Dodaj do ulubionych

Szkoły językowe

11.05.07, 13:37
Kasia Lewicka AJO to jedna z najgorszych możliwych uczelni. Jest niesolidna -
umowy są tak skonstruowane, by w przypadku przerwania nauki uczeń został
strona ponoszącą wszelkie koszty. Piszę to z pozycji nauczyciela w tej szkole.
Niestety, ambicje tej pani sięgają daleko poza możliwości. Naprawdę - nie
polecam tej szkoły.
--
Edytor zaawansowany
  • 31.05.08, 18:35
    Użcie określenia "nierzetelna" w odniesieniu do AJO Kasia Lewicka
    jest jak najbardziej NIEADEKWATNE!To najlepsza szkoła językowa do
    jakiej mialam przyjemnosć uczęszczać!Przed zapisaniem się miałam
    pewne wątpliwości(zwłasza po przeczytaniu opinii gayboya)jednak była
    to świetna decyzja.Atmosfera w akademii-cudowna efekty nauki języka
    od podstaw-zaskakujące przyjemność nauki-ogromna.Naprawdę polecam!a
    gayboy napisał to chyba z perspektywy nauczyciele, który nie został
    zatrudniony w akademii, bo z tego co wiem wymagania są spore.
  • 03.06.08, 15:20
    ciekawe jak do tych wysokich wymagań wobec lektorów mają się stawki
    godzinowe dla nich, bo są one porażające niskie, więc jako lektorka
    omijam szkoły językowe z daleka i mam się wspaniale :-)))
  • 29.06.08, 14:38
    Niestety muszę zgodzić się z opinią gayboya. Metody tej Pani są
    odpowiednie powiedzmy, że przez pierwszy okres nauki od podstaw.
    Jej "metoda" (która tak naprawdę nie jest Jej metodą lecz kompilacją
    kilku szeroko rozpowszechnionych i stosowanych od kilkudziesięciu
    lat metod, m.in. audiolingwalnej) odpowiada we wstępnym etapie
    nauki, kiedy sluchacze zadowoleni sa z przyswojenia duzej ilosci
    slow. Jednak pozniej mozna nabawic sie tylko frustracji. Brak
    solidnych podstaw gramatycznych, konsekwentnie realizowanego
    podręcznika, który umozliwilby systematyczne osiaganie kolejnych
    poziomów sprawności - rownomiernych dla kazdej sprawnosci, bo
    olbrzymie listy slowek, często niepotrzebnych, to nie nauka języka
    tylko cwiczenie pamięci.
    Nie podważam kwalifikacji p. Kasi, bo są one odpowiednie do
    wykonywanej pracy a Jej poziom językowy jako nauczyciela jest
    niewątpliwie bardzo wysoki, jednak zdecydowanie 'metoda' powinna
    zostać przemyślana raz jeszcze i zmodyfikowana, by stac się naprawdę
    skuteczną. Języka nauczymy sie głownie ciężką praca- cudów nie ma.
    Także pracą w domu - więc chwyt reklamowy, że w akademii mozna
    nauczyc sie języka bez prac domowych i nauki w domu jest sloganem
    rzuconym w stronę potencjalnych klientów, chcacych nauczyc sie
    języka bez nakładu własnej pracy. A wszyscy, ktorzy odniesli sukcesy
    ingwistyczne, wiedzą , że jest to po prostu niemozliwe bez
    systematycznej pracy, takze, a moze i glownie, samodzielnej.
    Pozdrawiam.
  • 16.04.09, 15:38
    Osobiście polecam szkołę językową Queen's School. Nie wiem dlaczego nie ma jej
    na liście szkół językowych w Toruniu w gazecie.Kursy językowe w szkole są
    prowadzone bardzo profesjonalnie.Szkoła została także zgłoszona jako jedyna z
    regionu do konkursu mikroprzedsiębiorstwa roku.
  • 05.04.16, 17:27
    szkoła oszustwo finansowe, umowy ma tak skonstruowane że nie możesz zrezygnować, ja straciłam prace , po czym szkoła mi powiedziała że fajnie mogę zrezygnować ale muszę wpłacić resztę rat które mi pozostały pomimo że rezygnuje bo mam ważny powód czyli brak finansów. Mało tego Pani w sekretariacie mnie zapewniała że jak stracę pracę to nie ma żadnych problemów z rezygnacją bo ja miałam taką prace gdzie istniało takie ryzyko. Ja tego nie rozumiem jak szkoła może sobie pozwolić na tego typu działania , przecież to tak psuje opinię. Zniechęciłam się do szkół językowych , widzę że to jedno wielkie oszustwo. Straszą mnie sądem jak nie zapłacę resztę kwoty za kurs( wybrałam system ratalny). Zgodnie z prawem możliwe jest zerwanie umowy z ważnych powodów np. utraty pracy, czyli tak jak w moim przypadku. Umowy zawarte w Queen School zawierają niedozwolone postanowienia umowne i naruszają zasady dobrych obyczajów. Piszę o stronie prawnej tych umów bo wszystko inne w tej szkole było oki, poza tym żę mnie świadomie oszukano. Jestem szczerze zdegustowana taki podejście a chciałam się z nim umówić że jak odzyskam pracę to przyjdę dalej na zajęcia ale opadły mi ręce
  • 13.06.13, 09:43
    Polecam Pigmalion na Chełmińskiej grupy są małe, poziom nauczania wysoki co zaobserwowałam w praktyce kiedy wyjechałam do pracy w Anglii. Mają gratisowe zajęcia tematyczne i korepetycje we wtorki.Nie miałam żadnych problemów z umową.
  • 23.03.17, 10:49
    Ja jestem zadowolona z nauki w 3way. Mają siedzibę na starówce, lektorzy się starają - ja miałam problem z tym, żeby coś mówić, ale ta podpowiedź początku zdania była dla mnie bardzo dobrą drogą, żeby po kilku zajęciach, dukając, bo dukając, ale jednak zacząć mówić.
  • 01.07.16, 09:34
    mam znajomą która chodziła do szkoły na język angielski do pani Lewickiej katarzyny. sama chciałam się zapisać, wiec spytałam się o opinie. oto co usłyszałam:
    -nie ma podręcznika,
    -pani prowadząca zajęcia była opryskliwa dla słuchaczy,
    -pani nauczycielka zachowywała się jakby nie miała kwalifikacji do nauczania angielskiego,
    -nie było wizytacji właścicielki szkoły podczas prowadzonych zajęć,
    -mała ilość gramatyki natomiast duża ilość słówek do nauki, (słówka mogę wziąć z dobrego słownika języka angielskiego)
    Po tym jednak zrezygnowałam, nie chce tracić pieniędzy i czasu na cos, co za sporą kasę nie proponuje mi nawet podręcznika.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.