> Trzeba jeszcze drogi przyjacielu pójść do lasa, znaleźć odpowiednich rozmiarów
> dębową pałeczkę i postukać się nią intensywnie, adekwatnie do stanu pomrocznośc
> i
> po rozczochranej.
*******************************
Stukanie dębową pałeczką w rydzykowy łeb na niewiele się zda. To przypadek
nieuleczalny.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.