• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Wyniki magistrackiej kontroli w "Młodym Lesie" Dodaj do ulubionych

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 19:06
    to jakieś kpiny? jak to nie ma podstaw do wystapienia do prokuratury? zginęło
    60 tysięcy złotych. To się nazywa kradzież w kodeksie karnym i tym się
    zajmuje prokuratur.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: zbulwersowny IP: *.y.INTELINK.pl / *.y.intelink.pl 15.12.05, 22:17
      Nic nie rozumiem zdziałań magistratu toruńskiego. W takim razie można kraśc bez
      żadnych konsekwencji i nic nie można zrobic szanownej Pani Dyrektor. Jest w
      Kodeksie Pracy art. 52, jest tez Kocdeks Karny. Okazuje sie, że nie to
      zastsowania do Pani Orzechowskiej oraz jej koleżanek które jak się okazuje
      wspólnie kradły. Co roku zabiera sie placówka oświatowym pieniadze a tutaj
      lekka reka wydawano pieniadze na telefony, na usługi komputerowe, które jak
      należy sądzic nie były bezinteresowne. Ciekawe czy usługi te były uzasadnione,
      czy był to kolejny sposób na wyciąganie kasy. Nikt nie zainteresował się
      zakupem odzieży dla dzieciaków bo by może Pani dyrektor takze kupowała dla
      siebie. Temat Pani orzechowskiej przewija sie od wielu lat i nikt nic nie może
      jej zrobi to jakaś paranoja i pokazanie, że w Toruniu istnieje przyzwolenie na
      kradzież. Myslę, ze pozostałe Panie nie tylko powinne byc zwolnione
      dyscyplinarnie ale powinny oddac wszystkie pieniadze i odpowiedziec przed
      sadem. Pytam sie, gdzie były związki zawodowe, które musiały opiniowac wiele
      decyzji Pani Dyrektor. Ciekwa kim były zatrudnione osoby, na które nie było
      pozwolenia z magistratu, byc moze takze musialy dzielic sie z Panią Orzechowską.
      teraz jedyne wyjscie to chorobowe i renta ale tutaj jest ZUS ktory powinien
      sprawdzic czy ta Pani jest faktycznie chora. Gazety nie moga pozwolic na tak
      zwyczajne tolerowanie kradziezy i powinne drażyc sprawe do samego końca.
      Jeszcze raz podkreslam osoby ktore naruszyly i okradly nas wszystkich czyli
      mieszkańców powinne poniesc kare., a karta nauczyciela to jakas kpina to
      kolejny przyklad dla swietych krów. Karta nauczyciela to jedna a kodeks Karny
      to drugie i nie ma żadnego wytłumaczenia aby z jego paragrafów nie skorzystac.
      • 16.12.05, 10:12
        Gość portalu: zbulwersowny napisał(a):

        > Nic nie rozumiem zdziałań magistratu toruńskiego. W takim razie można kraśc
        bez
        > > zastsowania do Pani Orzechowskiej oraz jej koleżanek które jak się okazuje
        > wspólnie kradły. Co roku zabiera sie placówka oświatowym pieniadze a tutaj
        > lekka reka wydawano pieniadze na telefony, na usługi komputerowe, które jak
        > należy sądzic nie były bezinteresowne
        Taka mamy III R.P. jaką sobie " głosowaniami" sprawilismy po 1993 r(SIC!).
        Dlaczego stosuję w odpowiedzi rok jw jako cezurę " takich czasów"?
        Odpowiem ściśle odnosząc do tej Pani, po upewnieniu się ( czynię to od
        godziny) , że Pani Orzechowska, o której tak dużo piszą to ta sama -b. dyrektor
        przedszkola na Wrzosach?
    • Gość: Dorota IP: *.y.INTELINK.pl / *.y.intelink.pl 15.12.05, 22:46
      jestem nauczycielką od wielu lat staram sie przestrzegac etyki nauczycielksiej.
      Ciesze sie ze istnieje karta nauczyciela, która jest dla mnie tarczą ochronna.
      Jednakze jak czytam, że karta nauczyciela chroni złodziejstwo to mie przeraża.
      jest mi przykro, że wsród nauczycieli może by ktoś bez honoru, który okrada nas
      wszystkich. Nie jest dla mnie zrozumiałym jak mozna przejśc do porządku
      dziennego nad faktem tak duzych malwersacji finansowych. Jak mozna było do tego
      dopuscic , a jesli juz do tego doszło nie można wyciagnąc żadnych konsekwencji
      wobec osób które to czyniły a na ich czele stała nauczycielka dyplomowana Pani
      Danuta Orzechowska.
      Żądam jako uczciwy nauczyciel aby ta sprawa nie została tak zakończona, gdyż w
      oczach moich znajomych cała kadra nauczycielska duzo straciła. Miałam dzisiaj
      wiele telefonów od moich koleżanek, które także są zbulwersowane tym faktem.
      Pora wyciagnąc kodeks cywilny, kodeks karny i kodeks pracy. Niestety ja sie na
      tym nie znam, ale sa osoby ktore uczyly sie prawa i powinne z niego skorzystac
      • Gość: mv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 08:59
        Zbulwersowany, dorota - pisz pod 1 nickiem, narzekaczu-podbijaczu.
    • Gość: meks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 00:43
      Przecież od lat dyrektor Janiszewska z MOPR od lat ręcznie steruje Pogotowiem.
      Tak było za Bochenka a i Orzechowska to jej podopieczna. Czy jest świętą krową?
      Może by tak w końcu jakaś odpowiedzialność?
    • Gość: nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 00:50
      "Młody Las" nie ma nmic wspólnego z nadużyciami Orzechowskiej
      • Gość: lili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 08:51
        Oczywiści, ale wtakim zdaniu dość łatwo nie zauważyć słowa "BYŁA "
        "Nieprawidłowości finansowe, o które przed tygodniem została oskarżona Danuta
        Orzechowska, była wicedyrektor toruńskiego Centrum Wspierania Dzieci i
        Młodzieży "Młody Las" "
        I po co komu taka informacja w pierwszym zdaniu artykułu.
        Jak nic poto, żeby to pdhaczuyć pod "Młody Las"
      • 18.12.05, 21:56
        Dlaczego ta pani Orzechowska jest chroniona! Myślę, że władze miasta nie chcą
        się przyznać, że popełniły błąd i bronią jej do upadłego , a w związku z tym
        siebie i dyrekcję pomocy społecznej, bo w końcu to jej władza zwierzchnia!
        Była już przecież spalona w placówkach oświatowych i nic się nie zadziało!
        Podobno od dawna jest znana z przekrętów, a miasto udaje, że nic o tym nie wie
        !- klasycznie!!!
      • Gość: Młody Las" nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:41
        Młody Las" nie ma nmic wspólnego z nadużyciami Orzechowskiej - ma swoje dużo
        lepsze, pikantniejsze i poważniejsze!!!!!
      • Gość: Młody Las" nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:42
        Młody Las" nie ma nic wspólnego z nadużyciami Orzechowskiej
    • Gość: ble IP: *.wlan.pl 16.12.05, 08:55
      Karta nauczyciela nie ochroni żadnego złodzieja - oczywiście jeżeli sprawa
      trafi do sądu. Nie przesadzajcie z kartą.

      W szkole komuna trzyma się dobrze. Od 50 lat o wszystkim, m.in. o losach
      nauczycieli decyduje dyrektor i "kolektyw". Dyrektor jest świętą krową,
      (jeżeli komuś się kłania to tylko przełożonym w wydziale oświaty i kuratorium).
      I dlatego właśnie należy zmienić kartę nauczyciela.
    • Gość: nieznajomy IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 16.12.05, 09:38
      Cóż, o nieprwidłowościach, "wojnach" z pracownikami, dziwnych metodach
      wychowawczych pani Orzechowskiej prasa informowała od lat, ale nikt w
      magistracie i MOPR-ze nie miał ochoty, żeby to sprawdzić. Dlaczego nie robiły
      nic związki zawodowe? Odpowiedź jest prosta - szefowa jednego ze związków,
      który tak żarliwie bronił pani O. była zatrudniona na "godzinach" w dawnym
      Pogotowiu. Trał ten cały stan 2 lata, a pani Janiszewska i pani Moczyńska
      twierdziły, że mają najlepszego dyrektora w Toruniu.
      I tylko trzeba współczuć "Młodemu Lasowi", że w wyniku niechcianego mariażu i
      otrzymania w spadku pani Orzechowskiej, teraz pisze się o nich, choć nie są
      temu zupełnie winni.
      Jeszcze jedna uwaga - podobne skandale były, kiedy pani Orzechowska przestawała
      być dyrektorem przedszkola. Minęło trochę czasu, pochorowała, pamięć ludzka
      bywa zawodna, i została nagle dyrektorem Pogotowia. Czy ten mechanizm znów
      zostanie powtórzony?
      • 16.12.05, 09:48
        Czy to jest ta sama Pani Orzechowska?
        > Jeszcze jedna uwaga - podobne skandale były, kiedy pani Orzechowska
        przestawała
        >
        > być dyrektorem przedszkola. Minęło trochę czasu, pochorowała, pamięć ludzka
        > bywa zawodna, i została nagle dyrektorem Pogotowia. Czy ten mechanizm znów
        > zostanie powtórzony?
    • Gość: historykiii IP: *.y.INTELINK.pl / *.y.intelink.pl 16.12.05, 10:51
      Tak to ta sama Pani i te same Panie co pracowły za czasow tej Pani jako
      dyrektora Przedszkola Miejskiego nr 8. Czyli proceder trwal i trwa pod wodza
      jedynej nieomylnej.
      • 16.12.05, 11:44
        Pan Zbigniew Fiderkiewicz( V-ce Prezydent Torunia) mówi Pomorskiej:
        „ Zachodzę w głowę, jak to się stało-mówił podczas konferencji":
        Panie Prezydencie, od dziś ja zachodzę w głowę, czy Pan mówi poważnie do nas?
        Niech Pan zapyta skład Komisji Wyborczej z 2000r ( szczególnie V-ce
        Przewodniczącą)w jak krótkim czasie Przewodniczący tejże Komisji(
        Historykii,człowiek z rodowodem " Solidarności")ocenił tę Panią i co przekazał
        Szefowi z Urzędu Miasta Panu J. Ramlau, o Niej(...). Rozmowa odbyła się w
        obecności Pani O i jeszcze innej Pani( V-ce Przew. Komisji).
    • Gość: pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 12:09
      MOPR dawał kasę na fantazje i korzyści kliki Orzechowska/Dmochowska/Jusko a w
      domach dziecka w tym samym czasie obcinano etaty i stawkę żywieniową. MOPR
      najchętniej zostawiłby dzieci w domach dziecka bez krawcowych, pielegniarek i
      krawcowych i wyrzucałby je natychmuiast po 18 urodzinach na ulicę. Cóż za
      POLITYKA SPOŁECZNA!!!. CZy Janiszewska za to odpowie? za te "ROZMOWY" z
      pracownikami Pogotowia podczas których pytała o to kto zjadł posiłek wychowanków
      na ucieczce i kto ma z kim blisko??
    • Gość: Piotr IP: 83.238.144.* 16.12.05, 15:39
      Czy to możliwe aby ktoś rozliczył dyrektor Janiszewską? Od lat rozwala toruńską
      opiekę społeczną. Orzechowska była jej faworytką, zatrudniła jej krewniaka. A
      panie z Solidarności oświatowej wcisnęły córkę jednej z nich. TOWARZYSTWO
      TRZYMAJĄCE MOPR TO BYŁO WIĘC: JANISZEWSKA, ORZECHOWSKA, DMOCHOWSKA I JUŻKO
      (księgowe) i Solidarność oświatowa. Kozioł ofiarny to jak na razie Orzechowska.
      Czy tylko na tym się skończy?? A przecież przez lata MOPR dawał kasę najpierw
      na 48 dzieci w POGOTOWIU a dopiero ostatnio na 32. Dzieci nigdy nie było więcej
      niż 20. STĄD BRAŁA SIĘ KASA NA PRZEKRĘTY, NAGRODY. GDZIE JEST PROKURATOR?
    • Gość: misiu IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.05, 15:46
      Trudno się dziwić, że Pan Prezydent Fiderewicz nie widzi znamion przestępstwa w
      działalności Pani Orzechowskiej. Od paru lat, odkąd placówki przeszły pod
      zarząd miejski, dzieje się żle w toruńskiej opiece. Prym starają się wodzić
      Panie Moczyńska i Janiszewska w sposób autorytarny, jakby wiedziały lepiej i
      znały się na wszystkim. To nie Pani Orzechowska winna zostac poddana
      szczególnej kontroli, a osoby bezpośrednio spraweujące nadzór(MOPR). Zwróćcie
      uwagę, że pogotowie, kiedyś placówka wzorcowa, od paru lat dostarcza sensacji
      dziennikarskich. Od czasu zwierzchnictwa MOPR. Gdzie był organ sprawujący
      nadzór? Przypomnijcie sobie, co działo się gdy dyrektorem był Pan Bochenek.
      Pani Orzechowska i Pan Bochenek byli marionetkami w rękach Pani Janiszeweskiej.
      Prezydent Zaleski nie interesuje się problematyką społeczną, gdyż ta nie
      przynosi kasy i splendoru. A po co jeszcze niechcianymi dzieciakami. to
      przeciez nie dostarcza głosów w wyborach. Ale pożyjemy - zobaczymy.
    • Gość: misiu IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.05, 17:13
      Czy ktoś może wyjaśnić dlaczego tak jest, na jakiej prawnej podstawie,opieką w
      Toruniu kierują osoby powołane bez konkursu. Czy panie Moczyńska i Janiszewska
      są przypisane do stołków? Czy nie nadszedł już czas aby wziąć sie za to.
      Żyjemy, cholera, jak za "komuny". Co na to nasi posłowie? Na Fiderewicza nie ma
      co liczyć. To jestten sam układ sprawujący władzę w naszym mieście. Ten
      człowiek wypowiedział się, że Pani Orzechowska uczyniła wiele dobrego.
      Pamiętam, jak miał wyjaśnić sprawę pobicia wychowanka pogotowia(przypomnę Pani
      Orzechowska kazała mlłodocianym przestępcom gonić uciekiniera, którego
      wcześniej dręczyli. Jak go złapali to praawie zakatowali. Interweniowali
      taksówkarze). Czyt tak Pan Fiderewicz widzi "osiągnięcia" pani Orzechowskiej?
      Jeśli macie ochotę na innegorodzaju "kwiatki", to służę. No i co Paniwe
      Fidderewicz, jak tam Pana samopoczucie? Może ma Pan zamiar sprawę "ukręcić
      leb", dużo Pan ryzykuje. Może nadszedł czaS, BYŚ CZŁOWIEKU ZOBACZYŁ, ŻE
      KOBIETA, KTÓRA ZNA SIĘ NA POCHÓWKACH OSÓB BIEDNYCH, NIEKONIECZNIE ZNA SIĘ NA
      SPRAWACH SZEROKO ROZUMIANEJ OPIEKI(czyt. Janiszewska). Apeluję aby V-ce
      Prezydent wzniósł się ponad Garaże i wziął do roboty.
    • Gość: pracownik Pgotowia IP: 83.238.164.* 16.12.05, 18:57
      Dziwnym trafem Pan Fiderewicz patrzy na zasługi Pani Orzechowskiej. Moze
      dlatego, że swego czasu był odpowiedzialny za słuzbe zdrowia gdzie pracuje Pani
      Moczyńcka, która to forsowała Pania Orzechowska na stanowisko dyrektora
      Pogotowia Opiekuńczego po przegranym przez nią konkursie na dyrektora
      Przedszkola Miejskiego nr 8 w Toruniu.
      Od samego poczatku "panowania" przez Panią Orzechowską w Pogotowiu były zgrzyty
      z pracownikami, dzinwe zwolnienia i zatrudnianie swoicjh popleczników ze
      związków zawodowych Solidarnośc oraz dawnego Przedszkola. własnie te Pani
      wspołtworzyły kreatywną księgowośc w Pogotowiu. Kadrowa któa nie wiadomo jakie
      ma wykształcenie zajmowała się kadrami i płacami. Po odejściu z przedszkola
      była w róznych placówkach w których nie cieszyła się zbyt dobrą opinią na
      wzgląd dziwnych działań. Naraz znalazła przytulne stanowisko w POgotowiu.
      Związki Solidarność notabene ciekawe kto należał w Pogotowiu do tego związku"
      opiniowały działania Pani Orzechowskiej. tak więc plama dziwnych posunięć
      rozszerza się, natomiast miasto nie widzi w tym nic zdrożnego i wolną reką
      przechodzi nad faktem sprzeniewierzenia prawie 100.000 zł. Oczywiscie Pani
      dyrektor uważa, że nie jest nie winna i były to małe pomyłki. Ta osoba powinna
      nie tylkok stracić stanowisko dyrektorskie ale nie zasługuje na prace z dziecmi
      tym bardziej, że juz chyba zapomniała jak się pracuje z dziećmi będąc ponad 15
      lat dyrektorem w placówkach oświatowych. Jak wiadomo nigdy nie garnęłą się do
      tej pracy gdyz jedynym miejscem dla niej jest stanowisko dyrektorskie.
      Ciekawe czy Panie kadrowa i księgowa otrzymaj wypowiedzenie z art. 52 Kodeksu
      Pracy.
      Nie mozna tak działać gdyz takie stanowisko Urzędu Miejskiego sprawia, że
      uznaje się możliwość wyłudzenia pięniędzy uznaje się za coś normalnego.
      Dośc prywaty. Takie działanie mozna traktować jako pospolite ułaskawienie.
      • 16.12.05, 20:18
        Jak ja słusze słowo odpowiedzialność to mi sie źle robi .... w Polsce nie ma
        żadnej odpowiedzialości tylko kolesiowe układy
        • Gość: ble IP: *.wlan.pl 16.12.05, 23:03
          Ten zastępca Zaleskiego - jak mu tam - jest wyjątkowym cieniasem. Są takie dni,
          że mi żal Zalesia, że musi użerać się z takimi ludźmi. Ale sam sobie winien. Ma
          to na co zasłużył.
        • Gość: Słomski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 16:12
          To co tu jest przekazywane, gdyby tylko w 5% miało być prawdą to w zupełności
          wystarczy, ażeby wymieniane tu osoby - w sensie ujemnym - przebywały jeszcze na
          wolności!!! Należy pamiętać, że napewno był marnotrawiony, a może nawet
          zagarnioiny społeczny, często SIEROCY pieniądz. Wstyd i hańba!! Dlaczego grupa
          trzymająca władzę nad Pogotowiem jest tak długo ochraniana !!! A może warto
          zbadać kto z ww. kupił sobie niedawno samochód lub wybudował dom ??
    • Gość: magistrat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 23:17
      a cała ta szkodząca Toruniowi nieudolność złego ducha dyr. Moczyńskiej - tj.
      Janiszewskiej ubrana jest we frazesy i pustosłowie o dobrze dziecka. I nikt się
      w tym nie zorientował z tzw. decydentów?? Nawet jak powołując się na PREZYDENTA
      MIASTA TORUNIA zmniejszała stawkę żywieniową w domach dziecka do 8 zł na jedno
      dziecko dziennie, żeby mieć pieniądze na wspólne przekręty z Orzechowską w
      Pogotowiu???. KU.WA kiedy ktoś się obudzi na górze???
    • Gość: mama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 11:41
      Jako mieszkanka Torunia od 30 lat jestem wysoce zaniepokojona i zbulwersowana
      postawą naszego magistratu wobec poczynań toruńskiej opieki społecznej w
      szerokim tego słowa znaczeniu. Od kiedy placówki takie jak: toruńskie domy
      dziecka , pogotowie opiekuńcze , czyli instytucje w zamyśle mające na celu
      POMOC I DOBRO POKRZYWDZONYM I ZANIEDBANYM PRZEZ NAJBLIŻSZYCH IM DOROSŁYCH
      DZIECI dostały sie w " szpony " opieki społecznej, w postaci Miejskiego Ośrodka
      Pomocy Rodzinie ( o zgrozo)trwa nieustający koszmar.Brak kompetencji i dobrej
      woli ze strony pani Moczyńskiej i jej zastepczyni pani Janiszewskiej powoduje
      każdego dnia pogorszenie sie jakości sprawowanej opieki nad najbardziej
      potrzebującymi. I nie da sie wszystkiego zwalic na niewątpliwie niekompetentną
      i dopuszczającą się wielu nadużyć finansowych i innych panią D. Orzechowską.
      Pytanie jakie mi sie samo nasuwa brzmi: Kto dał jej przyzwolenie na
      skandaliczną, pozbawiona wszelkiej kontroli "prywatę" w pogotowiu opiekuńczym?
      Pan Fiderewicz, pani Moczyńska z p. Janiszewską ? Czy może
      odpowiedzialnosć,powinna spaść na najwyższą postac w naszym mieście czyli
      pana Zaleskiego?Który to kompletnie ignoruje resort pomocy społecznej z
      prostego względu- nie przynosi dochodów!
      Jak mozna nie wyciągnąć dyscyplinarnych konsekwencji wobec dyrektorki
      pogotowia, która dopuściła się ogromnych nadużyć.Okazuje się , że można .
      Zasłaniając się Kartą Nauczyciela. Dlaczego? Bo MOPR i PREZYDENT FIDEREWICZ
      zwyczajnie boją sie o własne stołki jako osoby odpowiedzialne za zaistniałą
      sytuację!!! Zrobią więc wszystko żeby uniknąć trudności i sprawe zatuszować. a
      gdzie tu dobro dzieci!!!!????
    • Gość: czytajacy IP: *.y.INTELINK.pl / *.y.intelink.pl 17.12.05, 17:24
      Z wszystkich komentarzy wynika, że jest cos nie tak i wiaze sie to z MOPEM oraz
      Prezydentem Fiderewiczem, który broni Panią Orzechowską. Dlatego też nie
      powinno się tej sprawy zostawic swojemy biegowi, tylko do rozliczenia
      wszystckich odpowiedzialnych osób a powinne to zrobic gazety gdyż nikt inny
      tego nie uczyni, chyba że Prokuratura sie zajmie z urzedu co w/g mnier powinna
      uczynic na fakt tylu dziwnych zbieżnosci personalnych MOP, Wiceprezycent,
      Związki Solidarnośc wreszcie dwie rpzyjaciólki Pani Orzechowskiej w Kadrach i
      ksiegowości
    • Gość: nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:50
      Kontrola magistratu dotyczyła Pogotowia opiekuńczego (Co ma wspólnego z tym
      Młody Las???) Wygląda to na celowe wprowadzanie w błąd czytelników. Nie
      zorientowany pomyśli że te przekręty dotyczyły Młodego Lasu. Młody Las połączył
      się z pogotowiem 01.09.2005r. (Na papierze - a faktycznie na poczatku grudnia)
      A co do osoby P. Orzechowskiej. To ona została odwołana ze stanowiska
      Wicedyrektora utworzonego z połączenia pogotowia z Młodym Lasem Centrum
      wspierania Dzieci i Młodzieży Młody Las właśnie przez Dyrektora CWDiM Młody
      Las. (I ma juz dużo problemów z tego powodu). Nasuwa się jedno pytanie. Czy coś
      wspólnego z tymi przekretami nie maja zwierzchnicy Pani Orzechowskiej??? A
      swoją drogą chciąłbym wiedzieć co dobrego w Pogotowiu zrobiła Pani
      Orzechowska???(może będzie to mozna wykorzystać w Młodym Lesie). Może jej
      zasługi przybliży nam Pan Fiderewicz???
      • Gość: agnieszka IP: *.petrus.com.pl 18.12.05, 11:42
        Chcialabym jeszcze raz przypomniec, ze niezgodne z prawem dzialania pani
        Orzechowskiej dotyczyly funkcjonowania dawnego "Pogotowia Opiekunczego" a
        nie "Mlodego Lasu".Wiem, ze wiele razy dziennikarze przyczynili sie do wykrycia
        roznych afer i nieprawidlowosci, ale, blagam, nie mylmy nazw jednostek bo to
        wprowadza niezorientowanych w bład.
    • 18.12.05, 11:19
      Najwyraźniej zamieszane jest w to więcej osób niż jest napisane w artykule skoro
      nie jest to zgłoszone prokuraturze. Niewinnych ludzi sie zamyka a takich
      złodzieji nic nie ruszy... TRZEBA COŚ Z TYM ZROBIĆ!!!
      • Gość: poro IP: *.teleton.pl 18.12.05, 17:31
        Jest w to zamieszana również "Solidarność". Wiceprzewodnicząca z Torunia była
        tam zatrudniona na fikcyjnym etacie, a córka przewodniczącej nadal pracuje w
        Pogotowiu Opiekuńczym. Ręka rękę myje.
      • Gość: bis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 19:44
        ale co??? Oni teraz rzadzą? W ich rozumieniu demokracja kończy się na wrzuceniu
        karty wyborczej do urny!!!!!!!!!! A poźniej JAK NAJWIĘCEJ DO BUDŻETU, "A MY TO
        PODZIELIMY (Miedzy nas)!!!!!!!!!!!!!"
    • Gość: gosc IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 18.12.05, 20:25
      prezydent Fidorowicz musi mówic że pani Orzechowska zrobiła w pogotowiu wiele
      dobrego (szkoda że nie podał konkretów ),bo przecierz żeby potwierdził to co
      wykazała kontrolato przyznał by się do kompletnego braku nadzoru nad pogotowiem
      a co zatym idzie do błędua może zbytnio zaufał pani Moczynskij i pani
      Janiszewskiej ? nie jest pwenie łatwo przyznac sie do nieomylnosci gdy jest się
      wiceprezydentem
      • Gość: koro IP: *.torun.mm.pl 18.12.05, 20:34
        Apropos pani dyrektor Janiszewskiej i jej dyroktorowania Pogotowiu wespół z p.
        Orzechowską. Bardzo interesujące były metody zastraszania pracowników,
        przesłuchiwania wychowawców, pytania o rzeczy całkowicie prywatne. Metody
        naprawdę rodem z lat głębokiej komuny. Myślę, że tym również powinien
        zainteresować się prokurator, może by doszedł do jakiegoś wniosku.
        • Gość: poro IP: *.teleton.pl 18.12.05, 22:29
          Czy ktoś może coś więcej powiedzieć na temat przesłuchań prowadzonych przez p.
          Janiszewską. To może być ciekawe!
          • Gość: z miasta IP: *.torun.mm.pl 18.12.05, 22:43
            ...to było "wsparcie" udzielane Orzechowskiej przez jej protektorkę. Miało
            pacyfikować pracowników. Pytano np. o to kto zjadł posiłek wychowanka jak i kto
            z kim...
    • Gość: KB_Antykomun IP: *.pools.arcor-ip.net 18.12.05, 21:31
      Mysle, ze najwyzsza pora, aby wszelkich komunistycznych poplecznikow spotkala w
      koncu zasluzona kara. Miejemy nadzieje, ze nowe wladze nie pozwola na kolejne
      kretactwa pani Orzechowskiej i ze tym razem juz jej zadna choroba nie pomoze.
    • Gość: z miasta IP: *.torun.mm.pl 18.12.05, 21:55
      w takim charakterze zatrudniona była w Pogotowiu Opiekuńczym p. Mariola
      Ziętarska z-ca przewodniczącej komisji zakładowej pracowników oświaty NSZZ
      SOLIDARNOŚĆ. Smieszne nei? ale pieniązki z budzetu biednej opieki społecznej
      były jak najbardziej poważne. Umorzenie m.in. swojej pożyczki z kasy zapomogowo-
      pożyczkowej p. Orzechowska zrobił także wespół z Solidarnością i bez ZNP. A jak
      to może byc że główna księgowa, Ludwika Dmochowska miała etat w Pogotowiu i
      jednocześnie przwedszkolu nr 7 na łąkowej???
      • Gość: czytajacy IP: *.y.INTELINK.pl / *.y.intelink.pl 18.12.05, 23:34
        Może osoba ktora jest tak dobrze poinformowana poda także inne nazwiska osob
        zatrudniownych przez Panią Orzechowska, wtedy powstanie lista i jakis ciąg
        logiczny ktory powoli sie krystalizuje. Moze ktos zna hostorie kadrowej oraz
        innych pracowników współpracujących z Panią dyrektor od czasów Przedszkola
        Miejskiego nr 8 bo chyba to sie w tym kierunku także przesuwa.
        Czytam posty i widze ze forum jest juz calkiem niezle
    • 19.12.05, 00:53
      Gość portalu: d napisał(a):

      > to jakieś kpiny? jak to nie ma podstaw do wystapienia do prokuratury? zginęło
      > 60 tysięcy złotych. To się nazywa kradzież w kodeksie karnym i tym się
      > zajmuje prokuratur.
      Przykłady ida z góry. W warszawie jest grupa trzymająca władzę - jest i w
      Toruniu. Pan Fiderewicz, pani Moczyńska, p. Orzechowska z księgową i
      kadrową....BRAKUJE TYLE KASY I WSZYSTKO GRA!!!W Warszawie też modne teraz jest
      ułaskawianie przez prezydenta - dlaczego nie można ułaskawiac w Toruniu. Była
      dyrektorka PO nie może by ukarana ponieważ placówka już nie istnieje!Może
      ukarac kogoś innego a winnych poprostu ułaskawic-będzie sie podobało w stolicy!
      I jeszcze jedno - istnieje takie słowo, HONOR , ale również tu mamy wiele
      wspólnego z Warszawą, wielu odpowiedzialnych za opisywane nadużycia znaczenia
      tego słowa niestety nie rozumie. Nie należy winic tylko byłej p. dyrektor, za
      zaistniałą sytuacje winne są także osoby sprawujące nadzór nad prawidłowym
      funkcjonowaniem placówki. Jednak chyba mimo wszystko nie to jest najważniejsze.
      Urzędnicy bardzo lubią posługiwac się takim zwrotem"najważniejsze jest dobro
      dziecka"- i chyba właśnie dlatego była pani dyrektor jest wychowawcą - a
      może to kolejny niezrozumiały zwrot bo czy w takiej sytuacji można byc
      wychowawca młodzieży. Cała nadzieja w tym, że jest jeszcze jedno bardzo proste
      i zrozumiałe słowo - DYMISJA!
      • Gość: kleryk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 09:01
        Tak dymisja z Prezydentem na czele, on od lat był informowany o tej sytuacji !!!
    • Gość: gosc IP: *.petrus.com.pl 19.12.05, 13:06
      Niestety mam wrazenie ze znowu skonczy sie na niczym. Pan Fiderewicz ukreci łeb
      sprawie,MOPR powie ze wszystko jest ok, p. Orzechowska popracuje nadal, po czym
      znowu odnajdzie sie cudownie na nowym dyrektorskim stołku... A swoja droga
      ciekawe gdybym to ja zrobił przekret na taka kase w jakim czasie miałbym
      prokuratora na głowie.... Grupa Trzymajaca Władzę w najczystszej postaci
    • Gość: gosc IP: *.petrus.com.pl 19.12.05, 13:10
      PS. Jezeli wiceprezydent Fiderewicz twierdzi, ze sie nic nie stało, to moze tym
      problemem trzeba zainteresowac instytucje sprawujace kontrole nad władzami
      samorzadowymi. Może jak poczuje smród wokół własnego tyłka to weźmie się
      wreszcie do roboty
    • Gość: Młoda gniewna IP: *.jeremi.pl 19.12.05, 16:43
      jak można w obecności mediów twierdzić, że niegospodarność i nadużycia
      finansowe nie są powodem do działań prokuratorskich!!!!!!! gdy w tym samym
      mieście tylko w innej instytucji właśnie prokuratura zajmuje sie
      niegospodarnością dyrektora- taki zarzut panu Drozdowskiemu przedstawiła
      prokuratura o czym pisały gazety. To ciekawe kto faktycznie rządzi pomocą
      społeczną w naszym "pięknym" mieście!!! TO WSTYD I HAŃBA DLA KAŻDEGO
      TORUNIANINA!!!
      PS. Ciekawe dlaczego Prezydent Zaleski milczy...
      • Gość: ble IP: *.wlan.pl 19.12.05, 20:15
        Bo jak zwykle nie ma nic do powiedzenia...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.