Dodaj do ulubionych

Rubinkowo w PRL-u : )

05.08.05, 15:55
witam wszystkich! zauważyłam, zaglądając tu czasami, że forum toruńskie
bardzo intensywnie dyskutuje o teraźniejszości, a przeszłość odchodzi w
zapomnienie... ja mieszkam obecnie w Warszawie, ale całe dzieciństwo i
młodość do matury spędziłam w Toruniu... wychowywałam się na Rubinkowie od
drugiej połowy lat 70-tych i mam całą masę wspomnień : ) a czy Wy pamiętacie,
gdzie biegało się na lody, kino Rubin, osiedlowe pawilony, Kwadrat, hot-dogi
z pieczarkami w budkach przy Łyskowskiego?? rubinkowskie place zabaw, kolejki
w Hermesie, Merkurym i Sezamie? kolejki do kiosków Ruchu, kiedy w sobotę
rano "rzucali" Dziennik Ludowy, Zielony Sztandar i inne gazety z plakatami
zespołów? co pamiętacie szczególnie z lat 70-tych i 80-tych?? w co się
bawiliście? do której szkoły chodziliście?
odtwórzmy obraz Rubinknowa z PRL-u : ))
pozdrawiam,
e-mka
Edytor zaawansowany
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 17:00
    no i musialas....:-)
    bo i ja sie wychowywalem na Rubinkowie, a teraz... "podziwiam" Gdańskie
    osiedla... Jakos mnie tak wywialo z kochanego miasta naszego.
    Ale pamietam SP nr 8 i klimat tej szkoly, i apele z okazji Rewolucji :-) i
    turnieje piłki nożnej...
    i klasyczne "oranżady" w woreczkach kupowane w hermesie i syfony... na
    wymiane... tez byly takie....i taką starą głupią babe, ktora zawsze w Hermesie
    oszukiwala :-)takie czasy byly
    P.S i pamietam przerazenie na osiedlu, gdy w Elanie wybuchl pozar, przeciez tam
    troche mieszkancow Rubinkowa pracowało. A już opowieści dzieci z rumieńcami na
    twarzy, z nutą fantazji, co sie tam stało i komu się co stało....niejeden horror
    można by nakręcić...
  • e-mka 05.08.05, 20:44
    hej Matt! jak miło : ) ja chodziłam do SP 4, za miedzą : ) chyba nasze szkoły
    trochę konkurowały ze sobą, co? ale moja najlepsza przyjaciółka, Kasia K.,
    chodziła do ósemki : ) ja też pamiętam wybuch w Elanie, albo w Czarnobylu,
    kiedy spędzono nas do szkoły i kazano pić jakieś świństwo : ) a chodziłeś do
    cukierni w Kwadracie? tam były duże lody w waflach po 2 pln, a małe po 1
    pln : ))chodziłeś bawić się nad "Bachę" (czyli Strugę Toruńską)? ja tam łowiłam
    kijanki i ganiałam po miasteczku indiańskim, nawet mam zdjęcia : ))
    na jakiej ulicy mieszkałeś? ja na Łyskowskiego : ))
    pozdrawiam : )
    em.
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 10:05
    Hej w weekend nie zagladalem na forum, wiec teraz odpisuje :-)
    to, ze 4 i 8 rywalizowaly, to norma, pamietam, pamietam...ale jakos nie bylo
    chyba jakiejs duzej nienawisci, czy zawisci... Ot tak, bo za miedza :-)
    A jesli chodzi o Kasie K., i jesli mieszkala w bloku obok szkoly, i jesli to ta
    sama, to chodzilem z nia do klasy :-)
    A wioska indianska...taaaa... z okna widzialem ja, bo moj wiezowiec najblizej
    wioski usytuowany :-) i biegalem po palach wbitych i nie raz, nie dwa kolano
    sobie tam rozbilem...
    no i lody w kwadracie....dorownac im mogly tylko te od Lenkiewicza z Wielkich
    Garbar (jesli dobrze pamietam)
    A restauracja na gorze w kwadracie chyba Wenus sie zwala.... raz, moze dwa razy
    tam bylem i tylko z czystej ciekawosci, bo nie na dancingu przeciez :-)
    Pozdrawiam, M.
  • Gość: lukaszsu45 IP: *.torun.mm.pl 05.08.05, 17:12
    A gdzie było to kino Rubin? Domyślam się z kontekstu, że gdzieś na I
    Rubinkowie, ale dokładniej... Chętnie bym obejrzał zdjęcia z Rubinkowa sprzed
    20 lat albo i więcej - jak jeszcze pola były i kto wie co jeszcze :]
  • e-mka 05.08.05, 20:39
    witaj lukaszsu45, kino Rubin mieściło się na piętrze Kwadratu, czyli głównego
    pawilonu na Rubinkowie I, przy Łyskowskiego... chodziliśmy tam na seanse ze
    szkoły, w 8. klasie byliśmy nawet na "Obcym" : ))
    a co do starych zdjęć/ pocztówek z Rubinkowa - poluję na nie od dłuższego czasu
    w allegro, ale niestety - są głównie pocztówki ze starówki i to przedwojenne
    (choć też ładne)... z PRL-u widziałam tylko pocztówkę z Osiedla Młodych : ) też
    mieszkałeś na Rubinkowie?? masz jakieś wspomnienia? moja mama wspomina, jak
    Rubinkowo było piaszczystą pustynią, a najbliższy sklep to był Merkury i jak
    brnęła przez te piaski, dźwigając mnie, młodszą siostrę i siatki : ))
    pozdrawiam!
    em.
  • Gość: ADR IP: *.petrus.com.pl 05.08.05, 20:59
    Rubinkowo z wczesnych lat 70 od strony ulicy lubickiej znajdowaly się pola z
    lnem ktore nastepnie skladowali w stogi , pamietacie haslo Najlepzszy Polski
    Len,Przy Lubickiej znajdowala sie tzw psiarnia czyli schronisko byla jedna
    droga przez Rubinkowo ulica Bukowa przy ktorej stala szkola pokryta czerwoną
    dachowką. Pierwsze bloki zaczeli budowac 68 lu 69 przy ul Rydgiera a jakie tam
    byly piachy .Nigdy nie chcialem mieszkac na Rubinkowie ale los tak sprawil ze
    juz tu mieszkam 21 lat i pewnie tu juz zostanę.
  • e-mka 05.08.05, 21:30
    mój blok na Łyskowskiego zbudowano gdzieś tak w 1975/76 roku... Rubinkowo to
    było typowe blokowisko, p. Mansfeld, autor przewodnika po Toruniu i mój sąsiad
    z 3. piętra napisał, że przy budowie Rubinkowa zastosowano nowatorskie w skali
    całej Polski rozwiązania (jak będę w Toruniu, to doczytam dokładnie jakie)... w
    1968 r. pisał, że w 2000 r na Rubinkowie ma zamieszkiwać 100 tys.
    obywateli : )) ja dzieciństwo wśród tych bloków wspominam wesoło, wszędzie
    miałam koleżanki i kolegów (byliśmy wyżem demograficznym : )), ganialiśmy się
    po krzakach i piwnicach, strzelaliśmy z "procek" skoblami...
    ADR, co jeszcze pamiętasz z PRL-owskiwgo Rubinkowa?? do której szkoły
    chodziłeś??
  • Gość: ADR IP: *.petrus.com.pl 05.08.05, 22:02
    rmożna powiedzieć ,ze bylem przejazdem w Toruniu w 69 i zostalem , pamietam ze
    Nowosci mialy wtedy jednen rok a tramwaj przez Szeroką jeżdzil.Mieszkajac na
    Rubikowie , zimą na sanki z calą rodziną chodzilismy na fort ten po prawej
    stronie od miasta. Jeszcze nie byl tak zdeawstowany . Na dlugie spacery
    chodzilismy wzdluz wisly az do kaszczorka i z powrotem droga przy szpitalu
    dzieciecym. e-mka zapraszam do Torunia na podroz tzw.sentymentalną. Jeszcze
    dodam ze w WC przy ul Rydgiera zrobili pijalnię piwa , w życiu tam nie
    pojdę . N a Rubinkowie troche sie zmienilo , przeciez bylo tu szaro i smutno.
    Te nowatorskie rozwiazania o ktorych wspominasz to nic innego jak zastosowanie
    wielkiej płyty, to cos jak klocki lego, W jeden tydzien powstawal wierzowiec ,
    i,mial krzywe sciany ale kogo to wtedy obchodzilo.Mieszkamy teraz na
    Niesiolowskiego , pewnie mieszkalas na Lyska naprzeciw 8 . nara
  • e-mka 05.08.05, 22:11
    dzięki za zaproszenie : ) ja nadal bywam w Toruniu (ostatnio 2 tygodnie temu),
    bo na Łyskowskiego 25 nadal mamy mieszkanie: ) zabieram więc do Torunia
    znajomych i oprowadzam po Rubinkowie... SP 4 jest strasznie zdewastowana : (
    boisko do kosza to tragedia, a ile ja godzin tam przebiegałam za piłką, nawet
    kostkę mocno zwichnęłam i dorobiłam się gipsu : ) zajrzałam też na salę
    gimnastyczną... też podupadła... a ja pamiętam te wszytskie akademie, apele
    uroczyste, jak recytowaliśmy wierszyki z kwiatami zrobionymi z krepiny : ) i
    śpiewalismy hymn szkolny o Zbigniewie Załuskim : )) eh, młodość : ))
  • Gość: faramir IP: *.pool8173.interbusiness.it 09.08.05, 18:03
    "Nasza szkola zawsze jest bliska sercem, bo Zbigniewa Zaluskiego imie ma!"
    Byla jeszcze osobna piosenka apelowa...
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 14.08.05, 21:00
    Krótka historia o tym, jak mama wysłała mnie krótko przed Świetami Bożego
    Narodzenia w kolejkę do rzeźnika w Merkurym.
    Przedświąteczna noc ok. godź.2.00.
    Wyruszam na zakupy,śnieg wali jak oszalały ,wiatr,zimno,na dworze żywej duszy.Po
    paru minutach docieram przed sklep z zamiarem ustawienia się w kolejkę.Ku mojemu
    zdumieniu przed sklepem pusto,nikogo.Wracam do domu i postanawiam wrócić za
    godzinkę(może ktoś się pojawi).Przed sklepem pojawiam się około 3.00.Dalej
    nikogo.Wracam do domu jeszcze na godzinę.Wyruszam przed 4.00.przed sklepem nie
    zastaję nikogo.Wracam do domu,sypie śnieg.Powrót przed sklep zaplanowałem na 5.00.
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 14.08.05, 21:09
    Wracając przed 5.00 z oddali widzę kłębiącą się przed wejściem do sklepu grupę w
    liczbie ok.25-30 osób.Po krótkiej rozmowie okazało się, ze stoją już od północy
    ale z powodu zawieji schowali się za ścianę(od ul Rydygiera).Po otwarciu sklepu
    jako 30 w kolejce niczego już prawie nie dostaliśmy,ale Świeta jak zwykle były
    udane(o ile dobrze pamiętam)
  • e-mka 14.08.05, 21:49
    witaj tomjaga, jak miło, że się odezwałeś i powspominałeś! dziękuje za
    wspomnienie nt. rzeźnika : )) ja w kolejkach po mięso nie stałam, ale pamiętam,
    jak moja chodziła do olejki ok. północy i moim dziecięcym ogromnym zmartiweniem
    było, że i ja jak dorosnę - będę musiała stać w nocy w kolejkach do
    rzeźnika : ))
    a Twoja histria nt. ciągnięcia za ucho... w myślach przebiegłam zapamiętane
    panie n-elki od polskiego... Twój opis najabrdziej pasuje mi do naszej p.
    bibliotekarki - wlosy spinala w warkocz owiniety wokol glowy... moze to ona??
    bo sroga byla, ostro przepytywala, jak sie oddawalo ksiazke do biblioteki, a
    jak moj maly pies raz ponadgryzal mi rogi w bibliotecznej ksiazce, to umieralam
    ze strachu, kiedy mialam ja oddac... : ))powspominja cos jeszcze, pozdrawiam,
    e-mka
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 15.08.05, 13:37
    Witam!! Ja w sprawie pani od ciągnięcia za uszy.Nie pamiętam czy miała coś
    wspólnego ze szkolną biblioteką (nie bywałem tam częstym gościem,wpadałem od
    czasu do czasu po obowiązkowe lektury). Być może pracowała w bibli,ale coś mi
    się przypomina,że jej nazwisko zaczynało się na,,B,, I może jeszcze jeden ważny
    szczegół-miała dużą przerwę między jedynkami HA!HA!HA!
    Na Rubinkowie mieszkałem przez 8-9 lat ( czas trwania podstawówki) ,i miło ten
    czas wspominam.Pełno znajomych,choć głównie ze szkoły,wszyscy na osiedlu się
    znali.Fajnie chwilę powspominać !
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 21.08.05, 10:58
    Chodziłaś do 4-ki?
  • e-mka 21.08.05, 11:22
    tak, do 4-ki : ) pisałam już... czyżbyśmy się znali??
    odezwij sie pozdrawiam,
    e-mka
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 31.08.05, 21:27
    Chodziłem do 4-ki przez 8 lat to pewnie się znamy .Moją wychowawczynią w 8
    klasie(nie pamiętam A,B,C) była p.Pawluk (chemia).Chodziłem do klasy z m.in.Anią
    Stankiewicz,Anią Jaroszewską.Czy to twoja klasa?????
  • e-mka 31.08.05, 21:54
    witaj tomjaga... ja tez uczeszczalam do SP 4 przez lat 8, ale osob wymienianych
    przez Ciebie nie znam : (( który jesteś rocznik?? ja 1975, chodziłam do 8 "G",
    moją wychowawczynią była p. Ewa Stelmaszyk : ))
    napisz cos wiecej, moze mimo wszytsko sie znamy???
    pozdrawiam,
    e-mka
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 31.08.05, 22:31
    Jestem rocznik 1968,to prawie II WOJNA ŚWIATOWA.
  • e-mka 01.09.05, 08:04
    bez przesady : )) 1968 to dobry rocznik, ale w podstawówce faktycznie się
    rozminęliśmy... czy to oznacza, ze SP 4 funkcjonowała już w 1975 r?? bo w tym
    roku chyba zaczales do podstawowki uczeszczac?? czy ktos pamieta, jak/ kiedy SP
    4 budowano? kiedy byla jej inaugaracja? jak ją fetowano? czy z udzałem władz i
    patronackiej Elany???
    pozdrawiam,
    em.
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 01.09.05, 22:28
    cześć!!!Jak wprowadziliśmy sie na Rubinkowo(rok 1975)szkoły nr 4 nie było .Do
    pierwszej klasy chodzilem do szkoły nr (chyba 23)na ul.Jodłową.Przed moim
    blokiem jeździł jeszcze żuraw(dźwig) i ustawiał kolejne piętra szkoły nr 4.Nie
    pamiętam dokładnie ,ale szkołe nr 4 oddano do użytku w roku 1976(moja II
    klasa).2300 dzieciaków na początek,lekcje do godź.19.30-koszmarek.Ale za to
    nówka.Nowe klasy ,nowa sala gimn.,nowe tablice, full kredy z kolorową
    włącznie-bajka.Fety na otwarcie jakoś nie pamiętam,widocznie byla słaba.Potem
    było super -fajny woźny z groźnym wilkiem gonił nas z boiska do piłki, gdy
    szkoła była zamknięta(soboty,niedziele)
    pa!!!!!!!!!pa!!!!!!!!!!
  • Gość: bos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 12:07
    Mieszkałam w pierwszych oddanych domach przy Rydygiera.Było tam pusto ,cicho i
    piaszczysto.Autobus czekał wieczorami na ostatniego nowego mieszkańca ,który
    dokańczał do póznego wieczora ostatnie przygotowania do przeprowadzki
    rodzinki.Ostatni przystanek MPK /dawniej/był przy Rydygiera 8 a ja spod 10,więc
    widziałam jak nasi kierowcy w spokoju wyczekiwali aż ostatnie światło zgasnie i
    spózniony nowy mieszkaniec pospieszy do powrotu w swoje stare strony.Pamętamjak
    pwenego wiosennego dnia przyjechały dzwigi takie dziwne i w swych szczękach
    miały spore drzewa.Te drzewa zasadzili własnie przed moim domem, a nasza miła
    Pani Dozorczyni spod 10 dała nam długi wąż abyśmy je podlewali .Przy tym było
    wiele radości i zabawy.To były miłe dni.Byłem tam niedawno i z radością
    stwierdzam ,ze w pewnym stopniu przyczyniłem sie do zazielenienia
    tamtej "pustyni"
  • e-mka 18.08.05, 12:20
    bos, piękne wspomnienia! czy pamiętasz coś jeszcze z początków Rubinkowa? jak
    powstawała cała osiedlowa infrastruktura? co budowało się po blokach na
    Rydygiera? ja pamiętam budowę kościoła, a raczej niebieskiej kaplicy pod
    wezwaniem MBKP... śp. ksiądz proboszcz Porzych rozdawał ochotnikom (w tym
    mojemu śp. ojcu) pomarańczowy ser holenderski z tzw. "darów" : ))
    w tej kaplicy byłam u I komunii : ))
    pozdrowienia!
    em.
  • Gość: Kościółek IP: *.torun.mm.pl 21.08.05, 10:45
    Ja miałem przyjęcie w roku 1978.Wtedy na Rubinkowie nie było jeszcze kościoła i
    na lekcje religii dojeżdzaliśmy z Rubinkowa do K Chrystusa Króla.Tam też miałem
    Przyjęcie.Lekcje religii mieliśmy m.in. z ks. Pestką.Czy ktoś go pamięta?
    Prześmieszny gość!!!
  • Gość: lukaszsu45 IP: *.torun.mm.pl 07.08.05, 13:20
    Ja dalej mieszkam na Rubinkowie, dodam jeszcze, że kiedy opisywane przez Ciebie
    wydarzenia miały miejsce (te wybuchające Elany, Czarnobyle itd) w ogóle nie
    było mnie na świecie ;) I dlatego nie orientuję się tak dokładnie co i gdzie
    było 20-30 lat temu i jak to wyglądało :D
  • Gość: Kris IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:24
    A kto pamięta te czerwone autobusy z wystającą z przodu pokrywą silnika?!!
    Mama woziła mnie i siostę takim codziennie rano do przedszkola na Targową..
    Przystanek był pod Kwadratem. Potem chodziłem do SP nr 8. Pierwszych klas w 82
    roku było od A do L. Z Filomatów Pom. miałem rzut beretem do nowej wówczas
    szkoły.
    Pamiętacie ten szał tworzenia ogródków działkowych za blokami?!!
    Zapach smoły z łączeń bloków betonowych, łowienie cierników w sitko od
    makaronu, górke "wieloryba"...
    Fajne czasy... Było biednie ale wesoło.
    Pozdrawiam Wszystkich
  • booster 05.08.05, 21:51
    a pamiętacie ten salon fryzjerski w Kwadracie - istnieje nadal. Teraz są tam
    chyba tylko 2 "stanowiska" . Mimo pewnych zmian zachował ducha PRL-u :). Mimo
    wszystko jest jakoś sympatyczniej niż u konkurencji obok.
    "Warzywniak" w Kwadracie też jeszcze istnieje - z niego najbardziej pamiętam
    beczki z kwaszoną kapustą i ogórkami.

  • e-mka 05.08.05, 22:06
    pamiętamy, pamiętamy : ) fryzjer był damski i męski, jako dziecko strzygli mnie
    w męskim na "doniczkę" : ) unosiła sie tam niesamowita mieszanka zapachów:
    lakieru, szamponów... w tym samym skrzydle, co fryzjer, był chyba też
    ośrodek "Praktyczna Pani", który organizował różne kursy: gotowania, szycia,
    itp... pamięta ktoś??? w warzywniaku rzeczywiście intensywnie pachniały ogórki
    i kapusta : ) a papierniczy na parterze pamiętacie??? tam mama kupiła
    mi "wyprawkę" do 1. klasy, czyli zeszyty, kredki świecowe, gumkę chińską, klej
    w tubce, kolorowy papier do wyklejanek, plastelinę, modelinę, piórnik, ołowek i
    długopis Zenith : )) w Kwadracie była też poczta, biblioteka i czytelnia,
    klubokawiarnia Wenus : ) wiem, że jest do dziś, ale kiedyś to był szał i
    luksus : )) co jeszcze pamiętacie z Kwadratu??
  • booster 05.08.05, 22:29
    Do kwadratu mama zanosiła rajstopy do cerowania (może to się inaczej nazywało,
    chodziło o zaszywanie oczek chyba). Na dole była tez pasmanteria, chociaz nie
    wiem czy to jeszcze PRL był... Na poczcie były chyba z 4 kabiny z telefonami i
    skrytki pocztowe. No i pralnia też była. A z papierniczego pamiętam zdobyty
    4kolorowy długopis (to był szał) no prawdziwy rarytas - elegancki komplet
    cyrkli w czarnym etui - nie były uzywane "no bo szkoda" i tak sie jakoś
    rozleciały, pojedyńcze części znajduję do dzisiaj.
  • booster 05.08.05, 22:36
    i jeszcze "prywaciarze" obok Kwadratu : w jednym byly "super-ubrania",
    szczególnie granatowe ogrodniczki z ortalionu, ocieplane (póxniej właściciel
    tego butiku stał się właścicielem supersamu hermes). W drugim kiosku można bylo
    kupić wszystko z jeansu (a może to był tzw wycierus), wszystko pięknie
    dekatyzowane i z ćwiekami... :)
  • e-mka 06.08.05, 07:49
    booster, witam o poranku, a czy Ty nadal mieszkasz na Rubinkowie?? naprawa
    pończoch to była repasacja : ) moja mama wykonywała ja w naszym bloku...
    pralnię pamiętam, papierniczy uwielbiałam - też marzyłam o 4-kolorowym
    długopisie : ) mama kupowała mi tam jeszcze farby plakatówki i akwarelki w
    takich płaskich pudełeczkach; ) i chińskie ołówki z gumką! butki prywaciarzy
    pamiętam - wydawały mi się wówczas bardzo exclusive... pamiętam też jedną budke
    przy Merkurym - taką małą galeryjkę osiedlową z róznymi obrazkami, figurkami z
    gliny... kupiłam tam kiedys mamie w prezencie białą świnkę-skarbonkę z
    fajansu : ) budki dawno już nie ma, a Pani ma butik w mieście na
    Chełmińskiej : ) chyba nazywa się Europa : ))
  • booster 06.08.05, 18:49
    tak, mieszkam na Rubinkowie i będę tu jeszcze przez kilka miesięcy. W przyszłym
    roku "zdradzę" swoje osiedle i się wyprowadzam!! Na razie jednak przez okno
    widzę baaardzo dużą część Rubinkowa, razem ze wspominanym Kwadratem.
    Przypomniałem sobie, że w kwadracie była też apteka. A z tych sklepików
    niedaleko Merkurego to przypominam sobie szarą bluzę z napisem Montana i dużą
    ilością kieszeni (musiałem tłumaczyć nauczycielce gdzie mi rodzice to cudo
    kupili :)
  • e-mka 06.08.05, 19:08
    to zazdroszczę Ci : ) chciałabym być teraz na Rubinkowie : ))
    pozdrawiam z warszawy!
  • Gość: Kris IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:31
    pamietacie mode na "PYRAMIDY" Takie jeansy szerokie w biodrach i wąskie u dołu?
    Właśnie tam prywaciarz je sprzedawał... I gumy donald :)
  • Gość: Kris IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:29
    MODELARNIA!! Przecież była tam modelarnia, potem giełda komputerowa (commodore,
    ZX Spectrum, Amiga)..
  • Gość: marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:02
    Ja pamiętam jak w latach 70-tych bywałem u wujka, który mieszkał przy Rydygiera
    w tym pierwszym wieżowcu koło obecnego kościoła, to ostatni przystanek autobusu
    mpk był przy Merkurym...
  • Gość: lukaszsu45 IP: *.torun.mm.pl 07.08.05, 13:27
    Taaa... i jak kierowcom nie chciało się jechać to zjeżdżało się kilka Jelczów-
    ogórków, kierowcy wychodzili na trawkę i grali w karty :D A autobusy stały,
    stały, pasażerowie czekali, czekali... :D
    Słyszałem to z opowieści bo mnie nie było w tych czasach na Ziemi :]
  • zimensik 07.08.05, 13:40
    a pamietacie ta restauracje naprzeciwko kina rubin mozna tez bylo do niej wejsc
    od strony wenusa po tym balkonie teraz tam jest sklep wszystko dla domu
  • Gość: marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 17:56
    Pamiętam jak w wenusie już za czasów szkoły średniej (technikum chemiczne na
    osikowej) nieźle balowaliśmy, najczęsciej przy cabernecie... ;)
  • e-mka 08.08.05, 07:58
    witam o poranku : )) marek, powspominaj więcej! co jeszcze pamiętacie z
    Rubinkowa w czsach PRL-u??? Ja chodziłam do V LO i w Wenusie byłam raz na 18-
    tce koleżanki z klasy : )) też było wesoło : ))
    w własnie, przypominaiała mi się jakaś jadłodajnia na piętrze w Kwadracie??
    pamietacie ten bar?? musialam tam chdozic na obiady, jak mam wyjezdzala w
    delegacje, ale cos słabo pamiętam : ))
  • Gość: gosiashek IP: 158.75.36.* 08.08.05, 09:14
    az lza sie w oku kreci! takie same ma wspomniena! ja chodzialam do SP8 jako
    pierwszy rocznik czyli od 1980 roku, kwadrat!-co na duzej przerwie lecielismy
    am zawsze na wypas babeczki...a wczesniej-sklep papierniczy i ten zpach
    chinskich piornikow, gumek itd a ja nigdy nie dostalam piornika z dwoch stron
    otwieranego...na podrobe sie zalapalam..zabawy na rurach przy Baszce! -noge
    sobie tam rozwalilam a do Bachy oczywiscie sie wkapalam, bo "oczyszczalam" ja
    ze styropianu!mieszkalam na Filomatow Pom.1! mielismy nawet klub w bloku, A1 i
    zabawy w piwnicy! i jeszcze dziewczyny pamietacie sekrety? kwiatki wkaladane
    pod szklo w ziemi i zasypywane?do klubu Rubin chodzilam na polkolonie! co
    jeszcze? a! sezam-to nasz sklep i te kolejki na grzejnikach po ...???maslo,
    smietane?
    pozdrawiam wszystkich!
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 11:42
    A ja mieszkam tu od 78roku.Jestem z SP16 i w niższych klasach chodziłam do
    baraków do szkoły pod elanę aż - to była cała wyprawa , przez Bachę (zimą nawet
    raz się skąpałam bo po lodzie łaziliśmy) po rurach takich wielkich chyba
    ciepłowniczych (z nich wpadłam raz w pokrzywy) obok więzienia - było tam blisko
    i już w szkole tzn. wbarakach. Jak się szło drogą od strony grębocina to tam w
    barakach był jakiś internat chyba budowlanki czy innej szkoły.
    Pamiętam Hermesa, Sezama i Merkurego. Koło Merkurego była budka gdzie
    kupowaliśmy: oranżadę do wysypania na rękę i zlizywania, lizaki smoczki, lizaki
    kodżaki i lizaki takie płaskie z liniami poprzecznymi. Moja szkoła potem
    przeniosła się w dzisiejsze miejsce jako nadal SP16 i dostała nazwę : KAROLA
    ROLOFA MIAŁOWSKIEGO - jakiego bojownika o komunizm na KUBIE!!!!Tyle
    pamiętam.Chyba teraz już się tak nie nazywa.A potem to już na piwko się chodziło
    do REDA! RED PUB ktoś pamięta? W tych budkach co tam teraz jest Pizzernia z
    Kręgielnią, tylko z drugiej strony. A szło się tam przez piachy bo ani tego
    kościoła ani wieżowców to nie było tam, nie mówiąc o OBI (bo jego to nawet w
    planach nie było. A manhatan to był na całym tym spacerowym pasażu od
    dzisiejszego manhatanu do bresspolu (dziś polo marketu).Policja nadal stoi tam
    gdzie stała i nawet chyba w takim samym stanie.Na sanki chodziliśmy na góreczkę
    - czyli tam gdzie fort przy szkole bodajże 24 na I rubinkowie. Acha a kościół na
    I to był niebieski barak i mówiliśmy że idziemy do niebieskiego kościoła
  • e-mka 08.08.05, 12:26
    super wspomnienia! ja też to wszytsko pamiętam: górkę na sanki, bress-pol (to
    był szał!), stary manhattan... a nasza SP 4 była im. pł. Zbigniewa Załuskiego i
    mieliśmy hymn:
    Zbigniew Załuski, nasz patron szkolny,
    Każdy z nas jego imię czci dziś,
    On nam przepustkę dał do historii,
    jesteśmy dumni, że on to my : ))
    pamietacie???
    mieliśmy izbę pamięci, w której na głównym miejscu było zdjęcie płk. Załuskiego
    ściskającego dłoń gen. Jaruzelskiego : ))
    w niebieskim kościele byłam u I komunii : )) po której kupiłam sobie
    obowiązkowy zegarek elektroniczny oraz radiomagnetofon Kasprzak : ))
    piszcie więcej! przecież dziecinstwo na Rubinkowie było takie piękne : )))
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 12:41
    A nasz hymn szedł tak: Do jednej szkoły schodzimy się wszyscy i jeden wszystkich
    ....coś tam coś tam - ktoś pamięta?nie wiem czy tylko na chórze to było.Ejże a
    są w szkołach chóry dzisiaj?Czy tylko kółka komputerowe.A u koleżanki to
    graliśmy na ATARI!!! Gdzie grę się wgrywało z takiego magnetofonu chyba z pół
    godziny a potem jazda w takiego ludzika w piwnicy co zbierał klucze i diamenty.
    A na video obejrzałam u koleżanki (jej rodzice mieli warzywniak!!!) Benny
    Hilla-mój 1 film na video.To trochę nie wiąże się z Rubinkowem ale co tam.A
    komunię miałam w kościele a właściwie kaplicy na III bo tego molocha (kościół)
    co to dzisiaj stoi to nie było - dopiero kasę na niego zbierali.No a na lody w
    niedzielę jechało się rodzinką całą do Lenkiewicza oczywiście.
  • e-mka 08.08.05, 12:50
    ja w naszej SP 4 należałam do: chóru, Klubu Wiewiórki, chodziłam na SKS-y
    (szkolne koło sportowe), oszczędzałam kieszonkowe w SKO (szkolna kasa
    oszczędności), chodowałam sałatę i rzodkiewkę w ramach kółka przyrodniczego...
    hmm, więcej organizacji nie pamiętam... aha, no i byłam zuhem : ) a na video
    katowalysmy z kolezankami "Dirty Dancing" i "Akademie Policyjna" : )) na
    Rubinkowie lapalo sie tez sygnal tv radzieckiej i mozna bylo
    ogladac "Robokopa", albo "Isaurę" po rosyjsku : ))
    a w co sie bawiliscie? pamietacie gre w kapsle w wyscig pokoju (kazdy chcial
    byc Olafem Ludwigiem z NRD : )), w gumę, w kręconkę (związane skakanki), w
    chowanego po piwnicach (nie było domofonow : )), dyndanie na trzepakach?
    strzelanie z procki skoblami??
  • e-mka 08.08.05, 12:53
    ups! ale faux pas! zuch pisze sie przez "ch"! przepraszam : )) zasłużyłam na
    odebranie mi odznaki "wzorowego ucznia czwórki" : ))
    a pamiętacie lekcje ZPT?? (zajęcia praktyczno-techniczne?? co na nich
    robiliście??
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 13:25
    nieeee, no prosze Cie....:-)
    po latach przyznam sie, tak...jestem do tego gotów.... jesli jakas dziewczyna ma
    niemile wspomnienia z dziecinstwa z powodu skakania w gume i pozniej przez brak
    tejze.... to ja....ja podchodzilem od tylu i przecinalem gume...jakiez to bylo
    wtedy zabawne...:-)
    i z procy tez strzelalem....
    i filmy w kablowce ogladalem, dodam jeszcze film Krwawa Pięść z JC Van Damem (o
    ile dobrze pamietam) i poczatki Polsatu z liga holenderska, bo wtedy z Holandii
    nadawali... o! tak bylo.
    aaaaaa
    i jeszcze pamietam skup butelek na tylach Hermesu i Skup Surowców Wtórnych w
    okolicach kwadratu i wymiane na papier toaletowy....
    i wzorowego ucznia ósemki tez mialem, ale gdy dostalem pierwsza dwóje jakos
    dziwnie odznaka sie zapodziala, jako, ze niegodzien jej bylem :-)
    no i ZPTy....jesli ktos mial je w Ósemce z niejakim panem Andrzejem K., to wie
    co to znaczy pisac o jednej srubce 3 kartki A4, badz zajecia tzw gastronomiczne
    i slynne zdanie: "Lepiej niedosolić, niz przesolic..."
    no i przypomnial mi sie tez Wyscig Pokoju ulicami Torunia.... jechal przez
    Rubinkowo, Szose Lubicka....i z tej okazji mur Zakladow Miesnych nawet
    pomalowali... a trawa zielona byla chyba bez malowania :-)
    Pozdrawiam, M.
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 13:28
    Ja chodziłam na kółko plastyczne (ojciec przywoził mi z zielonej góry farbki i
    pędzle - nie jakieś extra - zwykłe bo nie było u nas). Na kółko żywego słowa -
    robiliśmy teatrzyki.Na zpt-ach pamiętam tylko sałatki (co roku się robiło).
    Łódki z kory drzew, Grafiki (dłubaliśmy dłutami (trudno było zdobyć dłuta) w
    linoleum), Osiedle (z pudełek a słupy ogłoszeniowe z rurek po papierach
    toaletowych), rzeźby w mydle. Na podwórku oczywiście skakaliśmy w gumę, i na
    skakance takiej co to wskakiwało kilka osób ale nie pamiętam jak się to nazywało
    i czy miało nazwę.Chowanie po piwnicach też było.Skobelki pamiętam.I każdy był w
    jakiejś bandzie.Raz nasza banda nazywała się banda Shakin Stevensa.
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 13:33
    Te filmy to nie na ruskiej tv, bo wtedy nie było tylko mi się zdawało że
    jednostka radziecka oglądała se na video a my ściągaliśmy jakimś sposobem. Też
    oglądałam. Skup butelek na tyłach hermesu pamiętam - a kto stał po watę w aptece
    na parterze bloku na II rubinkowie (dziewulskiego nie wiem ile bo już tam nie ma
    apteki) - nienawidziłam tego, a tam gdzie jest teraz Rtv AGD a była wcześniej
    KATARZYNA - koło Jowisza w kwadracie - stałam PO BUTY!!!!!!!A na komunię mama
    załatwiała mi buty spod lady od znajomej jej znajomej.
  • e-mka 08.08.05, 14:02
    oj, oj, te bandy to dobre : )) a pamietacie mode na przyczepki, czyli takie
    znaczki z idolami?? ja mialam oczywiscie shakin stevensa, w ktorym sie kochalam
    i uwazalam, ze byl najprzystojniejszym mezczyzna na swiecie (moja siostra
    kochala sie w Limahlu)... w szkole modne tez byly spodnie z odstajacymi
    kieszeniami, bluzki z naszyta siatka (znowu wraca ; )), a potem dekatyzowane
    dzinsy i niesmiertelne tureckie czapki i szaliki w kolorze wscieklego rozu,
    takie z kangurkiem... cale Rubinkowo sie w nie ubieralo : )) (byla tez wersja
    turkusowa) ... a zarowiaste sznurowadla do trampek pamietacie??? skup butel
    oczywiscie pamietam, obowiazkowo tam latalam... kazali sciagac metalowe
    obraczki po nakretkach, a skrzynki z butelkami staly az pod sufit! i zawsze
    byla kolejka : ))
  • Gość: gosiashek IP: 158.75.36.* 08.08.05, 13:31
    a ja z Filomatow wraz z kolezankami chodzilam na bunkry -skalki na dzialkach i
    siedzialysmy tam i gapilysmy sie w dol i od czasu do czasu ktoras skoczyla i
    bylo przezycie!!!
    a SP 8 gralam na...mandolinie! zuchem tez bylam, ale krotko, bo zaczelam za
    chlopasami latac...pilkarzami z Elany! a ! i plywalam na zawodach!!!
  • e-mka 08.08.05, 13:57
    my na ZPT-ach robiliśmy kotlety schabowe, które pani potem roznosiła swoim
    koleżankom-nauczycielkom, a nam tylko ślinka kapała... klasyka gatunku to
    kanapki... robiliśy też na szydełku łapki do garnków i etui na długopisy : ))
    karmnik dla ptaszków, półkę na książki, ostrzynkę do ołówków z papieru
    ściernego, haft krzyżykowy i richelieu... tak, dzieci PRL-musiały być
    zaradne : )) aha, pamietam jak zima pieklismy piernik albo murzynka i pani
    kazała nam latac na boisko na mroz, zeby ciasto lepiej sie krecilo : ))
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 14:32
    a do hermesu się latało np po mleko - już nie pamiętam z jakim kapslem srebrnym
    czy złotym, i nie wiem czemu mi to do głowy przyszło - sprawdz żeby była
    jutrzejsza data.Chyba produkowali z jutrzejszą datą - z taką siatkową siatką z
    wielkimi oczkami która się rozciągała jak te mleko się włożyło do niej, gdzie
    kto myślał o reklamówkach - ja raz dostałam od kogoś reklamówkę z gwiazdorem
    (ależ tam kolory były) i talerz papierowy (sztuk jeden) z pszczółką Mają to na
    ścianie powiesiłam ( te reklamówkę też)
  • e-mka 08.08.05, 14:35
    a ja jak raz kupiłam puszkę Mirindy w Pewexie na Zeglarskiej, to potem ladnych
    pare lat ja trzymalam na półce : )) i zbierałam opakowania po czekoladach : ))
    alez to byl obciach : ))
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 14:42
    A na ścianach wieszało się np. wyciągniętą taśmę magnetofonową z taśmy
    magnetofonowej STILON-GORZÓW taką "skudloną" i wieszałam to na gałęzi którą
    przywlekłam znad "Bachy" i też na ścianie.Czy teraz wieszają płyty dvd na
    ścianach :-)
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 14:43
    Acha!I kliszę foto też miałam na ścianie, no i plakatów pełno z dziennika ludowego
  • e-mka 08.08.05, 14:45
    obowiązkowo! i z Zielonego Sztandaru, Zarzewia i Razem : )) ja jeszcze mialam
    pół ściany obklejonej pocztówkami, głównie z ZSSR : ))
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 14:46
    No dobra przyznam się - jak w szkole wycinaliśmy gołąbki to na 1 maja powiesiłam
    je sobie w oknie z małą flagą którą też robiliśmy!!! ALE NIE BYŁAM NIGDY W
    POCHODZIE!!! (to na usprawiedliwienie) Acha i zrobiłam gazetkę na rocznicę
    rewolucji pażdziernikowej bo miałam PIĘKNEGO Lenina z Kraju RAD - takiego A4
  • Gość: gosiashek IP: 158.75.36.* 08.08.05, 14:48
    normalnie zamykam oczy i "mam to!" ja do skupu chodzilam do sezamu, lekutko tam
    smierdzialo od tych butelek...a hymn SP 8 spiewamy zawsze z kolezanka jak sie
    spotkamy-prawie wszystkie zwrotki, bo nie wiem ile ich tam bylo a bylo to tak:
    patron nasz curie sklodowska wzorem naszym zasze bedzie, jej odkrycia dobrze
    zanmy noblem wyroznione w swiecie, my uczniowie Rzeczpospolitej dzieciecej,
    chcemy wiedzy coraz wiecej, kazdy chetnie tu przebywa tutaj wraca bo tu czeka
    RADOSC PRACA!.....znam to!!!!

    a jak ja marzylam o jeansach z czerwonymi kieszeniemi ...i i bluzce z klapka!!
    bluzke dostalam, granatowa w biale paski a jak fajnie sztuczna byla....ojojoj
  • e-mka 08.08.05, 14:58
    sama caly czas sie zasmiewam w duchu : ) az moj szef (pracuję w miedzynarodowej
    korporacji) spytal, z czego sie tak chichram : ))
    uwazam, że dziecinstwo na Rubinkowie było wspaniale, w koncu innego nie
    mielismy ; )) nasz hymn szkolny dalej szedł tak:

    Nam ta szkoła zawsze jest bliska sercu
    Co Zbigniewa Załuskiego imię ma
    Tak jak on zawsze iść po żołniersku
    Pamięć o nim niech na zawsze trwa : ))

    szkoda, że nie pamietam dalszych zwrotek : (( a moze ktos chodzil do SP 4 na
    Rubinkowie i pamieta?? a pamietacie jakichs nauczycieli?? u nas najzabawniejszy
    był Pan Ryczek od PO i historii... na klasówkach wycinał dziurę w gazecie,
    przez ktora sledzil, czy ktos sciaga : ))
  • yarris 09.08.05, 22:03
    a ja z Irlandii Ci odpisuje

    To nasza szkola ma jego imie,
    imie zolnierza bohaterskich dni
    niech pamiec o nim nigdy nie zginie
    jestesmy dumni, ze On to My

    albo jakos tak.....
    a ja od 1976 chodzilem do SP 23, az pewnego dnia zabrali klasy i jak bydlatka
    biedne przeprowadzili do SP4, do pierwszego skrzydla, gdzie pozniej to juz byly
    tylko klasy 1-3, zaraz przy sali gimnastycznej
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 15:08
    a ja mam serie zdjec pt: "Moje zycie z Marią za plecami" czyli przeglad
    dorastajacego dziecka, ktore co roku robilo sobie zdjecia z klasa na tle
    brazowego popiersia Marii Skłodowskiej, czy to cala plaskorzezba nawet byla....
    Boszszsz plakac mi sie chce jak wygladalismy wtedy.... szalenstwo... rewia mody:
    Relaxy od Gucciego, bluzy BOSSa, żarówiaste sznurowadla z Cottonfielda :-P
    no i slynna ptaszarnia w szkole na drugim (chyba) pietrze obok swietlicy... sam
    nawet pare kamykow na sciane przynioslem, bo za moich czasow to ona sie budowala
    :-) mam nadzieje, ze istnieje jeszcze...
    a zegarek z okazji komunii dostalem .... tak, ale z metalowa bransoleta, a
    raczke malutka mialem, wiec spadal.... a jak juz reka byla taka fajna do
    noszenia zegarka, to juz z mody wyszly....no bo kto nosic bedzie taki
    elektroniczny, co tylko godzine pokazywal....
    pozniej byly takie zegarki z kalkulatorem i mialem nawet taki... rispect w
    klasie zwyżkowy byl wtedy :-)
  • e-mka 08.08.05, 15:15
    no : )) szałowe były też długopisy z wbudowanym zegarkiem elektronicznym : ))
    zazdroscilam wam tej ptaszarni w osemce... kiedys nawet sie zakradlam, zeby
    ogladac papugi... a pamietacie fluoryzacje zebow??? cala klasa szorowala zeby
    jakims ohydnym plynem, ktory wypluwalo sie prosto na ziemie w pomieszczeniu,
    gdzie byly prysznice, przy szatniach WF-u... jak ktos mial slabe dziasla, to
    spluwal krwawo, brrr... co za trauma! a gabinety pielegniarskie w szkolach?
    gdzie wazyli i mierzyli, a pani higienistka sprawdzala, czy ma sie weszki : ))
    brr... : ))
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 15:23
    Do dzis pamietam jedna sytuacje z w/w gabinetu:
    Pan Doktor: czy masz prolhfohfopipzsuchem......?
    Ja: ?
    Pan Doktor: czy masz prolhfohfopipzsuchem......?
    Ja: ??
    Pan Doktor (juz lekko zdenerwowany): czy masz prolhfohfopipzsuchem......!?!?!?!?
    Ja: ???
    Pielęgniarka: Czy masz problemy ze słuchem ?
    Ja: Nie, nie mam :-)
    dodam, ze dzis pracuje jako realizator dźwieku :-)
  • zimensik 08.08.05, 17:47
    a pamietacie baltone na drugim rubinkowie i tam gdzie teraz jest dentus był
    sklep unisław ja chodziłem do sp.23
  • pasoa 08.08.05, 18:52
    ja pamietam ten sklep Unisław chodziłam tam z mamą po taki krem orzechowy na
    chleb w słoiczku i po soki Bobo fruty i moja mama pozyczała mnie innym panią
    zeby mogły kupić wiecej soków
  • e-mka 08.08.05, 18:55
    ja nie pamiętam sklepu Unisław : ( czy to był spożywczak? co tam można było
    kupić???
  • Gość: Jazon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 09:32
    Ten sklep nazywał sie Unisco:)
    Cos w rodzaju spożywczaka- pamietam że zawsze jak rzucili galaretki lub
    Bobo-fruty to byłem posylany po zakupy:) W czasach nieco cięzszych szedlem jako
    osoba towarzysząca, bo 'na dziecko' dawali więcej...
  • Gość: yarris IP: 83.71.18.* 10.08.05, 01:35
    a czy ktos pamieta pania Robak ( Pietruche) z "czworki" rusycystka ta pani byla,
    a brzydka jak pietruszka, oprocz tego pan Ryczek uczyl mnie" Wiedzy o
    spoleczenstwie" a jego zona byla , chyba, polonistka- nie pamietam, ja mam skaze
    Marii Kwapiszewskiej
  • e-mka 10.08.05, 08:49
    hej yarris - widze, za mamy mase wspolnych wspomnien : )) pamietam i p. Robak
    (choc rosyjski mialam z p. Koziej) i p. Ryczka (jak zakladal maske p-gaz na PO,
    a potem nie mogl jej sciagnac)... p. Kwapiszewska zawsze miala zacisniete usta
    i przesadnie poprawna wymowe : ) byla wychowawczynia mojej siostry, a mnie
    chyba nie lubila, bo wygrywalam wszystkie konkursy i olimpiady polonistyczne,
    tym samym pokonujac jej wychowankow (moja wychowawczynia i polonistka byla p.
    Stelmaszyk ; ))... no p. Jaroś od ZPT-ow, ktora zjadala nasze schabowe (razem z
    innymi paniami n-lkami), p. wuefmena Nowakowskiego (?)... ale najbarwniejsz
    była matematyczka - Balbina Lewandowska, która chodziła w odzieży wydzierganej
    przez siebie na drutach (np. takich welnianych sukienkach), wpisywala nam
    kosmiczne uwagi do dzienniczkow (np. Dudziak chodzi po klasie i rozpyla żrące
    śmierdzące lekarstwa", albo "Rzucił we mnie ołówkiem - dobrze, że jeszcze nożem
    we mnie nie rzucają : )) aha - no i zwracał się do nas wyłacznie po
    nazwisku : ))
  • Gość: kahunka IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 10.08.05, 11:48
    e-mka,
    czytajac twoj post o nauczycielach SP4,przenioslam sie myslami do kilku
    poczatkowych lat 80tych-dosc istotnych w moim zyciu-chociaz naleze do
    osob,ktore stosunkowo rzadko daja sie naklonic na wspominki i raczej mysla o
    przyszlosci:)
    Nazwiska nauczycieli wydaly mi sie dziwnie znajome,poniewaz ... sama bylam
    jedna z nich :),aczkolwiek moje nazwisko tu nie padlo-może nie bylam taka
    zjawiskowa;)Byla to moja pierwsza praca po studiach i pierwszy miesiac
    zamieszkania na Rubinkowie II.Przyznam,ze wtedy bardzo malo czulam sie
    nauczycielka i z dystansem podchodzilam do "starych" nauczycieli majac podobne
    odczucia na ich temat jak uczniowie.
    Pamietam,jak poczas przerwy chcialam dostac sie do mojej sali na II pietrze,
    gdy nagle dopadl mnie gromki glos postawnej nauczycielki:"Co ty tu robisz? Na
    boisko!!!!!!".Speszona tlumaczylam:"przepraszam,ale ja tu pracuje...." :]


    W sumie przepracowalam tam tylko kilka lat,w tym urlop
    macierzynski,wychowawczy,potem przenioslam sie do innej szkoly
    nierubinkowskiej,gdzie nauka konczyla sie ok 15.00 ,nie bylo takiego tloku na
    korytarzach i w ogole czulam sie jak na wczasach.Obecnie moja corka jest prawie
    w wieku,gdy ja zaczynalam swoja szkolna przygode,a ja zrezygnowalam z pracy w
    szkole,chociaz nadal mam kontakt z edukacja i mlodzieza.


    Owczesne grono nauczycielskie wspominam z przymrużeniem oka,natomiast praca z
    mlodzieza/uczylam klasy 7-8/ wspominam bardzo milo,mimo nieciekawych warunkow-
    fatalne podreczniki,brak podzialu na grupy.
    W owych czasach/szczegolnie w stanie wojennym/ mlodziez byla pozbawiona innych
    zrodel rozrywki,zycie bylo siermiezne i na tym tle szkola byla osrodkiem zycia
    mlodziezy,dostarczala duzo wrazen,emocji.

    Obecnie od 15 lat mieszkam w innej dzielnicy Torunia,ale z sentymentem
    przeczytalam wpisy w tym watku:)

    pozdrowienia
  • e-mka 10.08.05, 12:02
    witaj kahunko!
    jak miło, ze się odezwałaś : ) mam nadzieję, ze moje wspomniki nt. n-eli z SP 4
    Cie nie dotknely - ja naprawde wspominam to wszystko z wielkim sentymentem, a
    belfrow zachowalam we wdziecznej pamieci - jestem tym kim jestem również dzieki
    nim (Wam : ))
    mam malutkie podejrzenie, ze może byłaś nawet moją pania wychowawczynią w
    drugiej klasie : )) albo chociaz mialam z Toba lekcje w ramach jakiegos
    zastępstwa? jeśli masz ochotę - odezwij się do mnie proszę na adres e-mail z
    gazety... nie chciałabym naruszać Twojej prywatności i pytać wprost i wiele
    rzeczy...
    pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie,
    e-mka
  • yoosh 10.08.05, 12:27
    Wspominki nt. nauczycieli ,byly takie,jakie jest zycie i absolutnie nikogo nie
    urazily.Mam poczucie humoru i dystans do swojej osoby:)),co ulatwialo mi zawsze
    prace w szkole,ktora nie zaslaniala mi nigdy reszty zycia.

    Obawiam sie,że nie moglam byc twoja wychowawczynia,bo uczylam tylko w klasach 7-
    8.
  • e-mka 10.08.05, 12:35
    poczucie humoru zawsze pomaga, to prawda : ) a ten wątek dostarczył mi wiele
    powodów do śmiechu i wzruszeń : )
    zatem mogę się tylko domyślać, którą to panią nauczycielką byłaś : )
    a mam dwie na myśli : )
    pozdrawiam!
    em.
  • yoosh 10.08.05, 12:38
    Podaj swoje typy,mozesz wymienic przedmioty,dla ulatwienia podam,ze nie sa to
    przedmioty scisle- brrrr... :)))))))
  • e-mka 10.08.05, 12:45
    hmm, a ja myślałam o fizyce i chemii... zatem pamięć mnie zawodzi : ( ale na
    pewno Cię, przepraszam, Panią : ) pamiętam, bo mam dobrą pamięć do twarzy...
    muszę jeszcze trochę się pozastanawiać : )) jakaś podpowiedź? ; )
  • yoosh 10.08.05, 12:52
    Pani to jestem dla mojego pieska:))

    Jesli w latach 80-83 nie bylas w klasie 7-8,to po ptokach...widac nie dane nam
    bylo sie spotkac:))
  • e-mka 10.08.05, 12:58
    dobrze, poddaję się : ) w progi SP 4 wkroczyłam w roku 1982, więc na pewno mnie
    nie uczyłaś... ale byłam bystrym dzieckiem, biegałam po całej szkole, no i były
    przecież szkolne akademie! więc kiedyś na pewno nasze oczy się spotkały : )
    pozdrawiam!
  • e-mka 10.08.05, 13:02
    i niezależnie od tego - takie wirtualne spotkanie też jest bardzo miłe : )) a
    może opowiesz nam trochę więcej o swoich wspomnieniach z SP 4, z tej drugiej,
    nauczycielskiej strony??? czy n-ele też "obgadują dzieci"? ; ) (obgadują,
    obgadują, wiem, po przez kilka lat na studiach też byłam n-elką w szkole : ))!
    a co zapadło Ci w pamięci z Rubinkowa z tamtych lat??? nie daj sie prosić,
    powspominaj proszę! prosimy : )
  • yoosh 10.08.05, 13:33
    Poczatek mojego pobytu na Rubinkowie kojarzy mi sie z betonem,piaskiem,jednym
    sklepem "KRYZYS",kolejkami po wszystko-no ale jaka szczupla wtedy bylam bez
    diety cud!!

    Pamietam jedno slynne drzewo na rogu Lubickiej i Jamontta.Gdy taksowkarzowi
    mowilam,ze ma sie zatrzymac kolo drzewa,to kazdy wiedzial,gzdie to jest:)))

    W dobry nastroj wprawialy mnie wyprawy z psem na druga strone szosy
    lubickiej.Myslalam sobie-jak fajnie mieszkam-wystarczy przejsc przez szose i
    juz mam lasek,laki i pola :)))))))))Potem zludzenia prysly.


    A propos uzcniow-gdy moja klasa otrzymala swiadectwo ukonczenia SP,umowilam sie
    z nimi na popoludniowa lazęgę po Toruniu.Zeszlismy chyba na piechote pol
    Torunia,po drodze jakies lody,wesolo czas nam plynal i niespostrzezenie zaczelo
    sie sciemniac,wiec dalam haslo do powrotu i pożegnanie też dość dlugo
    trwalo.Gdy dochodzilam ok.22.oo do mojego bloku,klebil się przed nim liczny
    tlumek stroskanych rodzicow,ktorzy z westchnieniem ulgi przyjeli moje
    pojawienie sie i wytlumaczenie,ze ich dzieci sa cale i zdrowe i zapewne czekaja
    juz! w domu.No coż,stracilam poczucie rzeczywistości-przypomnialy mi sie
    stare ,dobre studenckie czasy.Pamiętajmy,że wtedy nie bylo komorek i rodzice
    slusznie niepokoili sie o swoje potomstwo,czego ja-piekna i mloda-nie za bardzo
    rozumialam.:)))
  • Gość: yarris IP: 86.40.142.* 10.08.05, 22:55
    A propos nauczycieli z SP4 to kiedys zamurowalo cala meska czesc szkoly, gdy
    pojawila sie nowa germanistka, ale mowie wam, calkowicie nowka- model, niestety,
    ku rozpaczy meskiej czesci"czworki", miala tylko jeden mankament- byla mezatka
    :):):), do dzis pamietam nazwisko ale nie wyjawie !!!!!!
  • yoosh 10.08.05, 23:09
    podaj choc inicjaly- intrygujace :)))
  • Gość: yarris IP: 86.40.142.* 10.08.05, 23:26
    a inicjaly tego" bostwa" to G.S.- S- to pieknie brzmiace niemieckie nazwisko
  • Gość: gosiashek IP: 158.75.36.* 09.08.05, 08:54
    a w jakich latach chodziles do Osemki? i do ktorej klasy, bo ja od 1980 do 1988
    do klas od 1-8A
  • Gość: Kris IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:37
    Ja mieszkałem na Filomatów 4, pamiętam ze bałem się chodzic na Filomatów 1 i 2
    bo rodzice mi mówili że tam milicja i wojsko mieszka..
    Ale czasami musiałem bo był tam jedyny telefon :))) Pamiętam że na początku lat
    80-tych wrzucało się tam 5 zł. Do sezamu chodziłem butelki sprzedawać żeby mieć
    kieszonkowe :))
    Fajne czasy..
  • yarris 09.08.05, 22:24
    ta jadlodajnia to byl bar Apollo, chodzilem tam kiedy zostawalem w wakacje tylko
    z ojcem, bo on umie zrobic jajecznice i do tego spalic ja na wegiel, a ziemniaki
    zawsze robil przesolone. Dla swietego spokoju dawal mi pare zlotych i szedlem na
    tucz do baru Apollo. Ale smieszna to byla knaaajpa !!!! Ho,Ho,Ho !!
  • e-mka 09.08.05, 22:34
    witaj, ho, ho! jak to sie dziwnie plecie : )) moja mama i siostra tez
    wyemigrowaly z Rubinkowa do Irlandii : )) dzieki za slowa naszego hymnu!
    przypomniales mi cd : ))
    i wieeelkie dzieki za bar Apollo! rzeczywiscie! teraz sobie przypomnialam te
    nazwe ; )) ale reszta dalej jak za mgla... blagam, opisz, co pamietasz! jak
    wygladalo wnetrze Apolla? jaki byl jadlospis?? klientela??
    pozdrawiam serdecznie,
    em.
  • Gość: yarris IP: 83.71.18.* 10.08.05, 01:02
    bar Apollo byl toporny- lada z plytek ceramicznych, za lada jakies duze
    gary,stoly z plyty pilsniowej wbite w podloge i krzeselka ( a wlasciwie
    taboreciki), tak samo- za cholere nie mozna bylo sie przysunac do stolu- tak to
    pamietam, taboreciki byly chyba obite skay- w kolorze czerwonym, a na stole
    typowy motyw marmuru- to bylo dawno temu i niezbyt pamietam te obrazy, ale za to
    pamietam lody i babeczki u Pokojskiego- lody, takie sobie, nieraz trafiala sie
    tafla lodu, ale babeczki- pierwsza klasa. Gratuluje wyboru Twojej mamy i
    siostry, ja mieszkam tu juz 6 lat
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 15.08.05, 13:58
    Przeczytałem właśnie ,że koleżanka stołowała się w tym barze.Ja,ponieważ
    mieszkałem we wieżowcu koło kwadratu byłem tam jak u siebie.Mamuśka pracowała do
    późna a dzieciaki(ja i moje siostry) mogły tam wybierać pomiędzy pierwszym a
    drugim zestawem.Pamiętam ,że gdy się już wybrało trzeba było oddać jakiś talon
    mocno umalowanej pani siedzącej w kasie.Gdy człowiek wrócił z baru do domu
    (jakieś 50 m i kilka pięter windą) był już głodny.Obiady były dobre,ale mało
    treściwe.Najważniejsze jednak było to, że można było zjeść poza domem.
  • e-mka 15.08.05, 14:04
    miłr wspomnienia : ) ja też pamiętam jakieś talony, wysokie stołki barowe...
    ale z mebu to tylko omlety utkwily mi w pamieci : )) chyba z ... groszkiem??
    ale samo jadanie w barze to juz byla atrakcja : )) podobnie do
    innych "atrakcji" w Kwadracie: fryzjera, biblioteki, lodziarni,
    papierniczego... niesamowite, jak ten PRL-owski pawilon osiedlowy regulował
    życie codzinne obywateli mieszkających na Rubinkowie, dostarczał rozrywki,
    zaopatrzenia, oświaty... : )) och, kiedyś Kwadrat to było prawie centrum
    wszechświata... nieiwiel więcej było potrzebne do życia : ))
    pozdrawiam!
    e-mka
  • mirekl1202 15.08.05, 23:56
    a ja tez sie stolowalem w apollo :)
    i przez krotko w wenus !

    a co do sklepow - to jeszcze byl zelazniak :) !!
  • pasoa 08.08.05, 19:14
    to był sklep spożywczy taki sam z koszykami
  • magdoska1 09.08.05, 07:35
    Baltony nie pamiętam bo w takich się nie zaopatrywaliśmy, potem pamiętam tam
    sklep (gdzie dentus teraz) ale miał jakąś nazwę (nie unisław-inaczej)
    kupowaliśmy tam galaretki, kisiele i inne takie proszkowe sprawy - po kilka
    sztuk każdego i zawoziliśmy do rodziny na wieś a ze wsi przywoziliśmy kawę taką
    w ziarnkach. Mieliło się w młynkach w domu - ale pamiętam wielkie młyki w sklepach.
    A w bress polu - nie pamiętam jak wcześniej się nazywał kupowało się na wagę
    taką marmoladę ale twardą w kawałkach i jadło samą bez chleba często.
  • e-mka 09.08.05, 07:51
    pamiętasz coś jeszcze z Rubinkowa?? jakieś inne sklepy np?? czekamy na
    wspomnienia : ))
    pozdrawiam!
    em.
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 09:16
    Jesli pamiec starca sie nie myli, to jakos 81-89 :-) do klasy I-III J, potem
    IVi, potem V, VI, VII, VIIIG, nie, nie musieli mnie zklasy do klasy przenosic,
    bo np niegrzeczny bylem....po prostu łączyli klasy, bo cos tam
    ale w domu sobie jeszcze przypomnialem....:
    zawody rolkowojakiestam w zjezdzaniu z przychodni na rakowicza, chlopaki sobie
    takie urzadzenia skonstruowali, ktore mialy przednia oś skretna i nogami sie
    kierowalo.... i sie zjezdzalo, o!
    gra w tenisa na jedynym na swiecie naturalnym korcie betonowym :-)
    a w ósemce obok szkoly, przy boisku byly takie drzewa.... i pod drzewami
    gralismy w kapsle.... i ja nie chcialem byc Olafem Ludwigiem... bo to niemiec
    DDRowski byl przecie z krwi i kosci... zawsze chcialem byc Andrzejem
    Mierzejewskim, bo przeciez on z Torunia byl i Wyscigu Pokoju startowal...
    aaaaaaa
    no i nie wiem, czy pamietacie... jak zakladali domofony...jakiez to wtedy bylo
    zabawne.....dzwonienie i uciekanie.... Halo....za halo to w d....walą....i w
    nogi :-)
  • e-mka 09.08.05, 09:28
    oj, Matt, znowu pękam ze śmiechu : )) ja chodzilam do SP 4 w latach 82-90,
    zaczynałam w 1i, potem byłam juz "g", a w pierwszej klasie chodziliśmy do
    szkoły "na trzecia zmiane", gdzies tak na 15.40, bo bylismy wyzem
    demograficznym : )) w moim bloku mieszkalo 8 koleżanek z mojej klasy : ))
    pamietam tez wyglupy przy uzyciu telefonu domowego, ktory nam zalozyli po wielu
    latach oczekiwania... dzwonilismy i pytalismy: czy to zoo? nie? to dlaczego
    malpa przy telefonie?" albo do telefonu zaufania i zmyslalismy problemy
    psychologiczne : ))
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.08.05, 09:44
    A ja chodziłam w soboty do szkoły (SP16) nikogo więcej z SP16 nie ma?????Ludzi
    kto pamięta baraki? Acha! A w 1 klasie uczyłam się z elementarza Falskiego
    (nowsze wydanie nie te słynne stare)!!!Z tego też się dziwili ludzie bo wtedy
    już uczyli się z LITER!!!!
  • e-mka 09.08.05, 09:53
    ja też uczyłam się z elementarza Falskiego (taki kwadratowy, w sztywnej
    oprawie), a moja o rok młodsza siostra z LITER... moja babcia zawsze
    utrzymywała, ze siostra uczyla sie gorzej ode mnie przez te roznice wlasnie...
    i kazala mi z siostra cwiczyc ortografie...tzn. musialam jej robic dyktanda i
    bylam wsciekla, bo biedna siostra raz pisala"krudki" a potem "krutki", bo
    mialam dysgrafie... i w ogle w szkole uczniom wzorowym (czyli mnie : )) kazali
    pomagać w nauce uczniom słabszym... pamietam, jak raz pisalam z kolega, ktory
    zle sie uczyl, wypracowanie nt. Łyska z pokładu Idy... kolega myslal, ze to Ida
    była niewidoma, bo lektury chyba nie przeczytal...
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 09:45
    Taaaa...
    3zmiana... Jakiz tego byl urok, szczegolnie zimą, gdy mialem to szczescie, gdy
    w pierwszej klasie mojej mamie wystarczalo sil, by mnie ze szkoly odebrac i na
    sankach zostac dowiezionym do domu...a tam....czekal na mnie... MUPPET SHOW, to
    jedyna bajka z dziecinstwa, ktora dzis nie pozwala mi normalnie funkcjonowac,
    bo np cos tam jest w domu do zrobienia... Muppety rulez !!
  • e-mka 09.08.05, 09:57
    no, lekcje wieczorowa pora byly cudne... ja pamietam jak mama robila mi "drugie
    sniadanie" do szkoly: bulka, gruszka i sliwki wegierki... poczatki szkolne
    kojarza mi sie z wegierkami : )) i to wszytsko w takim woreczku sciaganym
    kolorowa tasiemka : )) a jakie lektury szkolne utkwily Wam w pamieci??
    pisaliscie o nich wyoracowania? jakie mieliscie konkursy w szkole?? bo my
    oczywiscie konkurs wiedzy o patronie szkolnym, Zb. Załuskim, konkurs o
    zabytkach Torunia, na najładniejszą klasę... mieliśmy też gablotę wzorowych
    uczniów (zdjecia z podpisami) klas I-III, IV-VI i VII-VIII... nie moglam sie
    doczekac, zeby wisiec wreszcie w VII-VIII... ale jak bylam pierwszakiem, to
    ludzie z VIII klasy wydawali mi sie dorosli : ))
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.08.05, 10:09
    Ja w konkursie historycznym dostałam książkę o Julianie Marchlewskim - jakimś
    działaczu komunistycznym!!Chyba gdzieś mam do dziś bo to przecież nagroda i
    pisze. A w konkursie plastycznym swoje miasto maluję - prace pojechały do ZSRR i
    dostałam wyróżnienie i kalendarzyk taki malutki (z 8x4cm.) i taki kolorowy z
    ruską kobitą i byłam wniebowzięta!!!
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.08.05, 10:13
    A u nas w nowej już szkole na przerwach MUSIELIŚMy chodzić parami wkoło
    korytarza - WSZYSCY - nauczyciele tego pilnowali - w ramach chyba ruchu na
    przerwach-nikt tego nienawidził no i łaziłyśmy za tymi chłopakami z 8 klasy!!!!
  • e-mka 09.08.05, 10:27
    my też chodziliśmy w kółeczko - za inne chodzenie można było dostać uwagę...
    właśnie mi sie przypomniało, że w szkole dostawaliśmy dary od bratniego narodu
    ZSSR, a były to:
    - po kilogramie żółtej (chyba kukurydzianej?) mąki na łebka - mama wywiozla ja
    do babci dla kurczakow, bo balismy sie ja jesc
    - cukierki w pudelku z tektury, chyba z motywami z "wilka i zajaca" - bylam
    wniebowzieta i naprawde kochalam ZSSR!
    a na urodziny Lenina musielismy wyciac jego foto z Kraju Rad, wkleic do zeszytu
    i namalowac kwiatki dookola : ))
    i "Wiesolyje Kartinki" tez sie czytalo : )) a w nagrode za dobre stopnie mozna
    bylo korespondowac z druzba z ZSSR... ja korespondowalam z Masza z
    Krasnojarskiego Kraju : ))przyslala mi swoje zdjecie w stroju pioniera, znaczek
    z Leninem, monety-ruble, hi, hi, papierki po cukierkach i tlumaczyla mi, co to
    są cukierki i guma do zucia : )) oni mieli takie piekne koperty z rysunkami na
    przedzie : )) uwielbilalam te listy!! wy tez macie takie wspomnienia z
    kontaktow ze Wschodem : ))??
  • e-mka 09.08.05, 10:28
    przepraszam za literowke - chodzilo mi o ZSRR : )) czyli CCCP : ))
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.08.05, 10:38
    Ja też korespondowałam z jakąś Swietłaną - adres wzięłam z
    płomyczka-wymieniałyśmy się pocztówkami.Ale długo nie popisałam bo ona urwała
    kontakt. Niestety żarcia nam nie dawali z ZSRR. A pamiętacie "Międzynarodową Grę
    dla dzieci" dostawało się list z kilkoma nazwiskami - dopisywałaś swoje nazwisko
    a na 5 widocznych przed tobą adresów wysyłałaś kartkę ze swojego miasta. Muszę
    powiedzieć że kilka kartek z różnych stron Polski dostałam ale mało.Kartki
    pocztowe mam do dzisiaj
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 16:13
    a ja nawet nalezalem do towarzystwa przyjazni polsko radzieckiej (w skrocie
    TPPR). Chociaz "nalezalem" to zbyt duze slowo...
    Gdy wrocilem do domu, opowiadajac co bylo w szkole, z wypiekami na twarzy, i z
    jaką to cudowną organiazacją miałem do czynienia... i gdzie mozna pojechac
    dzieki niej, jakie festiwale piosenki zwiedzic, i......
    tu wtracil sie ojciec: czyli zapisales sie ?
    Ja: tak,
    O: no to jutro sie wypiszesz....
    no i zamiast 5-ki na koniec roku mialem czworke, bo pani od rosyjskiego nie byla
    w stanie mi zapomniec i wybaczyc tego czynu...
    a probowala mnie przekupic takimi niebieskimi analogowymi plytami dolaczanymi do
    jakiego ruskiego czasopisma... ale wolalem tego do domu nie znosic, bo gdzie
    takie male dziecko wyrzucone z domu by sie podzialo :-)
  • e-mka 09.08.05, 16:39
    hi, hi : ))
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 14.08.05, 20:10
    Jeśli chodzi o spacery na korytarzu szkolnym podczas przerw ,to w szkole nr 4
    chodziło się w lewa stronę(tak jak na żużlu).Gdy wraz z kolegą ,tak dla rozrywki
    spróbowaliśmy w prawo,pani.od j.pol.tak pociągnęła mnie za ucho (byłem 20 cm nad
    ziemią),że do dziś coś z nim nie tak.Chyba mi je naderwała.Pamiętam,że miała
    długie panokcie,długie czarne włosy spiete spinką i okulary.
    Może ktoś ją pamięta ??????????????????
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 14.08.05, 20:42
    Galaretki kupowało się w UNISONIE ,a w BRESS-POLU wino czerwone wytrawne w 5-cio
    litrowych plastikowych baniaczkach.(to tylko na otwarciu,później już go nie
    było).Fajne czasy ,pamiętam jak od rana czekaliśmy z kolegą przed kioskiem
    ruchu,a po otwarciu o 7 rano mieliśmy już nową płytę Brygady kryzys lub Izy
    Trojanowskiej(oczywiście LP).Dla spóźnialskich został już tylko Chorst Jankowski.
    Czy ktoś wie ,o co chodzi??????????????
  • Gość: DJRM IP: 217.153.197.* 18.08.05, 12:51
    Pamiętam Horsta Jankowskiego, taka żółta płyta z wstawionym zdjęciem brodatego
    faceta.
  • booster 09.08.05, 23:16
    A kto pamięta takiego Józka - zbierał kartony i inne rzeczy po śmietnikach.
    Wśród nas, dzieciaków, krażyły legendy na temat rzekomego bogactwa tego
    człowieka (miał mieć wille w lubiczu, której dorobił się na tym zbieractwie)...
    I z innej beczki: pamiętacie jak kiedyś struga toruńska miała takie rozlewisko
    (?), bajoro (niedaleko bloku na buszczyńskich), tam była też osada indiańska -
    tam można było się dopiero bawić...
  • Gość: yarris IP: 83.71.18.* 10.08.05, 01:07
    Jozek dorobil sie malucha, mieszkal w wiezowcu zaraz kolo kwadratu, nazwiska nie
    pamietam, ale jego syn jezdzi u nas w Irlandii na ciezarowce ( przynajmniej
    jezdzil 5 lat temu, kiedy zalatwilem mu robote), nie wiem czy jeszcze bo nie mam
    z nim kontaktu, poza tym on byl rozwiedziony ze swoja zona i w ten sposob
    zarabial na chleb. Pamietam tego "malucha"- wszystkie siedzenia wyjete oprocz
    siedzenia kierowcy, caly schowek na 9 pietrze zawalony makulatura, a potem kupil
    sobie Zuka i zbieral zlom
  • Gość: minus IP: 80.51.243.* 11.08.05, 09:10
    Jozek mieszka tam do dzis, i nadal powozi dwukolka.
  • e-mka 10.08.05, 21:50
    ja też pamiętam Józka oczywiście - był bardzo charakterystyczną postacią :))
    stałym elementem krajobrazu Rubinkowa - z tym swoim wózkiem - dwukółką, w
    waciaku przewiązanym sznurkiem, w czapce-uszance, kiedy nastawały chłody...
    postrach, ale i obiekt fascunacji rubinkowskich dzieciaków... też wierzyłam, że
    ma willę w Lubiczu, a za "dziada' przebiera się dla niepoznaki : ))
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 14.08.05, 19:36
    Nie wież w Józka - bogacza.Tak się składa ,że w latach 1976 -1983 mieszkałem na
    Rubinkowie przy ul. Łyskowskiego 37 i miałem przyjemność być sąsiadem pana
    P....go.Mieszkałem piętro wyżej.Pracowity pan P.utkwił mi bardzo w pamięci ,a to
    z uwagi na jego burzliwy charakterek i chałasy dobiegające z jego mieszkanka po
    powrocie z całodziennych(czasem nocnych) wojaży.Mimo wszystko był dobrym
    sąsiadem i miło go wspominam.Pamiętam ,że jeżdził (bardzo rzadko)swoim
    pomarańczowym maluchem.Pozdrawiam go tym samym,jego małżonkę i dzieci(jeśli
    dobrze pamiętam)Marzenę,Anię i Adama.
    A tak poza tym,to czy jest ktoś ze szkoły nr 4 z klasy p.Pawluk(rocznik 68)???
  • Gość: piteros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 20:20
    hejka....ja tez tam sie wychowalem ...mysle ze napewno znamy sie bo pochodze z
    bloku 21 ....milo czasem powspominac stare dobre czasy...dzis nie mam czasu ale
    wkrotce napisze ...pozdrawiam
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 17.08.05, 20:33
    proszę o przypomnienie, który to blok 21?
  • Gość: pele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 23:12
    hejka...czytam i normalnie lza w oku sie kreci....jakbym to ja przezywal
    jeszcze raz....wiekszosc watkow z zycia sp4 potwierdzam ...bar na pietrze w
    kwadracie ..wspaniale kisielki tam podawali chodzilo sie z taca i samemu przy
    barierce przechodzilo do kasy...a sobota rano okolo 5 kolejka przed kioskiem
    ruchu przy hermesie i kupno sterty gazet za oszczedzone pieniazki przez tydzien
    i zawsze te same twarze a jakie cudowne plakaty na sciane...tapety byly
    niepotrzebne....nauczycielka niemieckiego....wspomniana byla moja
    wychowawczynia i biwak z nia w Bachotku....ojezu ze nie bylismy starsi ale i
    tak byly jazdy....
  • e-mka 17.08.05, 23:17
    pele, koniecznie więcej powspominaj Rubinkowo!
    pozdrawiam!
    e-mka
  • mirekl1202 17.08.05, 23:54
    a tak apropos - to kojarze jednego Pele - wlasnie z Rubinkowa.
    trzymal sie blisko Jacha - tego wysokiego z Lyskowskiego 37
    to Ty ?

    a co do gazet - to faktycznie. kolejki rano do kiosku. albo te prenumeraty na
    poczcie. a pamietacie ta gazete dla harcerzy z komiksem Tytusa Romka i Atomka
    na ostatniej stronie ?
  • Gość: yarris IP: 83.71.18.* 10.08.05, 01:24
    pamietam jeszcze okres kiedy 1 sekretarz KC PZPR niejaki Edward G. mial
    nawiedzic Rubinkowo. Sam wtedy, za szczeniaka tego machalem lopata w przedszkolu
    kolo "czworki". Sekretarz, owszem- nawiedzil, ale wysiadl na chwilke z samochodu
    kolo Merkurego i tyle go widzieli. I na co te wszystkie czyny spoleczne,
    malowanie trawy, kladzenie asfaltow no i moje machanie lopata ??
  • Gość: yarris IP: 83.71.18.* 10.08.05, 01:30
    w "tzw." kinie Rubin bylem na Krzyzakach 11 razy- z reguly lezalem na kocyku
    przed ekranem, nie bylo miejsc w krzeselkach, a w czytelni czytalem "Tytusy,
    Romki i Atomki". Natomiast biblioteka byla prawdziwym oknem na swiat- tam
    poznalem Arkadego Fiedlera, Ernesta Hemingwaya itp.- to bylo, naprawde COS !!!
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.08.05, 08:20
    O właśnie - a co się nie zmieniło-BIBLIOTEKA!!!Należę tam od zerówki - czyli już
    bardzo sporo lat - teraz oczywiście dla dorosłych.Stara dobra bibliotek. Obok
    tytusów zaczytywałam się w Antresolka profesolka Nerwosolka, Kajki i Kokosze no
    i wiele innych książek: Pany Samochodziki (dzięki bratu je odkryłam), Musierowicz
    Wioskę Indiańską pamiętam, sama kąpałam się w Baszce.A jeszcze pamiętam jak
    autobus 19 jeździł inną trasą właśnie przy łące jak się szło na Elanę.
  • e-mka 10.08.05, 12:48
    hej Mat, odgrzebałam w pamięci coś dla Ciebie : ) moimi sąsiadami byli n-ele z
    Twojej szkoły: pani fizyczka Cz. oraz chyba matematyk, p. R?
    a panem od wf był pan K? ; )) to Tato mojej najlepszej przyjaciółki : ))
    napisz, czy ich pamiętasz!
    pozdrawiam,
    em.
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 13:09
    oj pamietam pamietam, ALE:
    pani fizyczka Cz. jesli dobrze pamietam nosila wlosy
    splecione/zwiazane/uplecione (czy jak Wy kobiety to nazywacie) w tzw kok. ale
    nie uczyla mnie, bo fizyke mialem z panem Nowakowskim, ktory pozniej odszedl z
    naszej szkoly. Jesli ktos pamieta, to mial ksywe Sanders, bo byl podobny do
    takiego jednego goscia z filmu "Na wschod od Edenu" czy jakos tak, (byla tez tam
    cioteczka Jilly i w ogole wszyscy sie tym filmem zachwycali.)
    Matematyke mialem z gosciem, ktorego sie nie zapomina... i niestety nie byl to
    pan R.... moj nauczyciel uwielbial jedno slowo. I jesli gdzies, ktos, kiedys
    uslyszal wykrzyczane: "PINGWIN" to wie o co chodzi. Dzieki niemu tez uwielbialem
    matematyke, bo kumalem wszystko o co chodzi. Potrafil przekazac o co w niej chodzi.
    A pan z WueFu to tez nie ten.... nawet nie pamietam jak sie nazywal (o zgrozo!
    jesli ktos ma niepotrzebna fiolke bilobilu prosze o kontakt), ale swego czasu
    uczeszczajac na SKSy gralismy w turnieju Flisak i zdobylismy nawet mistrzostwo
    Torunia !!!! :-) gralem na bramce w reprezentacji szkoly i do dzis opowiadam jak
    to bedac drugim bramkarzem bronilem karne w polfinale. Na stadionie przy ul.
    Swietopelka... a w finale wygralismy z SP 16 (!) 1:0 ...i pamietam, kto bramke
    strzelil (jednak zastanawiam sie, czy bilobil potrzebny)... a byl to rok 1986.
  • e-mka 10.08.05, 13:28
    no to pięknie : )) zgadza się, pani Cz. nosiła (i nadal nosi, bo jest moją
    sąsiadką przez ścianę : )) tzn. na Rubinkowie) piękny kok : )
    aha - w tej samej klatce, co Pani Cz. mieszka nadal nobliwa pani dyrektor innej
    podstawowki, chyba nr 29?? 16?? a moze i SP 8?? jej mąz był jakimś wojskowym,
    bo widywałam go często w mundurze : )
  • Gość: lukaszsu45 IP: *.torun.mm.pl 10.08.05, 19:32
    Czy fizyczka Cz. nazywa się przypadkiem Czyż?
  • e-mka 10.08.05, 21:44
    tak właśnie się nazywa - czyżbyś miał lekcje z panią Cz.??
  • Gość: lukaszsu45 IP: *.torun.mm.pl 11.08.05, 12:58
    W podstawówce i gimnazjum (28) miałem fizykę z mężem p. Cz. Wiem również, że
    jego żona uczyła swojego czasu w 8. P. Cz. był moim najlepszym i ulubionym
    nauczycielem, do teraz bardzo mile go wspominam. Szkoda, że już nie uczy w
    mojej dawnej szkole...
  • Gość: DJRM IP: 217.153.197.* 13.08.05, 10:55
    A pamiętacie zasady prowadzenia zeszytu u Żarówy (ksywa z Czwórki, w SP8 się
    chyba nie przyjęła), czyli p. Cz.? oba marginesy po lewej stronie? I we
    wrześniu sprawdzian z całego zeszłego roku?
  • e-mka 13.08.05, 11:31
    ojejku, rzeczywiscie DJRM, przypomniales mi to!! : )) tak było, święta
    prawda : )) co jeszcze pamiętasz z Rubinkowa w PRL-U???
  • Gość: Kris IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:48
    Proszę serdecznie pozdrowić Panią CZYŻ!! i powiedzieć że po ponad 20 latch
    wciąz pamiętam pierwsze i drugie prawo Archimedesa. Tak długo mnie męczyła aż
    się nauczyłem. Była mistrzynią w robieniu wstydu uczniom którzy jej nie
    słuchali... Tak umiała przygadać że aż w pięty szło !
  • Gość: lukaszsu45 IP: *.torun.mm.pl 12.08.05, 13:54
    Hmmm... to i ja bym się dołączył, żeby pozdrowić Pana Czyża (od Einsteina - tak
    mnie nazywał ;) :D
    Tylko jak to zrobić, skoro prawdopodobnie oboje nie uczą już w szkole...
  • yarris 13.08.05, 00:15
    a pani Czyz zanim przeszla do osemki to mnostwo lat uczyla w czworce i to jest
    moja kochana nauczycielka fizyki, potem mialem inne, gorsze. I ten wspanialy kok
    !!!!
  • Gość: gosiashek IP: 158.75.36.* 11.08.05, 08:21
    Pamietam Sandersa! tez z nim mialam fizyke, ale byl gosc, co???nawet w 1 lawce
    siedzioalam dla niego...
    matme mialam z Jabczynska-ostar kobitka ale nauczyla, nawet raz wygnala mnie z
    klasy za puder na buzi...wychowawczyni-p.Jarzebska, dziwna troche...a WF taki
    mlodzieniaszek..jak on sie nazywal?? bilobil dla mnie tez prosze!
    Matt a ty grales z w pilke z Dziegielem, Olszewskim i innymi?
  • Gość: minus IP: 80.51.243.* 11.08.05, 09:12
    "Powrot do Edenu" ;)
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 09:47
    Oj tak.... Powrot do Edenu
    no i puste ulice i chodniki, gdy Arabską wersje zakonczenia tego filmu w TV
    wyemitowano, bo na zakonczenie serii ktos tam spadl ze schodow i w ogole
    chodzilo o pistolet, na ktorym byly kogos tam odciski palcow i nawet w
    "Dzienniku Telewizyjnym" jakis ekspert kryminalny sie wypowiedzial, ze ówczesna
    technika pozwalala na sciagniecie odciskow palcow czlowieka, ktory trzymal
    pistolet jako przedostatni... schiza jakas :-)
    No i Isaura, Leoncio i Alvaro (to jakis ichniejszy przystojniak byl) ale na
    Rubinkowo podczas wizyty w Poilsce nie przyjechali, wiec sie nie rozpiuje :-)
  • e-mka 10.08.05, 21:58
    przypomniało mi sie jeszcze coś nt. lekcji muzyki w klasach I-III... było jakoś
    tak, że radio nadawało piosenki, których my sie uczyliśmy na muzyce... tzn.
    dyktowano słowa chyba? chodziłam do koleżanki z klasy i razem spisywałyśmy te
    piosenki... a już w starszych klasach pani od muzyki (skomponowała melodię do
    naszego hymnu o Zb. Załuskim) witała nas pozdrowieniem "Cześć pieśni!" a my
    gromko odkrzykiwaliśmy "Pieśni cześć!"... pamiętacie?? yarris? oczywiście
    trzeba było należeć do chóru, chodzić na jego próby i śpiewać pieśni na
    akademiach (pamiętam "Dzień Zwycięstwa, o nim marzył każdy z nas..."... a grę
    na flecie pamiętacie?? katowało się "Pojedziemy na łów", "U prząśniczki siedzą
    jak anioł dzieweczki", francuską piosenkę "Aluette'... graliście na flecie???
    dla mnie to była trauma i stres : ) zawsze zapluwałam mój flecik i potem
    musiałam go czyścić wyciorem : ))
    pozdrawiam wszystkie dzieci PRL-u z Rubinkowa!
    em.
  • Gość: yarris IP: 86.40.142.* 10.08.05, 22:48
    pani ktora skomponowala "muzyke " do hymnu szkoly nosila nazwisko Jedrzejewicz,
    albo Jedrzejewska ( to juz tyle czasu minelo, ze ulecialo troche z pamieci)
  • e-mka 11.08.05, 07:40
    yarris, moja pamiec też jest już nieco przykurzona, ale pani od muzyki, ktora
    skomponowala melodie hymnu, nazywała się raczej Matuszewicz, Matuszewska, albo
    jakoś taka... była to kobieta z tzw. biglem - nosiła się na wysokich obcasach,
    zawsze z makijażem, krótko, modnie podcięte włosy, chyba przed 40-tką? paliła
    papierosy jak smok, zawsze ciągnęła się za nią smuga zapachu tytoniowego...
    akompaniowała na pianinie w czasie występów chóru na akademiach... a słowa
    napisał jakaś polonistka i może to właśnie nią masz na myśli???
    powspominaj, co jeszcze pamiętasz z Rubinkowa i SP 4, pls
  • Gość: yarris IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 11.08.05, 14:27
    fakt, ale nazwisko tej pani brzmi p.Matuszak- zgrabna blondynka
  • mirekl1202 11.08.05, 08:52
    ooo, witam wszystkich :)
    jak fajnie, ze mnie tu przygnalo ...
    do em-ki: tak sie zastanawiam - Goska, to Ty ?
    kilmat sie baaardzo znajomy zrobil.
    przeczytalem wszystkie watki - az sie lza w oku kreci.
    bo i kwadrat znajomy, nauczyciele wszyscy znajomi (z Balbina, Stelmaszykowa i
    innymi na czele) itp itd ....

    ja wprawdzie do choru nie musialem nalezec - za to orkiestra mnie nie minela.
    Trzeba bylo latac z traba i grac. Na szczescie - szybko sie okazalo, ze nie mam
    do tego wielkich zdolnosci - i zwolnili mnie z grania - a nie trzeba bylo
    spiewac.
    niestety za to nie minely mnie wierszyki Stelmaszykowej.
    zeby jeszcze madre byly - ale nic wartosciowego :) "Pan Kotek byl chory i lezal
    w lozeczku, I przyszedl Pan doktor - jak sie masz koteczku (itd)". To chyba
    byla rola Darka B.

    M.
  • e-mka 11.08.05, 09:09
    o rany, Mirem, odpadłam : )) przypomniałeś mi, jak udzielaliśmy się w ramach
    apeli PCK : )))) i recytowaliśmy wierszyki o tematyce zdrowotnej : ))
    ja pamiętam do dziś:
    Tuż za domem, bardzo blisko,
    Bylo miejsce na boisko
    Kiedys tam wyrzucil Jurek
    Potargany stary sznurek
    A nazajutrz obok sznurka od banana spadła skórka
    Wyrzucona przez Karola... itepe...
    tylko jaki to miało związek ze zdrowiem i PCK w ogóle???
    Mirek, błagam, powspominaj jeszcze!!! przecież na pewno masz masę wspomnień nt.
    naszej klasy, n-eli, Rubinkowa, itepe : ))
  • mirekl1202 11.08.05, 09:20
    ale numer ! na smierc mi z glowy wylecial ten wierszyk - a teraz "jako zywy"
    przed oczami stoi :) a pamietasz kolejna bzdure:
    "Byl sobie Pan Maluskiewicz
    Najmniejszy na swiecie chyba
    Wszystko juz poznal i widzial
    Z wyjatkiem wieloryba.

    Pan Maluskiewicz byl tyci
    Tyciuski jak ziarnko kawy
    A oprocz tego podroznik
    A oprocz tego ciekawy

    itd ..."
    To chyba mialo ze 24 zwrotki - a musialem sie nauczyc.

    A propos wspomnien - pamietasz Sebastiana i te jego "ko-ko-ko". Jak sie
    Robakowa wsciekala - i jak dostal przez glowe dziennikiem ?
    Albo jak (az wstyd sie przyznac) bekalismy - kto glosniej na matmie (u
    Balbiny) ??

    ALbo tez - jak podkladalismy pinezki ? Pamietam, jak Dyles podlozyl mi taka
    mala - a ja mu na fizie ta duuza. Pozniej zaczelismy wojne cyrklami - kto
    mocniej "dziabnie" drugiego :)

    No, a oprocz tego chodza mi po glowie te (niezbyt chlubne - ale to w koncu
    wspomnienia) - akcje typu "lapanki". Byl jeszcze pierwszy przedrostek - na "m" -
    ale az wstyd mi to publicznie pisac. I do dzis mi stoi przed oczami Lego - jak
    dopadl Zoche z "A" ....

    Oj, to byly czasy ... No i ta koszykowka ...
    Troche sie nagralismy razem, prawda :) ??
  • e-mka 11.08.05, 09:31
    oj tak : )) pamiętam, że byłeś dobry z matmy : )) a podpis balbiny śni mi się
    do dziś - taki charakterystyczna zawijas : ))
    oj psociło sie, psociło : )) ganialiscie nas i tłukliście zdrowo : )
    pamiętam, jak kochałam się w Dylesiu - takim łobuzie ; ))ale to była wielka
    tajemnica : )) a pamiętasz Zbyszka D. i i nasz zeszyt uwag klasowy??
    jak "Łapaliśmy uwagi" pozytywne??? i Zbyszek przodował "przyniósł mydełko do
    klasy, "przynióśł kwiatka"... a kiedyś nawet "przyniósł obraz", hi hi : )))
    a pamiętsdz uwagi Balbiny??? "Malec zaleca się do chłopaków" : ))
  • mirekl1202 11.08.05, 10:12
    co do matmy ....hmmmm, wiesz latwo bylo byc dobrym ....
    niejeden plus do Jej dzienniczka dopisalem :) a ze trzy + to bylo 5 - to
    pamietam, ze raz mialem 26 "piatek" :)

    w Dylesiu ??no no no. musze mu powiedziec :) (zartuje-dawno sie nie
    widzielismy). Z Dylesiem to bylismy odwiecznymi wrogami. co chwila sie bilismy,
    a pozniej na krotko byla zgoda.

    pewnie ze pamietam zeszyt uwag. wystarczylo gabke przyniesc - i juz.
    co za wymysl :) a wiesz, ze w drugiej klasie mialem najwiecej uwag negatywnych
    z klasy - 26 :)

    ja do dzis pamietam chodzenie w kolko po korytarzu. i rzucanie tornistrow na
    wielka gromade. i granie w pilke w szatni :) i smingus-dyngus. pamietasz jak
    byla kontrola - kto ma te psikadal a'la granaty i ogorki ? to bylo na matmie.
    nic nie wykryto - bo zdazylismy pochowac wszystko w kaloryfer - i to kolo
    Balbiny :)

    a Goska M. - to faktycznie miala powodzenie. zdaje sie ze Jej pierwszej
    wydatnie uwypuklily sie atrybuty kobiece :)

    jest co wspominac ...
  • booster 12.08.05, 21:08
    a piosenka "ogórek, ogórek zielony ma garniturek" to chyba też tak była
    propagowana?
  • Gość: torunianka IP: *.petrus.com.pl 10.08.05, 23:17
    nie wiedziałam, że Rubinkowo jest najatrakcyjnieszą dzielnicą Torunia i można o
    nim aż 100 postów napisać:)
  • e-mka 11.08.05, 07:44
    oj jest, torunianko, jest, w naszych wspomnieniach to przecież kraina
    dzieciństwa : )) a siła wspomnień jest ogromna i cenniejsza niż złoto i
    brylanty tego świata : )) zapewniam Cię, że w PRL-u Rubinkowo było bardzo
    atrakcyjne i mieszkały na nim tysiące fajnych dzieciaków : )) teraz trochę
    rozjechaliśmy się po świecie i po Polsce, ale pamiętamy, pamiętamy : ))
    pozdrawiam!
  • Gość: Matt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 09:37
    Z tego co pamietam, to tak :-) gralem z nimi
    a p. Jabczynska\Jablczynska miala fajny sposob na prowadzenie lekci zastepczych,
    zawsze czytala z naszych ksiazek to, co mielismy akurat przerobic... i jakies 15
    minut musialem sie przyzwyczaic do mysli, ze ona - matematyczka - prowadzi
    lekcje z biologii np :-), Sprobuje sobie teraz przypomniec poszczegolnych
    nauczycieli...
    historia - Teresa Bórawska (prowadzila tez konkursy ToMiTo - bylem w szkolnej
    czolowce wiedzy o Toruniu, mialem nawet jechac na konkurs miejski)
    matematyka - (imienia nie pamietam)p. Nobik (ten od pingwina :-), byl tez
    Obremski\Obrembski, ale mnie nie uczyl)
    fizyka - p. Nowakowski - vel Sanders
    P.O - Marian Kuźma (dzis zasiada w RM Torunia) a zajecia byly w piwnicy (moze
    pamietacie)
    J. Polski - Teresa... (bilobil please)
    J. Rosyjski - tu bylo kilka nauczycielek, jedną nawet policyjny radiowoz ze
    szkoly zabral i tyle ja widzieli
    Plastyka - Jurata Wajda (przez chwile byla, ale nazwisko zapadlo w pamiec)
    Geografia - oj to byl fajny czloiek, ale nie przypomne sobie teraz nazwiska
    (taki z broda) a potem byla jakas kobieta co uczyla nas i plastyki i geografii
    (nie wiem jak ona to robila) Pamietam, jak moj kolega na geografii wlasnie, juz
    w VI, VII klasie wymyslil sobie, ze bedzie kolajarzem i na lekcjach caly atlas
    olowkiem mi porysowal zaznaczajac trasy wszystkich chyba pociagow na swiecie...
    wydobywajac oczywiscie odglosy paszczowe imitujace stukanie kol po szynach.
    Pamietam tez, ze byla jakas plaga strzelania z nabojami z ryżu przez slomki
    jakies takie dziwne, ale to mu (koledze od pociagu) nie przeszkadzalo, bo akurat
    wjechal na terytorium Chin. :-) (dzis jest kolejarzem)
    Jesooooo ja mialem przeciez w klasach od I-III SRODOWISKO !! jak mozna bylo
    zapomniec !! a w tych latach uczyla mnie Teresa Ottka, pamietam dobrze, bo pelna
    wyrozumialosci byla, jako, ze ja chorowitym wtedy dziecieciem bylem.
  • Gość: Lukash IP: *.mouchelparkman.com 11.08.05, 14:20
    Hehe fajne czasy. Ja jestem troche mlodszy ale wiele rzeczy dolkadnie sie
    zgadz, jak np. sezam,hermes,bacha,wioska,rury,itp itd.
    N-ciele ktorych pamietam to:
    1-3 p.Ottka (super)
    dalej: matma dyr. Cudnik
    fiza p.Czyz, byl tez p.Niedbalski
    plasta p.Pilachowska (wrrr...)
    biola p.Lesinska (pamietam ptaszarnie ;-))
    technika p.Klimek
    hista p.Socha
    i cala reszta...
  • booster 11.08.05, 21:40
    polski- Balbina Zielińska
    wf - Kopański
    muzyka - Dziurkiewicz
    muzyka 1-3 Narcyz Wierzbicki - dostałem od niego pierwszą 2 w życiu
    biola Kucharska chyba
    technika pani Krugier chyba (ruda, zapamiętałem jako b. atrakcyjną kobietę:),
    była jeszcze druga - blondynka (dziewczyny musiały robić zupę "nic" podobno
    obrzydlistwo), no i niezapomniana informatyka z dyr. Chlebowskim
    angielski: była taka pani Woźny czy Woźniak, niepamiętam, lepszej nauczycielki
    jezyka później nie miałem

  • Gość: lukaszsu45 IP: *.torun.mm.pl 12.08.05, 14:48
    Tak fajnie było na informatyce? Znam waszego dyrektora, poza tym, że mieszka 2
    bloki dalej od mojego i go widuję, to jeszcze 2-3 lata temu uczył w moim
    gimnazjum (nie była to 8 ;). Bardzo sympatyczny człowiek, naprawdę, zawsze jak
    miał dyżur, chodziłem do niego "pogawarić". Nie uczył mnie jednak, infe miałem
    z p. Szeflerem (w tamtym roku moja szkoła przeżywała nalot informatyków z 8-
    ki ;), naprawdę świetny nauczyciel. Najlepszy informatyk, jakiego znam. 8-ka ma
    szczęście, że ma takich na stałe ;]
  • mirekl1202 12.08.05, 15:07
    no wlasnie ?? sprzedawali ja w tej budce na rogu boiska ...
    no i lody ... bralo sie je w sloik i wafelki do reki ...

    zastanawiam sie za to, co bylo w kwadracie tam, gdzie byly 24h delikatesy ..
    czyli od strony przystanku.

    M.

    a tak apropos wspomnien - co to z czego sie robilo bo bylo biednie :) -
    pametacie smoczki - jak trzeba je bylo ugotowac, zatkac korkiem od octu i nalac
    wode - a pozniej lac sie woda ile wlezie ??
  • e-mka 12.08.05, 15:17
    przyłączam się do pytania Mirka - co było tam, gdzie teraz delikatesy 24 h w
    Kwadracie?? smoczki pamietam, najgorzej bywalo w smigus-dyngus : )) i lody w
    słoiku też : )) a obiadki szkolne w stołówce, hi, hi... w wazie z zupa czesto
    plywal nadgryziony schabowy : ) a hitem była zupa NIC - chyba z budyniu albo z
    kisielu?? Mirek, a pamietasz nasze wycieczki szkolne?? do Golubia D.?
    Ciechocinka? do Wawy?? czy to Twoj Tata byl w trojce klasowej razem z moja
    mama??? fajnie bylo wtedy, oj fajnie : ))
    chodowalimsy pleśń na biologię, oglądaliśmy pantofelki pod mikroskopem i
    robilismy doswiadczenia na chemii z Nalesnikiem : )) pamietasz??
  • mirekl1202 12.08.05, 15:42
    ta zupa NIC to byla tragedia .. cos a'la baaaardzo rozrzedzony budyn. i do tego
    ta akcja "pij mleko". gotowane ... a fuj ... i do tego te stanie po kartki na
    obiad naprzeciw sekretariatu. pewnie ze pamietam :)

    wycieczki byly fajne. ojciec byl w trojce. nie pamietam tylko kto poza Twoja
    mama byl tam jeszcze. chyba nie mama Malcowej ? Goska, pamietasz naszego
    szkolnego niebieskiego ogorka ? hit techniki. chyba raz sie nawet zepsul - ale
    nie pamietam czy to byla wycieczka klasowa - czy jechalismy na jakis oboz
    harcerski.

    o, wlasnie mi sie cos przypomnialo. pamietasz Ronatowskiego ? wuefiste ? do
    dzis pamietam - kiedy gralismy z nauczycielami na sks-ach - jak On sie okropnie
    pocil. nikt nie chcial go "kryc" :) a fuj ...

    z doswiadczen chemicznych to pamietam - jak Nalesnik chcial pokazac jak wodor
    wybuchnie. i jak udalo mu sie tylko takie male : pyk. A pozniej podlapal do
    Seba. I chodzil caly czas - i na zmiane bylo : albo pyk, albo ko ko ko. No i na
    lekcjach to : sss sss. Pamietasz :) ??
  • e-mka 12.08.05, 19:12
    Mirek, sprawdź pocztę : ))
  • mirekl1202 12.08.05, 23:45
    Goska, sprawdz poczte :))
  • yarris 13.08.05, 00:05
    zastanawiam sie czy to bylas Ty- pani Grazynko !!
  • yarris 12.08.05, 23:41
    pamietam jeszcze Malgosie Kozuchowska, ja bylem wtedy w 8D a ona klase nizej,
    chyba w 7E, ku uciesze gawiedzi zawsze twierdzila ,ze bedzie aktorka i tak sie
    stalo, poza tym zawsze udzielala sie w apelach i rocznicach, tam gdzie mogla cos
    wyrecytowac. Ale slowo cialem sie stalo i dopiela swego !!
  • yarris 12.08.05, 23:44
    temat rozrosl sie nieprzytomnie. Mysle o tym aby zalozyc jakas grupe dyskusyjna
    na alt. Kto za............. ????????????????
  • mirekl1202 12.08.05, 23:46
    mi sie tu podoba. ale mozna zalozyc. np. alt.pl.torun :)
  • yarris 13.08.05, 00:07
    albo alt.torun. rubinkowo.prl
  • e-mka 13.08.05, 14:29
    yarris, ja jestem za, ale napisz troszke wiecej - jak sobie to wyobrazasz??
    napisze do Ciebie na priva jutro, bo zaraz wybywam na impreze towarzyska poza
    wawe,
    pozdrowienia!
    em.
  • yarris 12.08.05, 23:37
    jezeli warzywniak jest caly czas na swoim miejscu to o ile dobrze pamietam na
    miejscu delikatesow byla kiedys drogeria- perfumeria z p. Misia ( milosci mojego
    zycia)- tak mi sie wydaje..........
  • mirekl1202 12.08.05, 23:43
    nie nie ....
    drogeria jest tam, gdzie byla.
    chodzi o to, co bylo pod kinem Rubin - od strony przystanku.
    tam sa teraz delikatesy. a dawniej ??
  • yarris 13.08.05, 00:10
    zapytam ojca, ona ma dobra pamiec, ale to troche potrwa bo musze zadzwonic do
    Polski- ale wiesz, to naprawde jest cwiek- co bylo pod Rubinem ?????????????
    Pomocyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
  • mirekl1202 13.08.05, 00:50
    przez krotka chwile - z tego co pamietam - to piekarnia.
    ale to nie wszystko.
  • Gość: Ronja IP: *.ais.pl 16.08.05, 09:10
    Eeee.... tam gdzie delikatesy? Tak coś mi się kojarzy zapach... nie było tam
    przypadkiem pralni?
  • booster 12.08.05, 21:02
    Pan Ch. nie znał niestety angielskiego, który w tym przedmiocie jest dość
    potrzebny :) , a informatykę to też tak średnio, bo bez książki na biurku to
    nie za bardzo szło (no ale i tak wiedział więcej niż my :).
  • Gość: Kris IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:50
    Ha, ha, tez pamiętam tych nauczycieli.. i ptaszarnie na drugim piętrze koło
    bioli... Moj Boże to już ponad 20 lat..
  • Gość: emma IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.08.05, 14:43
    Nie wszyscy się rozjechali-ja tu tkwię ciągle i to w tym samym pokoju od
    ....dziestu lat.Z tym samym widokiem na boisko betonowe i bloki wkoło.Ino drzewa
    pojawiły się nowe i jakoś urosły - choć trochę bo wcześniej RUBINKOWO II było
    nazywane betonową dżunglą.Zero drzewek!
  • yarris 11.08.05, 21:04
    Pamietam kiedy cala szkole oddawano do uzytku, w piwnicy znajdowaly sie dwa
    pomieszczenia przeznaczone na Harcowki, tak tez sie stalo. Jednak wskutek wyzu
    demograficznego wkrotce jedna z nich przerobiona na sale do PO, gdzie mialem
    zajecia z niejakim Glusiem( taki byly zolnierz z silna nerwica) ,natomiast w
    drugiej salce ( harcowce), odbywaly sie juz wszelkie zajecia. Nam harcerzom ta
    druga salke udalo sie odzyskac gdzies pod koniec 1983 roku i znowu stala sie
    harcowka, ciekawe, tak by the way, co teraz tam sie miesci ??? A co dzieje sie z
    naszym woznym, o przepraszam- konserwatorem, zwanym popularnie Bamboszem ??
    Na Rubinkowie nie bylem juz dobre 6 lat. Jak ten czas leci !!!!!!
  • e-mka 11.08.05, 21:09
    hej yarris! ja byłam na Rubinkowie niecałe 3 tyg. temu... i zajrzałam na szkole
    boisko, od strony skrzydła dla klas I-III... wszytsko popada w ruine, kosze na
    boisku zdemontowane, mieszkanko p. konserwatora chyba nadal trwa, ale ani jego
    ani nikogo z jego familii (a pamietam, ze mial corke) nie widzialam... szkola
    splowiala od slonca... i jej legendarny błękit odchodzi w zapomnienie... : )
    może trzeba by zasponsorować jakieś odmalowanie : ))
    ps. a gdzie Ty wlasciwie mieszkales? na Łyskowskiego? Rydygiera??
    pozdrawiam!
  • yarris 11.08.05, 22:38
    mieszkalem na Rydygiera i do tego 8. Pamietam taki epizod z Bamboszem- lekcja
    polskiego, Maria K. prowadzi ja jak zwykle profesjonalnie.Nagle otwieraja sie
    drzwi i wchodzi Bambosz po czym bez slowa wyjasnienia zabiera sie do wymiany
    umywalki ( ktore wtedy byly w kazdej klasie). Sapie, steka- Maria K. przerywa
    lekcje, robi wielkie oczy, nastepnie rozdziawia usta. Po dobrych 15 minutach
    Bambosz wyciaga umywalke, bierze ja pod pache i nie powiedziawszy slowa
    wychodzi, trzaskajac drzwiami. Maria K. do konca lekcji stala jak slup soli i
    nie powiedziala juz ani slowa. To byly jaja, ze ho,ho.
  • yarris 11.08.05, 22:50
    widze, ze masz naprawde wiele wspomnien z tego "fyrtla" co ja, moze sie kiedys
    spotkalismy ?? Poza tym, dzieki za taki watek- zmusil on mnie pierwszy raz w
    zyciu wystapic na forum. Wczesniej sie w to nie bawilem ( ale wyznania- no,no).
    Gdybys chciala pare fotek z Irlandii podaje moja emalie: yarris@eircom.net tam
    mozesz wyslac swoja to pchne pare widoczkow. A moze otworzyc jakas grupa
    dyskusyjna gdzies na alt. ??
  • e-mka 12.08.05, 12:13
    hej yarris, dzieki za mile slowa... dla mnie ten watek tez jest wazny... mial
    byc krociutki, ale zaczal zyc wlasnym zyciem : ))
    odezwe sie dzis do Ciebie na priva,
    pozdrawiam,
    em.
  • Gość: sam IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.08.05, 18:36
    ja pamietam nawet, iz na terenie obecnego Rubinkowa stada baranów sie pasly,
    a do tramwaju bylo 2,5 km...
  • Gość: Gregor IP: *.range217-43.btcentralplus.com 12.08.05, 19:17
    Wszystko fajnie, ale tylko o SP 4 i 8 piszecie:( A moze ktos z 16 ma wspomienia? Ja pamietam, jaka
    tragedia byla, jak nr 31 (chyba) oddali do uzytku i czesc nauczycieli od nas tam przeniesli, nie mowiac o
    kompletnym rozdzielaniu klas. Pamiec juz nie ta i nazwiska nie pamietam, ale mielismy swietnego
    nauczyciela biologii (mlody wtedy byl i jeszcze z zapalem), a w zamian dostalismy Dzio(u)bak- Johnson.
    To bylo z czasow reklamy 'Johnson & Johnson to firma troskliwa', wiec wszyscy sie z Jej nazwiska nabijali.
    No i raz kumplowi pale dala, bo byl przepytywany ze zwierzat australii i zaczal o dziubakach opowiadac.
    Ostatnio widzialem program w tv o dziobakach i tak mi sie wtedy nasza biologia przypomniala...
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.08.05, 07:38
    no wreszcie ktoś z 16- pewnie że pamiętam johnson ale ja miałam biolę z
    sympatyczną Adriańczyk (można tak po nazwisku rzucać?)A do baraków chodziłeś
    Gregor?To były lata!Do zerówki jeszcze nas dali do SP8 ale potem rubinkowo2
    wyrzucili do baraków elanowskich a z naszej klatki 2 dziewczyny miały mame
    nauczycielkę i nadal chodzili do SP8 czyli można było sobie załatwić.
  • mirekl1202 17.08.05, 19:45
    jaka Adrianczyk ??
    w SP4 biologie mielismy z Miroslawa Pawlik.
    Bardzo fajna nauczycielka.
  • Gość: emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.08.05, 08:04
    Jakie SP4 jak mówimy o SP16!!!
  • Gość: Ewa IP: *.petrus.com.pl 26.08.05, 20:29
    Czy ten młody biolog to nie p. Wojtek Skrzeszewski? Uczył mnie właśnie w 31
    choć za PRL-u to mnie jeszcze na świecie nie było... Supernauczyciel, choć pod
    koniec mojej edukacji w gimnazjum nr 31 troszkę podupadł na zdrowiu... 2 lata
    zwolnienia lekarskiego, co się z nim teraz dzieje, nie wiem.
  • sebastiancz79 22.01.16, 13:08
    Hmm.Skrzeszewski? Taki z wąsem,raczej niski? Super gość. Mieszkałem wtedy na Czeczenii...
  • yoosh 12.08.05, 19:40
    Gdy bylam kilkulatkiem,mieszkalismy w srodmiesciu i pewna pani dostarczala nam
    do domu swieży nabial,jaja i cos tam jeszcze.Na moje pytanie:"Babciu,skąd jest
    ta pani?" babcia odpowiedziala:"Z takiej wsi pod Toruniem,z Rubinkowa" :-]
  • e-mka 12.08.05, 20:29
    ooo, a to piękne wspomnienie : )) ja pamiętam końcówkę lat 70-tych na
    Rubinkowie i nasze mieszkanie... wszystko było nowiutkie i nowoczesne : ))
    krzaczki pod blokiem malutkie... zabawne było to, że w co drugim Rubinkowskim
    mieszkaniu były identyczne meble i sprzety, do ktorych zaliczylabym:
    nieśmiertelną szafkę na buty z uchylnymi drzwiczkami sztuk 3, boazerie, ławę +
    fotele, segment na wysoki połysk... ja miałam na biurku taką lampę, jak w
    dzienniku tv, z czego byłam bardzo dumna... no i sokowirówka Predom, syfon na
    naboje, pzrezroczysta siatka w oczka (nikt nie używał wtedy reklamówek : ))
    mydło "For You", pasta do zębów Nivea, itp, itd... można wymieniać bez końca..
    Pamiętacie???
  • booster 12.08.05, 21:07
    jeśli chodzi o mieszkania to kiedyś byłem święcie przekonany, że to że winda
    jest zepsuta mimnimum raz w miesiącu to coś normalnego: brało się zakupy,
    rower czy co tam sie miało i po schodach do góry. A teraz winda działa bez
    zarztu, awarie są sporadyczne, a jak się zdarzą to wszyscy obrażeni :))
  • yoosh 12.08.05, 21:38
    Dla mnie szokiem byla powierzchnia toalety.Rozumiem,że to miejsce ma wiadomy
    cel:) i akrobacji nie sluży,ale na poczatku cierpialam na klaustrofobię i nie
    chcialam sie zamykac.Teraz juz się takich malych nie buduje,przynajmniej ja w
    mojej obecnej po ścianach sie nie obijam,no i umywalka jest.

    U moich gości z zagranicy taka minitoaleta budzila przerażenie,jak rownież
    powierzchnia najmniejszego pokoju,chyba 7-8m2?
  • yarris 12.08.05, 23:19
    pamietam kiedy wprowadzalem sie do mieszkania na Rubinkowie- caly pion, od
    parteru do 4 pietra wytapetowany w ten sam desen, t.z.n. duzy pokoj taka tapeta,
    sredni taka i najmniejszy taka- caly pion !! Do tego w kiblu i lazience
    przejscia rur z pietra na pietro zatkane tylko stara tapeta( slyszalem kiedy
    sasiad przy siku puszcza sobie baka) Kuchnia, na podlodze plytki PVC, albo PCV
    lepione butaprenem i plastikowe listwy laczace sciane z podloga, przybijane
    gwozdzikami( wylegarnia karaluchow ) i parkiety ( debowe ;)) nierowne jak
    cholera w kazdym pokoju- do tego "lastryko" w lazience i kibelku
  • magdoska1 17.08.05, 07:33
    To jeszcze nic z tą tapetą- bo pamiętam oczywiście że wszyscy mieli taką
    sama.Ale meblościanki też były tego samego formatu i zabudowy przedpokoi każdy
    miał taką samą - do dziś my mamy meblościankę w dużym i zabudowę przedpokoju z
    lustrem.Do tego każdy posiadał ławę i 2 fotele-gdzie kto kiedyś miał stół z
    krzesłami w bloku???
  • Gość: DJRM IP: 217.153.197.* 16.08.05, 12:29
    Obecny Plus byl dawniej Hermesem - to pamietamy chyba wszyscy. Ale czy
    pamietacie czasy, kiedy wlasnie tam miescil sie sklep cos na ksztalt domu
    towarowego: kilka stoisk, na jednym zabawki, na innym elektronika, jeszcze na
    innym dziewiastwo, reczniki itd. Moim marzeniem byl adapter stereofoniczny,
    lezacy w oknie wystawowym... Sklepik spozywczy natomiast miescil sie na
    zapleczu, jakby w magazynie, i tam ekspedientka sprzedawala chleb, mleko,
    smietane, maslo oraz inne produkty. Jak bylo maslo to dawali po jednej kostce,
    dlatego rodzice czesto mnie brali ze soba.
  • e-mka 16.08.05, 12:59
    a to novum! takiego oblicza Hermesu nie pamiętam! dla mnie to od zawsze był
    spożywczy... część stoisk z obsługą i tylko częśc samoobsługowa (pamiętam mleko
    i śmietanę w zakapslowanych butelkach, w metalowych skrzynkach na podłodze)...
    a masło sprzedawano też w takich wielkich bryłach i było bardzo słone... a
    pamiętacie marmoladę z takich wielkich puszek? też chyba na wagę??
    DJRM, koniecznie napisz więcej nt. swoich wspomnień z Rubinkowa... pamięcią
    sięgasz dlaej niż ja ; ))
    pozdrawiam!
    em.
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 17.08.05, 20:41
    Gdy zamieszkałem na Rubinkowie, 1976 , szkoła nr 4 była w budowie, 8 nie było, a
    o Hermesie nie wspomnę. Pamiętam pierwsze oblicze Hermesu, marmolade w puszkach
    i masło w wielkiej kostce. A moze ktos z was dostał z parafii w ramach pomocy
    jajka w proszku, albo olej w 10 l kanistrze do podziału z przydzielona przez
    proboszcza Porzycha rodziną?
  • mirekl1202 17.08.05, 21:02
    my dostalismy maslo solone :)
    a Porzych .... fajny byl ...
  • Gość: DJRM IP: 217.153.197.* 18.08.05, 12:48
    Na pewno ktoś pamięta starsze oblicze rubinkowskich przedszkoli, niż ja. Zimą
    1978/79 zacząłem chodzić do przedszkola nr 23 (dziś inny numer – chyba 10),
    tego koło SP4. Przyjęli mnie „na zamianę”, tzn. ktoś zajął moje miejsce w
    przedszkolu na Gagarina (gdzie mieszkałem do kwietnia 1978) i dzięki temu mama
    nie musiała mnie tam codziennie dowozić autobusem 15 lub pospiesznym A (był
    taki!), którego trasa zasadniczo pokrywała się z 15, ale nie zajeżdżał na
    osiedle Kościuszki, a dalej jechał na Okrężną nie Sienkiewicza, ale Reja. Czy
    ktoś pamięta wychowawczynie przedszkolne Małgosię G. i Krystynę P.? Nie
    znosiłem leżakowania:, straszyły nas, że zapisują, kto dziś za karę nie pójdzie
    do domu. I myśmy się bali!
  • mirekl1202 18.08.05, 13:56
    no nie wierze !!
    ja tez chodzilem do tego przedszkola - i tez mialem za wychowawczynie Malgosie
    (nie pamietam nazwiska) i Krystyne Paluch. I wydaje mi sie, ze bylismy od
    pewnego wieku w jednej grupie. Na poczatku bowiem zapisali mnie jak nie mialem
    jeszcze skonczonych trzech lat - a pozniej dolaczylem do swojego rocznika. Bo
    jestes chyba 1975 ?
    Napisz cos wiecej o sobie - moze Cie skojarze. W mojej grupie byli np. Adam
    Tomaszuk, Darek Bojanowski, Jarek Machelski itp.... Zgadza sie ?

    A przedszkole mialo numer chyba 22 ?!
  • yarris 18.08.05, 14:19
    odnosnie przedszkola nr 23 pamietam wielki czyn spoleczny z okazji przyjazdu 1
    sekretarza KC Edwarda Gierka do Torunia. Jako male dzieciaczki zdrowo lopatami
    machalismy. A sekretarz wysiadl tylko na chwile z samochodu na parkingu kolo
    Merkurego i tyle go bylo widac> Pamietam tylko siwy lepek ktory widzialem gdzies
    z daleka.
  • e-mka 18.08.05, 15:01
    yarris, sprawdz poczte : ))
    pozdrawiam, em.
  • e-mka 18.08.05, 15:04
    ja niestety do przedszkola bylam wywozona do centrum... za to pamietam, jak
    kiedys mama musiala pracowac w sobote i podrzucila mnie "zastepczo" do Waszego
    przedszkola, razem z Halinką W., moją sąsiadką... ale pamietam tylko ten
    epizod... a Darka B. i Adasia T. znam oczywiscie : ))
    mirek, no odpisz wreszcie na moj list! ; ))
    sciskam, em.
  • mirekl1202 18.08.05, 16:20
    no trudno, zebys nie znala :)
    a Darka B ja jeszcze dodatkowo 5 lat :)
    dzisiaj odpisze. na 100%.
    pa pa
  • Gość: DJRM IP: 217.153.197.* 22.08.05, 20:41
    Niestety, nazwisk:Adam
    Tomaszuk, Darek Bojanowski, Jarek Machelski nie kojarzą absolutnie... Jestem
    rocznik 1974, chodził ze mną na pewno Marek Lewandowski, Arek Skibiński, Dorota
    Witkowska, Monika Gross, Beata (nazwiska nie pamiętam), Agata... a największym
    łobuzem był taki Maciek F., wszystkich nas bił i terroryzował i mieliśmy
    wszyscy niezłą satysfakcję, jak razu pewnego z pomocą dwóch wychowawczyń z
    innych grup któraś z naszych "pań" (ale nie pamiętam, która) dała mu linijką na
    goły tyłek; darł się w niebogłosy. Dziś byłaby z tego niezła afera, to by była
    woda na młyn dla liberalnych mediów...
  • mirekl1202 22.08.05, 21:50
    to chyba jednak chodzilismy razem :)
    nie caly czas, nie mniej jednak troche chyba tak.
    bylem w dwoch grupach - raz z jednym rocznikiem (1975)- a pozniej drugim - moim
    (1975)....
    zastanow sie prosze, czy aby na pewno Marek Lewandowski - a nie Mirek ? ta
    druga wersja - to ja :)
    ten lobuz Maciej - na nazwisko mial Fronczyk. Monika - to aby na pewno Gross a
    nie Groszek (z Rydygiera 14) ?
    Tomek Debinski - moze to nazwisko kojarzysz ?
    fajnie by bylo ...
  • Gość: DJRM IP: 217.153.197.* 23.08.05, 18:48
    ZGADZA SIĘ!! jak wyczytywały obecność, to było: Lewandowski Marek, Mirek (i tu
    już bez nazwiska)! Ale twarzy nie mogę skojarzyć, choć na pewno jesteś na
    jakimś zdjęciu z przedszkola; mam grupowe zdjęcie z jakiegoś balu
    karnawałowego, stoję tam w indiańskim pióropuszu... Część nazwisk może
    rzeczywiście już mi umknęła czy uległa zniekształceniu. Mam nadzieję, że Maciek
    Fronczyk nie obedrze nas ze skóry za to, że powypisywaliśmy o nim takie
    rzeczy...
    Ale i mnie się kiedyś oberwało linijką po łapie: "-Ile masz lat? -Pięć. -Raz,
    dwa, trzy cztery, pięć! (i tu następowało wymierzanie sprawiedliwości linijką
    po łapie). Jarek Pawełkiewicz
  • mirekl1202 23.08.05, 22:53
    no to tak:
    ja tez mam zdjecie - na ktorym sti gosc na dole w pioropuszu, bialym
    bezrekawinku-kamizelce, czerwonych rajstpach i z rewolwerem u boku :)
    patrzac na zdjecie - z prawej strony ow indianina jest zorro. a po lewej drugi
    gosc trzyma lizak :)
    a calkiem po lewej w niebieskim kapeluszu - stoi Tomek Debinski.
    to to masz zdjecie ??

    jesli to - to drugi indianin - to ja:)
    czyli - gorny rzad, drugi od lewej.

    zgadza sie ?
  • yarris 31.08.05, 01:22
    Monika Gross z 14-stki chodzila z moja siostra do klasy w podstawowce, z Ola Wysocka
  • Gość: Rocznik1969 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 22:44
    kto jest byłym uczniem z SP 4 klasa + rok ,przezwisko każdy prawie miał, gdzie
    mieszkacie obecnie, co robicie,moze krótkie CV a dowiemy się czy dobrze
    przygotowało nas Grono Pedagogiczne .Może wapomnienia o ulubionym
    nauczycielu.Pozdrawiam Wszystkich.(:-)
  • yarris 19.08.05, 00:08
    ja jestem rocznik 1970 w szkole wolali na mnie Pumex, z reguly chodzilem do
    wszystkich klas z literka "D", pamietam, ale to pozniejsze czasy kiedy kolo
    Lyskowskiego7 zaczeli kopac aby jakies fontanny tam stworzyc, taki Edek z
    Rydygiera 6 ( postrach jedynki) znalazl pare niewybuchow i w reklamowce zaniosl
    na fort 2 tam gdzie byla winiwrnia i wrzucal je do fosy. Zaden nie strzelil
  • mirekl1202 19.08.05, 01:03
    Pumex ??
    kojarze goscia o tej wdziecznej ksywie :) - z harcerstwa bodajze.
    albo 34 albo 121 TDH ... (ja bylem w 34 TDH - pod Lucyferem) :)
    a moze po prostu z podworka ..
    ja jestem rocznik 1975 - z Lyskowskiego 7d. no i wolali na mnie Miras.
  • yarris 19.08.05, 03:02
    tak, bylem dowodzacym 121 TODH, oprocz tego z 34 z Mihem i Kajmanem mielismy
    takie bardzo przyjacielskie uklady, a Lucyfer ma przyjechac do Irlandii ze swoim
    mezem Dyziem ktory u mnie pracuje od roku, to znaczy w firmie w ktorej ja
    pracuje- jedno pytanie, podaj stara ksywke i pewnie bede pamietal
  • e-mka 19.08.05, 07:58
    ja znam Miha i Kajmana! tzn. z widzenia i z dzialalnosci w ZHP! ja jestem
    rocznik 1975, do klasy chodziłam z Mirkiem, wołali na mnie Piła : ))
  • mirekl1202 19.08.05, 08:13
    Piła, Pita - te dwa naprzemiennie .... :)
  • e-mka 19.08.05, 09:19
    a wątek przekroczył już 200 postów : )) fajnie : ))
    zgadza się, i Pita vel Pitka też : ))
    no Mirek, zapomniałeś, że i ja byłam w bandzie koszykówkowej, nawet za 3 pkt.
    trafialam (bo gralam przeciez w szkolnej reprezentacji, hi, hi)... och, grywalo
    sie, grywalo.... a Dżordża pamietasz? we wrzesniu bierze slub z moja najlepsza
    przyjaciolka z LO, Kasia K... i maja juz dwojke dzieci - coreczke 3,5 roku i
    synka 6 m-cy : ))
  • mirekl1202 19.08.05, 10:26
    Dzordz :) ?? vel Losiu :) ??
    pewnie ze pamietam. to juz dwojka dzieci ?
    no no no ... niezle
    a co do Twoich rzutow za 3 pkt ....
    hmmm .. wprawdzie "spod j.j" czy tam czegos innego - ale wychodzily :P
    zartuje ...
    ciekawe, co sie dzieje z Oszinem, Wisnia itp ...
    a Kuty pracuje w ARMiRze. rozmawialem nawet z nim ostatnio ...
    w takim razie - pozdrow Andrzeja (Losia) ode mnie :)
  • mirekl1202 19.08.05, 08:16
    a Lucyfera - jak spotkasz - to pozdrow ode mnie ...
    dawno i Jej i Dyzia nie widzialem ....
    fajnie, ze zaczynamy sie powoli znajdowac ...
  • yarris 19.08.05, 03:07
    nie wiem, czy pamietasz pseuda Kacper i Jasiu- oni sa tu ze mna, jakos tak ich
    sciagnalem, a niebawem Byrzyk czyli Dziadek tez tu przjedzie- jego zona juz jest
    tutaj
  • mirekl1202 19.08.05, 08:11
    no no no - jak milo.
    czyli dobrze mi sie skojarzylo ...
    ksywek z tamtego okresu bylo kila - nie mniej znamy sie na 100% - jak znajde
    chwile - podesle Ci zdjecie - skojarzysz na pewno.
    Dziadka - pewnie ze kojarze. kiedys mieszal w 37TDH. jego brat (Bzyku ??)
    przychodzil do nas grac w kosza. Bardzo czesto siedzielismy na boisku (po 10
    godzin dziennie) - kojarzysz moze taki team: Picek, Koral, Miras ? w trojke
    bylismy w AZSie.
    a Mihu i Kajman ... znamy sie - i to dobrze. chociaz dawno sie nie widzielismy.
    Miha kiedys ostatnio widzialem w Minimalu albo Carrefourze :) a Kajmana - jakos
    tak na Rubinkowie ... kazdy sie przewija gdzies w okolicach .... na szczescie
    stare znajomosci zostaja - bo zawsze choc na chwile ale trzeba pogadac ...
  • Gość: rocznik 1975 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 01:19
    Witajcie! nie mogę sie oderwać od tego wątku, czytam i czytam i łza sie w oku
    kręci. Mieszkałam na Łyskowskiego i mam takie same wspomnienia jak wy. E-mka,
    chyba chodziłysmy do tej samej klasy, pamiętasz Asię S. - jest teraz w
    Londynie..
    Pamiętam z mojego bloku taka dziweczynę Tereskę, która wszyscy ganialiśmy
    (okrutne dzieciaki)...
  • e-mka 20.08.05, 08:53
    odezwij się koniecznie, proszę!!! oczywiście, ża pamiętam Asię S., slyszalam,
    ze jest w Londynie : )mozesz napisac do mnie na priva, jesli nie chcesz na
    forum... planujemy z Mirkiem L. zrobic spotkanie naszej klasy, ostatnio
    zrobilismy listę uczniow z naszej klasy - na pewno na niej jestes!
    pozdrawiam i do uslyszenia : )
    em.
  • mirekl1202 21.08.05, 01:26
    chodzilas do jednej klasy z E-mka ?? do podstawowki ??
    to i pewnie ze mna tez ....
    napisz o sobie kilka slow - aby mozna Cie skojarzyc ...
    szykujemy powoli spotkanie klasowe - wiec musimy do wszystkich dotrzec ...
    napisz cos wiecej ...
    pa pa
  • e-mka 20.08.05, 22:30
    hallo, śpicie? własnie wpadłam na pomysł, ze moglibysmy sobie zrobic
    T-shirty "I love Rubinkowo" albo "Mieszkałam na Rubinkowie" " : ))
    nie wspominajac o innych gadzetach : ))
    zobaczycie, ten kto otworzy sklepik z gadżetami rubinkowskimi - zbije
    fortunę : )) ale jakby co - rezerwuję sobie prawa autorskie do tego pomysłu : ))
    pozdrawiam!
  • yarris 31.08.05, 01:00
    to ja prosze o T-shirt z numerem 1( bo jestem sobie za granica i na zaden zlot
    nie moge przyjechac- a warto by bylo !!) poza tym nadalas temat, moze zerwac z
    nabijaniem kasy obcego kraju tylko zarobic swoje i przy okazji powiekszyc Dochod
    Narodowy Brutto ?? Ale masz procenty z tego przedsiewziecia- w koncu to Twoj
    pomysl !!:):)
  • yarris 27.08.05, 21:58
    my sobie gadamy pitu-pitu, a ja mysle, ze moze zainicjowac zrzutke na odbudowe
    zamku krzyzackiego ktory od 1454 jest w ruinie- zostala tylko wieza kloaczna
    zwana Gdaniskiem. Moze,torunscy bracia i siostry, utworzmy fundacje na rzecz
    odbudowy zamku krzyzackiego w Toruniu !! Ciekawe czy ktos wie jak on wygladal
    przed pozarem w 1420 roku i przed zburzeniem przez mieszczan torunskich w 1454
    roku ??
  • Gość: Emka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 29.08.05, 08:04
    Właśnie przypomniało mi się jak nazywał się sklep gdzie teraz jest dentus na
    IIRub. UNISCO !!!!To tam stało się wkolejce po koszyk i kupywało galaretki,
    kisiele i inne takie
  • galmet 29.08.05, 23:39
  • yarris 31.08.05, 01:15
    jestem rocznik 70, szukam ludzi z 8D , Krzycha Korczaka( policja) Jarka
    Szmeltera (policja) Malgosi Przewiezlikowskiej i wszystkie moje kolezanki i
    kolegow ktorzy dociagneli do 8D w roku 1985 w SP4. Czekam na odpowiedzi- Przemek
    Wysocki- Irlandia !!!! Chce z Wami znowu porozmawiac i Wy z mojej 121 TODH
    Kunta, Napierda, Szaszlyk- nie wierze, ze nie macie internetu- Pumex sie klania
    nisko- Wasz byly szef- odezwijcie sie !!
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 31.08.05, 21:15
    Witam ponownie!!!Tak się składa,że chodziłem do klasy ze starszą siostrą Małgosi
    Przewięźlikowskiej,Beatą. Małgosię znam tylko z widzenia,ale wiem o kogo
    chodzi.Myślę,że mieszka gdzieś w dawnej okolicy, bo na początku roku widziałem
    ją na zakupach w rubinkowskim Carrefour.Czasami jeżdżę tam i spotykam znajome
    twarze.Później staram się je skojarzyć.Wielu znajomych mieszka tam do dziś,jedni
    zmienili się bardzo(nie do poznania),inni wyglądają tak samo.Chyba Małgosia
    należy do tych drugich.
    POZDRAWIAM!!! Tomjaga
    p.s Pamiętam też najstarszą z sióstr Hanię P, później Hanię H - Pozdr!
  • mdonald 31.08.05, 17:49
    Witam

    Moze ktos z Was wie co bylo w latach 80-tych w forcie I (tym w lasku kolo
    Wisly)? Kiedys w zimie jak zjezdzalismy na Ski Bob z ojcem po dojazdowej drodze
    do niego to jakas wredna baba nas przegnala sprzed bramy :) Tak sie teraz
    zaczalem zastanawiac co bylo tego powodem :)

    Poza tym w lasku byl jeszcze taki teren odgrodzony podwojnym plotem, sa tam
    jakies budynki i jeden bunkier. Bylo tam cos ciekawego ze az podwojnym plotem
    odgrodzone czy to tylko jakas pozostalosc z czasow jeszcze wczesniejszych? Teraz
    jeden budynek sie wali, bunkier pobazgrany a z plotu to 1 rzadek slupkow zostal
    i jakies betonowe twory ktore nie wiem do czego mialy sluzyc :)
  • magdoska1 01.09.05, 10:16
    Pamiętam te bunkry zagrodzone i zakaz wstępu. mi się coś kołacze po głowie
    rozlewnia spirytusu czy win!!!!Co wy na to???
  • yarris 03.09.05, 01:28
    kiedys zarowno w forcie pierwszym jak i drugim ( czyli przy Rydygiera) mialy
    siedzibe Torunskie Piwnice Win Importowanych z czego importowane bylo tylko
    slowo "Win" ) nie wiem co tam jest teraz ale za moich czasow krazyla po Toruniu
    legenda jak swinie hodowlane upijaly sie pozostalosciami po fermentacji jablek,
    ktore rolnicy okolicznych wiosek odbierali z fortow na potege ( sam widzialem) i
    podawali jako karme dla swojej nierogacizny
  • e-mka 16.09.05, 11:40
    wyciągam spod innych postów na wierzch : )) trochę byłam zaganiana i nie miałam
    czasu pisać... bardzo ciekawe wspomnienia nt. początków SP 4 , tomjaga : ))
    ja poszlam do czworki 1982 roku, za czasow dyr. Szarpatowicza? jesli dobrze
    pamietam nazwisko : ) kreda kolorowa tez byla, i fajna swietlica : ))
    ach, ach, ach... powspominajcie jeszcze!
  • Gość: tomjaga IP: *.torun.mm.pl 18.09.05, 17:21
    Dyrektor ze szkoły podst. nr 4 nazywał się dokładnie Ryszard Szarpatowski.Miałem
    okazję poznać go osobiście w jego szkolnym gabinecie.Pamiętam,że pytał mnie o
    imiona rodziców,gdzie pracują i,że chętnie by się z nimi spotkał w mojej
    sprawie.Tu muszę dodać,że troszkę narozrabiałem.Sprawa skończyła się dla mnie
    dobrze,dyrektor nie wzywał rodziców a ja wykazałem skruchę i obiecałem poprawę.
    Miło go za to wspominam.
  • e-mka 16.09.05, 12:07
    zaskoczona tym, jak spontanicznie rozwijał się ten wątek na forum, i pod
    wpływem kilku listów, które dostałam - wyszykowałam list do redakcji GW w
    Toruniu z propozycją uruchomienia cyklu wspomnieniowego nt. czasów
    peerelowskich na Rubinkowie: wspomnień mieszkańców, znanych osób, które
    wychowały sie lub mieszkały na Rubinkowie (M. Kożuchowska, L. Balcerowicz),
    historii osiedla, rozmów z architektami, nauczycielami rubinkowskich szkół oraz
    uruchomienia szeregu inicjatyw okołorubinkowskich (rewitalizacja najciekawszych
    architektonicznie miejsc, wydanie monografii, zabawnych pocztówek i innych
    gadżetów, wykorzystanie przestrzeni osiedlowej do działań artystycznych - co
    jest teraz modne w Europie zachodniej, w Warszawie zresztą, gdzie mieszkam,
    też - są już kapitalne przykłady takich działań)... Gazeta tematu nie podjęła,
    szkoda... czy myślicie, że to zły pomysł? czy ciekawiłby Was taki cykl? a może
    tematem powinny zainteresować konkurencyjne "Nowości"? gazeta jakby nie patrzeć
    w Toruniu obecna nieco dłużej...
    Wam pod dyskusję, redaktorom GW do namysłu pozostawiam tę wypowiedź,
    pozdrawiam,
    em.
  • e-mka 16.09.05, 12:52
    ha, a to Ci dopiero wiadomość! książka o Rubinkowie!
    miasta.gazeta.pl/torun/1,35574,2907406.html
    koniecznie trzeba dotrzeć do tego materiału, dobrze, że znam kogoś w FA-
    Arcie : )) spróbuję wyciągnąć tekst z redakcji i napiszę mini-recenzję!
  • mirekl1202 18.09.05, 00:16
    Pitka ...
    czemu sie nie odzywasz ??
    az mi sie Gicia skarzyla :(

    pa,
    Mirek
  • e-mka 18.09.05, 19:10
    buu, musicie mi wybaczyć, ważne sprawy odciagnely mnie od forum, od pisania
    listow, mialam wazny egzamin, ale zdalam : )) i obiecuje sie poprawic : ))
    w ten weekend bylam na Rubinkowie : )) (przy innej ważnej okazji)....
    do uslyszenia, pa,
    em.
  • e-mka 04.11.05, 16:22
    podczas ostatniej okołozaduszkowej wizyty na Rubinkowie oczy musiałam
    przecierac - kwadrat przy Łyskowskiego zupełnie zmienia oblicze!!! na
    turkusowo - żółte... co o tym myślicie?? podoba się Wam??
    kwadrat już nigdy nie będzie ten sam : (
    em.
  • magdoska1 07.11.05, 11:58
    W pomorskiej co tydzień w piątek świetna strona o historii Rubinkowa - ponadto
    program na tv kablowej osiedlowe w czwartek o 20:00
  • e-mka 16.11.05, 11:52
    OO, to świetna wiadomość! Pomorska ubiegła GW : )
    Jaka szkoda, że mie mieszkam w Toruniu i nie bywam na tyle często, żeby
    Pomorską kupować. Czy jest dobra wersja on-line? I czy jest w niej dodatek o
    Rubinkowie???
    pozdrawiam! em.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka