Dodaj do ulubionych

Alarm w CSW. Pracownicy odejdą?

IP: 158.75.35.* 15.02.10, 13:29
Chluba i duma zakonserwowanego poza tym Torunia przestanie byc milym tu
wyjatkiem nowoczesnej i smialej koncepcji podejscia do sztuki. Panowie i Panie
niech Wam raczka uschnie jak cos tu namieszacie. Zostawicie ta dzielna grupe
na posterunku. p. Zielinska, trzymam kciuki. _arch
Edytor zaawansowany
  • Gość: ojot IP: 212.244.114.* 15.02.10, 13:44
    Przyznaję, że tekst, choć wyraźnie tendencyjny, poruszył mnie. Od
    lat czytam kłótnie grupki na forum i do głowy mi nie przyszło
    rejestrować się i dodawać swoje trzy grosze….a tu proszę… Poruszył
    mnie tekst, bo zgadam się z tą opinią.
    Jako stary laik poszłam do CSW z czystej ciekawości nie licząc na
    zrozumienie czegokolwiek. W darmowym dniu wśród matek z dziećmi ,
    które ot miały pociechy wybiegać na przestrzeniach, z tak samo durną
    niepewnością czy iść w prawo, czy w lewo…
    Szczególnie dźwięk i teksty poruszyły mnie . Potem zaciągnęłam
    przyjaciółkę … I tak mam wyrzuty sumienia , że robię to
    sporadycznie. Jednak ten zupełnie inny świat pociąga mnie bardzo.
    Świat do którego , zdaję sobie świetnie sprawę, ani nie zostałam
    wychowana, ani nie przystaję obyciem, wyglądem… Ja przystaję proszę
    Państwa do tej rady programowej , do toruńskiego małego światka
    ludzi, którzy dobrze wiedzą czego takiej szarej toruniance w tym
    miejscu trzeba. O urzędnikach już nie wspomnę… Smutno mi nie
    wiedzieć czemu…
    Nie wyrażałam swoich szarych opinii dotychczas ze strachu, że jakiś
    światowy torunianin , a czasem bydgoszczanin, zbluzga mnie w
    komentarzu od największych idiotek. Smutna, smutna ta nasza
    światowość… A póki co , choć jak wynika z artykułu nie długo, w CSW
    jest inaczej.
    I za to szanownej Pani Kuratorce dziękuję.
    Jeszcze dla Pani anegdotka buddyjska przetworzona nieco: Człowiek
    widzi jak inny ratuje przed zdeptaniem dżdżownicę. Czemu ją ratujesz
    pyta, przecież na świecie giną miliony, Światu nie pomożesz…
    - Światu nie- odpowiada inny - ale dla niej jednej to cały świat.


    Może by tak spróbowała Pani jeszcze trochę powalczyć?? Obiecuję, że
    nie przyjdę w czwartek, tylko w sobotę ( z rynku z siatką warzyw).

  • baaszka 15.02.10, 13:49
    Czy to miasto chce się już całkowicie stoczyć w dół i stać się
    kulturalnym, prowincjonalnym grajdołem?
  • Gość: gość IP: *.torun.mm.pl 15.02.10, 14:30
    Chce.
  • Gość: _z IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.02.10, 20:35
    Bogu dzieki za takich CSWiczow :)
  • tryg.sk11 15.02.10, 15:24
    Bardzo niebezpiecznie. Martwi mnie to, co się dzieje. Stracimy zajefajną
    galerię. Lokalni frustraci wkraczają do akcji. Oni jawnie nienawidzą sztuki
    współczesnej. Brzuskiewicz, Lubawy i cała stara gwardia już się szykuje do
    zamachu stanu. Już oni się na sztuce znają, och tak.
    --
    Szmak: "Poproszę też inne osoby, by go (słonia) poparły. Nabierze głębszego
    sensu. Ale wtedy naprawdę będzie trudniej go usunąć."
  • tryg.sk11 15.02.10, 15:35
    Derkowski to akurat o kulturze to wie tyle, co powie mu Galeria Rusz.
    --
    Szmak: "Poproszę też inne osoby, by go (słonia) poparły. Nabierze głębszego
    sensu. Ale wtedy naprawdę będzie trudniej go usunąć."
  • hen354 15.02.10, 15:43
    odwiedzac regularnie. Przejsc sie starowka, owszem. Raz w zyciu pojsc do domu Kopernika, zajrzec do Kosciola sw. Jakuba. CSW odwiedzilem raz 2 lata temu bedac w podrozy w Toruniu. Miejsce niesamowite, wyjatkowe jak na Polske, do dzis pamietam wystawy ktore obejrzalem i nie moge sie doczekac kiedy tam wroce. Zycze dalszych sukcesow pomyslodawcom wystaw.
  • slusarstwo_art 15.02.10, 16:15
    To, czy Brzuskiewicz et consortes są właściwymi ludźmi do kierowania CSW, to
    jedna sprawa. Zapewne nie są (choć jeszcze nie kierowali, więc nie wiadomo)

    Zupełnie inną sprawą jest to, czy Joanna Zielińska et consortes są dobrymi
    kuratorami i odrobinę przyzwoitymi ludźmi. Uważamy, że nie są.

    W artykule czytamy, że kontrakt Zielińskiej dobiegnie końca w czerwcu. Słowo
    "kontrakt" zapewne oznacza, że od początku wiedziała ona, że najprawdopodobniej
    przestanie pracować w CSW w czerwcu 2010. I teraz nagle jest oburzona, że musi
    startować w konkursie?

    Zielińska twierdzi, że nie ma szans w konkursie, bo rozstrzygać mają m.in.
    lokalni plastycy, którzy rzekomo jej nie lubią. Fajnie. Ale jakoś nie
    przeszkadzało Zielińskiej, że na obecne stanowisko wybrała ją w 2008 r. m.in.
    jej ówczesna szefowa z krakowskiej galerii Potocka (czyli Pani Potocka).

    Może więc problemem jest to, że tym razem w jury nie będzie kumpli i oceniane
    będą jedynie czynniki merytoryczne? To tak bardzo Zielińską oburza?

    Przyjrzyjmy się kryteriom merytorycznym. Giedrys pisze, że Zielińską "ceni
    krajowe środowisko artystyczne", wstawiają się za nią "polscy kuratorzy, artyści
    i dyrektorzy galerii". Też fajnie. Tylko czy to dla nich Zielińska robi wystawy,
    czy dla mieszkańców Torunia? Wydaje nam się, że powinna robić dla mieszkańców.
    UM zamówił przed inauguracją CSW jakieś badania nad zainteresowaniem kulturą w
    Toruniu (robione przez Szlendaka). Wyszło, że nasze miasto to mongolskie stepy.
    Czy wystawy proponowane przez Zielińską to sensowne zagospodarowanie tych
    stepów? Nie!

    Może są jakieś inne sposoby, ale nam się wydaje ze najlepsze byłyby 2 rzeczy. Po
    pierwsze: wystawy dotyczące historii sztuki. Pokazujące jakiś nurt, czy dorobek
    jakiegoś znanego twórcy, grupy twórców. Po drugie: przyciągnięcie znanymi
    współczesnymi nazwiskami, wystawami intelektualnie śmiałymi, intrygującymi, (nie
    bójmy się tego słowa) prowokującymi. Może ktoś by przyszedł, zastanowił się, coś
    wyciagnął z tego dla siebie.

    Mamy natomiast jakieś popierdółki. Towarzystwu warszawkowo-krakówkowemu znudziła
    się "sztuka krytyczna". Wystawy monograficzne ilustrujące historię sztuki to dla
    nich szczyt badziewia. Zdarzyła się ciekawa wystawa ze zbiorów bydgoskiego BWA,
    ale był to bezładny zbiór, a nie sensowna narracja. Ktoś, kto wcześniej nie był
    w tym "obcykany" i tak niczego się nie nauczył.

    I to jest problem. W CSW nikt niczego się nie nauczy (wyjąwszy niektóre imprezy
    dla 6 latków, ale nie tylko one mieszkają w Toruniu). Nikogo spoza "środowiska"
    nie przyciągną też wystawy "o znikaniu" czy "o tożsamości". To wystawy robione
    pod kolegów z Obiegu (i nierzadko przez tych kolegów).

    Zielińska wali też teksty typu "na Zachodzie tak się nie robi". Wystawa otwarcia
    "Jak się rzeczy mają" nie ma nawet oznaczonego kuratora, bo nikt nie chciał dać
    swojego nazwiska na takie dziadostwo. Ale chyba ktoś musiał to zrobić? W trakcie
    jednego z czwartkowych oprowadzań z przewodnikiem w CSW, dowiedzieliśmy się, że
    wystawa powstała tak: ktoś z CSW przyszedł to Thyssen-Bornemisza i powiedział
    "macie tyle fajnych rzeczy, pożyczcie nam coś". Austriacy zobaczyli, że mają do
    czynienia z frajerami więc powiedzieli "To my wam sami wymyślimy wystawę". I
    wymyślili im wystawę "o pracy" rzucili kilka mniej wartościowych (w porównaniu
    do reszty zbiorów) eksponatów i wystawa gotowa.

    Pani Joanno. Czy tak się robi wystawy na Zachodzie?
  • Gość: kat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 17:27
    zgadzam sie z przedmowca, nie powinno sie torunczykow dzielic na 2 kategorie:
    znudzeni znawcy vs chcacy czegos doznac dorosli + dzieci, bo w sumie to chyba
    teraz taka oferte proponuje CSW. Nie kazdy ma czas i mozliwosci spedzenia zycia
    na zglebianiu historii sztuki i CSW powinno wziac to pod uwage. Jestam za jakims
    cyklem edukacyjnym, a tematow jest mnostwo (www.artfilms.com.au.) lub
    "luznymi" wykladami - CSW w Wawie organizuje np szereg spotkan poswieconych
    Lacanowi (temat stary ale jary ;] ) Czy nie mozna czegos podobnego zorganizowac
    w Toruniu? Wiadomo, ze gusta sa rozne... ale moze CSW zainteresowaloby sie np
    szutka transgeniczna, tematyka, z ktora spotykamy sie w zyciu codziennym ale
    ujeta w ramy przestrzeni galeryjnej...
  • hen354 15.02.10, 22:33
    Ja nie chodze do Muzeum Sztuki Wspolczesnej w Toruniu, czy gdziekolwiek indziej
    na swiecie zeby sie czegos nauczyc, poznac nowe nurty i potem byc znawca. Nie
    pamietam autorow eksponatow ale same eksponaty. Wrazenie. Wystawy w CWS sa
    wysmienite. Tak trzymac.
  • slusarstwo_art 15.02.10, 22:56
    A która wystawa (jako całość) w CSW zrobiła na panu najlepsze wrażenie? Może Pan
    napisać chociaż jedno zdanie jakiegoś uzasadnienia? Tak z ciekawości pytamy.


    --
    "Pisać trzeba krwią, trucizną, żółcią, na co kogo stać, byle nie limfą."
    Stanisław Brzozowski

    Cytat dnia na stronie Krytyki Politycznej, 14 lutego 2010
  • Gość: kat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 11:00
    A przepraszam, ze zapytam. Co to wrazenie na Panu/i robi? Ze swiatelko ladnie
    swieci? Bez chociaz czastkowej wiedzy dochodzimy do absurdalnej sytuacji, ze
    wszystko przy dorobieniu odpowiedniej teorii i umieszczeniu w murach
    wystawienniczych mozna nazwac sztuka. Ha, i tu sie rodzi problem, jezeli chodzi
    o sposob zorganizowania przestrzeni ostatniej wystawy - bardzo fajny pomysl, ale
    co do samych eksponatow...hmmm... to chyba raczej przecietne...
  • Gość: ulla34 IP: 221.215.1.* 15.02.10, 17:10

    To Wy nie lubicie "toruńskiej szkoły malarstwa"? ;-P

    Tych brudów, byle jakich płócień, XVIII-wiecznego klasycyzowania i
    grzecznych tematów pod publiczkę, by nikogo, Broń Boże, nie urazić?

    Rada programowa pełna koniunkturalnych oportunistów już się cieszy, że
    będzie z CSW miała kolejny Arsenał, czy tam Wozownię, by nie powiedzieć
    następne, grzeczne, ulizane Muzeum Okręgowe. Jak znalazł na lukrowane,
    mdłe do wyrzyg%$nia, przekrojowe wystawy "laureatów licznych nagród i
    wyróżnień."

    Dzieło roku ku uciesze Smücka i jego oddanych towarzyszy. A raczej
    towarzyszek, bo w większości to laleczki po toruńskim WSP. Grzeczne,
    trzymające zawsze rączki na kołderce. A palce w d%^&ie swoich mecenasów.
    Przepraszam, dziś się mówi, sponsorów.
  • slusarstwo_art 15.02.10, 17:41
    W tej chwili CSW też jest grzeczne, ulizane, lukrowane i mdłe do wyrzygania. Inny jest tylko "target". Stawianie sprawy w sposób "dobra Zielińska, zła Rada" to nieporozumienie. To po prostu próba sił środowiska lokalnego ze środowiskiem innych grzecznych laleczek z Obiegu. Wygląda wwiec na to, że wybór jest tylko między trzymaniem palca w d... toruńskich "mecenasów" albo w d... Centralnej Wyroczni Jedynie Słusznej Myśli



    --
    "Pisać trzeba krwią, trucizną, żółcią, na co kogo stać, byle nie limfą."
    Stanisław Brzozowski

    Cytat dnia na stronie Krytyki Politycznej, 14 lutego 2010
  • ulla34 15.02.10, 17:56

    Słowem, "toruńska szkoła malarstwa" contra "transgeniczne macice gender."
    Jedne warte drugich.

    --
    Pocałuj tę dziewczynkę w jej włochatą otulinkę.
  • iwasntborntofollow 18.02.10, 15:41
    krótko i w sedno

    niestety..
  • hecer 15.02.10, 17:11


    Moim zdaniem nie opłaca się robić konkursu, bo w jury znajdą się osoby o
    niższych kwalifikacjach niż oczekiwane od kandydatów.

    Lepiej zatrudnić headhuntera - o ile taki istnieje na rynku kuratorów.

    Szefem powinien zostać ktoś spoza Torunia a najlepiej spoza Polski.

    Bez pieniędzy dla CSW ta dyskusja i tak nie ma większego sensu.

    Mnie jeszcze CSW nie przekonał.

    Było kilka pozytywnych artykułów, ostatnio w krajowej wyborczej (choć ten mnie
    też nie przekonał) więc nie jest źle, a to wciąż początki. Zawsze jednak może
    być gorzej.

    Jeśli ktoś ma lepszą kandydaturę niż obecne kierownictwo, to niech ją ujawni;
    bez tego nie ma co myśleć o żadnych kadrowych zmianach czy konkursach.


    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • torunskirealista 15.02.10, 17:22
    A może trzeba się zastanowić nad zarobkami kuratorów i nad budżetem
    przeznaczanym na wystawy? Batalia może toczyć się po prostu o ciepłe i wciąż
    jeszcze nowe posadki!

    Sądzę również, że w tym momencie CSW Znaki Czasu z Torunia zyskało już trochę
    rozgłosu i z pewnością przyciągnie szereg wybitnych kuratorów sztuki
    współczesnej z Polski, a może nie tylko...

    No i jestem całkowicie pewny, że władze miejskie nie pozwolą na artystyczny
    upadek CSW, bo tym samym obecnie "panujący" strzeliłby sobie gola i poważnie
    zachwiał PR-em.
  • artasasyn 15.02.10, 17:27
    Bardziej od obaw o dyrektora programowego martwiłbym się kandydatów na
    dyrektora głównego CSW (lub P.O. Dyrektora, czyli ulubionego, miejskiego
    rozwiązania w Toruniu)
  • Gość: uprzejmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 18:32
    Bardzo mnie wzrusza jak pan Grzegorz dba o posady współsmakoszy piwa.
    czy koteria Zielińska Muzyczuk Pindera jest lepsza od innych? Bo to właśnie
    Pan Giedrys, który goryczy chmielu z nimi współzażywa, nam sugeruje, ba
    oświadcza.
    Czy należy bronić swojej posady idąc do kolegi od piwa, żeby napisał, że
    wunderteam sprawiedliwych jest zagrożony przez wąsy, mohery, i toruniewo? Czy
    ta pewność, że jest się niezbędnym jest piękna czy zawstydzająca?
    Czy ta obrona posady własnej nie świadczy o tym, że jest to gorące krzesło,
    którego z pewnością pożądać będą kuratorzy w całym kraju?
    Czy 22 miejsce w rankingu obiegu osiągnęłaby Joanna gdyby nie były kuratorem
    CSW w Toruniu - wyjątkowego miejsca, rozreklamowanego jako pierwsze po
    wojnie...itd. Czy ty ona użyczyła splendoru CSW? Czy może odwrotnie?
    Czy to nie jest tak, że każdemu się kiedyś kończy kontrakt, kadencja, umowa o
    pracę i że to, owszem, jest destabilizujące? Ale stosując paradoksalne
    rozumowanie: przed końcem każdej nastepnej kadencji p. JOanna może powiedzieć
    to samo, to znaczy, że ma tu być do końca życia?
    Albo stosując analogię: a gdyby prezydent Lech Kaczyński poprosił w referendum
    czy może rządzić jeszcze drugie tyle co rządził - bo okazało się że to było
    strasznie krótkie 5 lat, a poza tym nie ma szans w wyborach?
    Czy zdanie p. JOanny: "Dwa lata, które tu spędziłam, to zdecydowanie za mało,
    aby stworzyć koncepcję nowej galerii." nie jest sprzeczne z cytowanym kilka
    linii niżej uzasadnieniem Obiegowej nagrody: "za prowadzenie "konsekwentnej
    polityki estetycznej i merytorycznej CSW Znaki Czasu w Toruniu, stworzenie i
    kierowanie wunderteamem kuratorskim, który prowincjonalny Toruń zamienił w
    jedno z centrów sztuki współczesnej". Czyli uzasadnienie jest fałszywe?
    Dlaczego nie można zatrudnić jednego dyrektora artystycznego zamiast 3
    kuratorów - to oszczędność sensowna czy zamach na wolność? Kuratorów do wystaw
    można zatrudniać z okazji wystaw?
    Czy praca intelektualna spożyta na zrobienie kilku wystaw w roku wymaga całego
    etatu? Dlaczego?
    czy zdanie: Jako instytucja narodowa programowo trzymaliśmy się z dala od
    polityki, teraz nasz status nie jest taki jasny - mówi serio? Czy nie było
    spotkań Krytyki politycznej, koleżeńsko organizowanych w CSW. Czy to nie jest
    zaangażowanie polityczne?
    To tyle odnoście artykułu. Złego artykułu.
    Poza tym bardzo lubię tę instytucję i dobrze żeby miała wolność działania. Ale
    nie widzę sugerowanej tu alternatywy: Zielińska albo śmierć.
  • Gość: s. kovalni IP: *.147.142.60.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.02.10, 21:24
    Łolaboga Jezusiczku łale sie powyrabioło łu nos. Co z noszo kulturo bydzie.
    Ino zgoda byc powino, a ludzisko sie kłuco i dugadać ni mogo. Kadencyje sie
    kunczom, wystaw ni bydzie, łolaboga. Co z nami bydzie???? A gdzie pinodze
    nasze? Matulu droga...
  • Gość: prof. Balcerowicz IP: *.147.142.60.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.02.10, 21:25
    Zielińska musi odejść
  • Gość: docent A. Lepper IP: *.147.142.60.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.02.10, 21:27
    A ja wam mówię, że Zielińska musi zostać, abyśmy ją osądzili
  • cromio 15.02.10, 21:30
    Jestem zwykłym, sporadycznym konsumentem sztuki. Faktem jest, że do
    istniejących od zawsze w Toruniu galerii niemal nie chodziłem - miałem
    wrażenie (tak !, nie poparte dowodami), że w toruńskich galeriach wystawia się
    głównie toruńskich artystów, którzy nie odgrywają żadnej znaczącej roli w Polsce.
    CSW przełamało we mnie ten schemat. Może z powodów merytorycznych a może z
    powodów marketingowych - nie wiem. Ale każde wyjście do CSW ma dla mnie
    obecnie duże znaczenie. Przeżyłem tutaj wiele wzruszeń,. pobudziłem wiele
    myśli. Pewnie znaczenie ma również oprawa: pięknie wkomponowana w otoczenie
    architektura, ładne i nowoczesne wnętrza, mili młodzi ludzie z obsługi,
    księgarnia i kafejka na miejscu, ... Lubię i cenię to miejsce. Czekam na każdą
    nową zapowiadaną wystawę. Chodzę do tutejszego kina.
    Bardzo nie chciałbym, aby to miejsce sprowincjonalizowało się, aby na ścianach
    zawisły dzieła mało wybitnych lokalnych twórców. Bardzo nie chciałbym, aby ta
    piękna idea umarła w lokalnych waśniach o etaty i ambicje. Pani Zielińska
    udowodniła, że prowadzony przez nią ośrodek stał się liczącym w kraju mimo
    mizernego od lat toruńskiego tła. Nie warto tego psuć.
  • Gość: Autor IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.02.10, 08:11
    Lubawy juz czyha ze swoją kolekcją.
  • Gość: kkkkkkkkkkkkkkkkkk IP: *.akademiki.uni.torun.pl 16.02.10, 09:33
    do wszystkich przejętych wizją zagłady CSW: bez p. Zielińskiej dalej będą
    wystawy, filmy i miejsce dla matek z dziećmi, więc nie histeryzujmy.

    Ja przede wszystkim nie widzę problemu - był podpisany kontrakt, w którym
    jawnie podano datę jego zakończenia i to, co w ramach kontraktu ma zostać
    zrobione. To normalne postępowanie, obecne i w firmach polskich, i
    zagranicznych. I gdzież ten dramat i tragedia? Kontrakt się kończy, jest nowy
    konkurs, stajemy do konkursu, ocenia nas komisja (jawnie, więc z ograniczonym
    dostępem do machlojstwa), dostajemy pracę lub nie. Bieganie z płaczem do
    kumpla z gazety jest żenujące.

    Co do samego CSW. Po pierwsze, nie jest to jedyna instytucja kulturalna w
    Toruniu. Jest to tylko instytucja z największym budżetem - i wiadomo, że
    dzięki temu może robić wystawy i imprezy, o których taka np. Wozownia może
    pomarzyć. Czy pieniądze wydaje dobrze? To będzie właśnie oceniać komisja przy
    ewentualnym zatrudnianiu p. Zielińskiej na następne parę lat. Ja tylko
    przypomnę, jaką porażką była pierwsza wystawa (o czym ktoś już wcześniej
    mówił) - bez katalogu, bez pobudzającej koncepcji, z obiektami
    wystawienniczymi drogimi (słynne lodóweczki) bądź całkiem wydumanymi.
    Rozumiem, trzeba się było rozkręcić. Rozumiem, że nie jest łatwo robić wystawy
    kolekcjonerskie przyciągające nie tylko "znawców". Ale na to się ma dużą kasę
    i wiedzę w dziedzinie wystawiennictwa i sztuki ogólnie, żeby robić to dobrze.
    Czy CSW dalej się rozkręca, czy to już pełna moc tej instytucji??
  • Gość: linesliq IP: 109.243.210.* 16.02.10, 14:19
    Pani Joanna Zielińska, jak podała Gazeta Wyborcza w poniedziałkowym
    wydaniu (wyd. Toruń dn.15.02.09) czuje się rozgoryczona. Nie chce
    startować w konkursie na dyrektora programowego Centrum i liczy na
    przedłużenie dotychczasowego kontraktu kuratorskiego.
    Dyrektor CSW pan Stefan Mucha złożył wypowiedzenie, nie ma
    pretensji i odchodzi za porozumieniem stron. Jest nieco starszy od
    pani Zielińskiej i może ma większe doświadczenie a może jest po
    prostu profesjonalistą ?
    Pani Joanna Zielińska, kuratorka CSW dostała dwa lata temu
    wspaniały prezent od losu. Magister z minimalnym doświadczeniem
    zawodowym została mózgiem CSW. Powierzono jej znaczny budżet po to by
    zmienić Toruń w centrum sztuki współczesnej. Dostała nowiutki budynek
    i duży kredyt zaufania.
    Nie będę oceniał decyzji sprzed trzech lat. Została podjęta w
    nadziei na możliwy ferment, który pani kurator miałaby spowodować w
    lokalnym środowisku artystycznym, w nadziei na nową jakość
    artystycznego dyskursu, a może w końcu w nadziei na to, że młodość
    znaczy i może więcej niż doświadczenie choćby i
    kilkudziesięcioletnie.
    Pani kurator podeszła do zadania z wielką energią.
    Przeprowadziła się do prowincjonalnego miasta (jaki pisze Obieg o
    Toruniu) i podjęła się pracy u podstaw. Zadanie było duże. Zmienić
    Toruń z konserwatywnego miasta, które nie ma większego znaczenia na
    artystycznej mapie w tętniący życiem ośrodek sztuki współczesnej.
    Do takiego zadania potrzebny jest sprawny zespół. Joanna
    Zielińska zaprosiła do współpracy panią Agnieszkę Pinderę i pana
    Daniela Muzyczuka. Nic w tym złego, że cała trójka to przyjaciele.
    Ot, uboższa wersja nepotyzmu. Cała trójka z potrojonymi siłami
    zabrała się do nawracania torunian na prawdziwą wiarę artystyczną.
    Tercet kuratorski ZPM doszedł do wniosku, że to głęboko
    prowincjonalnie miasteczko powinno paść na kolana przed nadciągającą
    sztuką.
    (...)
    Może warto się przyjrzeć się dokładniej temu co się dzieje z CSW.
    Nie cud pierwszy: Liczba zwiedzających jest często mniejsza niż
    liczba pracowników kręcących się bezczynnie po CSW.
    Nie cud drugi: Działania edukacyjne CSW są na poziomie kółka
    plastycznego w przedszkolu. Daje się dzieciom klej, farbki i papier i
    to nazywa się działalnością edukacyjną. Zauważę tylko, że moja córka
    po dwóch latach chodzenia na zajęcia plastyczne w Młodzieżowym Domu
    Kultury dostała się bez problemu do POSSP w Bydgoszczy (druga szkoła
    w Polsce po Katowicach). No więc kto lepiej edukuje ? Różnica
    sprowadza się do szumu, który CSW wokół swojej działalności robi a
    MDK nie.
    Nie cud trzeci: Pokój z Kuchnią jest pusty. Nic w nim się nie dzieje,
    nikogo w nim przeważnie nie ma. Czyżby awangardowe meble OSB nie
    zostały zrozumiane przez zaściankową społeczność Torunia ? A może
    rodzice boją się o dzieci, bo meble są delikatnie mówiąc surowe i
    niebezpieczne dla dzieci. Maja w ogóle jakieś atesty ? To nie jest
    tak, że w sztuce wszystko wolno, design musi kierować się ergonomią a
    te deski ergonomiczne a więc również bezpieczne na pewno nie są.
    Nie cud czwarty: Pracę w CSW dostali znajomi Joanny Zielińskiej.
    Proza życia, nawet w sztuce liczą się znajomości.
    Nie cud piąty: Środowisko akademickie UMK nie popiera działań Joanny
    Zielińskiej. Magister kontra stetryczali profesorowie. A więc
    profesorowie Wydziału Sztuk Pięknych się mylą ? Może pani magister
    jest niezwykle wybitna a profesorowie jedynie przez zawiść dystansują
    się od jej działań ? No to zanegujmy w ogóle akademickość i stopnie
    naukowe zacznijmy sprzedawać na Allegro.
    Nie cud szósty: CSW ma do dyspozycji potężna przestrzeń, która w
    większości jest pusta. Rachunek za powietrze pokazywane w CSW płacą
    podatnicy. Muzeum okręgowe ma dużą i ważną kolekcję, podobnie
    Wozownia. Może oddać tym jednostkom budynek CSW a CSW razem z
    personelem przenieść do budynku wozowni ? Jeśli ktoś nie korzysta z
    powierzchni to rozsądniej oddać ją tym, którzy ją wykorzystają.
    Nie cud siódmy: Wunderteam jest obrażony na Toruń. Takie zachowanie
    jest tak nieprofesjonalne, że nie ma sensu o nim pisać. Można jedynie
    zapytać po co tu jesteście ? O co wam chodzi ? Jaki rodzaj dyskursu
    chcecie prowadzić z miastem, jeśli pani J. Zielińska cieszy się z 22
    miejsca na liście Obiegu i milczy na temat uzasadnienia dotykającego
    wszystkich mieszkańców miasta.
    (...)

