Dodaj do ulubionych

KIEDY OSTATNIO POSZERZANO GRANICE TORUNIA?

12.10.05, 09:19
KIEDY OSTATNIO POSZERZANO GRANICE TORUNIA?
Mówi się od dawna o kolejnym rozszerzeniu granic miasta. Zaczyna brakować
terenów, a miasto się dusi, o czym pisała nieraz GW:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=30125353&v=2&s=0
Zacząłem się dokładnie przyglądać ostatnim rozszerzeniom i mam alarmujące
dane - nie robiono tego od dziesięcioleci! Bazowałem na niekompletnych danych
geodezyjnych, mogę sie ew. nieco mylić, wówczas proszę o uwagi.
Udało mi się ustalić, że:

GRANICA ZE STARYM TORUNIEM, PRZYSIEKIEM, BARBARKĄ - prawdopodobnie pochodzi
już z 1921 roku! Wtedy to po umieszczeniu stolicy Pomorza w Toruniu
rozpoczeto duże prace mające rozwinąc miasto. Włączono je, by miec kontrolę
nad lotniskiem i Portem Drzewnym na terenie miasta.
Granica jest niezmieniana od 84 lat!

GRANICA Z ŁYSOMICAMI I MOKREM - tu jest problem, bo miasto kiedyś nie miało
dokładnie wytyczonych terenów i granic na Mokrem (tereny podmokłe i wysypisko
śmieci). Prawdopodobnie one również zostały wytyczone mniej więcej w obecnym
kształcie w czasie wielkiego poszerzania w 1921 roku.
Granica ta jest więc też niezmieniana od 84 lat!

GRANICA PODGÓRZA Z NIESZAWKĄ, POLIGONEM I CAŁY POŁUDNIOWY PAS MIASTA - został
wytyczony ok. 1930/32 roku, gdy właczono Podgórz do Torunia. Od zachodu
granicą stała się dzisiejsza ulica Wiejska/Przy Nasypie, a od południa tak
jak jest do dziś - tereny wsi Nieszawka.
Granica ta jest więc niezmieniana od 75 lat!

KRÓTKA GRANICA Z CZERNIEWICAMI - wytyczono ją gdzies pomiędzy 1950 a 1971
rokiem - przyjmuję, że ok. 1960 roku. Łączy sie z południową granicą na
Stawkach i wzdłuż Włocławskiej.
Granica ta jest więc niezmieniana od 45 lat!

GRANICA Z GRĘBOCINEM I KASZCZORKIEM - tą powiększono krótko po utworzeniu
woj. toruńskiego, dla terenów rozbudowującego się Rubinkowa - w 1976 roku.
Jednak część Rubinkowa przyłączono już w latach 60-tych, a tereny PZWANN
nawet ok. 1950 roku.
Granica ta jest więc niezmieniana od 29 lat, a w częsci nawet od 40 lat!

Z tego wniosek, że ostatnie poszerzenia (nie licząc drobnych korekt
geodezyjnych) miały miejsce 30 lat temu, a ponad 65% obecnych granic miasta
ma 75-84 letni rodowód!

NIE CZAS NAJWYZSZY NA ZMIANY?
Czy otoczenie miasta i siła oddziaływania na region nie jest inna?
Inne miasta (Bydgoszcz, Gdynia, a rok temu Rzeszów) robią to co kilka-
kilkanaście lat. Nie czas na Toruń?

Czy przez 30 czy nawet 60-70 lat nie zmieniło się nasze miasto?
Od tego czasu powiększyło się TRZYKROTNIE.
Nadal ma istniec na obszarze z tamtego czasu?
Edytor zaawansowany
  • Gość: adrian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 09:21
    Nareszcie sensowne argumenty! Radni, śpicie?
  • Gość: viki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 09:29
    Mysle, ze Torunianie to wiedza i rozumieja: wieksze miasto = wieksze dochody,
    wieksza operatywnosc, wieksza mobilnosc. Mozliwosc porywania sie na wieksze
    inwestycje. To przyciaganie wiekszych inwestycji, to lepsza promocja wiekszego
    osrodka, to w koncu wieksze subwencje oswiatoe z Warszawy.
    O nowych terenach inwestycyjnych nie wspomne.

    Zobacz ile i co pisano juz o tym:
    Ekspansyjne plany Torunia
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=18050286&v=2&s=0
    Drogi PIS! Co dalej zrobisz z rozwojem Torunia?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=18237372&v=2&s=0
    Toruń - miasto przyszłości
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=17237258&v=2&s=0
    w ciągu tego roku Torun powiekszy sie o 150 ha
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=24555490
    Czas na ekspansję terytorialną Torunia!!!!!!
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=26523314&v=2&s=0
    KIEDY OSTATNIO POSZERZANO GRANICE TORUNIA?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=30294316&v=2&s=0
    W Toruniu brakuje terenów pod budownictwo miesz...
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=30125353&v=2&s=0
    Jak sie to robi w Rzeszowie:
    www.erzeszow.pl/2710/2710/

    Poprę każdą partie, ktora to obieca. PIS zwłaszcza, tylko niech sie pozbeda
    takich przeciwnikow jak Ardanowski dla ktorego układziki z wójtem Lubicza sa
    wazniejsze niz Torun, który chce reprezentować.
  • staszekk1 12.10.05, 09:36
    Czas najwyższy!
  • Gość: mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 09:39
    Od dawna mówi się o coraz większych przedmieściach bo to nie wiejskie
    gminy, lecz typowo miejskie osiedla. One maja MIEJSKIE problemy, nie wiejskie.
    To fenomen, chyba żadne inne miasto nie spało tak długo (30-50 lat).
    Nie wiem, czy to jakies ograniczenia w PRL, czy zwykla nieudolnosc i brak
    perspektywicznego planu przez lata.
    Przyszedł czas, by to zmienic.
  • bajobongo2 16.05.06, 09:12
    Brak w miescie terenow, to trzeba zrobic!
  • jacek_77 05.09.07, 14:20
    Zlotoria i Nieszawka chyba beda niebawem?
  • Gość: AKCJA ! IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 12.10.05, 10:09
    PROSIMY O INTERWECJE W SPRAWIE POSZEZENIA GRANIC MIASTA TORUNIA ! Z
    PRZEDMIESCIAMI TORUN BEDZIE LICZYL 300.000 TYS MIESZKANCOW TAK JEST W CALEJ
    EUROPIE ! I WTEDY NIE BEDZIE PROBLEMOW Z OTWARCIEM REGIONALNEGO PORTU
    LOTNICZEGO W TORUNIU I REGIONALNEI TELEWIZJI TORUN !!! POWSTANA NOWE MIEJSCA
    PRACY ! WIECEJ INWESTYCJI BEDZIE W TORUNIU CENTRUM REGIONU !!! STOLICY
    REGIONU !!!
  • Gość: ;DDDDDDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 10:45
    BYDGOSZCZ POSZERZYŁA SIE OSTATNI RAZ BODAJŻE 35 LAT TEMU :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
  • Gość: viki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 13:03
    Bydgoszcz srednio co 8-10 lat włączała okoliczne gminy

    1954: Opławiec, Prądy, Żółwin, Łęgnowo
    1959: Osowa Góra
    1973: Fordon
    1977: reszta Łęgnowa, Czarnówko, Mariampol, Myślęcinek, Smukała Dln, Zamczysko
  • dwumiasto 12.10.05, 16:15
    Gość portalu: viki napisał(a):

    > Bydgoszcz srednio co 8-10 lat włączała okoliczne gminy
    >
    > 1954: Opławiec, Prądy, Żółwin, Łęgnowo
    > 1959: Osowa Góra
    > 1973: Fordon
    > 1977: reszta Łęgnowa, Czarnówko, Mariampol, Myślęcinek, Smukała Dln, Zamczysko


    I po tych wszystkich wlaczeniach gestosc zaludnienia jest wieksza niz w
    Toruniu. Wiec jak to jest?
  • jmm6 01.02.07, 05:37
    tak a oprucz tego ustana wszelkie inwestycje w tych podmiejskich osiedlach. Sam
    urodzilem sie w toruniu ale teraz mieszkam w Zlotorii. Wiekszosc zycia
    mieszkalem w Toruniu wiec jak ktos pyta skad jestem to odpowiadam ze z Torunia.
    Ale na rozszerzenie Torunia potrzebna jest tez zgoda okolicznych gmin a takiej
    niema. Ja rowniez jestem przeciwny takiemu rozszezeniu dlatego ze to spowoduje
    tylko to ze pieniadze poplyna do centrum i tam beda inwestowane. Porownajcie na
    przyklad drogi na obrzezach gminy torun i po drugiej stronie granicy. Jeszcze
    do niedawna jak sie do zlotorii jechalo to byla dziura na dziurze, zaraz za
    mostem robilo sie gladko cicho i przyjemnie. W tej chwili mieszkam w Zlotorii w
    gminie Lubicz, gmina radzi sobie dobrze i inwestycje widac w roznych jeje
    czesciach. jesli zostanie przylaczona do torunia to poprawia pewnie jedna
    przelotowke a nastepne inwestycje nawet drobne beda dopiero za kilkanascie lat.
    Mam taki uklad gdzies.

    pozdrawiam
  • jmm6 01.02.07, 05:40
    A jak sie w strone barbarki przejdziecie to zauwazycie ze tam calymi
    kilometrami mozna nikogo niespotkac ito w granicach miasta, w Kaszczorku tez
    sporo miejsca na nowe osiedla i tak samo za mostem. Wiec nie wymyslac bzdor ze
    miejsca brakuje.
  • qq1110 12.10.05, 12:55
    nie ma sie co śmiac z okolicznych gmin, maja takie budzety jakie maja. To nie
    duze miejskie aglomeracje, lecz gminy wiejskie. Robia co moga.

    Ale fakt jest faktem, ze nie rozumieja potrezb typowo "miejskich" -
    oswietlenie, utwardzenie drog, baseny... Blizej im do cen skupu zywca,
    szczepien bydla.
    Czy wiecie, ze w gminie Lubicz wlaczenie do kanalizacji do niedawna wyceniano
    nie w złotówkach, lecz .... w cenie i kwintala pszenicy?
  • Gość: MIeszkaniec Lubicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 12:01
    A wiesz dlaczego tak liczono? Inne problemy to m.in. kwestia olbrzymich
    dysproporcji majątkowych mieszkańców takich miejscowości jak Lubicz, Grębocin,
    czy Przysiek. Obok nowych domów klasy średniej i wyższej dalej stoją rudery
    biedoty. Nie wolno stosowac tutaj cen z miasta - ci ludzie nbie daliby rady np.
    przyłaczyć się do wodociągu. Stąd cena w q żyta, aby uwzględnić status
    majątkowy tych rodzin, bezpośrednio związany z olbrzymimi wahaniami cen skupu
    produktów rolnych. Po drugie - gminom podmiejskim zupełnie nie w smak jest
    wizja przyłączenia do Torunia - nie mówie tutaj o prozaicznych rzeczach typu
    koszty wymiany dowodów rejesxttracyjnych, osobistych, praw jazdy (szybko mozna
    oszacować, że we wsi 2 000 dorosłych mieszkańców to ok. 250 000 zł). Tabliczki
    z ulicami itp. ALE znacznie wyższe są koszty permanentne - wzrost ceny za wodę,
    ścieki, wywóz śmieci. No i last, but not least - utrata środków unijnych dla
    obszarów wiejskich.
  • Gość: tykk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 12:09
    Piszesz jakbys był wójtem Gminy Lubicz. Nie w smak koszty mogą byc urzednikowi,
    ale jesli gmina pokryje te wydatki -ludzie nic nie stracą.

    A zyskuja - MZK to będzie I strefa, to samo taksówki, inne sprawy (np., dowóz
    pizzy), reklamy jak w miescie, wpływanie na wybor władz Torunia, korzystanie z
    przedszkoli miejskich (Lubicz nie ma zadnego chyba), wzrost ceny posiadanych
    domów i działek, prestiż.

    A inwestycje?Budzet gminy wiejskiej jest WIELOKROTNIE mniejszy od Torunia nawet
    w2 przeliczeniu na mieszkanca. To smo subwencje oswiatowe -wyzsze w gminach
    miejskich (ustawa).

    Straci tylko wójt swoje stołki.
  • jmm6 01.02.07, 05:42
    Co ty pier#$%*@#? Mieszkam w gminie lubicz i jakos moje podlaczenie do sciekow
    wyceniono w zlotowkach. Tak samo kanalizacje a wczesniej internet. a
    Oswietlenie na terenie zlotorii jest lepsze niz w sasiednim kaszczorku ktory
    jest na terenie gminy torun.
  • Gość: Mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 12:57
    Do mnie przemawia tylko jeden argument. Np tacy mieszkańcy Lubicza korzystają z
    naszych dróg, jeżdżą do sklepów, pracy (tu też pracują), korzystają ze szkół, a
    podatki płacą Lubiczowi. Te podatki idą m in na utrzymanie szkół i dróg ale
    Lubicza.
    Nie mam nic przeciwko mieszkańcom Lubicza ale podatki mogą płacić na rzecz
    Torunia :)
  • Gość: viki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 13:05
    Gość portalu: Mariusz napisał(a):

    > Do mnie przemawia tylko jeden argument.Np tacy mieszkańcy Lubicza korzystają z
    > naszych dróg, jeżdżą do sklepów, pracy(tu też pracują), korzystają ze szkół, a
    > podatki płacą Lubiczowi. Te podatki idą m in na utrzymanie szkół i dróg ale
    > Lubicza.
    > Nie mam nic przeciwko mieszkańcom Lubicza ale podatki mogą płacić na rzecz
    > Torunia :)

    Moje pieniądze, jesli jestem mieszkańcem TORUNIA trafiają do TORUNIA - na
    utrzymanie TORUNSKICH szkół, TORUNSKICH szpitali, czy TORUNSKICH policji.

    Ktoś, kto jest zameldowany w dajmy na to takim Lubiczu i mieszka tam, a
    właściwie tylko śpi, bo w TORUNIU pracuje, w TORUNIU uczą się jego dzieci, w
    TORUNIU robi zakupy, w TORUNIU się leczy, w TORUNIU przebywa i TORUNSKA policja
    zapewnia mu bezpieczeństwo.

    A jego pieniądze trafiają do LUBICZA, a on korzysta z moich pieniędzy!!!
    A że do LUBICZA wyprowadzają się z reguły ludzie bardziej zamożni więc LUBICZ
    jest coraz bogatszy, a za moje, TORUNSKIE pieniądze, te głupki żyją!
  • Gość: heniek Kwiatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 12:07
    O Boże, co za brednie. Płacisz za przejazd mostem drogowym do Dyrekcji Krajowej
    Dróg i Autostrad? Bo to ona utrzymuje drogę nr 1, której w Toruniu jest ok. 10
    km. Płacisz jadąc do szpitala w Bydgoszczy podatek dla Bydgoszczy? Policja w
    Lubiczu i straż pożarna, i przychodnia jest - i płacimy my na nia, miezkańcy
    tejże gminy. Po drugie - gdyby tych 50 000 mieszkańców gmin wiejskich wokół
    Torunia nie jeździło do was na zakupy, to byście nie mieli ani sklepów, ani
    podatków. My za to np. płacimy za ochrone ujęcia wody na Drwęcy, żebyście
    Toruniaki mieli czystą wode. Bleeeeeeeee, idźta z takimi argumentami sie utopić.
  • jmm6 01.02.07, 05:55
    Popieram, tym bardziej ze jedynym prawdziwym argumentem Torunia w kwestii
    rozszerzenia jest pochloniecie srodkow z budzetow innych gmin i "zerowanie" na
    nich.
  • torunianin1 12.10.05, 13:06
    JAK TO PRZEPROWADZIĆ:
    1) władze gminy musza dostac jakas rekompensate za to, warto, by była to
    inwestycja służaca i tej gminie i Toruniowi (droga, basen, inwestycja komunalna)

    2) mieszkancy przedmiesc musza znac plany realnych inwestycji w ciagu 5 lat -
    drog, chodnikow, oswietlenia ulic

    3) najłatwiej bedzie przeprowadzic takie łaczenie, które nie zlikwiduje
    siedziby gminy (Przysiek-Rozgarty, Grębocin, Złotoria, Mała Nieszawka).
    Lubiczowi mozna zostawic Lubicz Góny i Krobię (ogolnie na wschod od Drwęcy)

    4) tłumaczyc, tłumaczyc i jeszcze raz tłumaczyc plusy z przyłaczenia,
    inwestycje, rozwój infrastruktury przedmieść

    5) mieszkancy Torunia sami chyba zdaja sobie sprawę ze wzrostu siły finansowej
    i politycznej miasta o 1/4 - to bardzo dużo oznacza dla inwestycji, siły
    lobbingu we wszelkich sprawach wielkich (np. most)

    6) rozwój na zachód (Przysiek Rozgarty, Mała Nieszawka) bedzie można wesprzec
    działaniami Marszałka Samorzadu Wodjewodzkiego o powołanie dwumiasta i rowój ku
    sobie Torunia i Bydgoszczy.

    7) dobrze, by Urzad Miasta bardzo to popierał - a Zaleski powiedział dziś,
    ze "rozwoj w aktualnych granicach jest wyczerpany".
  • Gość: Mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 14:20
    a Zaleski powiedział dziś,
    > ze "rozwoj w aktualnych granicach jest wyczerpany".

    W wywiadzie dla jakiś mediów? gazety? na jakimś spotkaniu? skąd masz te
    informacje? Bo to bardzo istotne dla idei poszerzenia granic.
  • torunianin1 12.10.05, 14:53
    Móiwł to jak PIS ogłosił swoje plany właczenia przedmiesc.
    Chyba bylo to w wywiadach w tamtym czasie w gazetach 25-27.11.2004,
    m.in. w GW:
    serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2415321.html
  • Gość: Mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 14:59
    Ahh myślełem że dziś tj. 12.10.2005 r powtórzył te słowa :) Byłby to znak że UM
    poważnie rozważa pomysł włączenia przedmieść.
  • torunianin1 12.10.05, 15:01
    Wszystko w rękach radnych - trzeba zrobic konsultacje z przedmiesciami, włąsne
    stanowisko itp. Dał przyklad Rzeszów w grudniu 2004.
  • Gość: Mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 15:07
    Wiesz myśle że obecne władze miasta się na taki krok nie zdecydują na razie. Do
    wyborów zostało niewiele, a działanie w kierunku przyłączenia jest ryzykowne-
    może dać poparcie przed wyborami, ale można również stracić te poparcie które
    się ma do tej pory.
  • torunianin1 12.10.05, 15:18
    Albo sie mysli o dobru miasta, albo własnym.
    Jesli jednaknie rusza, warto przygotowac grunt nowej ekipie za 1,5 roku, zeby
    mogli na poczatek juz ruszyc temat.

    Czyli ta rada moglaby robic studium, konsultacje itp.
  • Gość: Michał IP: *.viknet.pl 12.10.05, 18:20
    Nie obyło się bez protestów i wielu innych trudności ale przyznaję, że władze
    miasta wykazały się dużą determinacją. Prezydent miasta kilkakrotnie jeździł do
    Warszawy aby przedstawić dlaczego trzeba powiększyć miasto i jakie ma plany
    wobec nowych terenów. Ostatecznie udało się, ale uprzedzam Was - cały proces
    trwa około roku. Trzeba przeprowadzić konsultacje, opracować dokładne plany
    itd. I oczywiście czekać na decyzję Rady Ministrów. Pozdrawiam.
  • dwumiasto 12.10.05, 16:07
    Nie neguje koniecznosci powiekszenia Torunia ale .. :

    czy rzeczywiscie Torun sie dusi? Gestosc zaludnienia jest kilkanascie procent
    nizsza niz w Bydgoszczy a w Bydgoszczy dochodza jeszcze tereny prawnie
    chronione ktore stanowia spory procent powierzchni miasta. Pytam sie z
    ciekawosci.
  • Gość: darekk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 16:10
    Torun ma bardzo duzo lasów, ma bardzo duzy kawałek Wisły - od 725 do 746
    kilometra, więc 21 km długosci jest woda o szerokosci srednio 500 m - juz
    odpada ok. 10 km kw.
    Gestosc to nie jedyny wskaźnik, liczy się też po prostu większa iloosc
    nbudowanych mieszkan i mie wolnych terenow.
    Poza tym - brak poszerzania od 40, a czasem 60 lat!
  • dwumiasto 12.10.05, 16:13

    Nie jestem urbanista wiec nie bede polemizowal, moze i tak jest choc nie do
    konca jestem przekonany.

    Gość portalu: darekk napisał(a):

    > Torun ma bardzo duzo lasów, ma bardzo duzy kawałek Wisły - od 725 do 746
    > kilometra, więc 21 km długosci jest woda o szerokosci srednio 500 m - juz
    > odpada ok. 10 km kw.
    > Gestosc to nie jedyny wskaźnik, liczy się też po prostu większa iloosc
    > nbudowanych mieszkan i mie wolnych terenow.
    > Poza tym - brak poszerzania od 40, a czasem 60 lat!

  • Gość: Mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 17:14
    Dwumiasto po co o oto pytasz nas? Skoro gestość zaludnienia jest w Bydgoszczy
    większa niz w T.( a jest sporo większa) to znak że Bydzia się dusi bardziej od
    Torunia. koniec kropka.
  • dwumiasto 12.10.05, 17:24


    > Dwumiasto po co o oto pytasz nas? Skoro gestość zaludnienia jest w Bydgoszczy
    > większa niz w T.( a jest sporo większa) to znak że Bydzia się dusi bardziej od
    > Torunia. koniec kropka.

    Nie sadze aby Bydgoszcz sie dusila i dlatego pytam. Poza tym wokol Bydgoszczy
    powstaja osiedla mieszkalne w podmiejskich gminach ktore rozwiazuja problem
    "duszenia sie". Po prostu ciekawi mnie dlaczego uwazacie, ze to taki problem
    jezeli Torun nie odstaje od innych miast?
  • Gość: Mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 17:30
    Ja myśle, że to problem innego rodzaju. Pod budownictwo jedno czy wielo
    rodzinne takie tereny może i są. Ale nie ma terenów o dużej powierzchni pod np
    większych inwestorów. Reszta argumentów za przyłaczeniem dzielnic-są takie same
    jak argumenty na forum Bydzi.
  • dwumiasto 14.10.05, 13:04
    Dziekuje za jedyna poparta argumentami opinie. :)

    Jaka jest roznica pomiedzy inwestowaniem w miescie lub w gminie sasiedniej? Np.
    wielka inwestycja LG bedzie realizowana w gminie pod Wroclawiem a nie we
    Wroclawiu. Co w tym zlego?

    > jak argumenty na forum Bydzi.


    O ile wiem w Bydzi nie ma planow powiekszania miasta, sa tylko plany korekty
    granic obejmujace praktycznie niezamieszkale tereny - glownie chodzi o absurd
    przechodzenia granicy miasta przez srodek lotniska, a i to spotyka sie z
    gwaltowna reakcja mieszkancow.


    > Ja myśle, że to problem innego rodzaju. Pod budownictwo jedno czy wielo
    > rodzinne takie tereny może i są. Ale nie ma terenów o dużej powierzchni pod
    np
    > większych inwestorów. Reszta argumentów za przyłaczeniem dzielnic-są takie
    same
    >
    > jak argumenty na forum Bydzi.


    --
    ---------------------------------
  • generallo 12.10.05, 16:25
    ale uważam że Toruń powinno się powiększyć,
    o gminę Łysomice,Lubicz i jeszcze parę innych
    gmin.
    Ostatnio z tego co wiem Toruń był powiększany administracyjnie
    w 1973-76 roku a od tego czasu urodziło się nowe pokolenie Torunian i
    Torunianek które obecnie pracuję i studiuje w mieście którę się dusi !!!
  • Gość: Rzeszowianin IP: *.viknet.pl 12.10.05, 17:13
    Rzeszów poszerza się z 54 km na 122 km. Toruń obecnie ma 116 km, na ile chcecie
    poszerzyć miasto? Czy są już jakieś plany? Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: Mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 17:18
    Właśnie w tym problem, że oprócz piszących forumowiczów o konieczności
    poszerzenia raczej nic konkretnego się nie dzieje, władze siedzą cicho.
    Swoją drogą Wasz Rzeszów jest wzorem dla Torunia i Torunian jak takie sprawy
    powinno się załatwiać :).

    Pozdrawiam
  • Gość: Mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 17:38
    Jak sięgam pamięcią to był jakiś rok temu artykuł w prasie, a w nim wypowiadał
    się jakiś "specjalista" że na terenie JARu może powstać osiedle na 80-100 tys
    mieszkańców. Proszę mnie nie pytać kto kiedy i gdzie bo niestety nie pamiętam.

    Być może Toruń "nie dusi się", a poprostu nie potrafi wykorzystać terenów które
    posiada jeszcze wolne ? Jeśli pomyślę o JARZe to chyba nie potrafi bo:
    -teren nie jest oczyszczony z niewybuchów
    -jak się nie myle to nie ma planu zag. przestrzennego.

    Swoją drogą ciekaw jestem czy nie dałoby się pozyskać środki na chociażby
    rozminowanie tego terenu ?
  • Gość: bartosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 09:16
    Rzeszów zrobił to wspaniale! Nasi radni niech się uczą.
  • Gość: bartosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 11:19
    torunianin1 napisał:

    > KIEDY OSTATNIO POSZERZANO GRANICE TORUNIA?


    Bardzo dawno temu. Czas najwyższy na "wielki Toruń"!
  • Gość: arek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 12:14
    Oj, 40-70 lat to za dużo!!!
  • a_weirdo 13.10.05, 12:25

    > KIEDY OSTATNIO POSZERZANO GRANICE TORUNIA?

    Jakiś miesiąc temu przy okazji budowy (oddawania?) trasy poligonowej (jeśli
    dobrze pamiętam).
  • Gość: bartosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 12:39
    To kosmetyka (bez mieszknacow), nam chodzi o oddech dla miasta
  • generallo 13.10.05, 15:38
    a zyskacie sporo zielonych terenów,
    pod budownictwo jednorodzinne lub parki :)
  • Gość: bartosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 16:04
    Lubicz jest akurat w 95% zabudowany gęsta zabudowa, jak typowe miejskie osiedle
  • Gość: Eryś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 12:09
    A co to jakiś wstyd mieszkać na wsi? Chodzi ci o pzresunięcie granic? Bo przeca
    teren zostanie ten sam.
  • Gość: m IP: 195.94.207.* 21.12.05, 09:49
    czernikowo i lubicz górny nigdy nie powinny zostać przyłączone do torunia
    bardzo kontrowersyjna wydaje się także ich przynależność do powiatu toruńskiego
    podyktowana chyba tylko ich niewielką odległością do torunia, ale to nie
    powinno być jedynym kryterium przynależności do danego powiatu
    powinno się uwzględniać głównie kryteria historyczne i kulturowe, a te
    oczywiście przemawiają za tym żeby nie leżały one w powiecie toruńskim, a tym
    bardziej nie w granicach torunia
  • dwumiasto 13.10.05, 17:28

    > Większe miasto = większe dochody.

    ???



    Ciagle mam problemy ze zrozumieniem dlaczego to takie wazne? Wcale nie jestem
    przekonany czy na sile nalezy powiekszac miasto. Raczej latwiej pokazac
    przyklady, ze male gminy potrafia lepiej sobie radzic jako gminy podmiejskie
    niz jako czesci miast. Brakuje miejsca na budownictwo? Buduje sie pod miastem.

    Ciagle szukam odpowiedzi na pytanie: po co? Organizm wiekszy jest trudniejszy
    do zarzadzania. Nie chce sie wypowiadac o Toruniu lecz przykladowo w Bydgoszczy
    nie rozumialbym powodow dla ktorych nalezaloby przylaczyc do miasta np.
    Osielsko czy Osowa Gore ktore swietnie sobie radza jako sypialnie miasta. Czy w
    Toruniu jest inaczej?

    Zauwazcie tez, ze najwieksza inwestycja z ostatnich miesiecy to podmiejska
    gmina Kobierzyce a nie Wroclaw.
  • Gość: arek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 10:30
    dwumiasto napisał:
    > Ciagle mam problemy ze zrozumieniem dlaczego to takie wazne?

    Dla ciebie jako bydgoszczanina, zwanego "jątrzącym leszkiem" jest wręcz ważne
    żeby Torun sie nie rozwijał.
    Kazda nowa obwodnica, droga dwupasmowa czy uczelnia albo ostatnio decyzja w
    sprawie Aqua PArku - to cios dla kogoś nienawidzacego Torunia
  • dwumiasto 14.10.05, 14:21
    > Dla ciebie jako bydgoszczanina, zwanego "jątrzącym leszkiem" jest wręcz ważne


    Coz, admin cie najwyrazniej lubi. :) Czy jestes w stanie napisac logiczne
    uzasadnienie na temat koniecznosci wlaczania sasiednich gmin do miasta czy
    jedynym twoim argumentem jest jatrzacy leszek (Czy tego leszka widzisz takze
    jak otwierasz lodowke?) lub wsparcie admina/cenzora?
  • dwumiasto 14.10.05, 14:57

    Coz, admin cie najwyrazniej lubi. :) Czy jestes w stanie napisac logiczne
    uzasadnienie na temat koniecznosci wlaczania sasiednich gmin do miasta czy
    jedynym twoim argumentem jest jatrzacy leszek (Czy tego leszka widzisz takze
    jak otwierasz lodowke?) lub wsparcie admina/cenzora?
  • Gość: arek - cytyję MAV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 15:00
    To jest uzasadnione, a nawet konieczne.

    MIASTU TO DA:
    - wiecej terenow inwestycyjnych i mieszkaniowych
    - wieksze dochody skomasowane w 1 ręku - mozna wiecej osiagnac

    PRZEDMIESCIOM TO DA:
    - lepszy standard dróg (zdecydowanie wieksze naklady bo i dochody)
    - lepszy staddard szkol, poczty, przychodni zdrowia
    - tansze MZK, taxi (1 strefa)
    - wyzszy poziom cywilizacyjny (odsniezanie, oswietlenie, listonosze do domu)
    - prestiż życia w duzym miescie
    - na osiedlach w Toruniu działaja kluby, swietlice, knajpy, zakłady usługowe -
    nie wiem czy standard usług na przedmiesciach jest taki sam jak na miejskich
    osiedlach
    - najwazniejsze: WZROST CEN działek, domów, nieruchomosci dla dzisiejszych
    posiadaczy nieruchomosci na przedmiesciach (tylko na tym zarobia moze nawet
    połowe swego majatku!)

    A tak naprawde to jest wazne, bo miasto sie rozwija i musi wchłaniac
    przedmiescia, powinno integrowac sie z nimi. Wieksze miasto oznacza wieksza
    siłe, większe mozliwosci starania sie o kredyt, wieksza siłe przyciagania
    inwestycji - a wiec i lepszy rynek pracy!
  • wet3 14.10.05, 15:10
    Nasz calkowita racje. Powiekszenie miasta bedzie korzystne dla obu stron. Nie
    rozumiem dlaczego od 1951r. (powiekszeia w 1955 i w latach 1970-tych
    byly "mini") wladze miejskie praktycznie nic w tej sprawie nie robia. Wezmy sie
    za nie!!!
  • dwumiasto 14.10.05, 15:16
    Gość portalu: arek - cytyję MAV napisał(a):

    > To jest uzasadnione, a nawet konieczne.
    >
    > MIASTU TO DA:
    > - wiecej terenow inwestycyjnych i mieszkaniowych

    Gestosc zaludnienia Torunia jest dosyc niska.


    > - wieksze dochody skomasowane w 1 ręku - mozna wiecej osiagnac

    Tzn. :? Raczej latwiej podac przyklady odwrotne. To male gminy podmiejskie
    sobie radza lepiej.


    >
    > PRZEDMIESCIOM TO DA:
    > - lepszy standard dróg (zdecydowanie wieksze naklady bo i dochody)

    Ciekawe jak. Tego to juz zupelnie nie rozumiem. To raczej dochody gmin pojda na
    lepsze drogi w centrum. ( co niekoniecznie musi byc zle)

    > - lepszy staddard szkol, poczty, przychodni zdrowia

    Skad ten lepszy standard? Czy zmiana tabliczki spowoduje czarodziejska
    przemiane?


    > - tansze MZK, taxi (1 strefa)

    Sa tez dwustrefowe bilety ale zgodze sie, ze to jest argument za.

    > - wyzszy poziom cywilizacyjny (odsniezanie, oswietlenie, listonosze do domu)

    Bzdura, to nie ma zwiazku z byciuem w miescie lub nie.

    > - prestiż życia w duzym miescie


    ?????????????????????? :)


    > - najwazniejsze: WZROST CEN działek, domów, nieruchomosci dla dzisiejszych
    > posiadaczy nieruchomosci na przedmiesciach (tylko na tym zarobia moze nawet
    > połowe swego majatku!)


    Zartujesz mam nadzieje? :) Wzrost cen uwazasz za rzecz pozytywna? Ciekawa
    logika. :)

  • Gość: bartosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 15:20
    wet3 napisał:

    > Nasz calkowita racje. Powiekszenie miasta bedzie korzystne dla obu stron. Nie
    > rozumiem dlaczego od 1951r. (powiekszeia w 1955 i w latach 1970-tych
    > byly "mini") wladze miejskie praktycznie nic w tej sprawie nie robia. Wezmy
    > sie za nie!!!

    Trzeba przekonac Radnych!!!
  • wet3 13.10.05, 17:58
    Przelamalem swoje lenistwo i zajrzalem do ksiazki "Torun dawny i dzisiejszy"
    pod redakcja Mariana Biskupa. I tak: w 1906r. przylaczono Mokre; W 1936r.-
    czesc Nieszawki, wczesniej (autor nie podaje kiedy) Rudak, dworzec glowny i
    jego okolice; w 1937r. - Podgorz. Obszar miasta w 1939r. wynosil 59 km
    kwadratowych. Po wojnie - w 1951r. - Wrzosy, czesc Barbarki, Rubinkowo oraz
    uzdrowisko Czerniewice; w 1955r. - osiedle Czerniewice-Stawki, co powiekszylo
    obszar miasta do 94 km. kwadratowych. Dzis miasto ma obszar 116 km.kwadr. Nie
    wiem kiedy powiekszono miasto o 22 km. kwadr. Zasadniczo wiec, powiekszanie
    Torunia skonczylo sie w 1955r. Torun sie dusi. Przeciez nie chcemy chyba miasta-
    molocha z 100%-owa zabudowa zwarta! Porzdadne miasto powinno miec wolne
    przestrzenie na parki, tereny rozrywkowe, itp. Bierzmy przyklad z Rzeszowa!
    Krzyczmy na nasze wladze! Moze wreszcie sie obudza i zastosuja jakies logiczne
    plany perspektywiczne rozwoju miasta. Do Torunia powinny byc natychmiast
    przylaczone: Zlotoria, Grabowiec, Kopanino, Nowa Wies, oba Lubicze, Krobia,
    Grebocin, Papowo, Lysomice, Przysiek, Rozgarty, Gorsk, Stary Torun, Cierpice
    oraz obie Nieszawki i Brzoza. Istnieja przeciez takie miasta jak chocby np.
    Jaworzno (95-97 tys. mieszkancow), ktore mie maja nawet polowy ludnosci
    Torunia, zas sa od niego duzo wieksze (152 km.kwadr.) obszarem i maja sznse na
    prawidlowy rozwoj.
  • Gość: bartosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 10:31
    wet3 napisał:

    > powiekszanie Torunia skonczylo sie w 1955r. Torun sie dusi. Przeciez nie
    > chcemy chyba miasta-molocha z 100%-owa zabudowa zwarta! Porzdadne miasto
    > powinno miec wolne przestrzenie na parki, tereny rozrywkowe, itp.
    > Bierzmy przyklad z Rzeszowa!

    Co na to Rada Miasta Torunia?
  • patajka1 14.10.05, 17:47
    Moze prezydent powinien zrobic jakies konsultacje, pomysly?
  • Gość: ZBYT DAWNO TEMU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 09:41
    KIEDY? ZBYT DAWNO TEMU.
  • bajobongo2 17.10.05, 10:51
    W PRL blokowano rozwój Torunia, czego dowodem jest nieposzerzanie granic miasta
    od kilkudziesieciu lat, praktycznie od 1939 roku.

    Drugi przyklad - za komuny powstal Plan Zagospodarowania ZłejWsi. Wpisano tam,
    ze tereny na wschod od Złej wsi az do Torunia (łacznie z Przysiekiem,
    Rozgartami) sa do zalesienia (!!!) ze wzgledu na nikła możliwosc ekspansji
    rozbudowy. A rozbudowane mialo byc 100% terenow miedzy Złąwsią a B-cza.

    życie okazalo, z ezabudowa na zachod od Złej Wsi jest mizerna, prawie równa
    zeru, a na wschod to tysiace domów (Przysiek, Rozgarty, Górsk, Czarne Błota)

    Poszerzmy granice! To konieczność dzisiaj.
  • dwumiasto 17.10.05, 13:48
    > W PRL blokowano rozwój Torunia, czego dowodem jest nieposzerzanie granic miasta
    >
    > od kilkudziesieciu lat, praktycznie od 1939 roku.

    I dzieki temu Torun jest miastem o niskiej gestosci zaludnienia. :)
  • Gość: Gregor IP: *.range81-152.btcentralplus.com 17.10.05, 14:59
    Dosc ciezko jest budowac domy na Wisle, a ta jest w Toruniu spora, lasow tez sie raczej nie wycina, chyba
    ze w Twoim miescie maja takie plany:)Stad taka gestosc zaludnienia. Znajdz jednak wolne tereny pod
    zabudowe (poza JARem) i wtedy sie wypowiedz. Wedlug mnie Torun jest za gesto zabudowany!
    Kompletnie brak przerw w zabudowie, poza centrum brak parkow. Po rozszerzeniu granic moznaby
    pomyslec o stworzeniu wiekszej ilosci terenow rekreacyjnych na przedmiesciach.
  • Gość: darekk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 15:03
    Mozna by pomyślec o:
    1) rozbudowie i staranniejszemu planowaniu osiedli (wiejskie gmny robia to
    przypadkowo i chaotycznie)
    2) rozszerzeniu terenow zielonych, parkow
    3) przeniesieniu ZOO do wiekszych terenow na przedmiesciu (np. Barbarka-Błotka-
    Przysiek) - tak robiono w Poznaniu czy Gdansku

    A gestosc zaludnienia o niczym nie swiadczy (wiecej mamy lasow i duza czesc to
    21 km Wisły w miescie) - wazniejszy argument to chyba ilosc zabudowanych
    przedmiesc, an ktorych mieszka juz prawie 50.000 ludzi !!!
  • a_weirdo 17.10.05, 15:16
    > wiecej mamy lasow

    Więcej niż?
  • dwumiasto 17.10.05, 16:16
    Gość portalu: Gregor napisał(a):

    > Dosc ciezko jest budowac domy na Wisle, a ta jest w Toruniu spora, lasow tez si
    > e raczej nie wycina, chyba
    > ze w Twoim miescie maja takie plany:)

    W moim miescie tereny chronione stanowia znacznie wiekszy procent powierzchni
    miasta niz w Twoim. :)

    Ja ciagle szukam odpowiedzi na pytanie dlaczego budowac mozna tylko na terenach
    miejskich a nie gminnych? I jakos nie moge dostac odpowiedzi na to pytanie. Dla
    uspokojenia dyskusji pytanie dotyczy nie tylko Torunia ale takze innych miast
    np. Bydgoszczy (ktora zreszta nie planuje zadnego powiekszenia choc gestosc
    zaludnienia wieksza niz w Toruniu)
  • Gość: Gregor IP: *.range81-152.btcentralplus.com 17.10.05, 17:11
    Tu nie chodzi tylko o tereny chronione ale rowniez te, ktorych po prostu nie mozna zabudowac! Wisla i
    Drweca sa rzekami, ktore nie sa uregulowane i z tego wzgledu sa pozostawione dosc duze tereny
    zalewowe. Masz rowniez wyspe- Kepe Bazarowa, ktora jest (chyba) parkiem krajobrazowym (na pewno
    nikt tam mieszkan nie ma prawa zbudowac). Na Wrzosach, Rubinkowie, Barbarce, Bielanach i pewnie
    jeszcze gdzies masz tereny lesne. Sa to wiec potezne tereny w granicach administracyjnych miasta,
    ktorych nie da rady zabudowac. Powtorze jeszcze raz, ze w Toruniu zabudowa jest wyjatkowo zwarta,
    duzo bardziej niz w innych miastach, ktore znam (Szczecin, Poznan, Olsztyn...) Nie odpowiedziales na
    pytanie, gdzie, poza JARem, sa jeszcze wolne tereny pod budowe. I nie chodzi mi o wciskanie kolejnych
    plomb.
    A co do Twojego pytania, to odpowiedz jest dosc prosta. Latwiej jest zarzadzac jednym organizmem.
    Lepiej mozna inwestycje projektowac (bo nie trzeba sie porozumiewac z kilkoma urzedami gmin i
    miasta), zmniejsza sie biurokracja, gdyz spora czesc stanowisk po prostu sie dubluje, latwiej sie z
    potencjalnymi inwestorami kontaktowac, gdyz jest szersza oferta terenow w 1 bazie danych, latwiej
    zorganizowac komunikacje miejska, gdyz dotacje ida tylko z 1 gminy, a w przypadku Torunia, to
    jedynie gmina Lubicz sie z MZK doadala, wiec dla mieszkancow reszty gmin bylaby to natychmiastowa
    poprawa, itd...
    Tego typu argumentow mozna wymieniac dziesiatki, ale najwazniejsze, to lepsza koordynacja calego
    organizmu miejskiego. Nie jest to jakis torunski wymysl, gdyz mozna znalezc sporo przykladow na
    swiecie-patrz Londyn, ktory byl za Margaret Tchatcher zdecentralizowany i sie to kompletnie nie
    sprawdzilo. Masz teraz mayora Londynu i centralny budzet miasta wydzielony z poszczegolnych
    dzielnic (boroughs).
  • dwumiasto 17.10.05, 19:10

    > zna zabudowac! Wisla i
    > Drweca sa rzekami, ktore nie sa uregulowane i z tego wzgledu sa pozostawione do
    > sc duze tereny
    > zalewowe.


    Wreszcie jakis logiczny argument ktory rozumiem. :)


    > ktorych nie da rady zabudowac. Powtorze jeszcze raz, ze w Toruniu zabudowa jest
    > wyjatkowo zwarta,

    Nie sadze aby odstawala od innych miast. Gestosc zaludnienia, Torun 1796,
    Grudziadz 1708, Rzeszow 2975 !!, Bydgoszcz 2116.


    > A co do Twojego pytania, to odpowiedz jest dosc prosta. Latwiej jest zarzadzac
    > jednym organizmem.


    Nie jestem tego taki pewien, mozna mnozyc przyklady o podmiejskich gminach
    swietnie sobie radzacych.

    > miasta), zmniejsza sie biurokracja,


    Chcialbym aby tak bylo :)))


    > zorganizowac komunikacje miejska, gdyz dotacje ida tylko z 1 gminy, a w przypad

    Drugi argument OK.


    > to lepsza k
    > oordynacja calego
    > organizmu miejskiego.


    A tutaj to sie nie zgodze. Jezeli zalozymy, ze jawazniejsza jest jakosc zycia
    mieszkancow to lepiej gdy wladza jest blize Ciebie a nie dalej. :)

    > swiecie-patrz Londyn, ktory byl za Margaret Tchatcher zdecentralizowany i sie

    Pozwol, ze pomine milczeniem przyklad Londyny - nie ta skala, nie te problemy.
  • Gość: a IP: *.petrus.com.pl 17.10.05, 17:38
    > np. Bydgoszczy (ktora zreszta nie planuje zadnego powiekszenia

    Z tego co wiem,to planuje
  • a_weirdo 17.10.05, 17:51

    > Z tego co wiem,to planuje

    O jakieś 1000ha terenów głównie pod pod drogi. To taka powiększenie, jak jakiś
    miesiąc temu Torunia.
  • Gość: a IP: *.petrus.com.pl 17.10.05, 17:59
    Toruń nie został powiększony.Chodziło o odzyskanie terenów od wojska które i tak były w granicach administracyjnych miasta.
    Po drugie Bydgoszcz jednak planuje powiększenie terenów miejskich.Dlaczego kłamałeś?I to aż o 15 kilometrów kwadratowych,czyli ok 10 proc obecnej wielkości miasta.To bardzo dużo.Czyżby Bydgoszcz po kryjomu chce zwiększyć dystans do swojego sąsiada.
    Inna sprawa ,wzbudzająca kontrowersje to,że Bydgoszcz chce zagarnąć te ziemie bez żadnych uzgodnień z sąsiednimi gminami.No ale tą stronę Bydgoszczy znamy od dawna."Nam się należy..."Od tyle.
  • a_weirdo 17.10.05, 18:06
    > Dlaczego kłamałeś?

    To nie ja. Ja się tylko włączyłem do dyskusji.

    > ok 10 proc obecnej wielkości miasta.

    A dokładniej niecały 1%.

    > To bardzo dużo.

    Pomyliłeś się o rząd wielkości.

    > Czyżby Bydgoszcz po kryjomu chce zwiększyć dystans do swojego sąsiada.

    Jaki dystans? Chyba zmniejszyć dystans w gęstości zaludnienia? Chodzi o pewne
    uporządkowanie, a i tak pewnie nie wyjdzie przyłączenie, bo się władze źle do
    tego zabrały. Ewentualnie zmniejszyć dystans powierzchni niechronionej w mieście
    i może kiedyś dogoni pod tym względem Toruń.

    > No ale tą stronę Bydgoszczy znamy od dawna.

    Jaką stronę? Nie przesadzaj.

    > "Nam się należy..."Od tyle.

    Wracasz do lat 70, gdy Toruń dostawał dwa razy tyle pieniędzy na mieszkańca, co
    Bydgoszcz, bo "mu się należało"? Darujmy sobie może takie tematy.
  • Gość: rgl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 18:37
    >Wracasz do lat 70, gdy Toruń dostawał dwa razy tyle pieniędzy na mieszkańca, co
    Bydgoszcz

    Nie no zaraz umre! Bydgoszcz za komuny była upilkiem władz w przeciwieństwie do
    torunia. Dlaczego? bo toruń był miastem inteligenckim, a brzydgoszcz
    robotniczym. Finito.
  • dwumiasto 17.10.05, 18:57
    > Nie no zaraz umre! Bydgoszcz za komuny była upilkiem władz w przeciwieństwie do
    > torunia.

    Jakies argumenty?

  • a_weirdo 17.10.05, 19:58

    > Bydgoszcz za komuny była upilkiem władz w przeciwieństwie do torunia.

    Co przejawiało się tym, że na Toruń szło w latach 70 prawie dwa razy tyle pieniędzy na mieszkańca? Co
    przejawiało się niszczeniem Bydgoszczy? Wolałbym już nie być takim pupilkiem.
  • wet3 17.10.05, 23:16
    a_weirdo napisał:

    >
    > > Bydgoszcz za komuny była upilkiem władz w przeciwieństwie do torunia.
    >
    > Co przejawiało się tym, że na Toruń szło w latach 70 prawie dwa razy tyle
    pieni
    > ędzy na mieszkańca? Co

    > przejawiało się niszczeniem Bydgoszczy? Wolałbym już nie być takim pupilkiem.

    Mowisz bzdury. Bygdoszczy zawsze wszystko sie nalezalo! W latach 1945-60 (a
    wlasciwie do 1975) Bygoszcz wytuczyla sie kosztem calego regionu, a przede
    wszystkim Torunia, blokujac jego rozwoj na kazdym kroku. Dla przykladu mozna tu
    podac chocby probe przeniesienia UMK oraz zablokowanie wielu zakladow
    przemyslowych, ktore pozniej przypadly Wloclawkowi czy innym miastom.
  • a_weirdo 17.10.05, 23:37

    > Bygdoszczy zawsze wszystko sie nalezalo!

    Oczywiście podasz argumenty?

    > Bygoszcz wytuczyla sie kosztem calego regionu,

    Co nazywasz "wytuczeniem się"?

    > blokujac jego rozwoj na kazdym kroku.

    Np? Pewnie podasz przykład starówki - w Toruniu za karę ją remontowano, nie to co w Bydgoszczy,
    burzono kosztem całego regionu. Może zablokowano budowę nitki kanału, a jedną istniejącą zasypano,
    niszcząc przy okazji dwa mosty i śluzę?

    Daru sobie te tezy, że bydgoszczanie budowali nadajnik w Poznaniu, żeby w Toruniu likwidować, jeśli
    możesz.

    > Dla przykladu mozna tu podac chocby probe przeniesienia UMK

    i masz na to dowody... Nie krępuj się ich tu przedstawić.

    Jak szkoły, to pewnie dodasz zablokowanie powstania uniwersytetu, przypomnisz zlikwidowanie szkoły
    teatralnej (w trakcie okupacji się udawało, ale z systemem przegrali). Może przypomnisz, po czym jest
    obecny budynek technikum mechanicznego (ten koło Geanta - nad nieistniejącym już kanałem)...
    sztuki piękne - coś ci to mówi? To wszystko nie w Toruniu?!

    > oraz zablokowanie wielu zakladow przemyslowych,

    Dzięki czemu zakłady powstawały w Toruniu, a nie w Bydgoszczy? Ciekawe...

    To proszę wymień zakłady, które powstały w tym okresie w Bydgoszczy. Proszę. Elana, Merinotex,
    Towimor, TZMO to chyba nie w Bydgoszczy (wszystko nowe do 1975).


    Myślę, że dałeś się przekonać propagandzie. Niestety argumentu mówią o czym innym.
  • wet3 18.10.05, 17:45
    Przed wybuchem wojny Bydgoszcz liczyla 143 tys. a Torun prawie ze 83 tys.
    mieszkancow, ale Torun rozwijal sie znacznie szybciej. Gdy wziasc pod uwage
    ludnosc tylko polska, to Bydgoszcz byla byc moze od 30 do 35 tys. wieksza. Spis
    z 1946r. wykazal w Bydgoszczy 145 tys. (maly nabytek) a w Toruniu 68 tys. (15
    tys. mniej niz przed wojna). W 1950r. Bydgoszcz liczyla juz 165 tys. a Torun -
    81 tys. W latach 1950-tych Bydgoszcz rozwijala sie zywiolowo i w 1960r. liczyla
    juz 235 tys. Powstawaly w niej nowe osiedla (jak chocby Kapusciska) i zaklady
    przemyslowe. W Toruniu w tym czasie nie wybudowano NIC! Jego ludnosc, glownie
    przez przyrost naturalny, osiagnela na przelomie roku 1959/60 poziom 100 tys.
    mieszkancow. Pierwsze 15-lecie w PRL - to byl, "dzieki" Bygdoszczy kompletny
    ZASTOJ w rozwoju miasta - czas stracony bezpowrotnie! Tak samo bylo z
    Wloclawkiem, Grudziadzem oraz Inowroclawiem. Po przekroczeniu magicznej liczby
    100 tys. cos w Toruniu drgnelo i miasto zaczelo sie rozwijac. Dlaczego? - ano
    dlatego, ze ponad 100-tysieczne miasta uzyskiwaly pewnego stopnia autonomie w
    stosunku do miast wojewodzkich, a o ich rozwoju w duzym stopniu decydowala
    Warszawa. Takich miast 100-tysiecznych nie bedacych stlica wojewodztwa (poza
    aglomeracja katowicka) bylo w Polsce w 1960r. cztery: Czestochowa, Radom, Torun
    i Walbrzych. Wtedy to w Toruniu zaczely powstawac, jak grzyby po deszczu, nowe
    osiedla mieszkaniowe oraz zaklady przemyslowe. Stalo sie to tylko dlatego, ze
    Torun wydostal sie spod kompletnej hegemonii Bydgoszczy i umial doskonale
    przedstawic Warszawie swoje potrzeby. Ustanowienie wojewodztwa torunskiego (w
    1975r.) przyspieszylo proces rozwoju miasta. Tym niemniej, w latach po 1960r.
    Torun ponosil takze straty. Do najdotkliwszych zaliczyc tu trzeba kompletne
    zamkniecie radiostacji torunskiej (po wybudowaniu radiostacji w Bydgoszczy - a
    po co???, studio w Bydgoszczy to bylo dla jej "aspiracji" za malo!) i
    przekazanie jej do Bialegostoku w 1962r. Mozna wiec smialo powiedzie, ze gdyby
    po 1945r. Torun mial mozliwosci prawidlowego rozwoju, to powinien dzis byc
    conajmniej 300-tysiecznym miastem.
  • a_weirdo 18.10.05, 21:47
    > Torun rozwijal sie znacznie szybciej.

    Jakiś argument?

    > W latach 1950-tych Bydgoszcz rozwijala sie zywiolowo

    Co nazywasz żywiołowym rozwojem? Może to, co było przed wojną z Toruniem, że
    tylko Toruń się w województwie rozwijał, a inne miasta nic?

    > Powstawaly w niej nowe osiedla (jak chocby Kapusciska) i zaklady
    > przemyslowe.

    Ja ci wymieniłem kilka dużych zakładów przemysłowych, które w tym czasie
    powstały w Toruniu. Wymień mi chociaż tyle, które _powstały_ w tym czasie w
    Bydgoszczy. Wymień chociaż tyle dużych zakładów, które powstały w Bydgoszczy
    przez cały ten okres do 1989 roku. Śmiało.

    > W Toruniu w tym czasie nie wybudowano NIC!

    Przypomnę - TZMO (1951), Apator (1953), Elana (1962), Merinotex (1965),
    Towimor
    to nic? Te zakłady nie powstały w Bydgoszczy. Poważnie.

    > Jego ludnosc, glownie przez przyrost naturalny,

    Taaa...

    Co do narodowości mieszkańców, to nie mam przy sobie, źródeł, ale mylisz się
    bardzo.

    > Pierwsze 15-lecie w PRL - to byl, "dzieki" Bygdoszczy kompletny
    > ZASTOJ w rozwoju miasta - czas stracony bezpowrotnie!

    Nie wiem, skąd ta tendencja do obwiniania Bydgoszczy za całe zło komunizmu.
    To
    nie w Toruniu, a w Bydgoszczy likwidowano szkoły wyższe w tym okresie, to
    nie w
    Toruniu, a w Bydgoszczy niszczono starówkę, to nie w Bydgoszczy, a w Toruniu
    budowano nowe zakłady... To w Bydgoszczy nie zrobiono nic ze starówką, bo
    "moce
    przerobowe" były w Toruniu potrzebne!

    > ze ponad 100-tysieczne miasta uzyskiwaly pewnego stopnia autonomie

    Jakieś źródło, tak z ciekawości?

    > o ich rozwoju w duzym stopniu decydowala Warszawa.

    Nigdy nie zaprzeczałem, że to z Warszawy szły decyzje o faworyzowaniu
    Torunia.
    To w Warszawie decydowano, żeby Toruń na mieszkańca dostawał prawie dwa razy
    tyle pieniędzy. To w Warszawie decydowano o wszystkim.

    Bydgoszczanie nie mieli takiej siły przebicia by wszystko sobie załatwiać...

    > Ustanowienie wojewodztwa torunskiego (w 1975r.) przyspieszylo proces
    > rozwoju miasta.

    Tak z ciekawości, jakie zakłady powstały w Toruniu, jak nie był już w
    województwie Bydgoskim?

    > Tym niemniej, w latach po 1960r. Torun ponosil takze straty.

    Nie wątpię w to. Bydgoszcz poniosła jeszcze większe straty, więc rozumiem
    twój ból.

    > Do najdotkliwszych zaliczyc tu trzeba kompletne zamkniecie radiostacji
    > torunskiej

    Przez dyrekcję z Warszawy (ale to szczegół, no nie?).

    > po wybudowaniu radiostacji w Bydgoszczy

    Widać czytasz stronę, na której lubią mijać się z prawdą. Samą radiostację
    zamknięto w Toruniu po wybudowaniu radiostacji w Poznaniu. Wierz mi, to nie
    bydgoszczanie ją budowali na złość sąsiadom.

    > a po co???,

    Poznaniacy mieli zawsze zbyt duże ambicje, a w dodatku, podobnie jak
    mieszkańcy
    Torunia, byli rozpieszczani przez władzę.

    > studio w Bydgoszczy to bylo dla jej "aspiracji" za malo!

    Masz racje, w tym czasie bydgoszczanie zrobili zbiórkę na studio
    telewizyjne,
    ale nic z tego nie wyszło (gdybym był złośliwy, napisałbym, że pieniądze
    poszły
    na renowację Torunia ;)).

    > i przekazanie jej do Bialegostoku w 1962r.

    Przecież ona nigdy nie wyjechała z Torunia. Możesz ją oglądać w jednym z
    toruńskich muzeów (nie pamiętam, w którym, niestety).

    > Mozna wiec smialo powiedzie, ze gdyby po 1945r. Torun mial mozliwosci
    > prawidlowego rozwoju, to powinien dzis byc conajmniej 300-tysiecznym
    > miastem.

    Gdyby Bydgoszcz miała możliwość normalnego rozwoju miałaby może milion
    mieszkańców i co z tego?
  • Gość: BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 08:23
    PRL słuzył B-czy, a wolny rynek Toruniowi.
    Sztucznie wywołana migracja do Bydgoszczy przewyższała nawet jej przyrost
    naturalny - oto dowod (dane GUS z 1960):
    www.torun-bydgoszcz.pl/duze/174.htm
    Pniewaz jednak bydgoszczanie poodwazaja dane GUS, podam konkretne liczby!

    ROK - TORUN - BYDG-CZ - proporcja B:T

    1939 - 81 200 - 143 075 - 1,76
    1950 - 80 600 - 162 500
    1960 - 104 900 - 232 000 - 2,21
    1970 - 129 900 - 282 200 - 2,17
    1975 - 149 200 - 322 700
    1990 - 202 200 - 381 500 - 1,88
    1998 - 206 158 - 386 900
    2005 - 208 100 - 367 700 - 1,76


    Z zestawienia wynika, że w gospodarce wolnorynkowej II RP B-cz stanowiła tylko
    1,76 Torunia. W czasie gospodarki cenralnie sterowanej w PRL te proporcje sie
    zwiekszały na niekorzyść Torunia az do 2,21 wielkosci Torunia! Czyli sztucznie
    kreowana gospodarka zwiększyła B-cz o połowę wielkości Torunia!!!

    Znów mamy wolny rynek i znów Torun po 10 latach wrócił do proporcji 1,76 a
    tendencja się wzmaga.

    Czyli:
    GOSPODARKA CENTRALNIE STEROWANA SŁUŻYŁA BYDGOSZCZY KOSZTEM TORUNIA. A WOLNY
    RYNEK SŁUZY ROZWOJOWI TORUNIA.
    Dzieje sie tak i w II i w III RP.

    Tearz nie ma sztucznie kreowanych bytów i sytuacja wraca do normy.
  • a_weirdo 19.10.05, 14:12

    > PRL słuzył B-czy, a wolny rynek Toruniowi.

    Jakieś argumenty?

    Bo piszesz coś o wielkości. Chyba nie uważasz, że wielkość świadczy o jakości
    miasta, bo to by znaczyło że Toruniowi daleko do Bydgoszczy i raczej w
    najbliższym czasie się nie zbliży do jej poziomu (nawet tego z 1960 roku), a w
    dodatku jest coraz gorzej. Nie wiem, skąd u was ten kompleks wielkości. Małe też
    może być piękne!

    > Sztucznie wywołana migracja

    Dlaczego "sztucznie"?

    Bronisz też tezy, że Nowa Huta jest wyrazem ukochania Krakowa przez komunistów?
    Ciekawe...

    > ROK - TORUN - BYDG-CZ - proporcja B:T

    Co ma proporcja do "sztucznie wywołanej migracji"? Chcesz udowodnić, że w
    Toruniu taka był od 1960 roku i do 1939? Trudno, ja nie cierpię z tego powodu.

    > Z zestawienia wynika, że w gospodarce wolnorynkowej II RP B-cz stanowiła tylko
    > 1,76 Torunia.

    Tylko, czy aż? Czemu nie podajesz danych z 1945 roku i z 1920 roku (to
    szczególnie ciekawe w zestawieniu, jak inne miasta województwa pomorskiego rosły
    i się rozwijały w porównaniu z Toruniem)?

    > W czasie gospodarki cenralnie sterowanej w PRL te proporcje sie
    > zwiekszały na niekorzyść Torunia az do 2,21 wielkosci Torunia!

    PRL skończył się w 1989 roku. Przez okres PRLu w Toruniu przybyło
    proporcjonalnie więcej mieszkańców niż w Bydgoszczy. To nie ma nic do rzeczy.

    > GOSPODARKA CENTRALNIE STEROWANA SŁUŻYŁA BYDGOSZCZY KOSZTEM TORUNIA.

    Nie.


    Nie wiem, jaki twoja wypowiedź ma mieć związek z tematem. Przyponę,
    rozmawialiśmy o tym, że:

    1. W czasach PRLu nowe duże przedsiębiorstwa powstawały dużo częściej w Toruniu
    niż w Bydgoszczy, szczególnie w okresie, gdy Toruń był w bydgoskim województwie.

    2. O toruńską starówkę zadbano (na miarę tamtych lat) w przeciwieństwie do
    bydgoskiej, którą zdewastowano.

    3. W dziedzinie szkolnictwa wyższego Toruń zyskał bardzo dużo (UMK), nawet jeśli
    można było bardziej wspierać uczelnię, natomiast w Bydgoszczy odgórnie
    likwidowano uczelnie (np. teatralna, dawne sztuki piękne).

    4. Nie jest winą bydgoszczan, że był system, jaki był.

    To chyba najważniejsze. Masz jakieś uwagi? Może chcesz tłumaczyć, dlaczego tak było?
  • wet3 19.10.05, 18:00
    pod Toruniem? W 1914r. Torun liczyl 47 tys., Grudziadz - 40 tys. Byly jeszcze
    trzy miasta liczace ponad 10 tysiecy - Chelmno, Chojnice i Tczew. W ciagu
    niecalych 19-tu lat Miedzywojnia Gdynia osiagnela 127 tys., Torun 83 tys., a
    Grudziadz 60 tys. Poza tym Tczew stal sie miastem liczacym ok. 30 tys. Z
    mniejszych miast, poziom 10 tys. przekroczyly: Wejherowo, Chelmza, Starogard i
    Brodnica. Tak woj. pomorskie w granicach do sprzed 1 kwietnia 1938r. mialo
    jedno miasto stutysieczne, dwa miasta az ludnoscia ponad 50 tysiecy oraz jedno
    z ludnoscia ponad 25 tys. i piec miast liczacych ponad 10 tysiecy. Wniosek:
    region Pomorza w porownaniu do reszty Polski rozwijal sie prawidlowo i szybciej
    (z wyjatkiem Slaska) niz pozostale regiony.
    W tym czasie Bydgoszcz rozwijala sie normalnie (w 1914r. - 56 tys, - a z
    przedmniesciami, ktore zostaly pozniej do niej wlaczone - ponad 90 tys.), aby w
    1939r. liczyc ponad 140 tys. Jednak nie rozwijala sie tak szybko jak Torun,
    ktory w latach 1930-tych (oprocz Warszawy) nalezal obok Gdyni, Bialegostoku i
    Radomia do najszybciej rozwijajacych sie miast IIRP. Czy z Toba mozna w ogole
    dyskutowac? - Spojrz na mapy, poczytaj troche i nie gadaj bzdetow.
  • a_weirdo 19.10.05, 18:17
    > Czy z Toba mozna w ogole dyskutowac?

    A z tobą? Zostawiasz tylko to, co ci wygodne. Zauważyłeś, że ludność Torunia przed wojną rosła szybciej
    niż Bydgoszczy po wojnie, ale to do Bydgoszczy masz zastrzeżenia. W PRLu też szybciej rosła liczba
    mieszkańców Torunia. Ciągle mylisz liczbę mieszkańców z rozwojem (chyba, że twierdzisz, że rozwojowi
    Torunia daleko Bydgoszczy z lat 60tych).

    Fabryk dalej nie podałeś, bo ich nie ma. Z faworyzowaniem Torunia chyba się zgodziłeś.
  • wet3 19.10.05, 18:30
    a_weirdo napisał:

    > > Czy z Toba mozna w ogole dyskutowac?
    >
    > A z tobą? Zostawiasz tylko to, co ci wygodne. Zauważyłeś, że ludność Torunia
    pr
    > zed wojną rosła szybciej
    > niż Bydgoszczy po wojnie, ale to do Bydgoszczy masz zastrzeżenia. W PRLu też
    sz
    > ybciej rosła liczba
    > mieszkańców Torunia. Ciągle mylisz liczbę mieszkańców z rozwojem (chyba, że
    twi
    > erdzisz, że rozwojowi
    > Torunia daleko Bydgoszczy z lat 60tych).
    >
    > Fabryk dalej nie podałeś, bo ich nie ma. Z faworyzowaniem Torunia chyba się
    zg
    > odziłeś.
    Zauwazylem, ze Bydgoszcz w latach 1945-75 rozwijala sie o wiele szybciej niz
    wszystkie miasta wojewodztwa. Dlaczego - bo TUCZYLA sie ich KOSZTEM! To jest
    FAKT i nic tego nie zmieni. Swoja droga, to smialo mozna Tobie przyznac Nobla
    za odwracanie kota ogonem.
  • a_weirdo 19.10.05, 18:38

    > Zauwazylem, ze Bydgoszcz w latach 1945-75 rozwijala sie o wiele szybciej niz
    > wszystkie miasta wojewodztwa.

    Nie, rozwijała się dużo wolniej. Liczba mieszkańców to nie wszystko. Do 1975 roku powstało w Toruniu
    (który był najbardziej uprzywilejowany) dużo więcej zakładów pracy, uczelni i zadbano o starówkę, w
    tym czasie w Bydgoszczy likwidowano uczelnie, niszczono starówkę, a zakładów pracy nowych prawie
    nie było.

    > Dlaczego - bo TUCZYLA sie ich KOSZTEM!

    Jaka jest różnica między Toruniem przed wojną, a Bydgoszczą po wojnie poza tym, że w Toruniu
    szybciej rosła liczba mieszkańców przed wojną, a także po roku 60 po wojnie?!

  • wet3 19.10.05, 18:25
    Dyskusja z Toba przypomina mi troche rozmowe ze slepym o kolorach. W drugiej
    polowie lat 1950-tych bylem doroslym czlowiekiem. Zapewniam jeszcze raz, ze do
    roku 1960 w Toruniu (budownictwo mieszkaniowe) nie zbudowano NIC! Ja mowie, ze
    w Toruniu ruszylo sie cos dopiero po 1960r. a Ty podajesz mi przyklady po
    1960r. - na budowe ktorych, a raczej na wstrzymanie jej, Bydgoszcz nie miala
    decydujacego (na szczescie) glosu. Jedyny powazny zaklad przemyslowy jaki
    powstal w Toruniu - to PZWANN - reszta nie jest godna wzmianki. Mowie o studiu
    radiowym (ktore powinno wystarczyc Bydgoszczy - bo dobra radiostacja istniala
    przeciez w Toruniu) - a Ty mowisz o studiu telewizyjnym. Po jaka cholere trzeba
    bylo wtedy budowac radiostacje w Bydgoszczy? - Moze mi to wytlumaczysz. Dla
    mnie odpowiedz jest jasna:zwykla zawisc. Przeciez rozglosnia torunska posiadala
    oddziale terenowe w Gdyni, Bygdoszczy i Ciechocinku (przed 1939r.). Czy nie
    moglo tak pozostac? W sprawie wyzszych uczelni i renowacji starowki w
    Bygdoszczy zglos swoje pretensje do zarzadu miasta - a nie do Warszawy.
  • a_weirdo 19.10.05, 18:30
    > dobra radiostacja istniala przeciez w Toruniu

    Po wojnie nie istniała, co powinieneś wiedzieć, potem została odbudowana, nastęnie, gdy zbudowano
    nową w Poznaniu, toruńska została zamknięta.

    > bylo wtedy budowac radiostacje w Bydgoszczy? - Moze mi to wytlumaczysz. Dla
    > mnie odpowiedz jest jasna:zwykla zawisc.

    Może to zawiść, ale poznaniaków, bo to w Poznaniu zbudowano radiostację przez którą toruńska
    została zamknięta.

    > W sprawie wyzszych uczelni i renowacji starowki w
    > Bygdoszczy zglos swoje pretensje do zarzadu miasta - a nie do Warszawy.

    Ty może zgłoś do zarządu miasta pretensje, że przed 60 rokiem budowano mało domów w Toruniu. Ja
    do nikogo pretensji nie mam, w przeciwieństwie do ciebie. Próbujesz obwiniać bydgoszczan, że Toruń
    był za mało faworyzowany zaraz po wojnie i rzeczywiście w latach 70 był jeszcze bardziej
    faworyzowany.
  • wet3 19.10.05, 18:50
    Gdyby Warszawa faworyzowala Torun, to pozostawilaby w nim ISTNIEJACE JUZ wladze
    wojewodzkie. Niestety, Bydgoszcz - MIASTO KLASY ROBOTNICZEJ (takie to byly
    argumenty bydgoskiej PPR!) uzyskala przychylnosc KCPPR (PZPR, dla
    przypomnienia, powstala dopiero w 1949r.) i decyzja KCPPR stala sie siedziba
    wladz wojewodztwa. Decyzja ta, z punktu prawa, NIE BYLA PRAWOMOCNA, gdyz tego
    typu decyzje podejmuje SEJM. Tak wiec przez 30 lat (1945-1975) Bydgoszcz byla
    BEZPRAWNIE stolica wojewodztwa!
  • a_weirdo 19.10.05, 18:56
    > Gdyby Warszawa faworyzowala Torun, to pozostawilaby w nim ISTNIEJACE JUZ wladze
    > wojewodzkie.

    Wiesz, że gdyby nie wojna, to władze wojewódzkie zostałyby przeniesione wcześniej. Bydgoszcz po
    prostu była bardziej rozwinięta.
  • wet3 19.10.05, 19:24
    Ot, takie pobozne zyczenie. Zeby gdyby, to by w szafie rosly grzyby!
  • a_weirdo 19.10.05, 18:41
    > Przed wybuchem wojny Bydgoszcz liczyla 143 tys. a Torun prawie ze 83 tys.
    > mieszkancow, ale Torun rozwijal sie znacznie szybciej. Gdy wziasc pod uwage
    > ludnosc tylko polska, to Bydgoszcz byla byc moze od 30 do 35 tys. wieksza.

    Kolejna bzdura - w 1939 roku było w Bydgoszczy ponad 130 tysięcy Polaków.

    > Spis z 1946r. wykazal w Bydgoszczy 145 tys. (maly nabytek) a w Toruniu 68 tys. (15
    > tys. mniej niz przed wojna). W 1950r. Bydgoszcz liczyla juz 165 tys. a Torun -
    > 81 tys.

    Czyli liczba mieszkańców w Toruniu rosła szybciej niż w Bydgoszczy.

  • wet3 19.10.05, 19:21
    a_weirdo napisał:

    > > Przed wybuchem wojny Bydgoszcz liczyla 143 tys. a Torun prawie ze 83 tys.
    > > mieszkancow, ale Torun rozwijal sie znacznie szybciej. Gdy wziasc pod uwa
    > ge
    > > ludnosc tylko polska, to Bydgoszcz byla byc moze od 30 do 35 tys. wieksza
    > .
    >
    > Kolejna bzdura - w 1939 roku było w Bydgoszczy ponad 130 tysięcy Polaków.
    >
    > > Spis z 1946r. wykazal w Bydgoszczy 145 tys. (maly nabytek) a w Toruniu 68
    > tys. (15
    > > tys. mniej niz przed wojna). W 1950r. Bydgoszcz liczyla juz 165 tys. a To
    > run -
    > > 81 tys.
    >
    > Czyli liczba mieszkańców w Toruniu rosła szybciej niż w Bydgoszczy.
    Czy Ty potrafisz obliczac procent przyrostu ludnosci miasta lub brac pod uwage
    wzrost miasta w liczbach bezwzglednych? - Mam cholerne watpliwosci!!!
    W latach 1945-60 liczba ludnosci wzrosla w Bydgoszczy o 38% (od 145 do 235
    tys.), a w Toruniu o ok. 34%od (od 68 do 103 tys.) W liczbach bezwzglednych
    wygladalo to jak 1:2.3, a przed wojna jak 1:1.7. Zajrzyj do zrodel. Przed wojna
    liczba Niemcow w Bydgoszczy wynosila ok. 30 tysiecy! Bydgoszcz byla najwiekszym
    skupiskiem Niemcow na cale Pomorze i Wielkopolske. Dlatego ta V kolumna czula
    sie dosc silna, aby w 1939r. zorganizowac w Bydgoszczy dywersje za usmierzenie
    ktorej patrioci bydgoscy przyplacili krawa niedziela! W Toruniu bylo ich 2
    tysiace.

  • a_weirdo 19.10.05, 19:36

    > Czy Ty potrafisz obliczac procent przyrostu ludnosci miasta

    Tak. Czy ty potrafisz czytać i rozumieć, do czego się odpowiedź odnosi?

    > W latach 1945-60 liczba ludnosci wzrosla w Bydgoszczy o 38% (od 145 do 235
    > tys.), a w Toruniu o ok. 34%od (od 68 do 103 tys.)

    No. Do 1960 roku były 4 punkty procentowe różnicy. Bydgoszcz rosła mało, jak na miasto
    wojewódzkie, Toruń dużo, jak na miasto powiatowe.

    > Przed wojna liczba Niemcow w Bydgoszczy wynosila ok. 30 tysiecy!

    A dokładnie 9208 w sierpniu 1939 (J. Kutta). Zajrzyj w końcu do jakiś źródeł. Zaraz dodasz, że w
    Toruniu byli sami Polacy?

    > Bydgoszcz byla najwiekszym skupiskiem Niemcow na cale Pomorze i Wielkopolske.

    Nie bardzo...

  • wet3 20.10.05, 01:54
    Dane o liczbie Niemcow w Bydgoszczy wyciagnales chyba z przyslowiowego rekawa.
    A swoja droga, to az za bardzo przypominasz mi "dzialaczy" z Bydgoszczy z lat
    1950-tych.Zachlannosc Bydgoszczy zamieniasz w dobroczynnosc, a nieudolnosc
    wladz miejskich spychasz na Warszawe. Dobrze pamietam te czasy, kiedy chciano
    przniesc UMK do Bydgoszczy; kiedy chciano ukrasc Toruniowi sztuczne lodowisko -
    trzecie po Warszawie i Katowicach (argument: bo Bydgoszcz jest miastem
    wojewodzkim i jej sie to nalezy, az sprawa oparla sie o Warszawe i Warszawa
    powiedziala Bydgoszczy - lapy precz!); kiedy kaperowano najlepszych sportowcow
    torunskich, chocby takich jak : bracia Norkowscy (pilka nozna), Raniszewski
    (zuzel), Kumiszcze (lekkoatletyka); kiedy zaczeto "wpychac" na sile
    nazwe "ziemia bydgoska" mowiac, ze nie ma czegos takiego jak Ziemia Chelminska,
    Ziemia Dobrzynska czy Kujawy a jest tylko "ziemia bydgoska". Pewnie nie bylo
    Ciebie na swiecie w tamtych czasach. Gdybys byl, to nie pisalbys takich
    nonsensow! Niech Bydgoszcz dalej prowadzi taka "polityke" - a wkrotce bedzie
    koniec kuj.-pom. Bydgoszcz przejdzie pod wladze Poznania, a Torun pod Gdansk. -
    I tak chyba bedzie najlepiej, bo na nieuzasadnione aspiracje nie mma innego
    lekarstwa. Wiecej z Toba nie dyskutuje. Szkoda mi na to czasu i
    przyslowiowego "atlasu"!
    PS - przed wojna Poznan mial 15, a Bydgoszcz ponad 25 tysiecy Niemcow.
  • a_weirdo 20.10.05, 12:06

    > PS - przed wojna Poznan mial 15, a Bydgoszcz ponad 25 tysiecy Niemcow.

    Bo ty tak powiedziałeś...
  • staszekk1 29.03.06, 14:06
    Ale chyba Niemcow bylo rzeczywiscie duzo przed wojna, to byl argument za
    stolecznoscia Torunia w pomorskim.
  • Gość: a IP: *.petrus.com.pl 17.10.05, 18:54
    > ok 10 proc obecnej wielkości miasta.
    >
    > A dokładniej niecały 1%.

    Nieprawda.Bydgoszcz ma około 160 kilometrów kwadratowych,a 15 kilometrów kwadratowych, to niecałe 10 %.Tak czy nie?
  • dwumiasto 17.10.05, 19:00
    Gość portalu: a napisał(a):

    > > ok 10 proc obecnej wielkości miasta.
    > >
    > > A dokładniej niecały 1%.
    >
    > Nieprawda.Bydgoszcz ma około 160 kilometrów kwadratowych,a 15 kilometrów kwadra
    > towych, to niecałe 10 %.Tak czy nie?

    Najpierw zajrzyj do encyklopedii co to hektar, co to km a potem dalej sie
    osmieszaj. :)
  • Gość: a IP: *.petrus.com.pl 17.10.05, 19:04
    1 hektar = 100 arów = 10000 m²= 100 metrów x 100 metrów
    1 hektar = 0,01 km²
    To jak pomnożymy 0,01 * 1515 = 15,15 km kw.
  • dwumiasto 17.10.05, 19:27
    Przepraszam,

    Sprawdzilem. Blednie odczytalem liczbe hektarow w Bydgoszczy. Bylem przekonany
    ze chodzi o 150 hektarow.

    To nie zmienia mojego sceptycyzmu do poszerzania miast. Teraz do moich
    watpliwosci dochodzi tez Bydgoszcz. :)
    --
    ---------------------------------
  • a_weirdo 17.10.05, 19:43

    > Nieprawda.Bydgoszcz ma około 160 kilometrów kwadratowych,a 15 kilometrów kwadra
    > towych, to niecałe 10 %.Tak czy nie?

    Racja, mój błąd, przepraszam.

  • a_weirdo 17.10.05, 19:51
    Jakby chcieć porównywać, to za GUS mamy (w ha):

    Powierzchnia ogólna - B 17448, T 11575
    Grunty pod wodami - B 709, T 743
    Tereny zieleni miejskiej ogólnodostępnej i osiedlowej - B 1150, T 225
    Powierzchnia o szczególnych walorach przyrodniczych prawnie chroniona - B 6086, T 714
  • Gość: a IP: *.petrus.com.pl 17.10.05, 19:52
    Ok.
    Czyli jeśli i Bydgoszcz rozszerza swoje granice ,mimo iż tam jest dużo więcej wolnych terenów pod zabudowę, myślę ,że i Toruń powinien bardzo poważnie rozważyć taką możliwość.
  • dwumiasto 17.10.05, 20:00

    > Czyli jeśli i Bydgoszcz rozszerza swoje granice ,mimo iż tam jest dużo więcej w
    > olnych terenów pod zabudowę,

    Z gestosci zamieszkania i bardzo duzego procentu terenow chronionych wcale nie
    sadze aby bylo WIECEJ terenow pod zabudowe.
    Ale nie o to tutaj chodzi. Jestem sceptykiem jezeli chodzi o rozszerzanie miast
    a nie tylko Torunia. Szczerze mowiac nie zdawalem sobie sprawy ze skali
    proponowanych zmian w Bydgoszczy i tez mam co do tego watpliwosci. Sadzilem, ze
    chodzi tylko o uregulowanie praw wlsnosci do lotniska co wydawalo sie
    zrozumiale. Widze, ze nie pozostaje nic innego jak zainteresowac sie takze
    powiekszaniem Bydgoszczy. :)


    > myślę ,że i Toruń powinien bardzo poważnie rozważy
    > ć taką możliwość.

    Nie mowie nie, interesuja mnie tylko argumenty za. Jezeli chcesz budowac fabryke
    czy osiedle mieszkaniowe, nie ma takiego znaczenia (z punktu widzenia inwestora)
    jak nazywa sie gmina. Znaczenie ma bliskosc lubbrak tkanki miejskiej a to z
    samego przemianowania nazwy nie zmieni sie.

    Jak juz wspomnielismy o Bydgoszczy to jakie ewentualne zyski mialaby gmina
    Osielsko ( a raczej jej mieszkancy) z polaczenia z Bydgoszcza? Mam watpliwosci
    czy jakiekolwiek. :) To samo dotyczy gmin wokolo torunskich.
  • Gość: a IP: *.petrus.com.pl 17.10.05, 20:08
    Do dwumiasta.
    Generalnie piszesz całkiem rozsądnie.
    Jedyny problem w tym,że te fabryki,sklepy,obiekty rozrywkowe czy mieszkańcy osiedli położonych poza granicami miasta,podatki będą płacili w swoich gminach mimo tego,iż praktycznie będą w 99% związani z Toruniem.
  • a_weirdo 17.10.05, 20:00

    > tam jest dużo więcej wolnych terenów pod zabudowę,

    Dalej będzie mniej. Szczególnie, że to lasy w dużej mierze i tereny pod drogi.

    > myślę ,że i Toruń powinien bardzo poważnie rozważyć taką możliwość.

    Rozważać oczywiście może.
  • Gość: Mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 20:58
    Panowie myślę że porównywanie miast mija się w tym poście z celem. Tu chodzi
    przede wszystkim o argumenty za i przeciw właczaniu, trzeba się zastanowić czy
    jest sens czy nie. Kto zyska kto straci. Jak mówie porównywanie miast nie ma
    sensu ja bynajmniej nie jestem urbanistą a i wszystkich danych nie znamy.

    Co do Torunia wg mojego podumowania: ze 115 km2
    34 km2 to lasy i wody-głownie Wisła
    tereny zalewowe trzeba doliczyć- są one spore (danych nie mam)
    tereny w posiadaniu wojska- w granicach adm miasta są ogromne ( niestety czy to
    jest 5km czy 15km tez wam nie podam:) )
    W dodatku jest spory naprawdę teren tzw. JAR na którym stacjonowała jednostka
    wojskowa- lepiej tam nie wchodzić jeśli życie jest wam miłe :)) no chyba że
    zbieracie złom :D
  • wet3 17.10.05, 23:26
    bajobongo2 napisał:

    > W PRL blokowano rozwój Torunia, czego dowodem jest nieposzerzanie granic
    miasta
    >
    > od kilkudziesieciu lat, praktycznie od 1939 roku.
    >
    > Drugi przyklad - za komuny powstal Plan Zagospodarowania ZłejWsi. Wpisano
    tam,
    > ze tereny na wschod od Złej wsi az do Torunia (łacznie z Przysiekiem,
    > Rozgartami) sa do zalesienia (!!!) ze wzgledu na nikła możliwosc ekspansji
    > rozbudowy. A rozbudowane mialo byc 100% terenow miedzy Złąwsią a B-cza.
    >
    > życie okazalo, z ezabudowa na zachod od Złej Wsi jest mizerna, prawie równa
    > zeru, a na wschod to tysiace domów (Przysiek, Rozgarty, Górsk, Czarne Błota)
    >
    > Poszerzmy granice! To konieczność dzisiaj.

    Bzdury piszesz! Najwieksze poszerzenie granic Torunia mialo miejsce wlasnie w
    czasach PRL-u w 1951 i 1955r.
  • Gość: darekk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 08:31
    To byy marginalne poszerzenia.
    Torunianin ma racje - duze poszerzeniebylo w 1921 i 1934, pootem przez 50 lat
    bardzo malo z wyj. 1976 ale to tylko w strone Rubinkowa
  • wet3 18.10.05, 15:11
    Gość portalu: darekk napisał(a):

    > To byy marginalne poszerzenia.
    > Torunianin ma racje - duze poszerzeniebylo w 1921 i 1934, pootem przez 50 lat
    > bardzo malo z wyj. 1976 ale to tylko w strone Rubinkowa

    Nie masz racji. Zajrzyj do ksiazki "Torun dawny i dzisiejszy" pod red. Mariana
    Biskupa - tam pisze wyraznie kiedy i o jakie tereny poszerzano Torun.
    Najwieksze poszerzenie bylo w 1951r. Ksiazka ta, pisana przez pracownikow UMK,
    jest bardzo obiektywna.
  • Gość: darekk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 08:32
    bajobongo2 napisał:
    > za komuny powstal Plan Zagospodarowania ZłejWsi. Wpisano tam,
    > ze tereny na wschod od Złej wsi az do Torunia (łacznie z Przysiekiem,
    > Rozgartami) sa do zalesienia (!!!) ze wzgledu na nikła możliwosc ekspansji
    > rozbudowy. A rozbudowane mialo byc 100% terenow miedzy Złąwsią a B-cza.

    Bo B-cz uwazała, ze sama ma 2x wieksza ekspansje, a wokół Torunia tereny można
    zalesiac - celowa złośliwość.
    W realu Torun ma na terenie tej gminy 10x wieksza intensywnosc zabudowy, a to
    wcale nie najbardziej zabudowana podtorunska gmina!
  • dwumiasto 20.10.05, 03:52
    Czy moglbys pisac jakos tak .... hmmm.... zeby mozna cie zrozumiec?
  • dwumiasto 20.10.05, 15:18
    :)) Strony o ktorych piszesz to dowod tylko na problemy emocjonalne autorow. Na
    nic wiecej. :)
    --
    ---------------------------------
  • a_weirdo 24.10.05, 16:07

    > Klienci sobie podkupuja oferty, oferując drożej...!!!!!!!

    Jeśli ci znajdę 10 mieszkań już wybudowanych, czekających, żeby się tylko
    wprowadzić, za mniej niż 2200 netto, to przestaniesz pisać na forum?
  • Gość: Kolejny głos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 13:52
    Kolejny głos za poszerzeniem granic Torunia
    Firma Budlex:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=30776498
  • Gość: bartosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 15:57
    Wyklad: Społeczność T-nia wobec modernizacji XVII i XVIII wieku
    TNT na Wysokiej 16, dziś o 17.00

    A'propos właczania przedmieść i rozwoju miasta.
  • Gość: darekk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 08:54
    Bydgoszcz walczy o poszerzenie granic - a my?????
    Oni zyskuja tylko puste tereny na zasadzie korekt ulic i równania granic, a my -
    mozemy zyskac 50.000 mieszkancow dzieki pierwszemu właczeniu od 50 lat
    zupelnie już zabudowanych przedmieść.

    Dziś ma zakończyć się liczenie głosów bydgoszczan, którzy wzięli udział w
    konsultacjach dotyczących poszerzenia granic Bydgoszczy. Miasto chce zwiększyć
    swoje terytorium o 1515 hektarów kosztem Białych Błot, Osielska i Sicienka.
    Decyzję w tej sprawie podejmie rząd. Wniosek Bydgoszczy, w którym będą m.in.
    wyniki trwających od 12 września do 21 października konsultacji, trafi najpierw
    do wojewody, a potem do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. - Nie
    mamy jeszcze danych ze wszystkich rad osiedli, ale po przeliczeniu większości
    głosów, widać, że bydgoszczanie są zdecydowanie za poszerzeniem granic - mówi
    Marta Estkowska, dyrektor wydziału organizacyjnego bydgoskiego ratusza.
  • babbik 04.11.05, 15:34
    Zbyt dawno!
  • babbik 06.11.05, 16:48
    Ostatnie duże poszerzenia to 1951-58: właczono Wrzosy, część Barbarki,
    Rubinkowo, Rudak, Stawki i Czerniewice. Po tych regulacjach w 1958 roku obszar
    Torunia wynosil 94 km kw., wiec prawie tyle co dzis (115 km kw.)

    za: Atlas Historyczny Miast Polskich, tom 1 UMK 1995, Janusz Tandecki.

    Więc praktycznie nie powiększano Torunia już pół wieku!
  • Gość: bartosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 16:53
    Torun był od setek lat właścicielem większości ziem gminy Zławieś - jako ziemie
    gminne.
  • mavellis 21.11.05, 12:26
    torunianin1 napisał:
    > Czy przez 30 czy nawet 60-70 lat nie zmieniło się nasze miasto?
    > Od tego czasu powiększyło się TRZYKROTNIE.
    > Nadal ma istniec na obszarze z tamtego czasu?

    To niewiarygodne, ze 40-60-70 lat tego nie zmieniano. Czas najwyzszy!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka