Staruszek raz mówi, że faceta nie widział, a za chwilę że pociągnął go pies. I
oczywiście wg. niego nic się nie stało, że nie mając prawka przyjechał sobie
ticusiem do sądu. Z relacji wynika, że nie ma za grosz odpowiedzialności. Tacy
"kierowcy" stanowią takie samo zagrożenie jak małolaty za kółkiem, których
rozpiera energia. Kiedyś widziałem staruszka, który wjechał w Szosę Lubicką
pod prąd. Kierowcy powyżej pewnego wieku powinni obligatoryjnie przechodzić
badania przynajmniej raz do roku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.