Nie. Sugeruję, że na plaży, jak i na ulicy i w innych miejscach publicznych,
gdzie pojawiają się zarówno dzieci, jak i staruszkowie, kobiety i mężczyźni o
przeróżnych poglądach i różnym stosunku do świata, muszą istnieć pewne normy i
te normy muszą być szanowane. W naszym kręgu kulturowym golizna, jak i fotki z
golizną o podtekście erotycznym, nie są powszechnie akceptowane. I zapewniam
Cię, że nie trzeba mieć nic wspólnego z kościołem, moherami itp. żeby czuć się
źle, gdy ktoś nadużywa swojej wolności kosztem wolności innych. Bo zawsze będzie
istniał konflikt: czyja wolność jest ważniejsza - osoby, która chce wywalić goły
cyc do słońca, czy osoby, która skrępowana jest takim zachowaniem.
Ale najgorsze jest co innego. Co? A to, że tolerancja obrońców prawa do
obnażania się dotyczy tylko pięknych i młodych. Gdyby artykuł dotyczył np. pani
80-letniej, grubej, czy też zachudzonej, z obwisłą skórą, wszyscy ci, którzy
teraz bronią pani Doroty, pisaliby z oburzeniem, że to karygodne i że za nic nie
powinno być na to zgody :)