Czytam te wasze komentarze Polaczki...
Autor:
Gość: trdecus
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.08.08, 10:17
..i żal ściska widząc, jaki kisiel macie w głowach. Ale to jest
typowe dla niezbyt cywilizowanych, skomunizowanych narodów, którzy
od 20 lat ksztuszą sie wolnością. Nie znali wolności, a kiedy ją
dostali, rozmieniają ją na drobne.
Jeszcze nie dawno nie trzeba było nikogo przekonywać, że pokazywanie
się nago w miejscach publicznych jest niedopuszczalne właśnie ze
względu na wolność innych. Dziś samowola "wyzwolonych" jednostek w
rodzaju Dorci (litości) i jej koleżanki, jest ważniejsza od wolności
tzw. tekstylnych (wyraz ten nabiera o dziwo powoli zabarwienia
pejoratywnego). Ludzie, co się z wami dzieje, gdzie się podziała
wasza wolność, dobra wola, rozsądek, poszanowanie innych i
tolerancja??? Dlaczego wyzywacie moje i moim podobne poglądy
od "ciasnych, wstecznych" a Polskę nazywacie "katolandem"? Dlaczego
tak zaciekle bronicie jakiejś biednej dziewczyny, która (jak wynika
z artykułu) pokazuje się w branżowych pisemkach i zachowuje się tak,
jakby nie stać ją było na solarium. Tej dziewczynie być może trzeba
pomóc, ale nie w ten sposób - raczej radą żeby nie robiła kariery
porno-gwiazdki.
Przecież jest jasne, że jesli pozwolimy opalać się nago na plażach
publicznych, pojawi się w końcu jakać inna Dorcia, która zapragnie
chodzić bez stanika (a potem całkowicie nago) po ulicy,
supermarkecie, kościele itd. I nie będziemy mieli kontrargumentów -
skoro zgodziliśmy się że jedno miejsce publiczne jest do tego
właściwe, to dlaczego inne ma byc gorsze. I nie chodzi tu bynajmniej
o nagość jako taką (co próbuje się wmówić takim ludziom jak ja) -
raczej o wyraz postawy lekceważącej lub wręcz opluwającej wolność
innych. Nie widzicie tego schematu - dajcie im palca, a zjedzą wam
całą rękę? Żądam zatem tolerancji dla poczucia wstydu, dobrego
smaku, estetyki, zasad obyczajności w sferze publicznej, tym
bardziej, że póki co - wartości te na szczęście jeszcze dominują.
Jeśli nie stać was na taką tolerancję i macie ochotę poparadować na
golasa w mniejscach publicznych (kiedyś taką postawę nazywaliśmy po
prostu ekshibicjonizmem) proszę wyjażdżajcie od czasu do czasu do
bardziej "postępowych" krajów, albo wyjeździe i tam już zostańcie.
A wy dziennikarze: czy nie macie kaca moralnego zajmując się takimi
sprawami. Żal mi was.