do odpowiednich organów. Jest taka droga wiodąca do sprawiedliwości. Zapewne
uczciwsza i skuteczniejsza niż insynuacje i bezpieczne opluwanie zza węgła. Coś
mi się jednak zdaje, że w Twoim przypadku, dobry człowieku, to należałoby
najpierw wybrać starannie (krótką najlepiej) drogę do dobrego psychoanalityka.
No i koniecznie posłuchać jego rad...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.