Dziewczyna chce opalać piesi w gonie dorosłych to milicjanci wlepiają jej
mandat. Prezydent publicznie modli się: "i odpuść nam nasze iny, jako i my
odpuszczamy naszym winowajcom" i nie podaje reki prezydentowi Wałęsie (czyli
nie odpuszcza wuny swojemu winowajcy) i biskupi milczą. Ten skandal, to
burzenie autorytetów w Polsce i dalej cisza, cicho sza.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.