    więcej na: ulicamickiewicza.blogspot.com/
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 16.02.10, 14:57
    "Przeprowadziła się do prowincjonalnego miasta (jaki pisze Obieg o
    Toruniu) i podjęła się pracy u podstaw. "

    Nie ma się co obrażać, Toruń jest miastem prowincjonalnym. Wystarczy zrobić
    rekonesans w innych dużych miastach...Dajmy na to, chcę wybrać się gdzieś
    spontanicznie w sobotni wieczór, skorzystać z oferty kulturalnej Torunia...I co?
    Nędza. Null. Jak brzytwy chwytam się repertuaru kinowego, ale cóż, w kinie bywam
    2, 3 razy w tygodniu, więc trudno jest mi znaleźć coś, czego nie widziałam.

    "(...)i milczy na temat uzasadnienia dotykającego
    wszystkich mieszkańców miasta."

    Mieszkam w Toruniu od urodzenia i mnie jakoś to uzasadnienie nie dotyka.
    Powtórzę, Toruń jest miastem prowincjonalnym i nie tylko na płaszczyźnie kultury.

    "Liczba zwiedzających jest często mniejsza niż
    liczba pracowników kręcących się bezczynnie po CSW."

    To już złośliwość na poziomie podstawówki...

    Jeśli chodzi o zajęcia plastyczne w MDK-u, to należy zauważyć, że mają one
    zupełnie inny charakter, niż warsztaty w CSW. Wiem, bo brałam w nich udział
    (tych w MDK-u). Być może warsztaty w CSW nie są na najwyższym poziomie (nie
    sprawdzałam), ale oczekiwanie od nich, że będą przygotowywały kandydatów do
    szkół plastycznych jest chybione.

    Wypowiedź linesliq doskonale pokazuje, że oczekiwania mieszkańców wobec CSW są
    wysokie, ale też w jakiś dziwny sposób nieskoordynowane. Każdy oczekuje czego
    innego, a brakuje elementarnego zaufania wobec prowadzących placówkę.

  • georgia.ka 16.02.10, 16:00
    Zgadzam się z przedmówczynią co do różnic w oczekiwaniach.
    Ja sprawdzałam warsztaty w CSW (ba! sama bawiłam się na kilku z dziećmi). One
    rozwijają kreatywność, pozwalają dzieciom odkrywać talenty i pomagają zrozumieć
    trudne pojęcia. Kto wie, może właśnie dzięki nim moje dzieci będą miały więcej
    odwagi w wyrażaniu siebie. Teraz są zachwycone i uczą się poprzez zabawę.
    Lubię pójść w czasie warsztatów na wystawy, pokontemplować, wyciszyć się,
    uśmiechnąć. Ostatnia wystawa o przeszłości - cudo. Wystawy z lata zeszłego roku
    - fascynujące. I całe szczęście nie trzeba jeździć do Warszawy czy Berlina, żeby
    zobaczyć sztukę na światowym poziomie. Ale oczywiście każdemu podoba się coś
    innego. Nie da się zadowolić wszystkich.
    Ja widzę ogrom pracy włożoną w tę instytucję, sama bardzo dobrze wiem jak wiele
    pracy i umiejętności koordynacji potrzeba, by zrobić nawet małą wystawę. I życzę
    ludziom, którzy pracują w CSW, żeby mogli nadal wykonywać swoją pracę, bo moim
    zdaniem wykonują ją bardzo dobrze.
  • slusarstwo_art 16.02.10, 16:14
    Tak, w przygotowanie wystawy trzeba włożyć bardzo dużo pracy. Tak dużo, że już
    nie starcza sił na przetłumaczenie z angielskiego na polski kilkuminutowego
    filmiku (to na aktualnej wystawie "Przeszłość jest obcym krajem"). Zresztą po
    co? Ludzie na poziomie znają angielski. A wieśniaki nie znające angielskiego
    niech spadają do siebie na wieś (czytaj: do prowincjonalnego Torunia - taka
    licentia poetica:)

    Widziała Pani takie dziadostwo w Warszawie albo Berlinie? My nie.




    --
    "Pisać trzeba krwią, trucizną, żółcią, na co kogo stać, byle nie limfą."
    Stanisław Brzozowski

    Cytat dnia na stronie Krytyki Politycznej, 14 lutego 2010
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 16.02.10, 16:24
    Brak tłumaczenia filmu jest błędem. Prowincjonalizm Torunia to zupełnie inna
    kwestia. Jedno zdanie z "Obiegu" uaktywniło taką masę kompleksów, zabawne...
  • georgia.ka 16.02.10, 16:27
    Hmmm... angielski znam, ale rzeczywiście lubię jak wszystko jest przetłumaczone
    przez specjalistę na mój język ojczysty. Akurat jestem pewna że na tej wystawie
    wszystko jest przetłumaczone, część jako napisy, część słuchałam na słuchawkach
    - co było zresztą świetnym pomysłem, można się było skupić na obrazie i głosie
    lektora.
    "Dziadostwa" już wiele się naoglądałam, ale w zupełnie innym znaczeniu i na
    pewno nie w CSW.

  • slusarstwo_art 16.02.10, 16:52
    Hmmm...a my jesteśmy pewni na 99,99% że np. przy pracy Ingrid Wildi w pierwszy "darmowy" czwartek po wernisażu nie było żadnego tłumaczenia. Na 100 % nie było napisów na ekranie. Rozejrzeliśmy się za jakąś karteczką z listą dialogową, nie było niczego takiego. Może źle szukaliśmy, ale trudno nam to sobie wyobrazić na przestrzeni kilku metrów kwadratowych z kilkoma krzesłami. Pamiętamy to, bo uderzyło nas takie niechlujstwo i lenistwo. Ale skoro Pani pamięta inaczej...



    --
    "Pisać trzeba krwią, trucizną, żółcią, na co kogo stać, byle nie limfą."
    Stanisław Brzozowski

    Cytat dnia na stronie Krytyki Politycznej, 14 lutego 2010
  • edukacja_csw 16.02.10, 16:56
    2 pary słuchawek znajdują się na panelu z opisem pracy.
  • lucipepibom 16.02.10, 18:47
    "Uderzająco niechlujne" miejsce na umieszczenie słuchawek:)
  • slusarstwo_art 16.02.10, 19:40
    Może gdzieś były, na pewno nie na panelu, może gdzieś spadły. Pomyśleliśmy, że skoro nigdy w życiu w różnych galeriach nie mieliśmy problemu ze znalezieniem tłumaczenia, to i toruńskie CSW nie przerasta naszych możliwości. Skoro jednak nas przerosło, to może warto by się zastanowić nad lepszym ich zainstalowaniem. Ale można też po prostu napisać że skoro słuchawki tam są, to nie ma problemu.



    --
    "Pisać trzeba krwią, trucizną, żółcią, na co kogo stać, byle nie limfą."
    Stanisław Brzozowski

    Cytat dnia na stronie Krytyki Politycznej, 14 lutego 2010
  • edukacja_csw 16.02.10, 16:50
    Wszystkie prace posiadają polskie tłumaczenia
    dwujęzyczna (polsko - angielska) jest również towarzysząca wystawie bezpłatna broszura

    Natomiast film Niejeasny portret autorstwa Ingrid Wildi jest tłumaczony przez lektora poprzez umieszczone w przestrzeni obok pracy słuchawki.

    Drugą pracą, gdzie zastosowano głos lektora jest film Przepowiednia spełnia się Deimantasa Narkeviciusa. Tu również odnaleźć można słuchawki.

    pozdrawiamy!
  • Gość: d IP: *.torun.mm.pl 16.02.10, 16:19
    Szczerze ubawiłam się oglądając zdjęcia zarazków/bakcyli/wirusów zrobionych
    przez dzieci:) Moim faworytem są zielone zarazki z palców od rękawiczki:)
  • Gość: linesliq IP: 188.33.116.* 16.02.10, 18:52
    > To już złośliwość na poziomie podstawówki...

    To jest dowód, że moje podatki są źle wydawane, bo ja nie będę
    finansował pracowników niszowej instytucji, która jedynie według
    siebie samej jest ważna i ma sukcesy pod obecnym kierownictwem. Mam
    do tego prawo jako podatnik! Proszę się odnieść do argumentu a nie
    stosować argument z Schopenhauera! Ile średnio osób dziennie zwiedza
    CSW !? Ilu pracowników jednocześnie jest w budynku ?

    Dlaczego mam ufać w działania CSW ? Oni wydaja moje pieniądze a nie
    swoje i ja mówię dość ! Moja rodzina korzysta z CSW w ograniczonym
    stopniu a płacimy ogromne podatki na utrzymanie dobrego samopoczucia
    kierownictwa !

    Toruń jest miastem prowincjonalnym !? To gratuluję samopoczucia ! Ja
    urodziłem się w Warszawie i mieszkałem tam 27 lat. Odbyłem staż w TVP
    i TR Warszawa. Przez lata zajmowałem się kulturą w prywatnych
    agencjach i stamtąd wyniosłem szacunek dla pieniędzy. Ja swoje
    szanuje i nie chcę by mój podatek finansował podróże i współpracę
    wunderteamu kuratorskiego z których nic nie wynika. Mogę powiedzieć,
    że Warszawa to pół miasto bez rodowitych Warszawiaków i kultury
    mieszczańskiej, która jest w Toruniu. Toruń jest jednym z najbardziej
    europejskich miast w Polsce !

    Ktoś napisał, że w Toruniu są światowe wystawy i nie trzeba jeździć
    do Warszawy i Berlina... A może 40 minut do BWA w Bydgoszczy ? Może
    do Poznania i Łodzi ? Świat nie kończy się i nie zaczyna na Warszawie
    !!!

    Warsztaty w CSW to iluzja. Czym są więc jeśli nie warsztatami ? Czemu
    służą ? Jakie zadania postawili sobie organizatorzy ? Czy chodzi
    tylko, po raz kolejny, o samopoczucie kierownictwa ? Można powiedzieć
    - coś robimy ! A ja się nie zgadzam bo to za moje pieniądze ! Proszę
    bardzo, za swoją pensję bawić się z dziećmi we własnym mieszkaniu. Ja
    oczekuję od miasta w którym płacę podatki, że dobrze je wyda, i tego
    będę się domagał. A jak komuś nie zależy to widocznie ma dużo
    pieniędzy. To element społeczeństwa obywatelskiego, że społeczeństwo
    pilnuje swoich pieniędzy i jak ktoś je źle wydaje to mu się je
    zabiera.
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 16.02.10, 19:05
    Co roku 5 miliardów złotych z budżetu państwa jest wydawanych na kościół
    katolicki, min. na religię w szkołach. "A ja się nie zgadzam, bo to za moje
    pieniądze." Chyba Polacy mają za dużo pieniędzy!
  • Gość: ping pong IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 01:06
    a jak miasto Toruń wydaje na GP na żużlu 3,5 mln złotych tylko po to aby łysy prezydent pokazał się w czasie kampanii to jest OK

    a jak na biuro ESK miato Toruń wydaje 7 mln złotych (w blooto) to jest OK

    na to jest zgoda?

    krytyka zawsze potrzebna ale z zachowajmy poziom,linesliq pokaż jak to powinno być zrobione, rozumiem że masz pomysł na lux warsztaty - proszę napisz co powinni być zrobione inaczej / lepiej
  • lucipepibom 17.02.10, 01:24
    Najwyraźniej istnieje wiele rozbieżnych definicji społeczeństwa obywatelskiego...:)
  • Gość: Linesliq IP: 94.254.187.* 17.02.10, 08:38
    Nie jestem kuratorem programowym CSW i nie płaca mi za to bym
    wymyślał fajny program działania, ja go jako podatnik mam prawo
    oceniać i pilnować swoich pieniędzy. Sądzę, że warsztat powinien być
    przemyślany. Nie kopiować innych instytucji miejskich, które robią to
    lepiej. Co może dać CSW czego nie mogą dać inni ? Na to pytanie musza
    odpowiedzieć organizatorzy warsztatów bo biorą za to pieniądze.

    Jeśli Kościół Katolicki, ESK albo żużel to strata pieniędzy to proszę
    protestować tak jak ja to robię. Ja naprawdę pilnuję swoich pieniędzy
    i nie rozumiem dlaczego jestem odosobniony w tym. Jeśli nie
    protestuję to znaczy, ze akceptuję. Definicje są może różne, nie
    wiem. Po prostu uważam, ze obywatel ma prawo rozliczać urzędników z
    tego jak wydają moje pieniądze, nie czuję się dojną krową i nie chcę
    być dobrym wujkiem, który sfinansuje bilety do Holandii, wolałbym dać
    dzieciom z Bydgoskiego na obiad albo kino ten podatek.

    Dlaczego z zachowania pani Z. wynika, że Toruń to była pustynia
    kulturalna a dzięki CSW wszystko się zmieniło ? Przecież to
    nieprawda.

    Ja wiem, że fajnie jest pracować w CSW i być kuratorką, podziwiać
    widoki z tarasu i udawać zajętego cały dzień. Biegać po CSW z
    papierami... Co z tego wynika ? Przecież całe miasto na to patrzy !
    Ilu pracowników stoi jednocześnie przy recepcji ? Ilu stoi tam bo się
    nudzi ? Dlaczego mam za to płacić ? Mam firmę i jak pracownik stoi to
    znaczy, ze nie ma co robić, jeśli stoi kilka godzin dziennie to
    znaczy, że można mu znaleźć inne stanowisko, praca jest źle
    zorganizowana albo jest niepotrzebny. Co robią fajne dziewczyny z
    księgarni ? Co robią ludzie w recepcji ? Ekran komputera to wszystko
    czym są zajęci. W CSW ZU personelu prawie nie ma, biurko na biurku,
    ciasno. Ale wystawy super. W White Cube prawie zero personelu i
    rewelacyjne wystawy, Tate Modern prawie zero personelu i super efekt.
    Ludzie, chowajcie się chociaż po toaletach jeśli nie macie co robić a
    nie się kręcicie bezczynnie. Chyba nigdy nie pracowaliście prywatnie.
  • Gość: ping pong IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 10:46
    Sądzisz że warsztat powinien być przemyślany, nie kopiować innych
    instytucji miejskich, które robią to lepiej - zgadzam się z tobą

    rozumiem że określenie miejska instytucja odnosi się do wszystkiego co
    za publiczne pieniądze

    no to popatrzmy od kogo CSW kradnie pomysły

    Muzeum Okręgowe w Toruniu
    edukacja w muzeum okręgowym

    Okręgowe to miejska instytucja która zatrudnia 100 osób - warsztatów
    nie robią

    Muzeum Etnograficzne - finansowane przez marszłka
    www.etnomuzeum.pl/eduka
    cja/


    Wozownia - finansowana przez marszałka - nie robi warsztatów :(

    więc chyba musi chodzić o MDK
    www.mdktorun.pl/index.php?id=2&l=pl
    ale czy kradną od nich pomysły - proszę wskaż

    może chodzi że CSW jest konkurencją dla istniejącej od wielu lat
    fabryki warsztatów wszelakich jakim jest MDK?


  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 11:52
    No właśnie, chodzi o to, że linesliq "nie korzysta z CSW", jak sam przyznaje.
    Skąd ma zatem wiedzieć, jaki jest cel warsztatów. Ale bardzo chciałby
    wiedzieć...Chciejstwo to można łatwo zaspokoić, wystarczy wejść na stosowny link
    w internecie.
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 11:56
    A Muzeum ze 150 osobami obsady, to dopiero rozpusta!
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 11:57
    Muzeum Okręgowe oczywiście.
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 12:01
    "(...)jak pracownik stoi to
    znaczy, ze nie ma co robić, jeśli stoi kilka godzin dziennie to
    znaczy, że można mu znaleźć inne stanowisko, praca jest źle
    zorganizowana albo jest niepotrzebny."

    A jak praca pracownika polega na tym, że siedzi i czeka na gości Centrum? Co ma
    robić, stać na głowie? Wycierać kurze? Pani w CSW ZU też siedzi w recepcji i z
    tego, co zaobserwowałam nic poza tym nie robi. Taka praca...
  • Gość: linesliq IP: 109.243.146.* 17.02.10, 13:15
    No fajnie, nareszcie ktoś nie korzysta z pomocy pana Artura S.

    No wszystko fajnie, ale jaki jest cel warsztatów w CSW ? Ciągle nie
    wiem. MDK działa bardzo sprawnie i pomógł wydobyć talent wielu młodym
    osobom, w tym mojej córce. CSW nie konkuruje chyba z MDK ? Ja tak nie
    pisałem, czy taki jest cel warsztatów ? Chodzi o to by robić coś
    oryginalnego i świeżego, a jeśli tego nie można to robić coś
    porządnego od a do z. Co decyduje o prowincjonalizmie miasta ? Jest
    wiele rzeczy jedną z nich jest wtórność. Dlaczego turyści lubią Toruń
    bo ma klimat i jest wyjątkowy. Jeśli mam przyprowadzić dziecko na
    warsztat to chciałbym by był on przemyślany, tzn. nie chcę dziecku
    zająć czasu bo muszę skoczyć coś załatwić. Chciałbym by dziecko coś z
    tego wyniosło i nie było to chwilowe. Rozwijamy dzieci plastycznie ?
    Czy w CSW istnieje konsekwentny i systematyczny program edukacji dla
    dzieci ? Nie. Bo to nie szkoła ani MDK. Więc o co chodzi ? Co z tego,
    że jest pokój z kuchnią, mam przyjść z dzieckiem i nie sobie
    pozjeżdża na poduszce ? Fajnie i co dalej ? Zjeżdżalnie mam na placu
    zabaw. Oczekuję czegoś wyjątkowego. Dlaczego MoMA jest znana ? Bo
    jest wyjątkowa, przez architekturę i zawartość. CSW jest mierne,
    wtórne i puste. Powinno tętnić życiem kulturalnym i towarzyskim. CSW
    ZU ma kawiarenkę, która tętni życiem, lądowałem tam kilka razy. Można
    by było stworzyć program edukacji dla dzieci i młodzieży i w ogóle
    wszystkich połączony z wystawami. Jest tyle tematów które można
    podpiąć pod współczesność... Ale ktoś za to dostaje pieniądze, nie
    ja.

    Jak patrzę na minione lata, to muszę powiedzieć jedno. Najlepsze
    działania, nie były organizowane przez etatowych pracowników CSW,
    ferment przychodzi z zewnątrz. No to naprawdę źle świadczy.

    Proszę mnie dobrze zrozumieć, jesteśmy po tej samej stronie, mi też
    zależy na sztuce, ale ja uważam, że można zrobić więcej. Wiem, ze
    łatwo się krytykuje, a trudno coś robi. Ja jednak coś zrobiłem w
    życiu i krytykuję z innej pozycji niż ktoś bez doświadczenia.

    Co do dziewczyny w recepcji, to nie o nią chodzi. Ona ma taką pracę,
    że siedzi. Ja po prostu często widzę, że obok recepcji kręcą się
    pracownicy i sobie gadają. Wiem, że to niskie co piszę, ale u mnie w
    firmie byłoby to niemożliwe. To pokazuje, że firma źle funkcjonuje.

    Nie porównuję CSW do innych instytucji miejskich. CSW miało ambitne
    plany i powstało niedawno, pracownicy są w większości młodzi (średnia
    około 27 lat ?) i tym bardziej irytuje etatyzm i nic nie robienie.

    Potrzebny jest sprawny menedżer rodem z programu prof.
    Balcerowicza...
  • Gość: kat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 14:09
    Swiete slowa. Spojrzmy na ostani dokument z finisazu Fabryki. Ile osob
    uczestniczylo w spotkaniu kuratora z artystami? Teraz prosze odjac autorow,
    pracownikow CSW i prawdopodobnie ich znajomych... Tak wszystkich poruszyl ten
    twor, ze gromnie przyszli o nim podsykutowac (nie wspomne juz o rezutacie tej
    dyskusji, w stylu no chcielismy tak, ale w sumie wyszlo takie cos ;]) Ja
    najbardziej prosze, zeby CSW sprawilo, zebym odwiedzajac jego wnetrze nie
    zastanawiala sie czy pracownicy robia mnie w balona, czy to znajomy znajomego
    wystawia, czy to jest wszystko na co wspolczesna sztuke i Torun stac?


    co do wtornosci - zgadzam sie. Powtarzam, nie jestem znawca, ale jakas
    roznorodnosc by sie przydala. Ostatnio skonczyl sie bialy "site-specific" twor a
    teraz czeka nas kolejny bialy "site-specifc" twor Pana Wendlanda. Ekstra!!!! Nie
    moge sie doczekac...
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 14:13
    To już się robi męczące. Nie chodzę na te warsztaty, bo nie mam dzieci, ale 30
    sek. w internecie i oto jest odpowiedź:
    www.csw.torun.pl/edukacja/przewodniki ("Można
    by było stworzyć program edukacji dla dzieci i młodzieży i w ogóle
    wszystkich połączony z wystawami.") Nie wstyd Panu? Tak powtarzać w kółko ten
    sam argument i nawet nie pogrzebać na stronie internetowej Centrum?

    A z Balcerowiczem to już przegięcie...Tak, on by już wiedział, jak sprawnie
    zarządzać kulturą, oj wiedziałby, wiedział...



  • Gość: linesliq IP: 109.243.115.* 17.02.10, 15:39
    Przepraszam szacowną instytucję, widzę że tak jak pani Z. sugeruje w
    wywiadzie dla B4MAG panu ze Żnina. Przed pójściem do CSW trzeba:
    - sprawdzić stronę CSW w internecie
    - wydrukować sobie przewodnik

    No właśnie to jest sugestia nie tylko dla pana ze Żnina ale i dla
    mnie i dla turysty z Tokyo, który nawet nie wie gdzie jest Toruń, ale
    przyjechał pociągiem na kilka godzin bo słyszał coś o Koperniku.

    Ja przepraszam ale wyprawa do CSW to nie wycieczka w Tatry. Może mam
    mieć mapę, kanapki i herbatę ? Kto sprawdza www CSW przed pójściem na
    wystawę ? Co jeśli idzie tam babcia z wnukami ? Co jeśli pan ze Żnina
    przyjechał PKS do lekarza w Toruniu i ma 2 godziny do powrotnego
    autobusu i postanowił skoczyć do CSW i zobaczyć co słychać. Co z nim
    ? Biedny nie sprawdził www...

    Co do planu prof. Balcerowicza. Przepraszam panią/pana ale założyłem
    że jest pani/pan zorientowana w tym co się dzieje w kulturze. Na
    zeszłorocznym kongresie Kultury Polskiej zaprezentowano plan Jerzego
    Hausnera dla kultury. Plan jest czymś jak plan Balcerowicza. Ma
    zmienić fundamenty działalności instytucji kultury.

    wyborcza.pl/1,75475,6706225,Rewolucja_kulturalna_Hausnera.

  • Gość: gość IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 15:45
    A jak pan wchodzi do Tate, to wokół pana skaczą i zabawiają...
  • Gość: linesliq IP: 109.243.69.* 17.02.10, 17:16
    nie skaczą, ale jestem od wejścia otoczony sztuka i oczywiście nie ma
    co porównywać ale podpatrywać. Wchodzę to hali turbin i od razu rzuca
    się na mnie sztuka, z każdej strony. Nie ma tej przygnębiającej
    pustki jak w CSW. A przecież hala turbin jest potężna. Nie chcę tu
    pisać o architekturze bo budynek już jest, ale jego aranżacja była
    zależna od kierownictwa i tu wchodzimy i co dalej ? Gdzie ta sztuka ?
    Może to hotel a może biurowiec ? Recepcja jak w TVP, cisza i spokój
    jak w budynku biurowym. Ludzie piją kawkę, przeglądają książki, nic
    się nie dzieje. Mamy taka przestrzeń w Toruniu a ona jest pusta. Nie
    wykorzystana. Trzeba to oświetlić i ogrzać. Zapłacić sprzątaczkom.
    Sztuka skuliła się gdzieś pod ścianami. Weźmy instalację fabryka. Ona
    nie wypełniła tej przestrzeni ! Tam są potrzebne inne projekty. Jak w
    Tate Modern. Nie te same może bo to duże pieniądze, ale ten kierunek
    jest właściwy.

    Ja w ogóle nie chce pisać o warsztatach w CSW, widzę że to poruszyło
    kogoś. Ta działalność jest dodatkiem. Istotne jest co innego.
    Poczucie wielkiej pracy wykonanej przez wunderteam jest złudne. Bo co
    ma powiedzieć choćby M.W.W. która prowadziła przez szereg lat
    prywatną galerię w Toruniu ? Za własne pieniądze nosiła kaganek ze
    sztuką i nawet dziękuję nie usłyszała...
  • edukacja_csw 17.02.10, 21:46
    Fragment z misji CSW, napisanej jeszcze przed otwarciem instytucji:

    "Szczególne znaczenie CSW przypisuje edukacji kulturalnej. Fakt, że w ofercie kulturalno-naukowej regionu wyraźnie brakowało dotychczas dużej instytucji koncentrującej się na prezentacji, rozwoju i promocji sztuki współczesnej, stawia przed CSW pionierskie zadania, w tym zadanie edukacji artystycznej i estetycznej. Jest ono realizowane nie tylko w oparciu o organizowane wystawy, ale i specjalne programy edukacyjne oraz publikacje".

    Projekt edukacyjny ma pomóc uczestnikom w poznawaniu i zrozumieniu sztuki i kultury współczesnej, jak również dać impuls do regularnego odwiedzania instytucji kulturalnych. Działania artystyczne mają również pomagać uzewnętrzniać emocje, pragnienia i dążenia do samorealizacji oraz uczyć „klucza” umożliwiającego odbiór otaczającej rzeczywistości.

    Projekty edukacyjne są jednym z ważniejszych elementów działalności CSW w Toruniu. Misją programu edukacyjnego Sztuka cię szuka! jest prowadzenie kreatywnych, inspirujących i innowacyjnych działań przybliżających w twórczy sposób problematykę sztuki współczesnej. Składają się na nie zarówno działania cykliczne jak i jednorazowe eventy: warsztaty, wykłady, spotkania z artystami, oprowadzania kuratorskie po wystawach i publikacje edukacyjne. Program Sztuka cię szuka! realizowany jest m. in. poprzez program warsztatów, które dostosowane są do wieku, możliwości poznawczych oraz zaawansowania wiedzy uczestników dotyczącej zagadnień sztuki współczesnej. Warsztaty prowadzone są zarówno przez animatorów, pedagogów jak i artystów, a ich tematyka zorientowana jest wokół aktualnego programu instytucji.

    Program Sztuka Cię Szuka! prowadzony w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu to szczególne laboratorium artystycznej i estetycznej edukacji. Poprzez zachęcanie do indywidualnych poszukiwań oraz refleksji, do krytycznego i kreatywnego myślenia, ukazujemy korzyści, jakie sztuka współczesna może przynieść lokalnej społeczności. Chcemy opowiadać o zagadnieniach współczesnej kultury i inspirować do twórczego działania.

    Edukacja jest nieodłącznym elementem programu, nie zaś fikuśnym dodatkiem, jednym z priorytetów programu merytorycznego Joanny Zielińskiej na lata 2008 - 2010 (zachęcamy do zapoznania się z napisaną przez kuratorkę programową filozofią instytucji, dokument pdf dostępny tu: www.csw.torun.pl/centrum/dzialalnosc)

    Widzimy po toczącej się tu dyskusji, że brakuje ogólniedostępnych szczegółowych informacji co do stawianych sobie przez edukację CSW celów, w związku z tym w najbliższym czasie na stronie csw/edukacja zamieścimy programowe założenia na których budowany jest program.

    Zachęcamy do zapoznania się z naszymi publikacjami, a także broszurą zawierającą ofertę edukacyjną dla szkół
    www.ecsw.home.pl/csw/edukacja/CSW_pracownia_sztukacieszuka.pdf
    Chętnie tez opowiemy więcej o naszej pracy, a wszystkich zainteresowanych zapraszamy do kontaktu!
    sztukacieszuka@gmail.com
  • k4t 18.02.10, 16:40
    dziekuje, pewnie tez w imieniu niektorych rozmowcow, za zainteresowanie ;] nawet
    nie wiedzialam, ze takie info gdzies na waszej stronie sie ukrywa.
  • lucipepibom 18.02.10, 16:48
    Skuteczna komunikacja to podstawa.
  • lucipepibom 17.02.10, 01:29
    Jak na osobę, która "w ograniczonym stopniu korzysta z CSW" ma Pan sporo uwag na
    temat jego działania, którego, jak sam Pan przyznaje, nie poznał dogłębnie.
  • Gość: maczupikczu IP: *.24.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 16.02.10, 21:41
    Co to za brednie! Odejście jednej, wcale nie takiej kluczowej osoby jak
    sugeruje tekst, nic nie zmieni przecież. To, że CSW jest takie jak jest to nie
    zasługa tylko P. Zielińskiej, czy nawet P. Muchy. O sile CSW decyduje cały
    ZESPÓŁ, który je tworzy. PAMIĘTAJCIE o tym, wy wszyscy piszący ten tendencyjny
    tekst. Jednostkom zapatrzonym w siebie egoistom mówimy stanowcze NIE.
    Zresztą zmiany, jak wszędzie, są naturalne i potrzebne. Tylko zmiany powodują
    postęp. ZAPAMIĘTACIE?
    Żegnamy więc starych przewidywalnych jak Pani Z. i czekamy na świeżą krew, na
    nowe, lepsze....
  • Gość: maczupikczu IP: *.24.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 16.02.10, 21:48
    Co to za brednie! Odejście jednej, wcale nie takiej kluczowej osoby jak
    sugeruje tekst, nic nie zmieni przecież. To, że CSW jest takie jak jest to nie
    zasługa tylko P. Zielińskiej, czy nawet P. Muchy. O sile CSW decyduje cały
    ZESPÓŁ, który je tworzy. PAMIĘTAJCIE o tym, wy wszyscy piszący ten tendencyjny
    tekst. Jednostkom zapatrzonym w siebie egoistom mówimy stanowcze NIE.
    Zresztą zmiany, jak wszędzie, są naturalne i potrzebne. Tylko zmiany powodują
    postęp. ZAPAMIĘTACIE?
    Żegnamy więc starych przewidywalnych jak Pani Z. i czekamy na świeżą krew, na
    nowe, lepsze....
  • Gość: Dulewis IP: *.tvk.torun.pl 16.02.10, 23:36
    Zapewniam wszystkich, że nic wielkiego się nie stanie. Po prostu pani qratorka
    wróci skąd przyszła (daj boże z całą trójcą wspaniałych, niepowtarzalnych
    kuratorów) i wreszcie będzie można normalnie pomyśleć jakie wystawy, jakie
    działania są interesujące dla ludzi. Do tej pory tylko piana w basenie (bo
    kolezanka z wojska akurat miała takie cudo), albo zdjęcia szkoły z Wąbrzeźna-
    kolega z wojska akurat miał kilka... no to zróbmy wystawkę!!! Boże kochany
    jakie to ciekawe!!! Te gąbki na tablicy szkolnej, albo szmaty do podłogi
    fotografowane artystycznie. Po prostu szał sztuki!!! Naprawdę tzreba znaleźć
    ludzi, którzy to poprowadzą z sensem i w dodatku z myślą o ludziach. Koniec
    najwyższych stawek dla kolesiów!!! Niech płaci Kraków, może przejdzie. Trochę
    zmian się naprawdę przyda. Tylko nie mówcie, że nie ma nikogo kto mógłby to
    poprowadzić. Niech to będzie ktoś normalny. Nawet nie musi palić trawy, ani
    chodzić w kolorowych rajstopkach. NORMALNY czyli taki jakiego da się zrozumieć
    w Toruniu!!! Dla niedowiarków link do problemów krakowskich, które znam i
    wiem, że najgorsze to kolesiostwo i ciepłe stołki opanowane przez "wybitnych"
    specjalistów. Nawet niech nie kandyduje na człowieka roku, niech będzie
    normalny!!!
    krakow.gazeta.pl/krakow/1,35796,7554480,Kulturalni_dyrektorzy_konkursowi.html
    Nic złego się nie stanie. Naprawdę. Niech odejdzie ta ekipa dzieciaków, którym
    się wydaje, że są artystami!!! Powodzenia gdzie indziej!!! Na paradach
    równości czy coś takiego :-)
  • hecer 17.02.10, 14:01


    Mnie CSW nie przekonało. Wydaje mi się, że jeśli to ma być instytucja na
    poziomie europejskim (choć tylko regionalna) to trzeba poszukiwać wzorców w
    Europie, osób z doświadczeniem międzynarodowym, którzy przeniosą styl i
    organizację pracy na toruński grunt, tzn. po prostu będą naśladować
    działalność takich ośrodków na zachodzie.

    Chciałbym też aby CSW znalazło jakiegoś silnego partnera zagranicą,
    instytucję, która patronowałaby budowie prężnego ośrodka w Toruniu.

    Do tego potrzeba pieniędzy, ale moim zdaniem lepiej wydać dwa razy więcej z
    sensem niż wyrzucić pieniądze w błoto, bo tylko tak coś trwałego może powstać.

    CSW zaangażowało się w taką współpracę międzynarodową, mam nadzieję że
    przybierze ona jeszcze bardziej zinstytucjonalizowane formy - do tego stopnia,
    że będziemy można powiedzieć, że CSW jest filią jakijś europejskiej galerii.

    Szkoda, że budynek CSW jest tak nieprzemyślany - niefunkcjonalny, brzydki,
    piętrowy i ogromny. Naprawdę, czy nie było lepiej mieć jedną dobrą wystawę,
    zamiast dwóch pięter które trzeba "czymś" wypełnić? Większy budżet na dobre
    przygotowanie mniejszej liczby ekspozycji, które odbywałyby się częściej?

    Minister Zdrojewski podczas wizyty w Toruniu był "zachwycony kubaturą tego
    obiektu". No to może niech płaci na jego utrzymanie.

    Gdyby Toruń miał sam zbudować centrum sztuki, na pewno by nie realizował
    takiej pompatycznej inwestycji. Ministerstwo dał kasę na powstanie tego kolosa
    w małym mieście, gdzie nawet nie ma tylu miłośników sztuki współczesnej. A
    teraz powoli zostawia to samorządom, może dopłaci część kosztów, ale tak
    naprawdę wycofuje się z tego projektu.

    Moim zdaniem dobrze by było jednak zmniejszyć tę powierzchnię, przenieść tam
    choćby BiuroESK, tak jak proponował Szmak, odciążyć trochę CSW z obowiązku
    wypełniania tych sal i utrzymywania tylu ekspozycji.



    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • hecer 17.02.10, 14:12

    kiedyś zachwycano się również stroną internetową, na której pojawiło się wejście
    do "wirtualnej galerii" - możliwość zwiedzania wystaw w internecie. Zamiast
    publikacji jakiś zdjęć była animacja 3D, chodzenie po korytarzach, schodach,
    itd... Kosztowało to niebotyczne pieniądze, dostało jakąś nagrodę chyba nawet.

    Moim zdaniem były to całkowicie bez sensu wydane pieniądze - nie dość, że sam
    budynek ma ogromne gabaryty, to jeszcze można go sobie zwiedzić w internecie
    zamiast przyjść na wystawę i wydać te 7 zł. Oczywiście trzeba było mieć bardzo
    szybkie łącze by się tym nacieszyć.

    Bardzo bym chciał aby CSW miało duży budżet - tylko w bardzo dużej części te
    pieniądze będą finansowały przede wszystkim utrzymanie obiektu. Im więcej wystaw
    trzeba zrobić, tym więcej ludzi musi je przygotować, tym więcej będzie
    kosztowało ich pokazywanie. Lepiej mieć większą rotację i pokazywać tylko
    ciekawe pomysły.



    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 14:18
    I to jest jakiś pomysł, konkret, a nie czcza krytykancka gadanina:)
  • Gość: kat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 14:25
    > Gdyby Toruń miał sam zbudować centrum sztuki, na pewno by nie realizował
    > takiej pompatycznej inwestycji. Ministerstwo dał kasę na powstanie tego kolosa
    > w małym mieście, gdzie nawet nie ma tylu miłośników sztuki współczesnej. A
    > teraz powoli zostawia to samorządom, może dopłaci część kosztów, ale tak
    > naprawdę wycofuje się z tego projektu.



    milosnikow mozna sobie wychowac... prosze popatrzec jak to robia chociazby
    torunscy przewodnicy, oni zaszczepiaja pasje do historii miasta i nie tylo.
  • hecer 17.02.10, 14:34

    Nie wierzę w rozwój CSW w Toruniu, ale nie z tych powodu personalnych zawirowań.

    Zaczęliśmy od budynku, dopiero teraz będziemy martwić się co tam pokazywać i za
    ile. Takie podejście do tworzenia biznesplanu gwarantuje fiasko inwestycji.

    Wydaje mi się, że jeśli ten wunderteam wybierze się zagranicę, tak jak to sobie
    jego członkowie planują (Amsterdam, itp) to na pewno mogliby sporo dobrego
    zdziałać w Toruniu ucząc się tam, gdzie wyjeżdżają. Po to, żeby dobrze prowadzić
    taką instytucję, trzeba mieć budżet na podróże, na pomysły, na sprowadzanie
    wystaw z innych galerii. To nie mogą być środki z "oszczędności na ociepleniu
    budynku", itd.

    Dlatego właśnie z wielkim niepokojem przyjąłem wiadomość, że ministerstwo się
    wycofuje. Nie jestem znawcą ani miłośnikiem sztuki, do wydania 7 zł skłonić mnie
    może tylko jakiś dobry PR instytucji, wystawa, którą można rozreklamować,
    sprzedać, wykorzystując jakieś hasła, znane nazwiska, itd.

