Dodaj do ulubionych

Ciemne chmury nad Ośrodkiem Tęcza. Nadużycia?

09.06.11, 08:27
Od początku istnienia ośrodka głośno mówiono o nieprawidłowościach dotyczących zatrudniania pracowników, ich traktowania, prowadzenia zajęć - pomoce dydaktyczne należały głównie do terapeutów i trzeba było kupować je we własnym zakresie, a o papier do ksero proszono rodziców. Łazienki nie były przystosowane dla dzieci, a nauczyciele musieli prosić o wyjście do toalety. Brak szacunku dla pracowników pod każdym względem. Każde wejście Dyrekcji do placówki powodował paraliż terapeutów i strach przed nowymi pomysłami Dyrekcji. Prawidłowe funkcjonowanie ośrodka oraz prawdziwe prowadzenie zajęć odbywało się kiedy Pani Dyrektor wychodziła. Terapeuci bali się rozmawiać z rodzicami, wszystkie rozmowy były kontrolowane i nie wolno było informować rodziców o tym co się dzieje w ośrodku - chora sytuacja. Często bywało, że zatrudniane osoby nie miały żadnego doświadczenia w pracy z dziećmi z autyzmem, jednak uchodzili za specjalistów . Mam wrażenie , że niestety najważniejsza była kasa i chyba tak zostało. osoby, którym udało się zmienić pracę odetchnęli z ulgą i pozostaje tylko wspólczuć tym, którzy tam jeszcze są, bo bardzo ciężko będzie im znaleźć w zawodzie pracę gdy pracodawca zobaczy w CV nazwę TĘCZA.
Obserwuj wątek
    • jeszczepolak Ciemne chmury nad Ośrodkiem Tęcza. Nadużycia? 09.06.11, 09:09
      Jestem rodzicem dziecka, które uczęszcza jeszcze do "Tęczy". Czujemy sie oszukani ponieważ powierzyliśmy opiekę nad naszym dzieckiem ufając, że mamy do czynienia z fachowcami. Nasze dziecko dostało się tam dzięki programowi unijnemu, do którego ośrodek przystąpił, ale nie wiedzieliśmy jakie pieniądze za tym idą na 12 dzieciaków.
      W zeszłym roku dostaliśmy listę niezbędnych pomocy, które mieliśmy zakupić - w sumie kosztowało nas to około 1000 złotych. We wrześniu 2010 lista była o wiele mniejsza a porównując ja z tą z 2009 roku praktycznie jej wcale nie było. Jednak między czasie w roku szkolnych terapeutka zwróciła się do nas o zakup papieru do ksero, bo dziecko dużo zużywa, o piłkę bo potrzebna jest do terapii. Na pytania o postępy dziecka odpowiedź była jedna: "Dobrze. Dziś ...... ładnie pracowała". Żadnych wskazówek do pracy w domu, żadnych informacji o postępach dziecka. Po konsultacjach w innych ośrodkach dziś wiemy, że terapia w "Tęczy" nie ma nic wspólnego z terapią dzieci autystycznych, ponieważ dziecka wbrew panującej tam opinii wśród części terapeutów z obozu p. dyrektor dziecka nie da się złamać. Terapeutka, która w zeszłym roku nawiązała kontakt z naszym dzieckiem i były widoczne postępy została zwolniona. Obecna nie ma pojęcia o tym co robi.
      Pomimo tego, ze podpisaliśmy się pod listem w sprawie obrony "Tęczy" dziś całkowicie się od tej obrony odżegnujemy ponieważ nie byliśmy świadomi skali problemu. Ponadto jesteśmy przekonani, ze inicjatywa listu wyszła od p. dyrektor która użyła nas do osobistych rozgrywek i obrony własnych interesów.
    • jeszczepolak Projekt Tęczy a inne projekty edukacyjne w Toruniu 09.06.11, 09:47
      Przyglądając się projektom unijnym – edukacyjnym w naszym mieście”
      Projekt: „Więcej możliwości – więcej szans” opiewa na kwotę 2 564 863 zł w tym 85% dofinansowania z Unii Europejskiej. Bierze w nim udział 4 260 uczniów i uczennic 19 toruńskich jednostek oświatowych. Na jednego ucznia przypada więc 602,08 złotych.
      Projekt realizowany w „Tęczy” opiewa na kwotę dofinansowania 1116000. W projekcie bierze udział 12 dzieciaków, czyli na jednego przypadają 93000 złotych.
      W szkołach toruńskich pojawiło się masę nowych pomocy w tym bardzo drogie tablice interaktywne od kilku do kilkunastu sztuk na placówkę. Masa indywidualnych pomocy dla dzieci. A co pojawiło się w „Tęczy” – nic.
      Wspomnę jeszcze o wczorajszym wystąpieniu p. dyrektor przed rodzicami – o dziwo znalazła na to czas i wyszła do matek czekających na dzieci w samochodach w temperaturze powyżej 35 stopniu Celsjusza. Zachęta p. dyrektor mówi sama za siebie: „Musicie biegać po urzędach, redakcjach itd. I opowiadać jak dobrze jest w Tęczy, bo co zrobicie z waszymi dziećmi!!!” Reakcja matek, które dojeżdżają po 95, 70, 60 km w jedna stronę: „Tylko niech nie zamykają Tęczy!”.
      Proponuję urzędnikom z magistratu i Urzędu Marszałkowskiego zacząć poważnie myśleć nad stworzeniem poważnej alternatywy dla Tęczy – ale państwowej na normalnych prawach placówki edukacyjnej, ze statutem rada rodziców [których w Tęczy nie ma!!!] i wszystkim organami niezbędnymi do prawidłowego funkcjonowania takiej placówki. To należy się przede wszystkim naszym chorym dzieciom, ale tez rodzicom, którzy często kosztem pozostałych swoich dzieci siedzą w Toruniu i albo koczują w samochodach w lato, albo zima w galerii COPERNICUS i popijają kawę z termosu. Może warto byłoby wykorzystać do tego potencjał szkoły nr 31, którego kadra ma o wiele większe przygotowanie do pracy z dziećmi autystycznymi niż większość kadry z Tęczy, która tu właśnie stawia dopiero pierwsze kroki w pracy z dziećmi autystycznymi.
      Warto też przyjrzeć się temu u jakich urzędników w Magistracie i Urzędzie Marszałkowskim p. Giersz ma takie wejścia – o których głośno w toruńskich placówkach oświatowych- że taka ohydna sprawa mogła w ogóle zaistnieć .
      ZA TE PIENIĄDZE, KTÓRE BEZWSTYDNIE UKRADŁA NASZYM DZIECIOM P. DYREKTOR WSZYSTKIE DZIECIAKI POWINNY BYć ZA DARMO WOŻONO DO I NA ZAJĘCIA Z KAŻDEGO MIEJSCA W WOJEWÓDZTWIE!!!
    • terapeuta11 Ciemne chmury nad Ośrodkiem Tęcza. Nadużycia? 09.06.11, 17:54
      I to są święte słowa P. Giersz potrafi szantażować, wysługiwać się innymi, poniżać.... szkoda, że trzeba było czekać kilka lat żeby wszyscy dowiedzieli się jak w Tęczy jest "tęczowo". Wcześniej jakoś nikt nie był zainteresowany ośrodkiem chociaż były anonimowe sygnały do Kuratorium w Bydgoszczy, do sanepidu oraz PIP. Mam nadzieję, że jeżeli Tęcza będzie nadal funkcjonować, to z nową dyrekcją i oczywiście nie będzie to rodzina P. Dyrektor....
    • jeszczepolak Rada rodziców jest juz w tęczy!!! 09.06.11, 22:40
      W dniu dzisiejszym „z inicjatywy jednej z matek” została zawiązana w Tęczy Rada Rodziców. Wybór członków Rady następował w wyniku pokazywania paluchem: Ty będziesz tym a ty będziesz tym. I Rada jest!!! Do jej kompetencji należy między innymi opiniowanie planu finansowego placówki, zatwierdzanie programów, przyjmowanie regulaminu rady rodziców, zatwierdzanie statutu itd. – jest tego co nie miara. Organ ten jest więc pani Giersz bardzo potrzebny, zwłaszcza ze również dzisiaj przedstawiła rodzicom indywidualne programy z dziećmi w mijającym roku. Z pewnością już zostały one pozytywie zaopiniowane przez Radę rodziców i podpisane z wrześniowa datą. Daty bynajmniej na liście dla rodziców ani na indywidualnych programach nie było[!!!]. No cóż zawsze można takiego gotowca wykorzystać na podkładkę do innych papierów. Uprzejmie informuję, że bez dopełnienia wyżej wymienionych formalności w zasadzie nie może być mowy o procesie edukacyjno – dydaktycznym w placówce edukacyjnej. Miejmy nadzieję, ze kontrolerzy z Kuratorium i Wydziału Edukacji dojdą do odpowiednich wniosków. DYSPONUJEMY DOWODAMI, KTÓRE POWYŻSZE SŁOWA MOGĄ POTWIERDZIĆ PRZED KAŻDĄ JEDNA KONTROLĄ!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka