Ale kretyński ten wywiad! Już pierwsze pytanie i..
odpowiedź wskazują, że pani traktuje większość czytelników jak debili. No i
ten tekst o dziewczynkach, które są potencjalnymi ofiarami wujków i innych
złych samców, z których połowa chciałaby zapewne uprawiać seks z trzyletnią
dziewczynkę. Takie idiotki jak pani F. upewniają mnie w przekonaniu, że żadnej
dziewczynki nigdy w życiu nie wezmę na kolana, nie przeprowadzę za rączkę
przez ulicę ani nie pocałuję składając życzenia świąteczne. No bo zawsze mogę
być złym wujkiem, który czyha na cnotę trzyletniego maluszka. To jest dopiera
sztuka kształtowania kurewskiej osobowości u dzieci. Bo teraz dziewczynka
wejdzie do pokoju i powie: wujku albo mi das lizacka, albo ja pójdę do pani
Froncek i powiem, ze dotknołeś moją pupkę!
I taki wujek zesra się ze strachu, że pani Fronczek i jej podobne idiotki
wciskające dzieciom kupę bzdur i strachu przed światem, oskarżą go o pedofilię
i spalą na stosie za kupę bzdur i pomówień.
Pani F. sama powinna udać się do psychiatry i pogadać na temat swojej
psychiki. Tacy ludzie są wysoce niebezpieczni. Tworzą społeczeństwo
zastraszone, żyjące w lękach i kompleksach.
Ta paniusia jak chce to może takie bzdety wciskać swoim dzieciom, ale od moich
wara! Urawniłowkę to sobie pani może robić u siebie na wsi na Białorusi.
Pani F. jest kobietą pragnącą uczyć dzieci seksizmu zamiast literek. Każdy
mężczyzna jest obrazowany jako potencjalny pedofil, a każda kobieta dobry
anioł stróż, któremu można się wyżalić na tatusia,który nie pozwolił wczoraj
oglądać bajek w TV. Tymczasem to właśnie przedszkolanki i nauczycielki
potrafią być największymi i bezwzględnymi sadystkami, które pozostają bardziej
traumatycznym wspomnieniem z dzieciństwa niż ,,wujek", który panicznie boi się
dziecku podać rękę.