    Jeśli jednak trzeba wypełnić trzy piętra wystawami, to trzeba niemałych
    pieniędzy, wielu etatów. Lepiej mieć jedno ciekawe piętro, kilka sal?
    Zmieniające się ekspozycje?

    A tu jeszcze kino... i jedna mała knajpka, która może jakieś dochody przynosić.

    To nie jest koncepcja finansowania sztuki.

    Budowa tego obiektu w takiej formie była po prostu bezmyślnością.

    Rozwój tej instytucji, obarczonej takim bagażem, też będzie nieustannie hamowany
    budżetem.

    Bardzo bym chciał zobaczyć nie tylko dyskusję programową, ale też jakąś szerszą
    dyskusję nad przyszłością CSW.

    Proszę zobaczyć, budynek urzędu miasta jest chyba mniejszy od tego kloca. Teatr
    Horzycy nie jest jakoś dużo większy.

    Cinema City jest mniejsze! A tam walą tłumy.

    Ludzie, którzy wymyślają takie "gigantyczne domy sztuki" w powiatowych miastach
    nie służą artystom, nie służą odbiorcom sztuki. Oni po prostu wywalają pieniądze
    na sztukę w błoto.

    Tym bardziej bulwersująca jest dla mnie opinia ministra Zdrojewskiego, który
    przyjechał pokadzić samorządowcom i zarazem podrzucić im to kukułcze, zgniłe jajo.

    Nie rozumiem tych zachwytów nad tym, że "powstało pierwsze w Polsce tak duże i
    nowoczesne CSW" - bo to zupełnie tej sztuce nie służy.

    Mamy parę bunkrów, tam blisko dworca PKS. Centrum Handlowe Bastion, czy coś
    takiego. To tam nie można było wygospodarować jednego piętra na CSW? Fragmentu
    obiektu? I jakieś dochody z z handlu finansują częściowo utrzymanie. I jeszcze
    jest szansa na tłok w okolicy galerii sztuki, może ktoś tam zajrzy, może
    przeczyta zachęcający baner.

    No tak, ale potrzebny był parking podziemny na Starówce...

    Naprawdę, ja z tym widzę raczej same problemy, z których najmniejszym jest to,
    kto będzie dyrektorem programowym.







    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 14:43
    "Cinema City jest mniejsze! A tam walą tłumy. "

    No to już przegięcie. Kino Centrum było jedynym kinem w Toruniu, które puszczało
    "Białą wstążkę" Hanekego, a to tylko przykład. Cinema City nie trzyma poziomu
    pod względem repertuaru, a repertuar Kina Centrum nie wszystkim odpowiada, bo to
    kino studyjne. Czy to się komuś podoba, czy nie. Dla mnie seans z "Białą
    Wstążką" to prawdziwa uczta, powiew kultury i czego tam jeszcze. Ale dla mojej
    sąsiadki już nie, ona woli "Miłość na wybiegu". Pomyślcie, nie można wszystkich
    wolnorynkowych zasad przenosić na grunt kultury, bo się ona spauperyzuje.
  • hecer 17.02.10, 14:59
    ależ ja nie powiedziałem "zamykać kino w CSW". Powiedziałem tylko tak: spójrz na
    Cinema City, to jest mniejszy budynek ale zaoptymalizowany. Tam masz chyba z 8
    sal kinowych i wszystkie są pełne.

    A CSW jest większym obiektem. I tam tłoku nie ma.

    Do 16-tej praktycznie nikt dorosły tego nie odwiedzi, stąd pomysł by edukować w
    tym czasie dzieci.

    Ja jestem jak najbardziej "za" kinami. Chciałbym by oprócz sali koncertowej na
    Jordankach powstał kompleks festiwalowy dla tofifestu, że tam była nie jedna
    sala koncertowa, ale kilka sal w tym teatralno-kinowe. I wtedy możesz tam
    przecież puszczać filmy nie tylko w czasie festiwalu. Takie publiczne kino jest
    potrzebne, by pokazywać to, co nie trafia do kin prywatnych (i nigdy nie trafi).

    Ale popatrz na inne budynki publiczne w Toruniu - naprawdę, CSW to można
    porównać do szpitala. Tylko że NFZ za to nie zapłaci. I nie masz tam zabiegów od
    rana do wieczora i pacjentów zostających na noc.

    To jest po prostu ogromna pomyłka. Tak się nie finansuje kultury.




    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • hecer 17.02.10, 15:02

    budynki użyteczności publicznej muszą być dostosowane do potrzeb, odpowiadać
    określonym celom. Rozumiem, że wozownia jest za mała, że dom muz podczas imprez
    jest ciasny. Ale kurcze, z tymi kilkoma piętrami to naprawdę ostro przesadzono.
    Bo teraz ktoś się musi martwić, jak i za co je zapełnić.


    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 15:17
    inwetorem CSW był urząd miasta Torunia, i to Zaleski calkowicie
    odpowiada za tą inwestycję,
  • hecer 17.02.10, 18:06
    > inwestorem CSW był urząd miasta Torunia, i to Zaleski calkowicie
    > odpowiada za tą inwestycję,

    A Cinema City wybudował izraelski inwestor. I zobaczmy jak mu się wjedzie:

    - Apteka i drogeria
    - restauracja i pub
    - szkoła językowa
    - płatne parkingi

    Postawił zwykłego, ponurego, jednopiętrowego blaszaka a ma z osiem sal kinowych
    otwartych do godz. 23, parking całodobowy, szkołę językową czynną przez cały
    dzień, aptekę i dużą drogerię, restaurację.

    I na wszystkim zarabia.

    A weźmy CSW:

    - kawiarenka: ciekawe, czy zakup ekspresu do kawy już się zwrócił
    - księgarnia: na Starym Mieście wiele ich już zniknęło, kokosów nie ma
    - parking podziemny: ciekawe, jak bardzo jest zapełniony

    I trzy piętro do wyżywienia... Otwarte codziennie od 10 do 18. Kto tam przyjdzie
    przed 16-tą?


    Sorry, ale w ten sposób kultury się nie stworzy.

    Moim zdaniem większy sens ma funkcjonowanie tego obiektu jak miejsca pracy
    twórczej, tworzenia (malowania, rysowania, rzeźbienia, komponowania, itp) niż
    jako galerii wystawowej.

    Niech tam chociaż biblioteka będzie. Jakieś centrum multimedialne, z dostępem do
    ciekawych zbiorów.

    Łatwo powiedzieć, że wynik finansowy mierzony liczbą sprzedanych biletów nie
    jest właściwym sposobem oceny sensowności inwestycji w kulturę i sztukę. Łatwo
    coś takiego powiedzieć i wyciągnąć pieniądze z budżetu i jeszcze wejsciówkę.

    Takie inwestycje, właśnie dlatego, że z natury są deficytowe i dotowane, powinny
    być mądrze zaplanowane. Te pieniądze powinny iść na etaty, do twórców i do
    odbiorców - a nie na cegłę, prąd, gaz, ciepło.

    I zawsze można wstrzelić się z tym w inne projekty, które zysk przynoszą.

    W tytule wątku znów sobie zażartowałem. Niestety, nie można aż tak lekceważyć
    uwarunkowań determinujących opłacalność inwestycji. (oczywiście i parking
    podziemny w tym miejscu nie jest mądrym rozwiązaniem, to zostało doklejone później)

    img124.imageshack.us/img124/1048/z3676358xnk4.jpg

    Tak miało wyglądać CSW, taką koncepcję zaprezentował architekt. Potem biuro
    projektowe zrobiło poprawki, wykonując projekt wykonawczy i budowlany.

    Tutaj główne wejście jest od JP2, cały teren jest płaski. Tak naprawdę planowano
    trzy wejścia: od strony Sikorskiego, JP2 (główne) i od strony Jordanek. Recepcja
    miała się znajdować w centrum, na planie kwadratu. Tam gdzie teraz jest ten
    idiotyczny basen...

    Ale przypomniano sobie o parkingach i pieniądze na kulturę poszły w budowę
    garażu podziemnego. Dobrze, że chociaż przychody trafiają teraz do CSW.

    Inwestor jak zwykle się nie popisał. To jest obiekt całkowicie nieprzemyślany.

    Podobnie nieprzemyślany i nieuzgodniony jest projekt sali koncertowej na
    Jordankach (ale ten przynajmniej jest estetycznie bardzo dobry, choć znów
    budynek CSW ze swoją gołą, tylną ścianą pasuje tam jak pieść do oka)

    img152.imageshack.us/img152/2373/torunwielkanoc2008182qrqd5.jpg
    Tu zresztą jest więcej fotek tego kiczu:


    www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=30955806&postcount=293

    Swego czasu właśnie ten tekst wysłałem na forum bryla.pl i nominowali ten
    budynek do makabryły roku.

    Nie wygrał, inni byli jeszcze lepsi...



    Ale nikt tego pewnie nigdy nie zauważy. Wybuduje się

    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 15:10
    Zwracam honor.
  • Gość: gościówa IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 15:19
    Chociaż myślę, że pomysł edukowania dzieci nie wziął się li tylko z potrzeby
    zagospodarowania budynku. Ja to widzę tak (zaczynam wyłuszczać). Po 3 miesiącach
    działania CSW wszyscy, także forumowicze, krzyczeli, że w nic się tam nie dzieje
    dla ludzi. Wszyscy mówili, ja nie wiem, co tam się dzieje, to nie dla mnie, nie
    rozumiem, itp., itd. Jednak nikt nikogo nie zmusi na siłę, by gdzieś się wybrał.
    To jest często kwestia, niestety, nawyków. Stąd pomysł edukowania dzieci, by
    nabrały ochoty odwiedzania nowej instytucji, by miały poczucie, że nikt tam
    nikogo nie gryzie, by, wreszcie, za 20 lat przychodziły na wystawy świadomie. W
    tym sensie jest to swoista praca u podstaw, a nie "program edukacyjny" o
    konkretnych celach. Nie wiem, czy tak jest w istocie, ja to tak widzę. I jeśli
    tak, to jest to dla mnie działanie, które ma sens.

  • Gość: kat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 16:55
    Co do watku torunskiego prowincjonalizmu, ktory Pani wczesniej poruszala.CSW
    proponuje festiwal plakatu, podczas ktorego zaprezentuje osobe Lexa
    Drewińskiego. Szukajac info o tym panu natknelam sie na blog Sztuka
    Prowincjonalna
    (sztukaprowincjonalna.blogspot.com/2010/01/lex-drewinski-wystawa-plakatow.html),
    ktorego autor niewatpliwe dziela tego tworcy do takiej kategorii zalicza. To jak
    to jest, CSW stara sie wyrwac Torun z prowincjonalizmu za pomoca jeszcze
    wiekszej ilosci prowincjonalizmu? ;] To tak na przyszlosc dla Pani i innych
    ludzi, ktorzy lubia dzielic na kategorie my i oni, kultura niska i wysoka..
    Bardzo fajnie, ze festiwal sie odbedzie, i ze prace Drewińskiego zostana
    pokazane (ciesza mnie wyklady), tylko ostrozna bylabym w szafowaniu
    snobistycznymi sformulowaniami, za ktorymi stoi ideologia. pozdrawiam Raymonda
    Williamsa.
  • Gość: gość IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 17:11
    Prowincjonalizm nie musi być pejoratywnym określeniem, niczego takiego nie
    sugerowałam. Prowincjonalizm nakłada jednak pewne ograniczenia, np. to, które
    podałam: w sobotę wieczorem nie ma co robić w Toruniu:) Rozumiany negatywnie,
    prowincjonalizm jest bardziej ograniczeniem umysłowym, które wynika z
    kompleksów. Wielu ludzi w całej Europie wybiera miasta prowincjonalne do życia,
    ponieważ są mniejsze, bardziej przyjazne, łatwiejsze w obsłudze, że się tak
    wyrażę. Sądzę, ze Toruń jest miastem europejskim, jak najbardziej, a ściślej,
    prowincjonalnym miastem europejskim.
  • Gość: gość IP: *.torun.mm.pl 17.02.10, 17:17
    A poza tym, niczego i nikogo nie dzielę. Całe te podziały na sztukę wysoką i
    niską są diabła warte.
  • Gość: sławomir majak IP: 158.75.34.* 17.02.10, 17:49
    Otóż tak. Toruń jest miastem prowincjonalnym. Imprezy jakie się tu odbywają, no
    może poza jednym festiwalem są prowincjonalne. Nikt z europy czy kraju nie
    planuje przyjazdu do Torunia aby np. zobaczyć gwiazdę światowego jazzu czy
    reżysera z pierwszej półki. Żeby to zrobić trzeba jechać np. do Warszawy,
    Poznania, Łodzi, Katowic, Krakowa itd. Mimo tego, władze na siłę aspirują do
    czołówki kulturalnej miast w Polsce. Nie było by w tym nic złego gdyby nie to,
    że wychodzi to "pokracznie", bez głębszego zastanowienia, bez PLANU ustalonego
    przez ludzi, którzy faktycznie znają się na kulturze. Ja mam już dość miałkich
    festiwali, które nic specjalnego nie wnoszą, obciążają budżet i nie mają
    przyszłości. Kolejna sprawa - hala na Jordankach. Zastanawiam się czy powstał
    już zespół z odpowiednim budżetem, który wypełni tą salę przynajmniej 2-3 razy w
    miesiącu po brzegi. Czy będzie się o wydarzeniach w niej odbywających mówić na
    forum krajowym. Klub "Od Nowa" działa prężnie od wielu lat, dla nich brakuje
    pieniędzy na festiwale (żeby zaprosić światowe gwiazdy muzyki), a cudem znajdą
    się na "jordankowską halę". A może będą ze sobą rywalizować? Ot właśnie pomysł
    na toruńska kulturę - mnożyć budynki ale nie mieć pomysłu i pieniędzy na to żeby
    to ruszyć. Przecież najłatwiej jest stawiać pomniki - to wiemy nie od dziś...
  • hecer 17.02.10, 18:16

    w sali "koncertowej" 2-3 razy w roku duża impreza to wystarczy.

    Tylko że nie jest to wcale obiekt uniwersalny. Weźmy np Tofifest (nie chcemy
    Żydowicza, bo jest gwiazdą - co prawda może sobie na to pozwolić, bo jednak
    gwiazdy do Łodzi przywozi).

    Czy Tofifest odbędzie się w sali koncertowej na Jordankach? Jedna sala na 1300
    osób i tam ma być projekcja kilku filmów jednocześnie?

    Owszem, są dwie sale - a jedna z nich to bardziej taka loża, jest mniejsza. I w
    ogóle się znalazła tylko dlatego, że zaprojektował ją architekt bo w konkursie
    chyba o tym nie było mowy.

    I dla kogo ta sala? Dla orkiestry kameralnej?

    Dla Kontaktu już nie. Dla Tofifestu też nie.

    torun.gazeta.pl/torun/1,70709,6325705,Mala_scena_z_wielka_sala_na_Jordankach.html

    To już jest 150 baniek. Miało być 120 mln zł, ale w czasie kryzysu podrożało (bo
    potrzebny jest ruchomy sufit, zmienna akustyka, by od biedy tam mógł grać teatr
    - choć jak można przeczytać w wywiadzie w linku powyżej, dyr. Oleradzka jest
    raczej zdegustowana graniem dla ponad 1 tys widzów, których nigdy nie zbierze).

    Ja się od dłuższego czasu wysilam by wykazać, że jeśli nie skończymy tej
    propagandy sukcesu, tego gadania o "absorpcji środków unijnych" i "budżecie
    pełnym inwestycji" to nie osiągniemy sukcesu jako miasto. A spieprzono już sporo
    rzeczy: CSW, Wodnik, Jordanki, most, średnicowa, itd.

    Może to tylko moje zdanie? Może te argumenty sobie wymyśliłem bo nie lubię
    Zaleskiego, wymyśliłbym inne by tylko mu dowalić? No jednak wolałbym mieć
    pewność, że się mylę; niech mnie ktoś przekona czym innym niż sondażami i
    popularnością.

    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • hecer 17.02.10, 14:52


    Mam pomysł - zróbmy na piętrze salon gier, ustawny jednorękich bandytów.

    A najlepiej night-club!

    Oczywiście to jest żart, a nie poważny pomysł. To nigdy nie będzie poważny pomysł.

    Ale coś w tym jest. Moim zdaniem dobrze jest mieć galerię sztuki w komercyjnym
    otoczeniu, a to jakiś handel, a to knajpa czy klub. To są zawsze jakieś
    pieniądze: z alkoholu, z czynszów, itd. Gdzieś te koszty rozkładają się pomiędzy
    pub i galerię sztuki. No i jest też jakiś marketing i promocja, ludzie obok
    przechodzą.

    Koncepcja wybudowania kolejnego bunkra w Toruniu była chybiona, ale to, że jest
    on tak brzydki, tak duży i tak drogi po prostu przeraża.

    Pamiętajmy, że Zaleski jednak wyłącza prąd na niektórych ulicach, w urzędzie
    miasta też pewnie kaloryfery grzeją na pół gwizdka:) No żartuję, ale są cięcia -
    negocjacje cen połączeń telefonicznych z urzędu, roznoszenie korespondencji, itd.

    Wystarczy tylko spojrzeć na budynek i zadać sobie pytanie: jak to się będzie
    trzymać, że się w Toruniu nie zawali?:)

    Obiekt też ma jakieś godziny otwarcia, ludzie chodzą do pracy... A to stoi
    puste, czeka na młodzież, na dzieci.

    Ten program edukacji dla dzieci to jakiś pomysł na to, co robić przez te 8
    godzin do 16-tej!

    Wiem, że magistrat nie jest chętny do podejmowania odważnych kroków; podejrzewam
    że raczej tam po prostu dokwateruje BiuroESK. Ale to się odbije na budżecie. Mam
    nadzieję, że panowie z magistratu, których lubię krytykować, jednak "coś
    wymyślą". To są sprytni ludzie.

    Ja jestem za nawet bardzo odważnymi posunięciami, jeśli tylko pozwoli to uzyskać
    większy budżet na sztukę, na działalność instytucji a nie utrzymywanie jej
    rozmiarów.

    ---------

    Dobrze by było, aby w sprawach finansowych też wypowiedzieli się kompetentni
    urzędnicy - ile to kosztuje, jak optymalizować koszty, jak znaleźć pieniądze na
    sztukę.


    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • ulla34 17.02.10, 17:12

    "Proszę zobaczyć, budynek urzędu miasta jest chyba mniejszy od tego
    kloca. Teatr Horzycy nie jest jakoś dużo większy.

    Cinema City jest mniejsze! A tam walą tłumy."


    A Sławojki z dumnym napisem WC są jeszcze mniejsze i jaką mają
    frekwencję!




    "Moim zdaniem dobrze jest mieć galerię sztuki w komercyjnym
    otoczeniu, a to jakiś handel, a to knajpa czy klub. To są zawsze jakieś
    pieniądze: z alkoholu, z czynszów, itd. Gdzieś te koszty rozkładają się
    pomiędzy pub i galerię sztuki. No i jest też jakiś marketing i promocja,
    ludzie obok przechodzą."



    Wozownia ma "komercyjne otoczenie" i co to daje? Co najwyżej większy
    wandalizm przy jej wejściu.

    A jeśli do CSW zaprosimy sprawnego menedżera ze szkoły Balcerowicza
    (czyt. "psychopatę w garniturze"), to pracownicy centrum, a
    owszem, nie będą się już może nudzić, ale za to będą musieli za wszelką
    cenę bezpośrednio zarobić na swoje utrzymanie. Co to oznacza dla
    kultury? ...
    Te ładniejsze staną pod latarnią, dla tych brzydszych pozostaną agencje,
    ale już tylko reklamowe. "Pieniądze, pieniądze, pieniądze, zysk,
    transakcja i materialny sukces ponad wszystko! Vangoghi do piachu!
    Śmierć nieudacznikom, wolny rynek tylko się liczy!"

    --
    Pocałuj tę dziewczynkę w jej włochatą otulinkę.
  • hecer 17.02.10, 18:24
    W Cinema City zarabiają na Aptece, drogerii, szkole językowej, restauracji i
    parkingach. No i na filmach. Wybudowali tani blaszak, a mają żniwa przez cały dzień.

    CSW pracuje od 10 do 18... Może w kawiarence zwrócił się ekspres do kawy, może
    księgarnia wychodzi bez strat.

    Nie można się zasłaniać tym, że CSW nie zarabia na biletach. To jest oczywiste.
    To, że się na tym będzie tracić, było do przewidzenia.

    Im większy obiekt, tym te straty będą wyższe i tym więcej pieniędzy się to
    pompuje. Tylko że te wielkie pieniądze zupełnie nie przekładają się na poziom
    artystyczny, na rolę jaką CSW powinno pełnić, czyli popularyzację sztuki
    współczesnej.


    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • hecer 17.02.10, 18:53

    torun.gazeta.pl/torun/1,35574,6922581,Magistrat_wezmie_CSW_od_ministra_kultury.html

    hm, gdy wypłynęła sprawa Camerimage w Toruniu, zasłaniano się "brakiem środków".

    Jak wygląda budżet toruńskiej galerii? Roczne dotacje dla CSW wynoszą 5,2
    mln zł. Połowę kosztów prowadzenia instytucji bierze na siebie obecnie resort
    kultury, resztą wydatków po równo dzielą się samorządy województwa i miasta.

    Resort na razie podtrzymuje wysokość wsparcia, ale zamierza wprowadzić
    rygorystyczne zasady jego rozliczania. - Do tej pory mieliśmy dużą
    elastyczność i mogliśmy wykorzystywać dotację podmiotową na szeroko rozumianą
    działalność statutową, w tym m.in. na wynagrodzenia, opłaty za energię
    elektryczną i cieplną, zakupy materiałów biurowych - opowiada dyrektor CSW. -
    Utrzymanie tak dużego i tak bogatego w energochłonne instalacje obiektu jest
    bardzo drogie. Jeżeli koszty będą się zwiększać (energia elektryczna bardzo
    drastycznie zdrożała już w tym roku), to może się okazać, że możemy co prawda
    przygotować ze środków ministerialnych dużą i ważną wystawę, ale nie będzie za
    co jej oświetlić.

    Ministerstwo zaproponowało w aneksie, że rząd będzie przekazywał dotacje tylko
    na działalność programową CSW. - Środki ministra zaangażowane będą wyłącznie
    na najważniejsze projekty artystyczne realizowane przez instytucję, w tym
    przypadku m.in. projekty wystawiennicze i edukacyjne - dowiadujemy się w
    biurze prasowym resortu.

    Rzecznik prezydenta Torunia zapewnia: - Ministerstwo będzie dalej finansowało
    CSW w 50 proc. Tu nic się nie zmieni.


    Ciekawe, jakie ostatecznie są wyniki tych rozmów.

    To jest 5.2 mln zł rocznie - do tego sprzedaż biletów przez CSW...

    Moim zdaniem za te pieniądze można zrobić wiele sensownych rzeczy w mieście w
    dziedzinie kultury.

    Budżet wydziału kultury UMT to 2 mln zl. Budżet ESK2016 też 2 mln zł.

    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • hecer 17.02.10, 19:55
    sorry, z budżetem kultury to jest trochę dłuższa sprawa.

    np muzeum okręgowe: 4.5 mln zł, centrum kultury zamek: 320 tys, Baj 2.1 mln zl,
    Toruńska Orkiestra 2.5 mln zl, Dom Muz 650 tys, festiwale i imprezy kulturalne
    1.65 mln zl, ogród botaniczny 725 tys zl.

    Esk2016 - 2 mln zł


    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • torunskirealista 17.02.10, 19:28
    no sądząc po tych wypowiedziach, przede wszystkim bredniach hecera i linesliq,
    przed CSW jeszcze wiele pracy, lata pracy, uczenia i popularyzacji sztuki
    współczesnej wśród lokalnej społeczności

    tłumów natomiast nie będzie w CSW nigdy, chyba, że Toruń stanie się metropolią
    z milionami mieszkańców - sprawdźcie casus Grazu i ich Kunsthausu, porównanie
    do Tate jest chyba nietrafione

    ale skoro już taka inwestycja powstała w Toruniu, należy ją chronić,
    wzmacniać, moim zdaniem jest jeszcze wiele do zrobienia, ale wyniki już są
    zauważalne, sprawdźcie google (angielski też)
    jasne, że są inne instytucje, np. muzeum okręgowe, które z takimi zbiorami już
    dawno powinno być narodowe, ciekawe czemu nie jest?

    tak czy inaczej, kuratorzy mogą być inni, na pewno CSW przytrafi się jeszcze
    wielu, może zagranicznych?! z niecierpliwością czekam na zmianę warty kuratorskiej
  • hecer 17.02.10, 19:40
    Czynne od 10-tej, do 18-tej.

    Oprócz poniedziałków.

    W piątek do 20-tej.

    Może ktoś zdąży po pracy, jeśli rodzina może poczekać z obiadem.

    Poziom artystyczny to co prawda inna sprawa. Ale też nie do końca - im więcej
    pieniędzy, tym większa szansa na lepsze, ciekawsze wystawy. Gwarancji nie ma,
    każde pieniądze można przehulać. Tylko żeby sprowadzać wystawy, jeździć
    zagranicę i uczyć się, trzeba mieć pieniądze.

    Nie chciałbym uogólniać, ale nie ma lepszego przykładu na to, że ludzie kultury
    po prostu nie liczą się w ogóle z pieniędzmi. Nie jestem wyznawcą tej tezy, ale
    trudno się z nią nie zgodzić patrząc na toruńskie CSW.



    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • rozczarowana-torunianka 17.02.10, 22:43
    niespodziewana dyskusja rozpętała się na ukrytej stronie;)

    Nie liczyłabym tak bardzo tych milionów, gdyż jak chcemy mieć porządne zbiory
    sztuki współczesnej to trzeba je kupować, szczególnie gdy magazyny są puste.

    Dla mnie problemem do podniesienia tu jest to co się kupuje, co się wystawia, co
    robi się dla społeczeństwa, aby zachęcić go do zaakceptowania sztuki
    współczesnej. (o "vangogach" proszę tu nie mówić, bo z czym do ludu;)

    Na razie, z zewnątrz widziałam wystawę "Ale wiocha" - piękna wizytówka!
    A w środku (byłam zaledwie raz) bo.... wieje nudą, tandetą i nie będę się męczyć
    i tracić czasu, aby pracownicy tego kulturalnego obiektu zechcieli mnie uznać za
    bywalca, a nie profana. Tak na marginesie, "obsługa" za biurkiem informacyjnym
    bardziej była zajęta sobą niż "klientami".

    No i oczywiście też uważam, że instytucje kultury powinny być czynne w
    godzinach, kiedy normalni ludzie są już po pracy i po obiedzie.
  • Gość: ulla34 IP: 221.215.1.* 17.02.10, 23:48

    Skoro nie odpowiadają Wam "vangoghi", to żydowskim targiem głosuję za
    Jaskinią Jabby z "Gwiezdnych Wojen", jako zdrowy kompromis między brudami
    toruńskiej szkoły malarstwa, a transgenicznymi macicami gender. ;-)

    Takie coś też było swego czasu w CSW.
  • Gość: kat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 01:02
    nie rozumiem czemu Pan/i sie uczepila tak tego gender, w bio arcie przede
    wszystkim chodzi o antropocentryzm... gender posrednio sie z tym wiaze, ale to
    tez niezly temat... zwlaszcza na polskie realia:
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7566336,Gender_studies_na_UG__Dziekan_prawa__To_ja_zakladam.html
    polecam przeczytac komentarze w stylu:


    "Jak mawiał Konfucjusz - kobieta jest tak mądra jak kura, ale bywają
    kobiety mądrzejsze - i te są mądre jak dwie kury. "


    albo


    "całość przypomina mi opowieść koleżanki, która na krakowskiej
    uczelni pisała pracę o turystyce gejów i lesbijek. Nie było problemu
    ze znalezieniem promotora do tej pracy, ale nikt nie chciał być
    recenzentem, bo jakiz to wstyd czytać i oceniać pracę o gejach.
    Sprawa otarła sie o rektora, który odgórnie wyznaczył recenzenta,
    ten jednak uparł się, żeby w recenzji podkreślić, że sam gejem nie
    jest."

    pozdrawiam



  • ulla34 18.02.10, 14:00
    "Uczepiłam się", gdyż nie jest to w żadnym wypadku sztuka, a tylko i wyłącznie
    modna, współczesna propaganda, za którą biegnie bezrefleksyjna młodzież.

    W PRL-u także były bzdurne egzekutywy, kolektywy itp. rzeczy, mające identycznie
    swoją postępową nowomowę, za którą tzw. "postępowa młodzież" dałaby się pokroić i
    walczyła do wybicia ostatniej stonki.

    Kiedyś były "pioniery", dziś feministki gender. Cała różnica, że kiedyś walczono z
    kułakami, imperialistami i podstępnym karłem reakcji, dziś - z katolami, pisiorami,
    czy tam "nieudacznikami nienowoczesnej warszawki."

    A, że nazywa się to dzisiaj "sztuką"? Cóż, komuna także przywłaszczyła sobie
    niejedno pojęcie, ze źle pojmowanym "socjalizmem" na czele. Wszelkie gender, femine
    i inne "nowoczesne" lale, łykają dziś medialną manipulację, jak chłonna gąbka.

    --
    Pocałuj tę dziewczynkę w jej włochatą otulinkę.
  • slusarstwo_art 18.02.10, 15:13
    W zasadzie rozumiemy wszystko co Pani pisze, ale jest jeden problem. W toruńskim CSW nikt nie robi "transgenicznych macic gender". Nie robi tylko i wyłącznie dlatego, że Banasiak na Obiegu obwieścił, że "sztuka krytyczna" już się skończyła. Gdyby nie obwieścił, na pewno macice by nas atakowały od 2 lat. Ale tego już "się" nie robi, więc towarzystwo musi być na bieżąco i robić coś, co nie dość, że jest wyprane z jakichś interesujących treści, to już nawet nie ma prowokować. Bo to już jest niemodne.

    Rozumiejąc całą naiwność i bezmyślność mody na "transgeniczne macice gender", można jednak zapytać, czy nie przydałoby się ich trochę w Toruniu. Po pierwsze nurt ten jest nadal obecny i istotny. Miałoby to więc walor informacyjny. Jeśli ktoś nie miał nigdy ochoty jeździć do Wwy albo Poznania, to mógłby to wreszcie zobaczyć, przemyśleć (dla wielu może to być ciągle nowość). Nawet jeśli się czegoś nie lubi, to chyba bez sensu jest zamykać oczy i udawać, że czegoś nie ma (jak towarzystwo). Po drugie, takie wystawy mogłyby mieć walor "marketingowy", mogłyby przyciągać ludzi, którzy właśnie coś takiego chcieliby oglądać (a jest ich chyba sporo). A jeśli na innym piętrze byłaby równocześnie "normalna" wystawa, to przynajmniej mieliby okazję ją zobaczyć.

    Mówienie że to nie jest sztuka jest raczej bezproduktywne, nic nie wnosi, bo każdy może powiedzieć ze dla niego akurat jest to sztuka i nie ma "obiektywnych" kryteriów. Zwłaszcza, jeśli jedynym argumentem, jest to, że jest to propaganda. Już kiedyś pisaliśmy o tym przy okazji Galerii Rusz. Sztuka od setek lat miewa wymiar propagandowy. Zmienia się tylko to kto i dla kogo ją robi.

    Podsumowując, problemem nie są "macice gender". Problemem są kuratorzy, którzy mieliby własny mózg i umieliby go używać, a nie oglądaliby się tylko na to co jest napisane w Obiegu i przejmowali, czy są wystarczająco trendy dla kolegów z warszawki i krakówka.



    --
    "Pisać trzeba krwią, trucizną, żółcią, na co kogo stać, byle nie limfą."
    Stanisław Brzozowski

    Cytat dnia na stronie Krytyki Politycznej, 14 lutego 2010
  • k4t 18.02.10, 16:34
    heh, widocznie dysponujemy innymi pojeciami sztuki, propagandy, komercji ;] ale
    to nie temat na forum. Nie wiem jak inni, ale ja wole obejrzec rozne formy
    propagandy niz jakas konceptualna, minimalistyczna budowle wyjasniajaca jak
    dziala sztuka wspolczesna. Dla mnie to jest hipokryzja, udawac, ze jest sie
    apolitycznym, a potem np ukazuje sie taki tendencyjny artykul w Wyborczej. Po
    prostu chodzilo mi o jakas forme przejsciowa, ktora zacheci, jak juz padlo
    nazwisko Banasiaka, to moze ten "nowy" nadrealizm - czy to tez juz passe? To co
    jest teraz w CSW ZU (Bruce Nauman, Stanisław Dróżdż) uwazam, za bardziej
    przystepne niz ta chatka "ale wiocha" i gumowe opony-doniczki. That's all.
  • Gość: zenon IP: *.tvk.torun.pl 17.02.10, 23:49
    rozczarowana-torunianka napisała:
    > Na razie, z zewnątrz widziałam wystawę "Ale wiocha" - piękna wizytówka!

    arcyciekawe. nigdy nie było takiej wystawy w tymże przybytku.
    gratuluję kreatywności
  • rozczarowana-torunianka 18.02.10, 00:32
    "wystawa" była zewnętrzna - chałupa drewniana z napisem "Ale wiocha".
    Oczywiście, jak takiej wystawy nie było, to była to wysublimowana promocja
    działalności niekoniecznie wystawienniczej, ale ja, niestety jako prosty
    człowiek, tego drugiego dna niestety nie odebrałam właściwie, tylko tak po
    prostu prymitywnie, jak mnie na to stać.
  • Gość: kat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 00:53
    ;] a blast from the past -> www.obieg.pl/wydarzenie/10869 taa, to jest
    kolejny przyklad tego kosmopolitycznego powiewu swiezosci CSW
  • hecer 18.02.10, 14:50

    jedną z najciekawszych kolekcji sztuki współczesnej w Europie i największą w
    Polsce ma muzeum w Łodzi.

    Budynek był od dawna za mały by pomieścić zbiory, więc wykorzystano tkalnię
    przy Manufakturze:

    www.sztuka-architektury.pl/index.php?ID_PAGE=2457
    Budynek dawnej tkalni będzie przerabiany ze środków samorządowych, ministra
    kultury i Unii Europejskiej. Ma kosztować ponad 30 mln zł. Już teraz dyrektor
    Muzeum Sztuki Jarosław Suchan myśli o tym, by w przyszłości dobudować do niego
    jeszcze nowoczesny aneks na miejscu obecnego parkingu. 3600 m kw. nowej
    powierzchni ekspozycyjnej to o 2000 m więcej niż w gmachu przy Więckowskiego,
    ale wciąż za mało.


    W Łodzi działa też prywatny Atlas Sztuki:

    pl.wikipedia.org/wiki/Galeria_Atlas_Sztuki

    W Toruniu, 5 razy mniejszym od Łodzi, bez żadnych większych doświadczeń ze
    sztuką współczesną wymyślono sobie CSW o powierzchni 14 tys m2 powierzchni
    użytkowej

    torun.gazeta.pl/torun/1,35574,4673446.html
    Minister i samorządowcy przecięli wstęgę i na tym tak naprawdę skończymy, moim
    zdaniem.


    Swego czasu prof.W.Chmielewski miał pomysł by w dawnym browarze na Browarnej
    zrobić pracownie i galerię, jakiś dom pracy twórczej. To ma sens - na piętrach
    pracownie, warsztaty, biura fundacji, na dole galeria.

    Jeśli to jest za małe, są budynki fortowe przy Woli Zamkowej, przed Bulwarem.
    Tam chyba teraz jest salon meblowy czy coś takiego.

    W Toruniu lepiej postawić nowy betonowy bunkier obity klinkierem który całkiem
    od strony Jordanek zasłoni atrakcyjną elewację Collegium Maius - a w zamian da
    po prostu gołą ścianę bez okien.

    Otwarte od 10 do 18-tej (bez poniedziałków), 14 tys m2 do zagospodarowania...
    Naprawdę, lepszego pomysłu na to, jak wypieprzyć w błoto kilkadziesiąt
    milionów dotąd nie było (nie licząc mostu, ale to startuje w kategorii
    projektów "powyżej 100 mln zł, albo nawet miliard").

    Zbudować w powiatowym mieście wielkie CSW, które w Łodzi przyciąga 10-15 osób
    dziennie...

    Czy ktoś robił jakieś rozeznanie? Nie mówię o analizach potrzeb, potencjału,
    perspektywach, biznesplanie. Tylko o takim lurknięciu do sieci.

    Żal mi tych 7zł dorzucać na bilet - jak ktoś nie ma szacunku do pieniądza.

    Sztuki w Łodzi działają przy Manufakturze:

    Sytuacja, w której centra sztuki szukają sąsiedztwa sklepów, kawiarni i
    zatłoczonych deptaków, diametralnie różni się od sposobu, w jaki myślano o
    muzeum jeszcze w latach 70. czy 80., nie tylko w Polsce


    Bardzo ciekawy jest ten artykuł z portalu sztuka-architektury.pl, polecam.


    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • hecer 18.02.10, 14:54
    to, co sugerował Chmielewski, taki "budynek pracy twórczej":) (o ile dobrze
    zrozumiałem) ma jakiś sens. Na dole galeria, u góry pracownie i biura fundacji
    znaki czasu, obok enerde.

    To, co urządzono w Toruniu, otwiera nową epokę: neoprowincjonalizm. To jest taki
    nurt, w którym inwestycje w kulturę przeprowadzają politycy realizując
    pompatyczne pomysły oderwane od rzeczywistości.



    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
  • hecer 18.02.10, 16:08

    Jedni inwestują w kulturę...

    ...inni w kubaturę.

    W Toruniu inwestujemy we kultubaturę.

    To polega na tym, że każda inwestycja musi mieć odpowiednią kubaturę - jak most,
    to nie przez Wisłę, ale jeszcze drugie tyle przez łąki.

    Jak CSW to od razu min. ze trzy kondygnacje.

    Ważne żeby były fanfary, odpowiednia oprawa. Tylko w ten sposób kultubatura może
    zaistnieć - na poziomie sztuki czy kultury nie będzie w stanie samodzielnie
    egzystować.

    Co z tego, że przychodzi tam 10-15 osób: zróbmy wielkie schody i niech bawią się
    w ganianego. Ludzi, którzy mają coś do powiedzenia, którzy naprawdę są
    zainteresowani sztuką, a sztuką współczesną w szczególności, można policzyć na
    palcach. I oni oczywiście powinni mieć miejsce spotkań, galerię, itd. Ale coś
    takiego nas nie interesuje: bo koszty, bo unia nie da, bo minister nie da.

    Minister się zmienił a obecny się wygłupia, tzn degraduje toruński ośrodek do
    rangi miejskiej instytucji ale nadal chce na to dawać kasę (póki co).

    Moim zdaniem to i tak się zamieni w magazyn, tzn nowy dyrektor będzie przede
    wszystkim zajmował się sugestiami typu: "kup pan dzieło".

    A tak w ogóle, gdyby tego nie budować, można by kupić bardzo wiele dzieł. I
    trzymać je można w magazynie - jak ktoś wpadnie na pomysł, jak zrobić z tego
    wystawę, to wystarczą dwie sale bo więcej chętnych nie przyjdzie.

    Gdy Balcerowicz i Hausner zaczęli się mądrzyć na temat finansowania kultury to
    wydawało mi się, że już teraz nikt na te dyrdymały się nie nabierze. Szkoda, że
    wpychamy i do ręki na siłę nowe, świetne argumenty.

    --
    NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

    Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka