A może Panu Strażnikowi Miejskiemu przydałoby się spotkanie z psychologiem? Bo
sądząc z jego wypowiedzi (w TV) najbardziej ubodły go "śmichy-chichy" panienek.
Kompleksy? Zahamowania? Poczucie niskiej wartości? Kto wie co w nim siedzi... i
kiedy wybuchnie! A urządzanie panienkom procesu sądowego za "nieobyczajność" to
jakaś farsa za pieniądze podatników. Może Panowie Obrońcy Moralności zaczną
ścigać bluzgających ordynarnie w miejscach publicznych różnych meneli, że nie
wspomnę o młodych, wygolonych, wysportowanych, którym różne słowa na "k..." i
"ch..." z ust nie schodzą i nie baczą oni na obecność dzieci, kobiet czy osób
duchownych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.