raz wtóry publikuje ten sam tekst. Intencją
          > > dr Lizaka nie jest chęć sprowokowania do dyskusji nad kondycją szczeciński
          > ch
          > > elit lecz zwykłe wyartykułowanie obelg pod jej adresem. Jedyną nowością
          > > dla mnie było stwierdzenie, że Łódź ratuje się bliskością Warszawy. Panie
          > > doktorze, dobra rada dla pana - nie mów pan tego w Łodzi bo na Bałutach
          > > oberwą panu te sumiaste wąsy. Ciekawi mnie w jaki sposób osoba o tak
          > > jednoznacznych poglądach aż w takim stopniu zaznacza swoją obecność
          > > w mediach szczecińskich. Kilka miesięcy temu z zainteresowaniem oglądałem
          > > debatę nad przyszłością miasta w TV Szczecin. W większości licealna młódź
          > > dowiedziała się wówczas od pana doktora, że są potomkami wioskowej chołoty
          > > a najlepszym dla niej rozwiązaniem będzie opuszczenie Szczecina.
          > > Jako czytelnik GW informuję redakcję, że poglądy pana Lizaka są znane
          > > większości czytelników i uprasza się o zaprzestanie ich ciągłego
          > publikowania.
          > > Dziękuję.
          > Idę za ciosem.
          > Prośba również do Redakcji aby była konsekwentna o ile chciałaby spełnić
          > prośbę p.spika związaną z sumiastym p. Lizakiem.
          > Otóz proszę nie publikować wyjątkowo idiotycznych wypowiedzi i analiz Marka
          > Koćmiela, który już kilka razy miał władzę i kilka razy odchodził z
          > atmosferze ..... takiej jakiej odchodził.
          >

          I w ogóle prośba do redakcji, żeby nie publikowała czyichkolwiek wypowiedzi
          sprzecznych z poglądami kogokolwiek. Niech redakcja publikuje wypowiedzi
          zgodne. I w ogóle najpierw należy poddać je cenzurze.
          • Gość portalu: zibi napisał(a):

            >
            > I w ogóle prośba do redakcji, żeby nie publikowała czyichkolwiek wypowiedzi
            > sprzecznych z poglądami kogokolwiek. Niech redakcja publikuje wypowiedzi
            > zgodne. I w ogóle najpierw należy poddać je cenzurze.


            Pięć zdań na krzyż napisałem i problemy ze zrozumieniem :(

            Mój komentarz nie miał charakteru wartościującego. Sprzeciwiam się natomiast
            wielokrotnemu publikowaniu TEGO SAMEGO artykułu.
            Rozumiem potrzeby bytowe dra Lizaka i jego rodziny, docieniam mocne więzy
            łączące go z redakcją GW ale ta wtórność jest nieznośna.

            Pan Lizak jak przystało na prawdziwego Swawolnego Dyzia, zapewne jest
            w stanie wielu zaskoczyć. Pokaż pan klasę A-Polaka z okolic Ostrowa Wlkp. ;)

            ledwopiśmienny awanturnik - spik.
            • Gość: REKIN IP: utp.:* / 10.10.10.* 27.04.03, 13:34
              spik napisał:

              > Gość portalu: zibi napisał(a):
              >
              > >
              > > I w ogóle prośba do redakcji, żeby nie publikowała czyichkolwiek wypowiedz
              > i
              > > sprzecznych z poglądami kogokolwiek. Niech redakcja publikuje wypowiedzi
              > > zgodne. I w ogóle najpierw należy poddać je cenzurze.
              >
              >
              > Pięć zdań na krzyż napisałem i problemy ze zrozumieniem :(
              >
              > Mój komentarz nie miał charakteru wartościującego. Sprzeciwiam się natomiast
              > wielokrotnemu publikowaniu TEGO SAMEGO artykułu.
              > Rozumiem potrzeby bytowe dra Lizaka i jego rodziny, docieniam mocne więzy
              > łączące go z redakcją GW ale ta wtórność jest nieznośna.
              >
              > Pan Lizak jak przystało na prawdziwego Swawolnego Dyzia, zapewne jest
              > w stanie wielu zaskoczyć. Pokaż pan klasę A-Polaka z okolic Ostrowa Wlkp. ;)
              >
              > ledwopiśmienny awanturnik - spik.

              Przepraszam, za mój post bo nic nie wnosi, ale nie mogę się opanować A-Polak z
              okolic Ostrowa Wlkp. hehehehehe dobre !
            • spik napisał:

              > Gość portalu: zibi napisał(a):
              >
              > >
              > > I w ogóle prośba do redakcji, żeby nie publikowała czyichkolwiek wypowiedz
              > i
              > > sprzecznych z poglądami kogokolwiek. Niech redakcja publikuje wypowiedzi
              > > zgodne. I w ogóle najpierw należy poddać je cenzurze.
              >
              >
              > Pięć zdań na krzyż napisałem i problemy ze zrozumieniem :(
              >
              > Mój komentarz nie miał charakteru wartościującego. Sprzeciwiam się natomiast
              > wielokrotnemu publikowaniu TEGO SAMEGO artykułu.
              > Rozumiem potrzeby bytowe dra Lizaka i jego rodziny, docieniam mocne więzy
              > łączące go z redakcją GW ale ta wtórność jest nieznośna.
              >
              > Pan Lizak jak przystało na prawdziwego Swawolnego Dyzia, zapewne jest
              > w stanie wielu zaskoczyć. Pokaż pan klasę A-Polaka z okolic Ostrowa Wlkp. ;)
              >
              > ledwopiśmienny awanturnik - spik.

              Używaj z łaski swojej sformułowania "moim zdaniem". Wypada i dobrze świadczy o
              dyskutancie. Natomiast ZiBi słusznie wykazał zapędy do Cenzury i zamordyzmu
              wszystkiego co się Tobie nie podoba. I miał rację, że należało to potępić.
          • Gość: Ana IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 15:43
            qrcze,Zibi...po raz pierwszy popieram cię w 100%!napisz coś,by mnie wkurzyć,bo
            mój system wartości się chwieje:)!
    • Gość: pucia IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 22:53
      gnojek zostanie zawsze gnojkiem
    • Gość: rado IP: 111.111.51.* 27.04.03, 23:23
      lizak napisal sensowny bogaty artykul. nie ma co sie obrazac. zakompleksieni
      szczecinianie zawsze na slowa krytyki reaguja pluciem i butem. zupelnie
      niepotrzebnie. pozdrawiam rado
      • Gość: Urbi et IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 06:02
        Gość portalu: rado napisał(a):

        > zakompleksieni
        > szczecinianie zawsze na slowa krytyki reaguja pluciem i butem. zupelnie
        > niepotrzebnie. pozdrawiam rado

        No i miał ten Lizak rację. Tak reagują nie zakompleksieni ale często nawet
        bardzo wykształceni ludzie ale wychowani w "knajackich" środowiskach. Na
        prymitywny i arogancji sposób krytyki poglądów Lizaka zamieszczonych w tym
        tytule dyskusji wpływa dzieciństwo i pochodzenie, brak pewności siebie i
        poczucie winy.
        • Gość: Orbi IP: *.aeriscomputers.net 28.04.03, 07:36
          Gość portalu: Urbi et napisał(a):


          > No i miał ten Lizak rację. Tak reagują nie zakompleksieni ale często nawet
          > bardzo wykształceni ludzie ale wychowani w "knajackich" środowiskach. Na
          > prymitywny i arogancji sposób krytyki poglądów Lizaka zamieszczonych w tym
          > tytule dyskusji wpływa dzieciństwo i pochodzenie, brak pewności siebie i
          > poczucie winy.


          Co sądzić o historyku z tytułem doktorskim, który rzuca takie oto
          stwierdzenia:

          Potwierdzeniem robotniczego charakteru miasta był bunt z grudnia 1970 r.
          Fenomen, choć trudny do wyjaśnienia. Bo dlaczego akurat Szczecin i Gdańsk, i
          akurat stoczniowcy, którzy bez wyjątku, tak samo jak ich późniejsi liderzy
          Wałęsa i Jurczyk, mieli chłopski rodowód?

          Mógłbym wskazać jeszcze kilkanaście różnych przekłamań i nadinterpretacji.
          Ale po co ? Praktyczniej zgodzić się z tezami Pana historyka i skupić
          na wzajemnym atakowaniu.



          • Gość portalu: Orbi napisał(a):

            >
            > Co sądzić o historyku z tytułem doktorskim, który rzuca takie oto
            > stwierdzenia:
            >
            > Potwierdzeniem robotniczego charakteru miasta był bunt z grudnia 1970 r.
            > Fenomen, choć trudny do wyjaśnienia. Bo dlaczego akurat Szczecin i Gdańsk, i
            > akurat stoczniowcy, którzy bez wyjątku, tak samo jak ich późniejsi liderzy
            > Wałęsa i Jurczyk, mieli chłopski rodowód?
            >

            facet pisze o fenomenie trudnym do wyjaśnienia,
            bo to nie pasuje do jego gienialnej końcepcji
            typu 'kasza'. która zamiast się wytopić dopiero
            za pokolenia jego synów, wytopiła się już
            w roku 1970, a potem powtórzyła się w 1980.

            a poza tym jak tzw. chłopi mieli prawo się zbuntować ? ? ?
            i to bez żadnego przywódctwa tzw. inteligencji ? ? ?
          • Gość: Urbi et IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 13:00
            Gość portalu: Orbi napisał(a):

            > Gość portalu: Urbi et napisał(a):
            >
            >
            > > No i miał ten Lizak rację. Tak reagują nie zakompleksieni ale często nawet
            >
            > > bardzo wykształceni ludzie ale wychowani w "knajackich" środowiskach. Na
            > > prymitywny i arogancji sposób krytyki poglądów Lizaka zamieszczonych w tym
            >
            > > tytule dyskusji wpływa dzieciństwo i pochodzenie, brak pewności siebie i
            > > poczucie winy.
            >
            >
            > Co sądzić o historyku z tytułem doktorskim, który rzuca takie oto
            > stwierdzenia:
            >
            > Potwierdzeniem robotniczego charakteru miasta był bunt z grudnia 1970 r.
            > Fenomen, choć trudny do wyjaśnienia. Bo dlaczego akurat Szczecin i Gdańsk, i
            > akurat stoczniowcy, którzy bez wyjątku, tak samo jak ich późniejsi liderzy
            > Wałęsa i Jurczyk, mieli chłopski rodowód?
            >
            > Mógłbym wskazać jeszcze kilkanaście różnych przekłamań i nadinterpretacji.
            > Ale po co ? Praktyczniej zgodzić się z tezami Pana historyka i skupić
            > na wzajemnym atakowaniu.
            Masz rację z tym atakowaniem zamiast dyskusją. Moim zdaniem również jest wiele
            przekłamań w tej publikacji. Jednak patriotyczno-lokalne obrazoburcze i
            agresywne głosy nie są argumentacją.Są wypowiedzia jakiś pseudopatriotycznych
            kiboli politycznych.
            W znacznej części jednak Lizak ma rację. Wybór Mariana Jurczyka na Prezydenta
            jest faktem mocno wspierającym tezy Lizaka.Niestety. Gdańszczanom nie
            przyszło by to do głowy, a tym bardziej nie zrobili tego.
            • Gość portalu: Urbi et napisał(a):

              > W znacznej części jednak Lizak ma rację. Wybór Mariana Jurczyka na Prezydenta
              > jest faktem mocno wspierającym tezy Lizaka.Niestety. Gdańszczanom nie
              > przyszło by to do głowy, a tym bardziej nie zrobili tego.

              ciekaw jestem bardzo, dlaczego (twoim zdaniem)
              szczecinianie wybrali mj na prezydenta ? ? ?

              no i dlaczego ten fakt wspiera tezy lizaka ? ? ?
              no i którą tezę szczególnie ? ? ?

    • jak juz wczesniej stwierdzilem, ogolnie text odbieram jako pozytywny.

      rozumiem ze Pan Lizak nie lubi Szczecina, i stara sie za wszelka cene
      umniejszyc jego role historyczna, ale popelnia bledy niegodne historyka:

      "Sztab Generalny zamroził od 1720 r. rozwój miasta przez prawie 150 lat, nie
      wydając zgody na likwidację fortyfikacji."

      tak sie sklada ze WIEKSZOSC miast w Europie uwolnila sie z fortyfikacji dopiero
      w polowie XIX wieku, tak samo bylo np. w Poznaniu.

      "A gdy wreszcie to się stało, za rozwojem gospodarki szczecińskiej i tak stały
      zamówienia wojskowe."

      nieprawda. specjalnoscia szczecinskiej stoczni byly ogromne, luksusowe
      transatlantyki:
      www.mysticseaport.org/library/immigration/steamshipDetail.cfm?Expr1=Kronprinz%20Wilhelm1901
      shiplover2.virtualave.net/Germany/KAV.html
      www.greatoceanliners.net/empressofaustralia1.html
      www.maritimereplicas.com/kaiser.htm
      ponadto produkowano tu samochody, parowozy, papier, cement, i mnostwo innych
      rzeczy, i dzialal ogromny port towarowy (konsulaty mialy tak egzotyczne kraje
      jak Argentyna i Paragwaj!) co zaprzecza tezie o wojskowym charakterze miasta.
      a co do zamowien wojskowych to wlasnie one wykonczyly Stoewera.

      "Krach nastąpił w 1906 r., kiedy stocznię Vulkan Berlin wyprowadził do Hamburga
      i tam poszły pieniądze rządu niemieckiego i koniunktura."

      kolejna bzdura. stocznia "Vulkan" byla prywatna i rzad nie mogl "jej
      wyprowadzic". czego zreszta nie zrobil bo jak wszyscy wiemy dzialala do 1927,
      ba nawet otworzyla oddzial (istniejacy do dzis) w Bremie.
      nie obcieto tez zamowien wojskowych. na dowod:
      rasputin.physics.uiuc.edu/~wiringa/Ships/Period2/Germany/Brummer.html
      rasputin.physics.uiuc.edu/~wiringa/Ships/Period2/Germany/Breslau.html
      "A w Szczecinie pozostały niezaspokojone apetyty i nadmiar mieszkańców, którzy
      zwabieni perspektywami ochoczo się w nim osiedlali. Analogia, aż miło.
      Chciałoby się powiedzieć: "Nihil novi sub sole"."

      banialuki. do I wojny swiatowej Szczecin wrecz kipial gospodarczo. to wtedy
      rzadzili Hacken i Ackermann, powstaly Waly Chrobrego i cale srodmiescie (3000
      kamienic w ciagu kilku lat), aleje, parki, reprezentacyjne budynki, wieze
      widokowe, szkoly i urzedy. wtedy wlasnie narodzil sie Szczecin jaki dzis znamy.
      problemy gospodarki szczecinskiej zaczely sie naprawde w latach 20. (a nie w
      1906 jak sugeruje autor). po uporaniu sie z inflacja, glodem itp. i po krotkiej
      powojennej koniunkturze okazalo sie ze miasto utracilo swoje naturalne
      zaplecze - Wielkopolske i Slask. Powstala granica odciela je od naturalnych
      partnerow. Do tego doszly problemy polityczne (niechec polsko-niemiecka, walka
      na dumpingowe ceny przewozow na kolei) i konkurencja Gdyni.

      Nie zmienia to jednak faktu ze w 1939 roku "wielki Szczecin" (w dzisiejszych
      granicach + Police) mial 390 tys. mieszkancow, i stal na poziomie
      cywilizacyjnym i technicznym (gaz, prad, woda, komunikacja) z ktorym nie moglo
      sie rownac zadne polskie miasto.
      • mike102 napisał:

        > Nie zmienia to jednak faktu ze w 1939 roku "wielki Szczecin" (w dzisiejszych
        > granicach + Police) mial 390 tys. mieszkancow, i stal na poziomie
        > cywilizacyjnym i technicznym (gaz, prad, woda, komunikacja) z ktorym nie
        moglo
        > sie rownac zadne polskie miasto.

        z rok, półtora temu był tekst w rzeczpospolitej o infrastrukturze miast, wiem
        brak linka, brak danych bo mi wyleciały ale generalnie wynikało z tabelek
        (stopień nasycenia wszelkimi miejskimi mediami) że wrocław i szczecin a potem
        nmimo 50 lat starań długo nic
      • no, no, całkiem niezły tekścik, mike102.
        jak chcesz, to potrafisz.
        nawet bez obrażania ;-)

        myślałem, że o wpływie odcięcia zaplecza
        wszyscy powinni wiedzieć, a szczególnie
        historycy, nawet napływowi ;-)
      • Gość: arne IP: *.lot.pl 28.04.03, 11:16
        Racja, racja, wszystko racja. Nie jestem historykiem.
        Zgadzam się z Lizakiem i niezgadzam się z Nim. Jednak od
        długiego czasu widać jak Szczecin szuka swojej
        tożsamości. I to w tym wszystkim jest najważniejsze - kim
        jesteśmy, gdzie idziemy, owszem - skąd pochodzimy.
        Pamiętam, jak krótko przed śmiercią Jerzy Giedroyc,
        odbierając we Francji honorowy doktorat US powiedział
        mniej więcej coś takiego: Szczecin powinien (odnajdując
        korzenie swoich mieszkańców) zwrócić się w kierunku
        dawnych polskich, wschodnich, a pozostawionych w
        ówczesnym ZSRR ziem. Ciekaw jestem czy w odróznieniu od
        powszechnej opinii, że to bliskość Berlina ma uczynić nas
        szczęśliwymi, nie byłoby zasadne szukać szczęścia na
        Litwie, Białorusi i Ukrainie?
        Może pośrednio bliskość Niemiec jest dla Szczecina
        szansą, ale pośrednio - poprzez wykorzystanie zasobów
        wschodnich, byłych ziem polskich. Bo tak mi się wydaje,
        że njabliższa przyszłość pokaże na czym Niemcom tak
        naprawdę zależy. Skoro Pomorze Zachodnie od dawien dawna
        leży na jakimś szlaku, to niechże owa "szlakowość"
        zaistnieje.
        pozdrawiam
      • mike102 napisał:

        > jak juz wczesniej stwierdzilem, ogolnie text odbieram jako pozytywny.
        >
        > rozumiem ze Pan Lizak nie lubi Szczecina, i stara sie za wszelka cene
        > umniejszyc jego role historyczna, ale popelnia bledy niegodne historyka:
        >
        > "Sztab Generalny zamroził od 1720 r. rozwój miasta przez prawie 150 lat, nie
        > wydając zgody na likwidację fortyfikacji."
        >
        > tak sie sklada ze WIEKSZOSC miast w Europie uwolnila sie z fortyfikacji
        dopiero
        >
        > w polowie XIX wieku, tak samo bylo np. w Poznaniu.
        >
        > "A gdy wreszcie to się stało, za rozwojem gospodarki szczecińskiej i tak
        stały
        > zamówienia wojskowe."
        >
        > nieprawda. specjalnoscia szczecinskiej stoczni byly ogromne, luksusowe
        > transatlantyki:
        > www.mysticseaport.org/library/immigration/steamshipDetail.cfm?Expr1=Kronprinz%20Wilhelm1901
        > shiplover2.virtualave.net/Germany/KAV.html
        > www.greatoceanliners.net/empressofaustralia1.html
        > www.maritimereplicas.com/kaiser.htm
        > ponadto produkowano tu samochody, parowozy, papier, cement, i mnostwo innych
        > rzeczy, i dzialal ogromny port towarowy (konsulaty mialy tak egzotyczne
        kraje
        > jak Argentyna i Paragwaj!) co zaprzecza tezie o wojskowym charakterze miasta.
        > a co do zamowien wojskowych to wlasnie one wykonczyly Stoewera.
        >
        > "Krach nastąpił w 1906 r., kiedy stocznię Vulkan Berlin wyprowadził do
        Hamburga
        >
        > i tam poszły pieniądze rządu niemieckiego i koniunktura."
        >
        > kolejna bzdura. stocznia "Vulkan" byla prywatna i rzad nie mogl "jej
        > wyprowadzic". czego zreszta nie zrobil bo jak wszyscy wiemy dzialala do
        1927,
        > ba nawet otworzyla oddzial (istniejacy do dzis) w Bremie.
        > nie obcieto tez zamowien wojskowych. na dowod:
        > rasputin.physics.uiuc.edu/~wiringa/Ships/Period2/Germany/Brummer.html
        > rasputin.physics.uiuc.edu/~wiringa/Ships/Period2/Germany/Breslau.html
        > "A w Szczecinie pozostały niezaspokojone apetyty i nadmiar mieszkańców,
        którzy
        > zwabieni perspektywami ochoczo się w nim osiedlali. Analogia, aż miło.
        > Chciałoby się powiedzieć: "Nihil novi sub sole"."
        >
        > banialuki. do I wojny swiatowej Szczecin wrecz kipial gospodarczo. to wtedy
        > rzadzili Hacken i Ackermann, powstaly Waly Chrobrego i cale srodmiescie
        (3000
        > kamienic w ciagu kilku lat), aleje, parki, reprezentacyjne budynki, wieze
        > widokowe, szkoly i urzedy. wtedy wlasnie narodzil sie Szczecin jaki dzis
        znamy.
        > problemy gospodarki szczecinskiej zaczely sie naprawde w latach 20. (a nie w
        > 1906 jak sugeruje autor). po uporaniu sie z inflacja, glodem itp. i po
        krotkiej
        >
        > powojennej koniunkturze okazalo sie ze miasto utracilo swoje naturalne
        > zaplecze - Wielkopolske i Slask. Powstala granica odciela je od naturalnych
        > partnerow. Do tego doszly problemy polityczne (niechec polsko-niemiecka,
        walka
        > na dumpingowe ceny przewozow na kolei) i konkurencja Gdyni.
        >
        > Nie zmienia to jednak faktu ze w 1939 roku "wielki Szczecin" (w dzisiejszych
        > granicach + Police) mial 390 tys. mieszkancow, i stal na poziomie
        > cywilizacyjnym i technicznym (gaz, prad, woda, komunikacja) z ktorym nie
        moglo
        > sie rownac zadne polskie miasto.

        Z wielkim zaciekawieniem przeczytałem Twój tekst. Miał dla mnie nie
        specjalisty w tej dziedzinie walory poznawcze. Dziekuję. Może odezwie sie na
        tym Forum p. Lizak ? Dyskusja między Toba i nim była by arcyinteresująca. Może
        mike napisz tekst do Wyborczej, jako mike i niech zacznie się polemika
        fachowców , a nie tych klientów od wyzywania i obrażania pt : "Lizak śmał
        podnieść rękę na Szczecin". To są emocjonalne i dziecinne argumenty, które nic
        nie wnoszą. Jeszcze raz dziękuję za pouczający tekst.
        • Sadzę, że P.Mike będzie łaskaw wyrazić swoją wdzięczność, że osoba tak
          prawdziwie mądra i szacowna jak P.Jurek Orwell pozytywnie zweryfikowała
          jego replikę. Moim zdaniem stosowną formą będą podziękowania dla P.Orwella
          złożone na tym forum.
          Jurek.Orwell - poddaję się sile Twojej argumentacji.
      • Gość: Buazen IP: 217.153.7.* 05.05.03, 09:28
        Brawo Mike za ripostę. Pan Lizak - antykwariusz - a takie babole historyczne
        strzela. Jak można mu wierzyć?
        • Lizak przedstawia nagie fakty. A prawda bywa bolesna.
          • absztyfikant napisał:

            > Lizak przedstawia nagie fakty. A prawda bywa bolesna.

            Pan Lizak stwierdza:
            "Widzielem mike'a na wlasne oczy i ma on 1,30 wzrostu". Czytajac to czytelnik
            odniesie wrazenie ze jestem karlem. Bo oczywiescie pan weuel zapomni dodac ze
            widzial mnie 20 lat temu, gdz bylem w podstawowce i oczywiscie nie wspomni ze
            od tego czasu uroslem o 0,5 metra.

            w ten sposob sa skonstruowane wypociny pana wuela. wg mnie jest to jedynie
            wyraz niesionych przez poznaniakow (wielkopolan) kompleksow wobec miast z
            zachodu i polnocy, ktorym pyrogrod przez 1000 lat zawsze mocno ustepowal
            cywilizacyjnie i gospodarczo.
            wreszcie (dzieki zadziwiajacemu przypadkowi) na chwile sie wzniesli i
            odreagowuja. ale mlynskie kola czasu tocza sie niestrudzenie i predzej czy
            pozniej wszystko wroci do normy...

            osobiscie nudzi mnie juz wmawianie mi, ze mam metr trzydziesci.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.